Dodaj do ulubionych

chyba jednak stol:(!!!!!!!!!!!

18.02.06, 13:11
Mam 22 i to juz moja druga ciaza ktora stace nie potrafie sobie z tym
poradzic jeszcze przez tydzien bede nosila w sobie dzidziusia ktory nigdy sie
nie urodzi.Lekarz nie wykryl dzis pulsu u mojego maluszka.Za tydzien mam
kolejne usg ale lekarz powiedzial zeby nie liczyc na cud do tego plamie dosyc
mocno.Nie wiem jak mam o tym powiedziec mezowi.Po pierwszy poronieniu prawie
sie zalamal.gdy 2 tygodnie temu dowiedzielismy sle ze maluszek w drodze nosil
mnie na rekach.Oczywiscie wiem ze nie kocha mnie tylko za to ze moge mu
urodzic dziecko ale tak bardzo byl szczesliwy.Jestem zalamana.Wcale nie czuje
sie juz kobieta.Moje biedne malenstwo co mam robic....
Obserwuj wątek
    • iwonka232 Re: chyba jednak stol:(!!!!!!!!!!! 18.02.06, 14:09
      Nie wyobrazasz sobie jak mi przykro , modl sie do boga moze naprawde stanie sie
      cud....trzymam kciuki
    • guzmania Re: chyba jednak stol:(!!!!!!!!!!! 18.02.06, 14:23
      Tak mi przykro...,ale może nic nie jest jeszcze przesądzone, może rzeczywiście
      zdarzy się cud?Trzeba wierzyć do końca.Trzymam kciuki, żeby wszystko dobrze się
      skończyło!Pozdrawiam.
    • zeynep Re: chyba jednak stol:(!!!!!!!!!!! 18.02.06, 17:56
      nie mam juz zadnych zludzen nie jestem chyba stworzona by miec dzieci.Tak
      bardzo kocham juz to storzonko ktore jest we mnie chcialabym je moc przytulac i
      piescic ale nie bedzie mi to dane.To straszne ze cos takiego musi nas kobiety
      spotykac ja juz chyba nie odwaze sie zajsc w ciaze za duzo mnie to kosztuje:(
      • m-jak-magi Re: chyba jednak stol:(!!!!!!!!!!! 18.02.06, 20:58
        jest mi niewymownie przykro. sama niedawno przezylam taka strate. jesli jeszcze
        raz mi sie nie uda zastanowie sie nad adopcja..........
        • zeynep Re: chyba jednak stol:(!!!!!!!!!!! 18.02.06, 21:31
          m-jak-magi czy robilas juz wszytskie badania sprawdzajace twoja plodnosc??
          • m-jak-magi Re: chyba jednak stol:(!!!!!!!!!!! 21.02.06, 20:16
            wiesz .. moj lekarz twierdzi ze ze mna wszytsko jest OK ze takie poronienia
            bardzo czesto sie zdarzaja i kiedys jak nie bylo tak dokladnych testow i wiele
            kobiet nawet nie wiedzialo, ze byly w ciazy.
            po zabiegu pobral mi probki do histopatologii i wyniki wykluczyly jakiekolwiek
            konkretne przyczyny poronienia.
            po prostu nie zagniezdzilo sie malenstwo i nie przezylo .........
            to cholernie boli ale staram sie nie myslec o tym. paradoksalnie pomaga mi fakt
            ze nie jestem wyjatkowym przypadkiem.
            absolutnie nie dlatego ze cieszy mnie fakt ze inne kobiety tez cierpia ale
            swiadomosc ze byc moze jest tak jak lekarz mowi...... czasem tak jest.
    • izabela272 Re: chyba jednak stol:(!!!!!!!!!!! 18.02.06, 21:39
      a w którym jesteś tygodniu? Ja z całego serca życzę powodzenia, oby się zdarzył
      cud:)
      • zeynep Re: chyba jednak stol:(!!!!!!!!!!! 18.02.06, 22:29
        w poniedzialek bedzie 7 tydzien ja tez bym chciala aby zdazyl sie cud ale juz
        na to nie licze stracilam nadzie bardzo zle sie czuje 3 dzien plamie boli mnie
        brzuch leki rozkurczowe nie dzialaja to chyba koniec....
    • zeynep Re: chyba jednak stol:(!!!!!!!!!!! 19.02.06, 23:58
      juz tylko kilka godzin do usc nie moge spac cala sie trzese ze strachu:(
      • m-jak-magi Re: chyba jednak stol:(!!!!!!!!!!! 21.02.06, 20:18
        napisz co u ciebie slychac.
        • zeynep Re: chyba jednak stol:(!!!!!!!!!!! 22.02.06, 18:55
          Kochane dziewczyny to co moge teraz powiedziec to to ze zycze wam aby nigdy nic
          takiego was nie spotkalo.JA sama nie wiem jak sobie z ytm poradze psychicznie
          jestem juz wrakiem czlowieka w piatek bede miec zabieg i pozegnam moje
          nienarodzone dzieciatko tak jak zrobilam to dwa lata temu.Przed rodzicami udaje
          ze jestem twarda ze wsyztsko jest ok ale tylko ja i moj maz wiemy co czuja
          rodzice kiedy dowiaduja sie ze nie ma szans chocby przytulic dzieciatko.Nie
          wiem czy bede jeszcze probowac mama powtarza mi ze jestem mloda ze to wplyw
          cywilizacji ze kobiety sa teraz slabsze ale ja tak bardzo sie boje ze strace
          kolejne dziecko.Co mam robic jestem zalamana.szukam wsparcia u meza ale on tez
          czuje sie rozbity obydwoje obwiniamy sie za to co sie stalo on takze czuje sie
          zlamany tym wszytskim nie wiem jak damy sobie rade.Kochane dziewczyny kochajcie
          swoje maluszki nawet jesli jestescie mlodymi mamusiami kochajcie je z calych a
          gdy przyjdzie wam chwila zwatpienia pomyslcie jakimi jestescie szczesciarami bo
          nie wsyztskie kobiety maga miec dzieci........
          • masztako Słuchaj Mamy!! 22.02.06, 19:09
            Mama ma rację! Bardzo CI współczuję i wiem co czujesz. Ja proniłam 2 razy
            własnie w 7/8 tc i miałam jedną ciąże biochemiczną. Zachodzisz w ciążę - TO JUZ
            BARDZO DUZO! wiele kobiet wogóle nie moze zajść. Teraz musisz probić badania -
            cały cykl roznych w tym genetyczne. Zmień lekarza - to ze roznisz 2 ciaze nie
            jest normale, ale to nie znaczy ze nie mozna sobie z tym poradzic. Najlepjej
            zeby teraz kierował Tobą specjalista od patologii ciąży. Ja jestem teraz w
            trzeciej ciąży w 9tc i na pewno bedzie ok bo jestem na odpowiednich lekach i
            pod dobra opieką. Poronienie jest tragedią, pozwól sobie na żal i smutek, ale
            nie poddawaj sie. To nie tylko Twój problem , wiele kobiet to ma, ale z
            poroneiniem mozna walczyć! Gdzie mieszkasz?
            • zeynep mieszkam w turcji:) 22.02.06, 20:48
              • guzmania Re: mieszkam w turcji:) 22.02.06, 20:56
                Bardzo Ci współczuje i bardzo mi przykro...Myślałam o Tobie i miałam nadzieje,
                że jednak zdarzy się cud...Trzymaj się i nie poddawaj!Pamiętaj, że wiara czyni
                cuda.Pozdrawiam.
                • m-jak-magi Re: mieszkam w turcji:) 23.02.06, 20:31
                  tez trzymam kciuki
      • m-jak-magi Re: chyba jednak stol:(!!!!!!!!!!! 22.02.06, 22:10
        napisz jak sie czujesz
        • zeynep Re: chyba jednak stol:(!!!!!!!!!!! 22.02.06, 23:13
          jak moge sie czuc tego chyba nie da sie opisac,te uczucia sa jak czarna dziura
          bez dna;smutek zlosc poczucie winy wszystko co najgorsze.Moze i jestem mloda
          ale juz dawno poczulam ze chce byc matka ale nie moge.......
          • masztako MOzesz 23.02.06, 13:05
            być matka - a ja jestem tego najlepszym przykładem. Tylko musisz znaleść
            specjaliste ktroy Cie poprowadzi DOBRZE!. Następna ciąża juz od zapłodnienia
            powinna być prowadzona na lekach i na pewno sie uda. Odsapnij chwle po tych
            traumatycznych przezyciach, a potem weż głeboki oddech i do dzieła: 1. Znaleść
            specjalistę 2. porobić badania 3. zajsc w ciaze i brac leki. Masz juz plan:)
    • m-jak-magi Re: chyba jednak stol:(!!!!!!!!!!! 24.02.06, 19:17
      mam dzisiaj bardzo zly dzien. wraca do mnie to co niedawno mi sie wydarzylo.....
      • masztako Re: chyba jednak stol:(!!!!!!!!!!! 24.02.06, 19:32
        Tak jeszcze będzie przez jakiś czas... Od jak dawna jesteś mamą Aniołka? napisz
        do mnie na gg 609 5 606.
        • m-jak-magi Re: chyba jednak stol:(!!!!!!!!!!! 26.02.06, 12:24
          ladnie to zabrzmialo - mama Aniolka.
          Normalnie jakos sobie radze, ale jak widze reklame z bobaskami w telewizji to
          wszytko wraca i jakos tak od razu zaczynam plakac. wiesz narazie nie jestem w
          stanie o tym rozmawiac od zabiegu nie minal jeszcze miesiac...........
          • masztako Re: chyba jednak stol:(!!!!!!!!!!! 26.02.06, 13:18
            ja nie mogłam patrzeć na kobiety w ciąży i na sklepy z ciuszkami dla
            maluszków...gdybys jednak sie przekonała do rozmowy - to jestem:)
            • masztako zajrzyjcie tutaj... 27.02.06, 19:38
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11916
              • zeynep Juz po wszytskim:((((((((((( 28.02.06, 00:12
                Jestem juz dwa dni po zabiegu dzis mnie wypisano za szpitala.Fizycznie czuje
                sie jako taka ale moja psychicznie jestem wrakiem.Nie czuje nic jakbym sie
                wypalila.Po zabiegu nawet nie plakalam jestem totalnie znieczulona.Przepisano
                mi tabletki anty depresyjne ale nie bede sie trula chce przez to przejsc razem
                z moim mezem .Sama nie wiem co robic........czuje ze mnie nie ma:(
                • agak14 Re: Juz po wszytskim:((((((((((( 28.02.06, 13:31
                  Jestem z Tobą!!Tak strasznie mi smutno :(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka