Dodaj do ulubionych

G ł ó w n y Rynek

22.07.08, 12:43
www.zyciekalisza.pl/?str=54&id=19219
Brawo (mb)!

Sprawą najważniejszą jest określenie jaki Główny Rynek chcemy mieć.
Rynku XIX-wiecznego nie ma i już nigdy nie będzie, ocalały z niego
zaledwie dwie kamienice. Mamy rynek XX-wieczny, międzywojenny, i tak
jak pisze Greffen, zachwycający przyjezdnych (sam byłem świadkiem
zachwytu nad ratuszem, który nam, kaliszanom, spowszedniał, a może
nawet wydaje się nieco kanciaty i przyduży). Jestem przekonany, że
właśnie ta międzywojenność jest ogromną szansą dla rynku, zarówno w
sensie urbanistyczno-architektonicznym, jak i tzw. turystycznym.

Mamy w Polsce rynki gotyckie, renesansowe, z czasów Rzeczypospolitej
Obojga Narodów, także takie, których kształtowanie zakończyło się w
XIX w. Nie ma jednak w Polsce rynku czasów Drugiej Rzeczypospolitej,
czasów owianych legendą, nostalgicznych, czasów, jakimi dla Polaków
pozostaną już chyba na zawsze.

Wszyscy w kraju chcą mieć rynki "stare", "cesarsko-królewskie" itd.,
ale żadne miasto nie mogłoby reklamować swojego rynku jako "Główny
Rynek Drugiej Rzeczypospolitej". Nie mamy szans w konkurencji z
Rynkiem Głównym w Krakowie, Rynkiem Wielkim w Zamościu, Długim
Targiem w Gdańsku czy Rynkiem w Lublinie. Ale mamy inną szansę,
ogromną, szansę na rynek unikatowy w skali kraju, także dlatego, że
w międzywojennej Gdyni nie ma przecież rynku :).

Mamy jeszcze inną szansę, drugą, nie mniejszą, bo tuż obok mamy pl.
św. Stanisława, i tam możemy realizować wizję placu XIX-wiecznego,
bo takim ocalał i takim jest do dzisiaj. Tym placem Kalisz wpisuje
się na listę miast o znakomitym układzie urbanistycznym, gdzie obok
rynku głównego mamy rynek pomocniczy (choć pl. św. Stranisława nigdy
rynkiem nie był) – Kraków z Małym Rynkiem i Wrocław z Placem Solnym.

To na razie tyle. :)
Obserwuj wątek
    • ok333 Re: G ł ó w n y Rynek 22.07.08, 13:00
      WW , fajnie to ujales. Oby tylko wladza nie ograniczyla sie G R?
      Mnie osobisccie dla II -RP obszaru brakuje szacunku dla kaliskiej
      tradycji wojskowej i 29 pulku Stzrelcow Kaniowskich i jego tworcy
      plk Julisza Waltera i zolnierzy, ktorzy oddali zycie z Ojczyzne.
      Pomnik 29 pSK, tak czy owak musi wrocic do klimatu kaliskiego !
      • ok333 Re: G ł ó w n y Rynek 22.07.08, 13:15
        ok333 napisał:

        > WW , fajnie to ujales. Oby tylko wladza nie ograniczyla sie G
        R?
        > Mnie osobisccie dla II -RP obszaru brakuje szacunku dla kaliskiej
        > tradycji wojskowej i 29 pulku Stzrelcow Kaniowskich i jego
        tworcy
        > plk Julisza Waltera i zolnierzy, ktorzy oddali zycie z Ojczyzne.
        > Pomnik 29 pSK, tak czy owak musi wrocic do klimatu kaliskiego !


        Uuooops. Oplk. Ulricha oczywiscie chodzi . mjr Walter to kolejna
        postac z tego Panteonu.
        • kaliszman Re: G ł ó w n y Rynek 22.07.08, 19:08
          To prawda,że nasz ratusz,czy tez GR budzi wiekszy zachwyt u
          turystów,niż u samych kaliszan.Zgadzam się z wami oboma,ale jedno
          jest pewne,nie mozemy pozwolić,aby remont GR był fuszerką,gdyż
          nastepny remont,może odbyć się w następnym wieku:)
    • szycha-ns Re: G ł ó w n y Rynek 22.07.08, 21:31
      Nie zapomnę jak pewne wydawnictwo z Warszawy zwróciło się do mnie z
      prośbą o fotografie Rynku z zastrzeżeniem, że musi ono pokazywać
      wielowiekową tradycję miasta. Na nic zdały się moje tłumaczenia, że
      zabudowa to w większości budynki nie mające nawet 100 lat...
      Ostatecznie, kiedy zapoznali się z podstawowymi faktami dotyczącymi
      miasta, wycofali się z tej prośby akceptując inne fotografie. Kalisz
      ma to szczęście w nieszczęściu, że został zniszczony na początku XX
      wieku, a nie te ok. 30 lat później, jak chociażby Warszawa.
      Kaliskiemu Rynku nie można odmówić autentyczności, przecież to nie
      jest “ fantazja na temat” jak np. Gdańsk, tylko autentyczna zabudowa
      początku XX wieku. Można żałować poprzedniego budownictwa, pięknego
      ratusza, ale mamy to co mamy i można z dumą nazwać to zabytkiem.
      Jasne, że nie każdemu taki Ratusz musi się podobać, ale trzeba się
      zgodzić, że to prawdziwe dziedzictwo II RP. Osobiście nie przepadam
      za tą atmosferą, wolę rynki z niższą, XIX wieczną zabudową jakie ma
      np. Ostrów, Zduny, Jarocin czy Środa Wielkopolska (przykłady z
      naszego “podwórka”), ale to kwestia gustu. Trzeba zrozumieć, że
      kaliski Rynek jest po prostu inny, co może oczywiście przyciągać
      turystów. Nie raz oprowadzałem po nim swoich gości i za każdym razem
      wszyscy byli zachwyceni- łącznie z nauczycielami z Berlina, a to już
      coś :-) Nie były to puste słowa, tylko szczere opinie. Nie rozumiem
      tylko dlaczego w Kaliszu nie poświęca się większej uwagi odbudowie
      miasta po I wojnie światowej. Przecież takie muzeum/ ciekawie
      przygotowana ekspozycja mogłaby przyciągać sporo turystów (wystawa
      na wieży ratuszowej to jednak nie to...). Doskonale zdajemy sobie
      sprawę, że doświadczenia Komitetu Odbudowy Kalisza były
      wykorzystywane w innych miastach, może warto to zaakcentować?
      • greffen Re: G ł ó w n y Rynek 22.07.08, 23:43
        A my mamy już przezwisko "PI i Sigma z przybysze z Mat Planety" kto pamięta
        dziwne czasy to może tez i pamięta też i dziwne stworki zajmujące się dziwnymi i
        nikomu niepotrzebnymi rzeczami ( w tym mieście). Bardzo dziękujemy za miłe
        opinie one bardzo podtrzymują na duchu kiedy robi się za kogoś "dziwnego" co
        chce nie wiadomo czego.
        • ok333 Re: G ł ó w n y Rynek 23.07.08, 16:47
          greffen napisał:

          > A my mamy już przezwisko "PI i Sigma z przybysze z Mat Planety"
          kto pamięta
          > dziwne czasy to może tez i pamięta też i dziwne stworki zajmujące
          się dziwnymi
          > i
          > nikomu niepotrzebnymi rzeczami ( w tym mieście). Bardzo dziękujemy
          za miłe
          > opinie one bardzo podtrzymują na duchu kiedy robi się za
          kogoś "dziwnego" co
          > chce nie wiadomo czego.

          ROBMY SWOJE!!! :) My i tak nie przechodzimy obojatnie obok niczego.
          Obcy nam jest ,,tumiwisizm'' ! Przyklad mamy w Lodzi - tam drzewka i
          krzewy w nocy sadza :).To nie duchy, to zwykli ludzie tacy jak my -
          pomiedzy 25 - 66 rokiem zycia .
      • wolf2007 Re: G ł ó w n y Rynek 25.07.08, 12:53
        mnie osobisce sie duzo bardziej podoba ten ratusz od tego drugiego
    • cytryna_zx Re: G ł ó w n y Rynek 23.07.08, 02:07
      Nasz prezydent był już kiedyś w Rzeszowie na konsultacjach w sprawie darmowego
      internetu, więc może i w sprawie rynku dowiedziałby się czegoś ciekawego.
      Rzeszowski rynek po przebudowie zyskał wspaniały klimat, a przy okazji miasto ma
      nową atrakcję turystyczna w postaci trasy podziemnej.
      inwestycje.rzeszow.pl/forum/viewtopic.php?t=89
      epodkarpacie.com/index.php?&action=more&news_id=605
      epodkarpacie.com/index.php?page=gallery&gallery_id=12
      • kaliszman Re: G ł ó w n y Rynek 23.07.08, 08:14
        N.ie liczyłbym,że nasz prezydent weźmie przykład z Rzeszowa.Wiele
        miast w Polsce przewyższa Kalisz w wielu aspektach,takich
        jak,gospodarka,kultura czy polityka regionalna.Nie wiem,czy to taki
        wielki problem dla naszych władz ściągnąć dobre wzorce od innych
      • ok333 Re: G ł ó w n y Rynek 23.07.08, 16:49
        cytryna_zx napisał:

        > Nasz prezydent był już kiedyś w Rzeszowie na konsultacjach w
        sprawie darmowego
        > internetu, więc może i w sprawie rynku dowiedziałby się czegoś
        ciekawego.
        > Rzeszowski rynek po przebudowie zyskał wspaniały klimat, a przy
        okazji miasto m
        > a
        > nową atrakcję turystyczna w postaci trasy podziemnej.

        Poki co nie mamy jeszcze ani Rynku, ani internetu !!! Sa tylko
        koszty !
        • ok333 Re: G ł ó w n y Rynek ... z epoki II RP 14.01.09, 10:28
          Ratusz już ma pomysł na zapadające się płyty na Głównym Rynku.
          Jaki ? Otóż zamierza zastosować bazaltową, międzywojenną kostkę ,,z
          odzysku''. Vide :

          www.zyciekalisza.pl/index.php?str=54&id=32166
          Powstanie chyba kolejny problem. Skąd pobrać g r a n i t o w y
          krawężnik? Ten wydłubany z ul.Pułaskiego już się ,,rozszedł''! Czym
          się obwiedzie bazaltową kostkę z ulic Żwirki i Wigury oraz z Hożej???
          • ok333 Re: G ł ó w n y Rynek ... z epoki II RP 14.01.09, 13:39
            Nie dziwcie się,że staramy się dopilnować krawężników i kostki
            bazaltowej też będziemy pilnowąć. Bo te deficytowe artykuły nie
            znikają tylko u nas w Kaliszu. Maciu tutaj przylad z Radomia :

            kluzinski.blox.pl/2008/10/Gdzie-jest-kostka-bazaltowa-urzad-wszal.html

            Tam też nie mogą się doliczyc. Tamtejsza władza także ,,buja'' :).
            • ok333 Re: G ł ó w n y Rynek ... geologia na bruku 14.01.09, 14:21
              Dlaczego zabytkowe kaliskie bruki są dla nas tak ważne? Raz,że ten
              bruk czy krawężniki granitowe są zabytkowe i świadczą o kunszcie
              rzemiosła kaliskiego. Dwa, że te bruki są piękne ( tylko nie
              driverów :) ). Trzy, można na nich przeprowadzać lekcje geologii.
              Oto przykład z Miasta Królewskiego Krakowa, dużo bogatszego w
              zabytki niż starożytny Kalisz :

              www.krakow.friko.pl/html/w_wulkanicznym.html
              • cytryna_zx Re: G ł ó w n y Rynek ... geologia na bruku 14.01.09, 14:42
                Nie wiem czy jest jakiś bardziej wytrzymały od bruku materiał na ulice. Na
                szczęście wszystkie ulice w centrum kryją pd tym beznadziejnym asfaltem cudowny
                bruk, do którego będzie można kiedyś wrócić!
                • ok333 Re: G ł ó w n y Rynek ... geologia na bruku 14.01.09, 20:59
                  cytryna_zx napisał:

                  > Na szczęście wszystkie ulice w centrum kryją pd tym beznadziejnym
                  >asfaltem cudowny bruk, do którego będzie można kiedyś wrócić!

                  Po ,,aferze'' z granitowymi krawężnikami z Pułaskiego, wcale nie
                  jestem pewien czy one tam zostały. Nie podzielam Twojego optymizmu.
                  Potrzebuję namacalnych dowodów.
          • cytryna_zx Re: G ł ó w n y Rynek ... z epoki II RP 14.01.09, 14:34
            Ciekawe na jaki fragment rynku by im starczyło tej kostki. A tak w ogóle
            dlaczego kwestią rynku zajmuje się ZDM ?? Po pierwsze jest potrzeba
            przeprowadzenia gruntownych badań archeologicznych, a następnie kompleksowa
            rewitalizacja śródmieścia. Wszędzie widać tylko fuszerkę!!
    • kaliszanin2 Kto to powinien robić? 23.07.08, 15:13
      Skąd wziąć takich ludzi jak ci z Komitetu Odbudowy i kto mógłby im
      utorować drogę do decydowania o sprawach miasta, a przynajmniej
      Starówki?
      • o00 Co dalej ze starówką? 10.12.08, 18:19
        "Życie Kalisza": Co dalej ze starówką?


        Władze Kalisza wciąż nie mają pomysłu na zagospodarowanie swojego
        najbliższego otoczenia, czyli placu wokół ratusza i przyległych do
        niego uliczek

        Ostatnio przypomniała o tym Kaliska Inicjatywa Obywatelska,
        stowarzyszenie, które nie ukrywa swojego krytycznego stosunku do
        ekipy prezydenta Janusza Pęcherza i otwarcie przyznaje, że zamierza
        startować w najbliższych wyborach samorządowych. – Chcemy wreszcie
        wiedzieć, jaki jest ten pomysł na restaurację śródmieścia Kalisza?
        Czy przypadkiem nie dąży się tylko do tego, żeby przejąć atrakcyjne
        lokale użytkowe i rozprowadzić je wśród swoich? – pytają działacze
        KIO, Grażyna Bartoszek-Szłapak, Mariusz Chlebowski i Andrzej
        Surowiak. Nawiązują tym samym do wciąż trwającego sporu między grupą
        kupców mających swoje sklepy w śródmieściu a władzami Kalisza. To
        ważne także dla przeciętnych kaliszan: jak w przyszłości ma wyglądać
        starówka i jakie mają być jej funkcje? Czy handlowe – a więc powinno
        pozostać tam jak najwięcej sklepów różnych branż? Czy tylko
        reprezentacyjne? Ale w takim razie śródmieście powinno żyć, a nie
        ożywią go same tylko siedziby banków i salony telefonii komórkowej.
        Krótko mówiąc, co tam będzie? – Ma być ogłoszony konkurs, ale
        wcześniej musimy zastanowić się nad jego warunkami. Wszyscy zgadzamy
        się co do tego, że w śródmieściu powinny nastąpić zmiany. Ale czy
        mówimy tu tylko o Głównym Rynku, czy także o ulicy Śródmiejskiej,
        św. Stanisława, Franciszkańskiej i Zamkowej? W przypadku kamienic
        prywatnych my nie możemy dyktować właścicielowi, co tam ma być. Ale
        w przypadku kamienic miejskich na pewno nie będziemy dążyli do tego,
        by zajmowały ją banki czy salony z telefonami komórkowymi.
        Kawiarnie, sklepy, butiki – proszę bardzo – mówi Ryszard Bieniecki,
        dyrektor Kancelarii Prezydenta.

        (kord) www.zyciekalisza.pl/index.php?str=54&id=30020
        • greffen Re: Co dalej ze starówką? 11.12.08, 23:39
          Tymczasem trwają prace przy fontannie która z grzybków przeistoczy się w
          "nastroje". Chciałbym być złym prorokiem, ale to co zobaczyłem od razu nastrój
          mi popsuło. Dla mnie jak na razie wieś pełną gembą. No ale zobaczymy na końcowe
          efekty.
          • wielkopolskawschodnia Re: Co dalej ze starówką? 11.12.08, 23:59
            No bo to jest wieś pełną gębą (i nie chodzi tu jedynie o fontannę).
            • rytwin1974 Re: Co dalej ze starówką? 12.12.08, 09:14
              Witam Panów.
              Sprawa naszego Rynku Głównego bardzo mi leży na sercu, bardzo.. Z perspektywy
              czasu i odległości widzę jak marnieje, szarzeje, bo brakuje nań pomysłu. Ale to
              nie jedyna przyczyna złego stanu rzeczy. Brakuje ze strony władz konkretnych
              działań! Trzeba po prostu przeprowadzić porządną i mądrą rewaloryzację ścisłego
              centrum. Panowie z ratusza muszą przestać udawać, że znają sie na wszystkim i
              powinni posłuchać urbanistów, historyków sztuki i miłośników miasta. Niech
              wzorem będzie podejście z lat dwudziestych i trzydziestych XX wieku. Mamy
              wspaniały ratusz, rynek i całe średniowieczne centrum. Nadanie nowej
              szaty(rewaloryzacja) samo napędzi pod ratusz kawiarnie i przede wszystkim ludzi
              chcących tu coś zjeść, posiedzieć czy pospacerować. Na koniec jeszcze jedno.
              Pracuje w urzędzie, który zatwierdza m.inn. takie projekty. i uwierzcie mi
              Panowie, że teraz jest wręcz bum i moda na rewaloryzację rynków i ryneczków
              dzięki środkom unijnym. Zakres prac jest mniejszy lub większy, podobnie jest z
              ostatecznym rezultatem, ale jest po prostu CHĘĆ wykorzystania środków z UE. Nasz
              Kalisz choć piękny, to taki niemrawy, aż krew człowieka zalewa! Pozdrawiam
              serdecznie braci Kaliszan:)
              • greffen Re: Co dalej ze starówką? 13.12.08, 02:33
                Nic dodać nic ująć ot głos fachowca.
                • greffen Re: Co dalej ze starówką? 13.12.08, 02:45
                  Tymczasem zapraszam do obejrzenia "paskudy"
                  www.kalisz.pl/portal.php?aid=news&news=1229087015494261276407b
                  Oczywiście to moja opinia subiektywna opinia.
                  • greffen Re: Co dalej ze starówką? 13.12.08, 02:47
                    Te głowy przypominają mi znaki zapytania Quo vadis Calisia?
                    • wielkopolskawschodnia Re: Co dalej ze starówką? 13.12.08, 17:19
                      Ratusz chwali się każdą wiochą: fontanną bez wody (!), drewnianym
                      tortem... Aż litość nad ratuszowymi człowieka bierze.

                      I dlaczego, do cholery, po prostu nie wyremontowano tych grzybków!?
                      • greffen Re: Co z grzybkami 14.01.09, 19:50
                        Likwidacja grzybków nie świadczy dobrze o zrozumieniu miejskiej przestrzeni.
                        Warto zwrócić uwagę że nazwa "fontanna grzybków" wpisała się (mówiąc naukowym
                        językiem) w semiotyczną przestrzeń miasta. Kaliszanie mówili spotkajmy się "pod
                        grzybkami" i to zostało im bezpowrotnie zabrane. W dodatku nowa fontanna jest
                        wyjątkowo wątpliwej urody. Dlatego boję się wszelkich nowych pomników i pomysłów
                        na "uatrakcyjnienie" miasta.
                        • ok333 Re: Co z grzybkami 14.01.09, 20:53
                          Tak,to prawda Greffenie. Zauważ, że wladze usiłuja cos niby dla
                          mieszkańców zrobić , ale boją sie przedstawienia projektów czy ich
                          propozycji do wcześniejszego uzgodnienia. Nie chcą dialogu, bo boją
                          się ewentualnej krytki. Lepiej spiep...ć, niż dopuścić do dialogu.
                          A co do grzybków, już sie koło nich nie umówimy. Pewnie pójdą na
                          złom,bo miedż jest w cenie. Zostały nam ,,brzydkie kaczątka'' :).
                          • wielkopolskawschodnia Re: Co z grzybkami 15.01.09, 11:18
                            Nie żebym bronił Miasta, ale gdyby nawet Ratusz chciał przeprowadzać
                            tzw. konsultacje społeczne, to po prostu nie ma z kim. Może najwyżej
                            złapać paru przechodniów na Głównym Rynku i zapytać o zdanie. Jednak
                            gusta przechodniów nie byłyby chyba właściwą miarą rzeczy...
                            • ok333 Re: Co z grzybkami 15.01.09, 13:52
                              wielkopolskawschodnia napisał:

                              > Nie żebym bronił Miasta, ale gdyby nawet Ratusz chciał
                              przeprowadzać
                              > tzw. konsultacje społeczne, to po prostu nie ma z kim. Może
                              najwyżej
                              > złapać paru przechodniów na Głównym Rynku i zapytać o zdanie.
                              Jednak
                              > gusta przechodniów nie byłyby chyba właściwą miarą rzeczy...

                              Zauważyłem właśnie.
                              Ostatnio celuje w tym metropolitarny T E L E S K O P !!
                            • jp-1 Re: Co z grzybkami 15.01.09, 13:58
                              Masz rację. Obawiam sie, ze wiekszosc mieszkanców np.aprobuje budowę
                              parkingu przy Łaziennej, nie zdając sobie sprawy z wartości zespołu
                              pojezuickiego. Lepiej więc zeby Miasto nie słuchało Bogu ducha
                              winnej opinii publicznej:) Wystarczy, ze będzie liczyło się z opinią
                              forumowiczów:)
                              • wielkopolskawschodnia Re: Co z grzybkami 15.01.09, 14:33
                                Nie sądzę, by opinia forumowiczów podyktowana była jakimś interesem,
                                a już interesem własnym w żadnej mierze (w odróżnieniu od żywotnego
                                interesu pracowników CKiS i ich samochodów). Większość mieszkańców
                                aprobuje budowę parkingu, to prawda, sam się nawet temu dziwię, ale
                                większość mieszkańców nie widzi w zespole kolegium jezuickiego
                                żadnej wartości (historycznej, architektonicznej, kulturowej), tym
                                bardziej, że w stanie obecnym kolegium przypomina raczej zaśmieconą
                                ruinę, w której nocują bezdomni (sami to widzieliśmy z cytryną_zx) i
                                w której trudno dostrzec co innego niż wstydliwą ruinę właśnie.

                                Ale to przypomina sytuację, w której ktoś chciałby (w dobrej wierze)
                                zamalować zagrzybiałe renesansowe freski farbą olejną, żeby było
                                czysto i porządnie, bo przecież zagrzybiała sciana wygląda okropnie.
                                Zapomina przy tym, że jest jeszcze inne wyjście, że freski można
                                poddać renowcji i uzyskać efekt niepomiernie lepszy od lamperii.

                                Co do opinii publicznej natomiast, to bardzo smutne zdanie o niej
                                wygłosił kiedyś Napoleon Bonaparte. :/
                                • jp-1 Re: Co z grzybkami 15.01.09, 16:12
                                  > Nie sądzę, by opinia forumowiczów podyktowana była jakimś
                                  interesem,
                                  > a już interesem własnym w żadnej mierze (w odróżnieniu od
                                  żywotnego
                                  > interesu pracowników CKiS i ich samochodów).

                                  Nawet przez mysl mi nie przeszło, ze opinie zamieszczane na tym
                                  forum mogą być podyktoane własnym interesem. Zyczyłbym sobie, aby
                                  jak najwiecej ludzi przejawiało taką troskę o miasto jak forumowicze.

                                  > Większość mieszkańców
                                  > aprobuje budowę parkingu, to prawda, sam się nawet temu dziwię,
                                  ale
                                  > większość mieszkańców nie widzi w zespole kolegium jezuickiego
                                  > żadnej wartości (historycznej, architektonicznej, kulturowej), tym
                                  > bardziej, że w stanie obecnym kolegium przypomina raczej
                                  zaśmieconą
                                  > ruinę, w której nocują bezdomni (sami to widzieliśmy z cytryną_zx)
                                  i
                                  > w której trudno dostrzec co innego niż wstydliwą ruinę właśnie.
                                  >
                                  > Ale to przypomina sytuację, w której ktoś chciałby (w dobrej
                                  wierze)
                                  > zamalować zagrzybiałe renesansowe freski farbą olejną, żeby było
                                  > czysto i porządnie, bo przecież zagrzybiała sciana wygląda
                                  okropnie.
                                  > Zapomina przy tym, że jest jeszcze inne wyjście, że freski można
                                  > poddać renowcji i uzyskać efekt niepomiernie lepszy od lamperii.
                                  >
                                  Ja to doskonale rozumiem, ale do mniej swiadomych mieszkanców nie
                                  mozna miec pretensji. Winą za taki stan obarczam wyłacznie władze
                                  miasta. To one swoim działaniem utwierdzają mieszkanców w
                                  przekonaniu, ze zgrzybiałe freski mozna zamalowac farbą olejną.
                                  Tak wygodniej
                                  • gladki0 Re: Co z grzybkami 15.01.09, 16:37
                                    Tak wygodniej i taniej! Tyle tylko, że przy okazji rodzą się
                                    tacy ,,myśliciele'', którzy zadają pytania w rodzaju ,,a kto to ten
                                    Macew był?''. Pewnie Ruski i to z podpleszewskiego Macewa.Oczywiście
                                    nie obrażając zacnych mieszkańców tej miejscowości :).
                                    • jp-1 Re: Co z grzybkami 15.01.09, 17:20
                                      gladki0 napisał:

                                      > Tak wygodniej i taniej! Tyle tylko, że przy okazji rodzą się
                                      > tacy ,,myśliciele'', którzy zadają pytania w rodzaju ,,a kto to
                                      ten
                                      > Macew był?''. Pewnie Ruski i to z podpleszewskiego
                                      Macewa.Oczywiście
                                      > nie obrażając zacnych mieszkańców tej miejscowości :).

                                      albo ratuszowi urzednicy, przekonani o istnieniu ulicy niejakiego
                                      Babina :)
                                      • greffen Re: Co z grzybkami 15.01.09, 20:04
                                        Niestety wszystkie te okropne sprawy typu fontanna "nastroje" (nazwa słuszna -
                                        mnie się od niej nastrój popsuł) jest wynikiem obojętności mieszkańców. Na
                                        naszym forum czynnie działa może 5 osób.
                                        • prezesmarcin Re: Co z grzybkami 16.01.09, 07:00
                                          caly czas wychodzi brak porzadnej prasy lokalnej np mutacji GW,
                                          ktora by takie tematy poruszala.

                                          ps. bije sie w piers -tez sie ostatnio opuscilem i raczej jestem
                                          biernym niz czynnym uczestnikiem forum. wstyd ;-(
                                          • ok333 Re: Co z grzybkami 16.01.09, 09:16
                                            prezesmarcin napisał:

                                            > caly czas wychodzi brak porzadnej prasy lokalnej np mutacji GW,
                                            > ktora by takie tematy poruszala.
                                            >

                                            Niby na to wychodzi, ale jak by tam były zatrudnione
                                            lokalne ,,siły;; , to też niewiadomo jaki byłby efekt. Może
                                            metropolię rozciągnęliby na całe województwo.

                                            > ps. bije sie w piers -tez sie ostatnio opuscilem i raczej jestem
                                            > biernym niz czynnym uczestnikiem forum. wstyd ;-(

                                            Prezes, don't worry, składkę możesz płacić w euro :). 3m się.
                                        • cytryna_zx Re: Co z grzybkami 16.01.09, 10:35
                                          Greffen ma rację. Za mało ludzi interesuje się tym co dzieje się obecnie w
                                          Kaliszu, a gdzie tu mówić o historii. Miasto i media musiałyby podawać do
                                          wiadomości mieszkańców chociaż ważniejsze fakty z historii Kalisza nawiązując do
                                          obecnych wydarzeń. Chodzi mi o to, że np. w temacie o budowie parkingu po
                                          "margarynie" powinno być napisane co tam ma powstać i po co, a w drugiej części
                                          artykułu należałoby podać najważniejsze informacje historyczne dotyczące całego
                                          kolegium i otoczenia. Może wtedy mieszkańcy przejrzeliby na oczy? W gazetach
                                          lokalnych próżno szukać informacji o ważniejszych stronach internetowych i
                                          portalach dotyczących naszego miasta, a może właśnie taka informacja jest
                                          potrzebna, bo mało kto wie np. o tym forum?
    • wielkopolskawschodnia Re: Co z grzybkami 16.01.09, 12:03
      Cytryna, problem jest dużo poważniejszy niżby mogło się wydawać. Bo
      gdyby nawet owe media chciały napisać, to n-i-e są w stanie napisać
      nic rzetelnego, bo nie mają żadnego rzetelnego źródła.

      Cała rzetelna literatura to raptem "Osiemnaście wieków Kalisza" pod
      redakcją Gieysztora i "Dzieje Kalisza" pod redakcją Rusińskiego,
      pierwsza już nieco przystara (zmieniło się choćby spojrzenie na
      wiele spraw), druga opiewa dokonania gospodarki socjalistycznej
      (połowa książki o tym własnie traktuje). A kronikarski "Rocznik
      Kaliski" sprawy nie uratuje.

      Sytuacja wynika z wieloletnich zaniedbań. Nie ma lokalnego ośrodka
      naukowego, który prowadziłby badania i działalność wydawniczą. Przez
      lata Poznań się tym za bardzo nie zajmował, bo Kalisz to dla nich
      już inny region, nie związany przecież z Poznańskiem, teraz to już w
      ogóle nie ma żadnych publikacji, Warszawa napisała chyba sto razy
      więcej, ale PAN ma na głowie cały kraj. O tym jak Miasto traktuje
      KTPN pisać nie będę – każdy widzi. Jest z-a-p-a-ś-ć, kolejna. :(
      • wielkopolskawschodnia Re: Co z grzybkami 16.01.09, 12:10
        Grzechem głównym Ratusza jest brak koncepcji i planu działania.

        Ratuszowi po prostu chcą/muszą coś robić, no i robią... "coś". Tu
        postawią betonkę, tam zmienią nastroje... a wszystko razem pasuje
        jak kwiatek do kożucha albo pięść do nosa.

        Najgorsze w tym wszystkim jest marnotrawienie "trudnego pieniądza",
        jakim jest pieniądz publiczny, ale – jak widać – to marnotrawienie
        trudnego pieniądza ratuszowym przychodzi bardzo łatwo.
        • wielkopolskawschodnia Re: Co z grzybkami 16.01.09, 12:26
          Zrozumieć też nie mogę, jak można było nająć taką firemkę jak to
          całe "Art Fountains" (na stronie miasta ratuszowi nawet nazwy firmy
          poprawnie napisać nie umieją): www.artfountains.pl/
      • cytryna_zx Re: Co z grzybkami 16.01.09, 12:54
        KTPN jest rzeczywiście traktowane skandalicznie, a jest to chyba jedyna
        organizacja tego typu w Kaliszu. Straciliśmy wiele po utracie województwa i
        tracimy nadal. Szansę dalszego rozwoju Kalisza widzę jedynie po utworzeniu
        Akademii Kaliskiej, która powinna wykształcić ludzi bardziej wrażliwych na
        obecne problemy. Tylko co dalej.... Gdzie takie osoby znajdą prace? Jak wiadomo
        w naszym regionie jest mały wybór kierunków studiów i brakuje prężnie
        rozwijającego się uniwersytetu w Kaliszu, w którego strukturach mogłyby
        powstawać różnego typu niezależne koła i organizacje. Większość osób które
        chciałyby się dalej rozwijać woli wyjechać do większych miast, bo tam jest
        łatwiej o prace. Brakuje u nas firm i organizacji w których mogli by znaleźć
        prace ludzie bez wykształcenia technicznego. Dopiero sobie zdaje sprawę jakiej
        wielkości jest to problem i nie da się tego zmienić tak od zaraz. W miastach
        wojewódzkich jest dużo większa perspektywa rozwoju, bo znajdują się tam
        instytucje i organizacje o znaczeniu regionalnym. Zniżając nas do rangi powiatu
        straciliśmy wiele ;(

        Fontanna jest obrzydliwa, projektant i wykonawca powinien zostać wyłoniony w
        drodze konkursu!
        • greffen Re: Co z grzybkami 16.01.09, 17:26
          Pozwolę się nie zgodzić z moim przedmówcą w jednej kwestii. Powołania Akademii
          kaliskiej. Jesteśmy w tej kwestii manipulowani i wykorzystywany jest nasz
          lokalny patriotyzm. W kaliskim wykonaniu "Akademia kaliska" to byłoby "coś"
          prawie jak uniwersytet. Ale prawie robi różnicę. Po pierwsze kto by miał tam
          uczyć? Nie mamy kadr dydaktyczno naukowych i zaplecza naukowego czyli biblioteki
          z prawdziwego zdarzenia. To są rzeczy które tworzy się latami dysponując
          olbrzymimi pieniędzmi.W wykonaniu kaliskim na budynkach Wydziału Pedagogiczno
          Artystycznego i PWSZ zawisły by dumne tabliczki z napisem akademia kaliska,
          stroje dziekańskie zmieniłyby się w rektorskie ...i nic po za tym. Za to ciepłe
          posadki znalazłoby mnóstwo zjaw które mają znajomości. Paradoksalnie moja dość
          znaczna niezależność spowodowana jest tym że moje zacne szefostwo znajduje się w
          Poznaniu gdyby było inaczej musiałbym zamilknąć albo odejść. Przypominam też że
          chyba żadna z kaliskich uczelni nie posiada wystarczającej ilości samodzielnych
          pracowników naukowych (tj od tytułu habilitowanego) aby otworzyć tu studia
          doktoranckie.
          • cytryna_zx Re: Co z grzybkami 16.01.09, 17:56
            Greffen i wszystko jasne :(
    • wielkopolskawschodnia Re: Przebudowa Głównego Rynku 09.02.09, 16:12
      Z relacji Cytryny wiem, że na przebudowę Głównego Rynku ma zostać
      ogłoszony konkurs. Tylko czy wpadną tu ludzie z miasta X, którzy o
      historii miasta wiedzą NIC i zrobią jakiś prowincjonalny "deptak"
      (albo pustynię, jak to uczyniono z placem św. Józefa)?

      Konieczna jest wielomiesięczna publiczna d-y-s-k-u-s-j-a, określenie
      priorytetów a następnie uzgodnienie warunków konkursu. Obawiam się,
      że Główny Rynek zostanie potraktowany podobnie jak fontanna na placu
      Kilińskiego.

      A wtedy to ja po prostu zapadnę na depresję i na miasto już wyjść
      nie będę w stanie. Pewnie ku czyjejś uciesze.
      • jp-1 Re: Przebudowa Głównego Rynku 09.02.09, 23:09
        No własnie, okreslenie priorytetów. Jednym z priorytetów powinno byc
        załozenie, ze wszystkie uliczki dochodzące do Rynku są deptakami
        (docelowo). Projekt przebudowy Gł.Rynku mogłby nawet obejmować te
        uliczki, albo jeszcze lepiej takze "pl.sw.Stanisława"
        • greffen Re: Przebudowa Głównego Rynku i plac św józefa 09.02.09, 23:50
          Cieszę się że wreszcie dochodzi do głosu pogląd że z placu św. Józefa zrobiono
          całkowitą pustynię i jeszcze tak sprytnie posadzono drzewa żeby całkowicie
          zasłoniły pałac Komisji Wojewódzkiej
          • sobieray-3 Re: Przebudowa Głównego Rynku i plac św józefa 10.02.09, 11:22
            Podzielam Wasz pogląd w sprawie uliczek dochodzących do Gł.Rynku,
            ale na nim samym nie widzę jednak możliwości położenia tej ,,second
            hand'' kostki granitowej z ul.Zwirki i Wigury, Hożej i składowiski
            ZDM. Kostką powinna być wyłozona właśnie w tych wąziutkich
            uliczkach - deptakach. Po niej nie może odbywać się szybki ruch,
            spacer owszem.Odnośnie placu św.Józefa tez się zastanawiam, którego
            inzyniera od kształtowania krajobrazu z kaliskiego Ratusza -
            koncepcje zrealizowano? To ,,majstersztyk'' :(.
            Plac ,,św.Stanisława'', to oddzielny i pilny problem. Pierwsza
            sprawa to nadanie nazwy oficjalnej. Drugi problem - samochody.
            Trzeci - biało-czerwone ,,orurowanie'' samego placyku ( a także
            innych miejsc w Mieście. W katalogach producentów galanterii
            żeliwnej Miasto napewno znałazłoby odpowiedni modael dla Kalisza.
            • wielkopolskawschodnia Re: Główny Rynek i place Nowego Miasta 11.02.09, 17:44
              Przebudowa Głównego Rynku musi być poprzedzona studium urbanistyczno-
              architektonicznym układu komunikacyjnego Nowego Miasta i przedmieść.

              Główny Rynek – plac św. Stanisława – dawny plac Zamkowy i plac Jana
              Kilińskiego – plac św. Józefa – Nowy Rynek – Koński Targ, plus Aleja
              Józefiny i plac Wojciecha Bogusławskiego.

              Bez określenia funkcji każdego z nich i relacji między nimi nie ma
              nawet co się zabierać za przebudowę Głównego Rynku.

              I zdaje się, że pomylono kolejność zadań. Najpierw bowiem powinny
              iść badania archeologiczne, później przebudowa. Chyba, że Ratusz
              chce pobadać i wszystko zasypać piachem na następne sto lat.
    • ok333 Re: A tymczasem w ... Kielcach 11.02.09, 17:19
      ... podczas prac archeo w Rynku odkryto r a t u s z

      www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20081211/POWIAT0104/653117057
      • kaliszman Re: A tymczasem w ... Kielcach 12.02.09, 22:05
        miasta.gazeta.pl/gorzow/1,86061,6248968,Centrum_Gorzowa_czeka_na_wizje.html
        • kaliszman Przemyśl 25.02.09, 22:12
          www.eprzemysl.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=86&Itemid=63%20
    • o00 Re: G ł ó w n y Rynek i rzeka 11.03.09, 17:16
      Nie pamiętam kto i w którym wątku, ale ktoś (chyba Greffen) pytał o
      rzekę przepływającą przez Główny Rynek.

      Bieg rzeki i podział na parafie opisuje dokładnie Marta Młynarska w
      artykule "Proces lokacji Kalisza", OwK, t. 1, na stronach 112–113.
      • o00 Re: G ł ó w n y Rynek i rzeka 11.03.09, 17:35
        Tam też informacja, że sukiennice wznisiono przez 1291, s. 119.
        • kaliszman Re: G ł ó w n y Rynek i rzeka 13.03.09, 14:54
          Jak to jest, w Poznaniu potrafia robić deptaki w centrum, u nas nie.
          miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,6376668,Bedziemy_miec_deptak_na_Wroclawskiej_.html
          • sobieray-3 Re: G ł ó w n y Rynek i rzeka 13.03.09, 15:45
            No bo oni - urzednicy i mieszkańcy - tam w Poznaniu, Krakowie
            potrafia myśleć o PRZESTRZENI PUBLICZNEJ :)
            A u nas się myśli jak tu upchnąć, przepchnąć wylewające się jak lawa
            wulkaniczna potoki samochodów. Niech sprzedaż rośnie tak, by na
            jednego mieszkańca przypadał przynajmniej jeden pojazd. Do tego 2
            rowery na rodzinę i pies! A turyści :)? A pieśi ? Niech idą sobie do
            sanktuarium albo na cmentarz ... komunalny, heh.
    • wielkopolskawschodnia Re: Linie G ł ó w n e g o Rynku 24.03.09, 22:33
      Czy ktoś wie kiedy pierzeje Głównego Rynku nazwano liniami?

      Linia A – między ul. Zamkową i ul. Mariańską
      Linia B – między ul. Łazienną i ul. Rzeźniczą
      Linia C – między ul. św. Stanisława i ul. Śródmiejską
      Linia D – między ul. Złotą i ul. Kanonicką
      • ok333 Re: Linie G ł ó w n e g o Rynku 25.03.09, 10:19
        wielkopolskawschodnia napisał:

        > Czy ktoś wie kiedy pierzeje Głównego Rynku nazwano liniami?
        >
        > Linia A – między ul. Zamkową i ul. Mariańską

        ,,Czynklówka''( od ok.pol.XVIII wieku) wystepuje tylko u B.Kunickiego

        > Linia B – między ul. Łazienną i ul. Rzeźniczą

        brak określenia

        > Linia C – między ul. św. Stanisława i ul. Śródmiejską

        Pierzeja ,,Piekielna''

        > Linia D – między ul. Złotą i ul. Kanonicką

        Pierzeja ,,Redlicha'' także tylko u B.Kunickiego

        Wyjaśnienie nazw, a także opisy kamienic i ich właścicieli
        znajdziemy w ,,Balladach'' :

        Określenie ,,linja'' pewnie jest okresleniem ,,odautorskim'' może
        Rusińskiego?
        www.info.kalisz.pl/ballady/ballnaj.htm
        • gladki0 Re: Linie G ł ó w n e g o Rynku 25.03.09, 10:55
          Tutaj znalazłem na ,,polskich szlakach'' taki ,,cudowny'' opis , ale
          niestetu pierzei ani linij :( nie zaznaczono :

          ,,RYNEK W KALISZU

          Rynek Kalisza to centralny plac miasta, odnowiony, kolorowy i
          kuszący, by się tu na chwilę zatrzymać. Pośrodku Rynku w I połowie
          XX wieku wzniesiono piękny, renesansowy Ratusz, na planie kwadratu,
          z wewnętrznym dziedzińcem. Z usytuowanego na ratuszowej wieży punktu
          widokowego podziwiać można całą starówkę miasta. ''

          żródło :www.polskieszlaki.pl/rynek-w-kaliszu.htm
        • o00 Re: Linie G ł ó w n e g o Rynku 25.03.09, 12:33
          U Kunickiego miła informcja, że Fryderyk Suck, złotnik, labolatornię
          (zakład złotniczy) prowadził w domu przy ulicy Trouńskiej 10.

          www.info.kalisz.pl/ballady/ballnaj.htm 18 akapit.

          A to ten sam Suck, którego srebra można oglądać w wirtualnym MHMK, a
          których jak na razie nikt na aukcji nie kupił. :)
          • ok333 Re: Linie G ł ó w n e g o Rynku 25.03.09, 13:51
            o00 napisał:

            > U Kunickiego miła informcja, że Fryderyk Suck, złotnik,
            labolatornię
            > (zakład złotniczy) prowadził w domu przy ulicy Trouńskiej 10.
            >
            > www.info.kalisz.pl/ballady/ballnaj.htm 18 akapit.
            >
            > A to ten sam Suck, którego srebra można oglądać w wirtualnym MHMK,
            a
            > których jak na razie nikt na aukcji nie kupił. :)

            Jak informowała mnie p.Halina Marcinkowska - Gmina Żydowska we
            Wrocławiu - na jej prośbę - usiłowała negocjować z włascicielem
            cenę srebrnej skarbonki pogrzebowej wystawionej na aukcji, a
            pochodzącej z kaliskiego warsztatu Sucka. Właściciel nie wyraził
            jednak zgody.
          • ok333 Re: okolice G ł ó w n e g o Rynku-złotnicy 25.03.09, 14:18
            o00 napisał:

            > U Kunickiego miła informcja, że Fryderyk Suck, złotnik,
            labolatornię
            > (zakład złotniczy) prowadził w domu przy ulicy Trouńskiej 10.
            >
            > www.info.kalisz.pl/ballady/ballnaj.htm 18 akapit.
            >
            > A to ten sam Suck, którego srebra można oglądać w wirtualnym MHMK,

            WW , a przypadkiem nie spotkałeś sie z wyrobami innego złotnika
            kaliskiego - Johanna Schingele ?
    • wielkopolskawschodnia Re: Jaki p i ę k n y ratusz! 25.03.09, 16:25
      Tutaj.
      • gonzo62800 Re: Główny Rynek 28.03.09, 05:52
        Nie wiem czy już ktoś nie wspominał ale znalazłem dziś info:
        www.echokalisza.pl/miasto-kalisz/wiadomoci/827-uatrakcyjni-centrum-kalisza-konkurs-na-projekt.html
        • gladki0 Re: Główny Rynek 28.03.09, 10:47
          gonzo62800 napisał:

          > Nie wiem czy już ktoś nie wspominał ale znalazłem dziś info:
          > www.echokalisza.pl/miasto-kalisz/wiadomoci/827-uatrakcyjni-centrum-kalisza-konkurs-na-projekt.html


          To teraz ..owe toto'' ma się zwać ,,Plac Wokół Ratusza'' :)???
          • wielkopolskawschodnia Re: G ł ó w n y Rynek 28.03.09, 13:25
            Bardzo przepraszam za zbyt swobodną szczerość, ale sprawa zdaje się
            wyglądać tak: państwo Rada i ratuszowi usłyszeli gdzieś, że należy
            organizować konkursy (trąbiliśmy o tym na prawo i lewo), ale państwo
            Rada i ratuszowi nie doczytali, że konkursy ma organizować nie UM,
            tylko, DO JASNEJ CHOLERY!, Stowarzyszenie Architektów Polskich lub
            Towarzystwo Urbanistów Polskich lub oba te stowarzyszenia razem, a
            nie państwo urzędnicy! Kto ma oceniać nadesłane prace – państwo
            urzędnicy!? No to wybiorą nam projekt, który IM się spodoba, np. w
            takim samym stylu i guście jak fontanna na placu Jana Kilińskiego.

            No i co? No już miało być tak pięknie, a tu dalej wieje wiochą.
            • o00 Re: U r z ę d n i c z y Główny Rynek 30.03.09, 01:11
              No to już wiemy, czego na Głównym Rynku potrzebują nasi urzędnicy.
              Nasi urzędnicy potrzebują kolejnej ach-fontanny i zdrojów wodnych.

              Sami siebie mianowali urbanistami, architektami, historykami. I już.
              I sami będą wybierać projekt. Bo oni są od rządzenia. Więc będą nam
              rządzić. Na całego.
              • sobieray-3 Re: U r z ę d n i c z y Główny Rynek 30.03.09, 09:46
                Jak uczy historia Miasta na Głównym Rynku studnie(zdroje)były d w i
                e , Tylko jakby drugą zainstalować, to i tak będzie kolidowała
                z ,,betonką'' :). Fontanny też bym nie eliminował , bo zmienia
                jonizację na ujemną i w zasmrodzonym Kaliszu Centralnym jest
                niezbędna, niech sobie szemrze.Lepsza taka fontanna, niż synogarlice.
                • o00 Re: U r z ę d n i c z y Główny Rynek 30.03.09, 12:18
                  Jonizacja mówisz... No to może od razu postawić tam tężnie!?

                  Taaak... i trzy fontanny, takie same jak na pl. Jana Kilińskiego, a
                  obok nich jeszcze ze trzy rustykalne studnie, takie z daszkami, żeby
                  było przy czym fotki trzaskać. No i koniecznie żeby zostało miejsce
                  na dwie budy z hot-dogami, żeby się turysta-pielgrzym mógł posilić.

                  Będzie w urzędniczym guście, po wsiowemu, i spodoba się każdemu, bo
                  przecież, jak wszyscy wiemy, bo wyjaśnił nam to mądrze kiedyś poseł
                  Piotr Gadzinowski, "każdy z nas ze wsi przecież pochodzi, albo jego
                  przodkowie" (sejm 5 kadencji, 31 posiedzenie, dn. 15 grudnia 2006).
                  • gladki0 Re: U r z ę d n i c z y Główny Rynek 30.03.09, 14:40
                    Hot dogs może tylko na okres redukcji zapachu gauna :). Trzykrotnie
                    przepalony olej poradzi sobie z tym znakomicie. Przykłady są -
                    ,,chińszczyzna'' przy Kosciuszki i taka druga firma nad Prosną -
                    ,,drive in''. Lecz w piwnicach przy Łaziennej możnaby otworzyć
                    taka ,,Polnische kuehe'' albo jakieś ,,Naturalne jadło polskie'' z
                    żurem staropolskim zabielanym czy kaczką po staropolsku z pyzami -
                    zapijane oczywiście ,,Kaliszanem'' Imć Jędrka K., Na gorze
                    oczywiście piękna galeria ,,Zachenta'' kaliska pod zarządem
                    marszałkowskim, ofkoooz.
              • sobieray-3 Re: U r z ę d n i c z y Główny Rynek 30.03.09, 09:50
                o00 napisał:

                > No to już wiemy, czego na Głównym Rynku potrzebują nasi urzędnicy.
                > Nasi urzędnicy potrzebują kolejnej ach-fontanny i zdrojów wodnych.
                >
                > Sami siebie mianowali urbanistami, architektami, historykami. I
                już.
                > I sami będą wybierać projekt. Bo oni są od rządzenia. Więc będą
                nam
                > rządzić. Na całego.

                A ja głupi myślałem, że po to daję na nich swoją krwawicę, by
                rządzili w moim, Twoim imieniu i na mój, Twój, nasz kaliszan
                POŻYTEK.
                Nooo tak, ale to nie OPP!
    • wielkopolskawschodnia Re: D z i e n n i k a r s k i Główny Rynek 01.04.09, 11:35
      Tym razem "Życie Kalisza" przeszło już samo siebie!

      Nazywanie Głównego Rynku placem Ratuszowym lub placem koło Ratusza
      lub jeszcze cudaczniej nie dorówna dzisiejszym rewelacjom "Życia".
      Otóż w Kaliszu doszło do kompensacji przestrzeni i oto mamy dwa w
      jednym: Główny Rynek oraz plac wokół (sic!) Głównego Rynku. Cytuję:

      "Plac wokół Głównego Rynku ma się zmienić. Urząd Miejski poszukuje
      osób lub firm, które będą miały pomysł i przedstawią koncepcję na
      zagospodarowanie tego terenu. Nagrodą główną jest zaproszenie do
      negocjacji w celu zawarcia umowy na opracowanie szczegółowego
      projektu

      Konkurs na opracowanie koncepcji zagospodarowania placu wokół
      Ratusza oraz ulic Śródmiejskiej, Zamkowej i Kanonickiej w Kaliszu,
      to najnowszy pomysł kaliskich urzędników z ratusza. Teren okalający
      urząd miejski nigdy nie należał do sztandarowych w naszym mieście,
      więc wypada mieć tylko nadzieję, że znajdą się osoby chcące go
      upiększyć."

      Źródło: www.zyciekalisza.pl/index.php?str=54&id=38572

      No ja przepraszam, ale poziom pisaniny jakiego sięgnął nasz lokalny
      tygodnik woła o pomstę do nieba! Bo siegnął poziomu ratuszowego
      myślenia o mieście. Red. (mag) nurza się w oparach wierszówki z
      przetartą taśmą od maszyny do pisania zadzierzgniętą wokół szyi i
      wyciska z palca zdania, których nie powstydziłby się nawet pan P.
      • kaliszman Re: D z i e n n i k a r s k i Główny Rynek 01.04.09, 12:13
        Potraktuj to jak Prima Aprilis
        • o00 Re: D z i e n n i k a r s k i Główny Rynek 02.04.09, 13:53
          Plac ratuszowy do przebudowy
          2 kwietnia, 2009 - 09:03 — jasko@rc.fm

          Wielka odnowa czeka kaliski Rynek Główny. Władze miasta już
          przygotowują konkurs na zagospodarowanie placu wokół ratusza i ulic
          przyległych.

          "Architekci mają opracować koncepcję modernizacji Głównego Rynku,
          ul. Śródmiejskiej do Mostu Kamiennego, ul. Zamkowej i Kanonickiej" -
          mówi prezydent Janusz Pęcherz.

          "Koncepcja obejmować ma modernizację nawierzchni wraz z elementami
          małej infrastruktury, połączenia Rynku z ulicami odbiegającymi od
          niego, likwidację istniejących kwietników i betonowego podestu,
          budowę fontanny i zdrojów ulicznych, przygotowanie na Rynku miejsc
          przeznaczonych dla kwiaciarek, przygotowanie miejsc do urządzenia
          ogródków letnich i ustawienia ławek, program oświetlenia,
          przygotowanie miejsc pod urządzenie zieleni"

          Już wiadomo, że ulice wokół centrum Kalisza będą deptakami - trasami
          bez wydzielonych chodników i jezdni. Na Głównym Rynku i w jego
          okolicach parkować nie będzie można.

          To jednak wizja przyszłości. Jak dalekiej - nie wiadomo. Kilka
          miesięcy z pewnością potrwa rozstrzygnięcie konkursu, a potem
          poszukiwanie pieniędzy na wprowadzenie zmian.

          rc.fm: www.rc.fm/polityczne/plac-ratuszowy-do-przebudowy.html

          Już pomijam smutny fakt, że ŻADEN DZIENNIKARZ W KALISZU nie wie jak
          nazywa się Główny Rynek (bo Rynek Główny jest w Krakowie, plac
          Ratuszowy z kolei w Jeleniej Górze), ale wyczuwam jakiś podejrzany
          ton, taki przymilny, gładki, okrąglutki, takie masełko z dodatkiem
          wazelinki... Jeśli w rc.fm rzeczywiście jest taki zamordyzm, jakiego
          się domyślam, to ja tym dziennikarzom współczuję, bo jeśli wsród
          nich są jacyś przyzwoici ludzie, to nic, tylko się pociąć, naprawdę.
          • kaliszman Re: D z i e n n i k a r s k i Główny Rynek 08.04.09, 10:57
            NFK
            wstepna koncepcja zakłada modernizację nawierzchni wraz z małą
            architekturą, przygotowanie miejsc dla ogródków letnich,
            kwiaciarek," LIKWIDACJĘ KWIETNIKÓW", nowy progrm oświetlenia, ale
            przede wszytkim budowę fontanny(co oni z tymi fontannami), zdrojów
            ulicznych(co to jest zdroje uliczne), i wyburzenie betonowego
            podestu.
            • ok333 Re: D z i e n n i k a r s k i Główny Rynek 08.04.09, 12:47
              Zdrojem ulicznym nazywano w ludowej Ojczyżnie - zwykłe hydranty
              uliczne, takie żeliwne z dżwignią z boku. Po jej naciśnięciu woda
              wlewała się do podwieszonego na wylewkę wiadra. To był pierwszy
              etap ,,wodociągowania'' miast. Wcześniej w Kaliszu były studnie
              tzw. pompy - choć jak wyczytałem w kronice pp.Walczaka i
              Kościelniaka - oparte były na wodociągach kaliskich pociągniętych po
              1543 r z Krępicy. Potem może były artezyjskie? Lecz w Kaliszu
              wodociągi oficjalnie powstały 75 lat temu!!! Po co zatem na
              ekspozycji w Stacji Uzdatniania Wody są eksponowane rury dębowe ,
              wydrążone w środku i odkryte w Śródmieściu? Dlaczego one znajdują
              się na Lisie a nie w MOZK? Czy są właściwie konserwowane ??? Jedną
              fotę mam w wirtualnym MHMK :(!
              • o00 Re: D z i e n n i k a r s k i Główny Rynek 08.04.09, 15:38
                Ciekawe czy ratuszowym przyszło do głowy, żeby pompy miały kształt
                pomp sprzed 1914, z których pani Barbara czerpała wodę na herbatę,
                czy też będziemy musieli oglądać seryjnie produkowane stylowe zdroje
                uliczne, heh, które instalucje się teraz w każdym byle-powiatowym-
                mieście, które stać na remont rynku (no taka moda teraz: na zdroje,
                fontanny, parkingi...).
    • o00 Re: G ł ó w n y Rynek 18.07.09, 14:12
      Kostka brukowa na pl. Centralnym w Krakowie...

      miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,6835116.html
      • gladki0 Re: G ł ó w n y Rynek 18.07.09, 20:07
        No tak, ale to Nowa Huta, a właściwie jakieś tam Modlibogowice albo
        Mistrzejowice :)! A moze nawet Mogiła Lelitów herbu Jelita. Taki
        ,,krakbruk'', to nie ma prawa pęknąć, a jak pęknie to po
        fudze. Jest więc sięrmiężnie, ale ... tanio , co
        nie jest bez znaczenia w Krakowskiem czy Poznańskiem
        . Tak
        nalezży trzymać! Bo sam widzisz jak ten nasz wschodniowielkopolski
        piaskowięc wyglada, a popękanego ekipa Włodarka, a może Bachora
        nawet nie kupowała.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka