apolka
22.09.03, 14:45
Witam
Jestem w 10 tyg. do tej pory miałam jedynie mdłości (najczęściej całodniowe,
raz słabsze, raz silniejsze), dotychczas nie wymiotowałam... :-( do dziś.
Dwukrotnie w domu, teraz w pracy też (3x), od rana tylko woda i herbata
zielona, łyk-dwa to gwarancja, że za ok. 5 min. trzeba do łazienki...
Horror, ale zniosę, jeśli tak bywa, boję się jednak, że to jakieś zatrucie.
Powiedzcie, co o tym sądzicie, przeczekać czy szukać lekarza? Boję się o
maleństwo, żeby to mu nie zaszkodziło... . Czuję się fatalnie, dzisiejszy
dzień na nic, ale być musiałam. Aha, od początku łykam duphaston, 3x dziennie.
Proszę o rady, czy takie nagłe wystąpienie wymiotów mieści się w jakiejś
normie? I jeszcze jedno, od wczorajszego wieczora boli mnie też głowa,
wcześniej mi nie dolegała...
Oby to tylko nie jakiś wirus, jak to sprawdzić?