Dodaj do ulubionych

Ludzie których nie lubimy

17.05.08, 12:53
Jakie układy w horoskopach porównawczych sprawiają że w sposób
naturalny oni się nie będą lubić?
Obserwuj wątek
    • misss_w Re: Ludzie których nie lubimy 17.05.08, 18:12
      To ciekawy temat, bo często jest tak że ktoś może nie pasować
      charakterem, ale nie budzi irytacji.
      Zawsze dokładnie oglądałam horoskopy ludzi których nie lubię i
      zobaczyłam: Kwadraturę ich jowisza do mojego marsa, albo wenus.
      Kwadratura Ich Jowisza do mojego marsa przejawiała się tak że ich
      poczucie humoru zupełnie mi nie pasowało i miałam ochotę ich
      ochłodzić.
      Kwadratura marsa do marsa też jest bardzo widoczna (zwłaszcza jeśli
      mars przeciwnika jest w wadze w zerowej kwadraturze- nigdy się nie
      dogadamy).
      Są przypadki gdy trudno mi określić co jest przyczyną.
      • lwi2 Re: Ludzie których nie lubimy 17.05.08, 21:09
        Może własny horoskop? I np. władca descendentu, albo planeta
        posadowiona w 7 domu i jej aspekty. Ja na przykład nie mam ludzi
        których nie lubię, co pewnie zdrowe nie jest, no trzeba mieć takich
        co się nie lubi, a ja nie mam, taki defekt. I nie bardzo wiem co to
        pokazuje, ale może władca 7 domu Mars w trygonie do Jowisza i
        koniunkcji do Wenus.
        Jedną osobę co nie lubię sobie przypomniałam, zaraz sprawdzę co to
        było, może to Saturn tej osoby padający na mój 7 dom, albo
        kwadratura tegoż Saturna do mojego Marsa (władcy 7 domu), no i
        Pluton osoby w koniunkcji z moim Marsem, a osoba ma go w kwadracie
        ścisłym do Saturna. To byłaby jedyna osoba której zdecydowanie nie
        lubię.
        Lwi
        • misss_w Re: Ludzie których nie lubimy 17.05.08, 21:46
          >Ja na przykład nie mam ludzi
          >których nie lubię
          Jak to możliwe?
          Pomijając przypadki ostrych konfliktów lub sytuacji gdy zwyczajnie
          jest z kimś nie po drodze (co nie musi się wiązać z nielubieniem),
          To każdy chyba doświadczył sytuacji gdy jakoś nie ciągnie to drugiej
          osoby. Może to Wenus i jej aspekty, np. osoba z silną Wenus łatwiej
          odczuwa niesmak z byle powodu.
          Aspekty do władcy 7 domu (u mnie przynajmniej) raczej nie są
          przyczyną. Aha i zauważyłam że takie skrajne przypadki antypatii
          zdarzają się rzadko ale okazują się wzajemne(!) Tak samo jak z
          harmonijnymi aspektami Wenus – nawet można kogoś nie znać, ale budzi
          sympatię i potem się okazuje że ten ktoś czuje podobnie.
    • dagmara888 Re: Ludzie których nie lubimy 17.05.08, 23:27
      Oh i w tym temacie obecnie sprawdza mi sie horoskop relokacyjny! Na
      moim descendencie relokowanym moja kolezanka z pracy wpada mi swoim
      urodzeniowym Marsem. Normalnie tragedia - jak juz mamy stycznosc ze
      soba (a mamy czesto) to nie ma sily aby nie doszlo do jakies mniej
      lub wiekszej wymiany zdan i konfliktu. Nigdy nie mamy tego samego
      zdania. Jest sporo szrpaniny - niestetysad
      Dodatkowo moj urodzeniowy Pluton jest w opozycji do jej
      urodzeniowego Slonca i kwadraturze do tego jej Marsa, co skutkuje
      tym, ze czesto zdarza mi sie jakies zachowania czy decyzje na niej
      wymusic (z czym ona nie czuje sie dobrze oczywiscie, co jest dla
      mnie zrozumiale).
      U mnie zazwyczaj twarde aspekty wlasnie Plutona lub Marsa pokazuja
      konflikty z inna osoba. Moze nie tyle, ze ich nie lubie ale wlasnie
      te "tarcia" powoduja, ze nie przepadamy za soba.
      Pozdrawiam
      • kita32 Re: Ludzie których nie lubimy 18.05.08, 10:22
        To ciekawe, bo ja zupełnie inaczej odbieram Marsa na descendencie.

        Mój mąż ma swojego mediocelicznego Marsa dokładnie na moim descendencie. I jest dobrze wink Przynajmniej dla mnie, bo jeżeli jest jakiś powód do awantury, to ja ją zaczynam (mam Księżyc w Baranie, a mąż jest słoneczną i księżycową Rybą).

        Może dlatego tak dobrze odbieram jego Marsa bo swojego mam w koniunkcji z Wenus (chociaż i w półkwadraturze do stellum słonecznego).

        Do dyskusji o aspektach z osobami, których się nie lubi nie mogę się dołączyć. Nie znam dat urodzenia osób do których kiedyś czułam niechęć. (Teraz to nawet nie mam takich osób wink)
        • dagmara888 Egoizm 19.05.08, 21:56
          Tak tylko, ze ten jej Mars w Koziorozcu. Najbadziej denerwuje mnie u
          niej niechec do wspopracy, pomocy, skupianie sie tylko i wylacznie
          na sobie i jej pracy, denerwuje mnie jej skrajny perfekcjonizm,
          upor, nieustepliwosc. Przy tym ma ona silna obasade znaku Barana i
          tam Slonce, Ksiezyc i Merkurego wiec nie jest latwo jej cos tam
          przetlumaczyc (bo ona wie najlepiej). Nie znam jej dokladnej godziny
          urodzenia ale jestem zafascynowana jej horoskopem, poniewaz ma ona
          problemy w pracy nie tylko ze mna ale rowniez z innym ludzmi i
          najczesciej pod jej adresem pada slowo: "egoistka". A tak wlasnie
          zapytam na marginesie watku : co moze wlasnie pokazywac w horoskopie
          bardzo egoistyczne osoby? Jakies specyficzne obsadzenie osi? Moze
          macie jakies przypadki w swoim otoczeniu?
          Pozdrowienia
          • zocha.w Re: Egoizm 20.05.08, 13:03
            dagmara888 napisała:

            > A tak wlasnie
            > zapytam na marginesie watku : co moze wlasnie pokazywac w
            horoskopie
            > bardzo egoistyczne osoby? Jakies specyficzne obsadzenie osi? Moze
            > macie jakies przypadki w swoim otoczeniu?

            Odniosę się do egoizmu. Według mnie to silny Baran lub silny 1 dom.
            Patrząc archetypowo, Baran jest pierwszym znakiem, więc nie bardzo
            zdaje sobie sprawę, że oprócz niego są jeszcze inni, którzy mają
            swoje potrzeby (również swoje zdanie, swój punkt widzenia itp.),
            niekoniecznie takie same jak jego. Robiąc coś, najczęściej nie
            bierze pod uwagę innych, bo widzi tylko siebie. Dla mnie to właśnie
            jest egoizm - nie widzę innych, więc postępuję według swojego
            widzimisię. Baranowi inni nie są potrzebni.
            Często za egoistę uważa się też Lwa i Koziorożca. Ale to nie to
            samo. Lew lubi, żeby wszystko się koło niego kręciło, oczekuje, żeby
            go podziwiano i wystarcza mu zachwyt w czyichś oczach. Natomiast
            Koziorożec oczekuje, żeby go doceniano i wystarczają mu słowa
            uznania. Lwu trzeba powiedzieć, jaki jest wspaniały, a Koziorożcowi –
            że nikt lepiej od niego czegoś tam nie zrobi. Obu tym znakom, w
            przeciwieństwie do Barana, potrzebni są inni.
            • joola17 Re: Egoizm 20.05.08, 14:19
              Egoizm = obsadzony ascendent. Zwlaszcza Wenus lub Jowisz na asc. Uran tez lubi
              dodawac egoizmu. Ale nie ma regul, moze byc wlasciwie cokolwiek- oprocz Saturna.

              Plus np. slaba Wenus, lub Saturn na desc.
              Czyli to co JA - mocne, to co TY - slabe lub zakorkowane
              • kita32 Re: Egoizm 20.05.08, 15:03
                Właściwie ten obsadzony ascendent, czy 1-y dom, to nie koniecznie powoduje taki czysty egoizm. Ludzie z obsadzonym 1-m domem lubią innych skupiać na sobie, rozmowy przekierowują na siebie itp, ale bardzo często są pomocni, nie żałują czasu na innych, a jak mają mało ziemi w horoskopie, to bywają wykorzystywani przez innych. To nie jest taki czysty egoizm, tylko egoistyczne skupianie uwagi na siebie.
                • misss_w Re: Egoizm 20.05.08, 15:26
                  >To nie jest taki czysty egoizm, tylko egoistyczne skupianie uwagi
                  na siebie.
                  Obsadzony ascendent w baranie na przykładzie znajomego bywa np.
                  bardzo arogancki i pewny siebie, ale w rzeczywistości jest ciepły,
                  potrafi dać z siebie dużo innym. Robi wrażenie jakby był obojętny i
                  głuchy na to co mówią ludzie, ale to fałszywe wrażenie. Zresztą
                  barany nigdy nie wydawały mi się zapatrzone w siebie, przeciwnie im
                  często nie żal ani czasu ani pieniędzy na pomoc, są zupełnie
                  bezinteresowne. Gdyby nie ich sposób bycia to byłyby całkowicie
                  wykorzystywane.
                  Koniunkcja świateł podobno może być przyczyną egoizmu, ale
                  ponieważ mnie to dotyczy, wole nie oceniać.
              • princesswhitewolf Re: Egoizm 09.06.08, 14:12
                znam pewnego guru z stellum w 12 i gl 1 domu i na ascendencie
                Cale zycie przygarnia sieroty.
                Roznie to bywa z realizacja takowych 1 domowcow i ascendentowcow ale ale masz
                racje joola17 co do jednego: nie ma regul

                Saturn to samonarzucone ograniczenia, traumy wladca koziorozca jaki nie jest
                egoistyczny a strukturalny. Jesli lwistyi jowiszowy saturn to bedziesz miec
                szczodrego strukturaliste. Egoizm to chec posiadania i myslenie o sobie. Saturn
                to planeta juz na granicy transpersonalnosci, Koziorozec to faza ducha w
                klasycznej astrologii, daleka od indywidualnej czy nawet spolecznej.
                Hedonizm, popedliwosc przynosi wenus mars ksiezyc slonce <= w nich szukalabym
                przyczyn egoizmu, saturn tylko modyfikuje filter jakis ale nie zabiera

                mam Saturn Wenus na desc . Jako ze dotyka mnie to osobiscie wiec analizowalam
                takowe ananasy saturniczno 7 domowe i nie zauwazylam tam akurat korelacji z
                egoizmem ha ha... Zauwazylam inne.
                (mam saturn Wenus w 7 domu ale i ksiezyc w rybach i slonce w raku i Neptun na
                asc od strony 12 domu, wiec bez saturna w 7 domu totalnie bym rozdala majatek i
                swoj czas...dzieki ci saturnie zdroworozsadkowy za twe madre karmiczne nauki)
            • kita32 Re: Egoizm 20.05.08, 15:18
              > Odniosę się do egoizmu. Według mnie to silny Baran lub silny 1 dom.
              > Patrząc archetypowo, Baran jest pierwszym znakiem, więc nie bardzo
              > zdaje sobie sprawę, że oprócz niego są jeszcze inni, którzy mają
              > swoje potrzeby (również swoje zdanie, swój punkt widzenia itp.),
              > niekoniecznie takie same jak jego. Robiąc coś, najczęściej nie
              > bierze pod uwagę innych, bo widzi tylko siebie. Dla mnie to właśnie
              > jest egoizm - nie widzę innych, więc postępuję według swojego
              > widzimisię. Baranowi inni nie są potrzebni.

              ......Zgadzam się z Zochą. Czuję w sobie tę cechę charakteru (mam Księżyc z Jowiszem w Baranie), chociaż przez silne obsadzenie znaku Wagi ta cecha jest u mnie złagodzona i na zewnątrz słabo widoczna.

              Ale mój egoizm robi wyjątki dla osób z którymi jestem emocjonalnie związana. Tak jakby osoby mi bliskie były jakąś częścią mnie. Ich potrzeby są moimi potrzebami.
              Myślę, że ta druga cecha jest wpływem (współ)dominującego Neptuna.

              Jestem Neptunowo i Wenusowo zmodyfikowaną egoistką wink
              • joola17 Re: Egoizm 20.05.08, 15:27
                Nie, nie. Kito, jestes zaprzeczeniem egoizmu. pl.wikipedia.org/wiki/Egoizm

                Egoizm = sobkostwo, milosc do siebie, niewidzenie innych. No prosze Cie.

                To, co napisala Zocha to jais weresizm, uproszczenie, IMO: nieprawda. Bez urazy,
                ale tak nie wolno.
                Myslenie znakami, archetypami, a gdzie czlowiek?
                Planety sa pierwsze.
                • zocha.w Re: Egoizm 20.05.08, 19:15
                  joola17 napisała:

                  > To, co napisala Zocha to jais weresizm, uproszczenie, IMO:
                  nieprawda. Bez urazy
                  > ,
                  > ale tak nie wolno.
                  > Myslenie znakami, archetypami, a gdzie czlowiek?
                  > Planety sa pierwsze.

                  To nie weresizm, ale – jak zaznaczyłam na początku – spojrzenie
                  archetypowe. Jak widać, archetypów nigdy dość... A szkoda, bo każda
                  interpretacja „zasadza się” na archetypach. A że nikt nie jest
                  archetypem, lecz człowiekiem – myślę, że w tym gronie wie to każdy,
                  a przynajmniej powinien wiedzieć.
                  Na zadane na forum pytanie o egoizm można odpowiedzieć dwojako –
                  wyjść z archetypów, co właśnie zrobiłam, albo podawać przykłady z
                  życia, to znaczy tłumaczyć egoizm jakimś tam położeniem planety lub
                  aspektem w konkretnym horoskopie (co zaczęli robić inni). Tyle że
                  nie zawsze widzimy właściwy aspekt. Najczęściej jest to sprawa
                  złożona i tak prawdę mówiąc, gdyby pokazać kilku osobom jeden
                  horoskop i zadać np. pytanie, czym wytłumaczyć egoizm właściciela
                  horoskopu, to przypuszczalnie każda z nich zwróciłaby uwagę na coś
                  innego. A w innym horoskopie egoizm można by wytłumaczyć całkiem
                  innymi układami. Chcę przez to powiedzieć, że właśnie archetypy mogą
                  się przejawiać bardzo różnie, ale zawsze są punktem wyjścia i dobrze
                  je znać.
                  Być może jest to znowu duże uproszczenie, ale uważam, że nie
                  planety, ale archetypy są pierwsze. Co jednak wcale nie znaczy, że
                  jest to „jedyny słuszny” punkt widzenia. Jest to tylko mój punkt
                  widzenia.


                  • cytryna76 Re: Egoizm 20.05.08, 19:36
                    Zgadzam się z Zochą i przedmówcami. Największy egoista, jakiego
                    znam, ma 6 planet w 1 domu. I niewiele pomaga to, że są one w Wadze.
                    Ten człowiek odmienia "ja" przez wszystkie przypadki. Potrzega świat
                    przez pryzmat samego siebie, przez swój system wartości, swoją
                    wygodę i swoje potrzeby. Nie rozumie, że świat jest o wiele bardziej
                    złozony niż jego jaźń. Po prostu nie potrafi inaczej funcjonować.

                    Według moich obserwacji bardzo egoistyczne są osoby nie tylko z
                    silnym 1 domem, ale i z bardzo mocno podkreśloną 1 ćwiartką
                    horoskopu (dom 1-3), gdy po stronie "TY" właściwie nie ma planet.
                    Wszyscy z taką konfiguracją, których miałam okazję poznać, byli
                    bardzo zapatrzeni w siebie, obojętni na otoczenie (chyba że
                    otoczenie słuzy do zaspakajania osobistych pragnień) i
                    dość "pymitywni", w tym sensie, że nie mieli większych aspiracji
                    poza zaspokajanie podstawowych potrzeb życiowych (brak planet w
                    górnej części horoskopu). Nigdy nie robili niczego "dla idei"
                    czy 'dla innych".

                    Patrzenie na obsadzenie ćwiartek horoskopu może być bardzo
                    przydatne.Mam kolegę ze słońcem i wenus na asc w 1 domu w
                    bliźniętach, który wcale nie jest szczególnie egoistyczny, mimo że
                    jest takze jedynakiem. Zawsze liczy się ze zdaniem innych, a to
                    pewnie nie tylko zasługa owej wenus i otwartosci na ludzi
                    Bliźniąt.Spora grupa planet znajduje się u niego po stronie 'ty", w
                    7 i 8 domu, tworząc opozycję do planet w 1 domu. Pewnie to dodatkowo
                    daje mu chęć liczenia się z innymi. A że konstelacja ta tworzy
                    układ zwany huśtawką, kolega ten jest wiecznie niezdecydowany i
                    częściej niż "ja" mówi "nie wiem". Pozazdroscić mozna mu też dużego
                    dystansu do swiata i wielkiego obiektywizmu, który obcy jest ludziom
                    z silnym 1 domem.
                  • joola17 Re: Egoizm 21.05.08, 11:44

                    > To nie weresizm, ale – jak zaznaczyłam na początku – spojrzenie
                    > archetypowe. Jak widać, archetypów nigdy dość... A szkoda, bo każda
                    > interpretacja „zasadza się” na archetypach.


                    Archetypy w polskiej astrologii = Weres i jego uczniowie.
                    Ja uwazam, ze archetypy zaciemniaja, a pochodze - by tak rzec - "z innej szkoly".
                    W AstroWiki pisza / pisali, ze bylas asystentka Weresa, wiec normalne, ze to
                    myslenie masz wdrukowane. Ale to tylko poglad, postulat, jedna ze szkol
                    astrologicznych - a nie kanon.
                    • zocha.w Re: Egoizm 21.05.08, 14:40
                      joola17 napisała:

                      > Archetypy w polskiej astrologii = Weres i jego uczniowie.
                      > Ja uwazam, ze archetypy zaciemniaja, a pochodze - by tak rzec - "z
                      innej szkoly ".
                      > W AstroWiki pisza / pisali, ze bylas asystentka Weresa, wiec
                      normalne, ze to
                      > myslenie masz wdrukowane. Ale to tylko poglad, postulat, jedna ze
                      szkol
                      > astrologicznych - a nie kanon.

                      Jolu! Czy to, że zaczynałam u Weresa, w czasach jego prawdziwej
                      świetności, a czego wcale się nie wypieram, to coś złego? Ja nie
                      podważam „twojej” szkoły, a jedynie przedstawiam swój pogląd, swój,
                      zweryfikowany przez lata zajmowania się astrologią. Tak więc nie
                      jest to coś wdrukowanego mi przez kogoś. Jeżeli Tobie archetypy
                      zaciemniają coś tam, to w porządku, ale wielu osobom (w tym mnie)
                      dużo rozjaśniają. I dobrze, że są różne szkoły, bo zmusza to do
                      myślenia i właśnie do weryfikowania słów „swojego” nauczyciela.
                      Zresztą na końcu mojej poprzedniej wypowiedzi zaznaczyłam
                      (cytuję): „Co jednak wcale nie znaczy, że jest to „jedyny słuszny”
                      punkt widzenia. Jest to tylko mój punkt widzenia”. (Nic tu nie ma o
                      kanonie.) Dlatego nie bardzo rozumiem, dlaczego mieszasz w to
                      Weresa. Czyżbyś wiedziała lepiej ode mnie, co jest moim poglądem, a
                      co ktoś mi wdrukował? Ośmielam się zaprzeczyć temu. Faktem jest, że
                      na początku każdej nauki przyjmujemy poglądy nauczyciela, ale potem
                      poprzez naukę własną weryfikujemy je – niektóre odrzucamy, a
                      niektóre stają się „naszymi”.
                      Myślę, że forum jest jak najbardziej odpowiednim miejscem właśnie
                      do przedstawiania swojego zdania. Dodam jeszcze, że jeżeli zdarza mi
                      się przedstawić nie swój, a czyjś pogląd (z którym w danym momencie
                      mogę się zgadzać, ale który z czasem mogę przecież odrzucić), to
                      wyraźnie to zaznaczam.

                      • joola17 rzeczywiscie 21.05.08, 19:17
                        Chodzilo mi o to, ze w AstroWiki zostalas przedstawiona KIEDYS jako przede
                        wszystkim asystentka LW. Jakby to bylo Twoje glowne osiagniecie. TERAZ widze, ze
                        inf o tobie jest nowa, inna, szersza.
                        Coz, takie notki na ogol czyta sie razwink

                        Nie gniewaj sie..... za Weresa.

                        Co do archetypow jednakowoz pozostane przy swoim zdaniusmile
                      • kita32 Zosiu 21.05.08, 20:59
                        Zosiu, jak tu jesteś, to chciałam Ci powiedzieć, że czytam Twoją i Elżbiety
                        Klobus książkę "Z astrologią pod rękę". Jest taka sympatyczna wink Napisana
                        bardzo przejrzyście i lekko.

                        Polecałabym przede wszystkim początkującym - świetne wprowadzenie w astrologię.
                        Ale ja też z przyjemnością czytam. Bardzo podoba mi omawianie znaków
                        uwzględniające progresywną zmianę w czasie.

                        Ale oczywiście, jak zwykle nie odnajduję się w omówieniu Wagi, szczególnie tej
                        małej wink

                        pozdrawiam wink
                • kita32 Re: Egoizm 21.05.08, 10:25
                  Jolu, chyba masz rację, przesadziłam trochę ze swoim egoizmem. Myślę, że asertywność wzięłam za egoizm.

                  Właściwie znam tylko jedną egoistkę, której skłonności do egoizmu rozwinęli rodzice. Jest rozpieszczoną jedynaczką w małżeństwie, które utrzymało się tylko dla niej. Jak wrócę z pracy do domu, to przyjrzę się jej horoskopowi.

                  Najbardziej "baraniastą" osobę (4 planety ze Słońcem w Baranie), którą znam - znamy wspólnie z realu (ja trochę więcej chyba). I jest to kochana, cudowna kobieta - z tych co "do rany przyłóż". Jej "baraniość" odbieram wręcz jako "pierwsza do pomocy".

                  Właściwie skąd się bierze egoizm? Czy wystarczy mieć do tego predyspozycje? Czy cechę egoizmu się nabywa przez wychowanie? W znanym mi jedynym przykładzie egoistki były i predyspozycje i wychowanie.
                  • joola17 Re: Egoizm 21.05.08, 11:40

                    > Czy
                    > cechę egoizmu się nabywa przez wychowanie? W znanym mi jedynym przykładzie ego
                    > istki były i predyspozycje i wychowanie.


                    Wlasnie, wlasnie. Juz poszlam wczoraj i dopiero mnie olsnilo, ze bardzo egoistycznymi wskaznikami sa Wenus na IC i Ksiezyc (nieuzlosliwiony) na IC. To ta postawa: "mnie sie nalezy, ja jestem taka fajna, a swiat sie zmowil". Jeszcze dodac do tego silnego, zle polozonego Marsa (kwadratury albo desc.) i jest podatnosc na lekka paranoje (ja OK, a swiat BE)
                  • kita32 Re: Egoizm 21.05.08, 20:22
                    Sprawdziłam horoskop jedynej egoistki, jaką znam.

                    W 1-m domu ma 4 planety, w tym koniunkcję Księżyca z Neptunem w Koziorożcu i
                    koniunkcję Saturna z Uranem w Strzelcu.
                    W opozycji do Księżyca z Neptunem ma Słońce (w Raku) - w trójkącie syntetycznym
                    z Plutonem w Skorpionie (Pluton w trygonie do Słońca, w sekstylu do Neptuna z
                    Księżycem).

                    Ma również obsadzony descendent: Merkurego w koniunkcji (z 6-ego domu) z Wenus w
                    Bliźniętach. Koniunkcja ta jest w kwadraturze do Marsa w Rybach, który jest w
                    dość luźnej kwadraturze do Saturna z Uranem (już opozycji między Saturnem z
                    Uranem a Merkurym nie biorę pod uwagę - taka luźna).

                    Ma obsadzony descendent komunikatywnym Merkurym, Słońce w 7-m domu. Mogłaby
                    chyba nie być egoistką. A zdecydowanie nie ma nawyku pomyślenia o innych...

                    Ale ma obsadzony 1-y dom i kwadraturę Marsa do planet na descendencie.
      • ggossia Re: Ludzie których nie lubimy 20.05.08, 21:13
        mam taki slaby uklad w horoskopie, slaby ze wzgledu na orbe :
        ksiezyc w koniunkcji z wenus w opozycji do saturna i zauwazylam, ze
        jesli ktos "wlazi" mi swoim wlasnym saturnem w to moja gromadke i
        nie ma w porownawczym jakis "osladzajacych" aspektow to musze
        powiedziec, ze predzej czy pozniej mam dosc takich osob :p. Odbieram
        ich jako wiecznie niezadowolnych, meczacych, narzekajace i probujace
        mnie non stop krytykowac. Jesli do tego sa jakies polaczenia z moim
        merkurym, to juz w gole nie moge sie wtedy powstrzymac od
        odszczekiwania i klotnia gotowa suspicious. Generalnie rzezc, biorac tacy
        ludzie podcinaja mi skrzydla i kontakt z nimi ograniczamd o minimum
        niestety uncertain.
      • wildcat_x1 Re: Ludzie których nie lubimy 24.05.08, 14:34
        Mam taką ciotkę która ma Księżyc w Pannie ,a więc prawdopodobnie w
        kwadraturze do mojego(w Strzelcu),Merkurego w Baranie,jej Księżyc
        być może tworzy koniunkcję z moim saturnem.Niestety nie znam godziny
        urodzenia.Drażni mnie swoją upierdliwością i krytykanctwem które
        potrafi zgasić entuzjazm w każdym.No i jest u nie brak obsadzonego
        żywiołu wody.Nie bardzo trawię też osoby z dużą przewagą żywiołu
        Ziemi.Mam z kolei takiego wujka ,którego wprost nie znoszę z silnie
        obsadzonym Koziorożcem(Słońce,Merkury i Wenus),i Marsem w Baranie.Z
        moją matką też nie mogę się dogadać.Ona ma z kolei silnie
        obsadzonego Raka(Słońce,Jowisz,Uran,Merkury).
        • romy_sznajder Re: Ludzie których nie lubimy 24.05.08, 14:56
          > Z
          > moją matką też nie mogę się dogadać.Ona ma z kolei silnie
          > obsadzonego Raka(Słońce,Jowisz,Uran,Merkury).


          Moja mama też ma Slonce w Raku i luźno Urana w kon. Kiedys irytowała mnie jej
          nerwowość, czy jakas "histeryczność" reakcji, teraz na to patrze inaczej, to
          jakby odbicie mnie. Co mnie w niej wkurza, wkurza mnie we mnie. Nie reaguje
          wprawdzie tak histerycznie, za to jestem alergikiem. Ten sam "symptom".
          Jak sie dobrze przypatrzec, to to, czego nie lubimy w innych, tego nie
          lubimy/wypieramy w sobie. A im blizsi biologicznie ludzie, tym to ważniejsze.

          A Barany maja rzeczywiście trudno z Rakami. Kiedys była u nas (na forum WJ)
          dyskusja o wyższości Zanussiego nad Kieślowskim lub na odwrót i Wojtek napisal
          ze on nie znosi/nie rozumie filmów Kieslowskiego, bo nie czuje Raków. Za to
          darzy wielkim szacunkiem Saturniarza Zanussiego.
          Tak juz widac jest, że Baran-Rak to jedne z bardziej niepasujących do siebie
          wpływów, nie tylko w jednym człowieku, w synastrii też. Ale w rodzinie to jak w
          jednym człowieku...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka