anai4 20.08.03, 06:19 Powiedzcie mi, czy jak się już ma te mdłości to występują one dzień w dzień przez 3 msc, czy można liczyć na jakieś przerwy, chociaż jednodniowe? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wiolarr Re: Mdłości 20.08.03, 10:25 Witaj! Moje mdłości nie trwały 3 miesiące i na Twoim miejscu nie przywiązywałabym się do jakiegoś okresu. To w każdym przypadku wygląda inaczej. Początkowo rzeczywiście miałam je codziennie, pod koniec pojawiały się dni bez tej przypadłości albo męczyła mnie tylko wieczorem. Nie licz dni, bo z własnego doświadczenia wiem, że to tylko wpędza w depresję, szczególnie jeśli trwa dość długo. Postaraj się znaleźć własne "lekarstwo". Mi pomagały landrynki owocowe. Jeśli brak Ci pomysłów, poszperaj na forum, a znajdziesz wiele cennych rad. Trzymaj się, to w końcu mija ... naprawdę:) Pozdrawiam serdecznie. Wiola i 31-tygodniowy dzidzuś. Odpowiedz Link
nunu Re: Mdłości 20.08.03, 12:52 Nie pociesze Cie, nie ma zadnych regul. Prawdopodobnie nie bedziesz miala mdlosci calymi dniami przez cale 3 miesiace. Jednego dnia bedzie lepiej, drugiego gorzej. W miare mozliwosc probuj 'udawac' przed sama soba, ze dobrze sie czujesz, to czasami pomaga. Tez jestem na tym etapie... Odpowiedz Link
meme1 Re: Mdłości 22.08.03, 09:20 ja w przeciagu ciazy nie wymiotowalam ani razu,mdlosci mialam chyba ze 3 razy,wiem za wtedy poomagaja ciasteczka imbirowe:) Odpowiedz Link
lastka Re: Mdłości 22.08.03, 10:23 Mnie męczyły okrutne mdłosci, tak mniej więcej zaczeły się na początku drugiego miesiąca, na początku nie jadłam prawie nic tylko dwie bułeczki dziennie i sto stopniowo rozkładalam je na razty. Największe miałam wieczorem. Teraz jedynie jak jestem na czczo to nie mogę otwierać lodówki, rano mąż robi herbatę z cytryną do tego kanapeczkę i jest ok. Jedz mało ale często, popijaj już po jedzeniu. A mnie na mdłości najbardziej pomagał plaster cytryny tak go sobie cmokałam i przechodziło na jakiś czas. Odpowiedz Link
damakierowa Re: Mdłości 22.08.03, 19:02 ja nigdy naprawde mdlosci nie mialam, ale kazdy dzien na wszelki wypadek zaczynalam od paru krakersow w lozku (na lezaco)(znajdz takie, ktore ci podchodza wczesnie rano) i wody mineralnej w duzej ilosci. Potem sobie jeszcze polezalam z 10-15 minut i bardzo wolniutko zaczynalam dzien. Zawsze nosilam przy sobie krakersy i butelke wody. Pomagalo, zwlaszcza, ze do pracy jedze metrem ok 30 minut. DK Odpowiedz Link