Dodaj do ulubionych

wkręcam się

13.09.05, 00:19
siedzę w nocy i analizuję, a że nie mam porządnych materiałów, będę je mieć,
to pytania się mnożą, oj mnożą, od dawna się interesuję astrologią
powierzchownie, ale teraz zaczęłam (ze strachu przed saturnemwink
No więc teraz ten nieszczęsny węzeł księżycowy mi wyszedł na wierzch, który
razem z Jowiszem jest w I domu i w retrogradacji jedno i drugie (na
dodatek "gwiazdy mi wróżą przełom karmiczny i wielkie przemiany", co z
pewnością się dzieje), na domiar złego ( a może dobrego) mój chłop ma ten
węzeł w IV domu i ryby, co znaczy z tego co zrozumiałam, że musi coś naprawić
z poprzedniego życia i to nad nim mocno wisi, a razem w porównawczym mamy ten
węzeł w VII i taką mam ideę, że może się wpakowałam w związek "karmiczny",
nie wiem czy dobrych terminów używam, ale myślę, że jeszcze pamiętacie jak
takie odkrycia potrafią poruszyć i mnie zrozumiecie, no powiedzcie mi coś o
tym, albo mnie wygońcie z tego forum aż się nauczęwink
Pozdrawiamsmile
Obserwuj wątek
    • anahella Re: wkręcam się 13.09.05, 00:32
      undyna napisała:

      > "gwiazdy mi wróżą przełom karmiczny i wielkie przemiany"

      Hm... a jak one Ci to wroza? smile

      Ja wiem, ze astrologia karmiczna jest bardzo ciekawa, ale niestety -
      nieweryfikowalna, wiec lepiej sobie na poczatek nia glowy nie zawracac.
      • undyna Re: wkręcam się 13.09.05, 01:22
        rozumiem, a jednak napisz mi jeśli możesz co wiesz o tym węźle księżycowym,
        jestem pewna, że wiesz nieporównywalnie więcej niż jasmile)) wiem, że na początek
        to za dużo, bo zrobi się bałagan, już mi się zrobił bałagan, baaaa nawet wiem,
        że zamiast zgłębiać astrologię powinnam posłuchać tego saturna i uczyć się do
        egzaminusmile
        PS. nie posługuję się nieznaną mi wiedzą, żeby doradzać innym, wiem, że
        sprawiam wrażenie wyjątkowo płochej osoby, ale to tylko to pierwsze wrażenie,
        mam trochę dystansu, ale zawsze w pierwszej chwili jak się zapalę do czegoś, to
        gdzieś mi ten dystans umyka w siną dal, zaitersowałam się tym węzłem dlatego,
        że mamy go jedynego w VII domu w horoskopie porównawczym, a to nie zaprzeczysz,
        że budzi ciekawość, szczególnie, że VII i to co się z nim łąćzy było dla mnie
        zawsze najważniejsze, co zresztą się potwierdza w radixie, mam łącznie ze
        słońcem trzy planety w tym domu
        AAA z tym wróżeniem przełomu karmicznego, no to śmiesznie brzmi fakt, przełomem
        karmicznym sama to sobie nazwałam, trochę z poczucia humoru, a jednak od lutego
        2004 coraz to nowe tranzyty przynoszą mi coraz to nowe zmiany i tak sobie to na
        luzie czytałam, póki były miłe, aż tu nagle ten tranzyt saturna złapał mnie za
        gardło i naprawdę będę się musiała bardzo wysilić, żeby wygrać coś bardzo dla
        mnie ważnego, mówię o koniunkcji saturna z moim natalnym marsem i merkurym, w
        opisie tejże koniunkcji pisze, że będę musiała się narobić jak wół i wszystko
        na ziemi na to wskazuje, a i tak nie wiadomo czy coś z tego będzie
        I mogłabym tak pisać i pisać, gadać i gadać, napisz coś o tym węźle Ana,
        proszęsmile
        • anahella Re: wkręcam się 13.09.05, 09:07
          undyna napisała:

          > rozumiem, a jednak napisz mi jeśli możesz co wiesz o tym węźle księżycowym,
          > jestem pewna, że wiesz nieporównywalnie więcej niż jasmile))

          Wiesz, ja naprawde malo wiem o wezlach, chociaz to moze inaczej wygladac. W
          skrocie jest tak: wezel polnocny mowi nam o tym co mamy do zrealizowania w tym
          wcieleniu, poludniowy to nasz bagaz doswiadczen. Tyle regulka, na interpretacji
          swoich wlasnych wezlow nie raz polamalam sobie zebysmile

          Tez kiedys bylam zafascynowna astrologia karmiczna i tak dlugo sie wyrywalam i
          znajdowalam wszystko co o nije napisano (a napisano niewiele) ze w koncu dalam
          sobie spokoj. Zrozumialam, ze nie jest to najwazniejsze w astrologii, zwlaszcza
          gdy wiedza jest na poziomie podstawowym lub sredniozaawansowanym.


          > wiem, że na początek
          > to za dużo, bo zrobi się bałagan, już mi się zrobił bałagan, baaaa nawet wiem,
          > że zamiast zgłębiać astrologię powinnam posłuchać tego saturna i uczyć się do
          > egzaminusmile

          jako stara saturnica wiem, ze warto go sluchacsmile

          > PS. nie posługuję się nieznaną mi wiedzą, żeby doradzać innym, wiem, że
          > sprawiam wrażenie wyjątkowo płochej osoby, ale to tylko to pierwsze wrażenie

          Alez ja Cie nie oceniem, wiec nie ma po co sie tlumaczycsmile
          Ja po prostu mam troche alergie na wyrazenia tylu "gwiazdy wroza". Gwiazdy nie
          wroza, one opowiadaja o nas. Nawet jesli robimy prognoze to nie jest wrozba.

          Byc moze wygladam jakbym usilowala Ci wylac na glowe kubel zimnej wody, ale nie
          to jest moim celem. Raczej namawiam do systematycznej i uporzadkowanej nauki:
          najpierw podstawy techniczne, potem interpretacja, bo jesli bedziesz myslic
          podstawowe pojecia, to w glowie zrobi Ci sie straszny metlik.
          • undyna Re: wkręcam się 13.09.05, 09:16
            anahella napisała:
            > jako stara saturnica wiem, ze warto go sluchacsmile
            Ja już też to wiemsmile

            > Alez ja Cie nie oceniem, wiec nie ma po co sie tlumaczycsmile
            > Ja po prostu mam troche alergie na wyrazenia tylu "gwiazdy wroza". Gwiazdy nie
            > wroza, one opowiadaja o nas. Nawet jesli robimy prognoze to nie jest wrozba.

            Rozumiem twoją alergięsmile, ja z kolei mam skłonność do posługiwania się
            sformułowaniami, które mnie śmieszą, często zapominając jak mogę być odebrana
            przez kogoś, kto przecież w ogóle mnie nie znasmile

            > Byc moze wygladam jakbym usilowala Ci wylac na glowe kubel zimnej wody, ale
            nie
            > to jest moim celem. Raczej namawiam do systematycznej i uporzadkowanej nauki:
            > najpierw podstawy techniczne, potem interpretacja, bo jesli bedziesz myslic
            > podstawowe pojecia, to w glowie zrobi Ci sie straszny metlik.
            >

            Kubeł zimnej wody jest mi od czasu do czasu jak najbardziej potrzebnywink
            • anahella Re: wkręcam się 13.09.05, 09:18
              undyna napisała:

              > Kubeł zimnej wody jest mi od czasu do czasu jak najbardziej potrzebnywink

              Osobiscie wole podawac kubek zimnej wodysmile
              • undyna Re: wkręcam się 13.09.05, 09:26
                o boshe, padam na twarz już, idę odrobić raz dwa swoje i w pierzyny,
                przeczytałam o tej koniunkcji wenus z saturnem, że to raczej saturn tłumi
                wenus, niż wenus wyluzowywuje saturna, druga rzecz najgorsze jest to, że ja
                muszę uruchomić energię koziorożca, żeby wyjść z impasu i to już wiem, a
                koziorożec to akurat znak, który jest mi najdalszy mentalnie, nigdy w życiu nie
                chciałabym być koziorożcem
                • neptus Re: wkręcam się 13.09.05, 17:52
                  undyna napisała:

                  > koziorożec to akurat znak, który jest mi najdalszy mentalnie, nigdy w życiu
                  nie chciałabym być koziorożcem

                  I tu Cię doskonale rozumiem. Ja też. A jeszcze bardziej Rakiem. wink

                  O węzłach najwięcej napisali Huberowie. Tyle, że ilu astrologów tyle szkół nt.
                  wezłów. Na początek można się doskonale obyć bez węzłów i planetoid. Znaki,
                  domy, osie i główne planety to i tak mnóstwo materiału. Jak o nich w swoim
                  horoskopie będziesz wiedziała już wszystko i nauczysz sie rozpoznawać inne
                  horoskopy, wtedy będzie czas na węzły, Chirona, Lilit itd. Inaczej to Ci
                  wyjdzie szum informacyjny tylko. Jowisz jest pazerny ale na to ma Saturna, zeby
                  sie troche ograniczać. wink
                  • anahella Re: wkręcam się 13.09.05, 18:32
                    neptus napisała:

                    > A jeszcze bardziej Rakiem. wink
                    I ja tezwink
                    • undyna Re: wkręcam się 14.09.05, 09:20
                      rak bruździ nie powiemsmile
                      już się wyluzowałam z tymi węzłami i w ogóle z całym tym ogniem fascynacji,
                      teraz już będzie powolismile
    • undyna planeta astrologów 14.09.05, 10:38
      pytam w tym wątku, bo nie chcę Wam zaśmiecić całego forumsmile
      która to jest ta planeta astrologów i w jakim domu najlepiej żeby była?
      Uran? dobrze pamiętam?
      Anahella, zajrzyj proszę do mojego wątku o koniunkcjach, coś tam wyprostowałamsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka