grochemosciane 31.12.06, 12:09 Najlepsze życzenia rzecz jasna składam, by dla na był to znowu szcząśliwy rok: i w Polsce i w Czechach (w Czeskiej Republice dla wrażliwszych - Czech Republik) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sieczu Re: V Novym Roce! 31.12.06, 18:51 Trzy błędy w trzech językach: CZ: powinno być v novém roce! PL: szczęśliwy zamiast szcząśliwy ENG: Czech Republic Chyba za dużo szampana... Ja oczywiście składam życzenia wszystkiego najgorszego wszystkim czechofilom i fałszywym Czechom. Mówię publicznie: studia w Czechach są do kitu, a niektórzy wykładowcy wybijają swoje narodowe kompleksy na polskich studentach. Odpowiedz Link
grochemosciane Re: V Novem Roce! 31.12.06, 19:35 Ano: tylko też nie przesadzaj: predse w polskich uczelniach też jest vemi ruznie: myślę, że też znajdziesz takovych kteri się wyżywają na studentach, a pewnie i tacy co strasznnie na napotkanych Czechach! Ja w Prze słuchałem świetnych wykładów na teologi dziekana: i do dzisiaj sobie przypominam niektóre kwestie! Odpowiedz Link
sieczu Re: V Novem Roce! 31.12.06, 20:26 Na czeskich studentach to ja się będę wyżywał jeśli mi się kiedyś uda podjąć studia doktoranckie. Już teraz marzę jak się kiedyś zemszczę za egzamin z łotewskiego, na którym usłyszałem: "U nas na zaliczenie trzeba umieć 100%" i tylko mnie usadzili (test gramatyczny napisałem bezbłędnie, w części ustnej nie wiedziałem jednego słowa). Zobaczymy jak pójdą pozostałe egzaminy, ale na razie jestem ze studiów bardzo niezadowolony. Odpowiedz Link
grochemosciane Mistrzu! to gdzie ty studiujesz? 31.12.06, 21:41 Mam nadzieję, że za jeden błąd Cię tylko odesłali? Odpowiedz Link
sieczu Re: Mistrzu! to gdzie ty studiujesz? 31.12.06, 21:52 No w Brnie na MU. Z początku było fajnie, ale jak zaczęli zadawać do wykucia tabelki odmian z innej części mowy co tydzień przy nauce języka od zera na pierwszym semestrze to już przestało być. Jeszcze jeden wykładowca wściekł się na mnie, kiedy zasugerowałem mu, żeby napisał przykład na tablicy. Tragedia. Odpowiedz Link
grochemosciane A dlaczego w Brnie? 01.01.07, 09:09 Myślę, że są sympatyczniejsze miejsca do studiowania: choćby bliskobrzmiące Berno, nie mówiąc już o Fryburgu: pozdrawiam noworocznie! Odpowiedz Link
axayacatl Sěču, Sěču, Sěču !!! 01.01.07, 12:00 Nevím kdo ti, co udělal nebo neudělal. Ale když si člověk přečte tvoje příspěvky, tak musí nabít dojmu, že všichni obyvatelé ČR nemají nic lepšího na práci než tě šikanovat, omezovat a provokovat. Opravdu tomu nerozumím. V Brně jsem studoval 5 let a myslím si, že tamější atmosféra (jak na školách, tak ve městě)je dost tolerantní na to, aby "skousla" jednoho Poláka. Jestli trpíš "protičeským komplexem" a tvůj pobyt u nás je taková nesnesitelná tragédie, jak všude popisuješ, proč nedostuduješ někde v Polsku? Tím, že na fóru "Čechy" budeš psát samé "pozitivní zprávy z ČR" končící třemi vykřičníky, si vyhlídky na dostudování nezlepšíš. P.S. Ty tři vykřičníky ti ale chválím. Člověk to ani nemusí číst a ví o čem to bude. :)) Odpowiedz Link
grochemosciane Ja si velice dobre vspominam... 01.01.07, 15:02 A może ktoś nie lubi Polaków: to sie przecież zdarza... Odpowiedz Link
sieczu Re: Sěču, Sěču, Sěču !!! 01.01.07, 15:40 Nie piszę, że wszyscy Czesi tacy są, ale sporo z nich cierpi na jakieś kompleksy. Podobnie jest z osobami na moim kierunku. Z niektórymi normalnie rozmawiam, niektórzy mnie olewają a niektórzy nawet na "ahoj" nie odpowiedzą. Odnośnie wykładowców, to egzamin z łotewskiego był pierwszym moim takim przypadkiem a usadziła mnie studentka w moim wieku, która po licencjacie uczy łotewskiego wspólnie z nawiedzonym Niemcem. Pewnie cieszy się z możliwości egzaminowania i chce pokazać swoją moc. Ten drugi nauczyciel, któremu podpadłem to Litwin. Co do studiowania w Polsce. Ja studiuję w Bielsku-Białej zaocznie. I porównując studia w Bielsku-Białej i Brnie muszę stwierdzić, że Bielsko-Biała wygrywa pod względem zaangażowania wykładowców (chociaż w Brnie niektórzy też są bardzo fajni) i ich podejścia do uczniów, natomiast Brno pod względem zaplecza (biblioteki, stołówki). W Bielsku uwielbiam chodzić na zajęcia, w Brnie przed niektórymi chce mi się wymiotować. Tak na marginesie. Mam nadzieję, że tego nie czytają poloniści z Brna... Odpowiedz Link