Dodaj do ulubionych

uzależnienia...

09.05.09, 21:32
czytając gazetę natknelam się na artykuł
o coloholizmie
www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090509/POWIAT/990135978
Pierwszy objaw po odstawieniu to podenerwowanie.
Aż człowieka nosi. Potem zdarza się senność w ciągu dnia.
Dochodzi suchość w gardle, drżenie rąk, jakiś taki wewnętrzny niepokój.
Najgorsze są doły - zdajesz sobie sprawę,
że byłbyś gotowy zabić za łyka.
Takie męczarnie przechodzi... coloholik, który odstawił colę.

chyba nie ma człowieka od czegoś tam uzależnionego
a walka z nałogiem jest terudna
Obserwuj wątek
    • kendo Re: uzależnienia... 10.05.09, 09:08
      o!..to nawe uzaleznienie 20 wieku,
      moje dziecie tez jest fantasta tego plynuwink
      • jaga_22 Re: uzależnienia... 10.05.09, 14:39
        Moje wnuki też.Ja unikam,bo tylko jeszcze więcej chce się pić i ma
        dużo kalorii.:Moim zdaniem,to do wszystkiego można bardzo szybko się
        przyzwyczić,czyli uzależnić.wink(
        http://i44.tinypic.com/2ptng45.gif
        • kendo Re: uzależnienia... 10.05.09, 20:03
          z lodem lub jakas inna "wlewka" kolkakola mi smakuje,
          jak zosanie w butelce wlewam do zmywaka i rury czyscismile)

          tez nie ugasze tym pragnienia.

          inne moje uzaleznienie to "cmoki"czyt,papierochysad(
          • jaga_22 Re: uzależnienia... 10.05.09, 20:08
            O matko,Ty taka mądra dziewczyna i ćmi? nie do wiary.A może jakbyś przestała
            palić,to może alergia by odpuściła,no i byś przytyła.big_grintongue_out
            • greis52 Re: uzależnienia... 10.05.09, 20:28
              tych madrych cmiacych jest troche wiecejsmile
              • kendo Re: uzależnienia... 10.05.09, 20:40
                dzieki Greis za "madre "wsparciesmile)

                Jagus,
                kiedys skonczylam palic na 8 miesiecy,przytylam 6 kg,
                z rozmiaru 38 na 40 wskoczylam,ale to jeszcze nie bylo tragedia,
                najwiecej mnie irytowalo to zjelczale sadlisko,ktore sie
                umiejscowilo tam gdzie nie powinno,ciezko bylo mi sie schylic i buta
                zawiazac....ale oczywiscie kondycje mialam lapsza niez teraz i
                czulam sie jakas"leciutks"

                *Greis!!-to co konczymy palic?smile)
                • greis52 Re: uzależnienia... 10.05.09, 21:00
                  oj chcialabym chciala
                  chcialabym chciala......
                  ale to nie takie proste
                  czekam z niecierpliwoscia
                  kiedy w koncu zmadrzeje...
                  • kendo Re: uzależnienia... 10.05.09, 21:06
                    ja sobie powtarzam zawsze latem,ze juz koncze...
                    ech...jakos cos mnie zirytuje i zaczynam,ale duzo ograniczam
                    palenie,zwlaszcza gdy na wycieczkach sie jest dobrze mi to wychodzi.
    • greis52 E-papieros... 29.12.09, 10:41
      Wygląda jak prawdziwy papieros, smakuje jak prawdziwy papieros, a palacz
      wypuszcza dym (prawie) jak po zaciągnięciu się prawdziwym papierosem. Tymczasem
      w wielu krajach to urządzenie jest nielegalne.
      Poducenci tego gadżetu nazywają go zdrowszą alternatywą. Bo w przeciwieństwie do
      wielbicieli zwykłych papierosów, e-palacze nie wciągają z dymem substancji
      smolistych. Ale nikotynę już tak. I - co ważne dla ich współpracowników, rodziny
      czy sąsiadów - nie dmuchają smrodliwym dymem, a najczęściej parą wodną.

      Ta nowa moda nie sprzyja noworocznym postanowieniomsmile
      ale czy one w ogóle maja sens????

      www.puellanova.pl/517,0,Postanowienia-noworoczne.html
      • kendo Re: E-papieros... 29.12.09, 11:09
        to chyba cos podobnego,
        co tu mozna zakupic,
        myslalam,juz nad ta alternatywa....
        siostrzenica skonczyla palic dzieki tabletkom,
        juz dwa miesiace jest wolna od "cmoczka".
        • jaga_22 Re: E-papieros... 29.12.09, 11:45
          Mój rzucił palenie przed świętami Bożego Narodzenia,ale ubiegłego roku.
          Przedtem próbował się ograniczać,ale to niczego nie dawało.
          Po prostu powiedział,że więcej nie zapali i dotrzymał słowa,choć
          bardzo chciało mu się palić.Całe szczęście,że mu to wtedy przyszło do głowy,bo
          przecież nie wiedział,że będzie operowany.
          • kendo Re: E-papieros... 29.12.09, 11:48
            pchwalam Jagus Twego slubnego za mocna wole,
            mi jakos jej brak,
            mam jeszcze pre "cmoczkow"
            i nie zamierzam kupic nowych,
            ciekawam czy wytrzymamwink
            • kanoka Re: E-papieros... 29.12.09, 15:03
              Trzymam kciuki smile
              Ze swojej strony, polecam plastry NiQuitin
              www.niquitin.pl/index.html
              • kendo Re: E-papieros... 29.12.09, 18:43
                dziekuje Kanoko,
                plasterki kiedys uzywalam.....
                nawet gume do zucia zakupilam,
                mam jeszcze 20 szt.(dobra jest w podrozy,i tam gdzie nie mozna
                zapalic)w razie co bede sie nia ratowac,

                Tobie zdaje sie tez trzeba "pokciukowac",i zaczynam trzymac juz
                kciukismile
                • kasikk_29 Re: E-papieros... 30.12.09, 09:53
                  kendula, to i ja trzymam kciuki
                  i radze, jak mój brat i mąż koleżanki - po prostu nie zapalić więcej
                  trochę trzeba się przemęczyć, ale moim zdaniem silna wola najważniejsza
                  musisz spróbować koniecznie dla zdrowia
                  trzymam kciuki big_grin
                  • jaga_22 Re: E-papieros... 30.12.09, 10:24
                    Trzymam Cię za słowo Kenduś,mój palił 45 lat,teraz się go pytam,czy chce mu się
                    zapalic? odpowiedział,że czasami,ale przez parę miesięcy to jęczał i
                    mówił.......wiesz,jak strasznie chce mi się palić!!!
                    • kendo Re: E-papieros... 30.12.09, 10:52
                      dziekuje dziewczyny,
                      moze dam rade wytrzymac,z Waszym dopingiem,
                      kiedys skonczylam i tak latwo poszlo,
                      nie mialam odruchow cmokowych,nawet nie musialam dojadac niczego
                      extrawink
                      • jackosfc Re: E-papieros... 27.05.12, 15:09
                        Witam,
                        Jedni maja dość silnej woli inni nie. Moja mama np., nie radziła sobie z rzucaniem palenia, a pali już 40 lat. Szukała różnych możliwości u lekarzy. Nie udawało się. Kiedyś pomyślałem o elektronicznym papierosie (byłem sceptycznie nastawiony). Kolega polecił mi sklep donsenior.pl kupiłem model dsw 1100. Okazało się, że mama bez problemu się przestawiła, byłem zaskoczony. Zaczęła od najsilniejszej dawki 24 mg. Teraz już nie pali zwykłych papierosów miesiąc i zaczyna zmniejszać ilość nikotyny. Jest na dobrej drodze to pozbycia się nałogu. Polecam wszystkim, którzy maja problem z papierosami, naprawdę można to rzucić.
                        • bejbi69 Re: E-papieros... 21.04.13, 14:11
                          Mi pomogło rzucić palenie po 10 latach. Teraz wprawdzie wracam czasem do tradycyjnych fajek ale to tylko gdy jestem np. na piwku ze znajomymi. Dlatego dla osób które lubia palić, a chciałyby rzucić to jest dobre rozwiązanie.
                          Ja zamawiam przez neta. Jest wiele stron na których można zamówić dobre marki, za większe lub mniejsze ceny, a w dodatku wiele z tych stron ma swoje fora internetowe, gdzie ludzie dzielą się nawzajem wrażeniami na temat konkretnych modeli.
                          • kam-u Re: E-papieros... 10.05.13, 20:14
                            Ja moge polecić e-papierosa. Moim zdaniem jest to dobre rozwiązanie dla tych, co juz palą. Wybór powinien zależeć od stopnia uzaleznienia od papierochów.

                            Porada dla nowych uzytkowników: przy wyborze koncentrujcie sie na olejku. Najlepiej wybrać olejek z zawartością nikotyny stosowną do ilości wypalanych papierosów. Przykładowo, ja paliłem ok 10 papierosów dziennie, więc wybrałem liquid o zawartości nikotyny 14mg/ml. Po jakimś czasie organizm domaga się mniejszej ilości nikotyny i przechodzimy na mniejszy liquid itd. Na późniejszym etapie można np. wybrać juz liquid beznikotynowy.

                            Polecam przejrzeć strony internetowe sklepów, tam przeważnie ludzie pisza co nie co o poszczególnych modelach.
    • greis52 Re: uzależnienia... 04.01.10, 14:24
      russo.redblog.gazetalubuska.pl/2010/01/02/z-pamietnika-coloholika/
      • kendo Re: uzależnienia... 04.01.10, 22:11
        biedaczysko,
        ale ma silna wole,to trzeba przyznacsmile
        • kasikk_29 Re: uzależnienia... 04.01.10, 22:32
          i jak tam, kendula? ćmisz jeszcze?
          • kendo Re: uzależnienia -nareszcie 28pazdziernik 17.11.10, 16:15
            musialo tyle czasu uplynac.....
            uzaleznienie papierosowe mam za soba,
            nie powiem ,ze 100%,bo czasami nachodza chwile,ze zakopcilo by sie,
            najgorsze byly pierwsze dwa tygodnie.

            Greis,
            namawiam pojscia w moje slady,
            a moze poszukasz u siebie jakiegos rezonansu jak ja, szybciej /skuteczniej pomaga.

            zapomnialam sie zwazyc,
            odczekam do calego miesiaca i pozniej regularnie bede wage kontrolowac,
            na razie za bardzo nie podjadam,
            a jak sie zdazy to pozostawiona salate z obiadu,ktora celowo wiecej robiewink
            • kendo Re: nareszcie 28pazdziernika 17.11.10, 16:31
              postanowilam pisac o moich zmaganiach,
              a wiaze sie z tym tyle faktorow,
              * szybko sie czlek irytuje/wiadomo wtedy sie oszukiwal i tlumil irytacje "cmoczkiem",
              teraz z domu wychodze na dlugi spacer,albo wyszukuje sobie ekstra zajecie,
              * samo spotkanie z palacymi znajomymi-na razie wykrecam sie jak mogewink
              * wrazenia smakowe staja sie intensywniejsze,przez co wiecej sie chce wszystkiego zjesc,na razie nie popadam w lakomstwowink
              * staly nawyk zapalenia po posilku najgorzej sie go pozbyc....popijam rozniaste herbatki zaraz po by nie myslec o wyjsciu na altane,
              * stale przyzwyczajenie jedzenia slodyczy,trzeba ograniczyc,bo wiadomo kilogramy same beda do gory sie wspinacsad,wiec co drugi dzien tylko zjem cos batonikowego/caiastowego.
              *a teraz samej sie wynagrodzic
              zamowilam czas do kosmetyczki by paszczydelko oczyscic,
              dzis na basen ide w celu sprawdzenia czy sa miejsca by sie zapisac,
              no trzeba sie w ruchu znajdowac by miec czas wypelniony by nie myslec o glupociewink
              • jaga_22 Re: nareszcie 28pazdziernika 17.11.10, 18:54
                Zobaczysz po m-cu Kendo...,że cera pojaśniała i nabrała blasku.Na pewno zauważysz u siebie i inne dobre strony.Sprawy zdrowotne jedno i najważniejsze,a pieniązki też się liczą co nie???big_grin
                Greis o ile pali powinna wziąć przykład z Ciebie,czego jej serdecznie życzę.smile
                • irene.jg Re: nareszcie 28pazdziernika 17.11.10, 20:18
                  Podziwiam Cię Kenduś za charakter i aktywność fizyczną. Na kanapie to Ty nie możesz zbyt długo usiedzieć big_grin Będę trzymała kciuki byś wytrwała w niepaleniu.
                • kendo Re: nareszcie 28pazdziernika 18.11.10, 09:27
                  *Jago,
                  siostra od razu zauwazyla poprawe cery,jak mnie zobaczyla po powrocie z kraju,a uplynelo zaledwie 2 tygodnie,
                  na konto niepalenia wlasnie kosmetyczke zamowilam i basen,no bo bez oszczedzania stac mnie terazwink

                  *Irene
                  no wlasnie,nie usiedze na kanapie,
                  druty az krzycza za mna,w kraju nic nie moglam zrobic przez rozcietego strasznie palucha,
                  a tu pracki tez przez 2 miesiace niebytu mojego sie nazbieralo,musze po swojemu wszystko porobicwink

                  na drugi tydzien probuje BASENU by zapisac sie w styczniu na plywanie,
                  moze pozwola mi razem z ta obecna grupa troche poplaskac,duzo odskoczylo i instruktorka bardzo mila....
                  • jaga_22 Re: nareszcie 28pazdziernika 18.11.10, 12:49
                    Woda dobrze robi na kręgosłup,jak możesz Kenduś,to się pluskaj i ćwicz w wodzie.
                    Powiedz mi,czy połóweczka już się zorientowała,że nie ćmisz? wink big_grin
                    • greis52 oj a tu takie emocje:) 18.11.10, 13:00
                      trzymam kciuki....
                      nauka.wp.pl/title,Naukowcy-odkryli-dlaczego-tak-trudno-rzucic-palenie,wid,10726034,wiadomosc.html
                      ponoć kto palił palaczem bedzie zawsze,
                      Kendo życze silnej woli na dlugie lata....
                      • jaga_22 Re: oj a tu takie emocje:) 18.11.10, 18:03
                        To tak jak alkoholikiem jest się na całe życie.

                        Dziś Światowy Dzień Rzucania Palenia

                        fitness.wp.pl/zdrowie/rzuc-palenie/go:1/art12,co-zyskasz-rzucajac-palenie.html
                        • kendo Re: oj a tu takie emocje:)dolacz sie Greis:-) 18.11.10, 19:18
                          zapraszam bardzo goracosmile

                          *Greis
                          rezonans ktory mialalm,mial na celu zniwelowac glod nikotyny,tak poinformowal mnie "specjalista",a reszta to juz do silnej woli nalezy.

                          *Jagus,
                          wczoraj slubne spytalo nareszcie,gdzie wychodze na papierocha?,czy moze skonczylam palic?
                          bo nigdzie nie czuje dymakusmile
                          pochwalil mnie.
                          jakos trafilam dobrze z zaprzestaniem,dzis nie musze sie stresacwink

                          ale tak po prawdzie to nachodza chwile te "stale",ze chcialoby sie zapalicwink,
                          dzis jakos wzglednie ,zajeta bylam pracka,
                          wiec z czasem przestane o tym myslec.

                          a siostra to juz niemal wszystkim wspolnym znajomy oznajmila o nipaleniu moim,tak sie z tego cieszywink
                          • kendo Re: waga 24.11.10, 09:53
                            wczoraj sie zwazylam w osrodku zdrowia,
                            jakos bardziej w tamta wage wierze nic w swojawink
                            wiec 49,80 kg,czyli fajnie do gory sie podnosi,oby nie za duzo,
                            siostra twierdzi,ze wystarczy jednotygodniowe godzinne plywanie na basenie by trzymac wage w ryzach,bo sama nabrala fajnej lini,zawsze miala wyzsza wage odemniewink

                            za miesiac ponownie sie zawzesmile
                            • jaga_22 Re: waga 24.11.10, 10:21
                              Waga kurczakowa.big_grinbig_grin
                              • kendo Re: waga 24.11.10, 10:40
                                noooooooooooooooo Jagus,
                                i tak sie ciesze,wazac przez ostanie 2 lata tylko 44 kg.
                                moze dam rade utrzymac wage do rozmiaru ciuszkowego 38,czulam sie dobrze pod wzgledem kilogramow,a bylo to chyba jakos 53 kg.
                                • greis52 Re: waga 24.11.10, 18:51
                                  toz to waga piórkowa chyba tak sie nazywa w boksiesmile
                                  ja pozeram duze ilosci i kwasnego i slodkiego i tlustego i ...
                                  wage mam ciezka, choc tego az tak nie widac
                                  bo chyba mam kosci cienkie i sadlo to nadrabia
                                  ale najwazniejsze ze Cie dymek nie kusi


                                  • jaga_22 Re: waga 24.11.10, 20:13
                                    O właśnie Kenduś,jak tam papieroski? trzymasz się dzielnie? bo nic nie mówisz.big_grin
                                    • kendo Re: waga/papierosek/plywanie 25.11.10, 19:48
                                      oby nie zapeszyc,
                                      NA RAZIE JESZCZE NIE SIEGNELAM PO PAPIEROCHA
                                      choc nieraz sa momety by zakpocic,w najbardziej stresujacych sytuacja,chjak np.dzis byla,
                                      ale ze bylam w drodze caly czas wiec nie zakupilam cmokowwinki chyba nie zrobie tego bo by mnie skusilo zapalic.

                                      a wczoraj na plywaniu fajnie poszlo,
                                      instruktorka widzac,ze mam checi do nauki i dzielnie cala godzine cwiczylam,
                                      pozwolila mi dolaczyc do grupy i bede do konca ich "terminu" chodzic i kontynuowac uczenie sie plywania.
                                      teraz trzymajcie kciuki,coby nic zlego mi sie nie stalo,bo bede bez zadnego ubezpieczenia-bo nie place.
                                      • greis52 Re: waga/papierosek/plywanie 25.11.10, 21:24
                                        tylko nie szarżuj na tej gimnastyce za bardzosmile
                                        jak tak dalej dzielnie Ci pójdzie to będziesz moja idolką...
                                        • kendo Re: waga/papierosek/plywanie 26.11.10, 11:41
                                          *Greis
                                          na spokojnie biore nauke plywania,
                                          robie odpoczynki w formie przejscia polowe basenu,bo do polowy doplyne(pozniej glebiej sie zaczyna)
                                          a druga strone jakos mi nie idziewink,wiec przy barierce idewink

                                          wczoraj dokupilam sobie suszonych owocow zamiast rozniastych slodyczy....
                                          a lubie:suszone morele/sliwki/rodzynki/zurawine,
                                          swieze owoce tez pod dostatkiem,
                                          wiec mysle,ze takie podjadanie bedzie zdrowsze niz "slodkie",
                                          ale slodkosci tez mam na co drugi dzien w minimalnej ilosci.np 3 szt.michalkowwink
                                          • jaga_22 Re: waga/papierosek/plywanie 26.11.10, 12:07
                                            Widzę Kenduś,że dasz sobie radę z papieroskiem.big_grin
                                            Jak potrafisz sobie dozować migdałki,to masz charakter.
                                            Pamiętaj,że kusić będzie zawsze.Mój nie pali od roku,a kiedy go spytać,czy chce mu się zapalic,mówi,no pewnie,jeszcze jak.tongue_out
                                            • kendo Re: waga/papierosek/plywanie/wsparcie 26.11.10, 12:18
                                              Greis/Jago
                                              dzieki za wsparcie,
                                              no jakos daje sobie rade,
                                              jak ta mnie nachodzi palenie,musze sie "lapac" za jakas prackewink
                                              dobrze,ze snieg jest,to wnet odsnieze na okolo cala chatke,
                                              a nie tak jak co roku tylko jedna sciezynka do wyjsciawink
                                              a chce nieraz sie zakopci oj chcewink
                                              • iryska2604 Re: waga/papierosek/plywanie/wsparcie 27.11.10, 18:17
                                                To lepiej niech ci sie odechce bo jak mi Bóg miły-jak sie następny raz spotkamy a bedziesz palić to osobiscie ci nakopię do kuferka! Przeciez ty smiało mozesz i 10 kg przytyc i jeszcze nie bedzie tragedii.A mnie w lutym minie 5 lat.I nie mów mi o stresie,bo to tylko wymówka. Aja ci pisałam ze z waga to tez jest tak ze najpierw łapiesz a potem sie troche wyrówna? Ja juz zgubiłam 6 kg.
                                                • kendo Re: waga/papierosek/plywanie/wsparcie 27.11.10, 20:02
                                                  *Irysko
                                                  staram sie jak moge...
                                                  i przy nastepnym spotkaniu bedzie bez"dymka",
                                                  rodzina moja sie cieszy z tego powodu,wiec niechce zawiesc bliskich i Ciebie,no bo w koncu obiecalamCismile
                                                  i tak szybko jakos mysli mi polecialy,
                                                  ze skladane obietnice komus lepiej sie dotrzymuje,jak sobie samemu.
                                                  • kendo Re:dzis dokladnie miesiac minal,jak nie pale 28.11.10, 10:15
                                                    i po prostu jestem z siebie zadowolona....
                                                  • iryska2604 Re:dzis dokladnie miesiac minal,jak nie pale 28.11.10, 18:16
                                                    I ja sie bardzo cieszę!
                                                  • jaga_22 Re:dzis dokladnie miesiac minal,jak nie pale 28.11.10, 18:43
                                                    Iryska trzymaj krótko Kendusię,big_grin To prawda,że łatwiej jest obietnicy dotrzymać komuś danej .
    • henryk245 Re: uzależnienia... 29.11.10, 10:31
      .. tez do uzaleznien podciagnac mozna-nasze wrodzone politykierstwo

      www.salon24.pl/
      tak sie zastanawiam ..,czy bez naszych polskich uzaleznien narod
      polski po 123 latach letargu by istnial ? z drugiej zas strony
      jakze szczesliwym bylbym gdyby najwiekszym
      newsem bylo by "u chlopa Jaska urodzuily sie dwa cielaki jednojajowe"

      co Wy NATO ???
      • jaga_22 Re: uzależnienia... 29.11.10, 11:59
        Masz rację Henryku każdy polityk jest uzależniony.Oni inaczej nie potrafią żyć,
        Odsunąć ich od polityki,to tak jakby odebrać im życiodajny tlen.
        A wycieki ?,przegadają przez m-c,dwa i się uspokoi.
        Myślę,że sobie łbów nie pourywają.Nie myślałam,że do czegoś takiego dojdzie.wink


        konflikty.wp.pl/kat,1347,title,Miedwiediew-nijaki-Merkel-teflonowa-Putin-samiec-alfa---swiat-wg-USA,wid,12894851,wiadomosc.html?ticaid=1b544&_ticrsn=3
        • kendo Re: uzależnienia... 29.11.10, 12:28
          jakos na szczesnie politycznie absolutnie nie jestem uzaleznionawink
          usuwam sie w cienwink
          • iryska2604 Re: uzależnienia... 06.12.10, 12:07
            I jak sobie radzisz słoneczko???
            • kendo Re: uzależnienia... 06.12.10, 14:08
              *Irysko,
              dziekuje,dobrze sie trzymam,
              choc dzis przez te facebook to bym zakopcila,niemilosiernie sie wnerwilawink,a przed tym jeszcze chcialam Mame zareistrowac do lekarza w kraju i nie poszlo....bede dzwonic do lekarza zamawiac czas...i tak dzis komp mi na odwyrtke chodziwink
              ale napilam sie gazowanego,dobrze ze slubny kupil i jakos przechodzi nerwwink
              • iryska2604 Re: uzależnienia... 07.12.10, 17:34
                Spokojnie...na nerwy sa lepsze srodki np .schrup marchewkę,zjedz jabłko.A niegazowane jest zdrowsze.
                • kendo Re: uzależnienia... 07.12.10, 19:34
                  *Irysko,
                  surowego z owocow/warzy nie mge,wszystko termicznie musi bycsad
                  mam zawsze niegazowana wode w domu,
                  ale nieraz "gaz "mi jakos "pomaga"
                  dzis wpadlam do syna zdac relacje z objazdow samochodowych firm,
                  spytalam,jakie haslo mi wpisal,bo po polsku i szwdzku ten sam wyraz rozni sie dwiema literami,..
                  i tak doszlam do sedna bleduwinknerw mi "opadl"wink
                  i dalej niewiem jak to sie obsluguje,
                  wiec w facebooka sie nie uzalezniewink
                  • kendo Re: juz 2 miesiace w niepaleniu:-) 30.12.10, 17:41
                    choc nieraz chwile slabosci "napdaja"wink
                    waga z poprzedniego miesiaca = 49,80kg.
                    a obecnie poswiateczniewink = 52,30kg
                    niewiem czy nie za duzo,a moze ,ze wiecej "szmat" zimowych na sobie mialamwink
                    w kazdym badz razie,jestem w trakcie "wyjadania" swiatecznego zarelka/slodyczy i pozniej juz w normalny tryb zycia wpadamwink
                    • kendo Re: juz 2 miesiace w niepaleniu:-) 31.12.10, 18:17
                      i tak jedzac obiad,
                      narodzila sie opcja,ze jak bede tak tyla co miesiac,
                      to przez 12 miesiecy 30 kg nabije....rany boskieeeeeeeeeeee....toz tak ja niechcesad((((
                      zaczelam ograniczac slodycze,
                      swiatecznych ostanie "niedojadki" teraz skonsumujemy,
                      chodzenie codziennie az cala 1 godz...ciekawe jak dlugo wytrzymam,bo maszeruje szybkowink
                      rano codzienna gimnastyka na brzucho/biodra/krzyz,
                      mniej odczuwam podczas dnia boli krzyzowych.

                      zapodajcie co mam jeszcze robic jesc,bo apetyt faktycznie wzrasta,ze ciezko wytrzymac od lunchu do obiadu a pozniej kolacji,nadganiam owocami-cytusowymi...ale ile ich mozna ,zaczynam czuc kwas w zoladku,
                      • greis52 Re: juz 2 miesiace w niepaleniu:-) 31.12.10, 19:05
                        gratulacje, nie martw się, ponoć tylko na początku się tyje
                        potem waga staje a nawet spada
                        moje kolezanki już nie palaczki maja niezłe figury
                        ale trwalo to z pół roku zanim organizm przestał się buntować
                        • kendo Re: juz 2 miesiace w niepaleniu:-) 31.12.10, 19:38
                          dzieki Greis za pocieszenie,
                          teraz to mi obojetnie,
                          bo zimowe ciuszki sie naklada,
                          ale latem to chcialbym w 38 rozmiar wejsc,nie w wiekszywinkbo taki zostawilam z ktoregos tam latawink

                          a wiesz Greis,
                          ze tym wpisem wyklikalas taki numerek 73 7 37 gratulujesmile
                          • iryska2604 Re: juz 2 miesiace w niepaleniu:-) 03.01.11, 15:52
                            Kendo, nawet jak przytyjesz to potem zgubisz.Ja juz to przerobiłam.i NIECH CIE RĘKA BOSKA BRONI ŁAPAC ZA PAPIEROSA!!! Poczytaj sobie to , ja nieststy rzuciłam troche za pożno i dorobiłam sie tej choroby.Na szczescie jeszcze z rurka w nosie nie muszę chodzić ale cały czas ,do końca zycia jestem na lekach wziewnych a byle przeziebienie to dla mnie choroba
                            www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53661,8512481,Beztlenowce.html
                            • kendo Re: juz 2 miesiace w niepaleniu:-) 05.01.11, 10:53
                              *Irysko,
                              dzieki za DOPING
                              NA RAZIE TRZYMAM SIE DZIELNIE,
                              a Twoj stan zdrowia,akurat "zatrzymany " zostal w krytycznej sytuacji,miejmy nadzieje,ze gorzej nie bedzie.
                              pamietem w tamtym roku wizyte u lekarza,kiedy jedna z pacjetek(wcale jej nieznalam) wychodzac zobaczyla mnie palaca,
                              o rany,jak mnie sedecznie namawiala do skonczenia palenia,
                              tlumaczac mi,ze sama teraz musi na "ciezkiej medycynie" jechac do konca swoich dnisad,bo zapozno zdecydowala sie z zrzuceniem paleniasad
                              • kendo Re: uzaleznienia 06.01.11, 10:17
                                tak sobie mysle,niemal co dzien na cos nowego "wpadne"
                                ze wybralam chyba dobry czas na odwyk,choc po zastanowieniu sie moglam to zrobic wczesniejwink
                                jesien/zima czas gdzie wagi przybywa,
                                wiec pod kapota/skafandrem nie bedzie widac ze ciuszek robi sie zaopietywink
                                do lata waga pewnie sie ustabilizuje i moze nie bede musial dokupowac nowego ciuszkawink,
                                jedyny minus,ze o tej porze,ze wzgledu na warunki atmosferyczne nie zawsze mozna "aktywowac" sie na dworzewink

                                doszlam tez do drugiego uzaleznienia
                                ciezko zrezygnowac z rozniastych ciast/zelkow/pralinek
                                a tak je uwielbiam,mysle,ze drozdzowka wlasnego wypieku bylaby tu najbardziej stosowna pod wzgledem kaloriwink
                                ech.....kazdy dzien jest nowym wezwaniem do przetrwaniawink
                                • kendo Re: tylko tutaj cos takiego 15.01.11, 17:46
                                  az mi szczeka opadla ze zdziwienia,biedni nalogowcy palenia,
                                  kiedy wiadomosci podaly,ze w Sundsvall w nowo remontowanych mieszkaniach wprowadzono zakaz palenia
                                  plus nagrode 5 tys SKR=5 000 tysiecy szwedzkich koron dla sasiada ktory zadzwoni do firmy na swego sasiada ukradkiem palacego w domusad
                                  przeprowadzono rowniez ankiete na ulicy,
                                  wiekszosc mieszkancow tego miasta odpowiedzialo TAK,ze zameldowaliby na sasiada...to chyba tak wielka nagrosda ich zachecasad
                                  jednym slowem "fi fan"
                                  • mala200333 Re: tylko tutaj cos takiego 15.01.11, 18:24
                                    Nie pale..i Bozi dzieki za to.
                                    • kendo Re: tylko tutaj cos takiego 15.01.11, 18:51
                                      i ja tez naraziewink
                                      • jaga_22 Twój nos powie ci 17.01.11, 18:27
                                        No no Kenduś,tylko nie narazie.wink

                                        Kto nie ma kłopotów z rozróżnianiem zapachów, może spać spokojnie. Uczeni z Rush Alzheimers Disease Center odkryli zależność pomiędzy sprawnym działaniem zmysłu węchu a ryzykiem zgonu. Jeśli ktoś ma z węchem kłopoty, powinien zadbać o poprawę zdrowia.

                                        Naukowcy przebadali ponad tysiąc starszych osób, niewykazujących objawów demencji, która mogłaby wpłynąć na wynik. Poddano ich testom na rozróżnianie zapachów, a następnie obserwowano ich przez kolejne cztery lata.
                                        ---------------------------------------------------------------
                                        Trochę się pocieszyłam,bo węch dobrze czuje.big_grin

                                        zdrowie.onet.pl/newsy/twoj-nos-powie-jak-dlugo-bedziesz-zyl,1,4105978,artykul.html
                                        • kendo Re: Twój nos powie ci 17.01.11, 19:29
                                          usch...po "kuciu lodu" strasznie zachcialo mi sie zapalicwink
                                          na szczescie mam zaparzona szalwie,
                                          wyplukalam paszczydlo w srodku i jakos lepiej sie poczulam,
                                          zauwazylam,ze takie "samki" sa dla mnie pomocne w uzaleznieniu.

                                          a co do nosa,to faktycznie,jeszcze "go mam"wink
                                          • kendo Re: 2028 rok ma byc totalnym 26.01.11, 12:22
                                            rokiem uwolnienia od nalogu palenia w szwecji,
                                            tak "wroza" amerykanscy naukowcy,
                                            jezeli w takim tepie odwykomym bedzie szlo dalej,
                                            tobakowe wytworstwo padnie w europie,chyba pocieszajaca wiadomosc.
                                            • kendo Re:3 miesiace niepalenia i 51 kg wagi;) 27.01.11, 17:52
                                              waga 51 kg,obecnie,schudlam 1,30kg porownujac do grudnia
                                              co =52,30 kg zaraz po siwtachwink
                                              hmmmmmmmmmmmmmm,az sie zdziwilam,
                                              rozmawialam z pielegniarka,i zmierzyla mi zawartosc tlenu i wypadlam super,
                                              chcialam jeszcze spirometrie zrobic,ale trzeba skierowanie od lekarza i dlatego zmierzyla mi "zawartosc tlenu we mnie"wink
                                              • jaga_22 Re:3 miesiace niepalenia i 51 kg wagi;) 27.01.11, 18:26
                                                51kg??? po prostu nie wierzę.Jak można mieć tylko 51 kg.winkbig_grin ...szczęściara.
                                                • kendo Re:3 miesiace niepalenia i 51 kg wagi;) 27.01.11, 18:33
                                                  Jagus,
                                                  naprawde,az sie zadziwilam,
                                                  moze to basen zrobil(2 razy bylam,po 1godz.plywalam)a i przez miesiac caly cala godzine spacery szybkie robilam,
                                                  to chyba cos dalo,ze zgubilam 1,30,a Ty sie dziwisz ze tak malo?wink
                                                  nareszcie rozmiar 36 lezy jak nalezy,bez zwisowwink
                                                  zobacze co bedzie za miesiac?smile
                                                  • jaga_22 Re:3 miesiace niepalenia i 51 kg wagi;) 27.01.11, 19:33
                                                    Kenduś,ja się cieszę jak zgubię kg,ale co z tego,jak zaraz go znajdę.big_grin
                                                    Od świąt zaraz będzie miesiąc,a ja nie mogę się z nim uporać.sad a potem przyjdą następne święta.Co z tego,że dużo nie zjem w święta,ale po trzeba to jakoś upłynnić,a normalnie tyle się nie je.Jak widzisz,walka ustawiczna.wink
                                                  • kendo Re:3 miesiace niepalenia i 51 kg wagi;) 27.01.11, 20:00
                                                    oj,wiem jak swiateczne jedzonko i poswiateczne wyglada,
                                                    mi chyba pomogly te spacery codzienne,i dwa plywania,
                                                    a zobaczymy co da gimnastyka od poniedzialku,
                                                    musze cwiczyc przez trzy lata ,
                                                    pozniej na kontrol i zobacze czy jest jakas poprawa....
                                                    i dalej nie moge uwierzyc,ze gimnastyka"forma fizyzyczna wysilkowa" moze nabic "gestosc kosci,
                                                    ja co caly czas cwiczylam w ciaglym ruchu gimnastycznym bylam i co...zaczelo mi ubywac masy kostnejsadpopytam w poniedzialek instruktorke.

                                                    Jagus,
                                                    moze nisko kaloryczne jedzonko rob,to nawet jak zjesz cos nadmiernie to nie bedzie tyle kalori.
                                                  • jaga_22 Re:3 miesiace niepalenia i 51 kg wagi;) 27.01.11, 20:43
                                                    Kenduś,przestałam smażyć,tylko jak syn przyjeżdża,to mu dogadzam.Jemy mięso z rosołu,albo uduszone.
                                                    Najczęściej to kurczaki,albo indyk,skórę ściągam,oczka z zupy wyłapuję,chlebek
                                                    posmaruję,to jest prześwit chleba,to ja już nie wiem co mogę jeszcze zrobić.
                                                    Wiem,powinnam się ruszać,a z tym u mnie krucho.wink

                                                    Czytałam,że gęstość kości zwiększa się od wysiłku fizycznego.Kości cały czas się odnawiają.
                                                    sam spacer nic nie pomoże.
                                                  • kendo Re:kostusie i ich odnawianie 28.01.11, 00:39
                                                    *Jagus,
                                                    to widze,ze dobrze jesz tz.rozsadnie,
                                                    moze to brak ruchu??

                                                    no i wlasnie nierozumie tej odnowy kosciowejwink
                                                    zaczelam brac nawet wapno w tabletkach..
                                                    popytam ekspertki w poniedzialekwink
                                                    sprawdzalam dzis wyniki na kompe co robili mi przy tym retgenie,
                                                    wszystko jest w jak najlepszym porzadku,
                                                    tylko cos z zelazam na czerwono napisali z gwiazdeczka,ze zawysokiesad
                                                    musze sie tez kogos popytac,bo to nowosc dla mnie to nie o hemoglobine chodzi.
                                                  • jaga_22 Re:kostusie i ich odnawianie 28.01.11, 10:02
                                                    Wyczytałam,że jeżeli jest za dużo żelaza,to może być duży rozpad czerwonych krwinek,
                                                    a to się dzieje przy anemii.Musisz popytać lekarza,bo przyczyn może być wiele.
                                                    U mnie ostatnio jest mniejszy poziom żelaza niż powinien i też nie wiem co to jest.sad
                                                    Jeszcze nie byłam z wynikami.

                                                    Tu trochę o kosteczkach.

                                                    www.naturalnamedycyna.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=136&Itemid=84
                                                  • jaga_22 Re:kostusie i ich odnawianie 28.01.11, 10:15
                                                    Najgorzej,że napisano może to znaczy,ze niekoniecznie???wink

                                                    "Zapobieganie osteoporozie polega na zapewnieniu odpowiedniej ilości wapnia w okresie wzrastania organizmu, przebywanie na świeżym powietrzu, aby promieniowania słoneczne mogły zapoczątkować syntezę wit. D, oraz ćwiczenia zapewniające obciążenie układu kostnego.;b] Obciążenia bowiem zmniejszają prędkość utraty masy kostnej, wykazano, że ćwiczenia mogą zwiększyć masę kostną człowieka niezależnie od wieku, muszą jednak być indywidualnie dobierane."

                                                    "Wielu lekarzy, jako bardzo ważny czynnik wskazuje zmniejszenie aktywności fizycznej u osób starszych. Kości są odżywiane przez naczynia, w których przepływ krwi jest możliwy dzięki pracy mięśni szkieletowych. Przy ograniczeniu wysiłku pogarsza się więc odżywianie tkanki kostnej."


                                                    www.zdrowezywienie.yoyo.pl/faq.php?id=2
                                                  • kendo Re:kostusie i ich odnawianie 28.01.11, 10:48
                                                    Jago,
                                                    HB 145 to chyba mam dobre,
                                                    to plazma zelaza czy jak to oni zwa jest "31+",(norma 8-30 umol/L)co nie rozumie,bo czerwono napisanewink
                                                    witD3 mam 90nmol/L czyli chyba dobrze?
                                                    w poniedziedzialek popytam co i jakwink
                                                  • kendo Re: 4 miesiace bez papierocha i 51,70 kg 03.03.11, 10:47
                                                    powinnam ten wpis zrobic 28 lutego,
                                                    wczoraj dopiero sie zwazylam i tylko 70 deko przytylamwink
                                                    niewiem czy to dobrze czy zle...
                                                    w kazdym badzi razie jeszcze nie zapalilam papierocha
                                                    dzis ide do konowala po jakies wskazowki ....
                                                  • iryska2604 Re: 4 miesiace bez papierocha i 51,70 kg 03.03.11, 12:01
                                                    Bardzo dobrą masz wagę!A nie próbuj zapalić!
                                                  • kendo Re: 4 miesiace bez papierocha i 51,70 kg 04.03.11, 10:44
                                                    dzieki Irysko,
                                                    waga chyba dzieki wszystkim aktywitetom fizycznym,
                                                    teraz tydzien zrobilam przerwy,
                                                    czekam na rozne odpowiedzi lekarskie,moze musze zmienc cos z aktywitetow.
                                                  • kendo Re: 5 miesiacy bez papierocha i 52,20 kg 01.04.11, 16:23
                                                    0,50 kg do gorywink
                                                    no moge zaakceptowac,to tylko "garsc sadliska zjelczalego"wink
                                                    zaczne na gimnastyke od nowa chodzic/na rower co drugi dzien/na spacery,
                                                    to moze "sadlo w muskulach "sie usadowiwink

                                                    *ciagaty do papierocha w dalszym ciagu sasad,walcze wtedy ze sobawink
                                                    *slodycze tez perjodami wrzucam w siebiewinkale tylko wlasne wypieki ciastowe,to troche mniej cukru...drozdzowka chyba tak mocno nie utuczy?wink
                                                  • iryska2604 Re: 5 miesiacy bez papierocha i 52,20 kg 01.04.11, 19:49
                                                    Nie jest źle.Tylko co z tymi ciągotami ?Juz nie powinny cie tak dopadac. Pomysl sobie co osiągnełas,przestałas byc niewolnicą i ty rządzisz a nie nikotyna. I trzymaj sie. A co to jest 52 kg!
                                                  • kendo Re: 5 miesiacy bez papierocha i 52,20 kg 01.04.11, 20:01
                                                    *Irysko,
                                                    wlasnie nieraz sie zastanawim,ze ten "pociag zaciagniecia mi pozostal"wink
                                                    po prostu jak "grom z jasnego nieba" nawiedza mnie i juzwink
                                                    no ale sie trzymam....
                                                    dokupilam sobie 2 pary lnianych spodni juz na lato,
                                                    a spodnie z "marginalem z tylu ewentualnego popuszczenia",
                                                    zaraz cieplej bedzie wiec wiecej ruchu i "spalanie szybsze"wink
                                                  • kendo Re: 6 miesiacy bez papierocha i ciutke i 53,20 kg 19.05.11, 08:32
                                                    mozna by powiedziec,ze 1 kg na miesiac mi przybywa,
                                                    choc nie wazylam sie w kwietniu,
                                                    ale podsumowujac okragly rok,
                                                    to w ubieglym maju wazylam 44 kg a teraz 53,2 kg,czyli przez rok 10 kg wagi zdobylamwink
                                                    zatanawiam sie kiedy waga sie "zatrzyma,"bo nie chcialbym kupowac zaduzego rozmiaru,tz.takiego ,ktorego nigdy nienosilamwink
                                                    a ciemoczek jednak czasami pociagawinkech.....wink
                                                  • kendo Re: 7 miesiacy bez papierocha i i 52,90 kg 14.06.11, 09:57
                                                    i cos waga spadla?,albo mniej ciuchow mialam na sobiewink
                                                    niewiem czy sie cieszyc czy smucic,z wagi na ciagdalszy poprzednich "brzuchowych problemow",
                                                    dzis u konowala bylam,
                                                    i u wampira by wiedziec co i jakz krwia wink
                                                  • greis52 Re: 7 miesiacy bez papierocha i i 52,90 kg 14.06.11, 16:21
                                                    zazdroszcze braku nałogu i wagi piórkowejsmile
                                                    ja to bym chyba 100 przekroczyła
                                                    trzymaj się w postanowieniach
                                                    i udowodnij że jak sie bardzo chce to można...
                                                    ja chyba jeszcze nie tak bardzosmile
                                                    ale dojrzewam
                                                  • kendo Re: 7 miesiacy bez papierocha i i 52,90 kg 14.06.11, 20:00
                                                    Greis
                                                    dojrzewaj /dojrzewaj
                                                    bede kibicowac i jak trzeba doradzac czy za "uszy trzymac w podporze psychicznej"wink

                                                    dzis poprosilam o skierowanie na spirometrie,
                                                    dowiem sie jakie mam wydolne pluca,powinnam to zrobc zaraz na poczatu rzucenia cmoka.
                                                    a ze nie jest takie pilne,wiec lekarz powiedzial,ze moge poczekacsad
                                                  • kendo Re: i 52,90 kg zastoj wagowy????????????? 13.07.11, 15:32
                                                    wazylam sie 11 lipca,
                                                    ani deczka nieprzytylamwink
                                                    9 miesiecy,jak nie pale,
                                                    przyznaje rowniez ,ze "nachodza" momety ze by sie zapalilo..........o jejaaaaaaaaaa......
                                                  • kendo Re: i 53,20 kg chyba 19.08.11, 20:53
                                                    juz zaczyna sie stabilizacja wagowawink
                                                    ale "oponke" juz mam i co??,
                                                    niech sobie juz bedzie.....jakos ciszkiem ja zakryjewink

                                                    wczoraj tez nareszcie na spirometri bylam,
                                                    tz,dmuchalam w rureczkismile i "jest OK",
                                                    zmiescilam sie dobrze w normie i nic nie wskazuje cobym nabyla sie
                                                    astmy/kol(to chyba po polsku rozedma)
                                                    ewentualnie moge sie nabyc astmy od psiunasad
                                                    dostalam mase wskazowek jak mam sie "bronic" przed " psim pylem"
                                                    ale zadnej wskazowki,jak dalej trwac bez nalogu,tylko pochwalila mnie i na tym koniec?
                                                    a tak "sie dra" by skonczyc palic.
                                                    ech....wyrzucilam swe niezadowolenie na sluzbe zrdrowia i juzwink
                                                  • kendo Re: pociagne troszke jeszcze 20.08.11, 19:45
                                                    by caly rok podsumowac i niech sobie temacik pozniej odpoczywawink
                                                    28 pazdziernik juz niedlugo
                                                    i az wierzyc mi sie niechce,ze to tak zlecialo i ja nie zapalilam....
                                                    siostra/Mama dopingowali i obiecali nowe ciuszki wiekszewink,
                                                    ale obejdzie sie,skompletowalam/przerobilam i na razie wystarczysmile
                                                  • greis52 Re: pociagne troszke jeszcze 20.08.11, 20:42
                                                    tylko gratulować i brać c przykład!
                                                  • kendo Re: pociagne troszke jeszcze 20.08.11, 20:45
                                                    *Greis
                                                    dziekuje za doping,naprawde pomaga
                                                    a za Ciebie trzymam kciuki bys "dojzala do decyzji"
                                                  • kendo Re: jeszcze tylko miesiac 28.09.11, 10:00
                                                    https://i54.tinypic.com/2eutlrd.jpg

                                                    i bedzie caly okragly rok jak nie pale,dalam rade by uwolnic sie od nalogu.
                                                  • jaga_22 Re: jeszcze tylko miesiac 28.09.11, 15:59
                                                    Trzeba chcieć i być zdyscyplinowanym.Okazało się ,że jesteś
                                                    charakterna babka.big_grin
                                                  • kendo Re: jeszcze tylko miesiac 28.09.11, 19:57
                                                    *Jagus,
                                                    dzieki "za wspacie ",Greis /Iryska/Kasikk/Irene tez dopingowali,
                                                    a do tego dalam obietnice Irysce
                                                    i co?? musze ja dotrzymacwink
                                                    a byly momety,kiedy naprawde az kolo siebie czulam dymek ,tak chcialo mi sie zapalicwink

                                                    dzis mialam sie tez zwazyc przedostani raz i zapomnialam....
                                                    jutro to zrobie.
                                                  • kendo Re: 53,70kg 30.09.11, 17:21
                                                    wczoraj sie zwazylam
                                                    bylam 2godz.po obiedziewink
                                                    za miesciac powtorke zrobie,ale chyba przed sniadaniem,
                                                    takie mam plany,bo to bedzie" zakonczenie wagiwink"
                                                  • kendo Re: uzaleznienie od slodyczy 16.10.11, 11:53
                                                    zwiekszylo sie z chwila skonczenia palenia papierochow,
                                                    dzis przeczytalam artykol by pozbyc sie naloguwink
                                                    he,latwiej powiedziec niz zrobic,
                                                    ale test zrobie,bo nie bylabym soba,
                                                    tym bardziej,ze niema sie skutkow ubocznychwink

                                                    przez dwa tygodnie zaleceja niejadania
                                                    szybkich kolhydratow:ryzu/makaronu/kartofli
                                                    zadnych slodkich buleczek/chleba

                                                    zalecaja jadac regularnie,
                                                    duzo owocow w tym tez jagodowych,
                                                    jezeli slodkie to juz czekolada conajmniej 70%kakala i jedna tabliczke tylko,
                                                    male ilosci orzechow ,
                                                    ziarna
                                                    nmaturalny yogurt i
                                                    proteiny(bialka-mięso, jaja, orzechy, zboża, rośliny strączkowe oraz nabiał, jak mleko czy ser (na przykład parmezan zawiera aż ok. 40% białka) i oleje dozwolone

                                                    a kiedy zachce sie slodkiego polecaja zjesc kawaleczek kielbasy/szynki/sera

                                                    hmmmmmm...ciekawe jak wytrzymac bez chlebka?
                                                    od wyplaty chyba starowac bedewink
                                                  • greis52 Cukier krzepi:) 16.10.11, 12:00
                                                    Cukier krzepismile
                                                    W latach 30. XX wieku, pisarz Melchior Wańkowicz wymyślił slogan reklamowy
                                                    „Cukier krzepi”.
                                                    Napisał prawdę.
                                                    Cukier, którym słodzimy herbatę, szybko się rozkłada i,
                                                    powodując wzrost poziomu glukozy we krwi, dostarcza organizmowi energii.

                                                    cd tutaj:www.medigo.pl/a,i,17438,slodkiego_milego_zycia

                                                    bez cukru mogę się obyć ale bez chlebka nie...
                                                  • kendo Re: Cukier krzepi:) 16.10.11, 18:27
                                                    nie slodze herbaty,kawe minimalnie,
                                                    slodzikow nie uzywam ,nie smakuja mi,
                                                    najgorzej ze ciacha i slodycze wciagaja.....tu "jest pies pogrzebany"wink
                                                    slubne juz komentarz wstawilo.....
                                                    ale ja uparta i test zrobie,ewentualnie przerwe,
                                                    ale ,tak jak Greis bez chleba to niewiem jak wytrzmamwink?
                                                  • kendo Re: Cukier krzepi:) 17.10.11, 10:06
                                                    o 24 godz.pozarlam az 4st.serduszek piernikowych w czekoladzie,
                                                    qrcze...czulam sie glodna chyba czy co?wink
                                                    pare sztuk zostalo i zobaczymy czy cos zakupie,
                                                    ale zawsze poniedzialki/czwartki mamy ciacho na spotkaniu integracyjnymsmile
                                                  • jaga_22 Re: Cukier krzepi:) 17.10.11, 11:38
                                                    Zjadłaś 4 serduszka czekoladowe i co,utyłaś?big_grin
                                                    Bez przesady Kenduś,jakbyś zjadła 40,to rozumiem,że byś była łasuchem.big_grin
                                                  • kendo Re: Cukier krzepi:)i Wielkanocne czek.oladki 05.03.13, 12:45
                                                    *Jagus,
                                                    zdjadlam ich o wiele wiecej,
                                                    ale od grudnoa juz zadnych serduszek,

                                                    teraz bedzie uzaleznienie Wielkanocne od wszystkich "jajeczek czekoladowych " na wage
                                                  • henryk245 Re:******* 05.03.13, 13:54
                                                    ..tez sie uzaleznilem-od spacerkow z pieszczochem
                                                    dzien bez spacerku=stracony dzien !
                                                  • jaga_22 Re:******* 05.03.13, 15:09
                                                    Kenduś też skonsumowałam ,ale 3 kawałeczki.Tak naprawdę,to nie wolno mi jeść czekolady,ale co to byłoby za życie.winkbig_grin
                                                  • kendo Re: Cukier krzepi:) 14.11.13, 09:28
                                                    *Greis,
                                                    slodze minimlanie tylko kawe,

                                                    ale slodkosci to niemal codziennie musze miec,
                                                    tak periodowo....
                                                    pozniej przerwa i znowu wpadam w zajadanie sie...a teraz czas swiat sie zbliza to wszystkie pierniczni/buleczki szfranowe....hmmmmmmmmmmmmmm..
                                                  • kendo Re: palaczka za sciana 14.11.13, 09:31
                                                    sasiadka Lusi,
                                                    mieszkajaca za sciaka kopci jak "lokomotywa"
                                                    zwlaszcza rano/wieczorem
                                                    zapach przedostaje sie az do mieszkania Lusi,
                                                    bardzo to mnie teraz irytuje,bo zapach nieprzyjemny....fu.fuuuuuuuu
                                                    wyobrazam sobie jak w jej mieszkaniu pachnie,
                                                    bo nigdy nie widzialam coby wyszla na balkon zapalic.....
                                                    tu wiekszos palcych wychodz z domu na papieroska....
                                                  • jaga_22 Re: uzaleznienie od slodyczy 17.10.11, 11:33
                                                    Kendo napisała.

                                                    jezeli slodkie to juz czekolada conajmniej 70%kakala i jedna tabliczke tylko,
                                                    male ilosci orzechow ,


                                                    Kenduś,jak to tylko jedną tabliczkę?tongue_out tabliczka czekolady to 100g.
                                                    chyba Ci chodzi o jeden kawałeczek z tabliczki. wink
                                                  • kendo Re: uzaleznienie od slodyczy 17.10.11, 11:58
                                                    *Jagus czekoladowa?
                                                    no wiem,ze tez ja lubisz i "zaczepy szukasz"wink
                                                    oczywiscie ten maly kawaleczek czekoladkowy raz dzienniewink

                                                    orzeszkow tez pod wydzialem,bo przeciez tluszcze zawieraja,
                                                    a pierniczki duze sa,to te co w Lidl zakupilam i tak codziennie po pare sztuk zjadajac odklada sie w tali to co niechcewink , smile

                                                    i tak z siostra rozmawialam,
                                                    ze jak palilam to moglam co noc snikersa zajadac(batonik z orzechami),ciacha podczas dnia i ani grama "zgrubien tali nie mialam"wink
                                                    a teraz???? dobrze ,ze ciuch pasuje jeszcze,choc pod wieczor robi sie ciasnywink
                                                    bluzeczki niektore juz zaciasne od latasad
                                                  • jaga_22 Re: uzaleznienie od slodyczy 17.10.11, 12:30
                                                    Czytałam,że 2 kawałeczki można dziennie czekoladki zjadać bez żadnej konsekwencji,
                                                    a tyle potrzeba,żeby mieć jakieś dobre rezultaty zdrowotne.
                                                    Ja na razie ich nie widzę.big_grin ale może byłoby gorzej.wink
                                                  • jaga_22 Re: uzaleznienie od slodyczy 17.10.11, 12:34
                                                    A i jeszcze,z każdym rokiem nasz metabolizm spowalnia o ileś procent,
                                                    więc nie tylko papierosy.
                                                  • kendo Re: uzaleznienie od slodyczy 18.10.11, 10:11
                                                    o wlasnie Jago,
                                                    slusznie podkreslasz o matabolizmie....
                                                    by wiecej spalic kalorii musimy sie teraz wiecej ruszac fizycznie-jak to mozliwe,
                                                    i ja ciagle o tym zapominam i czepaiam sie niepotrzebia normalnego "biegu starzenia sie"wink

                                                    tu tabliczki czekoladowe sa wieksze niz w krajowej czekoladzie z czasow mojej pamieci ,
                                                    i zjadam tylko jeden kawaleczekwink
                                                    a bedac w kraju niejem polskiej czekolady,tak jakos zawsze wychodzi.
                                                  • kendo Re: uzaleznienie od slodyczy 20.10.11, 09:05
                                                    tak czytajac rozniaste metody oduzalezaniajace od slodyczy
                                                    doszlam do wniosku,ze "wariowac " nie bede,
                                                    od wczoraj testam wlasna metode,
                                                    sniadanie jak cesarz
                                                    obiad jak krol
                                                    kolacja jak zebrak zjadam
                                                    w miedzy czasie owoce rozne
                                                    i jak na razie dalam rade wytrzymac by nie siegnac po slodycza,
                                                    bo wlasnie czytalam gdzies,
                                                    gdy czujemy sie glodni to siegamy po szybkie nabijanie zaspokojenia glodu-slodycze,kiedys mialam papierochawinkzobaczymy jak to dalej pojdzie,
                                                    nic nie pieke,
                                                    ale marmelady stoia w spizarniwink
                                                  • kendo Re: uzaleznienie od slodyczy 27.10.11, 10:23
                                                    musialam kupic krakersy
                                                    a ze ich nie lubie to mniej zjemwink,
                                                    najgorzej wieczorem chce sie cos podjadac...
                                                    tez tak macie?????????????????????????????????????????????????????????????
                                                  • kendo Re: 53,80 kg 28.10.11, 13:31
                                                    ostateczna waga ,
                                                    a miesieczne "przytycie " to zaledwie 10 deko,
                                                    podsumowujac przybieranie od maja 2010 roku,bo wtedy mnie wazono do teraz to kiedy to skonczylam palic 28 pazdziernika 2010 r,dokladnie 9 kilogramow przytylam.
                                                  • kendo Re: SKONCZYLAM I JESZCZE NIE ZACZELAM 28.10.11, 13:40
                                                    https://i44.tinypic.com/3gd5.jpg , z mieszanym uczuciem patrze na niewink, https://i42.tinypic.com/263af6h.jpg , dziwie sie sama sobie,ze wytrzymalam i tak sobie mysle,ze musze sie czyms pocieszyc.....
                                                    wydawloby sie,ze to juz jest nagroda,ze tyle mialam sily trwac w postanowieniu,ale jednak cos bym innego chciala i niewiem czym sie "jakos pocieszyc-wynagrodzic"?
                                                  • irene.jg Re: SKONCZYLAM I JESZCZE NIE ZACZELAM 30.10.11, 10:57
                                                    W rocznicę zwycięstwa nad swoim nałogiem pobiegłabym kupic coś sobie, uwielbiam buszować w księgarniach i wybrać sobie odpowiednie pozycje lub kupić sobie ciuszek i oczywiście ulubione słodycze big_grinbig_grin
                                                  • irene.jg Re: SKONCZYLAM I JESZCZE NIE ZACZELAM 30.10.11, 11:01
                                                    A tak w ogóle to wielkie gratulacje Kendo!!!! Tak trzymaj!!!!
                                                    http://s4.rimg.info/3dac96de6803d637fcc72bc4d0603195.gif
                                                  • kendo Re: SKONCZYLAM I JESZCZE NIE ZACZELAM 30.10.11, 11:06
                                                    *Irene -dziekuje,
                                                    i dodam,ze wlasnie ksiazke tez zakupilam
                                                    "diabelska biblja" av Richard Dubell
                                                    a ze slodkosciami to jakos ostroznie sobie poczynamwink
                                                    moze w tygodniu cos znajde w sklepie dla siebie,choc niewiem co??,ciuszkow mam multum i niechcialbym wiecej dokupowacsmile
                                                  • kendo Re: SKONCZYLAM i w nowy nalog wpadlam 04.05.12, 11:33
                                                    53.80 waga z pazdziernika,
                                                    wartaloby sie teraz zwazyc....

                                                    qrcze nie wiedzialam,
                                                    ze mam nowe uzaleznienie od slodyczy,
                                                    przedtem je tez wcinalam
                                                    ale nic mi nie przybywalo nigdzie,
                                                    a teraz????????...
                                                    walcze by jesc tylko raz w tygodniu ,
                                                    choc dzis noca pozarlam mini sloiczek wlasnygo dzemiku jagodowego z keso-bialy serek-nie umialam sie powstrzymac,
                                                  • jaga_22 Re: SKONCZYLAM i w nowy nalog wpadlam 04.05.12, 12:18
                                                    I na zdrowie Kenduś na zdrowie.big_grin zaśpiewam piosenkę z Euro
                                                    ko ko ko ko będzie spoko.big_grin
                                                  • lusia_janusia Re: SKONCZYLAM i w nowy nalog wpadlam 04.05.12, 12:24
                                                    Wyobrazam sobie mine Kendo,???
                                                    jak zaspiewalas JAGO te piosenke chyba dla wszystkich co
                                                    lubia sobie podjesc tro...sz...ke...e... slodkosci, ja tez lubie,
                                                    i dzisiaj chyba sobie cos zakrece, bo to przeciez piatek,
                                                    cdn...
                                                    -Lusia-
                                                  • kendo Re: SKONCZYLAM i w nowy nalog wpadlam 04.05.12, 13:09
                                                    hi,hi...
                                                    oczywiscie minka mi sie jakas nijaka zrobila,
                                                    na szczescie ten "dzemik" to byly na surowo jagody w sloiczku tylko zawekowane
                                                    nie byly slodkie....
                                                    mam mufisa jeszcze zamrozonego w rezerwie w razie co?

                                                    a ta Euro piosenka to akurat pod koko-slodycze.
                                                  • lusia_janusia Re: SKONCZYLAM i w nowy nalog wpadlam 04.05.12, 13:14
                                                    Ja upieke gruszkowe dwukolorowe ciasto,
                                                    bo ostatnio mi smakowalo, oczywiscie z
                                                    kawalkami czekolady w srodku.
                                                    -smacznego-
                                                    -Lusia-
                                                  • kendo Re: SKONCZYLAM i w nowy nalog wpadlam 04.05.12, 14:09
                                                    gruszkowe takie sobie bylo,
                                                    mozesz inny owoc moze dodac????

                                                    osobiscie nie lubie gruszki w ciescie,
                                                    wole tak ja zjesc.
                                                    lub w syropie ugotowana i sosem waniljowym polana....
                                                  • jaga_22 Re: SKONCZYLAM i w nowy nalog wpadlam 04.05.12, 15:39
                                                    Cicho bądźcie łakomczuchy,bo ja już swoją porcję zjadłam.
                                                    Ponieważ trzymam dietę,to zjadłam jedno ptasie mleczko i udaję,że mi wystarczy.
                                                    Wystarczy na pewno,bo więcej nie mam.wink big_grin
                                                  • lusia_janusia Re: SKONCZYLAM i w nowy nalog wpadlam 04.05.12, 17:13
                                                    JAGO ale masz 2 raczki, wiec jeden
                                                    kawaleczek to nie wystarczy, musi
                                                    byc do pary.
                                                    -Lusia-
                                                  • jaga_22 Re: SKONCZYLAM i w nowy nalog wpadlam 04.05.12, 17:15
                                                    Musi,musi Lusia,nie wplno mi jeść w tej chwili takich łakoci. uncertain
                                                  • lusia_janusia Re: SKONCZYLAM i w nowy nalog wpadlam 04.05.12, 17:30
                                                    Za chwile musze wyjsc JAGO ale jak wroce,
                                                    to mam dobry przepis na chlebek z roznymi
                                                    suszonymi owocami i ja go nawet jadlam jako
                                                    ..kawalek ciasta.. do kawki lub herbatki z miodzikiem
                                                    i cytrynka.
                                                    -Lusia-
                                                  • kendo Re: SKONCZYLAM i w nowy nalog wpadlam 04.05.12, 19:24
                                                    no ten chlebus tak jednorazowo mozna zjesc
                                                    jako zamiennik na slodkosci,
                                                    chyba go i upieke....
                                                    zobacze jak bedzie z checiami.

                                                    a myslisz,ze bylby dobry z curd?
                                                  • lusia_janusia Re: SKONCZYLAM i w nowy nalog wpadlam 04.05.12, 20:16
                                                    Oto JAGO przepis na chlebek tak jak obiecalam
                                                    5 decylitro(dl) dinkil maki
                                                    2dl platkow owsianych
                                                    1 dl lamanego ziaren lnu
                                                    1 dl suszonych owocow; rodzynki, morele-(pokroic w kawaleczki)
                                                    1 dl grubo krojone orzechy laskowe,(midaly
                                                    2 lyeczki sodki
                                                    1 lyzeczka.soli
                                                    5 dl (1/2 l) jogurtu wg.uznania
                                                    1/2 dl dzemu z czerwonych borowek
                                                    Piec 200 oC
                                                    -zmieszac wszystkie skladniki w misce
                                                    -dodac jogurt i dzem (moze byc bez dzemu)
                                                    -wysmarowac podluzna foremke ok,1 1/2 litra
                                                    -piec na dole w piekarniku 50 min do 60 min.
                                                    Najsmaczniejszy jest na drugi dzien dla mnie.
                                                    Po upieczeniu zawinac w sciereczke jak zimny i jeszcze cos zostalo z degustacji
                                                    i zajadac na nastepny dzien.
                                                    -Udanego wypieku - i smacznego -
                                                    -Lusia-
                                                  • kendo Re:czekam do soboty 11.05.12, 10:09
                                                    wczoraj nakupowalam do "rospieszczania podniebienia",
                                                    bede sobie dozowac raz w tygodniu-soboty.....
                                                    rodzynki w czekoladzie/czipsy dwa rodzaje/czekolady marki Lind/suszone borowki
                                                    a pozniej dlugi spacer z kijami lub rower.....
                                                  • lusia_janusia Re:czekam do soboty 15.05.12, 10:21
                                                    Hej!!!
                                                    Tak sie sama zastanawiam nad soba, czy juz sie uzaleznilam od
                                                    slodkosci, czy to tylko dziwny nawyk, po kazdym obiedzie obowiazkowo
                                                    serwuje sobie goraca herbate, i do tego cos upieczonego,; drozdzowka,
                                                    lub krecona babka, siostra teraz pokazuje silna wole i tylko sie raczy
                                                    raz w tygodniu delicjami, ale ja sie duzo ruszam, tzn, spacery, jazda
                                                    na rowerze i to spalam bo nie jestem utyta.
                                                    Pewnie ma sie te wyobrazenia i chcialoby sie miec idealna figure,
                                                    ale te czasy juz minely, no bo i nie ma dla kogo?? a ja sama w sobie
                                                    teraz dobrze sobie mam.
                                                    pozdrawiam
                                                    -Lusia-
                                                  • jaga_22 Re:czekam do soboty 15.05.12, 12:45
                                                    Lusia,ja piekłam bardzo długo chlebek z płatkami,rodzynkami,żurawiną ,pestkami
                                                    i nasionami lnu,ale na drożdżach.Niestety teraz tak mało jem pieczywa (jeden plasterek na raz)
                                                    że nie ma sensu piec.Ponieważ też mi się chce słodkiego,kupuję dobrą chałkę
                                                    żeby nie była za bardzo ze spulchniaczami i jak zjem plasterek z miodkiem
                                                    na koniec do obiadku,to mi zastępuje czekoladę.Leżą biedne 2 czekolady i czekają na lepsze czasy.big_grin
                                                  • lusia_janusia Re:czekam do soboty 15.05.12, 12:50
                                                    JAGO
                                                    To prawda kazdy z nas jest indywidualnoscia, i pasuja nam rozne potrawy.
                                                    Ale wiem z wlasnego doswiadczenie, ze jak odmawiam sobie na sile
                                                    jakiegos smakolyku, to jak sie pozniej dosadze, to jestem zla sama na siebie.
                                                    -Lusia-
    • greis52 Re: uzależnienia... 12.06.12, 21:06
      Kora - Olga Jackowska - została zatrzymana, bo miała w domu dwa gramy marihuany, starczyłoby na cztery skręty. Wcześniej celnicy odkryli 60 g w paczce adresowanej na jej nazwisko. Paczkę wywąchał pies.

      Więcej... wyborcza.pl/1,75968,11919971,Kora_zatrzymana__czyli_parada_sloni.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#ixzz1xha2mAkM

      za 4 skręty? sama juz nie wiem co mysleć...
      • kendo Re: uzależnienia... 12.06.12, 21:13
        od malej ilosci sie zaczyna wlasnie "to nieszczesne uzaleznienie"
        Greis,
        nie smakowalam nigdy skreta "takiego" ale mysle ze daje dobrze po "glowie"
        pomysl w pazdzierniku bedzie 2 lata,jak nie pale,
        a nieraz bym sie tak podelektowala normalnym paieroskiem,chociaz jednym....
        • kendo Re: uzależnienia...a waga 12.06.12, 21:19
          od pazdziernika 2011 roku 53,80 kg
          waga mi sie zwiekszyla do 54,60 kg....
          a na basenie sie wazylam tydzien temu to 4 kg wiecej pokazywala waga...
          ale chyba wierze tej,co dzis sie wazylam,
          bo co miesiac ten sam procedur robilam na tej samej wadze.
          • lusia_janusia Re: uzależnienia...od komputera 12.06.12, 21:57

            jak pierw nie wiedzialam co ja z nim bede robic,
            tak teraz chodzi przez caly dzien na chodzie, ale
            to chyba tak sie wciagnelam, przez to podgladanie, sokolow,
            bocianow, sowy, siedze jak ten Turek i patrze w to szkielko,
            az sie sama sobie dziwie.

            A w przerwie jak sie trafi jakas duszczka na necie, to ja
            zaraz na tapete (tzn, jest okazja cos nowego przeczytac i ewentualnie
            odpowiedziac, jak temat pasuje, albo tak po prostu dla kontaktu
            z ludzmi z" wielkiego swiata") no to, wszystko jasne, tak...
            -Lusia-
            • kendo Re: uzależnienia...od slodkiego 28.06.12, 09:29
              i nie wytrzymalam wczoraj
              i kupilam w kawiarni marchewkowego torcika kawalek....
              od soboty nie faszerwoalam sie niczym slodkim,
              i tak sie tym smakiem/slodycza/zapachem przypraw upajalam...hmmmmmmmmmmm.....
              • kendo Re: uzależnienia...od slubnego 29.06.12, 10:08
                henryk245 29.06.12, 10:00 Odpowiedz
                .. mnie tez to nieominelo
                14 lipca bedzie 39 lat z slubna
                to jest dopiero uzaleznienie

                o rany
                a kiedy ten czas tak zlecial...
                i zobacz,jak sie uzaleznilismy od siebie..
                • kendo Re: 28- X - 2010 = 28 -X -2012-odwyk 13.11.12, 09:24
                  tak,tak,
                  to juz dwa cale lata,
                  jak jestem wolna od nalogu,
                  ale chec zapalenia papierocha jest w dalszym ciagu....
                  waga jakos "stanela" w miejscu,
                  choc jak to zwykle bywa,ze bedac na urlopie troche sie kilogramow nabedzie....
                  czesc ciuszkow pasuje,
                  reszte musze rozwaznie przejzec i dla "biedniejszych-potrzebujacych oddac.
                  • jaga_22 Re: 28- X - 2010 = 28 -X -2012-odwyk 13.11.12, 10:19
                    Moje gratulacje Kendo za wytrwałość. http://s19.rimg.info/4338171a19ab16f1fafb42c3b54431da.gif
                    Mój nie pali 4 lata,ale w zeszłym roku jak się pytałam,
                    to jeszcze mu się chciało zapalić.Teraz się pytam i mówi,że już nie,
                    a palił 40 lat i to sporo.
                    • lusia_janusia Re: 28- X - 2010 = 28 -X -2012-odwyk 13.11.12, 10:30
                      A ja mam chyba nalog podrozowania, masa planow, gdzie bym chciala
                      jeszcze pojechac, a nie bylo mnie w bardzo duzo miejscach.

                      Gdybym miala na tyle resursow, i towarzystwo to teraz bym podrozowala
                      po calym swiecie.
                      -Lusia-
                      • henryk245 Re: 28- X - 2010 = 28 -X -2012-odwyk 13.11.12, 13:49
                        Lusia sprawdz swoje korzenie
                        czy niemialas Cygana albo innego
                        Beduina w rodzinie kilka generecji nazad.
                        • kendo Re: 28- X - 2010 = 28 -X -2012-odwyk 13.11.12, 21:57
                          * Jagus
                          oj chce sie dymka,chce jeszcze czasami..
                          kupilam akurta spodnie wtedy,
                          dzis przymierzylam i sa za male
                          a w innej parze zamek na miescie mi sie "rozlazl"...zezloscilam sie,bo mierzylam je przed polska i byly dobre....musze zamek z jakis dzins spodni wyproc bedzie mocniejszy..
                          • kendo Re: nalog podrozniczy 13.11.12, 21:59
                            *Lusia
                            a pamietasz pare lat w stecz,
                            jak pytalam czy gdzies pojedziemy,
                            udawalas,ze nie slyszysz....
                            tez bym gdzies pojechala byle bylo bez przesiadek,
                            wsiadam w "punkcie A i wysyadam w punkcie B
                            • lusia_janusia Re: nalog podrozniczy 13.11.12, 22:57
                              Kazdy z nas mam jakies tam korzenie, byle nie za stare,
                              ale do podrozy jare.

                              KENDO juz tak dobrze to nie mia, bo do lotniska musisz dojechac.
                              Z bagazem dojsc do odprawy itd...
                              A moze taka forma podrozy i puscic w tym momencie co chcesz
                              i od razu ladujesz?.


                              http://s10.rimg.info/669deabc16d8a2b6c0f52b20c8d12cc5.gif
                              • henryk245 Re: nalog podrozniczy 14.11.12, 09:25
                                z Oslo via Göteborg i Malmö do Ystad buss
                                a z S-ujscia dwie trasy do Krakowa
                                jedna przez Warszawe druga wzdluz
                                zachpdniej i poludniowej granicy -
                                --pasuje kazdemu.
                                • kendo Re: nalog podrozniczy 14.11.12, 09:29
                                  dobrze by bylo wlasnie latawca sie zlapac i wyladowac tam gdzie sie chce...

                                  Henryk ,
                                  dojezdzam bussem do Ystad i do konca tras mam az dwie przesiadki
                                  nie podoba mi sie to,
                                  robie bo musze i juz....
                                  • henryk245 Re: nalog podrozniczy 14.11.12, 09:40
                                    jezeli sie odwazysz jechac autem w dzikej polsce ...
                                    .. bedzie bez przesiadek !
                                    • lusia_janusia Re: nalog podrozniczy 14.11.12, 10:28
                                      Podobno prze Niemcy jest ktorcej, bo i na morzu tylko chyba 3 godz.
                                      a pozniej prosto na poludnie. i chyba byloby taniej.
                                      -Lusia-
                                      • kendo Re: nalog podrozniczy 14.11.12, 10:31
                                        *Lusia
                                        tak kiedys jechalismy przez niemcy,
                                        drogi byly zle....
                                        moze teraz juz lepsze,ale sie nie odwaze -nieznam jezyka,

                                        przez kraj sama tez sie boje a zwlaszcza "tym mulem"
                                        • jaga_22 Re: nalog podrozniczy 14.11.12, 11:31
                                          Autor: henryk245 14.11.12, 09:40

                                          jezeli sie odwazysz jechac autem w dzikej polsce ...
                                          .. bedzie bez przesiadek !

                                          Co chcesz przez to powiedzieć.wink
                                          Henryk,mamy już piękne drogi.
                                          Ja też bym chciałam choćby nad morze,ale za długo jeszcze jechać,
                                          poczekam na pendolino ,a to dopiero za parę lat.wink
                                          • lusia_janusia Re: nalog podrozniczy 14.11.12, 12:23
                                            Jago co to za "pendolino"?

                                            Ja juz zaraz jade do Polski juz mi bilet przyslali, niestety droga
                                            z przesiadkami, pewnie ze mogla by byc;... wsiadlam i wysiadlam
                                            na docelowym miejscu...
                                            -Lusia-
                                            • henryk245 Re: nalog podrozniczy 14.11.12, 15:02
                                              Lusia

                                              "pendolino" to roza do korzucha

                                              coz z tego ze sklad nowoczesny i szybki ?
                                              skoro tory i trakcja tej szybkosci niewytrzyma
                                              a zakrety malo profilowane wiec luksus wyrownywania
                                              poziomu wagonow jest na nic ..noo ale mamy chwali sie PKP & Co.
                                              • jaga_22 Re: nalog podrozniczy 14.11.12, 15:53
                                                Dlatego napisałam,że za parę lat,ale jak czytam,to już w przyszłym roku pierwszy pociąg.Tory też są budowane.

                                                www.tvn24.pl/zdjecia/pendolino-juz-za-rok-w-polsce,25474.html
                                                • lusia_janusia Re: nalog podrozniczy 14.11.12, 16:24
                                                  To tak jak u nas X-2000 do Göeteborga 3 godz, ok. 400 km. z tym,
                                                  ze nie staje na palych stacjach.
                                                  -Lusia-
                                          • henryk245 Re: nalog podrozniczy 14.11.12, 14:58
                                            Jagus
                                            oprucz standartowych TVP kanalow mam rowniez wiele
                                            innych z polski nadajacych,to co sie na polskich drogach
                                            dzieje nieda sie jednokierunkowemu szwedowi przetöumaczyc-
                                            -niezrozumnie i jeszcze pomysli ze oszalalem,ze tak nikt niejezdzi.

                                            to juz nie "ulanska fantazja" to dzicz , po czesci pijana albo na prochach.
                                            • kendo Re: nalog podrozniczy 14.11.12, 16:47
                                              Autor: henryk245 14.11.12, 09:40

                                              jezeli sie odwazysz jechac autem w dzikej polsce ...
                                              .. bedzie bez przesiadek !

                                              *Jaga zapytowuje sie
                                              ..Co chcesz przez to powiedzieć.
                                              Henryk,mamy już piękne drogi.

                                              *Jagus
                                              drogi w niektorych odcinkach sa juz dobre...
                                              ale nie na dolnym slasku...dalej waskie i dziurawe,
                                              a nawet na tych pieknych drogach kierowcy nie umia jezdzic,
                                              na trzeciego wyprzedzaja....i dlatego tez obawa przed nimi,
                                              zawsze sie im gdzies spieszy,
                                              jezdzialm samochodem do kraju to wiem Jagus
                                              • jaga_22 Re: nalog podrozniczy 14.11.12, 16:54
                                                Kendo,dlatego wolę poczekać na pendolino.wink
                                                • kendo Re: nalog podrozniczy 14.11.12, 16:58
                                                  fajna nazwa "pendolino"
                                                  tu do Stockholmu takim jechalam,szybciutko sie zajechalo....
                                                  • kendo Re:uzaleznienie od slodyczy/cocacoli 14.04.13, 09:11
                                                    wczoraj dunski publicystyczny-zdrowotny program ogladalam,

                                                    dwie osoby:kobieta/mezczyzna,w mlodym wieku
                                                    uzaleznione od cukierkow/picia slodkich napojow a zwlaszcza cocacoli,
                                                    zwazono/zmierzono/proby krwi zrobiono,
                                                    objasnili im,ze jezeli beda prowadzi w dalszym ciagi taki tryb zycia
                                                    nabeda sie chorob XXI wieku:
                                                    zawalow/podniesiony korelestor/wysokie cisnieni/otylosc/cukrzycac IIstopnia(mezczyzna juz ja mial-jadl tabletki)

                                                    mieli na siebie trzy tygodnie pod okiem dietysty
                                                    by pozbyc sie nalogu,
                                                    a wlasciwie z nim walczyc,
                                                    kobieta okolo 30 lat najbardziej to przechodzila

                                                    koncowe proby po "odwykowce" byly bardzo zadawalajace,
                                                    mezczyznie nawet lekarz odstawil te tabletki "cukrzycowe"
                                                    wlasciwosci stanu zdrowia sie wyrownaly
                                                    a kobieta z wyrzutami sumienia podliczyla swa konsumcje czekolady i cocacoli
                                                    wydawala 21 tys.dunskich koron na rok.....i oczywiscie widac bylo,ze schudla co nieco w pasie.
                                                    bo spodnie "wisialy na niej"

                                                    strasznosci z nalogiem slodkosci,
                                                    czasami wytrzymam tydzien czasu
                                                    a pozniej "odjem co moje mialo byc" hih.hi........
                                                  • lusia_janusia Re:uzaleznienie od slodyczy/cocacoli 14.04.13, 09:34
                                                    Ja sobie teraz wydzielam po jednej czekoladce malej marcepanowej,
                                                    ale nie co dzien, czasem jak mi sie przypomni, ze je mam, bo schowalam
                                                    do witryny zeby mi nie staly na oczach.

                                                    I cale zycie sobie czegos odmawiamy, walczymy z nalogami i otylosciami.

                                                    A pamietasz kendo jak Ci irytowaly wszystkie te programy odchudzajace, bo nic
                                                    nie pokazywali dla tych co chcieli przytyc?.... To teraz juz nie musisz sie o to martwic
                                                    samo przyszlo i tak lekko poszlo,??.....
                                                  • kendo Re:uzaleznienie od slodyczy/cocacoli 15.04.13, 19:31
                                                    ech Lusia
                                                    no naszlo na mnie to sadlisko zjelczale...

                                                    na razie nie jest tragicznie,
                                                    mieszcze sie w ciuszki wiosenne
                                                    o typowo letnich na razie nie mysle, i iechce przymierzac...
                                                    dzis mialam nic nie jesc ze slodkosci
                                                    a herbate "okrasilam miodem"
                                                    na zolty ser dzemik polozylam


                                                    ech...
                                                    ale buleczki wyszly wysmienite
                                                    i wlasnie tak swieza lubie z zoltym serem i dzemem.

                                                    chlebek posmakuje w pozniejszym terminie

                                                    wytrwalosci wszystkim zycze w "powsciagliwosciach kuszaco-wszelakich....."

                                                    zamykam obejscia i zmykam z netu na dzisiaj
                                                    mowiac Wam tu DOBRANOC
                                                  • dorka556 Re:uzaleznienie od slodyczy/cocacoli 15.04.13, 19:50

                                                    ...na zolty ser dzemik polozylam


                                                    Kenduś, to chyba tak w Szwecji jedzą, bo nie słyszałam, żeby u nas ktoś jadł żółty ser z dżemem. Aż mam ochotę spróbować. Smakuje?
                                                  • kendo Re:uzaleznienie od slodyczy/cocacoli 16.04.13, 09:52
                                                    *Dorus
                                                    tez bylam zdziwiona kiedy zobaczylam,
                                                    najsmaczniej z dzemem z pomaranczy/brzoskwini
                                                    mialam z wisni i tak sobie smakowalo,

                                                    smak zalezy rowniez od jakosci sera zoltego,
                                                    sa bardziej dojzale w smaku-tych osobiecie nie lubie,pozostawiaja mi na dlugo smak w ustach
                                                    najlepiej sie smakuje z lagodnym serem

                                                    polecam degustacji -SMACZNEGO
                                                  • dorka556 Re:uzaleznienie od slodyczy/cocacoli 16.04.13, 10:02
                                                    Kendo, nie wytrzymałam i już rano spróbowałam kanapkę z serem z dżemem borówkowym. Wybrałam borówkowy bo przecież u nas je się smażone oscypki z borówkami, albo żurawiną. Nawet mi smakowało.
                                                    Mam też swoje dżemy pomarańczowy i morelowy. Przyznam się, że ze wszystkich dżemów, które robię najmniej mi smakuje właśnie ten pomarańczowy. Może z serem będzie bardziej jadalny.
                                                  • kendo Re:uzaleznienie od slodyczy/cocacoli 16.04.13, 10:19
                                                    hi,hiiiiiiiiiiiiiiii
                                                    widzisz Dorus,
                                                    bogatsza sie zrobilas o "jeden smak sniadaniowy"
                                                    ja tu kupuje dunski,z najwiekszym % owocow....
                                                    chociaz kiedys w Lidl kupilam wisniowy bardzo smaczny i z 50% owocow....
                                                  • dorka556 Re:uzaleznienie od slodyczy/cocacoli 16.04.13, 10:29
                                                    Moje dżemy mają co najmniej 80% owoców. Daję mało cukru i żadnych konserwantów, nigdy się nie psują.
                                                  • kendo Re:uzaleznienie od slodyczy/cocacoli 16.04.13, 10:35
                                                    oczywiscie najsmaczniejsze sa wlasnego wyrobu,
                                                    wiemy ile dac cukru pod swoj smak
                                                    a owocow jest pelen sloik bez wody i "zageszczaczy"
                                                  • kendo Re:uzaleznienie od slodyczy 17.04.13, 13:09
                                                    ech..makabra,
                                                    dzis sie zwazylam i co??
                                                    oczywiscie kilogramow nabilam
                                                    nie sa jednak duze,ale sa....
                                                    ale i tak mniej od Lusi waze z czego sie ciesze....nie duza roznica bo ciut wiecej jak pol kilo mnij.......
                                                    w zakieciku musze guziki znowu przesunac bo za szeroki sie stal....

                                                    *Lusia
                                                    musialy bysmy isci razem tak gdzie sie sama wazylas i zwazyc.....
                                                  • jaga_22 Re:uzaleznienie od slodyczy 17.04.13, 15:32
                                                    Nie jadam dżemów w ogóle i żyję.big_grin a samej nie chce mi się robić.
                                                    Nie piję też coca coli,bo nie lubię,ale ciacho i owszem,tylko pieczone,
                                                    ewentualnie delicje,za dużo chemii w ciastkach.
                                                  • kendo Re:uzaleznienie od slodyczy 17.04.13, 15:39
                                                    *Jagus,
                                                    tez wlasne pieczone ciasta wcinam,
                                                    no cukierki na wage zawsze mnie skusza,
                                                    ale ,ze teraz pora alergiczna to pasuje ,ze nie kupie bo wiem co sie bedzie dzialo...do jesieni wytrzymam
                                                    a w miedzyczasie kawaleczek czekolady skubne czasami czy w sklepie jakies pieczone-marchwekowe kupie....
                                                    kupilam brzoskwinie suszone i sliwki i czasami pare zjem,
                                                    a i do wykonczenia polskie wafelki halwowe co niedawno kupilam

                                                    postaram sie juz nic nie kupowac ze slodkosci.....
                                                    zauwazylam,ze wlasnie lepiej sie czuje,nie jedzac ich...

                                                    wczoraj w szkielku lekarz sie wypowiedzial,ze cukier to trucizna ....
    • lusia_janusia Re: uzależnienia... 10.05.13, 21:52
      Wiem cos o tym, jak osoby wypijaja dziennie 2 litry cocakoli,to okropne, - slodkie, szczypie po zebach i ten gaz , ktory wychodzi mozliwymi dziurkami z organizmu-.

      To uzaleznienia jak alkohol, gry, i inne uzywki.
      • lusia_janusia Re: uzależnienia... 11.05.13, 10:05
        Nie wiem w jakim stopniu kawa jest szkodliwa, ale bez niej
        trudno sie ludziom teraz obejsc,

        Osobiscie wypijam 2 filizanki dziennie przy snadaniu.
        • kendo Re: uzależnienia... 11.05.13, 10:19
          *Lusia
          Twoje filizaneczki to jak moja jedna szklanka polska od herbaty
          i tyle kawki rano z mlekiem wypijam na caly dzien....

          a cocacola??hmmmmmmmmmmm..
          no niestety sa ludzie ,co nie moga bez niej zyc..
          ponoc szkodliwa,a jednak ja pija litrami.
          • lusia_janusia Re: uzależnienia... 11.05.13, 10:40
            Mialam dowod na wlasnym podworku.
            • kendo Re: uzależnienia... 11.05.13, 11:01
              hmmmmmmmmmmmmm...a juz wiem....
              ja cocacola nie ugasze pragnienia
              chce mi sie wiecej pic jeszcze,

              chyba tak specyjalnie ja "spreparowali" by ludziska sie nia "zapijali"
              • kendo Re: uzależnienia...waga 11.06.13, 10:19
                55.40,musze wpisac tu w krotkich spodenkach i letniej bluzecze,
                nawet komorke i klucze s kieszen wyjelam,oczywiscie tenisuweczki tez zdjelam....

                myslalam,ze z wiosny tez wpisalam,
                waze sie od czasu do czasu
                i teraz waga o prawie 1 kg,poszla nizej....zobacze co bedzie podczas lata,bo inaczej sie jakos zajada,
                wiecej "trawkowego" niz jesienia i zima....
                ale lody sa z roznymi dodatkami.....
                • jaga_22 Re: uzależnienia...waga 11.06.13, 11:20
                  Miałam dziś nie jeść loda,ale teraz sięgnę do zamrażarki.
                  Łatwo mnie namówić.big_grin
                  • lusia_janusia Re: uzależnienia...waga 11.06.13, 12:53
                    Niestety jestesmy uzaleznieni od jedzenia,
                    i jakby nie przymiezac i racjonowac, to zjesc
                    musimy, tylko co?

                    Kendo ja to sie juz boje stawac na wage.

                    Ja juz wyczerpalam wszystkie pomysly,
                    po najprostrzej linii oporu, to co mam w
                    lodowce to szykuje,

                    Dzisiaj biegalam w brzozowym lasku, ale kondycja sie nie
                    moge pochwalic, zalozona streke(odcinek drogi) skrocilam do polowy,
                    zobacze jutro czy ja pokonam,
                    • kendo Re: uzależnienia...waga 11.06.13, 17:47
                      *Jagus,
                      lubie Magnum na patyku z orzechowo-czekoladowa polewa
                      i jeszcze taki sort lycha nabierane i te z owocami zapieczonymi z czekoladam sobie podjadam..

                      *Lusia
                      o rany !!!!!!!
                      jednak bylas w brzozowym?
                      jutro beda bolec wszystkie miesnie,
                      wiem,bo chcialam kiedys biegac i stwierdzilam,ze to nie dal mnie...

                      sama natomiast niemal pod sklep dorowerkowalam dzisia,
                      tak lekko sie pedalowalo,
                      jutro po warzywka planuje rowerem,
                      jak nie bedzie straszylo deszcczem,
                      • jaga_22 Re: uzależnienia...waga 11.06.13, 18:34
                        Miałam na patyku w polewie orzechowo czekoladowej,
                        a w środku loda ciągnąca masa krówkowa.
                        • kendo Re: uzależnienia...waga 11.06.13, 19:05
                          uuuuuuuuuuuuu..takie tez lubie,
                          tu sa lody Mars-podobne jak batonik Mars-tez mniamniusie....

                          podobnie jest w Snickersie-orzechy i "ciagnace sie mazidlo"
                          do nich mam ogromna slabosc,
                          dwa miesiace juz sie trzymam od nich z daleka,
                          ale jak zakupie to od razu pacze 10 szt,i co dzien po "batoniczku"
                          ale teraz to od razu pojde na "wybieg" by spalic te "dobre kalorie"....
                          • lusia_janusia Re: uzależnienia...waga 12.06.13, 09:26
                            Keno, Jaga, - dogadzacie sobie -
                            Ja to juz nie kupuje lodow, zeby mnie nie kusily z zamrazalnika.

                            Zastanawiam sie, dlaczego nie mozna sie uzaleznic od gimnastyki
                            i co dzien po troszke sobie dozowac rozne cwiczenia.???
                            • kendo Re: uzależnienia...waga 12.06.13, 09:29
                              hi,hiiiiiiiiiiii Lusia?
                              bola dzis "gnatki" po wczorajszym biegu??

                              no niby psychika sie uzaleznia,
                              ale jakos z samodystyplina niebardzo czasami...

                              dzis mialam rowerkowac do sklepu i sie rozmyslilam,
                              jakas "ciezka sie czuje" i chlodnawo jakos...
                              • lusia_janusia Re: uzależnienia...waga 12.06.13, 10:12
                                Nic na razie nie czuje, zadnych dolegliwosci po
                                wczorajszym biegu, moze jutro? bede czula.
                                • kendo Re: uzależnienia...waga 12.06.13, 10:15
                                  a to moze nic nie poczujesz??
                                  czyli dobrze albo za slabo truchcikowalas? hi,hiiiiii

                                  chyba jednak do sklepu porowerkuje....
                                  • kendo Re: uzależnienia... e-papieros 28.07.13, 10:36

                                    www.expressen.se/nyheter/myndighet-varnar-for-populara-e-cigaretter/
                                    e-papierospierwsze sygnaly z ministerstwa zdrowia,
                                    plyn zawarty w nim moze zatruc organizm,
                                    rozne smaki jego rowniez,

                                    poddano propozycje by dokladniej zbadac skutki e-papierosa
                                    i sklasyfikowac jako medycyne na recepte...
                                    obecnie dostepna w aptekach/w internecie do kupienia...

                                    wiec nareszcie i ten system pod lupe biora,
                                    bo podejzewaja zagrozenie dla organizmu...

                                    nic nie wspominaja o gumie do zucia z roznym stezeniami nikotyny....
                                    • lusia_janusia Re: uzależnienia... e-papieros 28.07.13, 10:52
                                      To pociecha dla chcacych sie odzwyczaic palenia,
                                      ze beda mogli polegac na tych odwykowych
                                      preparatach.
                                      • kendo Re: uzależnienia... e-papieros 28.07.13, 11:11
                                        na poczatku bylo to myke trendy,
                                        nawet fryzjerka,ktora kolomnie mieszkala "wychwalala te papieroski"
                                        twierdzila,ze jej bardzo pomagaja w odwyku od prawdziwego,

                                        problem w tym,ze nie wiedza,jak zachowuja sie te wszystkie chemikalja kiedy je wdychamy,
                                        podejzewaja ze powoduje astme....
                                        • lusia_janusia Re: uzależnienia... e-papieros 28.07.13, 11:27
                                          To ze palacz sam sie truje, to jeszcze
                                          zatruwa w kolo ludz, ktorzy z nim przebywaja,
                                          ale on o tym nie mysli, ma tylko przyjemnosc sam dla
                                          siebie "puszczac dymka"....
                                          • kendo Re: uzależnienia... e-papieros 28.07.13, 12:04
                                            no Lusia,
                                            kazdy ma swe ulubione nalogi,
                                            niech sobie je maja,
                                            jha mam teraz inne,choc
                                            w dalszym ciagu bym sobie tak dymka "puscila"..
                                            • lusia_janusia Re: uzależnienia... e-papieros 28.07.13, 12:20
                                              Mam nadzieje, ze do tego nie dojdzie.

                                              Juz teraz chyba docenilas dobro z niepalenia?....
                                              • kendo Re: uzależnienia... e-papieros 30.07.13, 17:51
                                                lusia_janusia napisała:


                                                >
                                                > Juz teraz chyba docenilas dobro z niepalenia?....

                                                chyba jeszcze nie,
                                                bo chec pozostala....
    • alfredka1 Re: uzależnienia... 28.07.13, 15:54
      Szczecin:
      temperatura: 36,9 stopni
      temperatura odczuwalna: 39 stopni

      polish.wunderground.com/global/stations/12205.html?bannertypeclick=htmlSticker
      a jak u Was??
      • slo-onko Re: uzależnienia... 30.07.13, 07:50
        oh jak fajnie, Alfredka mnie pocieszyla z tym linkiem pogodowym. akuratna dla mnie pogoda 25-26 stopni to jest to !
        • lusia_janusia Re: uzależnienia... 30.07.13, 08:49
          Alfredko u mnie od rana dzisiaj padalo dosc intensywnie,
          ale teraz tylko kropi.

          Temperatura znacznie spadla do 20,oo stopni.

          Ja tez Slo czuje sie najlepiej jak jest d 25,oostopnie.
          • kendo Re: z waga 16.08.13, 09:58

            Autor: kendo 11.06.13, 10:19

            Dodaj do ulubionych
            Odpowiedz cytując Odpowiedz

            55.40,musze wpisac tu w krotkich spodenkach i letniej bluzecze,
            nawet komorke i klucze s kieszen wyjelam,oczywiscie tenisuweczki tez zdjelam....

            myslalam,ze z wiosny tez wpisalam,
            waze sie od czasu do czasu
            i teraz waga o prawie 1 kg,poszla nizej....zobacze co bedzie podczas lata,bo inaczej sie jakos zajada,
            wiecej "trawkowego" niz jesienia i zima....
            ale lody sa z roznymi dodatkami.....

            zobacz Lusia poprzednia wage z czerwca,
            cos chyba nie tak z wagami,
            gdybys przyjechala podjechalibysmy tutaj sie zwazyc,
            åamietasz ile miala dekow na koncu?-bom zapomniala?
            • kendo Re: z waga u Lusi 03.09.13, 10:57
              dzis sie wazyla i 20 dekagramow zgubila
              zaraz sie chyba tez podrowekuje do zwazenia....
              • kendo Re: z waga u Lusi 03.09.13, 10:58
                kendo napisała:

                > dzis sie wazyla i 20 dekagramow zgubila
                > zaraz sie chyba tez podrowekuje do zwazenia....

                Lusia wazylysmy sie 16 sierpnia,
                to ladnie Ci ubylo......
                • lusia_janusia Re: z waga u Lusi 03.09.13, 22:43
                  To chyba ze strachu mi ucieklo troche energi,przed
                  igla, ale udalo sie pielegniarce od razu pobrac proby.
                  • kendo Re: z waga u Lusi 04.09.13, 09:47
                    chociaz raz poszczescilo sie,bez siniakow chyba tym razem...

                    bedziemy musiala sie zwazyc 16 wrzesina....
                    • lusia_janusia Re: z waga u Lusi 04.09.13, 09:51
                      Zapisze w kalendarzu, zeby nie zapomniec to wypada
                      akurat w poniedzialek, jak przyjedziesz do druciarni, to
                      po niej mozemy isc i sie wazyc, to bedzie mniej ludzi przychodni.
                      • kendo Re: z waga u Lusi 04.09.13, 10:05
                        no to super....
                        tak zrobimy...tez zapisalam juz w kalendarz....
                        • kendo Re:nowa waga pazdziernikowa 01.10.13, 19:14
                          55,40 w czerwcu,
                          ubrana w szorty i cieniutka bluzeczke,
                          dzis 55,90 w dwoch bluzkach spodniach dlugich sztruksowych....
                          pocieszam sie,ze nadwaga ubiorem spowodowana,
                          czuje sie jakos przytyta i juz....nie moja waga---

                          Lusia nie pamietam Twoje wagi z czerwca,
                          tak ze dzis tez na ciuszki mozna smalo odjac
                          i zobaczylismy,ze waga niby w "miejscu stoi"tz.nam nic nie przybylo,a czujemy sie "przytyci"
                          • lusia_janusia Re:nowa waga pazdziernikowa 01.10.13, 20:27
                            A wlasnie nie odjelam dzinsow,+gruby sweter + skarpetki
                            noi chusteczke wokolo szyi mialam tez.
                            To stoje na tej samej wadze.
                            Kendo to chyba powietrze to robi, ze czujemy sie przytyte,
                            no nie wiem jak to wytlumaczyc?.

                            Ja juz wiecej nie bede wypiekala ciasteczek, ale swoja drozdowke
                            to tak i chyba opusze podwieczorki albo luncze, chociaz na zime to
                            sadelko by troch moze i grzalo?.
                            • slo-onko Re:nowa waga pazdziernikowa 02.10.13, 13:44
                              a wiecie,ze ja tez chciałam zgubic oponke i zaprzestałam kupować slodkosci. niestety trwalo to ok 4 tygodni. starałam się trzymać,ale ........nic z tego. nie umiem bez słodkiego zyc... ale jednego się wystrzegam nie kupuje ciastek z utwardzonymi tłuszczami i domieszkami w srodku i przestalam slodzic kawe i herbate,bo cukier to jak mowia "biała śmierć". slyszalyscie o tym ??????
                              • kendo Re:uzaleznienie od slodyczy/cukru 02.10.13, 13:59
                                herbaty pijam bez cukru,
                                kawe minimalnie slodzimy,

                                ale te wszystkie slodyczeeeeeeeeee to co robi,ze sie przytyje,
                                moge miec okres taki jak Ty Sloo bez slodyczy,a pozniej nakupuje cukierkow....
                                ciastek raczej nie kupuje,bo sama wypiekam,
                                ale to tez wciga,,jak stoi na stole,po obiedzie na deser,
                                po kolacji....

                                lusia,tez tak mysle,ze to chyba nasz psychika czyni,ze czujemy sie przytyci,a miescimy sie w dalszym ciagu w ciuszki....

                                ale zima trzeba pomyslelec jeddnak o wstrzemiezliwosci slodkiej,
                                bo nabije sie kg,przez inne jedzonko,
                                bo juz zauwazylam chce sie inne jesc niz wiosna-lato.
                                • lusia_janusia Re:uzaleznienie od slodyczy/cukru 02.10.13, 14:22
                                  Zjadlam obiadek przelecialam z "Maluszkiem" i czas na
                                  ciepla herbatke z miodem i cytryna, no i oczywiscie na moje
                                  ciasteczka precele i moze 1 digestive zalicze, nam na talerzyku?.

                                  SLO, Kendo, kawy i hertaty nie slodze juz od dawna, a okresy na
                                  slodkosci tez miewam, nieraz obejde sie 2 tygod, bez zadnego slodkiego
                                  wypieku, bo cukierki to rzadko moze 1 na kwartal?.
                                  Ale znowu tak sobie wszystkiego odmawiac, a zycie nie jest wieczne przeciez.?
                                  • kendo Re:uzaleznienie od slodyczy/cukru 02.10.13, 14:58
                                    otoz to,
                                    najgorzej,kiedy wieczor nadejdzie,
                                    jest sie po kolacji o 18 godz,
                                    a oglada sie Tv do pozna,wtedy wlasnie ciagoty na slodkie,
                                    spoglada sie na stolik gdzie zawsze staly ciasteczka/ciasto...
                                    ech....napieklam to wyciagam i dozuje sobie co dzien po jednej sztuce az do wyczerpania zapasow w zamrazalce,
                                    pozniej przerwa i od nowa cykl sie powtarza.....
                                    • slo-onko Re:uzaleznienie od slodyczy/cukru 02.10.13, 20:11
                                      Lusiu odmawiac sobie wszystkiego to nie,ale wiesz rano do kawy slodka drozdzowka, obfite sniadanie, zakaska z czegos slodkiego, po obiedzie znowu cos slodkiego duze ilosci i slodzona kawa i herbata po 1,5 lyzeczki czyli w sumie 6 czubatych lyzeczek to chyba troche duzo. Teraz juz w pracy pilnujemy sie, drozdzowka dwa razy w tygodniu i bez cukru napoje. Slodkie po obiedzie pozostalo. W zamian slodkich zakasek serwuje owoc lub cos serowego.
                                      • kendo Re:uzaleznienie od slodyczy/cukru 02.10.13, 20:39
                                        duzo slodzilas herbate,
                                        ja zawsze lyzeczke cukru uzywalam,

                                        wlasnie te "deserki slodkie" po sniadaniu/obiedzie,
                                        buduja chyba te "oponki sloo"
                                        • lusia_janusia Re:uzaleznienie od slodyczy/cukru 02.10.13, 23:43
                                          Starych przyzwyczajeni SlO, Kendo trudno sie wybyc, ale co dzien
                                          zmniejszajac sobie poracje cukru i innych slodkosci, mozna moze
                                          pozbyc sie w calosci zlych przyzwyczajen.

                                          Ale czym skorupka za mlodu nasiatknie, to na starosc tracki.
                                          Ja sobie tyle razy obiecuje, ale teraz zmniejszam ilosci wyrobow
                                          cukierniczych wlasnych.

                                          Skutek bedzie, ale nie tak od razu, po miesicu mozna zauwazyc.
                                          • kendo Re:uzaleznienie od slodyczy/ciast 23.01.14, 09:51
                                            dalej draze ten temat,
                                            czytalam/slyszalam,ze jest jakis mineral,
                                            ktory hamuje "checi na slodkosci",nie pamietam jaki to byl,czy nie magnez????

                                            strasznosc,zaslodzilam sie ,bedac u Mamy,ze az "brzydko"
                                            teraz wprowadzilam slodkosci tylko raz w tygodniu,
                                            zobaczymy czy wytrzymam,
                                            wyjem zamrozone zapasy i tylko jeden sort upieke,podziele porcjami do zamroznenia...ufffff...
                                            • lusia_janusia Re:uzaleznienie od slodyczy/ciast 23.01.14, 12:14
                                              Jakos mi sie wydaje smutne zycie bez slodkosci, ja tam jem kiedy
                                              mi przyjdzie ochota, ale tak czesto tez nie przychodzi.
                                              Powodzenia Kendo we wstrzemiezliwosci od slodyczy.
                                              • kendo Re:uzaleznienie od slodyczy/ciast 23.01.14, 12:49
                                                bede sie starac,
                                                wczorajszy piernik byl ostanim slodkim lakociem na caly dzien,
                                                teraz powinnam skonsumowac dopiero za tydzien....
                                                ale najlepiej ustalilam sobie sobote,
                                                bo to taki dzien,gdzie po "obrobieniu" sie chce sie czyms czlek "zasycic inaczej"
                                                • lusia_janusia Re:uzaleznienie od slodyczy/ciast 23.01.14, 12:52
                                                  No pewnie, dowartosciowac, po calym tygodniu pracy,
                                                  dobrze ze nie ma duzo sniegu i nie pada, to chociaz ta praca
                                                  odpada.
                                                • jaga_22 Re:uzaleznienie od slodyczy/ciast 23.01.14, 13:33
                                                  A po co sobie odmawiać to co smakuje?tylko z umiarem.
                                                  Chyba cynk hamuje apetyt na słodkości,tylko po co?
                                                  Zresztą nie na każdego działa,najważniejsza silna wola.
                                                  • slo-onko Re:uzaleznienie od slodyczy/ciast 23.01.14, 13:37
                                                    wlasnie Jago, silna wola. skad ja wziąć? staralm się i staram ograniczaz ,zwłaszcza kupne ciastka na utwardzonych tłuszczach,ale ejst ciężko,ciezko.... a jak widze pierniczki to az mnie nosi, na szczęście umiem się opanować i jeśli kupie cos to jest to maly wafelek,albo ciasteczka bebe do maczania w kawie.
                                                  • kendo Re:uzaleznienie od slodyczy/ciast 23.01.14, 13:39
                                                    *Jagus dzieki za "cynk"
                                                    wlasnie teraz sobie przypomnialam,
                                                    niemam silnej woli na slodycze...

                                                    akurat przeczytalam ,ze jest ksiazka,ktora "Ksiega kodow podswiadomosci"B.Pawlikowskiej,
                                                    gdzie jak odwykujaca sie wyraza,duzo jej pomogla w rzuceniu palenia papierosow,
                                                    wiec mysle,ze i w pozeraniu slodkosci tez.....
                                                    chodzi o to by umotywowac sie tak skutecznie by osiagnac zamierzony sukces...bo to dla mnie zupelnie co innego jak odwyk od papierocha...
                                                  • slo-onko Re:uzaleznienie od slodyczy/ciast 23.01.14, 13:49
                                                    na mnie czasami działa tzw. "obrzydzenie". czasami sa takie produkty, jak np. jogurty barwione koszenila (robakiem) udaje smak truskawki. FFFFFFFFFFFUUUUUUUUUJJJJJJJJJJJ!!!!!!! obrzydlistwo,w zyciu tego nie kupie !!!!
                                                  • lusia_janusia Re:uzaleznienie od TV 23.01.14, 14:15
                                                    SLO, o boze, ze takimi brzydactwami nas karmia, a jogurty to
                                                    przewaznie dzieci lubia, bo ja tego nie uznaje, jezeli juz to tylko
                                                    naturalny i skapych ilosciach.

                                                    Ja to chyba najbardziej jestem uzalezniona od TV, jak juz w lozku
                                                    to telewizor ogladam i nie wiem jak usne, rano sie budze a tu wiadomosci.
                                                    i od tego nie umie sie odzwyczic, tzn. wylaczyc TV, jak juz wiem ze bede
                                                    usypiac.
                                                  • slo-onko Re:uzaleznienie od TV 23.01.14, 14:21
                                                    wiesz uzależnienie od tv jest mało kosztowne. gorzej jeśli ktoś jej zakupoholikiem,a znam takich i podziwiam skad maja na to pieniądze,bo wiem,ze az tak dobrze to nie jest. podziwiam,bo nie mogą sobie odmowic wielu bzdetow.
                                                  • lusia_janusia Re:uzaleznienie od TV 23.01.14, 14:26
                                                    SLO, takie uzaleznienie to juz tragedia wg mnie,.
                                                    Ludzie uzaleznieni chyba sobie zdaja sprawe z tego, ze maja takie problemy,
                                                    tylko chyba brak im silnej woli, zeby to przezwyciezyc.
                                                  • slo-onko Re:uzaleznienie od TV 23.01.14, 14:30
                                                    mysle,ze jak każdy nalog, papierosowy, narkotykowy aczkolwiek ten mniej szkodliwy dla zdrowia.
                                                  • jaga_22 Re:uzaleznienie od TV 23.01.14, 14:56
                                                    Ale ja nie chcę walczyć ze słodkościami.big_grin ale z umiarem dozuje i tylko do kawy.
                                                    Sloo koszenila nie daje smaku,tylko piękną barwę karminową,do lodów też dodają.Mnie nie przeszkadzają,wolę od chemii.

                                                    Obecnie koszenila jest wciąż szeroko stosowana w przemyśle kosmetycznym do barwienia m.in.: cieni do powiek, szamponów i tuszów do rzęs, ale jej zastosowania nie kończą się na kosmetykach. Koszenilą barwi się także napoje alkoholowe, sosy (głównie sos jabłkowy), owocowe nadzienia do ciast, mięsa, wypieki, jogurty i polewy.
                                                  • slo-onko Re:uzaleznienie od TV 23.01.14, 14:59
                                                    może lepsze,ale to jednak robak. i jak można oszukiwać pisząc,ze o samku truskawki czy poziomki jeśli to nie ma nic wspólnego z owocem ???????
                                                  • kendo Re:uzaleznienie od TV 23.01.14, 15:06
                                                    o jejaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa...ale wynalezli zabarwiacze/ulepszacze,
                                                    dobrze,ze ja na czerwony kolor uczulona,
                                                    i na truskawki
                                                    wiec kupuje wszystko naturalne

                                                    *Jagus,
                                                    codziennie dozowac sobie kawaleczek czekoladki to mnie nie zaspakaja,
                                                    bo widzisz,
                                                    podczas dnia nie mysle o slodkosciach dopiero wieczorem,
                                                    kiedy juz dawno po kolacji jestem Snickersy chodza mi po glowie,ze bym tak sobie podjadla ich...ech....
                                                    dzis z awokado sobie robie mazidlo i po kolacji na grzance zjem zamiast slodkiego..o...!
                                                  • jaga_22 Re:uzaleznienie od TV 23.01.14, 15:39
                                                    Na noc nigdy nie jem słodkości,teraz zjem do drugiej kawy 2-gą muffinkę
                                                    i starczy,a jak za mało ,kawałeczek czekolady gorzkiej.
                                                    Myślę,że to przyzwyczajenie co do pory.
                                                  • slo-onko Re:uzaleznienie od TV 23.01.14, 16:56
                                                    wlasnie gorzka czekolada powinna byc zawsze na podoredziu. zdrowa i malo slodka. dobrze dziala na mozg,bo zawiera magnez.
                                                    no fuuujjjj : wieszcozjesz.blogspot.com/2013/07/caa-prawda-o-e120-koszenila.html
                                                    jak nie wiem,ze cos zawiera to swinstwo to zjem,ale jak wiem to sie wystrzegam ze wzgledu na to,ze wstretne i pluskwatowiate. niby natura ale czy ktos zzera muchy,pluskwy i inne tego typu robale??????
                                                  • kendo Re:uzaleznienie od TV 23.01.14, 20:08
                                                    mam w domu zawsze gorzka czekolade,
                                                    ale to nie "to slodkie"
                                                    co zaspokoiloby moja chcec slodkosci,
                                                    batonik/keks/ciacho...to co najszybciej zaspokoi pragnienie

                                                    pamietam ,kiedy plailam mialam zawsze Snickersy w lodowce,
                                                    czesto do poduszki zaliczalam takiego batona i szczuplutka bylam a teraz??
                                                    ech...pozeralabym je ale sie wstrzymuje....szukajac innych zamiennikow
                                                    co i tak "laduja sie w sadelko"..
                                                  • lusia_janusia Re:uzaleznienie od TV 23.01.14, 22:21
                                                    A ja teraz zaliczylam kawaleczek piernika i herbtka popilam.
                                                    A nawet dzisiaj siadlam na rower bo sciezki rowerowe odsniezone i nie
                                                    ma gololedzi,
                                                  • kendo Re:uzaleznienie od narkotykow-canabis 27.02.14, 16:58
                                                    www.expressen.se/kvallsposten/kopenhamn-vill-borja-salja-laglig-cannabis/
                                                    ktore maja byc legalnie sprzedawane Köpenhamn

                                                    tlumacz googel
                                                    Wniosek pochodzi z miasta Kopenhaga i usług społecznych, które razem sugerują, że każdy, kto ma ukończone 18 lat powinny otrzymać możliwość zakupu haszyszu z miejscowych sklepów w Kopenhadze.Powodem jest to, że w Kopenhadze gmina dostanie mniej uzależnionych i wyciągnąć gospodarkę biker Gangi.
                                                    trzeci raz

                                                    Produkcja konopi powinny być publiczne, a ceny w sklepach powinien być równoważny z ceną na czarnym rynku. Wszelkie zyski ze sprzedaży przeznaczony jest na profilaktykę i leczenie uzależnień.

                                                    Kopenhaga jest na dwóch poprzednich okazjach starał zwolnienia dla sprzedaży konopi prawnych, ale został odrzucony.
                                                  • kendo Re:pomocny w walce ze slodkosciami 02.05.14, 10:08
                                                    www.aftonbladet.se/wellness/matvikt/article18788094.ab
                                                    Thylakoider jeden ze skladnikow zawrty w szpinaku
                                                    pomaga nam w walce ze uzalezniemi na slodkosci,
                                                    jednak nie dziala to ,ze bedziemy go spozywac,
                                                    bo ekstrakt,ktory pomaga w zaspokojeniu na slodkosci znajdyje sie w rozdrobinomym/przepfiltrowanym....czyli poddanym obrobce...
                                                    moze beda go sprzedawac w aptekach...warto moze sledzic ciekawostke,
                                                    bo na rzie opracowuja dzialanie na grupie "lepiej odzywionych ludzikow"
    • kendo Re: uzależnienia... 02.05.14, 10:12
      greis52 napisała:

      > czytając gazetę natknelam się na artykuł
      > o coloholizmie
      > www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090509/POWIAT/990135978
      > Pierwszy objaw po odstawieniu to podenerwowanie.
      > Aż człowieka nosi. Potem zdarza się senność w ciągu dnia.
      > Dochodzi suchość w gardle, drżenie rąk, jakiś taki wewnętrzny niepokój.
      > Najgorsze są doły - zdajesz sobie sprawę,
      > że byłbyś gotowy zabić za łyka.
      > Takie męczarnie przechodzi... coloholik, który odstawił colę.
      >
      > chyba nie ma człowieka od czegoś tam uzależnionego
      > a walka z nałogiem jest terudna

      nie doczytalam ostaniej liniki,
      wiec mozna juz kupic w aptece taki ekstrat...
      czyzby nie to co widzialam w krajowej TV-co reklamuja????
      • lusia_janusia Re: uzależnienia... 02.05.14, 10:28
        *Kendo, i co bedziemy sami produkowac coca-cole.?
        • kendo Re: uzależnienia... 02.05.14, 13:04
          cos Lusia pokrecilam,
          wieczorem jak nie zapomne poprawie,
          bo mialo byc o szpinaku w ktorym jest skladnik uwalniajacy od uzaleznienia na slodko
          • kendo Re:placa za odwyk uzależnienia... 10.08.15, 09:30
            www.aftonbladet.se/senastenytt/ttnyheter/utrikes/article21233931.ab
            ogranizacja walki z rakiem w stanach
            placila osobom z roznych sektorow pracy,
            za rzucenie palenia papierosow,
            w takt mijanych miesiecy "wolnych od nalogu" osoba otrzymywala wynagrodzenie pieniezne,
            2000 dolarow-jako "nagroda" za wytrzymalosc.
            inni nie wytrzymali z grupy testowej,
            obecnie dunczycy maja wprowadzic ten kontrowersyjny system..ciekawe czy odniosa sukces??..
            • kendo Re:odwyk uzależnienia...palenia 15.04.19, 21:10
              bedac dzis w polskim sklepie,
              obie panie wyszly na zewnatrz by zapalic papierosa,

              obie maja chec skonczyc,ale im jakos nie wychodzi,

              sama zapomnialam kiedy skonczylam
              a to juz tyle lat uplynelo od tamtego 28 pazdziernika 2010.r,

              musze napisac,ze coraz zadziej mam ochote na "dymka"
              bo co tu ukrywac,smakowal "mi ten dymek"
              • xystos Re:odwyk uzależnienia...palenia 17.04.19, 17:07
                od 01-10-1996 bez dymka,za pierwszym razem.
            • pia.ed Placa za odwyk uzależnienia... 15.04.19, 22:34
              kendo napisała:

              > www.aftonbladet.se/senastenytt/ttnyheter/utrikes/article21233931.ab


              > Ogranizacja walki z rakiem w Stanach placila osobom z roznych sektorow pracy,
              za rzucenie palenia papierosow,
              W takt mijanych miesiecy "wolnych od nalogu" osoba otrzymywala wynagrodzenie
              pieniezne, 2000 dolarow - jako "nagroda" za wytrzymalosc.


              W tescie brali udzial ci ktorym placono i ci ktorzy nie dostali zadnych pieniedzy.
              Okazalo sie, ze po 6 miesiacach skonczylo palic 16 % z grupy "pienieznej"
              i tylko 6 % z grupy, ktora samodzielnie probowala skonczyc z paleniem.


              Codziennie patrze na dunska telewizje, wiec chcialam poinformowac, ze wsrod Dunczyczykow jest olbrzymia ilosc nalogowcow, w tym niemal cala mlodziez od 13-go roku zycia, a matki pala papierosy karmiac dziecko z butelki... W serii "Mlode matki" pokazywano, jak 16-letnie dziewczyny kilka godzin po porodzie wyjezdzaly na wozku przed szpital, aby zapalic papierosa, bo juz nie mogly wytrzymac...
              .

              • kendo Re: Placa za odwyk uzależnienia... 17.04.19, 07:55
                usz,teraz moge napisac,ze zapach papierosa mi przeszkadza,
                i zapach z ubran palacza,

                bedac w ciazy nie palilam,zaczlaelam znowu po karmieniu,

                tu mlodziez szkolna tez pali,
                przychodzi na nasz teren bo sa zaulki i pala ,blisko szkola wiec tam chyba totalny zakaz palenia zrobil,bo moze dla personelu gdzies byl?
                • lusia_janusia Re: Placa za odwyk uzależnienia... 17.04.19, 08:11
                  Kendo, pamietam jak sie zloscilas, ze ja mowilam ze
                  dym z papierosow mi smierdzi, a Ty mowilas ze pachnie?....

                  Nie rozumiem palaczy jak moga
                  swoje wlasne pieniadze puszczac z dumem
                  i zarazem niszczac swoje i innych zdrowie.
                  • jaga_22 Re: Placa za odwyk uzależnienia... 17.04.19, 08:45
                    Jak ja nie cierpię papierochów.Nawet na przystanku uciekam w drugi koniec.
                    Coraz mniej się widzi takich palących,bo grozi mandat.
                    • kendo Re: Placa za odwyk uzależnienia... 17.04.19, 08:53
                      uuuuuuuuuu,dymk z papierosa mnie "necil" jak sie odzwyczajalam na poczatku,
                      szlam za osoba palaca by sie "nawachac"
                      teraz mi to przeszkadza,a najbardziej z ubran sie czuje,
                      lub od osoby rozmawiajacej blisko mnie...

                      palacz,ktory sie upaja ta uzywak,
                      nie patrzy na kase,kupuje papierocha i kopci..
                      • jaga_22 Re: Placa za odwyk uzależnienia... 17.04.19, 16:53
                        Męża ciągnęło przez 2 lata,ale wytrwał za pierwszym razem i już 9 lat nie pali.
                        • kendo Re: Placa za odwyk uzależnienia... 17.04.19, 19:18
                          jaga_22 napisała:

                          > Męża ciągnęło przez 2 lata,ale wytrwał za pierwszym razem i już 9 lat nie pali.
                          >
                          >

                          to nie palimy juz tyle samo lat,
                          ja jeszcze bym zapalila-ale wiem,ze jak zapale to bedzie zowu podpalanie,
                          wiec,ta chec jest coraz zadziej..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka