ksieznapodolska33
15.08.14, 18:31
No tak... Trzeba o tym napisac.
Kwadratura Plutona i Urana od roku aspektuje mi Ksiezyc w 13 st Wagi w 7 domu.
Przeżywam skrajne cierpienie uczuciowe. Bardzo bolesny rozpad zwiazku, właśnie tego wyczekanego przez całe zycie (a mam swoje lata).
Dodam, ze w natalnym jest fatalnie: w 7 domu mam az 6 planet, w tym Wenus w ścisłej koniunkcji z Plutonem i obok zbitkę Ksiezyc, Mars, Uran. Wiec bywa nerwowo...
Polkrzyz z moim Ksiezycem teraz sie rozjechal ale powtarza sie w każdym lunariuszu wiec bol w stanie czystym nie odchodzi).
Mam wrażenie, ze sytuacja, która mi sie zdarzyła, jest LOSOWA o tyle, ze realizuje obietnicę, która daje Wenus z Plutonem blisko descendentu.
Czytałam wiele opisów tej koniunkcji, kiedy jeszcze czytałam podręczniki astrologiczne.
Wiele razy, oprocz kanonicznych opisow tego aspektu, natknelam sie na następujący opis: Wenus w koniunkcji z Plutonem to także możliwość śmierci współmałżonka, albo onnego typu tragiczna strata.
A wiec właśnie mam wrażenie, ze teraz dzieje sie właśnie to, co wieszczyli wspomniani autorzy.
Czuję się tak, jakbym straciła ukochanego w tragicznych okolicznosciach. Jakby wypełnił się los: jakby ta koniunkcja musiała prędzej czy pózniej zadziałać w bardzo konkretny sposob.
Nie tylko jako cechy mojego charakteru (namiętność, silne, głębokie uczucia, intensywne przezywanie rzeczywistości), czy mniej lub bardziej nieudane zwiazki, ale właśnie jako wyraźne zdarzenie, na życiową skalę. W każdym razie, bol jest nieopisany i właściwie - od ponad roku - nie do usunięcia. Jak żałoba.
Ot,i takie przemyślenia...
Pytanie, co myślicie, i jakie macie lub mieliście doświadczenia z aktualnym tranzytem Plutona i Urana, czy podpiął sie u Was pod Wasze planety osobiste, a moze przezyliscie siódmodomowy kwadrat Plutona do Ksiezyca? Komentarze, informacje i doświadczenia miłe widziane...
(boli jak cholera)