Dodaj do ulubionych

(U)waga: Waga

12.06.05, 21:04
Chce poruszyc temat znaku Wagi i ludzi ze Sloncem w Wadze. Doskonale wiem, ze
nie nalezy kierowac sie tylko znakiem Slonca, ze to kompletnie zaweza horyzont
badan i oglad czlowieka...wiem, wiem. Jednak zarowno w ascendencie jak i w
polozeniu Slonca sa pewne cechy charakterystyczne. I teraz o Wagach
doswiadczenia z ktorymi pragne zkonkludowac. Moze zdradze ze nigdy, przenigdy
nie pytam ludzi wprost o date urodzenia, wychodzi to zawsze "przypadkowo" tak
ze obiekt ktory ja chce przebadac raczej niczego sie nie domysla.
Dlaczego Waga? Podsumowaujac, w ostatnich tygodniach i dniach mialem duzo do
czynienia z Wagami.

Jakie sa wg mnie, znane mi Wagi:
- Otwarte, bystre
- Duze oczy, twarz niezaleznie od plci
- Doskonale sie z nimi rozumiem
- Maja charakter i poglady pomimo, ze:
- Nie sposob sie z Waga poklucic czy nienawidziec
- Wspaniali ludzie z ktorymi "roznic mozna sie pieknie"
- Zadnych konfliktow stawianych na ostrzu noza
- Nie obrazaja sie o byle co
- Humor, wyrozumialosc, otwartosc

Pisze to wszystko, poniewaz jako osobnika zazwyczaj rogatego i
bezkompromisowego zastanowilo ze jest typ ludzi z ktorymi wlasnie nigdy sie
kloce, bardzo ich lubie, wszelkie ciete stanowiska, roznice zdan obracane sa w
cos bardzo sympatycznego ,konstruktywnego, zupelnie jakby nie czuli i po
porstu tak nie mysleli, ze roznica zdan lub stanowisko zupelnie odwrotne jest
atakiem lub negacja rozmowcy. Wagi sa po prostu piekne! W duchu i cielesnie.
Obserwuj wątek
    • lockaps Re: (U)waga: Waga 12.06.05, 23:05
      a jak ja np mam księżyc, marsa, saturna i plutona w wadze to co mozna
      powiedziec ze mam z wagi?smile
    • aarvedui Re: (U)waga: Waga 13.06.05, 02:49
      hehe - tak Ci sie tylko wydaje.
      dowiedz sie co wagi mówia o Tobie za plecami ]:-]
      • anastassja Re: (U)waga: Waga 13.06.05, 11:54
        moze Ciebie strzelca to denerwuje ale xxero jets przeciez blizniakiem a
        blizniaka interesuje powierzchowne uznanie dla jego bajeranckiej naturywink
        blizniak tez nei mowi wprost co np. dla mnie jets denerwujace.
    • nataszencja Re: (U)waga: Waga 13.06.05, 03:08
      uwielbiam wagi, bo tez wlasnie z nimi nigdy sie nie kloce smile
      a z wygladu poznaje je czesto po.....PAZNOKCIACH ehhehesmile
      wszystkie wagi jak jeden maz maja takie same...
      dopiero po 22 latach zobaczylam siostre cioteczna-wage w stanie melancholii
      ciezkiej i smutku.wagi to czysty optymizm na codzien.
      • xxero Re: (U)waga: Waga 13.06.05, 08:09
        nataszencja napisała:

        > uwielbiam wagi, bo tez wlasnie z nimi nigdy sie nie kloce smile
        > a z wygladu poznaje je czesto po.....PAZNOKCIACH ehhehesmile
        > wszystkie wagi jak jeden maz maja takie same...
        > dopiero po 22 latach zobaczylam siostre cioteczna-wage w stanie melancholii
        > ciezkiej i smutku.wagi to czysty optymizm na codzien.
        • xxero Re: (U)waga: Waga 13.06.05, 08:13
          > nataszencja napisała:
          >
          > > uwielbiam wagi, bo tez wlasnie z nimi nigdy sie nie kloce smile
          > > a z wygladu poznaje je czesto po.....PAZNOKCIACH ehhehesmile
          > > wszystkie wagi jak jeden maz maja takie same...
          > > dopiero po 22 latach zobaczylam siostre cioteczna-wage w stanie melancho
          > lii
          > > ciezkiej i smutku.wagi to czysty optymizm na codzien.

          Hey, otoz to: optymizm i ta cecha ktora powoduje ze Wag nie postrzegam
          absolutnie jako ludzi slabych czy bez pogladow ale roznienie sie z nimi wychodzi
          optymistycznie i artystycznie niemalze.
          Jesli jak pisze aarvedui cos tam klepia za plecami, to bede musial je pewnie
          potraktowac Bykiem (ksiezycem) aby sprowadzic na ziemie do parterusmile
          Napisalem o Wagach wlasnie dlatego, ze przynajmniej parenascie osob jakie dobrze
          znalem w pracy, zyciu i przyjaznilem sie to byly Wagi a w zeszlym tygodniu
          pracowalem blisko z 2 i akurat w piatek, przypadkiem zobaczylem xera ich
          dokumentow. Opis pasuje do wszystkich parunastu osobek
          • lilit123 Re: (U)waga: Waga 13.06.05, 13:22
            Niestety nie należę do grupy entuzjastów tego znaku. Jeżeli dyskutujemy w
            konwencji ogólnych skojarzeń i cech dość typowych, które mozemy przypisać
            znakom, to wagi postrzegam jako strasznych oportunistów, koniunkturalistów, a
            fakt, że nie są konfliktowe, wynika wyłacznie z dążenia wagi do tego, żeby
            mieć swięty spokój i żeby było jej wygodnie. Stad wagi bywaja tez nieszczere.
            Stosunek wagi do świata i ludzi, w mojej ocenie, jest szalenie powierzchowny,
            często żenująco banalny i stereotypowy. Żaden znak nie potrafi mnie tak
            zażenowac infantylnością, banalnościa swojej oceny róznych sytuacji, jak
            własnie waga.
            Do tych cech dodam jeszcze narcyzm, w moim odczuciu niczym nie uzasadniony,
            himeryczność i lenistwo.Dla mnie kontakt z Wagą jest zwykła stratą czasu. wole
            miec do czynienia z ludźmi moze trudniejszymi i bardziej wymagającymi, ale
            mającymi wyraziste przemyślenia, wiarygodnymi i szczerymi, czego o wagach
            niestety nie można powidzieć.
            • notturno Re: (U)waga: Waga 15.06.05, 18:18
              Zgadzam się z lilit123. Uważam, że "typowe" Wagi należą do największych oportunistów Zodiaku. Za tzw. "miłą powierzchownością" kryje się często strachliwość, małomieszczaństwo, brak rzetelności i infantylność. Np. zodiakalny Strzelec obieca Ci wszystko co chcesz - ale dlatego, że wierzy on święcie w pewien idealizm. Waga natomiast jest mistrzem ingracjacji - zachowa się tak, by rzucić na siebie najlepsze światło. Natomiast "przyciśnięta do muru" przez sytuację okazuje "naburmuszenie" lub ratuje się ucieczką. Byłem juz kilkakrotnie świadkiem takich wdarzeń. Ponadto zazwyczaj te "lizusy Zodiaku" doskonale wiedzą, że tymi sposobami osiągną to czego chcą. A ich predyspozycje artystyczne? Sądze, że zamiłowanie do sztuki w ich przypadku wiąże się częściej z próżnością i narcyzmem, a niekonkretność wypowiedzi brana jest przez otoczenie za umiejętności interpretacyjne.
              Oczywiście powyższa opinia bazuje wyłącznie na moich doświadczeniach i - jak to w przypadku stereotypów - jest przerysowana. Niemniej jednak kontakt z Zodiakalną Wagą jest dla mnie nużący. Rozmowy towarzyskie o wszystkim i niczym z "everymanem" - jak czytanie kolorowego pisma brukowego.
        • byk3 Re: (U)waga: Waga 13.06.05, 08:18
          Ja mam inne zdanie na temat wagi ,otoz dla mnie osobiscie są po prostu nudne na
          wszysytko się zgadzają nie mają swojego zdania ,nie ma w nich takiej ciekawej
          osobowosci one po prostu się potrafią wtopic w towarzystwo i kazdemu
          przytakiwac ,ja osobiscie wole takie osoby ,ktore w jakis sposob wyrazają swoje
          poglady i są zauwazalne ,ciekawe .Znam wiele osób z tego znaku i mogę
          powiedziedziec ,ze jest znimi bardzo nudno na dłuższa mętę!ale to moja opinia i
          odczucia.Pozdrawiam
          • rgjan Re: (U)waga: Waga 25.06.05, 00:31
            Jestem słoneczną Wagą, ale z dużymi wpływami sąsiednich znaków.

            Do mnie przemawia patrzenie na ten znak jak na szalki wagi. Osoba o mocnych
            cechach tego znaku będzie dążyła do równowagi. Obie szalki muszą być jednakowo
            obciążone. Każda zmiana równowagi powoduje niepokój i chęć przywrócenia
            równowagi, a że Waga zachowuje się taktownie, to przywrócenie równowagi
            następuje powoli, prawie niezauważalnie. Gwałtowna próba przywrócenia równowagi
            powodowałaby serię wychyleń raz w jedną, raz w drugą stronę, więc lepiej to
            robić powoli.

            Jeżeli sytuacja jest stabilna (waga zrównoważona) Waga nie będzie robiła nic,
            żeby tą sytuację zmienić i chyba stąd się bierze mniemanie o tym, że Wagi są
            leniwe. Waga zrobi naprawdę bardzo dużo, żeby przywrócić równowagę.

            Waga potrafi wszechstronie i obiektywnie ocenić daną sytuację, czy osobę. Fakt,
            że nie wypowie się negatywnie, bo jest taktowna i nie chce nikomu zrobić
            przykrości. Ciekawe, że przy tym sama nie lubi wciskania kitu - woli najgorszą
            dla niej prawdę i nie obrazi się, gdy ją usłyszy.
    • uranika Re: (U)waga: Waga 13.06.05, 10:28
      Trochę uwag ogólnych nt.Wagi.W latach `42-`56 w znaku tym gościł mglisty Neptun.
      W zależności od położenia ur.Słońca,Księżyca,czy Asc.tak długi pobyt Neptuna
      jednych inspirował,innym stwarzał iluzje i często "sprowadzał na manowce".
      Mamy możliwości obserwować teraz(komisje śledcze)postawy osób publicznych,
      urodzonych i ukształtowanych pod wpływem takiej właśnie Wagi.
    • arcoiris1 Re: (U)waga: Waga 13.06.05, 11:07
      Osoby z silną Waga w horoskopie chcą za wszelką cene harmonii. Mam Ksieżyc w
      Wadze, w dwadzie Wagi i czasem z trudem przychodzi mi mówienie ludziom a już
      zwłaszcza w zwiazkach damsko-meskich nieprzyjemnych rzeczy, bo można ich
      przeciez zranic, a zatem wole uniknąc problemu i po prostu sprytnie uciekam od
      niewygodnych tematów. Zeznanai trzeba z emnie wyciagac siłowo. Jest to
      fałszywe, unikowe i po prostu obrzydliwe zachowanie, z którym od jakiegos czasu
      walczę (pomaga mi tranz Pluton). Waga generalnie nie lubi niewygodnych
      sytuacji. Zazwyczaj sa nieszczere, próżne, nudnawe, pt "wszystko śliczne,
      harmoniczne i tylko mi nie zawracaj głowy". Ja osobiście nie lubie tzw silnych
      Wag.
      • anahella Re: (U)waga: Waga 13.06.05, 17:47
        arcoiris1 napisała:

        > Osoby z silną Waga w horoskopie chcą za wszelką cene harmonii.

        Dobrze powiedziane, za wszelka cenesmile W koncu to znak kardynalny. A znaki
        kardynalne potrafia postawic na swoim. Nie tylko napalony Baran czy stanowczy
        Koziorozec. Urocza Wagusia czy strachliwy Raczek tez robia co uwazaja za
        stosowne, czesto nie ogladajac sie na srodki, majac przed oczami cel.
    • anastassja moja ciotka to ryba z ksiezycem w wadze 13.06.05, 11:55
      dwulicowosc pelna.
      • zeta23 Re: waga?? 13.06.05, 13:58
        Wagi napewno realizują się poprzez współdziałanie z innymi. Osoby, które mają
        szczególnie silnie podkreśloną w horoskopie wagę uwielbiają sie wcielać w jakąś
        rolę.Anastassja napisała, ze jej ciotka jest dwulicowa..Kłopot w tym, że waga
        sama nie wie czy gra rolę, czy też jest naprawde szczera.Jeszcze mają coś
        takiego, ze wagi lubią konwenanse, a to wypada...a to nie wypada, ciągły brak
        decyzji i brak spontanicznosći do tego brak głębokiej refleksji nad problemmem
        i ta ich okropna powierzchowność!
        Sama mam merkurego w 7 domu i czasami mam dość dużo kłopotu z podejmowaniem
        decyzji w niektórych sprawach, ale na szczeście dominujący jest u mnie skorpion
        i mars na to nie pozwala.
        Ponieważ jestem bardzo "wodna", więc "waga" mnie zupełnie nie zadawala. Jej
        płytkość i brak refleksji nad sobą okropnie mnie drażni.
        Myśle,że osoby z domunijącą wagą doskonale pasują do świata polityki.
        • lwi2 Re: waga?? 13.06.05, 18:23
          Mało słonecznych Wag znam, że wiem, że to Wagi, ale przez krótki czas miałam
          takiego szefa - Wagę. Mistrz nic nie zrobienia, ale wciąż robienia, i
          nieustannych kompromisów. Są stanowiska na których dokładnie o to chodzi, tak
          że Wagi są bardzo potrzebne w społeczeństwie. Wbrew pozorom (że leniwe) Wagi są
          skuteczne, czasami żadna z dróg nie jest dobra i poruszanie się na granicy
          różnych rozwiązań jest tym co należy zrobić.
          Pozdrawiam. Lwi.

          "Myśle,że osoby z dominującą wagą doskonale pasują do świata polityki"
          • czupakabra27 Re: waga?? 15.06.05, 19:28
            Mój byly szef tez był słoneczną waga i nigdy w życiu nie poznałam nikogo kto
            bardziej pasowałby do klasycznej psychopatii.Nie miał życia rodzinnego dlatego
            trzeba, czy nie trzeba przesiadywała w firmie do nocy, do rana i wykańczał
            swoich podwładnych. Sprawy firmy szły źle. Zmaltretowani fizycznie i psychicznie
            ludzie nie mieli siły wypełniac rozkazów i znosić wahań nastroju, a przede
            wszystkim ciągłego obrażania się faceta po 40-stce. Dokopać umiał jak nikt...
            Czuliśmy się w parcy jak u feudalnego pana albo u XIX wiecznego fabrykanta.
            Szkoda, ze nie miałam jego godziny urodzenia... Tam jeszcze coś musiało być nie tak.
        • arcoiris1 Re: waga?? 13.06.05, 21:58
          parafrazujac pewne powiedzenie, Wagi potrafia byc doskonalymi dyplomatami, to
          ludzie, ktorzy potrafia ci powiedziec spieprzaj w taki sposob ze czujesz
          podniecenie w zwiazku ze zblizajaca sie wyprawa. UJJJ!! nie luuubie Wag!!! wink

          • rgjan Re: waga?? 19.06.05, 23:27
            arcoiris1 napisała:

            > parafrazujac pewne powiedzenie, Wagi potrafia byc doskonalymi dyplomatami, to
            > ludzie, ktorzy potrafia ci powiedziec spieprzaj w taki sposob ze czujesz
            > podniecenie w zwiazku ze zblizajaca sie wyprawa. UJJJ!! nie luuubie Wag!!! wink
            >
            gdziesz przeczytałem "żelazna dłoń w aksamitnej rękawiczce"
    • uranika Re: (U)waga: Waga 13.06.05, 15:56
      To pewnie tranzyt Jowisza w Wadze,tak przyciąga naszą uwagę do znaku,jak i jego
      reprezentantów.Pamiętajmy,że każdy z nas w swoim horoskopie ma własną Wagę.
      W zleżności jakie miejsce zajmuje,tradycyjnych jej cech należy tam poszukać.
      Bywa,że to co nas irytuje u solarnej Wagi posiadamy w jakiejś części u siebie.
      Pełniej zrozumiemy dany znak,gdy popatrzymy na planetę,która jest
      w nim wywyższona.W przypadku kardynalnej Wagi,to poważny Saturn dobrze rozumie
      ten znak.
      • dafne04 Re: (U)waga: Waga 13.06.05, 18:44
        I wtedy taki saturn może dać np. sprawiedliwego prawnika. Osobiście mam
        ascendent w wadze i chyba umię w pracy negocjować, aczkolwiek irytuje mnie u
        wag słonecznych (również ascendentalnych) niemoc decyzyjna. Istotnie, waga
        rozważa za i przeciw,nie chce nikogo urazić ale czasami jest potrzebne ostre
        cięcie.
        • rgjan Re: (U)waga: Waga 19.06.05, 23:28
          dafne04 napisała:

          > I wtedy taki saturn może dać np. sprawiedliwego prawnika. Osobiście mam
          > ascendent w wadze i chyba umię w pracy negocjować, aczkolwiek irytuje mnie u
          > wag słonecznych (również ascendentalnych) niemoc decyzyjna. Istotnie, waga
          > rozważa za i przeciw,nie chce nikogo urazić ale czasami jest potrzebne ostre
          > cięcie.
          słynne słowa Wałęsy: "Jestem za, a nawet przeciw"
      • dafne04 Re: (U)waga: Waga 13.06.05, 18:53
        I wtedy taki saturn może dać np. sprawiedliwego prawnika. Osobiście mam
        ascendent w wadze i chyba umię w pracy negocjować, aczkolwiek irytuje mnie u
        wag słonecznych (również ascendentalnych)niezdecydowanie i niemoc
        decyzyjna.Walczyłam z tym u siebie bardzo długo, bo nie zawsze jest to
        konstruktywne. Istotnie, waga rozważa za i przeciw, nie chce nikogo urazić,
        boczkiem, boczkiem wykręca się z niewygodnej sytuacji,czasami po prostu
        tchórzy, a tu czasami jest potrzebna szybka decyzja i ostre cięcie. Strzelec
        wali prawdę między oczy i zbytnio nie przejmuje się wrażliwością innych, w imię
        tak zwanej prawdy może kogoś mocno zranić, a najgorsze, gdy wszystko wie
        najlepiej i nie przestrzega zasady: "niechaj zostanie wysłuchana również druga
        strona" . Z drugiej strony, gdyby nie wagi, nie byłoby traktatów pokojowych i
        silniejszy zawsze miałby rację.
        • dafne04 Re: (U)waga: Waga 13.06.05, 18:54
          he, he mój komputer sfiksowałsmile
        • uranika Re: (U)waga: Waga 13.06.05, 19:49
          Nasz były prezydent L.Wałęsa,to przykład takich "wagowatych"negocjacji.
          Oczywiście,nie każdemu się taki styl podoba,ale przyznać trzeba,że właśnie On
          kardynalnie wpisał się w naszą współczesną historię.
          • zeta23 Re: (U)waga: Waga 13.06.05, 20:29
            uranika napisała:

            > Nasz były prezydent L.Wałęsa,to przykład takich "wagowatych"negocjacji.
            > Oczywiście,nie każdemu się taki styl podoba,ale przyznać trzeba,że właśnie On
            > kardynalnie wpisał się w naszą współczesną historię.

            Moze i sie kardynalnie wpisał, ale czy sie sprawdził na tym stanowisku to już
            inna broszka...hehe



            • uranika Re: (U)waga: Waga 13.06.05, 22:21
              No pewnie,że to inna broszka,na osobny temat.Np.zestawienie w porównawczych
              pana Wagi z panem Skorpionem.Może kiedyś,doczekamy się logicznych i w miarę
              obiektywnych ocen tego społecznego znaku jakim jest Waga.
    • dori7 Re: (U)waga: Waga 16.06.05, 00:37
      Ech, ciekawe, ile osob z tych pomstujacych na Wagi ma samemu ten znak slabo
      przepracowany tongue_out Zwazywszy, ze najbardziej nas irytuja u innych nasze wlasne
      wady... tongue_out

      • zeta23 Re: (U)waga: Waga 16.06.05, 12:45
        dori7 napisała:

        > Ech, ciekawe, ile osob z tych pomstujacych na Wagi ma samemu ten znak slabo
        > przepracowany tongue_out Zwazywszy, ze najbardziej nas irytuja u innych nasze wlasne
        > wady... tongue_out


        No cóż, jak napisałam powyżej zdaję sobie sprawę,że dostatecznie stanowcza w
        ważnych dla mnie sprawach nie zawsze potrafię być. Moja matka zawsze mówiła, że
        mam niewyparzoną gębę, bo nigdy wazeliniarą nie chciałam być, ani na polu
        prywatnym, ani na polu zawodowym.Ale nie przeszkadza to mojemu merkuremu,który
        jest w 7 domu (w znaku wagi nie mam planet). Jest współwładcą, bo leży blisko
        DSC i często staje sie dyplomatycznym rozjemcą w róznych sprawach i jakoś nie
        przeszkadza mi on zbytnio, zresztą mars mu nie pozwala, a ostatnio tranzytujący
        uran.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka