kiciaa19
07.06.11, 20:29
Szukam pomocy. Chciałabym się dowiedzieć, czy istnieją jakieś sposoby na to, aby zabić się, żeby mocno nie bolało. Jestem totalnie zrezygnowana, nie chcę już żyć. Do niczego się nie nadaję i nie, nie wymyśliłam sobie tego - słyszę to od czasu do czasu od innych, jak i różne inne przykre rzeczy. Jestem beznadziejna. Nieśmiała. Małomówna. Nie mam przyjaciół. Zostawił mnie chłopak, który mnie kochał ponad wszystko, a ja to zmarnowałam.. przez to, że jestem właśnie tak beznadziejną osobą. On zrobił dla mnie bardzo wiele, a ja nie potrafiłam wyrażać swoich emocji co do niego i po prostu mnie zostawił, bo mu przeszło to uczucie - przez pół roku myślał, że jest to uczucie całkowicie nieodwzajemnione. Nie potrafię już się pozbierać kolejny raz. Ciągle mnie to spotyka. Nikt nie chce się ze mną zadawać, bo nie jestem towarzyska, jestem nieśmiała, nie za wiele mówię, nie zawsze jestem spontaniczna i mam smutny wyraz twarzy, mimo że starałam się do tej pory jak tylko mogłam żeby zmienić to wrażenie - i nic. Nie chcę tego dłużej ciągnąć. Czuję się nieszczęśliwa i samotna. Śmierć jest jedynym rozwiązaniem.