Dodaj do ulubionych

ciekawostka

21.09.05, 10:17
może tylko dla mniesmile
dzisiaj w nocy Słońce weszło w koniunkcję z moim natalnym Plutonem (trwać ma
to do 23.09), jakoś tego nie wiedziałam wcześniej jeszcze tej astrologii nie
ogarniamsmile, ale już dzisiaj w nocy śniło mi się, że zmieniam wszystko, tzn
moje rytuały dnia powszedniego, wywalam połowę z komputera osobistego i
zaczynam nowe życie jako Waga, jakiś głos mi to powiedział, ale już od
wczoraj dojrzewam do właśnie takich posunięć, piszę o tym, bo dla mnie jako
astrologicznego nuworyszawink to taka zgodność snów z ruchem planet jest wręcz
niezwykłasmile
Obserwuj wątek
    • neptus Re: ciekawostka 21.09.05, 12:56
      Tranzyt Slonca przez natalną planetę pokoleniową, jesli to nie ma powiązań z
      osobistymi elementami horoskopu jest zupełnie bez znaczenia. No, moze się
      przyśnić coś albo zmienic sie moze jednodniowo nastroj.
      • all2 Re: ciekawostka 21.09.05, 13:27
        no nie, tu się nie zgodzę; jeśli moje osobiste Słońce przechodzi przez mojego własnego Plutona, to jest to ważny dzień, przy Plutonie podłączonym do planet osobistych tym ważniejszy - w końcu Słońce ładuje się wtedy energią Plutona na cały następny rok. Ten dzień wyraźnie się wyczuwa, można go wykorzystać, mnie się udawało wtedy załatwiać rzeczy wcześniej niemożliwe. Pewnie że nie jest to tranzyt o znaczeniu dziejowym, chyba że zadziała jako wyzwalacz jakiejś wielkiej masy krytycznej, co też jest możliwe. Ale życie nie składa się z samych dziejowych przełomów. Sen Undyny jest tu bardzo charakterystyczny i na miejscu - ten cały Pluton, który ją otacza, dotarł do świadomości.
        • neptus Re: ciekawostka 21.09.05, 13:31
          Sen tak i na tym koniec. Tranzyt minie bez sladu jak i u całego pokolenia.
          Chyba, ze ten Pluton ma powiązania osobiste w horoskopie Undyny. Wtedy ten 1-2
          dni mogą cos przynieść. Tranzyt Slonca nie jest wiele wiecej wart od tranzytu
          Księzyca.
          • all2 Re: ciekawostka 21.09.05, 13:43
            Hehe nie należy polemizować z Bykiem smile)) Koniec, nie koniec, w końcu jesteśmy procesem, taki sen to kolejna warstwa nałożona na psychikę, świadomość. Gdzieś tam się to kumuluje... potem przychodzi jakiś wyzwalacz i robi bum, ale bez tej wcześniejszej kumulacji nie miałby czego bumbać. Pewnie że potrzebne jest podłączenie do osobistych, o tym mówię. Undyna takowe ma. Reflektor idzie raz w tę stronę, raz w tamtą; taki tranzyt uświadamia istnienie Plutona, to jest taka trial version o jednodniowej ważności, ale może znaczyć dużo.
            • neptus Re: ciekawostka 21.09.05, 13:55
              No chyba, ze podłączenie jest, dzieki temu coś się może przyśnić. Jeśli
              przypadkiem akurat trwa jakiś dłuższy tranzyt, to ten dołozy do niego nieco
              energii i może się coś wtedy zadziać. Sam wyizolowany tranzyt Słońca ma podobną
              wagę jak zblizająca się koniunkcja Księzyca z Marsem w Byku (dokładna będzie o
              5-tej rano). Teraz Księżyc jest właśnie na moim Słońcu, więc i tak moje na
              wierzchu. ;P
          • makaryna Re: ciekawostka 22.09.05, 00:42
            neptus napisała:

            > Sen tak i na tym koniec. Tranzyt minie bez sladu jak i u całego pokolenia.
            > Chyba, ze ten Pluton ma powiązania osobiste w horoskopie Undyny. Wtedy ten 1-2
            > dni mogą cos przynieść. Tranzyt Slonca nie jest wiele wiecej wart od tranzytu
            > Księzyca.

            Oooo... przepraszam bardzo Neptusie !!!! Mnie jak 23 lata temu Slonce przetranzytowalo przez
            urodz. Plutona, to urodzilam corke !!!!! smile
            No, ale jezeli Undyna nie jest w ciazy, to pewnie nie bedzie jej to dane...smile

            A teraz musze zgodzic sie z Toba: pomimo, ze moj urodz. Pluton tworzy Wielki Krzyz z Marsem,
            Wenus i Jowiszem, to jednak od tamtego momentu tranzyt Slonca nie dal jakis godnych
            zapamietania efektow...
            • makaryna ...po zastanowieniu 22.09.05, 00:45
              ...musze jednak powiedziec, ze jednak jest efekt tego tranzytu. Co roku przy okazji tranzytu Slonca
              przez Plutona mam powazny wydatek finansowy: prezent dla mojego dziecka smile
              • neptus Re: ...po zastanowieniu 22.09.05, 12:23
                makaryna napisała:

                > ...musze jednak powiedziec, ze jednak jest efekt tego tranzytu. Co roku przy
                ok
                > azji tranzytu Slonca
                > przez Plutona mam powazny wydatek finansowy: prezent dla mojego dziecka smile

                Mnie to przypada na wierzchołek 8 domu. wink
            • queenmaya Re: ciekawostka 22.09.05, 22:36
              makaryna napisała:

              > Oooo... przepraszam bardzo Neptusie !!!! Mnie jak 23 lata temu Slonce przetranz
              > ytowalo przez
              > urodz. Plutona, to urodzilam corke !!!!! smile

              A mnie się to zdarzyło, ale z synem, gdy Słońce przetranzytowało mi przez moje
              Słońce w Skorpionie, a Wenus przez moją Wenus, również w Skorpionie. Jak ten
              Pluton działa, eh... No i fakt, wydatek na prezent zawsze robi dziurę w budżecie
              przy tym słonecznym tranzycie. Ale zwraca mi się, bo w tym samym czasie ja też
              coś dostaję.
        • janina62 Re: ciekawostka 21.09.05, 13:35
          tak...niedawno miałam taki tranzyt Słonka przez Plutona w Pannie w
          IIId./...gdzie urodzeniowo sa w sekstylu/...i co?no działa!!!
          ha..."walnęłam" na naradzie piekną odkrywcza mowę-analize stosunków wewnatrz
          firmy z rozpoznaniem symptomów korupcji w dziale X...wszystkich na kolana
          powaliło...ale to był dopiero początek moich demaskatorskich zapędów;
          tylko czy taka sytuacja mi pomoże w sensie dosłownym?oby nie zaszkodziła;pzdr
          • all2 Re: ciekawostka 21.09.05, 13:50
            skoro masz sekstyl to może nie zaszkodzi - dasz radę anyway smile
      • vasudeva1 Re: ciekawostka 22.09.05, 13:07
        Nie powiem że co roku ale zdarzyło mi sie kilka razy w życiu, że Sen w nocy
        kiedy Słońce aspektowało koniunkcją Plutona natalnego okazywał sie po latach
        (podkreślam po latach) proroczy. Wymowa takiego snu jest jednak nie do
        odgadniecia , jest głeboko symboliczna i całkowicie niezrozumiała jednak
        dotyczyć może naszych najgłebszych pragnień i marzeń. Mimo że jesteś już osobą
        dorosłą jego treść może dotyczyć ciebie z dzieciństwa ale bez powiązania z
        jakąś konkretną sytuacją.
    • anahella Re: ciekawostka 21.09.05, 13:44
      Mialam kiedys tranzyt Marsa przez natalnego Urana i Pluotna - koniunkcje mam na
      szczycie XII domu. Dostalam wtedy anomimowego esemesa nastepujacej tresci:
      "latwiej wykoleic pociag gdy skreca niz gdy jedzie prosto".

      To bylo kilka lat temu, nie mam pojecia kto to wyslal, zakladam ze malolat robil
      sobie zarty. Ale fajnie wpasowalo mi sie to w tranzyt i dlatego zapamietalam
      tresc wiadomoscismile
    • queenmaya Re: ciekawostka 22.09.05, 00:15
      Buuuu, a ja jestem tak samo niewrażliwa jak Neptus sad
      Słoneczko przeszło sobie pewnego pieknego letniego dnia nad moim Plutonem i nic.
      Kompletnie nic. Nawet nie wiem, czy mi się cokolwiek śniło, bo ostatnio śpię jak
      zabita i zupełnie nie pamiętam swoich snów.
      A żeby to miało wpływać na mnie przez caluśki roczek, to zupełnie nie rozumiem...
      Ale co ja tam mam poczuć, co mi jakieś tam Słońce, jak ja cała splutoniona
      jestem i żebym coś poczuła, to trzeba do mnie od razu kwadraturą tegoż Plutona,
      a nie jakimś tam, hehe, Słoneczkiem, co to je byle chmurka może zakryć.
      • undyna Re: ciekawostka 22.09.05, 09:47
        smile) to była tylko ciekawostkasmile)), ale bardzo się cieszę, że rozwinęła się w
        taką dyskusję, mam napad proroczych snów: dzisiaj śniło mi się, że złapałam
        gumę, rano chciałam jechać na rowerze do pracy i co? flak na tylnym kolesmile
        A wracając do tego tranzytu, coś w tym jednak jest, mój facet też dąży do
        zmian, wczoraj była seria odzierania ze złudzeń i słów brutalnych jak brzytwa -
        słoneczny skorpion.
      • neptus Re: ciekawostka 22.09.05, 12:33
        queenmaya napisała:

        > Buuuu, a ja jestem tak samo niewrażliwa jak Neptus sad

        Ja to nawet nie zauważam, jak mi Słonce nad Słońcem przelatuje. Tylko Wielki
        Nów na moim Słońcu był ciekawy. Jak w natalnym wszystko potężne, to byle co nie
        ruszy. wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka