h.olender
13.02.04, 07:45
Uczniowie siemiatyckich podstawówek więcej i częściej sięgają po książki
popularnonaukowe niż siemiatycka młodzież. W ciągu ostatniego roku o blisko
sto osób zmniejszyła się liczba czytelników w wieku od 16 do 19 lat
zarejestrowanych w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Siemiatyczach.
Pracownicy miejskich bibliotek twierdzą, że jednym z głównych powodów
spadającej liczby czytelników w wieku do 20 lat jest coraz mniej nowych
książek kupowanych przez biblioteki.
- Z roku na rok mamy mniej pieniędzy na zakup nowych woluminów. Nie jest tak,
że młodzież nie czyta, chociaż zauważamy delikatny spadek liczby czytelników.
Nie jesteśmy w stanie nadążyć za rynkiem wydawniczym, a nasze dane pokazują,
że w ciągu ostatnich lat kupujemy mniej książek. Również jednym z powodów
spadku czytelnictwa są inne sposoby spędzania wolnego czasu przez młodzież,
jak na przykład internet - powiedziała Teresa Fronc, dyrektorka Miejskiej
Biblioteki Publicznej w Siemiatyczach.
Problemu z czytaniem nie mają natomiast uczniowie szkół podstawowych. Tam
czytelnictwo utrzymuje się na stałym poziomie.
- Nie zauważyłam, aby zmniejszyła się liczba czytelników. Dzieci dosyć
chętnie przychodzą i wypożyczają książki. Nie sięgają wyłącznie po lektury
szkolne, zabiegają również o książki rozrywkowe. Zdarza się, że przychodzą do
mnie czwartoklasiści i wypożyczają ogromne tomy, na przykład "Władcy
pierścieni". Owszem, wiem, że w Polsce spada liczba czytelników i to nie
tylko w wieku szkolnym. Jest teraz masa rozmaitych propozycji spędzania
wolnego czasu, takich jak internet - powiedziała Irena Galimska, pracownik
biblioteki w Szkole Podstawowej nr 1 w Siemiatyczach.
Dosyć często zdarza się, że młodzież w szkołach gimnazjalnych i średnich
czytanie zastępuje oglądaniem zekranizowanych lektur szkolnych, które w
większości są dostępne w wypożyczalniach wideo.
- Najwięcej uczniów przychodzi po filmy zekranizowane na podstawie lektur w
okresie matur. Wówczas zauważam wzmożone zainteresowanie na przykład "Lalką".
Jest to niewątpliwie konkurencja dla książek. Młodzież woli obejrzeć film niż
czytać książkę - powiedział Adam Boratyński, właściciel wypożyczalni kaset w
Siemiatyczach.
- Coraz częściej uczniowie szukają informacji w internecie niż w bibliotece.
Jest to z jednej strony dobre rozwiązanie, ponieważ na stronach www jest masa
łatwo dostępnych informacji. Nie jest jednak tak, że internet zastąpi
książkę - stwierdziła Galimska.
W siemiatyckiej bibliotece pod koniec 2003 roku zarejestrowanych było ponad 4
tysiące osób. Około tysiąc z nich to młodzież do 20 roku życia. Czytelnictwo
w powiecie siemiatyckim należy i tak do najwyższych na Podlasiu, w ubiegłym
roku wyniosło około 26 procent, gdy średnia wojewódzka to 16 procent.
Najczęściej wypożyczanymi książkami w ostatnim czasie - oprócz lektur
szkolnych - były "Zakon Feniksa" J.K. Rowling (kolejny tom przygód Harry´ego
Pottera) oraz "Władca pierścieni" J.R.R. Tolkiena. Wśród młodzieży i
dorosłych popularne są także książki autorstwa Williama Whartona.
(Gazeta Współczesna, 12 lutego 2004 r., Komputer wygrywa z książką)