Dodaj do ulubionych

a ja się boje...

28.02.03, 11:46
Dziewczyny, nie jestem w ciąży, ale chciałam się popytać, jak to u Was było
zanim się zdecydowałyście na dziecko. Mam 27 lat, dzieciaczka planuję za 2-3
lata i tu juz jest problem - boję się:( Boję się, ze dziecko będzie chore -
to jest silniejsze ode mnie, nie potrafię sobie przetłumaczyć, że większość
dzieci rodzi zdrowych i bez poważniejszych wad... Już nawet zastanawiałam się
czy nie pójść do psychiatry, bo ten strach chyba tak oddala ciągle myśli o
ciąży.
Przepraszam, że piszę na tym właśnie forum, ale chciałabym zapytać, czy nie
miałyście podobnie, a jeżeli tak to jak sobie z tym poradziłyście?

Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamusie:)
martul
Obserwuj wątek
    • lilla.pelicia Re: a ja się boje... 28.02.03, 13:30
      Martul,
      to normalne, każda z nas się boi. To część macierzyństwa. Bałam się piekielnie
      przy pierwszym dziecku, teraz jestem w drugiej ciąży i też się boję. Mój synek
      ma 3,5 roku, a ja cały czas się boję czy nic mu się nie stanie, i tak będzie
      zawsze. Nawet kiedy będzie miał 30 lat, wciąż będę się o niego bała :-)))
      Na poważnie, jeżeli masz jakiekolwiek poważne podstawy do obaw, przebadaj się
      gruntownie przed planowaną ciążą, porozmawiaj z lekarzem o swoich obawach.
      Życzę Ci z całego serca pięknej ciąży i udanego dzidziusia!
      Lilla
      • aputnam Re: a ja się boje... 10.03.03, 22:30
        Nie sadze aby o taki strach jej chodzilo ,ona nie jest w ciazy i nie boi sie o
        dziecko ona boi sie miec dziecko trudno opisac ten strach wlasciwie jest
        iracjonalny .
        Ja tez sie boje.Czego ?nie wiem , a jednoczesnie moglabym odpowiedziec ze
        wszystkiego .
        Czasami mysle ze nigdy nie zdecyduja sie na dziecko ze strachu ktory mnie
        paralizuje , czasmi mysle ze nie sa to normalne odczucia itd. moga one minac
        gdy zajde w ciaze albo urodze , ale mysle tez ze inne czynniki beda motywacja
        do tego abym urodzila dziecko , inne niz moja wlasna nieprzymuszona wola.
        Mam 26l moze jeszcze nie doroslam
        • martul Re: a ja się boje... 11.03.03, 10:09
          Moze masz racje, moze to wlasnie trzeba dorosnac i wtedy strach sam mija?
          Mam taka nadzieje...

          • nika31 Re: a ja się boje... 11.03.03, 10:31
            dziewczyny jestem w 19 tygodniu ciąży i boję się jak cholera. Nie ma dnia żebym
            się nie bała i nie myślała co będzie jak urodzi się mi dziecko z zespołem downa
            mimo że nic na to nie wskazuję. cały czas czytam o chorobach i wadach
            rozwojowych a w 22 tygodniu ide na usg robione przez Roszkowskiego . To podobno
            jeden z najlepszych specjalistów od wad rozwojowych. Wszyscy mnie pocieszają a
            ja mówię sobię gówno prawda , jak urodzi się chorę to ja i tak zostanę z tym
            sama. I wcale mnie nie pociesza fakt że 97 % dzieci rodzi sie zdrowa bo gdzie
            jest powiedzianę że ja będę należała do do tych 97%.
            • ewa291 Re: a ja się boje... 11.03.03, 11:34
              Jestem w30 tyg. ciazy.W 14 tyg mialam robione usg aby okreslic
              prawdopodobienstwo wystapienia trisomi czyli min. zespolu Downa,wyszlo super
              zprawdppodobienstwa 1:567 spadlam do 1:5000.Pozniej doktor zaproponowal mi
              kolejne badania okolo 22 tyg ciazy lub bardziej specjalistyczne niz usg i
              pewnie bardziej inwazyjne a co za tym idzie zagrazajace dziecku .Ipomyslalam -
              po co?A jak mnie zapewnia ze dziecko bedzie chore to mam reszte ciazy zyc w
              bolu, strachu.Przeciez i tak i tak urodze.A strach czy dziecko bedzie zdrowe
              jest w kazdej przyszlej matce tylko trzeba z nim walczyc .A zreszta cale zycie
              to juz strach czy twoja latorosl nie zachoruje pozniej czy nie spotka ja jakis
              wypadek ,itd itp.Wiec cieszmy sie chwila obecna i starajmy sie rozwiewac zle
              mysli bo nasze nastroje wyczuwa nasze malenstwo juz w brzuchu i po co sie juz
              tam ma denerwowac :)
              • nika31 Re: a ja się boje... 11.03.03, 15:17
                ewa291 napisała:

                > Jestem w30 tyg. ciazy.W 14 tyg mialam robione usg aby okreslic
                > prawdopodobienstwo wystapienia trisomi czyli min. zespolu Downa,wyszlo super
                > zprawdppodobienstwa 1:567 spadlam do 1:5000.Pozniej doktor zaproponowal mi
                > kolejne badania okolo 22 tyg ciazy lub bardziej specjalistyczne niz usg i
                > pewnie bardziej inwazyjne a co za tym idzie zagrazajace dziecku .Ipomyslalam -
                > po co?A jak mnie zapewnia ze dziecko bedzie chore to mam reszte ciazy zyc w
                > bolu, strachu.Przeciez i tak i tak urodze.A strach czy dziecko bedzie zdrowe
                > jest w kazdej przyszlej matce tylko trzeba z nim walczyc .A zreszta cale
                zycie
                > to juz strach czy twoja latorosl nie zachoruje pozniej czy nie spotka ja
                jakis
                > wypadek ,itd itp.Wiec cieszmy sie chwila obecna i starajmy sie rozwiewac zle
                > mysli bo nasze nastroje wyczuwa nasze malenstwo juz w brzuchu i po co sie juz
                > tam ma denerwowac :)
                masz rację ja tez urodzę, ale widzisz może to egoizm ale ja nie chciałabym się
                dowiedzieć o jakiś nieprawidłowościach na sali porodowej ale wczesniej żeby się
                jakoś do tego psychicznie przygotować. Po prostu nie lubię być zaskakiwana.
                Wolę najgorszą prawde ale prawdę, niż przeżywac szok na porodówce. Kobieta
                wystarczającą jest wyprowadzona z równowagi bólem, strachem, obcym miejscem
                itp. żeby jeszcze być narażona na dodatkowe stresy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka