Dodaj do ulubionych

Nasze wnuczęta.

19.02.24, 15:04
Pomyslałam,że jest kilka forumowych wnuczat.
Moze lepiej pisac bedzie na takim wątku.

LUSIU nic nie wiem, jak odebrałas ostatnia wizytę wnusi.
Czym Cię zaskoczyła?. To juz chyba pannica?
Jakie zdolności u niej zauważyłas?
Obserwuj wątek
    • lusia_janusia Re: Nasze wnuczęta. 19.02.24, 16:24
      maria88, pisalam, pisalam, opowiadajac, jaka sobie zabawe wymuslila ELSA

      lusia_janusia Re: co dzisiaj? ....... 16.02.24, 23:17
      Dzien wczorajszy minal (5 godz ) z wnuczka, nie bylo jej caly miesiac,
      po kolei wszyscy byli chorzy.
      Mala przemadrzala, coraz wiecej organizuje sobie zabaw,
      ale schowala sie za kanape z nozyczkami i lalka robila fryzury,
      lalki jeszcze pamietaja jej mame, to tlumaczylam, zeby zachowala
      je jak najdluzej w dobrym stanie.
      • kendo Re: Nasze wnuczęta. 19.02.24, 16:33
        dobrze ze sobie sama wloskow nie zaczela obcinac...
        • maria88 Re: Nasze wnuczęta. 19.02.24, 17:01
          Nie dawaj LUSIU pamiatkowych lalek. Kup jej takie, ktore
          może zniszczyc .Kiedys ona sama bedzie żałowała ze zniszczyła.
          Najlepiej w czasie zabawy uszyjcie lalkę z gałganek i zobaczysz że
          taka bedzie najlepsza. To bardzo proste szybkie szycie tylko wczesniej przygotuj
          szmatki .
          • kallisto Re: Nasze wnuczęta. 19.02.24, 18:54
            Jaki milusi wątek smile
            Myślę, że inne dzieci "nie wnuki" też często traktujemy jak wnuki, często są to dzieci w rodzinie a czasami i obce. Kendo może zastępować babcię Lusię, ja często niańczyłam wnuki siostry. Uwielbiam małe dzieci a najbardziej do trzech lat. Można je niańczyć i podziwiać dziecięcy świergot.
            • kendo Re: Nasze wnuczęta. 20.02.24, 09:08
              ja to jestem ciocia,fajnie mnie nazywa po polsku
              a po szwedzku jestem -moster-czyta sie muster,
              jak zaczynala mowic nazywala mnie "mursi"
              • lusia_janusia Re: Nasze wnuczęta. 16.03.24, 15:57
                Byla mala madralinska i juz tata ja zabral, pojechali do domu.
                Dzisiaj byla mama dla laki, gotowala jej jedzenie, lalka byla
                placzliwa, co rusz ja przebierala.

                Apetyt po prawie dwoch chorabach w jednym miesiacu popsul sie,
                malo co zjadla u mnie, nawet swoich ulubionych Kity-Kat tylko jedno
                przeselko zjadla, ale dobrze ze chociaz wypila swoja szklaneczke
                herbaty i polizala miodu-na czubek lyzecki bierze i zlizuje.
                Specjalnie dla niej kupuje ekologiczny.
                Zaspiewala tez piosenke co nauczyla sie w pszedszkolu.
    • marii51 Re: Nasze wnuczęta. 16.03.24, 16:33
      TAM MARIA99 I wszyscy..mam bogactwo wnucząt
      jedno wiem zdjęć nie umieszcza się !!! prywatnie jedynie ok,,

      po co ktoś z dewiacją ma np lizać obraz ..
      sorrki .. może tak być.. smutne ale zbiera ogromną ilość takich zdjęć
      niestety zakochane babcie na niektórych fejsbukowych kącikach emerytów
      o tym nie wiedzą..
      ~~~~~~~~~~~moje najstarsze to studenci
      INFORMATYKA W-wa
      ekonomia HOLANDIA W JEŻ ANGIELSKIM I FRANCUSKIM NAUKA,,,
      ZA DOBRE WYNI NAGRODA .. STANCJA SWOJA OPŁATY.. NIE I JUŻ KONCZY A ROZPOCZNIE 2 LETNIE WYŻŚŻE BARDZIEJ
      TRZECIA WNUSIA Politechnika Gdanska architektura moi synowie DAWNO TEMU TEŻ ALE BUDOWNICTWO

      TROJE W średniej --DWOJE LICEUM JEDEN W ELEKTRONIKU
      Dwoje w podstawce 7kl i 5-a

      Taka to moja gromadka smile JAK ZACHOROWAŁJEDEN AŻ 7 TYG SZPITAL .
      --. OBY NIGDY nikomu nie było dane takich przeżyć ..
      a zdawało się... zwykla grypa czy covid .testy nie wykryłY
      A . niestety pomiEszały się w szpitalu rożności infekcjii .. noce i dni rodzice czuwali
      na zmiane mimo że częśćiowo na ojomie w uspieniu
      ===na ojomie ale pozwalali lekarz,, z dostawianą kozetką
      Pomyslnie mimo żeod grudnia a nadal bo jest marzec
      trwa rekonwalescencja
      Juz troszkę na zdalnych lekcjachi
      Mamy nadzieje ze zacznie jeżDzic do ELEKTRONIKA NA LEKCJE
      I WNUZCUSIE !!
      więcej mi pomocy rożnego rodzaju,, mają prawko
      mogą mnie miejscowo POBYWAJĄC... tu podwieżć
      w razie i w domowych wiele pomóc czasem...
      yakie to moje uroki i czasem tż inaczej..
      • marii51 Re: Nasze wnuczęta. 16.03.24, 17:22
        maria88 .. zacma swoje mi..
        i paluchy i nie trafność w klawiaturę,,
        przepraszam
        • kendo Re: Nasze wnuczęta. 16.03.24, 20:17
          Dobry wieczor Marii51
          wspolczuje zacmy,
          ale miewam nadieje,ze niedlugo poddasz sie operacji by zlikwidowac uciazliwosc,

          dzumna z Ciebie Babcia i za razem bogata we wnucztata i takie <dolne,
          niech im sie dalej dobrze wiedzie.

          pozdrawiam,zyczas szybkiej poprawy oczat.
          • maria88 Re: Nasze wnuczęta. 16.03.24, 23:24
            To jutro LUSIU wypoczywaj, nabieraj sił doi kolejnej wizyty.
            Napewno radośc sprawia patrzeć jak wnusia dobrze sie rozwija.
            Teraz to jest najrozkoszniejsze dziecię.
            Nie dawaj za duzo słodkości , będzie miała lepszy apetyt.
            • kendo Re: Nasze wnuczęta. 17.03.24, 09:41
              Marii51
              poprawiam swoj wpis,bo wkradly mi sie nie te literki,
              cyt...
              dzumna z Ciebie Babcia i za razem bogata we wnucztata i takie <dolne,
              niech im sie dalej dobrze wiedzie.

              pozdrawiam,zyczas szybkiej poprawy oczat.


              dumna z Ciebie Babcia i za razem bogata we wnucztata i takie <,zdolne
              niech im sie dalej dobrze wiedzie.

              pozdrawiam,zyczac szybkiej poprawy oczat.
              • marii51 Re: Nasze wnuczęta. 17.03.24, 16:48
                Serdecznie wysyłam pozdrowienia ....

                ps mam też nawet aż za często bardzo =,, klawiatura fikasmile
                kursor nie uważnysmile ,, dziś najmłodszy odwiedził poustawiał
                --moje niepoprawne ustawienia w komórce snieżek tu mi pada za oknem,,
          • marii51 Re: Nasze wnuczęta. 17.03.24, 17:09
            TESUNIU okulistyczna klinika
            zaproszą mnie na troszkę do szpitala,
            zrobią wyniki jakie tam tylko potrzebują do zabiegu
            decyzja ,,zakaż leku może być ,np na zakrzepice,,,?
            miałam już 3 terminy
            30 marca początek akurat pandemii ,, odwołali zabieg

            kolejne zaplanowane - ja nie byłam zdrowa ,więc odwołałam
            zaplanowali akurat na czas mojej rehabilitacji po zawałe

            A teraz często kaszlę
            nie można,, I okulary dwa rodzaje
            - krople na nadciśnienie w oku cały czas mam i ok
            radzę sobie póki co, jako tako
            kendo DZIĘKUJĘ
            trwajmy bo póki co dajemy radę... smile
            • kendo Re: Nasze wnuczęta. 18.03.24, 09:35
              Marii51,
              to masz faktycznie problem ze zdrowkiem,
              ktore uniemozliwia zabieg na oczetach,
              moze lekarze opanuja kaszel jak najszybciej
              i beda mogi naprawic wzrok,

              najwazniejsze,ze trafiasz do domu bez bladzenia..(oczywiscie to taki moj zart)

              zycze szybkiej poprawy zdrowka.
              • marii51 Re: Nasze wnuczęta. 18.03.24, 11:53
                żarty tęz lubie,
                bo jak dzwonili, dlaczego ja nie pojawiam się w zapisanym terminie,,,

                a ja mowie tak,,
                COVID, ,2019 r ==ELEKTRO SERCE NAPRAWIANIE,,
                2023 CICHE dwa ZAWAŁY ..
                CZY OCZY ,CZY SERCE,, SAMA TEZ JUŻ SIĘ GUBIE
                mówię do pani z kliniki,, nie ważne z laską białyą czy w wózku a żyjęsmile !!!

                ps taka jakas rejestratorka nerwowa
                .. już mam dość mówiła ..pokrzykiwała ,,
                termin skierowania coraz bardzie;... ja panią skreslę z czekiwaniasmile a spoko,,,

                ale preież ja tam w klinice nikomu lóżka nie zajmuję .. ale to nic..
                Wczoraj wnuk najmłodszy JEST ,
                a ja pytam się czy można kopic komórkę
                która za mną chociaż po domu chodziła czy biegała?crying
                ale się śmiał aż za brzuszek się trzymał ,,, RADOŚCI ŻYCIA WCIĄZ TRWAJĄ I MY Z NIMI...
                • kendo Re: Nasze wnuczęta. 18.03.24, 13:53
                  dobrze Marii51,ze sa wnuki,
                  moga nam zawsze cos poprawic/poduczyc,
                  najwazniejsze tez,ze mamy hmuror,to juz nas wzmacnia mentalnie..

                  trzymaj sie jakos Marii51.
                  • marii51 Re: Nasze wnuczęta. 18.03.24, 18:29
                    PIA JUŻ JAKIŚ CZAS
                    mówiła idz poopowiadaj o wnuczętach

                    teraz zupełnie inaczej młodzież wychowywana jest
                    więcej są na komórkach..
                    a szczególnie od pandemii, gdy nie odwiedzali,
                    żeby nie wnosić do babci covidasmile
                    w nawyk większy weszły zwyczaje pobywać we własnych towarzystwach

                    --podpowiadam nie prowadzić za rączkę,, sami niech kontrolują swoje zachowania
                    żeby ich kształtowali w samoodkrywanie swojej osobowości ..
                    .jaki jestem ,kim jestem kim chcę byc...

                    A Nie mam absolutnie zwyczju nawyku strofować wymagać
                    --mądrzyć sie jaka to jasmilemąda wszystkowiedząca ..

                    ja swoich tak wychowałym jak potrafiłam ,niech oni teraz sobie radzą
                    .. na próbach i błędów ii pomyślności

                    jak zdarza się zadają mi czasem pytania,,
                    ale więcej syna potrzebuje odpowiedzi n/t .. ewentualnie coś tam ciut powiemsmilei jest ok

                    • lusia_janusia Re: Nasze wnuczęta. 19.03.24, 10:23
                      Nasze wnuki to juz drugie nasze pokolenie -
                      czyli dzieci naszych dzieci, ktore maja o wiele lepszy start
                      i wiedze we wchodzenie we wlasne zycie i spoleczne, a to juz
                      zalezy od ich mentalnosci i zaangazowania w to zycie, co chca
                      i czym chca byc i jak zyc.
                      • marii51 Re: Nasze wnuczęta. 19.03.24, 18:17
                        OCZYWIŚCIE zgadzam się ze wszystkim
                        inne teraz czasy inaczej też wychowują
                        oby układało im się wszystko,, trzymajmy kciuki


                        ostatnio syn z synową odwiedzili i
                        sporo domowej pracy mi zorganizowali półki wysokie nie sięgam
                        czy ,inne bo
                        widziałam jak połamana pojawiła się na SORZE 10 L STARSZA ODE MNIE ..
                        BO ONA MUSIAŁA MYC OKNA !!
                        stala na drabince sięgała najwyżej w starym poniemieckim domu
                        == MA DZIECI,, wnuki dorosłe I RWIE SIĘ SAMA!!

                        mąż nie pozwalał gdy żył,,
                        a ona nikogo teraz nie słucha ła,
                        nie wejdę na krzesełko sama .przez stawy kolanowe
                        .. więc sami wiedzą kiedy wpaść i Coś mi tu
                        do normalności doprowadzić..

                        jak to jest,że moi synowie .. tak Mowie i patrze jak reagują..
                        że pomagali cioci najstarszej ,, okna, węgiel nanosili zimą na drugie piętro,,
                        , babci własnej bo syn mieszkał razem
                        ale nie chciał mamie pomagać,, fakt ciocia nie
                        wypusciła z domu jak zapłaty nie chcieli,smile
                        fakt,że budżet miałam niewielki i nikt nia dostawał na dzieci po 500zl obecnie po 8oozł mają kieszonkowe SYNOWA MOWI NAWET W SWOIM POKOJU WALKA ŻEBY POSPRZĄTAKI,, UMIECHNĘŁAM SIĘ ALE ZAWSZE STARSI LUDIE MOWILI ,, JESZCZE W ŻYCIU SIĘ NAPRACUJĄ....
                    • marii51 Re: Nasze wnuczęta. 19.03.24, 18:20
                      ojejku znów się rozpisałam przepraszam

                      pozdrawiam wszystkich


                      a z mysli mi sie schodzi GREIS,,,
                      MOŻE Tesunia coś wiesz?

                      po smierci córeczki przestała do mne się odzywać
                      • kendo Re: Nasze wnuczęta. 19.03.24, 19:18
                        Marii51,
                        Greis tez tu nie bywa,
                        odeszla bez slowa,widac taka jej wola byla,bylo fajnie z Nia,

                        a co do wychowywania wnukow,
                        to niech rozice sie zajma,
                        a na pewno robia to rozsadnie,
                        wyciagajac wnioski,jak sami byli chowani.
                        • lusia_janusia Re: Nasze wnuczęta. 17.06.24, 16:56

                          maria88 Re:rowerkowanie 17.06.24, 15:38
                          Nie znalazłam wątku o wnuczetach wiec piszę tutaj.
                          Lusiu jak widze na fotce wnusia Cię odwiedziała.
                          Chyba zauważa zmiany i czy podoba sie jej teraz u Ciebie?
                          • lusia_janusia Re: Nasze wnuczęta. 17.06.24, 16:57
                            maria88, nuczka byla kilka razy, ale jeszcze nie mialam
                            tak na 100% poukladane rzeczy i do tej pory jeszcze nie mam.
                            bo co rusz przemieniam w szafach,
                            A podobalo jej sie, i byla ciekawa czy juz tu na stale bede
                            mieszkala?.
                            • kendo Re: Nasze wnuczęta.od Maria88 30.06.24, 11:46
                              Mario,
                              watek byl zaraz pod watkiem "nasze zdrowie"

                              cy.t...
                              maria88 Re:rowerkowanie 17.06.24, 15:38
                              Nie znalazłam wątku o wnuczetach wiec piszę tutaj.
                              Lusiu jak widze na fotce wnusia Cię odwiedziała.
                              Chyba zauważa zmiany i czy podoba sie jej teraz u Ciebie?
                              • kallisto Re: Nasze wnuczęta.od Maria88 30.06.24, 12:24
                                Dla Elsuni samych pięknych chwil, radosnych dziecięcych zabaw i dużo czułości od dorosłych🌹🌹🌹
                                • lusia_janusia Re: Nasze wnuczęta. 30.06.24, 23:27
                                  Kallisto, dziekuje w imieniu wnuczki za zyczenia, oczywiscie przekaze,
                                  bo moze w tym tygodniu ja przywioza do mnie.

                                  Postanowilysmy z Kendo pojechac pociagiem pierwszy raz do corki,
                                  bo zawsze samochodem, albo corka po mnie przyjezdzala,

                                  Podroz trwala tylko 15min, corka juz czekala na nas na stacji, i pwrotna droge
                                  tez nas odwiozla do pociagu,

                                  Na przyjeciu bylo 7 dzieci w tym rowniez jedna para blizniaczek dziewczynek
                                  w wieku wnuczki, doroslych 10 osob, weradna b,duza to pomiescila wszystkich
                                  gosci przy 2 stolach obficie zastawionych smakolykami dla kazdego podniebienia.
                                  • kendo Re: Nasze wnuczęta.-urodziny 01.07.24, 07:35
                                    tak,bylo bardzo milo,
                                    jedzonko tez obfite i smaczne,

                                    widac stol byffe z tortem chlwbowym dla doroslych
                                    a frytkami/kurczakowymi panierowanymi czesciami ,
                                    na stole mieli ustawione dodatki do menu,
                                    picia bylo pod dostatkiem dla dzieci roznych sokow i wod,
                                    na deser byly dwa rodzaje lodow/mase cukiereczkow do wlozenia sobie do papierowych miseczek by zajadac grzecznie przy stole

                                    po zdmuchnieciu swieczek na torcie i odspiewaniu hymnu urodzinowego z hip hip hura,hip hip hura, hip hip hura
                                    po jedzonu i zabawie,bylo otwieranie prezetow

                                    pozniej wrocilysmy do domu .

                                    zdjecia z buffe deserowym zapomnialam zrobic
                                    • maria88 Re: Nasze wnuczęta.-urodziny 01.07.24, 10:48
                                      Jak widzę balanga była na całego.
                                      A jaki prezent dostała Elza od babć?
                                      • kendo Re: Nasze wnuczęta.-urodziny 01.07.24, 14:58
                                        Mario,obchodzila 5 lat,
                                        wiec tu taka tradycja,
                                        ze jak sie ma wlasnie te "piatki " i 10/15/20 itd....
                                        to sa duze przyjecia zwlaszcza dla dzieci,
                                        z mojej strony prezecik byl symboliczny/dostala "plasteline modelujaca"/ i gre domino,bo liczyc juz umie wiec niech trenuje dalej i by w torebce dekoracyjnej nie bylo pusto koperta z "zawrtosia koronna"
                                        rodzice wiedza co najbardziej potrzebuje,
                                        pozniej dzwoni Jej Mama i informuje co zakupila..
                                        od dzieci,jak zwykle mase bizuteri takiej ,ze nie bedzie szkoda,jak zgubi/jakies zabawki/od innych doroslych sukieneczki,bo to przecie artyska ,musza sie krecic razem z Nia jak sie w koleczko obraca...a i nowy kostium do kapania,(z zeszlorocznego wyrosla)bo niedlugo beda jechac na ulop zagraniczny..
                                        • maria88 Re: Nasze wnuczęta.-urodziny 01.07.24, 18:56
                                          To juz pannica i mądra dziewuszka.
                                          Bardzo trafne te prezenty od Ciebie,
                                          bo będzie rozwijac umietnościu plastyczne
                                          i umyslowe.
                                          Jak ten czas leci... doczekałyście się
                                          tak fajnej wnusi.
                                          Wkład Waszej pracy tez jest duzy.
                                          Niech rośnie zdrowo, tego życzę.
                                          • lusia_janusia Re: Nasze wnuczęta.-urodziny 01.07.24, 19:38
                                            maria88- dziekuje.
                                            To prawda czas szybko uplynal,.
                                            • kallisto Re: Nasze wnuczęta.-urodziny 01.07.24, 19:43
                                              Widzę , że w wieku 4-6 lat dziewczynki uwielbiaja jednorożce. Potem będzie Anna i Elsa, potem konie i kucyki big_grin
                                              Nasza Zuzia gdy mieszkała jeszcze w Londynie, zaczęła kochać jednorożce w wieku gdy jeszcze nie mówiła doskonale i przekręcała mówiąc " loziec jeden"big_grin
                                              • lusia_janusia Re: Nasze wnuczęta.-urodziny 02.07.24, 10:18
                                                Kallisto, nasza mala juz przerabiala Anne i Else, ale jednorozec
                                                dalej sie trzyma na topie i pony.
                                              • kendo Re: Nasze wnuczęta.-urodziny 02.07.24, 10:18
                                                u naszje bylo na odwrot,
                                                jednorozec,u Babci miala takiego aniolka
                                                dostala odemnie rozowego konika z grzywa do zaplatania,
                                                dlugo sie nim bawila,
                                                pozniej Anna i Elsa
                                                teraz barbie i bizuteria...
                                                • maria88 Re: Nasze wnuczęta.-urodziny 07.07.24, 20:23
                                                  Nic Lusia nie napisała jak wnusia bawiła sie w nowym lokum.
                                                  • lusia_janusia Re: Nasze wnuczęta.-urodziny 16.08.24, 11:35
                                                    Wczoraj sprytnie mnie podeszla wnuczka z lodami,
                                                    zaprosila mnie na lody, bo sama chciala te nakladane 3 kulki,
                                                    wytlumaczylam ze zanim zje jedna kulke to reszta splynie jej po
                                                    palcach roztopiona - a cena potrojna. A tak za cene jednej kulki
                                                    mialysmy 2 lody?...

                                                    Przekonalam ja na wybranie z zamrazalnikowej porcjowane;
                                                    wybrala magnum z karmelem i migdalami, a mnie nie pytajac jakie
                                                    lubie, wybrala arbuzowy smak i kolor - taki typu sorbert, w duchu sie
                                                    usmialam.

                                                    Oczywiscie posmakowala mojego loda, i pytala czy mi ten smak odpowiada,
                                                    bo ona takie lubi, bylo tak goraco, ze chyba kazdy smak loda by mi odpowiadal.
                                                    Oczywiscie rachunek ja zapacilam, ale co sie nie robi dla kochanych wnukow.
                                                  • maria88 Re: Nasze wnuczęta.-urodziny 16.08.24, 12:33
                                                    Czekałam LUSIU na Twoj wpis o wnusi po wczorajszej wizycie.
                                                    Jak czytam to sprawia Ci duzo radosnych niespodzianek.
                                                    Oby tak dalej...
                                                    Czy lody szwedzkie róznia sie smakiem od naszych?
                                                  • lusia_janusia Re: Nasze wnuczęta.-urodziny 16.08.24, 13:05
                                                    maria88, te oryginalnie pakowane i lezace w boksach - zamrazarkach, widzialam takie
                                                    same i w Polsce,
                                                    ale sa rozne prywatne wytwornie, ktore produkuja smaczne lody
                                                    i kazdy znajdzie smak dla swojego podniebienia.
                                                  • kendo Re: Nasze wnuczęta.-urodziny 16.08.24, 18:15
                                                    ale mala spryciara na lody...
                                                    ciekawe co nastepnym razem wymysli?.
                                                  • lusia_janusia Re: niedzielne lody 25.08.24, 23:27
                                                    Kendo, jak zwykle zaskoczyla nas ze zrbieniem fotki, - dziekuje -
                                                    nie mielismy duzo czasu zeby usiasc i spokojnie skonsumowac
                                                    lody, bo trudno namowic mala do wyjscia z domu, a pozniej trudno
                                                    ja do domu przyprowadzic, bo wszystkie placyki zabaw chce zaliczac,
                                                    a mama juz byla w drodze, zeby ja odebrac.
                                                    Nie chciala wracac, chce przyjezdzac co dzien, ale juz bedzie chodzic
                                                    do pszedszkola.

                                                    fotoforum.gazeta.pl/photo/3/hc/ub/cvmf/7iZElaJRItBMCwjbX.jpg
                                                  • jaga_22 Re: niedzielne lody 26.08.24, 09:57
                                                    To dobrze,że mała pójdzie do przedszkola ,początki pewnie będą trudne,ale szybko się zintegruje.
                                                    Ładne tyły dziewczyn big_grin
                                                  • kendo Re: niedzielne lody 26.08.24, 10:40
                                                    Jagus,Ona juz chodzila,
                                                    miala przerwe na urlop,bo rodzice tez urlopowali,
                                                    sliczna ma opalenizne,
                                                  • kallisto Re: niedzielne lody 27.08.24, 19:08
                                                    Lusiu, myślałam że wszawica to przypadłość w polskich szkołach a tu jak widać nigdzie ich nie brakuje.
                                                    Mówi się że panuje nie koniecznie z braku higieny więc skąd się biorą?????
                                                    Czy z Elsą do przedszkola chodzą dzieci innych nacji,?
                                                  • lusia_janusia Re: nasze wnuczeta... 28.08.24, 10:47
                                                    Kallisto, o ile pamietam, to co roku w pszedszkolach jest alert
                                                    z czystoscia glow, szkoly tez sie z tym borykaja.
                                                    W aptekach widzialam juz preparaty do zwalczania insektow
                                                    stoja na pierwszych polkach.
                                                  • kallisto Re: nasze wnuczeta... 06.09.24, 14:16
                                                    Wczoraj nasza wnuczka Zuzia zapragnęła pokazać tornister z zawartością. Przywiozła podręczniki pierwszoklasistki, jedne ćwiczenia odrabiała u nas. Bardzo dumna, że chodzi do szkoły, baaaardzo jej się podoba, lubi czas spędzać w świetlicy. Zawsze pyta córki czy będzie mogła po lekcjach pójść się pobawić z koleżankami z klasy. Nigdy, przenigdy to dziecko nie płakało w przedszkolu, zawsze chętna i uśmiechnięta. Uwielbia się uczyć, stad taka łatwość w czytaniu i pisaniu.
                                                    Wczoraj córka pokazała na aplikacji wielkość płodu, wczoraj mierzyło 15 cm, Zuzia poczytała w aplikacji informacje i pocałowała brzuszek mamy. Taka bardzo rozczulająca scenkasmile Jest bardzo zaangażowana w ich życie, zna marzenia rodziców i niemal wie prawie o wszystkim o co by ją spytać oczywiście o rzeczach normalnych.
                                                    Jak bobas przyjdzie na świat to raptownie stanie się duża, pamiętam gdy moja młodsza pojawiła się na świecie to starsza tak bardzo urosła mi w oczach. A cały czas wtedy na tę starszą 6 latkę nazywaliśmy "mała".
                                                  • kendo Re: nasze wnuczeta... 06.09.24, 16:02
                                                    o jaka wielka radosc Kallisto,
                                                    niech tak dalej bedzie,
                                                    i trzymam kciuki za calosc z dzidziusiem.
                                                  • maria88 Re: nasze wnuczeta... 06.09.24, 16:03
                                                    Zuzia to juz mądra dziewczynka i napewno nie będzie dokuczać
                                                    mlodszemu rodzeństwu o ile będzie mogła dalej czuc sie nie odtrącona
                                                    przez bliskich, gdy maluch sie pojawi.
                                                    Co to będzie ona czy on?
                                                  • kendo Re: nasze wnuczeta... 06.09.24, 16:50
                                                    no wlasnie,
                                                    czy juz wiadomo jaka plec maluszka bedzie??
                                                  • kallisto Re: nasze wnuczeta... 06.09.24, 16:57
                                                    Jeszcze nie. Na koniec września ma być USG i wtedy będzie widać płeć. Córka przekonana jest, że będzie chłopiec, strasznie mocno baraszkuje, a to dopiero 4/5 miesiąc.
                                                  • kendo Re: nasze wnuczeta... 06.09.24, 19:46
                                                    ale by bylo fajniusio,
                                                    jak by byl synek,
                                                    dopiero dziadki by sie cieszli,
                                                    chociasz i tak sie ciesza z wnuczat to meska plec dla dziadkow to COS.
                                                  • kallisto Re: nasze wnuczeta... 12.10.24, 07:01
                                                    Tęsknię za naszymi gałganami i nawet nie mogę się z nimi spotkać😱😱😱

                                                    Nasza Zuzia pasowana była na pierwszaka, występowała na apelu. Sama zgłosiła się do recytowania.
                                                    Powiedziała że kocha szkołę, co rzadko zdarza się usłyszeć od dzieci choć to dopiero pierwsza klasa to jeszcze jest fajnie😀

                                                    Zuzia natomiast chłonna wiedzy a przez jej dociekliwość i ciekawość świata nauka bardzo łatwo jej przychodzi. Będzie wzorowa uczennica.
                                                  • lusia_janusia Re: nasze wnuczeta... 12.10.24, 13:57
                                                    Kallisto, zycze wnuczce jak najlepszych osiagniec w nauce,
                                                    a Wy dziadkowie,babcie bedziecie akceptowac kazda plec wnuka-wnuczki?.
                                                  • kallisto Re: nasze wnuczeta... 12.10.24, 14:01
                                                    W poniedziałek córka idzie na USG, więc już będzie wiadomo 🙂
                                                  • kendo Re: nasze wnuczeta... 12.10.24, 17:19
                                                    oj ciekawa jestem ..
                                                    najwazniejsze by wszystko dobrze przebiegalo do rozwiazania
                                                    trzymam kciuki
                                                  • maria88 Re: nasze wnuczeta... 12.10.24, 18:52
                                                    Płec nie jest wazna - takie moje zdanie.
                                                    Wazne by było wszystko okey z dzidziusiem i mamą.
                                                  • kallisto Zostanę babcią trzeciej dziewczynki !!!! 14.10.24, 15:35
                                                    Dzisiaj dzieci dowiedziały się o płci dzidziusia, będzie dziewczyneczka 🥳🥳🥳
                                                    Po zdjęciu USG byłam przekonana że istotka ma rysy chłopca i takie podobne do dziadka, a to zaskakująca wiadomość, kolejna Calineczka 😂 teraz będą medytować nadcwyborem imienia.
                                                  • kendo Re: Zostanę babcią trzeciej dziewczynki !!!! 14.10.24, 17:20
                                                    super Kallisto,
                                                    bedzie miec corka dwie pomocne coreczki w domowych oboawiazkach i na zas.jak bedzie juz sama starsza.
                                                  • lusia_janusia Re: Zostanę babcią trzeciej dziewczynki !!!! 16.10.24, 10:24
                                                    Wnuczka zaskoczyla nas rysowaniem, inna metoda
                                                    zabawy,? Jak jeden miesiac zmienia rozwoj dziecka.
                                                    Ze swojej szafki na ksiazeczki zrobila pralke do prania
                                                    lakowych ubranek, i pilnowala zeby pozniej je rozwiesic.
                                                  • maria88 Re: Zostanę babcią trzeciej dziewczynki !!!! 16.10.24, 10:36
                                                    Ja byłam oczekiwanym synkiem i co?
                                                    Potem synek był ale on miał swoja rodzinę i nie
                                                    zajmował się opieka nad rodzicami.
                                                    Natomiast ja byłam z nim do ostatnich ich dni.
                                                  • kendo Re:dylematy babiciow-dziadkowe 17.10.24, 09:34
                                                    jak wnuczat dlugo nie widimy,
                                                    zauwazamy od razu zmany w rozwoju/zachowaniu,

                                                    Lusia,wnusia lubi budowac sobie namioty ,ale teraz bez dachu,
                                                    chce miec ogrodzony swoj rwir do malowania/rysowania

                                                    Mario,corki zawsze zajmuja sie rodzicami do konca
                                                  • lusia_janusia Re:dylematy babiciow-dziadkowe 17.10.24, 09:35
                                                    Zdarzaja sie tez inne przypadki?.
                                                  • kallisto Re:dylematy babiciow-dziadkowe 04.12.24, 11:08
                                                    Nasza trzecia wnusia przyjdzie na świat już za dwa miesiące, ale to zleciało.....
                                                    Jest bardzo ruchliwa, chyba będzie nie złą pływaczką lub gimnastyczką. Pływa sobie baraszkując w brzuszku , koziołkuje w te i z powrotem, zabawny obrazek.
                                                    Dalej nie znamy imienia i nie poznamy do dnia narodzinsad
                                                  • kallisto Re:dylematy babiciow-dziadkowe 04.12.24, 11:11
                                                    W ubiegłą sobotę nasza najstarsza wnusia 12-latka pięknie się wystroiła (pięknie=młodzieżowo) i pokazała koncert. Z podkładem muzycznym zaśpiewała dwa utwory Kate Bush. Słuchają bardzo podziwiałam ją ,ale tez bardzo się wzruszyłam. Zrobiła się taka dojrzała. Głos ma nieprzeciętny, pięknie modeluje, zakochała się w tej solistce, która wcale łatwych utworów nie śpiewa.
                                                    Z powrotem ma uczęszczać na zajęcia muzyczne, które kiedyś przerwała.
                                                  • kendo Re:dylematy babiciow-dziadkowe 04.12.24, 20:21
                                                    dumni dziadkowie z pierwszej wnusi,
                                                    niech rozwija swe struny glosowe..

                                                    a malenstwo ,co za dwa miesiace ujzy swiat,niech dobrze sobie ma jeszcze u mamusi...
                                                  • lusia_janusia Re:dylematy babiciow-dziadkowe 05.12.24, 09:38
                                                    Kalisto, dumni Babcie i dziadki z obydwu stron mamy i taty wnuczki,
                                                    to widac ma wiele zaintersowan wnuczka bo i z koniami tez ma do
                                                    czynienia, niech sie rozwija, ciekawe w ktora strone zainteresowania
                                                    ja zmotywuja?.
                                                    Do rozwiazania u mlodszej corki, czas szybko zleci, zwlaszcza ze nadchodza
                                                    swieta, a pozniej przyjdzie na swiat b.zdrowy czlowieczek.
                                                  • kallisto Re:dylematy babiciow-dziadkowe 03.01.25, 09:17
                                                    Nasza wnusia już za ok. 7 tygodni będzie na świecie smile Już nie mogę się doczekać smile
                                                  • lusia_janusia Re:dylematy babiciow-dziadkowe 03.01.25, 11:53
                                                    Kallisto wiem jakie to jest oczekiwanie, zycze cierpliwosci.
                                                    U mojej corki bylo calkiem niespodziewanie, bo m-c wczesniej,
                                                    rano mnie zaskoczyla wiadomoscia. Ale wszyscy bylismy przygotowani
                                                    na 100 % na przyjscie wnuczki, w upalny czerwcowy dzien.
                                                  • kendo Re:dylematy babiciow-dziadkowe 03.01.25, 15:01
                                                    tak,tak,Kallisto
                                                    bedzie radosci co nie miara,
                                                    zycze szczesliwego rozwiazania i przeslicznej /zdrowej wnusi,
                                                    a kiedy Mloda wracala ze szpitala z Elsa do domu,
                                                    podjechala do Lusi bysmy obejzaly mala,
                                                    mialysmy tylko popatrzec a nie ruszac...miala czarne wloski a teraz jest blodnynka-szwedzka
                                                  • kallisto Re:dylematy babiciow-dziadkowe 09.01.25, 22:02
                                                    O 19:30 na świat przyszła Lilianna, ważąca 220, mierzącą 48 cm długości.🥳🥳🥳🥳🥳
                                                  • jaga_22 Re:dylematy babiciow-dziadkowe 10.01.25, 09:59
                                                    Gratulacje dla córki szczęśliwego rozwiązania.
                                                    Niech się zdrowo chowa mała Lilianka smile
                                                    Tyle samo miała moja starsza córka.

                                                    https://i.pinimg.com/originals/ef/61/31/ef613144773915b12eeef5d8e7629d97.gif
                                                  • lusia_janusia Re:dylematy babiciow-dziadkowe 10.01.25, 13:15
                                                    Kallisto, szczesliwa BABCIA, dziadki i praddziadki,prababcie,

                                                    gratulacje dla rodzicow,

                                                    dla LILIANNY, szczesliwego rozpoczecia nowego zycia.
                                                    https://www.gify.net/data/media/60/aniol-i-aniolek-ruchomy-obrazek-0093.gif
                                                  • kallisto Re:dylematy babiciow-dziadkowe 10.01.25, 14:33
                                                    Bardzo dziękuję wszystkim za gratulacje i miłe słowa. Zięć był tak wzruszony, że nie mógł mowic gdy wczoraj połączyli się na kamerce.
                                                    Tym bardziej wzruszajaca scena gdy ujrzał miligramową dziewczynkę.
                                                    Zuzia natomiast nie może się doczekać kiedy jej siostrzyczka wróci do domu. Nacrazie małą dogrzewające inkubatorze z przerwami na karmienie. Może w poniedziałek wypiszą.
                                                  • kendo Re:JUZ JEST LILJONNA 10.01.25, 15:29
                                                    WNUSIA DLA kALLISTO

                                                    wowwwwwww!!!!
                                                    pierwsze co,to do watku zajzalam by zobaczyc,
                                                    czy juz malitka na swiat przybyla,

                                                    GRATULACJE DLA RODZICOW-DZIADKOW

                                                    NIECH MALENSTWO ZDROWO SIE ROZWIJA....

                                                    niech aniolek czuwa nad Liljanna
                                                  • kendo Re:JUZ JEST LILIONNA i znaczenie imienia 11.01.25, 09:17
                                                    Ile osób ma na imię Liliana w szwecji?
                                                    58 kobiet nosi imię Lilianna, a 46 z nich nosi je jako imię własne.

                                                    79% osób o imieniu Lilianna nosi je jako swoje pierwsze imię, co jest wysokim odsetkiem.

                                                    Lilianna od tyłu staje się: Annailil

                                                    Co oznacza imię Liliana?
                                                    Liliana pochodzi od łacińskiego słowa „lilium” lub „lilion”, które w języku angielskim oznaczają „lilia”. Z tego powodu imię to oznacza „czysty” i „niewinny”. Nazwa ta jest powszechnie spotykana w Ameryce Północnej, choć częściej występuje w języku włoskim, hiszpańskim i portugalskim.

                                                    W użyciu jest również imię Liliana, które nadal cieszy się dużą popularnością wśród dziewcząt. Jej angielskie pochodzenie oraz związek z ponadczasowym kwiatowym symbolem lilii sprawiają, że jest to nazwa zarówno znacząca, jak i estetycznie przyjemna.
                                                  • maria88 Re:JUZ JEST LILIONNA i znaczenie imienia 23.01.25, 17:35
                                                    KALISTO jak tam maleństwo i córcia sie czują?
                                                    My slę że powolutku przy dzisiejszej medycynie
                                                    dziecko nabierze wagi i sił.
                                                    Córcia tez musi pilnowac swojego zdrowia.
                                                  • kallisto Re:JUZ JEST LILIONNA i znaczenie imienia 23.01.25, 19:55
                                                    Mario, dzidziuś bardzo dobrze się rozwija, w ciągu dwóch tygodni przybrała na wadze 20 deko 😀 dzisiaj odbyła się pierwsza wizyta patronażowa.
                                                    Córka bardzo szybko doszła do siebie, może dlatego że poród trwał krótko. Wróciła do kuchni bo wysłała mi kilka dni temu zdjęcie gofrów. Mimo to dzisiaj ugotowałam im obiadu na trzy dni. W sobotę widziałam jak śniadanie jedli o 11:00😱 przy małej jest zachodu a i Zuzia potrzebuje uwagi.
                                                  • kendo Re:JUZ JEST LILIONNA i znaczenie imienia 23.01.25, 21:14
                                                    dobra z Mama i Babcia jestes Kallisto,

                                                    najwazniejsze ze wszystko u Mlodych zgodnie z planem idzie dobrze i niech tak dalej sie rozwija.
                                                  • maria88 Re:JUZ JEST LILIONNA i znaczenie imienia 24.01.25, 12:13
                                                    Czy mam rozumieć że malutka juz w domu?
                                                    Myslałam,że córcia z małą sa jeszcze w szpitalu.
                                                    Tak o Zuzi nie mozna zapominać.
                                                    A Ty pracujesz czy urlopujesz?
                                                    Dobrze że zięć tez sie udziela i Ty jestes "w zasiegu"
                                                  • lusia_janusia Re:JUZ JEST LILIONNA i znaczenie imienia 24.01.25, 13:25
                                                    Kallisto, zycze mlodym rodzicom dojscia do rutyny nad opieka
                                                    swoich dziewczynek, a Ty jak przyslowiowa dobra Mama, Babcia
                                                    starasz sie pomagac.

                                                    W tygodniu odwiedzila mnie wnuczka, po dlugiej nieobecnosci u mnie,
                                                    i jutro juz zapowiedziana nastepna wizyta z czego sie b,ciesze.
                                                  • kallisto Re:JUZ JEST LILIONNA i znaczenie imienia 25.01.25, 14:46
                                                    Mario, dzidzia wyszła ze szpitala po 5 dniach, to i tak długi pobyt, często po 2 wypisują. Na razie pracuje, od poniedziałku będą rządzić same, zięć praca ale domowa czyli zdalna.

                                                    Lusiu, dziękuję w imieniu rodziców. Muszą dawać radę, wszystkie dawałyśmy radę mając małe dzieci. Nie pierwsi oni nie ostatni. Często matka ogarnia trójkę a czasem więcej dzieci.
                                                  • maria88 Re:JUZ JEST LILIONNA i znaczenie imienia 25.01.25, 15:55
                                                    Taką "kruszynkę" wypisali? to który to był miesiąc?
                                                    Niech rosnie zdrowo.
                                                    Osobiscie bałabym sie cos robic przy takim maluszku,
                                                    ale z doswiadczenia wiem, że do swojego dziecka to się
                                                    inaczej podchodzi. Ma się we wszystkim wiecej odwagi.
                                                  • maria88 Re:JUZ JEST LILIONNA i znaczenie imienia 25.01.25, 17:19
                                                    Mam info za 2024r. Popularne imiona to u nas Zofia,Hanna, Maja,Helena, Liliana
                                                    i Alicja. z imion zagranicznych wpisane zostały Jania, Lorena, Adelina,. Marika, Gaja.
                                                  • kendo Re: popularne imienia w kraju 25.01.25, 20:07
                                                    maria88 napisała:

                                                    > Mam info za 2024r. Popularne imiona to u nas Zofia,Hanna, Maja,Helena, Liliana
                                                    > i Alicja. z imion zagranicznych wpisane zostały Jania, Lorena, Adelina,. Marik
                                                    > a, Gaja.

                                                    co kraj to obyczaj,
                                                    Alicja tu tez popularna
                                                  • kallisto Re: popularne imienia w kraju 26.01.25, 12:23
                                                    Mario, jeśli noworodki mają niską wagę urodzeniową ale są zdrowe, nie ma kłopotu z karmieniem, nie ma żółtaczki i nie leżą w inkubatorze to nie ma powodu trzymać malucha w szpitalu.
                                                    Starsza córka która urodziła Michasia z wagą 200 gramów wcszpitalu spędziła ok dwóch tygodni.
                                                    Lila miała 35,5 tygodnia, 10 w skali…. Zapomniałam fachowej nazwy. Była silna na tamten czas jak na jej wagę i dlatego wróciła do domu. Zaczyna już wyrastać z rozmiaru 50 😀
                                                  • kendo Re: popularne imienia w kraju 26.01.25, 12:47
                                                    no Babciunia bedzie znowu miala pole do popisu
                                                    i z nastepna wizyta przybedzie z nowymi wiekszymi ciuszkami..
                                                    najwazniejsze,ze rosnie i na wadze przybiera.
                                                  • lusia_janusia Re: popularne imienia w kraju 27.01.25, 11:55
                                                    Kallisto, po takich malenstwach widac duze zmiany po tygodniu czasu
                                                    na pozytywy.

                                                    Ja tez swojej wnuczki nie widzialam prawie przez 2 miesiace, z wyjatkiem
                                                    B.Narodzenia, to wydaje sie ze podrosla i nabrala troche cialka, co przy jej
                                                    wybrednym apetycie zawsze sie martwilam, ze malo je.
                                                    Czestowalam ja zupa pomidorowa, to nie jej smaki, dogotowalam makaron
                                                    muszelki wg zyczenia i z rosolem zjadla, ktorego mam zawsze specjalnie
                                                    dla niej przygotowany.
                                                  • maria88 Re: popularne imienia w kraju 27.01.25, 12:33
                                                    Zaglądam bo myslałam,że będa jakies fotki.....
                                                  • kallisto Re: popularne imienia w kraju 28.01.25, 14:49
                                                    Mario, nie chciałabym wrzucać w ten wirtualny świat zdjęć dzidzi.
                                                    Mogę wysłać na Twoją pocztę.
                                                  • maria88 Re: popularne imienia w kraju 28.01.25, 19:30
                                                    Bardzo proszę. Masz rację.
                                                  • maria88 Re: popularne imienia w kraju 29.01.25, 14:15
                                                    KALISTO Masz cudownę wnusie.
                                                    Zuzia jest urocza ima nie tylko poiekna buzię
                                                    ale i włosy.
                                                    A druga wnusia to nie nie takie maleństwo jak myślałam.
                                                    też jest slicznym bobasem ciemnowłosym/jak narazie/.
                                                    Wg mnie bedzie bardziej masywna w budowie od Zuzi.
                                                    Niech obiydweie zdrowo rosną tego zyczę.
                                                  • kallisto Re: popularne imienia w kraju 29.01.25, 18:47
                                                    Mario, Lilcia na zdjęciach wygląda jak bobas, w rzeczywistości jest mikroskopijna. Główka mało co większa od pieści człowieka 🙂
                                                  • kendo Re: popularne imienia w kraju 29.01.25, 19:24
                                                    Kallisto,dziekuje za foteczki,
                                                    faktycznie,malenstwo na zdjeciach to bobasek,
                                                    Zusia slodziasta,jak bylam w wieku podstawowki to tez kolezanki prosilam by mnie nazywaly Zusia,
                                                    nawet w pamietnik mi sie wpisywaly n aZus´zie..
                                                    niech sie zdrowo chowaja.
                                                  • maria88 Re: popularne imienia w kraju 02.02.25, 16:26
                                                    Czytam,że Lusia bardzo cieszyła sie z przyjazdu wnusi
                                                    coraz lepej sie dogadują i z jedzonkiem bylo okey.
                                                    Niech rosnie zdrowo i na pociechę.

                                                    KALISTO zatrudniona w domu córci.
                                                    Dobrze że jest kierowcą i moze to
                                                    wszystko ogarnąć w czasie.
                                                    Zyczę zdrówka.

                                                  • kallisto Re: popularne imienia w kraju 02.02.25, 17:18
                                                    Ogarniam Mario, min dlatego też ze jestem zmotoryzowana. Bardzo mi ta umiejętność pomaga w codziennych czynnościach a i w przypadkach odbioru wnuków ze żłobków, przedszkoli i szkół.
                                                    Dzisiaj wsiadłam i prowadziłam nasze nowe auto 😀 duże, bardzo duże. Jeździ się wspaniale, tylko nie miałam potrzebynparkowania tyłem więc tego muszę się nauczyć .
                                                  • kendo Re: popularne imienia w kraju 02.02.25, 19:05
                                                    no,powiekszyla sie liczba wnukow
                                                    i dziadkowie zakupili wieksze auto,
                                                    a jakie?

                                                    tak duza wygoda miec auto i umiec nim jezdzc,
                                                    dlugo sie opieralam by zrobic prawko,
                                                    ala sp.Xystos w moje urodziny sprawil mi prezet,
                                                    zapisal mnie na kurs,oplacajac wszystkie koszty ,
                                                    nie mialam wyjscia,
                                                    poszlam na kurs,pozniej jazde
                                                    i za pierwszym razem zdalam jazde i wypelnilam katalog mieszczac sie w dopuszczalniej kwocie bledow..a nawet mniej ich zrobilam,
                                                    od razu dostalam prawo jazdy na 10 lat wazne,
                                                    teraz moge dojezdzac do dzieciecia,nie byc zmuszona do zmiany az dwoch bussow ..
                                                    choc tak prawde powiedziawszy to nie lubie za bardzo jezdzic a zwlaszcza w ulewy/poznym wieczorem/w sniezyce
                                                  • kallisto Re: popularne imienia w kraju 02.02.25, 19:48
                                                    Też wspominam kurs prawa jazdy. W bólach jeździłam i ze łzami w oczach, mój instruktor to kawał chama. Zdałam jednak egzamin i mam dcrazu jeździłam. Poniekąd sytuacja mnie zmusiła, zawoziliśmy córkę do przedszkola, potem męża do pracy, przesiadałam się i jechałam do swojej pracy. Z powrotem zabierałam męża, po córkę i do domu. Dzisiaj córka ma 39 lat, jak to dawnontemu było😱
                                                    A no takie jak na zdjęciu
                                                  • maria88 Re: popularne imienia w kraju 02.02.25, 21:47
                                                    A Twoj maż nie prowadzi?
                                                  • maria88 Re: popularne imienia w kraju 02.02.25, 21:48
                                                    Ucieklo szybko co napisałam wiec dopiszę.
                                                    Samochodzik ładniutki ale trzeba pilnowac zeby ktos nie uszkodził.
    • kallisto Re: Nasze wnuczęta. 03.02.25, 08:05
      Mario, prowadzi. Oboje prowadzimy auta od zarania dziejów big_grin

      Dzisiaj wyjechałam wcześniej, nie wiedziałam jak długo zajmie mi dojazd. Okazało się, że jechałam tylko o pięć minut dłużej niż od siebie z domu. Trasa prawie pusta, całkiem sprawnie. W tej sytuacji jutro mogę pospać dłużej big_grin
      • maria88 Re: Nasze wnuczęta. 05.02.25, 16:56
        A moze takie? Ada,Amanda,Amelia,Anda,Aniceta,Areta,Asta,Belinda,
        Berenika,Bibiana,Dalia,Daria,Diana,Domicela,Eliza,Estera,Greta, Gizela,
        Halszka,Henrieta,Julita, Kaja,Klara,Klarysa,Letycja Liwia
        ,Manuela,Nirela,Roksana, Paula,.
        • kendo Re: Nasze wnuczęta. 05.02.25, 20:42
          Mario,niektore imona z ww,sa nawet ladne,
          ale bardzo rzadko nadawane dzieciom
          • maria88 Re: Nasze wnuczęta. 07.02.25, 11:46
            Dopisuję jeszcze takie, moim zdaniem ładne - Inez.
            • kendo Re: Nasze wnuczęta. - imiona 07.02.25, 15:07
              maria88 napisała:

              > Dopisuję jeszcze takie, moim zdaniem ładne - Inez.


              podobne imie mial dzis z ugandy na itegracyjnym spotkaniu,

              Wiktoria,Aleksandra,
              ze szwedzkich : Iris znam jedna taka tu,Elis
              • maria88 Re: Nasze wnuczęta. - imiona 11.02.25, 15:53
                KALISTO nic nie piszesz jak "kruszynka" sie chowa.
                Jak Zuzia reaguje na siostrzyczkę.
                • kallisto Re: Nasze wnuczęta. - imiona 11.02.25, 19:08
                  Kenduś, mała rośnie, dostała pyzaczków na buzi, teraz widać przemianę w niemowlaka. Nóżki dalej ma chude ale robi ą się już fałdki. Odkarmiona mlekiem mamy, apetyt ma nieposkromiony.
                  Zuzia wróciła od dziadków bardzo stęskniona za malutką, śpiewała jej znowu piosenki.
                  Taka ciekawostka, gdy Lilę wkładają do wanienki z woda błyskawicznie usypia. Chyba przypomina się jej środowisko w którym rosła. Rodzice kąpią dzidzię a ona sobie śpi w najlepsze, krzyk podnosi gdy wyciągają z wodybig_grin
                  • kallisto Re: Nasze wnuczęta. - imiona 11.02.25, 19:09
                    Wczoraj miałam niejadka, dziadek zabrał go po swojej pracy a ma prawie po drodze. Misio zjadł porcję obiadu jak dorosły człowiek. Będę go tak pasła żeby wagi nabrał bo chudy przeraźliwie. Na jutro już ugotowałam sos z polędwiczek wieprzowych i zupe meksykańska-ta będzie dla wiekszyzch i starszychbig_grin
                    • lusia_janusia Re: Nasze wnuczęta. - imiona 11.02.25, 20:12
                      Kallisto, nie ma to jak u Babci, wszystko inaczej smakuje jak u mamy?.
                      Moja wnuczka tez polubila rosol i zupe jarzynowa z przewaga brocoli.
                      • kendo Re: Nasze wnuczęta. - imiona 12.02.25, 13:26
                        jak to Babcie,
                        inne przyprawy i mieska,
                        zawsze smakuja lepiej niz w domu.
                        • kendo Re: Nasze wnuczęta. - imiona 12.02.25, 13:27
                          acha,zapomnialam sie odniesc do Lili,
                          niech rosnie i nabiera cialka,
                          dziwne zachowanie malutkiej,
                          ze usypia przy kapaniu.
                          • lusia_janusia Re: Nasze wnuczęta. 19.02.25, 19:24
                            Jak to dziewczynki dorastaja i wyszukuja sobie rozne zabawy,
                            wzorowane na pszedszkolu.

                            Dojechala Kendo, i bylo wesolo i pouczajaco.
                            Nasza wnuczka byla dzisiaj nauczycielka, i stawiala nam stopnie za
                            dodawanie i odejmowanie, ale sama pierw sprawdzila liczac
                            na swoich paluszkach czy dobrze rozwiazalysmy zadanie.(smiesznie to wygladalo),
                            czasem pozyczala nasze palce.
                            • kallisto Re: Nasze wnuczęta. 19.02.25, 19:47
                              Rozkoszna masz wnusię Lusiu. Małe dzieci potrafią wprowadzić dużo pozytywnej energii.
                              Nasza najmniejsza kilka dni temu skończyła pierwszy miesiąc. Nauczyła się wymachiwać nóżkami i rączkami.
                              Dzisiaj byłam świadkiem gdy monitowała o pełnej pieluszce.
                              Za sprawą połączenia video Zuzia zadawała mi pytania jakie warzywa lubię a których nie lubię, a było to zadanie szkolne do którego potem nt odpowiedzi były pytania.
                              • kendo Re: Nasze wnuczęta. 20.02.25, 09:21
                                fajnie macie z wnusiami Babciunie,

                                noworodki szybko rosna i rozwijaja sie,
                                niech Lila zdrowo sie chowa i obie siostrzyczki sie kochaja,
                                jak nasz mondralinska,
                                widac,ze nas kocha bo zanim wsidzie do samochodu to mase uscisko/caluskow dostajemy..
                                • lusia_janusia Re: Nasze wnuczęta. 20.02.25, 09:29
                                  Kallisto, po takich bebiskach widac z tygodnia na tydzien
                                  jak sie rozwijaja, ruchowo i mentalnie, - zycze bezproblemowego
                                  rozwoju dla Lili i pomocnych raczek Zuzi w tym calym dziele.
                                  • kallisto Re: Nasze wnuczęta. 20.02.25, 10:09
                                    Dziękuję Wam dziewczynki.

                                    Lusiu, to prawda gdy rzadko widzi się maluchy to rosną w oczach. Pora roku nie sprzyja żeby widzieć Lilcię częściej. Co raz rzadziej śpi więc można byłoby podziwiać jej rozwój gdy ma już kontakt z otoczeniem.
                                    • kendo Re: Nasze wnuczęta. 20.02.25, 11:16
                                      dokladnie Kallisto,
                                      siedzacy bobas w wozku,
                                      bardziej rozwija swoje zainteresowanie otoczeniem.
                                      • kallisto Re: Nasze wnuczęta. 20.02.25, 13:03
                                        Nasza dzidzia spędza dnie w kojcu dla bobasów, jest blisko mamy. Otoczona różnymi dźwiękami uczy się ich odbioru. Gdy Zuzia wraca ze szkoły to opowiada jej na uszko swoje przygody.
                                        • maria88 Re: Nasze wnuczęta. 20.02.25, 17:05
                                          Poczytałam o tym jak wnuisie fajnie sie rozwijają , rosną
                                          stają sie mądralińskie i sporawiają rodzicom i Wam duzo radości.
                                          Niech tak pozostanie dalej, tego zyczę.
                                          • kendo Re: Nasze wnuczęta. 21.02.25, 14:16
                                            Kallisto,widac Zuzia jest przeszczeliwa z malej siostrzyczki
                                            i bardzo opiekuncza.
                                            • maria88 Re: Nasze wnuczęta. 22.02.25, 10:01
                                              To dobrze gdy starsze dziecko nie jest zazdrosne i
                                              rozumie wieksze zainteresowanie maleństwem rodziców,
                                              U nas róznica wieku z siostra była tylko 2 lata
                                              i jak z opowiadam wiem siostra 5letnia wówczas
                                              zaprowadziła mnie na pobliski targ i chciała sprzedać.
                                              Spotkana sąsiadka zaprowadziła nas do domu.
                                              • lusia_janusia Re: Nasze wnuczęta. 22.02.25, 11:23
                                                maria88, to faktycznie mozna sobie roznie to tlumaczyc.
                                                Ja natomiast chcialam kupic wszystkie male dzieci.
                                                • kendo Re: Nasze wnuczęta. 22.02.25, 11:58
                                                  o rany Mario,
                                                  pewnie nie zdawalas sobie sprawy z tego przedsiewziecia starszej siostry,
                                                  a co rodzicie pozniej mowili??

                                                  tal Lysia,
                                                  pamietam ,
                                                  ja tez chcilam kupowac male dzieci
                                                  zwlaszcza od tej sasiadki co miala 4 chlopcow...
                                                  • maria88 Re: Nasze wnuczęta. 03.05.25, 22:19
                                                    LUSIU jak wnusia?Czy dalej mądraliińska czy robi sie doroslejsza?
                                                    KALISTO tez nic nie pisze jak chowa sie najmłosza.chyba niedługo bedzie siadała
                                                    samodzielnie.
                                                  • kallisto Re: Nasze wnuczęta. 04.05.25, 10:39
                                                    Mario, Lilianna 9 maja skończy 4 miesiąc. Jest bardzo grymaśna, ostatnio ma problemy z jedzeniem, tylko u córki zasypia na rękach i najszybciej się uspokaja. Cudne dziecko, rośnie jak na drożdżach ale wciąż wychodzi wcześniactwo, długo potrzebuje czułości i bliskości.
                                                  • kendo Re: Nasze wnuczęta. 04.05.25, 11:18
                                                    Kallisto,
                                                    to normalne,
                                                    bedzie starsza tak 4 latka,to sie nawet nie zauwazy ze wczesniaczka
                                                    zycze cierpliwosci i niech sie rozwija w swoim "takcie"duzo usciskow dla Lilan
                                                  • lusia_janusia Re: Nasze wnuczęta. 04.05.25, 12:09
                                                    Dzieci-wczesniaki, roznie sie rozwijaja, ale chyba juz w pozniejszych
                                                    latach nadganiaja rowiesnikow i nie widac roznicy.

                                                    Nasza madralinska plakala jak chcialam prowadzic wozek albo Kendo,
                                                    musiala mama trzymac za raczke wozka. Urodzona 1 m-c za wczesnie,
                                                    chociaz u dziewczynek to inaczej sie rozwija jak u chlopcow?. Tak sie
                                                    kiedys dowiedzialam w szpitalu od poloznej.

                                                    Kallisto, zycze duzo rodzicom cierpliwosci i czulosci dla Lilianki, a wyrosnie z tego.
                                                  • maria88 Re: Nasze wnuczęta. 04.05.25, 12:20
                                                    Fajnie ze wnusie dobrze sie rozwijają.i niech tak zostanie.
                                                  • kendo Re: Nasze wnuczęta. 04.05.25, 15:21
                                                    musialysmy ja przyzwyczaja do nas,
                                                    inaczej byl placz,jak nie widziala mamy,
                                                  • kallisto Re: Nasze wnuczęta. 04.05.25, 15:39
                                                    Bardzo Wam dziękuję, przy okazji naszeptam Lilci do uszka, że ciocię forumowe przekazują dobre życzenia 🥰
                                                  • lusia_janusia Re: Nasze wnuczęta. 30.05.25, 12:48
                                                    Wnuczka w srode byla dluzej niz zwykle bo 6 godzin.
                                                    Byl calkiem zmieniony plan zajec, reszte bylo pod jej chcenie,
                                                    padal deszc prawie caly czas, w kazdym pokoju, nawet na balkonie
                                                    byly zabawy pod innymi tematami.

                                                    Nie bylo tak ciezko, ale cala ta uwaga poswiecana jej, rozmowy,
                                                    opowiadania, zrobily chyba swoje ze zaowocowalo to migrena,
                                                    nawet nie poszlam po poludniu do kawiarenki jak zwykle.
                                                    Jeszcze dzisiaj popilam tabletke zeby ja calkiem usmierzyc.
                                                  • kallisto Re: Nasze wnuczęta. 30.05.25, 12:55
                                                    Wiem Lusiu, jak dziecko psychicznie może "wykończyć", do tego trochę fizycznych zajęć i zmęczenie jak na zawołania. Twoja wnusia dorasta, co raz mniej uwagi nie długo będzie potrzebować choć znając naszą Zuzię to uwagi wciąz potrzebuje.
                                                  • maria88 Re: Nasze wnuczęta. 30.05.25, 15:24
                                                    LUSIU wnusia juz wiele rozumie dlatego Ty mozesz zaplanowac tez takie zajecia ktore nie będa ciebie bardzo apsorbować gdy nie mozecie wyjść. Moze przygotuj np jakies zajecia plastyczne dla Niej.wycinanki,malowanie, plastelina jest sporo tez innych .
                                                  • kendo Re: Nasze wnuczęta. 30.05.25, 15:28
                                                    Mario,
                                                    przypomnialo jej sie i smazeniu nalesnikow...
                                                    ma niezliczana fantazje do roznych zabaw...
                                                  • lusia_janusia Re: Nasze wnuczęta. 31.05.25, 12:12
                                                    No wlasnie, olsnila mala i stwierdzila ze dawno nie bylo nalesnikow,
                                                    ubrala swoj kuchenny fartuszek, przysunela moje krzeslo na kolkach,
                                                    miekkie siedzenie na krotrym kleczala i rozbijala jajko , i mieszala mleko
                                                    z maka, sama nalewala na mala patelke ciasto, a ja juz przerwracalam ,
                                                    musialy byc roznych formatow.

                                                    Oczywiscie bylo rysowanie, kolorowanie, zabawa letnia na plazy,
                                                    z recznikow (niebieski) ulozyla morze, i plaze,(recznik zolty) i laki sie kapaly.
                                                  • maria88 Re: Nasze wnuczęta. 31.05.25, 13:06
                                                    Faktycznie ma fantazję.
                                                  • kendo Re: Nasze wnuczęta. 31.05.25, 14:27
                                                    oj ma fantazje,
                                                    jak do domu juz zabiora,
                                                    ma Lusia co do skladania i ukladania...bo bawic chce sie do ostanich chwil,jak juz rodzic czeka pod brama ...
                                                  • kendo Re: Nasze wnuczęta. 02.06.25, 08:51
                                                    w drodze na chustawki Madralinska z Babcia Lusia,
                                                  • maria88 Re: Nasze wnuczęta. 02.06.25, 10:05
                                                    Mądralińska fajna, to juz pannica a Babcia super. Bardzo mi sie podoba ta kurteczka.
                                                  • lusia_janusia Re: Nasze wnuczęta. 02.06.25, 11:14
                                                    Kendo wziela na siebie obowiazki dokumentowania odwiedzin
                                                    wnuczki - dziekuje...
                                                    .maria88, dziekuje za mile slowa, przy wczorajszym wietrze kapelusz musial
                                                    byc dobrze naciagniety na glowe, zeby wiatr go nie zdmuchnal.

                                                    A w takich podobnych kurtach przewaznie takie (tanty jak my) starsze osoby
                                                    chodza, bo maja juz inne odczucia ciepla, a pikoweczki lekkie a daja cieplo,
                                                  • maria88 Re: Nasze wnuczęta. 02.06.25, 12:21
                                                    LUSIU a w jakim jezyku sie porozumiewacie? Zna polski?
                                                    Odnosnie kurteczki to podoba mi sie jej wzór pikowania i,że jest odcinana w talii .Takiej nie spotkałam.
                                                    Mała jak idzie to taka wyprostowana i widac ze jest energiczna i da sobie rade w zyciu.
                                                    Niech sie dobrze chowa.
                                                  • lusia_janusia Re: Nasze wnuczęta. 02.06.25, 14:12
                                                    maria88, kurtka nie jest odcinana w talli, tak wyglada opieta,
                                                    bo troche mi uroslo niechcianego sadelka, jak zasune zamek do gory.

                                                    A mala jest faktycznie enegiczna, momentami trudno dotrzymac jej
                                                    kroku we wszystkich poczynaniach.
                                                  • kendo Re: Nasze wnuczęta. 02.06.25, 18:41
                                                    tak,Mario ,z Lusia may takie same skafanderki biala,dawno kupione i wiszac sezonowo w garderobie pokurczyly sie co nieco,
                                                    trzeba sie obejzec na nowym modelem,
                                                    a Madralinskiej kurteczka tez bardzo mi sie podoba,
                                                    jest bardzo leciutka,mama ja stroi...
                                                  • kallisto Re: Nasze wnuczęta. 03.06.25, 12:54
                                                    Apropo ubioru małych dzieci to w dzisiejszych czasach są tak bajernackie ciuszki, że trudno sobie odmówić. Kiedy moje dziewczynki były niemowlakami to ciuszki kupowałam w tzw. sklepach z niemiecką odzieżą. Były piękne, ale i kolejki za nimi były. Dzisiaj mamy taki wybór, że oczopląsu można dostać, też mam możliwość kupowania moim wnukom. Nie umiem się oprzeć gdy widzę coś ładnego.
                                                  • kendo Re: Nasze wnuczęta. 03.06.25, 15:53
                                                    dokladnie Kallisto,
                                                    Lusia tez Madralinskiej kupuje,
                                                    mieszka w miescie,wiec ma okazje po sklepach pochodzic i cos ciekawego upatrzec,
                                                    zreszta ma ja czesto i sledzi ciuszki w jakich przyjezdza a i sama opowiada,jaka teraz moda jest-takie maluchy juz swiadome ubioru..
                                                  • maria88 Re: Nasze wnuczęta. 15.06.25, 14:47
                                                    LUSIU jak wizyta wnusi? KALISTO zapewne nawiozła prezentow dla wnuków.Moze sie pochwali.
                                                  • kendo Re: Nasze wnuczęta. 15.06.25, 15:50
                                                    wizyta udana wnusi,
                                                    tylko weszlam w drzwi
                                                    i od razu oznajmila,ze rysuje dla mnie obrazek...slodziaczka ...
                                                  • lusia_janusia Re: Nasze wnuczęta. 16.06.25, 12:14
                                                    Ostatnio wnuczka ma ochote rysowac, kolorowac, malowac,
                                                    za kazdym razem obdarowuje mnie malymi obrazkami przez
                                                    siebie wykonanymi.

                                                    W samochodzie na oparciu siedzenia powiesili jej pomocnik
                                                    z roznymi przegrodkami, gdzie w pudeleczkach stoja pisaki,
                                                    kredki , i odpowiednio dobrane karteluszki, zeby mogly sie
                                                    zmiescic na odpowiednim twardym pulpicie.
                                                    I za nim przyjedzie do mnie to juz ma gotowy rysunek dla mnie,
                                                    droga trwa 20 minut.

                                                    Czego to juz producenci nie wymysla dla dzieci, jak przypomne
                                                    sobie swoje dzieci w tym wieku, to duza roznica we wszystkich
                                                    zabawkach, pomocach ksztaltujacych postrzegania natury i innych.
                                                  • maria88 Re: Nasze wnuczęta. 16.06.25, 14:32
                                                    Fajnie LUSIU że wnusia ma moznośc rozwijania talentów. Wszystkiego dobrego, niech rosnie w zdrowiu.
                                                  • kallisto Re: Nasze wnuczęta. 16.06.25, 17:07
                                                    Przynajmniej dzieci nie nudzą się w czasie drogi. Zdolna artystka pewnie nie raz zaskoczyła Cię Lusiu?
                                                  • lusia_janusia Re: Nasze wnuczęta. 17.06.25, 11:06
                                                    Dziekuje maria88, za mile slowa,´.
                                                    Kallisto, dzieci maja wybujala fantazje, czasem rysunek dla mnie
                                                    jest abstrakcja, ale go mi wytlumaczy i dopiero sie doszukuje w obrazku
                                                    jej fantazji.
                                                  • kendo Re: Nasze wnuczęta. 17.06.25, 16:10
                                                    niech maluja i rozwijaja swe ide/fantazje.
                                                  • kallisto Re: Nasze wnuczęta. 01.08.25, 11:49
                                                    Nasza najmłodsza wnusia skończyła 6 miesięcy, nabyła nowych umiejętności, siedzi już w krzesełku dla niemowlaków podczas karmienia. Na sygnał "kulaj się", przewraca się z brzuszka na plecki i z powrotem. Podąża za zabawkami kręcąc się w kółko i pełza do tyłu. Robi "pierdzioszka" na mamowej ręce i wie skubaniutka jak to się robi big_grin
                                                    Chwyta stópkę i kąsa kopytko big_grin
                                                  • maria88 Re: Nasze wnuczęta. 01.08.25, 13:43
                                                    To uciechy nie miara a była taka kruszynka.Niech rozwija sie dalej tak dobrze.
                                                    Jak zaczyna byc taka żywotna to teraz trzeba uważac zeby nie zrobiła sobie jakiejs krzywdy.
                                                  • kallisto Re: Nasze wnuczęta. 01.08.25, 15:47
                                                    No tak bo jeszcze wykuła się z łóżka na którym ma drzemki w ciągu dnia.
                                                    Pulpet jest duży, ma duży apetyt na obiadki, które córka sama jej przygotowuje.
                                                  • kendo Re: Nasze wnuczęta. 01.08.25, 16:28
                                                    ale fajna pociecha sie zrobila,
                                                    mama i starsza siostra chyba adoruja malenkiej i dlatego tak szybko sie rozwija,
                                                    niech dalej tak bedzie na pocieche rodzicom i dziadkom
                                                  • lusia_janusia Re: Nasze wnuczęta. 02.08.25, 22:58
                                                    Kallisto, zauroczona najmlodsza wnusia.

                                                    Ja dzisiaj ze swoja wnuczka mielismy mnostwo atrakcji;
                                                    Nawet chciala wejsc do kosciola i trafilysmy na chrzest malenkiej dziewczynki,
                                                    owszem byla zainteresowana, ale chyba najbardziej tym jak pianista zaczal
                                                    grac na pianinie.

                                                    Byla zadowolona z calego pobytu u mnie, jeszcze pol godziny przed przyjazdem taty, zorganizowala male party herbaciane i prosila na to co znalazla w
                                                    szafkach u mnie, jej ulubione siatkowe czypsy, krajanek cynamonowa,
                                                    i inne herbatniki, i oczywiscie jej ulubiona egzotyczna herbara i dla
                                                    niej tylko z miodem, ktory uwielbia i trzeba ja czasem powstrzymywac,
                                                    aby za duzo go nie zjadla.

                                                    Sama nakrywala do stolu wg, swojej fantazji, co zawsze podziwiam.
                                                  • kendo Re: Nasze wnuczęta. 03.08.25, 12:31
                                                    tak w nakrywaniu do stolu to lubi i ladnie to robi,
                                                    widzi,pewnie,jak mama robi w domu a i pewnie tez pomaga przy tych czynnosciach.
                                                  • kallisto Re: Nasze wnuczęta. 02.09.25, 13:06
                                                    Dzisiaj mąż miał extra zajęcie, odebrać Michasia ze szkoły, przywieźć i nakarmić big_grin I tak będzie w każdy wtorek iw każdy czwartek gdy córka będzie jeździła do biura.
                                                    Po powrocie ugotujemy gałganowi ulubiony obiad i będziemy go paść big_grin chudy jak zapałka sad
                                                  • kendo Re: Nasze wnuczęta. 02.09.25, 14:32
                                                    o beda mile chwile z wnukiem,
                                                    i jak przystalo na dzidkow,
                                                    zawsze schebiac beda ze smakolykami i zabawiam,

                                                    zycze milych chwilek
                                                  • maria88 Re: Nasze wnuczęta. 02.09.25, 14:42
                                                    Tak to jest gdy dzieci wykorzystują milośc dziadków i prosza o pomoc.Z tego co pisze KALISTO
                                                    wynika,że są chętni i nie mają problemu w opiece nad wnukami i zdrowie dopisuje.
                                                  • kallisto Re: Nasze wnuczęta. 02.09.25, 16:26
                                                    Mario, doraźnie tak, na stałe nie miałabym siły.
                                                    Moi rodzice zabierali nasze dziewczynki na Mazury, a teściowie do Łodzi. W dzisiejszych czasach nie podjęlibyśmy się takiej odpowiedzialności w trasie.
                                                    Dlatego staramy się pomagać na miejscu. Od czwartku do niedzieli będziemy mieszkać z wnukami w ich domu, bo zostają zwierzęta. Młodzi robią wypad w góry i na Słowację. Dlatego w taki sposób i z naszą pomocą mogą odsapnąć kilka dni na wyjeździe.
                                                  • kallisto Re: Nasze wnuczęta. 02.09.25, 16:28
                                                    Miłego Chanii zjadł porcję obiadu dorosłego człowieka 😋 a wcześniej bułkę banana jabłko więc sporo.
                                                  • kallisto Re: Nasze wnuczęta. 02.09.25, 16:28
                                                    Jakiego miłego chanu😱 co mi tu wyszło???? Miało być Michał 🤭
                                                  • maria88 Re: Nasze wnuczęta. 02.09.25, 20:20
                                                    No to wnusio nakarmiony, babcia szczęsliwa .Dobrej nocki zyczę.
                                                  • lusia_janusia Re: Nasze wnuczęta. 03.09.25, 10:55
                                                    Kallisto, w Polsce jeszcze to funkcjonuje z naszego mniejwiecej
                                                    rocznika, ciekawe jak to bedzie wygladala pomoc Twoich corek dla
                                                    swoich dzieci.

                                                    Odnosnie jedzenia u Babci w Polsce i u mnie to zawsze najlepiej smakuja
                                                    wybrane dania, bo rodzice nie umieja takich smakow przygotowac, tak
                                                    stwierdzila moja wnuczka.

                                                    Tutaj obserwuje ze funkcjonuje to inaaczej, raczej nie sa chetni tesciowie
                                                    czy rodzice do takiego pilnowania.

                                                    Dopoki zdrowie i checi pozwajaja to robimy, ja tez nie odmawiam przypilnowania
                                                    wnuczki jak mlodzi maja inne plany, ale nie zdarzylo sie zeby u mnie np, nocowala.
                                                  • kendo Re: Nasze wnuczęta. 03.09.25, 13:23
                                                    pamietam,
                                                    ze do tesciowej nieraz na weekend oddawalismy nasze dziecie...
                                                    tez dogadzali ze smaczkami..
                                                    a zawsze u dziadkow inne jedzonko i przyprawy to smakuje
                                                  • kallisto Re: Nasze wnuczęta. 03.09.25, 14:22
                                                    Kendo, ale Twoja teściowa była polską babcią. U nas w rodzinie wszyscy dziadkowie pomagają w opiece.
                                                    Moich troje często miewałam na nocki, ale gdy były małe tak do trzech lat to ciągiem a potem co raz rzadziej
                                                  • kallisto Re: Nasze wnuczęta. 03.09.25, 14:24
                                                    dokończę, zbyt szybko wysłałam big_grin
                                                    czym starsze tym u mnie mniej cierpliwości.
                                                    Nie pilnowałam najmłodszej Lilianny, która na mój widok płacze big_grin I pewnie długo tak będzie, ale od grudnia córka ma częściej u nas bywać to się maluch przyzwyczai.
                                                  • maria88 Re: Nasze wnuczęta. 03.09.25, 16:49
                                                    Babcia za mocno ściska i całuje to wnusia sie boi, ha,ha, ha.......
                                                  • lusia_janusia Re: Nasze wnuczęta. 06.09.25, 00:09
                                                    Kallisto nie zwracaj na to uwagi, a mniej przy sobie jakas
                                                    zabawke, i od czasu do czasu pomachaj w jej kierunku, obserwujac
                                                    jej reakcje, przyzwyczai sie,.
                                                    Nasz mala plakala jak tylko ja z Kendo chcialysmy pchac wozek,
                                                    bo musiala tylko mama. Teraz z tego sie smiejemy.

                                                    A jutro bedzie u mnie goscic wnuczka, musze ugotowac rosol, bo ostatnio
                                                    chciala, a byla tylko zupka jarzynowa-(brokulowa), ale zjadla ze smakiem.
                                                  • kallisto Re: Nasze wnuczęta. 07.09.25, 09:08
                                                    Lusiu, nie narzucam się dziecku ale też wykorzystuje chwilę żeby ją zabawiać. Oczywiście że się przyzwyczai, póki co to mama jest dla niej
                                                  • lusia_janusia Re: Nasze wnuczęta. 07.09.25, 22:08
                                                    Ja spedzilam polowe soboty z wnuczka, bylysmy w parku,gdzie byl
                                                    jarmark rolniczych plodow i wyrobow, ludzi bylo b.b.duzo i dzieci,
                                                    bo pogoda dopisywala.

                                                    Pierwszoplanowym wejsciem do parku to sprawdzenie placu zabaw,
                                                    rowniez bylo b.b.duzo dzieci, do hustawek byla kolejka, jak wnuczk
                                                    z jednego punktu zabaw namierzyla ze hustawka sie zwolnila, to jak
                                                    z procy pobiegla do niej.
                                                    Nie mialysmy duzo czasu na zabawe(1godz), bo starym zwyczajem mijamy
                                                    po drodze do parku kosciol, i tam rowniez zachodzimy.

                                                    W parku na tym rolniczym festynie chcialam kupic miod dla wnuczki,
                                                    i ponaglalam ja aby konczyla zabawy, bo musimy odnalezc stoisko ze
                                                    sprzedaza miodu, prawie przepychalysmy sie miedzy ludzim, i trafilysmy
                                                    na stoisko, po zdegustowaniu miodu zakupilam sloik.

                                                    To byl najszybszy powrot z parku do domu, bo minuty juz uciekaly do
                                                    przyjazdu rodzicow po nia, a w planie byla jeszcze herbata wlasnie z tym
                                                    miodem i inne lakocie.

                                                    Zdazylysmy ze wszystkim, a moje cisnienie rano przed tabletka 131/83/68,
                                                    dziwnie spadlo do 107/75/88, dziwny fenomen teraz z tym moim cisnieniem.
                                                  • kendo Re: Nasze wnuczęta. 08.09.25, 09:24
                                                    milo spedzilysmy dzionek
                                                    a miod byl bodzcem szybkiego powrotu do domu i smakowanie jego.
                                                  • maria88 Re: Nasze wnuczęta. 08.09.25, 10:08
                                                    Przyjemny dzionek miałas LUSIU z wnusią.Taki ruch naświezym powietrzu daje relaks i zdrowie tez dla Ciebie. Kazdy taki ruch tez powoduje normowanie sie cisnienia, co nie oznacza że leku nie powinno sie brać. Cisnienie w ciagu dnia zawsze sie zmienia i to jest prawidlowe.wazne by nie przekraczalo norm.
                                                  • lusia_janusia Re: Nasze wnuczęta. 08.09.25, 12:43
                                                    Kendo, maria88, dziekuje za mile slowa,
                                                    na drugi tydzien bedzie nastepna wizyta, bo w szkole beadzie
                                                    wolne.
                                                  • kallisto Re: Nasze wnuczęta. 08.09.25, 13:26
                                                    Faktycznie jak Orient Expres, tempo było słuszne smile
                                                    Najważniejsze w tym wszystkim, że mała i Lusia zadowolone smile
                                                    Lubię jarmarki ale z rzadka na nie chodzę, przerażają mnie ceny. Nie umiem zrozumieć dlaczego produkty nie warte żadnych pieniędzy kosztują krocie. A wiem też, ze zawsze bym się na coś skusiła i wtedy rachunek finalnie jest wysoki.

                                                    Moje wnuki wczoraj dostały nowego pieska. Prócz Sali będzie Willi Wonka, charcik Whippet. Prześliczny 9 miesięczny szczeniak, pręgowany, spokojny, cichutki, słodki. Już się zaaklimatyzował. Wczoraj gdy córka otworzyła auto a tam na siedzeniu w kocyku był piesio, wnuczka się popłakała ze szczęścia a wnuczek nie dowierzał że to dla nich ten piesek big_grin Nosili się z zamiarem kupienia tej rasy i przy okazji bycia w Szklarskiej pojechali do hodowli pod Częstochowę żeby go kupić. Nie bardzo to było po drodze ale co znaczy odległość przy miłości do psów ?smile
                                                  • lusia_janusia Re: Nasze wnuczęta. 08.09.25, 13:42
                                                    Kallisto, ja tez darze wielka miloscia pieski i pewnie
                                                    gdybym miala zdrowie, to pewnie tez bym pokonala takie
                                                    odleglosci zeby zakupic pupila rodziny.

                                                    To co pamietam to chyba corka miala juz jednego pieska?.
                                                    Niech nowy czuje sie dobrze, bedzie zdrowy w nowej rodzinie.
                                                  • kendo Re: Nasze wnuczęta. i piesio 08.09.25, 14:10
                                                    super rasa,
                                                    potrzebuje duzo biegania a i lubi tez wylegiwac sie w wygodnej kanapie,

                                                    maja bardzo delikatna /aksamitna siersc,
                                                    mielismy tez takiego zakupic po odejsciu drugiego dobermana
                                                    jednak wzielismy trzeciego dobermana z przytulku 8 -smio miesiecznego

                                                    oczywiscie pokazez fotke przy okazji psiunki
                                                  • lusia_janusia Re: Nasze wnuczęta. i piesio 27.09.25, 23:08
                                                    Wnuczka szkolila mnie w swoja szkole, w miedzy czasie
                                                    ugotowalysmy kalafiora na lunch, odgrzalam zupe jarzynowa do
                                                    termosu i wyruszylysmy do miasta na przygode.

                                                    Bylysmy w parku, zaszlysmy ponownie do Natur rum, a tam jest kabina,
                                                    w ktorej mozna ogladac np, z lotu ptaka krajobraz parku, laki, zycie
                                                    pod woda, ostatnim razem sie tak wnuczce spodowalo ze dzisiaj rowniez
                                                    tam bylysmy.

                                                    Juz nie chciala na plac zabaw tylko spieszyla do domu, zeby wypic herbate
                                                    i zjesc pare lakoci, i przyjechala mama i zabrala do domu.
                                                    Zostala nie doczytana ksiazka, ale obiecala ze bedzie chcial ja wysluchac
                                                    jak przyjedzie nastepnym razem.

                                                    W galeri handlowej robie renowacje, przygotowuja czesc pomieszczen
                                                    dla uniwersytetu- sdentow.

                                                    Byla sciana przygotowana dla dzieci, zeby mogli sie wyzyc i pomalowac
                                                    swoje malunki, wnuczka rowniez uwiecznila swoje malunki w roznych
                                                    kolorach. inne dzici rozbijali mlotkami scianki dzialowe sklepow.
                                                  • kendo Re: Nasze wnuczęta. i piesio 12.10.25, 16:55
                                                    idiemy pokarmic kaczki a pozniej do sklepu po loda
                                                    sciezka za Lusi blokiema za woda juz jest sklep.
                                                  • maria88 Re: Nasze wnuczęta. i piesio 12.10.25, 19:06
                                                    Jak ten czas leci...wnuczka dorasta i zaraz będzie panienka.
                                                  • maria88 Re: Nasze wnuczęta. i piesio 25.11.25, 13:28
                                                    LUSIU jak wizyta wnusi?
                                                    KALIST0 napewno tez "babciuje" na całego, bo czas jest, gdy sie jest we dwoje.
                                                  • lusia_janusia Re: Nasze wnuczęta. i piesio 25.11.25, 13:33
                                                    maria88, wczoraj napisalam cala historie, i wcielo mi caly wpis
                                                    w nicos, juz nie mialam sily ponownie opisywac, bylo juz po polnocy.

                                                    Ale po krotce, bawila sie w nauczycielke jak szlysmy do sklepu za jej
                                                    smakami, odwracala sie i mowila zebym zaczekala, i liczyla wszystkie
                                                    dzieci, ktore szly w jej grupie, poprostu nasladowala to jak sobie maja
                                                    w szkole. Jest ich 20 w klasie, po drodze gdzies 2 dzieci sie zawieruszylo,
                                                    byly nawolywania, ale sie odnalazyly, bo sie zagapily na wystawie.
                                                  • kallisto Re: Nasze wnuczęta. i piesio 25.11.25, 15:22
                                                    Nie zła ma fantazje mała Elza.

                                                    My niańczymy wnuka jak co wtorek, graliśmy w bilard. Na czas obiadu była przerwa w graniu ale za raz wrócimy do grania.
                                                  • kallisto Re: Nasze wnuczęta. i piesio 25.11.25, 15:23
                                                    Bilard stołowy. Zna zasady gry i nie zle nas ogrywał 😂
                                                  • maria88 Re: Nasze wnuczęta. i piesio 25.11.25, 15:52
                                                    Ciekawe wpisy o Waszych pociechach.Czas szybko ucieka i staja sie coraz bardziej dorosłe
                                                    i mądre a i samodzielne.Przewaznie dziadkowie wiecej maja czasu dla nich i cierpliwosci
                                                    niz rodzice.
                                                  • kendo Re: Nasze wnuczęta. i piesio 26.11.25, 09:00
                                                    no wspaniale wnuczeta u Kallisto/Lusi,
                                                    a wnusio od Kallisto jak "skora zdjeta z mamusi",badzo delikatniutkie ma rysy twarzy,bedzie przyciagala dziewczyny do siebie w doroslym wieku
                                                    a Elsa chyba bedzie nauczycielka,bo zawsze chce sie w nia bawic..
                                                  • lusia_janusia Re: Nasze wnuczęta. i piesio 25.04.26, 20:54
                                                    Odetchlam po wizycie wnuczki, i Kendo rowniez, bo bylysmy dzisiaj
                                                    w szkole, a mloda p,nauczycielka miala ambicje zeby czegos nas nauczyc,
                                                    Musialysmy stac w szeregu, pozniej zajadac delicje, ale obiad zjadlysmy wspolnie.
                                                    Okropnie mala rozgadana sie zrobila i lubi manuane zajecia.
                                                  • kendo Re: Nasze wnuczęta. 25.04.26, 21:01
                                                    dokladnie Lusia,
                                                    tez zauwazylam ,
                                                    zrobila sie rozgadana
                                                    w samochodzie tez buzi sie nie zmykala z mama rozmawiala,
                                                  • kendo Re: Nasze wnuczęta. 02.05.26, 20:37
                                                    przyjechaly Lusia i wnusia autobusem do mnie,
                                                    i powiedziala,ze dopiero drugi raz jechala autobusem,
                                                    pociagiem jechala w ubieglym roku z nami,odwozilysmy latem do domu,
                                                    pobawila sie na placu zabaw w tutejszym parku,
                                                    oczywiscie od razu musiala mi zrobic fryzure na roznokolorowe gumki i tak poszlysmy na plac zabaw i tak bylysmy w sklepie bo od razu chciala handlowac...
                                                  • maria88 Re: Nasze wnuczęta. 02.05.26, 21:50
                                                    To ciekawie musiałyście wyglądac z fryzurą na gumki.
                                                    Czy macie fotki w tych fryzurach?
                                                  • kallisto Re: Nasze wnuczęta. 03.05.26, 11:27
                                                    Kendo, odważna ciocia-babcia smile
                                                  • kendo Re: Nasze wnuczęta. 03.05.26, 17:25
                                                    nie zrobilysmy zdjec,
                                                    ale bedzie jeszcze okazja to cykna mi foteczke,
                                                    akurat ukrainska fryzjerka w kawiarence mi podciela wlosy,
                                                    poprawila po tez z tajlandi i zupelnie inaczej sie wygladalo,az wnusia zauwazyla od razu,
                                                    a ze gumeczku w szufladzie zobaczyla to szybko na kanape i wola mnie bym usiala i bedzie mnie czesac...
                                                  • lusia_janusia Re: Nasze wnuczęta. 25.05.26, 00:08
                                                    Dzsiaj goscilam wnuczke, jak nigdy absorbowala mnie swoimi wymyslnymi
                                                    projektamizabaw.

                                                    Byl sacer do parku podziwiac nowy plac zabaw, bylo duzo dzieci, a osob towarzyszacych jeszcze wiecej.
                                                    Mala stwierdzila ze to dla bebisow (dla maluszkow), faktycznie hustawki przystosowane dla nich,
                                                    duza 2 pietrowa zjezdzalnia, pozwolilam tylko zjechaz z tej nizszej, stwierdzila
                                                    ze slabo sie zjezdzalo, wiecej posadzili krzakow i ogrodzili siatka, nie bylo
                                                    interesujace, poszlysmy odwiedzic kurki, i wrocilysmy do domu, czula sie
                                                    zmeczona, nie chciala nic jesc ale jak padlo haslo jajka, to zerwala sie z kanapy,
                                                    i szybko wyjela pojemnik z maka i smazylysmy nalesniki, a tata za 20 min
                                                    mial ja odbierac, oczywiscie tez posmakowal.
                                                  • kendo Re: Nasze wnuczęta. 25.05.26, 11:38
                                                    jak zawsze na ostania chwile ma szalone pomysly...
                                                    moze nie bedzie chcetnie teraz do parku chciala chodzic,ze wzgledu na plac zabaw...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka