lusia_janusia 07.08.12, 11:30 Zgubic cnote.(pod miedza... slowa piosenki) -"- klucze, torebke z dokumentami tak jak Dorka i odzyskac w nienaruszonym stanie. -Lusia- Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
slo-onko Re: ZGUBY 07.08.12, 11:50 opowiem Wam historie,ktora przytrafila mi sie z moim telefonem komorkowym. telefon nie byl ani stary ani nowy,ale bardzo lubiany. pokochalam go o ile mozna pokochac telefon. bedac na ryneczku i robiac zakupy w deszczowa pogode, zasuwalam suwak w torbie i odsuwalam na zmiane. wkladalam don parasol i wyciagalam. w koncu torba zostala rozpieta. po wrzuceniu zakupow do bagaznika,a torby z parasolem,portfelem itp. drobiazgami,ktore kobieta zawsze nosi przy sobie szurnelam na siedzenie w samochodzi. po powrocie chcac zadzwonic zorientowalam sie,ze nie mam telefonu. strach w oczach,ale pomyslalam sobie,ze telefon wypadl mi do bocznej kieszeni w samochodzie. zeszlam do auta, sprawdzilam nurkujac reka po samochodowej kieszeni i nic. telefon wsiakl. zaczelam myslec co moglo sie stac. nasunela mi sie jedna mysl,ktos wsunal reke do torebki,wyciagnal telefon. no to fajnie, moj ulubiony aparat tel. ze wszytskimi kontaktami, zdjeciami i waznymi informacjami. niby nic szczegolnego,wszytsko to mzona bylo w jakis sposob odnowic,pozbierac. wrocilam na rynek ,pytalam w okolicznych miesjcah czy aby przypadkiem ktos nie znalazl telefonu? plonne nadzieje na jego odzyskanie. zglosilam fakt w salonie z prosba o zablokowanie nr. (koszt 50 zl), sprawdzalam czy sie odezwie sygnalem,dalej nic. potem na policji zgloszenie o kradziezy. na policji musialam zlozyc zeznanie jak co, gdzie, dlaczego,cala historia. stres,smutek, itp. wrocilam do domu , rzucilam sie na lozko i zaczelam ryczec jak bobr. stara .... zachowalam sie jak dziecko. wyszukalam jakis z demobilu aparat i tak z nim funkcjonowalam kilka dni. po kilku dniach cos mnie tknelo,wlkladam reke znowu do kieszeni w dzrwiach auta,wystarczyl jeden maly ruch reka !!! nie trudno sie domyslic cow niej znalazlam???????? tak sie zakamuflowal,ze w tym stresie i ferworze nie bylam w stanie wyczuc go w szparze w ktorej siedzial. ale to co poptem bylo znowu zeznaniem na policji to ....... smiechu warte, zrobilam z siebie tipik glupia blondynke. musialam przeciez zeznac,ze moj telefon sie znalazl. panowie policjanci usmiechali sie pod wasem. mnie raczej nie bylo do smiechu ,musialam wszak przyznac sie do swojego gapiostwa,nie bylo to proste. malo nie spalilam sie ze wstydu,a jaki stres mi dokuczal to tylko ja wiem. taka oto historia ze zguba. Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: ZGUBY 07.08.12, 12:01 SLO Iscie horrrooorrr... Ja nieraz szukam rzeczy w pokoju, mimo ze wiem ze tam powinien przedmiot sie znajdowac; i czesto sie mowi... diabel ogonem przykryl... to wlasnie stres chyba robi. ze nie mozemy kontrolowac poprawnie naszych mysli i ocenic sytuacje... -Lusia- Odpowiedz Link
slo-onko Re: ZGUBY 07.08.12, 12:10 u mnie to wszytsko bierze sie z mojej pospiesznej natury. łupnę coś w szybkim tempie nie myslac co robie,a potem tak to sie konczy. niepotrzebnym stresem. Odpowiedz Link
tetika Re: ZGUBY 07.08.12, 17:19 ja ciegle szukam kluczy od mieszkania przed wyjsciem do pracy niby zawsze leza w tym samym miejscu, ale....czasem leza w torebce albo w kieszeni w spodniach i szukania od licha a cenny czas do odjazdu autobusu ucieka.... Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: ZGUBY 07.08.12, 17:28 TETIKO Do kluczy to ja jestem b.dokladna, pilnuje ich jak ika w glowie, w hallu mam szufladke i w niej miejsce na klucze. Oczywiscie, ze zdarza mi sie jak piore i czesto schodze do pralni ze poloze je w innym miejscu. -Lusia- Odpowiedz Link
kendo Re: ZGUBY 07.08.12, 21:50 no juz nie wspomne Lusia gdzie kladziesz telefony i szukasz jak szalona jak dzwoni..... *Slo, no faktycznie mialas stres komorkowy i na policji nie lada "przygode.... *Teti ja odwiecznie kluczy w swej torbusi tez szukam, teraz zalozylam taka specyjalna czerwona "tasme/zawieszke na klucze" od razu widze w torebce gdzie sie czerwieni... juz jak moje pancio szuka co dzien wszystkiego to juz ludzkie pojecie przechodzi, bedzie mial przed oczami i nie widzi tego... Odpowiedz Link
greis52 Re: ZGUBY 08.08.12, 09:16 oj gubie często i często znajduje bo jestem roztrzepana, nie myśle i nie pamiętam, ale znalazłam sposób mamrocze pod nosem i wtedy pamietam, ale kilkakrotnie zostałam okradziona, najbardziej dokuczliwa byla sytuacja na urlopie zostalam bez dokumentow i pieniedzy a wrócic do domu trzeba bylo... Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: ZGUBY 08.08.12, 09:28 GREIS To faktycznie nieprzyjemne zdazenie, i jak sobie poradzilas wyjsc z tej opresji???:::: -Lusia- Odpowiedz Link
greis52 Re: ZGUBY 08.08.12, 10:07 mam taką przybraną siostre blizniaczke urodziłysmy sie tego samego dnia tylko rok po roku na nią zawsze moge liczyc, co prawda teraz jest daleko w Szkocji ale czuwa, wtedy tez przyjechala przywiozła co trzeba, a po tygodniu czekał na nas samochód i odwióz pod same drzwi, nawet psiak szczęśliwy, ze wraca do domu przespal cała drogę nie ma to jak prawdziwi przyjaciele tych jak przysłowie mowi poznaje sie w biedzie... tylko potem zamieszanie i wyrabianie dokumentów, jedyna korzyśc ze wymieniłam zdjecia na korzystniejsze Odpowiedz Link
kendo Re: ZGUBY 08.08.12, 10:45 faktycznie zgubic dokumenty/byc okradzionym to istnny horror wszystko trzeba zglosic na policje odczekac(tak tu jest) i wtedy wyrobia nastepne dokumenty dobrze Greis, ze masz naprawde prawdziwegoe przyjaciela,ktory w kazdej chwili pomoze "w biedzie" ja moze nie zugbialam ale polozylam gdzies zawiniatko po swietach z bizuteria zlota, przy gosciach swoich mowie, ..-pamietajcie gdzie chowam..- jak potrzebowalam,miejsce z pamieci ulecialo, gosciom tez, rok czasu trwalo, i jak to sie mowi...wlazlam na zawiniatko... Odpowiedz Link
jaga_22 Re: ZGUBY 08.08.12, 10:56 Myślę ,myslę i chyba pamięc zgubiłam, bo nic przypomnieć nie potrafię. Raz tylko zostałam okradziona na ulicy,bo kupowałaM DZIECKU SPODENKI,POSTAWIŁAM TORBĘ PRZY NODZE I OGLADAŁAM ,CZY BEDA PASOWAC.tO WYSTARCZYŁO ZŁODZIEJOWI ZEBY WYCIAGNĄC PORTMONETKE,ALE TO BYŁ DAAWNO. Diabelny Capsloock. notorycznie gubię okulary,bo chodzę bez,tylko mam przy czytaniu,a jak wstaję, po drodze zdejmuje i kładę ,no i w tym sek,że nigdy nie pamiętam gdzie. W lodówce też często nie widzę czegoś co mi potrzebne,wtedy wołam męża i najczęściej toto leży,czy stoi naprzeciw oczu. Odpowiedz Link
kendo Re: ZGUBILAM paski w kompie 17.08.13, 10:18 *Lusia tu przenioslam ci tem watek, bo po co dwa o tej samej tresci.... Zgubilam Autor: lusia_janusia 17.08.13, 10:14 Dodaj do ulubionych Odpowiedz cytując Odpowiedz i nie wiem czy wyslalam, nie pokazuje mi na ekranie, pogubilam paski u gory i na dole nie mam sie jak wylaczyc. Musze recznie przez guzik!!! o swiecie, to gdzie klikalas znowu, niemam pojecia co trzeba zrobic... moze po wylaczeniu wroci do normy?? albo u Jagi spytaj... Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: ZGUBILAM paski w kompie 17.08.13, 10:25 Nic nie dalo, bylam na blogu szydelkowym i powiekszylo mi caly ekran, nie mam w co kliknac, tylko ten swoj boczny pionowy pasek na ktory klikam, Odpowiedz Link
jaga_22 Re: ZGUBILAM paski w kompie 17.08.13, 12:32 Kliknij prawym na samej górze w wolnym miejscu pokaże się Pasek menu zaznacz paski klikając w paski zakładek. Odpowiedz Link
kendo Re: ZGUBILAM paski w kompie 17.08.13, 13:08 *Jagus niemam kontaku z Lusia, moze sie wylaczyla, a tu u mnie pancio noge zlamal czy zwichal i mam prace z niego czyli podwojnie dzis "posuwam", dziekuje za pomoc z gory w imieniu Lusi... Odpowiedz Link
jaga_22 Re: ZGUBILAM paski w kompie 17.08.13, 15:04 O rety,oby tylko nadwyrężył,jak spuchła to owinąć wodą z octem. 1 łyżka na niecałe pół szklanki wody. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: ZGUBILAM paski w kompie 17.08.13, 19:27 Lusienko, Kliknij na Esc i obraz wróci pokornie do wlasciwych rozmiarow. Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: ZGUBILAM paski w kompie 17.08.13, 20:25 Jago, Alfredko, poklikalam wszedzie i wrocilo na razie. D Z I E K U J E Odpowiedz Link
kendo Re: ZGUBILAM paski w kompie 18.08.13, 09:02 mysle Lusia,ze dzis tez powinno zaskoczyc jak wieczorem.... Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: ZGUBILAM paski w kompie 18.08.13, 11:24 No nie wiem co sie stalo, zrobilam wpis i gdzies go wcielo w eterze.... Dzisiaj zaczynam funkcjonowac normalnie. ale glowe dalej czuje obolala, chyba na wszelki wypadek jeszcze jedna tabletke wezme. Nie pamietam juz dawno, zeby migrena tak dlugo mnie trzymala. Jago, Alfredko, Kendo dziekuje za podpowiedzi. Odpowiedz Link
henryk245 Re: ZGUBILAM paski w kompie 18.08.13, 11:39 .. zgubilem serce , w Rosji czy ktos widzial ? czy ktos wie ? Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: ZGUBILAM paski w kompie 18.08.13, 11:58 A cozes Ty tam robil????..... Odpowiedz Link
henryk245 Re: ZGUBILAM paski w kompie 18.08.13, 12:11 lusia_janusia 18.08.13, 11:58 Odpowiedz A cozes Ty tam robil????..... tam ? jeszcze nic,ale moze zrobie jeszcze poducze sie ..po rosyjsku Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: ZGUBILAM paski w kompie 18.08.13, 12:13 E...tam... j to bym wybrala inny jezyk, jak o mnie chodzi. Odpowiedz Link
henryk245 Re: ZGUBILAM paski w kompie 18.08.13, 12:17 .. eetam,wszystko zalezy co z tym jezykiem chcesz zrobic uzywac go dla kultury ? czy tez technicznie naprzyklad. Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: ZGUBILAM paski w kompie 18.08.13, 12:30 Dla mnie uzywac do wszystkiego. Odpowiedz Link
henryk245 Re: ZGUBILAM paski w kompie 18.08.13, 14:29 .. dla mnie tez,i Lermontow i LADA prawda ze ..uniwersalny jestem ? Odpowiedz Link
jaga_22 Re: ZGUBILAM paski w kompie 18.08.13, 14:53 A ja się cieszę Lusia,,że dałaś radę. Rosyjskiego uczyłam się w szkole, żadnych literek nie zapomniałam. Odpowiedz Link
henryk245 Re: ZGUBILAM paski w kompie 18.08.13, 14:57 aa ja wiele literatek przypomnac sobie musze coby bezblednie po rosyjsku bylo ... Odpowiedz Link
kendo Re: ZGUBILAM paski w kompie 18.08.13, 15:23 ja pozapomilama bradzo duzop.... szkoda,ze nie uczyli wtedy angielskiego jak tu od trzeciej klasy podstawowej. *Lusia no dopadla Cie ta migrena... moze i na zmiane pogody bo przeciez drastycznie sie ochlodzilo,jak ja dostala.... Odpowiedz Link
greis52 Re: ZGUBY 31.12.14, 10:11 zgubiła nam się w archiwum forumowym 10 strona cała, gdy pisałam ze niebawem bezie 130 000, było blisko, a potem raptem zrobiło się daleko, może ta usunięta strona postów tak zadziałała... ale wyszpiegowałam co Odpowiedz Link
kendo Re: ZGUBY 31.12.14, 10:18 *Greis czy o to chodzilo co sie "zagubilo"?? forum.gazeta.pl/forum/w,11086,155888845,155959617,Re_130_000_12_92_92.html byla juz na drugiej stronie Odpowiedz Link
greis52 Re: ZGUBY 31.12.14, 10:30 nie to się nie zgubiło mam ustawione archiwum forum na 300 wątków na stronie, przy takim podziale zniknęła cała 10 strona na którą chciałam zajrzeć a jest pusta, może to nie ważny szczegół, ale skojarzył mi się ze zwiększona odległościa od 130 000 na liczniku ot taka błachostka... Odpowiedz Link
kendo Re: ZGUBY 31.12.14, 10:33 achaaaaaaaaaaaaa.. tak daleko sie nie "cofalam" na Vistuli juz od dawna, ale Ty Greis,zawsze co na "swiatlo dzienne wyciagniesz zapomnianego" dzieki Ci za to.. Odpowiedz Link
greis52 Re: ZGUBY 16.07.15, 07:12 krystynajanda.natemat.pl/66483,kubek-czy-sw-antoni Wypiję kawę, odwrócę kubek i idę szukać kluczyka od skrzynki listowej Odpowiedz Link
kendo Re: ZGUBY 16.07.15, 08:59 zguby ,zgubami, co prawda nie wiedzialam o tym "tescie" by kubek odwracac...obym sie nie chciala przekonac.. lubie czytac Jande, ma lekki styl i z humorem,czytalam jej "rozowe tabletki na uspokojenie" Odpowiedz Link
lusia_janusia Re: ZGUBY 16.07.15, 09:07 Janda zyje kreatywnie i z kazdego tematu potrafi zrobic polemike?. Odpowiedz Link