iryska2604
12.06.15, 12:47
Kochane dziewczyny, jak to nigdy nie wiadomo co człowieka czeka. Weszłam wczoraj na krzesło i przy schodzeniu jakos chyba krzywo stanęłam i rąbnęłam razem z tym krzesłem. Noga granatowa, spuchnięta.Pojechalismy na SOR zrobili mi prześwietlenie,na szczęście kosci całe tylko silnie stłuczona. Na nogę wcale nie stanę.Musiałam dzis kupić kule. Mam siedzieć, lezec, ograniczyć chodzenie. Mało z żalu nie ryczałam, bo z bólu tak. I wyjazd mi sie skićkał. Daj znać Lusi,przepros ją w moim imieniu. Musimy to odłozyć. Tak mi szkoda...