Dodaj do ulubionych

Astrologia a chrześcijaństwo..

24.03.04, 00:14
Niedawno byl tu watek dziewczyny, która straciła 'wiarę' w astrologie.
Na forum wrózbiarstwo rozwinal się ciekawy wątek wrózbiarstwo a
chrześcijaństwo.Moze kontynuujmy go tutaj wodniesieniu do
astrologii.Wiekszośc tu piszących zakładam, jest ochrzczona i sądze,ze każdy
z nas w głebi "duszy" zadaje sobei pytanie :jaka MOC jest zawarta np. w
przesłaniu astrologicznym.Pantomassie , odnosze sie do Twoje wypowiedzi dla
suljana:naprawdę w pięknie i harmonii cykli Kosmosu nie dostrzegasz Boga?
Naleze do osób, którym znajomośc astrologii pozwoliła wiarę w BOGA Twórce I
Pana naszego zycia pogłębic!!Porozmawiajmy o tym prosze, nei udawajmy,że
problemu nie ma.Zacytujmy innych, którzy te dwie sprawy potrafili pogodzic
jak np. L.Zawadzki.
Obserwuj wątek
    • anahella Re: Astrologia a chrześcijaństwo.. 24.03.04, 19:37
      Nie wiem jak te sprawy pogodzil Leon Zawadzki i jakiego jest wyznania.

      Ja oczywiscie jestem ochrzczona, bylam u pierwszej komunii i u bierzmowania.
      Studiowanie astrologii przypomnialo mi to, czego uczylam sie na religii
      (pochodze z rodziny o mocnych katolickich tradycjach) w dziecinswie: ze
      czlowiek ma wolna wole. Kto twierdzi inaczej to zjada go pycha, ktora jak
      wiadomo jest jednym z grzechow glownych.

      Nie odrzucam tez teorii ze zycie fizyczne dawane jest nam wielokrotnie. Czy w
      to wierze? Trudno mi powiedziec, bo mam w sobie cos z niewiernego Tomaszawink
      Szukalam potwierdzen tego w Biblii, ale nie znalazlam - wbrew panujacym
      powszechnie opiniom ze takie cos jest. Nie znalazlam jednak zaprzeczen.

      Natomiast bardzo potepiam wszelkie channelingi, wchodzenie w odmienne stany
      swiadomosci, kontakt z energiami pozaziemskimi. I to bynajmniej nie w trosce o
      dusze ale przede wszystkim w trosce o umysl i cialo. Bo wedlug mnie to
      najkrotsza droga do psychiatryka. Wierze, ze swiat pozamaterialny istnieje ale
      wcale nie oznacza to ze kontakty z nim sa dla nas dobre. Czuc reke Boga w
      harmonii panujacej w kosmosie. Wiec jezeli Bog postanowil oddzielic te dwa
      swiaty to po na sile wbrew niemu je laczyc?

      Powiem tylko ze nie modlilam sie wiele lat. Jak zajelam sie astrologia, to
      poczulam taka potrzebe - czesciej Bog jest obecny w moich myslach i w zyciu.

      Fajny watek zalozyles Majdaj - mam nadzieje sie rozwinie.
      • majdaj Credo astrologa... 24.03.04, 22:52
        Anahello bardzo dziekuję za twoją szczerą wypowiedź. Widzę ,że podobnie jak
        ja, cenisz realizm i masz rację, że Moc z jaką obcujemy jest prawdziwą Mocą i
        można sobie psychikę uszkodzić jeśli podejść do tych treści nieumiejętnie.
        Jestem chrześcijaninem, modlę się nawet kontemplując radiks bo dostrzegam w
        nim Mądrość, Harmonię Miłosierdzie i Legendę każdego z nas, o której pisał
        Coelho. L.Zawadzki, którego publikacje cenię, pisze o astrologii świątynnej,
        dostrzega świętość tego czym się zajmuje i do czego go Ktoś dopuścił. Możesz z
        nim osobiście porozmawiać bo w dniu 23 kwietnia o godz.18.00 w salonie feng
        shui Warszawa Marszałkowska 17 podpisuje swój trzeci tom Ariadny.
        W modlitwie Ojcze nasz mówi się o tym, ze „bądź WOLA TWOJA jako w niebie tak i
        na ziemi.”
        A w Starym Testamencie w Księdze Koheleta znajdujemy :
        „wszystko ma swój czas i jest z a p i s a n a godzina na wszystkie sprawy pod
        niebem, jest czas rodzenia i czas umierania..”/Koh.3,1-8/
        Zawsze ufałem Bogu, w którego istnienie wierzę a znajomość prawidłowości
        Kosmosu tylko tę ufność pogłębiła i uspokoiła mnie wewnętrznie. Odkąd poznałem
        astrologię poczułem ogromny spokój i wewnętrzną harmonię. Pojąłem, że moim
        zadaniem jest współpraca z Mocą. Przekazywanie innym nadziei ,że Ktoś mądrze
        ich życie zaplanował i trzeba życiu ufać cokolwiek by się działo . Sądzę, że
        każdy astrolog pragnąc pomóc sobie i innym musi mieć jakiś ideologiczny
        kręgosłup, wyrobione zdanie na to w czym uczestniczy i czym się posługuje. W
        kontakcie z klientami m u s i uwzględniać fakt, że 90 % z nich to katolicy i
        byłoby naganne gdyby po wizycie u astrologa ich światopogląd się zachwiał!
        Czasem mogłoby to mieć skutki tragiczne!! Naukowcy udowadniają że wierzący są
        psychicznie zawsze))) zdrowsi!! Spotkałem się pytaniami: a czy ja się muszę z
        wizyty u pana spowiadać? Na ogół zapewnienie, że astrologią interesowali się
        też papieże, wystarcza)) lecz nie zawsze!!
        Kończąc dzielę się osobistym wyznaniem raz jeszcze, że znajomość astrologii
        jest we mnie bardzo kompatybilna z wiarą w Boga A oto fragment z Księgi
        Psalmów;
        „Niebiosa głoszą chwałę Boga, dzieło rąk Jego nieboskłon obwieszcza”.
        Czujmy się naprawdę wybrani i traktujmy poważnie to, że On uchyla przed nami
        rąbek swojej tajemnicy. Pozdrawiam z wyrazami uznania!!!

        • anahella Re: Credo astrologa... 24.03.04, 23:25
          majdaj napisała:

          > Anahello bardzo dziekuję za twoją szczerą wypowiedź. Widzę ,że podobnie jak
          > ja, cenisz realizm i masz rację, że Moc z jaką obcujemy jest prawdziwą Mocą

          Zaraz zaraz... Nie uzylam slowa "Moc". Powiem szczerze - to slowo i w takiej
          pisowni najbradziej kojarzy mi sie saga "Gwiezdnych wojen". Ach ten ziemski
          Ksiezycwink
          • dori7 Re: Credo astrologa... 25.03.04, 01:04
            anahella napisała:

            > Zaraz zaraz... Nie uzylam slowa "Moc". Powiem szczerze - to slowo i w takiej
            > pisowni najbradziej kojarzy mi sie saga "Gwiezdnych wojen". Ach ten ziemski
            > Ksiezycwink

            Niech Moc bedzie z Toba smile)
            • anahella Re: Credo astrologa... 25.03.04, 07:38
              dori7 napisała:

              > Niech Moc bedzie z Toba smile)

              Oj, przydaloby sie troche mocy o tej porzewink Moze dobra kawa mi jej doda?wink
              • all2 Re: Credo astrologa... 25.03.04, 09:57
                Hehe rozumiem. Masz tu kubek Moccy... smile
                • majdaj Re: Credo astrologa... 25.03.04, 11:59
                  Do mojego creda astrologa dodam,ze powinien on miec ZAWSZE czyste intencje
                  wobec swoich kolegów i swoich klientów,wowczas dana mu MOC od MOcy go nie
                  opuści.Nie rozumiem dziewczęta co Was tak bawi?Moze po prostu dotad nie
                  doświadczyłyście jak Moc działa w Waszym zyciu?
                  • all2 Re: Credo astrologa... 25.03.04, 12:11
                    Majdaj dwojga nicków, co ma kawa do intencji? smile
                  • anahella Re: Credo astrologa... 25.03.04, 17:43
                    majdaj napisała:

                    > Nie rozumiem dziewczęta co Was tak bawi?Moze po prostu dotad nie
                    > doświadczyłyście jak Moc działa w Waszym zyciu?

                    Wiesz, to kompleks Saturna. Forum ma Saturna na Asc i robi sie bardzo powaznie, wiec czasem trzeba pozartowac.
    • majdaj Droga All.. 25.03.04, 18:37
      na ogólnym wątku stosujesz jakieś osobiste docinki, aż takie masz poparcie
      adminki? To są Wasze płytkie żarty, które nie przystoją osobom o Waszym
      poziomie.
      Może Wam się nie podoba lansowanie przeze mnie L.zawadzkiego?Ujawniasz tym
      samym swoje credo...zyciowe .
      • anahella Re: Droga All.. 25.03.04, 20:00
        majdaj napisała:

        > Może Wam się nie podoba lansowanie przeze mnie L.zawadzkiego?Ujawniasz tym
        > samym swoje credo...zyciowe .

        To jest forum o astrologii. Kazdy wiec czyta kogo chce, kazdy ma prawo polecic
        ksiazke. Czy to bedzie pozycja Zawadzkiego, Weresa czy Jozwiaka - jezeli jest o
        astrologii to ma prawo to robic. Nie mam za bardzo czasu zeby czytac cale
        forum, ale jezeli gdzies sie poczules dyskryminowany z powodu swojej fascynacji
        Leonem Zawadzkim to jest to zapewne nieporozumienie.
      • all2 Re: Droga Majdaj :) 26.03.04, 02:05
        majdaj napisała:

        > na ogólnym wątku stosujesz jakieś osobiste docinki, aż takie masz poparcie
        > adminki? To są Wasze płytkie żarty, które nie przystoją osobom o Waszym
        > poziomie.

        to nie był docinek, potraktuj jako pozdrowienie smile
        głębię żartu nie mnie oceniać, podobnie jak i własny poziom, ale myślę że
        odrobina poczucia humoru jeszcze nikomu nie zaszkodziła smile

        > Może Wam się nie podoba lansowanie przeze mnie L.zawadzkiego?Ujawniasz tym
        > samym swoje credo...zyciowe .

        nie mam nic przeciwko książkom Zawadzkiego, są dobrze napisane

        uśmiechnij się majdaj wink
        • pantomass Re: Droga Majdaj :) 26.03.04, 17:46
          Wcale się nie dziwię, że Majdaj jest taki sfrustrowany. Od jakiegoś czasu już
          parę razy upominał się o przywrócenie mu jego jak najbardziej męskiej płci, a
          tu ciągle traktuje się Go jak kobietę wink
          • anahella Re: Droga Majdaj :) 26.03.04, 19:20
            pantomass napisa?:

            > Wcale sie˛ nie dziwie˛, z˙e Majdaj jest taki sfrustrowany. Od jakiegoś czasu juz˙
            > pare˛ razy upomina? sie˛ o przywrócenie mu jego jak najbardziej me˛skiej p?ci, a
            > tu ciągle traktuje sie˛ Go jak kobiete˛ wink

            Oj, Majdaj - czemu nie zmienisz informacji o swojej plci w ustawieniach konta? Bedzie latwiej.
            • majdaj Lubię oba moje wcielenia bo nie stanowią o 26.03.04, 21:00
              meritum moich wypowiedzi))).
    • pantomass Re: Astrologia a chrześcijaństwo.. 26.03.04, 01:31
      Widzę to raczej tak:

      "Ostatecznie bowiem czymże jest człowiek w przyrodzie? Nicością wobec
      nieskończoności, wszystkim wobec nicości, pośrodkiem między wszystkim a niczym.
      Jest nieskończenie oddalony od rozumienia ostateczności; cel rzeczy i ich
      początki są dlań na zawsze ukryte w nieprzeniknionej tajemnicy; równie
      niezdolny jest dojrzeć nicości, z której go wyrwano, jak nieskończoności, w
      której go pogrążono.

      Cóż ma tedy czynić człowiek, jeśli nie zadowolić się jakimś pozorem pośrodka
      rzeczy w wiekuistej niemożliwości poznania bądź celu ich, bądź początku?
      Wszystkie rzeczy wyszły z nicości i biegną w nieskończoność. Któż nadąży tym
      zdumiewającym wędrówkom? Autor tych cudów rozumie je - nikt inny.

      (...)Znajmy więc naszą wartość; jesteśmy czymś, lecz nie jesteśmy wszystkim;
      to, czym możemy być, zasłania nam znajomość pierwszych zasad, które rodzą się z
      nicości, a nikłość naszego istnienia broni nam widoku nieskończoności.
      Nasz rozum zajmuje w porządku rzeczy poznawalnych to samo miejsce, co ciało
      nasze w rozmiarach przyrody.

      (...)Oto nasz prawdziwy stan; oto co nas czyni niezdolnymi i do wiedzy pewnej,
      i do zupełnej niewiedzy. Żeglujemy po szerokim przestworzu, wciąż niepewni i
      chwiejni, popychani od jednego do drugiego krańca. Czegokolwiek chcielibyście
      się uczepić, wraz chwieje się to i oddala; a jeśli podążamy za tym, wymyka się,
      wyślizguje się i wiekuiście ulata. Jest to stan naturalny, najbardziej wszelako
      przeciwny naszym skłonnościom; pałamy aby zbudować na niej wieżę wznoszącą się
      w nieskończoność; ale cały fundament trzaska i ziemia rozwiera się otchłanią.

      (...)Kiedy zważam krótkość mego życia, wchłoniętego w wieczność będącą przed
      nim i po nim, kiedy zważam małą przestrzeń, którą zajmuję, a nawet którą widzę,
      utopioną w nieskończonym ogromie przestrzeni, których nie znam i które mnie nie
      znają, przerażam się i dziwię, iż znajduję się raczej tu niż tam, nie ma bowiem
      racji, czemu raczej tu niż gdzie indziej, czemu raczej teraz niż wtedy... Kto
      mnie tu postawił? Na czyj rozkaz i z czyjej woli przeznaczono mi to miejsce i
      ten czas?

      Czemu moja wiedza jest ograniczona? Mój wzrost? Moje trwanie raczej do stu lat
      niż do tysiąca? Jaką rację miała natura, aby mi dać to właśnie, aby wybrać
      raczej tę liczbę niż inną? Toć w nieskończoności liczb nie ma racji wybrać
      raczej tę niż inną, nic nie przemawia za tą lub ową!"

      Pascal, 'Myśli'

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka