Dodaj do ulubionych

Różyczkowy dylemat

26.06.03, 08:40
Witam!

Mam mały dylemat. Zrobiłam badania na IgG i IgM różyczki. Wymnik IgG dodatni
112 (przy normie dodatni większy od 15); IgM ujemny 0,33 (norma ujemny
mniejszy od 0,8). Mam zatem pytanie, czy konieczne jest zaszczepienie?
Wiadomo, że po takiej szczepionce trzeba odczekać aż 3 miesiące z efektywną
prokreacją... Nie biorę pigułek od pół roku i nie mam zamiaru na razie do
nich wracać. Ze staraniem o dziecko nie chcę już dłużej czekać. Proszę o radę
i sugestię, czy bardziej niebezpieczne jest zrezygnować ze szczepionki przy
tych wynikach badań, czy ewentualna ciąża przed upływem 3 miesięcy od
zaszczepienia?? Dziękuję za wszelkie rady.

Obserwuj wątek
    • umasumak Re: Różyczkowy dylemat 26.06.03, 16:37
      Zadne szczepienie na różeczkę nie jest Ci potrzebne. Wynik Igg powyzej normy (
      dodatni ) świadczy o przebytej chorbie i zyskanej odporności na różyczkę. Igg
      to taki "ślad" w pamięci immunologicznej.
      • godiva Re: Różyczkowy dylemat 26.06.03, 17:18
        Dziękuje:) Martwi mnie za to moja pamięc, bo za żadne skarby świata nie jestem
        w stanie sobie przypomniec przechorowanej różyczki...
        Ale skoro tak mówisz - slyszalam, ze ktos mial IgG dodatnie 160 i było
        wystarczajace, to może to moje 112 rzeczywiscie starczy.

        Za to nie jestem uodporniona na toxo:( Mam IgG negatywne 0.4 IU/mL. Szkoda...

        Acha - jeszcze jedno, moe któraś z Was pomoże - wynik morfologii krwi
        podwyższone RDW o 0.2 procent ponad normę (norma 11-15, a ja mam 15.2).

        Dziękuję za sugestie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka