Dodaj do ulubionych

książki Wrońskiego

25.09.06, 18:50
Mam pytanie. Czy ktoś czytał ksiązki S.A. Wrońskiego "Astrologia klasyczna" ? Proszę napiszcie co sądzicie o tej pozycji (są już twa tomy) - ciekawa jetsem czy warto je kupić, czy są one ciekawiej napisane niż ksiązki Konaszewskiej-Rymarkiewicz.
Obserwuj wątek
    • dori7 Re: książki Wrońskiego 26.09.06, 12:06
      Ksiazki Konaszewskiej z natury rzeczy nie moga byc zbyt ciekawie napisane, bo
      to kompendia smile) Polecilabym mimo wszystko ja, a nie Wronskiego, ale tylko
      pierwszy tom - bodajze "Interpertacja horoskopu". I do kompletu
      koniecznie "Astrologiczny przewodnik ku samoswiadomosci" Donny Cunningham -
      rzadko sie spotyka tak tresciwe, dobrze napisane ksiazki! Cunningham pomoze
      zrozumiec te krotkie i wyrwane z kontekstu regulki, ktore sa w Konaszewskiej. I
      oczywiscie Homo Zodiacus smile) za cale 4 zlote w Merlinie. Mysle, ze to lepszy
      zestaw niz trzy tomy Wronskiego.
      • margoux Re: książki Wrońskiego 26.09.06, 12:39
        Dla mnie Konaszewska jest zbyt schematyczna, na sekstylach i trygonach z wenus
        i jowiszem dzieje sie fajnie, na kwadraturach i opozycjach, zwlaszcza przy
        udziale malefikow jest zle i strasznie, najczesciej duze zagrozenie dla
        zdrowia, zycia oraz ryzyko gwaltow. Z jej serii w miare spodobal mi sie tom o
        solariuszach i lunariuszach, ale tranzyty to dramat - czytajac je mialam
        niekiedy wrazenie, ze autorka nadmiernie korzystala z funkcji kopiuj/wklej
        (zwlaszcza odnosnie ww. zagrozen). Zastanawia mnie tez jej podejscie do
        progresji, zwlaszcza planet transsaturnicznych. Opisom progresji urana, neptuna
        i plutona oraz ich aspektom do planet i osi w radixie poswiecila wlasciwie tyle
        samo miejsca co progresjom planet osobistych. Jak wiadomo planety te wlasciwie
        nie zmieniaja swojej pozycji w stosunku do natalnej, w zwiazku z tym ich
        polozenie np. w stosunku do ASC pozostaje niezmienne. Jezeli urodzeniowo
        wystepuje koniunkcja, dajmy na to 3 stopniowa, to oczywiscie moze sie ona
        uscislic, ale bedzie to trwalo dziesiatki lat.
        Wronskiego nie czytalam. Znam osoby, ktore bardzo go cenia. Ja sie troche
        obawiam takiego lekko autorytatywnego tonu - choc moge miec zle wyobrazenie.
        Chetnie poslucham opinii osob bedacych po lekturze.
        Pozdrawiam,
        m.
        • dori7 Re: książki Wrońskiego 26.09.06, 13:39
          margoux napisała:

          > Dla mnie Konaszewska jest zbyt schematyczna, na sekstylach i trygonach z
          wenus
          > i jowiszem dzieje sie fajnie, na kwadraturach i opozycjach, zwlaszcza przy
          > udziale malefikow jest zle i strasznie, najczesciej duze zagrozenie dla
          > zdrowia, zycia oraz ryzyko gwaltow. Z jej serii w miare spodobal mi sie tom o
          > solariuszach i lunariuszach, ale tranzyty to dramat - czytajac je mialam
          > niekiedy wrazenie, ze autorka nadmiernie korzystala z funkcji kopiuj/wklej
          > (zwlaszcza odnosnie ww. zagrozen).

          Zgadzam sie z Toba calkowicie i dlatego polecilam autorce watku jedynie
          pierwszy tom. Na reszte szkoda kasy. Mam "Solariusz, Lunmariusz" i "Tranzyty",
          obydwie ksiazki bardzo slabiutkie, do "Progresji" juz nie chcialo mi sie siegac.

          > Wronskiego nie czytalam. Znam osoby, ktore bardzo go cenia. Ja sie troche
          > obawiam takiego lekko autorytatywnego tonu - choc moge miec zle wyobrazenie.
          > Chetnie poslucham opinii osob bedacych po lekturze.
          > Pozdrawiam,
          > m.

          A propos Wronskiego dodam jedno - jest tak drogi, ze za te pieniadze mozna
          kupic w Amazonie podrecznik Handa czy Tracy Marks wraz z przesylka zza oceanu!
          Jeden tom ok. 60 zl, tomow sa trzy.
          • janina62 Re: książki Wrońskiego 26.09.06, 14:40
            nie ukrywam, że bardzo mnie ucieszyła wieśc o wydaniu Astrologi klasycznej Wrońskiego; nie mogłabym nie posiadać tej pozycji w swojej bibliotece/dwa tomu wydano/; jest to usystematyzowany przekaz /poza niewielkimi artykułami / trzeba jasno powiedziec ze ksiazka ma charakter podrecznika z którym należy uczyć sie pracować; jest to jeszcze jedno żródło wiedzy i im wiecej tych żródeł bedzie tym dla wszystkich sympatyków i pasjonatów astrologii lepiej;
            osobiście czytam wszystkich w/w autorów a każda nowośc na rynku ksiegarskim wydaje mi się zwycięstwem w pokonywaniu oporów wydawców; zaglądam do ksiązek dostepnych tylko wtedy kiedy pojawia sie problem mnie przerastający ale równiez z przyjemności obcowania z lotnym dowcipem tekstów np.p.Zawadzkiego; w zaznajamnianiu sie z astrologią, w badaniu zjawisk które mnie fascynuja potrzebuję wielu głosów po to aby ostatecznie wyrobić sobie własny pogląd na sprawę;
            krótko mówiac to perła...polecam wydawnictwo Scripti2/pzdr Nina
    • anahella Re: książki Wrońskiego 26.09.06, 21:50
      Mysle, ze jesli dopiero zaczynasz kompletowac biblioteczke astrologiczna, to
      Wronskiego na razie mozesz sobie odpuscic. Dlaczego? Ano dlatego ze jest tak
      koszmarnie drogi, ze na pewno wydawnictwo dluuuugo nie oprozni magazynow.

      Jesli chcesz wydac ponad piecdziesiat zlotych za ksiazke, to lepiej zalicytowac
      na allegro Arroyo po paskarskiej cenie

      www.allegro.pl/item128858724_astrologia_i_psychologia_arroyo.html
      Swoja droga, ciekawa jestem czy ten sprzedawca odziedziczyl magazyn po Ravi, ze
      ciagle wystawia Arroyo na Allegro, czy to jest ten sam egzemplarz, tyle ze z
      powodu wysokiej ceny ciagle niesprzedany.
      • aarvedui Re: książki Wrońskiego 26.09.06, 22:45
        sprzedawca ten o ile dobrze pamietam wlasnie ma dostęp do rozmaitych hurtowni i
        magazynów...a sprzedaje pojedynczo pewnie zeby nie zepsuć sobie rynku wink
        sam bym tak robił ;P

        Serię Wrońskiego na pewno kiedys sobie kupię.ładnie wyglądać będzie na półce wink
        ale na razie styknie mi to co juz mam - dla poczatkujacych wlasnie lepsze sa
        "proste" ksiazki,lub ewentualnie Pronay.w innych mozna sie pogubić
    • irys73 Re: książki Wrońskiego 27.09.06, 07:17
      Dzięki za pomoc. Ksiązki Arroyo mam. Zastanawiałam się raczej czy książki
      Wrońskiego są zbliżone do pozycji L. Zawadzkiego, które czyta się jednym
      techem. L. zawadzki w jednej części "Ariadny - gwiezdne wojny astrologów"
      poświęcił mu sporo uwagi. Ciekawiły mnie opinie kogoś kto książki Wrońskiego
      czytał.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka