siedzę w nocy i analizuję, a że nie mam porządnych materiałów, będę je mieć,
to pytania się mnożą, oj mnożą, od dawna się interesuję astrologią
powierzchownie, ale teraz zaczęłam (ze strachu przed saturnem

No więc teraz ten nieszczęsny węzeł księżycowy mi wyszedł na wierzch, który
razem z Jowiszem jest w I domu i w retrogradacji jedno i drugie (na
dodatek "gwiazdy mi wróżą przełom karmiczny i wielkie przemiany", co z
pewnością się dzieje), na domiar złego ( a może dobrego) mój chłop ma ten
węzeł w IV domu i ryby, co znaczy z tego co zrozumiałam, że musi coś naprawić
z poprzedniego życia i to nad nim mocno wisi, a razem w porównawczym mamy ten
węzeł w VII i taką mam ideę, że może się wpakowałam w związek "karmiczny",
nie wiem czy dobrych terminów używam, ale myślę, że jeszcze pamiętacie jak
takie odkrycia potrafią poruszyć i mnie zrozumiecie, no powiedzcie mi coś o
tym, albo mnie wygońcie z tego forum aż się nauczę

Pozdrawiam