black_halo
25.03.12, 22:55
Przyznaje, ze wizja tego tranzytu mnie przeraza. Kojarzy mi sie tylko z jednym - klopoty finansowe a tego juz nie zniose. Ledwo sie troche odkulam a i tak mam na glowie jeszcze sprawy rodzinne, ktore tez sie wiaza z duzymi wydatkami. Aktualnie ten sam tranzyt ma moja mama, ktora jest w klopotach finansowych przez ojca - ciagnie sie sprawa wypadku, ojciec rok temu zostal zwolniony z pracy a z powodu wieku aktualnie to raczej na stale sie nigdzie nie zalapie wiec ma umowy na 3 miesiace i potem szuka od nowa. Obawiam sie, ze na jesieni to moze mnie kopnac jeszcze bardziej bo juz teraz im pomagam. I nie wiem co jeszcze. No pod gorke jest. Do tego jeszcze nie myslala, ze Neptun na ASC tak da mi w kosc, mam normalnie paranoje, katastrofizm i czarnowidztwo do kwadratu ... Mozna sie do tego tranzytu jakos przygotowac i wykorzystac pozytywnie? Moze jakas terapia czy cos?