Dodaj do ulubionych

sierpniowa wyprawa

23.07.06, 13:27
Witam wszystkich kręcących serdecznie.Zbliża się sierpień i dość dobry układ
wolnych dni od 12 do 20 sierpnia co daje 9 dni wolnego przy czterech dniach
urlopu.Szkoda by to zmarnować, prawda?
Oczywiście myslę o wypadzie rowerowym.Od dawna marzy mi się przejazd z
Zakopanego, względnie Poronina do Miskolca na Węgrzech - ok 220 km w jedna
strone.Są tam wspaniałe baseny w grotach a teren wokól jest bardzo ciekawy ze
względu na Kras obfitujący w jaskinie i wąwozy.Im bliżej jednak wyjazdu tym
bardziej perspektywa samotnego pedałowania przez 9 dni osłabia moje
postanowienia i boję się że wymieknę do tego czasu.Co innego w grupie.Jestem
po czterdziestce ale duchem i mam nadzieje kondycją chyba młodszy.Preferuję
treking czyli głownie asfalt z możliwością lekkich utwardzonych odcinków
terenowych.Myślę że wystarczyłyby trasy dzienne ok 80 km co dałoby ok 2-3 dni
w samym Miskolcu, byc może mniej bo warto poświęcic dzień postoju w Słowackim
Raju.Noclegi w namiotach na campingach.Oczywiście na takich wyprawach nie
obywa sie bez modyfikacji i zmiany planów na gorąco ale gdyby wszystko z góry
mozna było przewidziec i zapalnowac to zapachniałoby w końcu nuda, prawda?
Mam nadzieję że będzie jakis choć mizerny odzew na moją propozycję , a może
ktos ma ciekawszą? jestem elastyczny i swojej nie traktuję jako ostatecznej.
To chyba by było na początek na tyle, jak mawiał stanisławski....no moze pare
słów o sobie.Mieszkam w Łodzi(a nie w Małkini he he)i mam na imie
Wojtek.Lubie ludzi wesołych i z poczucie humoru.Mam nadzieję że do takich sie
zaliczam.Cenie u innych zdolności do kompromisu i umiejętnośc dostosowania
sie do większości.Na trasie to bardzo ważne.Teraz to już naprawę na tyle .
Obserwuj wątek
    • dawidbkr03 Re: sierpniowa wyprawa 23.07.06, 16:35
      Witam Cię Wojtku.Twoja propozycja mnie zaciekawiła choć nie wiem czy będę mógł
      ją zrealizoawć.Jestem podobnie jak ty z Łodzi i w podobnym wieku mam wolne od
      ok.10 sierpnia do końca i próbuje kogoś namówić na jakiś wypad myśle o
      połączeniu górskich wycieczek{bieszczady tatry}rowerowych tras i wodnych
      atrakcji dysponuje małym samochodem rowerem który nadaje się na trochę krótsze
      wypady niż opisywałeś.Podaje swój tel.606386768 może znajdziemy jakiś wspólny
      kierunek wyprawy pozdrawiam Mateusz
      • gawo Re: sierpniowa wyprawa 25.07.06, 13:47
        Cześć Mateuszu,
        Dzieki za odzew.Ja tez myslałem o tym żeby samochodem ale samemu przy
        żarłoczności mojego po prostu się nie opłaca.Przydałby się jeszcze jedna osoba
        do kompletu...no i bagażnik na dachu.
        Jeśli chodzi o twoje sugestie tzn. połaczenie wodnych atrakcji z górkami i
        rowerem to do głowy przychodzi mi tylko Zalew Soliński i tereny wokół i jezioro
        Żywieckie.Tak sie składa że w tych dwóch miejscach byłem niedawno.Są jeszcze
        ewentualnie Pieniny z Zalewem Czorsztyńskim chyba.Nie znam go za bardzo i nie
        wiem czy mozna się w nim kąpać.Nie wiem jaki masz rower ja raczej szosowy więc
        po górach za bardzo nie mogę chyba że po asfalcie.Reasumując warto by dobrać
        jeszcze jedną osobe...wiadomo - benzyna coraz droższa i można by cos
        zaplanować.Póki co możemy się kiedyś spotkac np. w Łagiewnikach i pojeżdzić po
        łódzkich plenerach.Sprobuje zadzwonić jak tylko odzyskam swoja komórkę he
        he.Pozdrowienia...
        • dawidbkr03 Re: sierpniowa wyprawa 25.07.06, 20:31
          Jeśli chodzi o samochód to ja mam gaz co wychodzi 15pl za 100km.A tak poza tym
          to jestem częstym bywalcem baru w Lagiewnikach -"Modrzewiak" krańcówka autob.66
          jeśli mamsz czas w sobotę lub niedzielę to możemy się tam spotkać pozdrawiam
          Mateusz
          • gawo Re: sierpniowa wyprawa 26.07.06, 20:52
            Ok, telefon mam - Wojtek
    • 007.bond Re: sierpniowa wyprawa 28.07.06, 19:46
      Witam Panów
      Z dialogu wynika że już wsystko uzgodniliście ale jakby nie to spieszę
      poinformać ze może i bym był zainteresowany-Dla informacji podaję ze część tego
      odcinka już przebyłem...na rowerze oczywiście w odwrotna stronę tzn odcinek
      Nova Spiska Wieś-Słowacki Raj(po szlakach wykluczona jazda)-Tatrzańska łomnica-
      Zakopane.Pozdrawiam Marek
      • gawo Re: sierpniowa wyprawa 30.07.06, 16:37
        Cześć Mateuszu i Marku,
        Parę konkretów które są efektem ślęczenia przy kompie i nad mapą przez
        dzisiejsze ,niedzielne przedpołudnie, cobyście mieli jakiś pojęcie o naszej
        podróży:
        Wersja pierwsza : Jedziemy pociągiem z Łodzi (nie wiem skąd jest Marek)22.45 do
        Poronina w którym lądujemy o 6.44 w sobotę - koszt biletu ok 50 zł,
        Wersja druga :walimy jak burza samochodem Mateusza, po czym porzucamy go na
        czas wyprawy na parkingu strzezonym lub u bacy po polskiej lub slowackiej
        stronie,
        Potem juz na rowerkach z Łysej Polany do Hrabusic gdzie na kempingu Podlesok za
        całe 60 koron słowackich rozbijamy namioty i spędzamy nockę.
        "Z rannym pianiem kogutów" he he gramy wsiadanego i walimy dalej lub
        opcjonalnie poswięcamy dzień na łażenie po wąwozowych drabinach Słowackiego
        Raju i zachwycamy się przyrodą , a naprawdę jest czym.wiem bo byłem.
        Ten odcinek liczy niecałe 80 km,
        Nastepny etap z Hrabusic do Gombaska juz w Słowackim Krasie , blisko granicy z
        Węgrami.Odcinek liczy ok.75 km. Śpimy na kempingu o tej samej nazwie za 60
        koron slowackich.Udało mi sie wyczytać ze od 16 do 20 sierpnia będą tam
        uczestnicy jakiegoś międzynarodowego biegu na orientacje ale myślę że dla nas
        jakies miejsce sie znajdzie jak nie tam to w okolicy.
        Tu wypadało by zostac przynajmniej jeden dzień i zwiedzić jaskinie Gombasecką i
        przy samej granicy Jaskinie Domicę .Obydwie to cud natury i razem ok 3 km
        podziemnych korytarzy do zwiedzania ,koszt chyba troche ponad 100 koron za
        jedną.
        Następny odcinek to przekroczenie granicy na wysokości miejscowości
        węgierskiej Aggtelek.Tej samej nazwy jest Park Narodowy który koniecznie musimy
        spenetrować a głównie jaskinie Baradla która łączy się z Domica pod ziemią.Za
        komuny mozna było zatem przekroczyć granicę węgiersko slowacką pod ziemią.Teraz
        nie bo stosunki wzajemne tych państw nieco ostygły.
        I tutaj sprawa do przegłosowania :poniewaz ten teren jest bardzo atrakcyjny
        turystycznie możemy poprzestać na wycieczkach po nim lub jeśli czas pozwoli
        skrócic nieco to zwiedzanie na rzecz ostatniego etapu do Parku Narodowego
        Bukowe Góry i do Miskolca lub bezpośrednio w Góry Bukowe z pominięciem Miskolca
        lub bezpośrednio do Miskolca z pominięciem Gór Bukowych.Sam Miskolc nęci
        systemem fajnych basenów naziemnych jak i w podziemnych grotach z cieplutka
        termalna wodą.Kosztu biletów wstępu nie znam.Gdybyśmy wybrali którys z tych
        wariantów "węgierskich" konieczny byłby nocleg po węgierskiej stronie np. na
        kempingu w miejscowości Rapashuta w Bukowych Górach, kosztu nie znam ale to
        mały kemping więc nie sądzę że dużo choć kempingi węgierskie śa droższe od
        słowackich.Musicie zabrać ze sobą lekkie namioty i cos ciepłego z odzieży do
        łażenia po jaskiniach w których temperatura nie przekracza 10 stopni ciepełka.
        Droga powrotna do omówienia następnym razem bo teraz juz nie chce mi sie
        pisać.Powrót - najpózniej 20 siernia i tu jest lekki problem bo pociągi z
        zakopanego do Łodzi to na ogół albo expresy albo Intercity przez Warszawę więc
        trzeba pogłówkować, ale tu póki co oddaje pole myslenia Wam. Pozdrawiam - Wojtek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka