Dodaj do ulubionych

Z Krynicy Zdrój do Krynicy Morskiej

26.09.08, 15:32
Hej!

W połowie września wybrałem się rowerem nad Bałtyk - śladem
bywającego na tym forum "drzejmsa-buonda" - z Krynicy Zdrój do
Krynicy Morskiej. Przed kilkoma dniami dotarłem na Mierzeję Wiślaną.
Było to dla mnie nowe doświadczenie gdyż dotychczas znacznie więcej
chodziłem, niż jeździłem.

Zapraszam do lektury relacji z tej drogi:
terakowski.republika.pl/krynice.htm
Obserwuj wątek
    • a54 Re: Z Krynicy Zdrój do Krynicy Morskiej 28.09.08, 07:51
      Rozumuję, że intencją wyprawy była przejażdżka z Krynicy do Krynicy.

      Jak i kiedy ustalaliście trasę, z jakich map korzystaliście? Ze zdjęć wynika, że jechaliście również drogami polnymi i leśnymi. Czy te odcinki też mieliście zaplanowane wcześniej?

      Czy noclegi rezerwowaliście wcześniej? Ja kiedyś (nie będąc na rowerze) miałem drobne problemy ze znalezieniem kwatery w Ustce(!) na dwie lub trzy doby w drugiej połowie września, wszyscy tłumaczyli się, że już jest po sezonie i zawiesili działalność.
      • e.qba Re: Z Krynicy Zdrój do Krynicy Morskiej 29.09.08, 15:57
        Hej!
        Napisałeś:

        > Rozumuję, że intencją wyprawy była przejażdżka z Krynicy
        > do Krynicy.
        Dokładnie tak.

        > Jak i kiedy ustalaliście trasę
        Narysowałem na mapie najkrótszą linię prostą łączącą Krynicę Zdrój z Krynicą
        Morską, a następnie wytyczyłem trasę przejazdu prowadzącą możliwie najbliżej tej
        linii, starając się unikać głównych dróg.

        > z jakich map korzystaliście?
        Z ogólnodostępnych, topograficznych map wojskowych w skali 1:100.000

        > Ze zdjęć wynika, że jechaliście również drogami polnymi i leśnymi.
        > Czy te odcinki też mieliście zaplanowane wcześniej?
        Tak.

        > Czy noclegi rezerwowaliście wcześniej?
        Tak.

        Pozdrawiam serdecznie!
        • robertrobert1 Re: Z Krynicy Zdrój do Krynicy Morskiej 30.09.08, 19:12
          e.qba napisał:

          > > Rozumuję, że intencją wyprawy była przejażdżka z Krynicy
          > > do Krynicy.
          > Dokładnie tak.
          >
          > > Jak i kiedy ustalaliście trasę
          > Narysowałem na mapie najkrótszą linię prostą łączącą Krynicę Zdrój
          z Krynicą
          > Morską, a następnie wytyczyłem trasę przejazdu prowadzącą możliwie
          najbliżej te
          > j
          > linii, starając się unikać głównych dróg.

          Kiedys, kiedy wybieralem sie na pierwsza rowerowa wyprawe, tez tak
          postapilem. To jest sensowne jesli chce sie dojechac z pkt A do pkt
          B. Jednak taka droga omija wiele ciekawych miejsc. Czesto nie jest
          sie swiadomym, ze 10-20 km od wytyczonej trasy jest wiele ciekawych
          rzeczy do zobaczenia. A tak jedziemy tylko na azymut. Przestrzegam
          nad takim planowaniem tras. Radze korzystac z przewodnikow.

          > > Ze zdjęć wynika, że jechaliście również drogami polnymi i
          leśnymi.
          > > Czy te odcinki też mieliście zaplanowane wcześniej?
          > Tak.

          Ale jak sadze one w zaden sposob nie byly soordynowane z trasami
          rowerowymi, nieprawdaz?
          • e.qba Re: Z Krynicy Zdrój do Krynicy Morskiej 30.09.08, 23:00
            Hej!

            Napisałeś:

            > To jest sensowne jesli chce sie dojechac z pkt A do pkt B.
            Dokładnie taki był mój zamiar.

            > Jednak taka droga omija wiele ciekawych miejsc [...]
            > Radze korzystac z przewodnikow.
            Taka droga prowadzi przez wiele ciekawych miejsc, o których informacji próżno szukać w przewodnikach. Co absolutnie nie oznacza, iż korzystanie z przewodników uważam za zbędne.

            > Ale jak sadze one w zaden sposob nie byly skoordynowane z trasami
            > rowerowymi, nieprawdaz?
            Owszem, nasza trasa nie była skoordynowana ze ścieżkami rowerowymi, a jeżeli sporadycznie nimi prowadziła, to przez przypadek.

            Pozdrawiam serdecznie!
            • robertrobert1 Re: Z Krynicy Zdrój do Krynicy Morskiej 01.10.08, 12:02
              Co innego ścieżki czyli drogi rowerowe a co innego szlaki rowerowe. Te pierwsze mają charakter lokalny i tylko separują rowerzystę od wielkiego ruchu samochodowego. Te drugie mają o wiele wieksze zadanie: prowadzą przez wiele km łącząc poszczególne miasta a nawet regiony i pokazują najprzyjemniejszą drogę do jazdy na rowerze.
              • wolff1 Re: Z Krynicy Zdrój do Krynicy Morskiej 01.10.08, 19:47
                Weź nie żartuj z tymi szlakami!
                W Polsce praktycznie nie istnieją sensowne szlaki i ja bym ich
                nikomu nie polecał. Nie raz czytałem relacje rowerzystów, którzy
                nabrali się na takie teksty jak Twoje o tym jakie to szlaki są
                wspaniałe i kończyli pchając rower z bagażem w głębokim piachu.
                Szczególnie rejon pólnocno-wschodni słynie z
                takich "międzynarodowych udogodnień" (Białowieża, Suwalszczyzna).

                Ja bym wręcz zalecał trzymanie się od takich szlaków z daleka,
                znacznie lepiej planować wyprawę w oparciu o mapę samochodową
                wybierając boczne drogi - to unikniemy takich niespodzianek jak
                szukanie oznakowania co chwilę, czy jazdy po nawierzchni zupełnie
                nie nadającej się na rower z bagażem.
                • robertrobert1 Re: Z Krynicy Zdrój do Krynicy Morskiej 02.10.08, 10:45
                  wolff1 napisał:

                  > W Polsce praktycznie nie istnieją sensowne szlaki i ja bym ich
                  > nikomu nie polecał. Szlaki istnieja i nie sa takie zle chociaz daleko im do sieci szlaków w Czechach. > Nie raz czytałem No właśnie... Ty czytałeś a ja doświadczyłem. Ściana wschodnia pod tym względem jest tragiczna podobnie jak okolice Warszawy jednak Śląsk, Wielkopolska i Pomorze to już inna bajka. > wspaniałe i kończyli pchając rower z bagażem w głębokim piachu.
                  A wspaniałe bornholskie szlaki ze stromizną 22%? Kto to przejedzie? Ale to są wyjątki. > Szczególnie rejon pólnocno-wschodni słynie z
                  > takich "międzynarodowych udogodnień" (Białowieża, Suwalszczyzna).
                  >
                  > Ja bym wręcz zalecał trzymanie się od takich szlaków z daleka,
                  > znacznie lepiej planować wyprawę w oparciu o mapę samochodową
                  > wybierając boczne drogi - to unikniemy takich niespodzianek. Jak ktoś jeździ tak jak ty tylko po szosie i na wprost to mapa samochodowa wystarcza. jak
                  > szukanie oznakowania co chwilę, czy jazdy po nawierzchni zupełnie
                  > nie nadającej się na rower z bagażem.

                  Ale to jest przygoda!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka