h.olender
01.06.04, 08:43
"Gazeta Współczesna", 10 maja 2004, Dojrzałe utrwalanie wiedzy
Dzisiaj o godzinie 9 prawie 220 uczniów Zespołu Szkół w Siemiatyczach
zasiądzie w szkolnych ławach, aby przystąpić do egzaminu dojrzałości z języka
polskiego. Większość abiturientów traktuje maturę jako sprawdzian swojej
wiedzy. Dla innych zaś egzamin to po prostu wyścig z czasem i umiejętność
korzystania ze ściąg.
- Dziś, w dobie internetu, młodzież często korzysta z
nowoczesnych "dobrodziejstw". Dla niektórych tego typu materiały pomocnicze
to ostatnia deska ratunku, aby próbować zdać maturę - powiedział Jan
Choiński, dyrektor Zespołu Szkół w Siemiatyczach.
Większość uczniów, jeżeli nawet od dłuższego czasu przygotowuje się do matur
z książek i podręczników szkolnych, to zapobiegawczo kompletuje zestawy
ściąg. Obecnie na rynku wydawniczym są do kupienia zestawy mogące pomieścić
się w kieszeniach marynarek - streszczenia epok czy gotowe wypracowania z
języka polskiego. Jednak ich treść nie zawsze jest zgodna z tym, co podają
podręczniki szkolne.
- Z roku na rok opracowań dla maturzystów jest coraz więcej. Niestety, zdarza
się, że niektóre z nich są dosyć marne. Sama widziałam kilka pomyłek w datach
z historii. Są przypadki, że niedouczeni uczniowie przychodzą do księgarni
jeszcze w dniu matury - powiedziała ekspedientka z największej siemiatyckiej
księgarni "Pod kasztanem".
- Obecnie zmienia się podejście do matury. Dzisiaj nie jest ona czymś
szczególnym, tak jak to było przed laty. Kiedyś posiadanie świadectwa
mauralnego dawało gwarancję pracy. Teraz prawie każdy absolwent studiuje -
powiedział Choiński.
Sami maurzyści nie kryją, że bez ściąg dzisiaj już nikt na maturę się nie
wybiera. Ilość materiału do przygotowania na egzamin np. z historii sprawia,
że nawet najlepsi zabierają ze sobą "pomoce naukowe".
- Jestem tego pewna, że na maturę nikt się nie wybierze bez małego
opracowania epoki czy słownika ortograficznego. Naprawdę trudno jest
zapamiętać tak obszerny materiał. Jeżeli nawet jest się przygotowanym do
matury, to w trakcie egzaminu można o czymś zapomnieć. Uczniowie więcej się
uczą do matur ustnych - tam już się ściągnąć nie da - powiedziała Barbara z
Siemiatycz, tegoroczna maturzystka.
Innym obleganym przez abiturientów miejscem w okresie matur są punkty ksero.
W niektórych siemiatyckich agencjach reklamowych w miniony weekend ustawiały
się spore kolejki. Na odbitki trzeba było czekać nawet kilka godzin.
- Na dwa tygodnie przed maturami zaczynają do nas przychodzić maturzyści.
Odbijają w zasadzie wszystko - opracowania epok, zestawy tematyczne oraz
ściągi. W większości przychodzą kserować materiały z internetu. Ściągi pisane
ręcznie to już przeszłość, coraz rzadziej są spotykane - powiedzieli
pracownicy agencji reklamowej Arton Reklama and Poligrafia w Siemiatyczach.
Pełny zestaw ściąg z jednego tylko przedmiotu to wydatek rzędu około 50 zł.
Już w przyszłym roku maturzyści będą zdawać egzamin dojrzałości w innej
formie. Tak więc być może zwyczaj zaopatrywania się w "pomoce naukowe"
odejdzie do lamusa.