23.09.06, 09:39
Znacie ten typ ludzi. Jako dzieci wbiegały do szkoły razem z dzwonkiem, a
przygotowania do klasówki zapowiedzianej na wtorek rano nie mogły zacząć
wcześniej niż w poniedziałek po południu. Wszystkie sprawy urzędowe i opłaty
regulują w najostatniejszym terminie, a ze zdawaniem egzaminów gdy studiują -
jest tak samo. Zdążają na ostatni pociąg czy autobus, a ich narzeczeni muszą
osobiście dopilnować by zjawili się we właściwej porze na swym ślubie. Jednym
słowem ludzie, którzy bez tej adrenaliny jaką daje strach przed
nieodwracajnym zawaleniem ważnej sprawy, no po prostu nie mogą się za nią
zabrać. Dopiero za pięć dwunasta przypływa do nich potrzebna motywacja i
energia. Mam wrażenie, że jest to jakoś powiązane z pozycją i aspektami
Neptuna, zwłaszcza gdy neptun jest usytuowany w 6 domu. Co o tym sądzicie?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • pani.jazz Re: Zwlekacze 23.09.06, 11:32
      Ja bym patrzyla na aspekty do Saturna, jako klasycznego opozniacza. Jowisz, Mars, Wenus do Saturna czesto daja cos podobnego, do tego, o czym piszesz. To wszystko jest do przepracowania i to wcale nie takiego trudnego. Tylko rzeba chciec wink.
      Warto tez przyjrzec sie rozkladowi czesto pomijanych w interpretacji jakosci. Jakosc kardynalna odpowiada za rozpoczynanie zadan, niekoniecznie zas za doprowadzanie ich do konca. Zmienna tez moze tu byc na rzeczy.

      Ale oczywiscie, to wszystko zalezy od konkretnego horoskopu.

      Pozdrawiam,
      pani.jazz
    • queenmaya Re: Zwlekacze 23.09.06, 11:38
      Ja jestem takim zwlekaczem.
      Czytając to zastanawiałam się, co u mnie tak działa. Teraz, kiedy odwiedził mnie
      Neptun stałam się zwlekaczem do kwadratu. Po prostu za nic nie mogę się zabrać,
      chyba, że stoi przede mną (nomen omen) pluton egzekucyjny.
      Mam Neptuna w 1 domu, w stellium. Ale mam też Saturna na wierzchołku połkrzyża
      stałego. I przewagę znaków stałych... i mnóstwo chlupiącej wody w żywiołach...
      • lwi2 Re: Zwlekacze 23.09.06, 11:55
        I ja też jestem zwlekacz doskonały. Posądzam o to Saturna i Neptuna w
        kwinkunksach do Słońca. Mam też problemy z określeniem ile co mi zajmie czasu.
        Przepracować raczej się nie da, można tylko wykorzystać w taki sposób, że
        rozciągać proces przygotowawczy do czegoś tam, a potem już tylko szybka akcja,
        że na tę ostatnią chwilę się uda.
        Lwi
    • anahella Re: Zwlekacze 23.09.06, 12:34
      U mnie - Saturn na descendencie. Mysle, ze Saturn lub Neptun lubia opoznic,
      przedluzyc - musza byc jakos mocno zaznaczone w horoskopie.
      • kasia-asia1 Re: Zwlekacze 23.09.06, 14:06
        To chyba o mnie. Saturn i Neptun się może poczuwają do tego, ale po 1 powrocie
        Saturna zrobiłam się tak odpowiedzialna i punktualna, że aż czasem chce mi się
        śmiać z samej siebie,Saturn się odzywa, a Neptun się schował.Choć we
        wcześniejszej wersji samej siebie, to mój szanowny mąż, jak mieliśmy gdzieś
        razem wyjść, przestawiał wszystkie zegary o pół godziny do tyłu. Saturn
        saturnem, ale teraz mam mniej czasu na takie pochopne traktowanie zegarów.
    • neptus Re: Zwlekacze 23.09.06, 19:50
      Znowu problem jest odwrócony. Powinien byc układ horoskopu i pytanie, co
      powoduje takie zachowania. W kazdym przypadku moze być co innego przyczyną.
      Znam przypadek takiej osoby. Wszystko załatwia w ostatniej chwili przed
      zamknięciem okienka, drzwi itd., nawet, jesli ma na to 3 m-ce czasu.
      Koziorożec ze Słońcem na asc (asc jeszcze w Strzelcu), MC i 4 planety w
      Skorpionie (Uran, Księzyc, Wenus i węzeł), Saturn w 7 domu. Ascendentowy
      Strzelec olewa sprawę, Uran zrobi po swojemu, Wenus ma inne przyjemności.
      Dopiero Saturn nie przyciśnie, trzeba sie ruszyć. Wiadomo, że Skorpion ma
      zawsze czas i zdąży a Strzelec liczy na łut szczęścia i zwykle go łapie. smile
      • aarvedui Re: Zwlekacze 23.09.06, 20:47
        no tak - pytanie powinno byc odwrotne.
        wiec moze to byc i saturn,i nacisk na stałą jakość i nieuswiadomiona hustawka
        która powoduje np okres stagnacji na przemian z okresem nadaaktywnosci...moze
        byc cokolwiek w sumie..

        zanim sie zabierzemy za interpretacje trzeba takiego zwlekacza przeswietlic -
        dlaczego on tak wlasciwie postepuje - bez astrologii.co o tym sam mowi i jak to
        wyglada z zewnatz.
        bogaci w taka wiedze mozna juz łatwo znaleźć w radiksie co moze byc powodem,i
        jakie srodki zastosowac zeby bylo dobrze smile
      • iokepine Re: Zwlekacze 24.09.06, 13:40
        Przykładowowink

        Baran zwleka, ponieważ chce zrobić przed wyjściem jeszcze 20 pompek.
        Byk zwleka, bo tak wygodnie leży mu się w tym fotelu.
        Bliźnięta zwlekają, bo znakazły kolejną ciekawą informację w gazecie.
        Rak zwleka, bo trzeba jeszcze przed wyjściem zjeść to pyszne ciasto.
        Lew zwleka, bo ma właśnie świetne audytorium, które słucha o jego sukcesach.
        Panna zwleka, bo szuka usterek w tym co zrobiła, które na pewno gdzieś są.
        Waga zwleka, bo nie moze się zdecydować, co dziś na siebie włożyć.
        Skorpion zwleka, bo chce sprawdzić, czy na pewno innym na nim zależy.
        Strzelec nie zwlea, ale zapomniał o spotkaniu, planując kolejną podróż.
        Koziorożec zwleka, bo czeka na jeszcze lepszą sposobność.
        Wodnik zwleka, bo kto by się tam przejmował terminami.
        Ryby zwlekają, bo i tak wszytko w końcu się ułoży bez ich wysiłku.
        • dori7 Re: Zwlekacze 24.09.06, 15:47
          iokepine napisała:

          > Panna zwleka, bo szuka usterek w tym co zrobiła, które na pewno gdzieś są.
          > Waga zwleka, bo nie moze się zdecydować, co dziś na siebie włożyć.

          Wenus w Pannie zwleka, bo ciagle znajduje nowe usterki w tym, co zdecydowala na
          siebie wlozyc big_grin
          • iokepine Re: Zwlekacze 24.09.06, 15:50
            Wenus w Strezelcu ma jeszcze tyle innych planów do realizowania, ze ledwie nadaża...
    • mb1mb Re: Zwlekacze 23.09.06, 20:48
      W pierwszej chwili myślałam, że to mój ojciec (ur. 9.09.1941 Świętochłowice,
      godziny nie znam) hahaha
      to był PEDANT - nigdy nic za wcześnie ani za późno
      przyjście "na ostatnią chwilę" oznaczało w sam raz - jeżeli ktoś jest zbyt
      nerwowy to nigdy nie zrozumie (hahaha)
      tu nie chodziło o brak energii, tylko "idealnie" sprecyzowany moment smile
      • neptus Re: Zwlekacze 24.09.06, 14:58
        Mój ojciec, silna Waga z asc w Pannie, ogólnie straszny pedant,
        mawiał "punktualność jest uprzejmością królów". Nigdy sie nie spóźniał ale też
        nie przychodził za wcześnie. Musiał być dokładnie o właściwej porze. smile
        • fishka_76 Re: Zwlekacze 26.09.06, 18:28
          ja tez jestem naczelnym zwlekaczem - Neptun w VI d, Asc Bliźniak, Słoneczna Ryba

          oh jak ja zwlekałam na studiach, inni kuli do kobył na 2 tygodnie a ja
          cieszyłam sie ze mam tydzien w zapasie, bo mi wystarczy tydzien spreżenia i
          będę wiedziała tyle samo co onismile

          a rano? rano odkładam godzinę wyjscia, bo szkoda mi...smile a to kawka, a to
          jeszcze jedek papierosek, a to gazetke poczytam i sie zaczytam i jestem
          notorycznie 20 minut spóźniona.

          a wieczorem? to samo - szkoda mi dnia wiec zwlekam z pojsciem spać, czytam,
          surfuje po necie, sms'esuje z przyjaciółmi itp...i szkoda zasypiac, bo znów
          rano do pracysmile
    • arcoiris1 Re: Zwlekacze 26.09.06, 18:47
      jestem własnie taka, heheh. Malo Ziemi duzo Ognia, Ogien nie zawraca sobie
      glowy rachunkami i "głupotami". Dzisiaj prawie spózniłam sie na lotnisko, bo a
      to jeszcze musze wypic kawe, a to cos przekąsic, zapalic, zawsze cos. winkjak
      juz tam dotarłam, to i tak musiałam leciec z wywieoszonym jęzorem bo siedząc
      sobie wreszcie! chwila wytchnienia! przy Budweiserze nie zauwazyłam ze to juz
      final call.
      I zawsze tak bylo, i zawsze mi sie udaje wink Z egzaminami, z rachunkami, z
      zyciem, z wszystkim. Ale mi z tym dobrze wink
    • undyna Re: Zwlekacze 27.09.06, 15:46
      ja jestem mega max zwlekaczem, moje zwlekanie, to jest coś strasznego i
      rozciąga się na wszystkie sfery życia, nieważne czy chodzi o wyjazd na super
      wycieczkę, wyjście na ważną imprezę, napisanie skierowania, wyjście do zwykłej
      knajpy, zapłacenie rachunków, czy odpisanie listu, a nawet super ważne sprawy
      od których zależy jakoś mojego życia mogę zwlec do niemożliwości i zawsze
      podejrzewalam o to Marsa w ścisłym kwadracie do osi poziomej, kwinkunksie do
      ascendentu, trygonie do Neptuna, paskudztwo taki Marssmile
      • virridi1 Re: Zwlekacze 29.09.06, 12:08
        Ja też zwlekam ,ze wszystkim rachunki po terminie to u mnie norma ,spóźniać się
        nie spóźniam ale zwlekam z załatwianiem spraw /np. w urzędach ,bankach/ tego po
        prostu nie lubię i dlatego . Jednak jest we mnie pewna sprzeczność bo lubię
        mieć wszystko poukładane formalnie,wyczyszczone ale nie swoimi rączkami smile
        • neptus Re: Zwlekacze 29.09.06, 19:40
          Virridi, czy Ty piszesz o mnie? suspicious> Niestety, w koncu dochodze zawsze do
          wniosku, że nie ma mnie kto wyreczyć i muszę to jednak załatwić. sad Teraz mnie
          saturn troche pilnuje i jakoś to idzie. wink
          • virridi1 Re: Zwlekacze 03.10.06, 13:41
            smile No tak jeśli juz nie mam nikogo pod reką a sprawa jest gorąca to muszę się
            sprężyć i wtedy wszystko załatwiam od razu choć po terminie .Jednak mój mąż jak
            go nazywam Ziemniak / totalna przewaga ziemi / wszystkie tego typu sprawy na
            szczęście załatwia a ja mu ewentualnie przypomnę,choć rzadko zdarza mu się
            zapomnieć smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka