Dodaj do ulubionych

Krach systemów emerytalnych - Pluton w Koziorożcu

26.11.10, 22:52
Patrząc na obecną sytuację na Węgrzech, myślę, że to będzie popularny i "modny" temat. Zastanawiam się, jak związek ma Pluton w Koziorożcu z ewentualnością, tak tak, upadku systemów emerytalnych i struktury państwa opiekuńczego. Ostatnimi czasy poniżone Bóstwo tkwiło w Koziorożcu w latach 1762 - 1777. Czy ktoś ma jakieś przypuszczenia, jakieś koncepcje dotyczące tego czasu ? Czy zmieniał się wtedy stosunek pomiędzy państwem i obywatelem. Czy mogło to mieć wpływ na "starość", na emerytury ?

Nie jestem zresztą pewien, czy emerytura to Koziorożec, czy raczej inny znak ( Panna ? ). Tutaj się waham, starzy ludzie to Saturn, ale czy emerytura jest sygnifikowana przez znak Koziorożca, czy jako inny znak.

Pozdrawiam !
Obserwuj wątek
    • acrux_79 Re: Krach systemów emerytalnych - Pluton w Kozior 26.11.10, 22:55
      Auć, wątek założono kiedy władca ASC Ceres jest w Koziorożcu w kwadraturze do Saturna w domu II.
      Dom IV mocny, przeładowany. Coś jest na rzeczy uncertain
    • jerry.uk Tak! 27.11.10, 02:14
      Systemy emerytalne w obecnym kształcie powstały pod koniec XIX wieku za rządów Bismarcka. Państwo chciało mieć nad wszystkim kontrolę, także nad wypłacaniem emerytury obywatelom. Obecnie Pluton reformuje rolę państwa, rządu i polityków w naszym życiu, gruntownie to transformuje. Na pewno pozostaną jakieś systemy emerytalne, prawdopodobnie prywatne, ale nadmierna kontrola rządów jest nie do utrzymania. Mimo to stary system ma wielu obrońców, którzy będą go bronić rękami i nogami.
      • anahella Re: Tak! 27.11.10, 14:47
        jerry.uk napisał:

        > Na pewno pozostaną jakieś systemy emerytalne, prawdopodobnie prywatne,

        No właśnie: piszesz "jakieś". Pluton działa masowo. Działa nie tylko na rządy ale też na obywateli. Zmienia sposób myślenia. Pokolenie osób mających 40 lat jeszcze myśli po staremu: ZUS i państwo ma obowiązek dać nam emeryturę. W sumie ma obowiązek, skoro przez lata zabierało nam część dochodów. Młodsi (ci z Uranem w Koziorożcu i w dalszych znakach) patrzą na to zupełnie inaczej, czyli: ZUS ZUS-em, a ja będę i tak zbierać po swojemu.

        Gdy Uran był w Koziorożcu zaczęto mówić o możliwości bankructwa ZUS-u. Dziś już wiemy, że próba reformy była nieudolna i gdy Pluton wszedł do tego znaku trzeba zmienić sposób myślenia.

        Przynajmniej na mnie to tak podziałało, bo obawiam się, że moje pokolenie (z koniunkcją Urana i Plutona w Pannie) oberwie na tym najbardziej.
        • aarvedui Re: Tak! 27.11.10, 15:32
          anahella napisała:

          > jerry.uk napisał:
          >
          > > Na pewno pozostaną jakieś systemy emerytalne, prawdopodobnie prywatne,

          nie bardzo się zgadzam, jak na razie ujawniło się jedynie to, że reforma i prywatne fundusze były obliczone na partykularne, krótkoterminowe zyski grupy interesownej, w tym nieudolnych funduszy.
          zamiast jednego marnotrawcy (tyle, że z gwarancjami) pojawił się konkurent (tyle, że praktycznie bez gwarancji).

          założenia reformy sprawdziłyby się w jednym przypadku - przy 100% uczciwości i dobrej woli dysponentów składek. w naszym XIX wiecznym kapitalizmie to niestety niemożliwe.
          nawet, gdyby uwolnić składki i ich dysponowanie pozostawić otrzymującym pensje pracownikom, to stawiam brylanty przeciw orzechom, że większość pracodawców wypłacałaby nadal te same pensje. (polski mit wysokich składek).
          w ogóle strefa biznesu u nas to temat do ciągłej mitologizacji.
          jeszcze niedawno byle sprzedawca pietruszki spodziewał się, że wybuduje sobie za rok handlu dom, nadal bardzo niewielu pracodawców myśli całościowo, o czasowym budowaniu marki i dochodzeniu do bogactwa, wielu chce się po prostu jak najszybciej dochapać, a pracownik to rzecz na której najłatwiej oszczędzić.
          niestety, u nas wszystko w krzywym zwierciadle, socjalizm był cyrkowy, i teraz też szybciej obnaża się u nas słabe strony systemu.
          niestety wydaje się to być cechą narodową - radiksową.
          przeczytałem ostatnio potężne opracowanie "Polska i Polacy oczami cudzoziemców", przytaczające autentyczne opinie o naszym regionie od czasów rzymskich, przez X, aż do XX wieku, w autentycznych relacjach podróżnych, pracowników tymczasowych, dyplomatów, szpiegów...
          opinię o pojmowaniu majątku można streścić w jednym zdaniu, bodajże z XVI wieku, o tym, że Polak (szlachcic) woli kupić sobie złotą karocę, odziać służących w pozłacane liberie, aby móc zrobić przytłaczające wrażenie na sąsiadach, kiedy będzie u nich z wizytą (negatywny aspekt Lwa) , niźli zadbać o domostwa swoje i chłopstwa, które przypominają prymitywne kurne chaty w swoim zaniedbaniu i brudzie (słaby Księżyc, dom IV, oś MC-IC-brak myślenia o przyszłości ?).

          uderza też obecny aż do XIX wieku zwyczaj podróżowania z całym dobytkiem (łóżka, krzesła, pierzyny, sztućce, etc), gdyż nawet karczmy i austerie (prowadzone najczęściej przez Żydów) nie posiadają zazwyczaj żadnych sprzętów, rzadko kiedy grochowinowy siennik, a już na pewno gościnne komnaty nawet zamożnych magnatów - każdy się spodziewa, że goście przybędą z własnym wyposażeniem pokojowym.
          mnóstwo faktów konfrontuje i wspomaga nasz polski radiks.
        • jerry.uk "Jakieś prywatne" czyli za które SAMI odpowiadamy 27.11.10, 18:54
          Myślę, że prędzej czy później politycy dojdą do wniosku, że należy zostawić sprawę emerytur w rękach samych obywateli. W 2007 roku (nowy system ruszył 02.07.2007 o 0:00 Wellington) Nowa Zelandia postanowiła zapobiec katastrofie swojego systemu emerytalnego i wprowadziła, że emerytura wypłacana przez państwo jest tylko zasiłkiem. Nie ma ona nic wspólnego ze stażem pracy, a jedynie z ukończeniem 70 lat. Aby mieć więcej każdy musi oszczędzać sam (2%, 4% lub 8% pensji brutto). Tak więc każdy obywatel Nowej Zelandii musi odkładać jakąś część swoich zarobków, ale ma do nich w miarę swobodny dostęp – może je wypłacić gdy chce zbudować dom, jest chory, albo chce wyemigrować.
          • aarvedui Re: "Jakieś prywatne" czyli za które SAMI odpowia 27.11.10, 21:50
            te za które SAMI mamy niby odpowiadać, to chyba tylko skarpeta w szafie albo słoik ze złotem zakopany w ogródku.
            na jakąkolwiek kontrolę wielkich prywatnych graczy funduszowych obywatele są po prostu za krótcy.

            no chyba, że piszesz o samodzielnym inwestowaniu na rynkach, ale kto ma do tego głowę i predyspozycje? nie każdy może/umie być samodzielnym inwestorem.

            odnośnie funduszy
            duże pieniądze=duża władza, i nie ma skutecznych narzędzi prawnych w PL, aby to jakoś skontrować.
            to są fakty dla całych sektorów, chociażby bankowość - nawet duże zachodnie banki, do których nie ma zastrzeżeń, w Polsce zaczynają się zachowywać jak bandyci, łupią, oszukują i olewają klientów.
            czymże to tłumaczyć, jak nie nasza niską kulturą prawa, które nazbyt często nie jest nawet neutralne w stosunkach obywatel-instytucja, i wspiera tego, kto ma więcej pieniędzy i władzy?
            • jerry.uk Re: "Jakieś prywatne" czyli za które SAMI odpowia 28.11.10, 00:54
              System emerytalny za który sami odpowiadamy, to coś co przypomina polskie IKE, czyli załóżmy wpłaty do 5000 zł rocznie można odliczyć od podstawy opodatkowania, czyli wpłacamy środki brutto. taka zachęta do samodzielnego oszczędzania.

              Co do reszty Twojego postu zgadzam się całkowicie, mam bardzo ograniczone zaufanie do polskich polityków i instytucji, ryzykuję w Polsce tylko część swoich oszczędności i generalnie wiążę swoją przyszłość finansową z Wielką Brytanią. Niestety szary człowiek jest w Polsce pionkiem, prawa jednostki są notorycznie deptane a własność prywatna jest tylko pustym frazesem. Wystarczyły małe zawirowania budżetowe, a już sięgnięto po oszczędności emerytalne Polaków. Mając na uwadze przyszłe tranzyty planet dla Polski spodziewałbym się kolejnych kłopotów.
              • manyquid Re: systemy emerytalne to tylko element 02.12.10, 02:01
                sypie się coraz dobitniej zaufanie do struktur - zus, emerytury, banki, nieruchomości - to były lokaty - lokaty ale naszego prawie bezwarunkowego zaufania. oto pluton w koziorożcu

                ..powraca jak bumerang sprawa istoty (ale tego prawdziwego sedna) kryzysu oraz jego drugiej odsłony: Grecja, Irlandia, w kolejce południe Europy. przez lata pompowana bańka mydlana, spekulacyjne fundusze pompujące ceny nieruchomości i miliony ludzi którzy zostali na 30 lat z kredytem który był dwukrotnością wartości nieruchomości a po spadku cen domów/mieszkań jest nawet gorzej. Banki - okazało się że to szumowiny społeczne, spekulanci i zdziercy, w Polsce po dziś dzień. tną nas i kantują na wszystkim mającw głębokim powazaniu kary i upomnienia od UOKIK, europy, wyroki sądów, doświadczenia kryzysowe. Bank to Lasa na premie wierchuszka za łupiąca politykę wobec ludzi a w razie kłopotu ssąca miliardy pomocy z naszych budżetów. to wszystko teraz widzimy, teraz odkrywamy i kwestionujemy. emerytury to element układanki, świadczącej ż z zasady rządzą nami debile i partacze. 10 lat ustawowo gwarantowanych fruktów dla prywatnych biznesów które wcale nie kwapią się by dawać nam zyski na starość. To oligopol, klilka o kilku twarzach - umówiona na minimalny zysk jaki może nam odpalić jak II filar a dbają tylko o tłuste tyłki prezesów. pączki w maśle - ustawa była za nimi. gdzie przez 10 lat byli twórcy reformy, specjaliści, ekonomiści???

                • aarvedui Re: systemy emerytalne to tylko element 02.12.10, 04:33
                  gdybym wierzył w teorie spiskowe, to powiedziałbym, że kryzys Irlandzki to policzek wymierzony za pierwsze odrzucenie eurokonstytucji (większość krajów nie miała takiej sposobności, bo wodzusie nie myśleli o pytaniu narodów o zdanie i podpisywali sami).
                  w globalnej ekonomii nie tak trudno wywołać kryzys, o ile dogada się kilku kluczowych graczy.
                  • manyquid Re: systemy emerytalne to tylko element 02.12.10, 12:43
                    pracowałem w 3 bankach w życiu, znałem na wylot "produkty", sprzedawałem, doradzałem. Wtedy miałem wyłączone myślenie. Kryzys sprzyjał refleksji.

                    Na naszych oczach ostatnio walą się "pewniki" jakie systemowo zaczęliśmy uznawać za godne zaufania: banki, budżety, opieka socjalna (emerytury), błyskotliwe gospodarki (Irlandia).

                    Wyszła podszewka wielu dogmatów jakie darzyliśmy zaufaniem - i ot mamy wielkie larum. Zielona Wyspa, jaka 3 lata temu (!!!) była wzorem i narzędziem kampanii Tuska zamienia się w ruinę. Byłem, pracowałem, widziałem. Wykańczałem mieszkania w osiedlach w których wtedy i dziś nikt nie mieszka bo były 1) Lokatą spekulacyjną banków i konsorcjów 2) Nabytkiem na kredyt ludzi których na to po prostu nie stać. To samo wybrzeże Hiszpanii - wytynkowane na blady róż tysiące pustostanów. Kto w to zainwestował, kto utopił kasę, kto nie zapłacił budowlańcom?

                    Być może to ostrze Plutona: rabie jak leci. Kiedyś byłeś/aś ślepy - szedłeś do banku który ma cię za frajera i tylko patrzy jak wydoić, i jak małą trzcionką zapisac mechanizmy dojenia z pieniędzy. Więcej bank orznie cie na prowadzeniu ROR-u, przelewach i karach za bzdety niż da zarobić na lokacie. Ot co. Zastanów się człowieku zanim pójdziesz do banku / OFE / ZUS / Funduszu Inwestycyjnego / dewelopera / kredytodawcy.

                    Zostało to pokazane: oni nie sa godni zaufania tylko dlatego, że są duzi, wyposażeni w rozmywającą odpowiedzialność piętrową i mnogą strukturę organizacyjną oraz mamią cię szyldami, biurkami, paniami w żakietach i naburmuszonymi preziami. To jarmark zieleniny gdzie mówię o tobie per "łosiu" "frajer" a patrzą tylko na interes własnej kliki.

                    OFE? a cóż to sa OFE jak nie odnogi lub spółki córki banków? Sposób myślenia ten sam. Dlatego może liderem jest OFE telewizyjne Polsat smileChyba nie sa aż tak bezczelni w rżenięciu głupa i kasy z klienta niż prastare organizacje mafijne typu bankowego
                    • manyquid Re: n/t trzcionka - przepraszam cię czcionko że.. 02.12.10, 12:46
                      z trzciną w myślach pomyliłem smile
                      • nuvvo Re: n/t trzcionka - przepraszam cię czcionko że.. 02.12.10, 15:09
                        a jeszcze gorsze jest to ze bankom zaufaly nie tylko pojedyncze osoby, ale tez rzady, np. niemcy.
                        (a my wiemy jak to niemcy potrafia sie rozliczyc z nieuczciwymi bankami)
      • romy_sznajder ubezpieczenia 27.11.10, 15:03
        jerry.uk napisał:

        > Systemy emerytalne w obecnym kształcie powstały pod koniec XIX wieku za rządów
        > Bismarcka. Państwo chciało mieć nad wszystkim kontrolę, także nad wypłacaniem e
        > merytury obywatelom.


        Jerry, to interpretacja w duchu neoliberalnym. Bismarck stworzyl polityke społeczną, po prostu. Nazywanie tego kontrola to jednak narzucanie swiatopogladu.

        Emerytury były forma ubezpieczenia od długiego życia, bo mało kto wtedy dozywal piecdziesiatki. Wprowadzono tez ubezpieczenia od chorob, wypadkow przy pracy. Dla mnie to rewolucja, nie kontrola.

        Pluton z Byka wchodzil do Blizniat, w Koziorozcu nie bylo nic. Za Plutonem szedl Neptun, w czasie wprowadzania zmian byla luzna koniunkcja.
    • nuvvo Re: Krach systemów emerytalnych - Pluton w Kozior 27.11.10, 10:23
      poprzednie przejscie plutona przez koziorozec zbieglo sie z epoka, kiedy transformowala sie wizja wladzy.
      powstaja stany zjedoczone. pierwsze panstwo, ktore radzi sobie bez absolutystycznego krola, cara, czy kogo tam jeszcze.
      co prawda przy rewolucji francuskiej, i tego co wydarzylo sie przed nia, niebagatalene znaczenie mialo odkrycie planety uran.
      koziorozec to rowniez niziny spoleczne, ludzie gorzej sytuowani (nie mylic z patologia spoleczna)
      ci wszyscy ktorzy sa pod naszymi nogami - sprzatacze, robotnicy tasmowi, uliczni sprzedawcy,

      pluton, kiedy przeszedl przez koziorozca niezle zatrząsnął świadomością tych najniższych.
      stąd juz tylko krok do rewolucji.
      • aarvedui Re: Krach systemów emerytalnych - Pluton w Kozior 27.11.10, 15:38
        nuvvo napisała:

        > poprzednie przejscie plutona przez koziorozec zbieglo sie z epoka, kiedy transf
        > ormowala sie wizja wladzy.
        > powstaja stany zjedoczone. pierwsze panstwo, ktore radzi sobie bez absolutystyc
        > znego krola, cara, czy kogo tam jeszcze.

        słuszna uwaga nt USA.
        z tym, że czytając wypowiedzi Ojców Założycieli, np na temat systemu monetarnego, wychodzi na to, że obecne Stany są całkowitym wypaczeniem idei "kraju wolnych i dzielnych".
        czyżby nadchodził czas próby dla USA? rewolucja? Nowa Konfederacja?

        nawiasem mówiąc, niesłychanie śmieszne jest to, że z Wojny Secesyjnej urobiło się jakąś wojnę o wyzwolenie niewolników, to duży sukces propagandowy.
        Wojna Secesyjna była przede wszystkim wojną o Wolność Gospodarczą dla stanów południa, mit i łatkę niewolnictwa (dość popularnego także w stanach Unii, Abe Lincoln sam popierał niewolnictwo) wprowadzono w 1863, aby mieć jakieś podwaliny ideowe, coś do powieszenia na sztandarze.
    • princesswhitewolf Re: Krach systemów emerytalnych - Pluton w Kozior 27.11.10, 12:09
      w USA od zawsze istnieja prywatne systemy emerytalne i bynajmniej nie okazuje sie to skutecznym zabezpieczeniem starosci niz te panstwowe.
      Setki tysiecy ludzi stracilo swoje oszczednosci zycia po upadku Enrona i nagle okazalo sie ze nie ma sie z czego utrzymywac w bardzo poznym wieku.
      • jasmina.0 Re: Krach systemów emerytalnych - Pluton w Kozior 27.11.10, 12:16
        Zawsze uważałam, że "najlepiej" rządzi się cudzymi pieniędzmi. Wtedy hulaj dusza diabła nie ma.
        Dlaczego wszyscy "wiedzą" zawsze lepiej jak zarządzać cudzymi pieniędzmi?? To stanowi dla mnie odwieczna zagadkę.
        Wszelkie "systemy" które uzależniają byt ludzi od składania kasy w określone z góry zaplanowane miejsce powinny zniknąć z powierzchni ziemi - jest to zwykły podatek.
        A prywatne systemy emerytalne rowniez nie dają żadnej gwarancji - ale tu przynajmniej ma się jakiś wybór.
      • aarvedui Re: Krach systemów emerytalnych - Pluton w Kozior 27.11.10, 15:41
        princesswhitewolf napisała:

        > w USA od zawsze istnieja prywatne systemy emerytalne i bynajmniej nie okazuje s
        > ie to skutecznym zabezpieczeniem starosci niz te panstwowe.
        > Setki tysiecy ludzi stracilo swoje oszczednosci zycia po upadku Enrona i nagle
        > okazalo sie ze nie ma sie z czego utrzymywac w bardzo poznym wieku.

        dodałbym do tego ubezpieczenia zdrowotne, i złowrogą instytucję "detektywów ubezpieczeniowych", których zadaniem jest udowodnienie wszelkimi środkami, że rekompensata leczenia się nie należy, bo np dnia 17 grudnia o 13:24 ubezpieczony zaciągnął się papierosem kolegi, co dowodzi, że na pewno pali, sam sobie winien i zwrot kosztów leczenia złamania nogi mu się nie należy. brzmi śmieszno-straszno, ale to rzeczywistość.
    • princesswhitewolf Re: Krach systemów emerytalnych - Pluton w Kozior 27.11.10, 12:13
      z drugiej jednak strony trzeba zauwazyc ze Szwecje gdzie systemy emerytalne bankowe sa upanstwiowione od lat ...kryzys prawie nie dotknal.


      Wydaje mi sie ze rozwiazanie nie jest kwestia czy panstwo bedzie sprawowac kontrole czy prywatny sektor, ale waznejsze pytanie jest JAK SKUTECZNIE
      • aarvedui Re: Krach systemów emerytalnych - Pluton w Kozior 27.11.10, 15:47
        princesswhitewolf napisała:

        > z drugiej jednak strony trzeba zauwazyc ze Szwecje gdzie systemy emerytalne ban
        > kowe sa upanstwiowione od lat ...kryzys prawie nie dotknal.

        myślę, że to kwestia kultury protestanckiej i warunków życia. Szwedzi mają narodowe wysokie poczucie odpowiedzialności społecznej.
        tam, nawet jeśli ktoś kradnie państwowe, to robi to tak, aby nic nie było widać - malutko, dbając o wszelkie pozory i sprawne funkcjonowanie okradanej instytucji.

        sprawdzałem ostatnio system podatkowy Szwecji, wysokie podatki i składki są akceptowalne z powodu względnej ich skuteczności, oraz .... ułatwień administracyjnych dla przedsiębiorców.
        w kwestii biurokracji i straty czasu Szwecja jest dość przyjazna przedsiębiorcom.

        ciekawe tylko, jak na tym delikatnym systemie społecznym odbije się napływ emigrantów, bo przecież nie każdy się asymiluje, a poglądy na społeczeństwo mają na ogół odmienne niż szwedzkie ideały...
        • nuvvo Re: Krach systemów emerytalnych - Pluton w Kozior 27.11.10, 16:09
          aarvedui napisał:

          > ciekawe tylko, jak na tym delikatnym systemie społecznym odbije się napływ emig
          > rantów, bo przecież nie każdy się asymiluje, a poglądy na społeczeństwo mają na
          > ogół odmienne niż szwedzkie ideały...

          odbije sie tak ze jesli sie nie zasymiluja to pozostana w swoich srodowiskach i beda zasilac nizsze warstwy spoleczenstwa. w koncu ktos musi byc robotnikiem
          nieswiadomi mozliwosci jakie oferuje im dany kraj zyjac od ramadanu do ramadanu, od pensji do nastpenej, sluchajac arabskiej tv z satelity.

    • nuvvo Re: Krach systemów emerytalnych - Pluton w Kozior 27.11.10, 16:46
      acrux_79 napisał:


      > Nie jestem zresztą pewien, czy emerytura to Koziorożec, czy raczej inny znak (
      > Panna ? ). Tutaj się waham, starzy ludzie to Saturn, ale czy emerytura jest syg
      > nifikowana przez znak Koziorożca, czy jako inny znak.
      >
      > Pozdrawiam !

      emerytura - cos nagromadzonego - byk
      - cos dla slabszych i nie mogacych juz pracowac - rak
      - efekt tego nad czym sie pracowalo dlugo - koziorozec/saturn

    • black_halo Re: Krach systemów emerytalnych - Pluton w Kozior 27.11.10, 16:57
      Wydaje mi sie, ze wszelkie zmiany to mozna bedzie ocenic dopiero jak pluton przejdzie do Ryb czy za parenascie lat. Jak Pluton wszedl do Strzelca to swiat odwrocil sie do gory nogami w kwestii komunikacji i dostepnosci informacji. Niedawno rozmawialam z moja mama i tak mi przyszlo do glowy jej zapytac czy pomyslalaby w momencie gdy poszlam do szkoly - 89 rok, ze dokladnie 9 lat pozniej bedzie w domu miala komputer a 15 lat pozniej sama bedzie siedziala przed tym komputerem na skype? Ze pomimo tysiecy kilometrow nas dzielacych bede mogla dzwonic wlasciwie codziennie z powodu posiadaniach darmowych minut na rozmowy miedzynarodowe ( 30 lat temu zadzwonienie za granice polski kosztowalo kosmiczne pieniadze). Transformacje zwiazane z Pluonem sa trudne do przewidze, wiemy ze bedzie sie dzialo ale co sie bedzie dzialo to trudno zgadnac. Wystarczy pomyslec o stwierdzeniu "jesli nie ma cie w google na piewszej stronie to nie ma cie wcale". Prawda, ze nie do pomyslenia 20 lat temu?
      • lwi2 Re: Krach systemów emerytalnych - Pluton w Kozior 27.11.10, 21:59
        Był już kiedyś wątek co zrobi Pluton w Koziorożcu i pamiętam co wtedy napisałam, coś "genealogicznie", że ludzie poukładają swoje "drzewa", które okażą się połączone, itp.
        Coś mi się wydaje, że z emeryturami też tedy droga, to w końcu rodzina powinna zadbać o dobrobyt swoich seniorów na starość, rodzina rozumiana szeroko bardzo. W tym kierunku może pójść ewolucja, może pójdzie. Obecnie to seniorzy utrzymują ze swoich emerytur dorosłe dzieci, bo to nie mogą dostać legalnej pracy no bo ZUS, niejednokrotnie tak to właśnie wygląda.

        Lwi
        • black_halo Re: Krach systemów emerytalnych - Pluton w Kozior 27.11.10, 22:19
          Od wprowadzenia reformy emerytalnej kazdy sam odklada na swoja emeryture a zalozenie bylo takie, ze za ile tam lat panstwo przestanie doplacac. Calkiem niezly system ale niestety przez OFE calkowicie nieskuteczny bo rok przed odejsciem na emeryture moze nadejsc kryzys i z ladnej sumki moze sie zrobic cale nic.
        • black_halo Re: Krach systemów emerytalnych - Pluton w Kozior 14.04.11, 22:43
          Czytaliscie artykul o skandalu z handlem dziecmi w Hiszpanii? Przypomnial mi sie ten post i ... lwi, jestes wielka :d
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka