Dodaj do ulubionych

Wstrety !!!

29.07.12, 09:43
Co nas najbardziej irytuje w zyciu???
czy u innych ludzi???
-Lusia-
Obserwuj wątek
    • lusia_janusia Re: Wstrety !!! 29.07.12, 09:46
      Tyle ile ludzie, tyle i przyjemnosci i wstretow w sobie
      zywia.
      Mnie irytuja ludzie ktorzy uwazaja ze sa najlepsi , a swoim
      postepowaniem uzewnetrzniaja swoje drugie negatywne
      zachowania i poczynania.
      -Lusia-
    • kendo Re: Wstrety !!! 29.07.12, 09:46
      a coz Cie wzielo na "wstretowanie"???????????????????????

      ja nie znosze korzucha na mleku...fi,fuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu

      a u ludzi obluda/klamstwa/
      • lusia_janusia Re: chrapanie 29.07.12, 22:24
        A jak poradzic sobie z chrapaniem, ktore jest uciazliwe
        dla chrapiacego i dla tego co lezy obok albo w nastepnym
        pokoju, i niestety slyszy; na rozne tony i melodie.

        To to juz wymaga porady lekarza, sa specjalne plastry
        ktore przed snem nalepia sie na nos, co gwarantuje
        cicha noc.

        U laryngologa specjalisty, . proponuja operacje, albo
        specjalny aparat, ktory funkcjonuje noca.

        To sa klopotliwe oprzyzadowania, tak mi sie wydaje???
        -Lusia-
        • tetika rozne irytacje 29.07.12, 22:39
          u innych ludzi rozne rzeczy mnie irytuja, podlosc, donosicielstwo , robienie dobrze sobie kosztem innych, cwaniactwo , kretactwo, prostactwo ,klamstwo,wymieniac mozna do jutra.
          Ale rowniez jest tak wiele punktow widzenia ze ciezko jednoznacznie czasem okreslic.
          Predzej zniose niedomytego ciapka niz przekombinowanego cwaniaka.
          • lusia_janusia Re: rozne irytacje 29.07.12, 22:55
            TETIKO
            To to juz inna inszosc!!!
            Ludzie wlasnie roznia sie tymi cechami od siebie, i z moich
            obserwacji widze, ze niektorzy zajmujacy wyzsze stanowiska
            spoleczne i pracy, wlasnie dochodzili przez kretactwo i kosztem
            innych, nie wszyscy oczywiscie.
            -Lusia-
            • kendo Re: rozne irytacje 29.07.12, 23:16
              o,o...manipulowanie ludzmi/intryganstwo
              udawanie "kogos" kiedy "sloma z butow wystaje....

              sorbanie tez mnie drazni...
              od hapniecia swego czasem sie obudze....
                • lusia_janusia Re: rozne irytacje 30.07.12, 09:20
                  Wstret czy strach???
                  Wczoraj wyrzucalam smieci u nas w piwnicy do pojemnika
                  do tego celu, w pierwszej chwili gdy podnioslam klape pojemnika
                  zobaczylam gruby kij podobny do reki, zdziwilo mnie to, bo nikt nigdy
                  przedtem nie wyrzucal takich kiji.

                  Puscilam klape z hukiem, ale ciekawosc nie dala za wygrana, wrocilam
                  sie i podnioslam klape ponownie i przy kiepskim oswietleniu, zobaczylam
                  kij - glowa podobna do wielkiego weza i wzrokiem pociaglam wzdluz kija,
                  a tu takie kola jakie maja weze boa.

                  Dostalam nieomal szoku, w gardele mnie przydusilo i ucieklam do mieszkania,
                  czekalam i nasluchiwalam w klatce jakiegos czowieka, zeby z nim pogadac.

                  W pralni mlody chlopak pral i rozmawiajac z nim tez sie panicznie boi wezy.
                  Ale powiedzial ze to zglosi i dzwonl gdzies.

                  Nie wiem jak dalej bylo, przyjechala Kendo, ktora tez panicznie sie boi
                  wezy, pozamykalysmy drzwi i okna, a ona jeszcze dawala mi tipsy,
                  ktoredy moze waz sie wsliznac.
                  Panika, panika........

                  Po poludniu bede pilnowala zeby spotkac wakmestare /osoba, ktora naprawia,
                  sprzata, obcina trawe, robi drobne usterki w mieszkaniach/ czy ten chlopak dzwonil
                  do niego,??? okropnos,
                  -Lusia-

                  -

                  • kendo Re: rozne irytacje-boa 30.07.12, 09:32
                    *Lusia
                    to moze ten co na miescie widzialysmy grupe mlodych mezczyz,jeden z nich mial go na szyji....

                    ciekawe czy ktos wiecej zauwazyl?


                    jezeli tak to szkoda gada mimo wszystko,
                    po co ludzie staraja sie o to a pozniej jak urosnie wyrzucaja....
                      • kendo Re: rozne irytacje-boa 30.07.12, 09:44
                        nie mialam odwagi wczoraj zajzec sama do "kontenera"
                        ten chlopak tez....
                        bylam cala sparalizowana tylko sama informacja....

                        rownie dobrze mogla to byc tylko kolorowa raklamowka,
                        pod wplywem puszczenia wieka-klapy mogla powietrzem sie uksztaltowac inaczej....
    • greis52 donosicielstwo a feeeee... 04.08.14, 09:38
      finanse.wp.pl/kat,1013819,title,Donosiciel-bedzie-bardziej-chroniony,wid,16788650,wiadomosc.html
      praktyka tajnego lub poufnego oskarżania kogoś
      przed organem dysponującym sankcjami
      wobec oskarżanego, jest złem, często podyktowana
      zemstą, zawiścią lub korzyścią materialną,
      oj a tu jeszcze trochę o naszej "życzliwośći"
      foch.pl/foch/1,133963,14351139,Jestes_u_pani__czyli_skad_sie_biora_donosiciele.html
      • kendo Re: donosicielstwo a feeeee... 04.08.14, 09:56
        ooooooooo,bardzo brzydka wada karakteru,

        znam z opowiadan sasiadki,jak jej sasiad przez scianie doniosl wlasnie do skarbowki,
        naslali komisje i coooooooooooo??
        okazalo sie,ze na wszystko mieli papiery a donosiciel zapomnial,ze sam dawno temu podpisywal na to zgode...
        • slo-onko Re: donosicielstwo a feeeee... 04.08.14, 10:47
          hahaha do ci dopiero donos,szuja jedna.
          tez nie nawidze donosicielstwa, choć czasami wyjda takie smrody,ze trzeba to jakos rozwiazac. może na podlozu sluzbowym nie ejst to donosicielstwo tylko działanie dla dobra ogolu? bo prywatnie to dla mnie jedna z najgorszych cech!!!
              • slo-onko Re: donosicielstwo a feeeee... 04.08.14, 11:18
                wiesz, oni sa samolubni i zlosliwi. na domiar zlego po tym fakcie, psów przybylo,szczekajacych glosno na dokladke. do tego jeden piesek wprowadzil się obok mieszkającej paniusi. ujada ile sil,dopiero się nasłucha za ta swoja zlosliwa nature do zwierzat. może przyjść jeszcze czas,ze sama będzie potrzebować sąsiedzkiej pomocy i co wtedy? już raz od nas dostala sasiedzka pomoc i tak się odwdzieczyla,jedza.
                • kendo Re: donosicielstwo a feeeee... 04.08.14, 11:22
                  o skubaniutka sasiadeczka-donosiciela
                  "wypiela bym sie na nia" gdyby jeszcze raz potrzebowal mojej pomocy...
                  niech szuka gdzie indziej..wrrrrrrrrrrrrr,strasznie mnie tacy ludzie irytuja i tracu u mnie wszelkie wzgledy...
                  • slo-onko Re: donosicielstwo a feeeee... 05.08.14, 10:10
                    u mnie tez. żeby jeszcze przyszla do nas i po ludzku porozmawiala,powiedziala co "ja boli" to jakos byśmy się starali zalagodzic, ale ona z tych puskujaco-gegajacych co na pol osoedla slychac. jestem zdania,ze lagodnie można wszytsko zalatwic, a "pyskiem" tylko zepsuc stosunki międzyludzkie. nie utrzymujemy z nia kontaktu. niestety ma te przewage,ze mieszka nad nami i codziennie rano ok. 5 zasowa swoja sofe na kolka i dudni nad moja glowa. macham na to reka, takie sa uroki mieszkania w bloku. nie pzreszkadza mi tabun nozek,ktore zbiegają po schodach dzieci sasiadow,a jest ich ośmioro, takie ich prawo.
                    • kendo Re: donosicielstwo a feeeee... 05.08.14, 10:37
                      najgorzej,
                      jak w bloku zamieszka "taki strup"
                      bedzie mieszac miedzy sasiadami...
                      my mieszkalismy tu tylko okolo 10 lat w bloku
                      ale nie mielismy zadnych problemow,mimo na poczatku bariery jezykowej,
                      i ja nieaz z pracy wracajac o pietro nizej drzwi swym kluczem chcialam otwierac...
    • greis52 zaraz... 22.08.14, 22:20
      ile może trwać? czekałam 1,5 godziny
      kurde zaraz to chyba krótki wymiar czasu,
      no powiedzmy z 15 minut ten umowny
      studencki kwadrans by mnie nie zirytował
      a tak to chyba późno usnę przez tę "zarazę"
      • kendo Re: zaraz... 23.08.14, 10:28
        obys Greis wiedziala,
        tez nie lubie zaraz
        bo najczesciej sie za chwilke zapomina ze mialo byczaraz

        tu u lekarzy jest umowne czekanie 15 min,
        po tym czasie idzie sie do rejstracji i dopytuje czemu czas sie wydluza
        ale najczesciej to oni melduja,ze bedzie troszke spoznienia...

        - kiedys dzwonilam ,
        mieli oddzwonic tego samego dnia-nie koniecznie zaraz
        - zadzwonili na nastepny dzien
        - wiec,powiedzialam,ze juz nie aktualne ,kto inny zaja sie problemem...
        • slo-onko Re: zaraz... 23.08.14, 14:20
          Greis ma racje zaraz dziala faktycznie jak zaraza. Tez nie lubie spoznialskich. Niektorych juzntak poznalam,ze jak sie umawiam to biore poprawke na godzine. Poza tym mlzna przeciez uprzedzic,ze to zaraz sie wydluza? Ale sa osoby,ktorym to nie wadzi i nie mysla,ze inni sa pjnktualni i czekaja jak na szpilkach.
          • kendo Re: zaraz... 23.08.14, 14:44
            najgorsza co moze byc..
            nie lubie spoznialskich....
            no chyba,ze z przyczyn nieplanowanych...ale wtedy chciala bym byc powiadomiona...
            • slo-onko Re: zaraz... 23.08.14, 20:48
              Ostatnio mialam taki przypadek. Umowilismy sie ze znajomymi do teatru. Bilety zamlwilam na miesiac wczesniej. Prawie do ostatniej chwili wszystko bylo ok. Ok 2 h przed wyjsciem przyjezdza nasz znajomy. Jak zobaczylam go przec drzwiami o tej porze i to samego to wystraszylam sie,ze cos sie stalo jego zonie. Gdyby zadzwonili to inaczej,a on lsobiscie przyjechal przprosic,ze nie pojda z nami . Wiec uznalam,ze nie ma problemu,czasami tak bywa.
              Szkoda mi bhlo tylko tego,ze nie pojdziemy razem na kolacje,ale ldrobilismy to w innym czasie kolacja w domu.
              • alfredka1 Re: zaraz... 23.08.14, 21:35
                Nie cierpię wywyższania się, braku tolerancji, pytań w rodzaju "dlaczego córka nie wyszła zamąż", ile ona zarabia ... albo dlaczego nie przyjmuję księdza kolędującego...
                • kendo Re: zaraz... 23.08.14, 21:44
                  alfredka1 napisała:

                  > Nie cierpię wywyższania się, braku tolerancji, pytań w rodzaju "dlaczego córka
                  > nie wyszła zamąż", ile ona zarabia ... albo dlaczego nie przyjmuję księdza kol
                  > ędującego...
                  >

                  o,ja tez nie lubie takich pytan,
                  chociaz tutaj o zarobki nie pytaja-to temat tabu,
                  o religie tak...jakiego sie jest wyznania...
              • kendo Re: zaraz... 23.08.14, 21:45
                slo-onko napisała:

                > Ostatnio mialam taki przypadek. Umowilismy sie ze znajomymi do teatru. Bilety z
                > amlwilam na miesiac wczesniej. Prawie do ostatniej chwili wszystko bylo ok. Ok
                > 2 h przed wyjsciem przyjezdza nasz znajomy. Jak zobaczylam go przec drzwiami o
                > tej porze i to samego to wystraszylam sie,ze cos sie stalo jego zonie. Gdyby za
                > dzwonili to inaczej,a on lsobiscie przyjechal przprosic,ze nie pojda z nami . W
                > iec uznalam,ze nie ma problemu,czasami tak bywa.
                > Szkoda mi bhlo tylko tego,ze nie pojdziemy razem na kolacje,ale ldrobilismy to
                > w innym czasie kolacja w domu.

                dobrze,ze sie "zameldowal z odwolaniem teatru"
                czlowiek inaczej juz mysli o takich ludziach...
                • slo-onko Re: zaraz... 23.08.14, 22:10
                  Ja mu nawet pow.,ze mlgli zadzwonkc,a on na to,ze tak nje potrafi i dlatego przyjechal.oddal za bilety. To zrozumiale ,tematu nke ma.
                  To o czym pisze Alfredka, jest dla mnke nie do przyjecia. Nie toleruje takich osob,ktore intersuja sie dochodami innych i maja duzo do powiedzenia na ten temat, szcegolnke jsli maja mala nt gemat wiedze. Wredne wscibstwo.nigdy nikogo nke pytam o dochody, bo i co to za roznica dla mnke, nke czerpie z tego zadnych korzysci, a ciekawosc to jak stare orzyslowie mowi, do piekla!!!!!
                  • kendo Re: zaraz... 24.08.14, 16:07
                    u Mamy jest sasiad taki,
                    ktory wiecznie pyta o wyplaty,
                    ostanio juz nie wytrzymalam
                    i delikatnie powiedzialam,
                    ze tu ten temat tabu,
                    a jak juz pyta,to niech powie od swoich dochodach,
                    splynelo to po nim jak woda po kaczce..wrrrrrrrrrrrrrrrrr....

                    *Sloo
                    a Wasz znajomy,
                    faktycznie ladnie postapil,
                    oddajac nawet za bilety,
                    malo takich ludzi mozna teraz spotak z takimi zasadami...
                    • lusia_janusia Re: zaraz... 24.08.14, 19:13
                      *SLO, masz obowiazkowych i zdyscyplinowanych znajomych.
                      *Alfredka, *Kendo,
                      tez nie lubie wscibskich ludzi, ktorzy przeprowadzaja ze mna wywiad na osobiste
                      pytania a o sobie nic nie mowia, spotykam sie w Polsce czesto z takimi znajomymi,
                      ktorzy chca sie dokladnie wszystkiego wypytac. Po prostu stronie od nich z daleka,
                      nawet jesli musze w drodze kilkanascie metrow drogi nadrobic.
                      • kendo wstretne-granica pieknosci?? 19.09.14, 20:16
                        www.expressen.se/noje/opererade-sig-for-att-se-ut-som-sexdocka/
                        moim zdaniem wcale nie jest to pikne ,
                        ani kobiece,
                        chciala wygladac jak "Lakka"
                        chociaz na pierwszym zdjeciu tak wygladala moim zdanie i tez nazywana ja laka"

                        wydala 350 tys,na operacje
                        inpnaty w ustach i piersi G rozmiar...

                        jak myslicie,
                        jest to piekne czy wstretne???????

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka