Dodaj do ulubionych

Przemoc fizyczna a aspekty

30.10.07, 16:05
Przeglądałam ostatnio biografie kilku sławnych osób(Sean Connery,Jean-Claude
Van Damme),w których opisane były wypadki nadużywania siły przez tych panów
wobec ich partnerek,były to częste i bulwersujące przypadki. Zajrzałam w ich
kosmogramy i rzuciła mi się w oczy opozycja Marsa i Saturna( u Seana nieco
luźna bo 7-stopniowa). Czy ten aspekt może mieć wpływ na takie zachowanie? I
czy np. Mars w Koziorożcu będzie działał podobnie?
Obserwuj wątek
    • neptus Re: Przemoc fizyczna a aspekty 30.10.07, 17:29
      Aspekty Mars/Saturn mogą to m. in. oznaczać. Przestrzegam jednak
      przed wszelkim uogolnianiem. Mogą ale nie muszą. Mogą równie dobrze
      towarzyszyć tendencjom masochistycznym, wyczynom sportowym albo
      regularnej harówie. Nie aspoekty powodują zachowania ale zachowania
      znajdują zwykle odbicie w aspektach lub innych układach.
      Nie zwalać na aspekty!
      Dobranoc.
      • potrek Re: Przemoc fizyczna a aspekty 31.10.07, 02:12
        Oglądałem horoskop mężczyzny Mars w koniunkcji z Saturnem na Asc w
        Skorpionie w opozycji do Księżyca na desc w Byku. On przed ślubem
        goły jak święty turecki, ożenił się z zamożną panną ( Księżyc w
        znaku Byka ) wydaje mi się że przede wszystkim dla jej pieniędzy.
        Notorycznie zonę leje, a ona zapatrzona w niego jak w obrazek i
        ciągle ma nadzieje że potrafi go zmienić. Żadne argumenty z mojej
        strony do niej nie trafiają, a szkoda sad

        • tina544 Re: Przemoc fizyczna a aspekty 31.10.07, 08:14
          Mam Marsa w kwadraturze do Saturna i jeszcze na dodatek w
          opozycji do Neptuna. Nic z wymienionych objawów do mnie nie pasuje -
          nie bije męża ani dzieci, nie jestem masochistką, unikam harówy.
          Sama często sie zasatawiałam, jak ten aspekt sie realizuje w moim
          zyciu. Jedyne, co zauwazyłam, to fakt, że kiedy / rzadko/ wpadam w
          złośc i trace kontrole nad swoim zachowaniem,jest to dla mnie
          zawsze niekorzystne i potem tego żałuje.
          • neptus Re: Przemoc fizyczna a aspekty 31.10.07, 09:19
            Dokładnie, Tina. Aspekty Mars/Saturn zawsze wiążą sie z tendencjami
            do niekontrolowanych wybuchow złości bez powodu (powód sie zawsze
            jakiś dorabia). Od całości horoskopu zalezy, na ile jest sie w
            stanie nad tym panować i łagodzić tą tendencję.
            Znam ludzi z dynamicznymi aspektami Mars/Saturn, ktorych bardzo
            lubię ale gdybym nie znała astrologii, to nasz przyjaźń chyba nie
            byłaby możliwa. Wiedząc, co jest grane, po prostu przeczekuję taki
            napad złości, a potem sobie wszystko wyjaśniamy na spokojnie i razem
            się z tego śmiejemy. suspicious Oczywiście, nie sa to jakieś prymitywy, a
            ludzie, ktorzy nad soba, swoimi myślami i swoimi reakcjami wiele
            pracuja.
          • neptus Re: Przemoc fizyczna a aspekty 31.10.07, 09:27
            I jeszcze jedna uwaga. Te aspekty często towarzyszą cukrzycy. To tez
            organiczna odmiana masochizmu - odmawianie sobie prawa do słodyczy,
            pewna forma "karania się".
            • tina544 Re: Przemoc fizyczna a aspekty 31.10.07, 09:36
              Nie mam cukrzycy i raczej niczego sobie nie odmawiam, ale moze
              tak działa Jowisz trygon Slońce smile
    • tina544 Re: Przemoc fizyczna a aspekty 31.10.07, 09:39
      c.d. - ale też mysle, że to przyczynek do tego co zawsze
      powtarzasz - ze horoskop trzeba rozpatrywac jako całośc.
      • trajan3 Re: Przemoc fizyczna a aspekty 31.10.07, 11:57
        Mój brat ma marsa w koziorożcu ID w ścisłym trygonie do saturna w
        byku VD i plutona IXD. Nie przejawia żadnej frustracji spowodowanej
        gniewem jednak twardziel z niego jest niezły, wspina się w
        górach,lubi maksymalny wysiłek aby pokonać własne bariery fizyczne i
        psychiczne, uparty niesamowicie, typ samotnika. Przypomina mi się
        horoskop Edwarda Stachury, który również posiadał taki wielki
        trygon, a osobowość miał dość ciężką chociaż niezwykle bogatą.
        Zresztą on miał też z tego co pamiętam jeszcze jeden wielki trygon,
        a właściwie latawiec i w ogólne pełno tzw. harmonijnych aspektów.
        Więc jedynie połączeniem marsa, saturna i plutona możnaby chyba
        wyjaśnić jego ciągłe "zmagania z egzystencją".
        Wydaje mi się, że mocne zaznaczenie aspektów marsa i saturna sprzyja
        również poszukiwaniom duchowym ( spotkałem parę osób które
        intensywnie praktykują Zen siedząc godzinami przed pustą ścianą )
        • neptus Re: Przemoc fizyczna a aspekty 31.10.07, 15:19
          Ależ tak! Mars/Saturn to wspólny pedał gazu i hamulca. Jeden koniec
          uruchamia gaz, drugi hamulec. Wszystko zalezy od tego, co działa
          lepiej i pewniej i co bardziej odpowiada całej psychice. Mars z
          Saturnem to jest zawsze pewna brutalność. Tylko, że ta brutalność
          może być skierowana rozmaicie - przeciw innym, przeciw sobie lub
          przeciw przeszkodom na drodze. Morderczy trening sportowca,
          zdobywanie szczytów, czy właśnie medytacje zen są też sposobami
          ekspresji tej energii. To takze aspekt spotykany często u
          wojskowych, policjantow i innych "stróży prawa".
          Bianka pytała, czy te aspekty mogą być związane z tendencjami do
          używania przemocy. Mogą. Ale mogą też być wykorzystane na milion
          innych sposobów.
    • arcoiris1 Re: Przemoc fizyczna a aspekty 31.10.07, 12:02
      a mnie sie wydaje ze bicie zony/męża to bardziej Mars/Uran-
      wyładowanie swojej złości i agresji poprzez przemoc wobec innej
      osoby. Moja bratowa ma Mars/Uran w Skorpionie w koniunkcji
      Wenus/Uran mojego brata- często się leją na żarty, szturchają, czy
      okładają pięściami, ale dla żartu i zabawy. Na razie przynajmniej.
      Mars-Saturn to dla mnie bardziej takie metodyczne, zimne
      okrucieństwo. Bicie kojarzy mi sie z Uranem.
      • trajan3 Re: Przemoc fizyczna a aspekty 31.10.07, 12:45
        Nie każde połączenie marsa z saturnem związane jest z okrucieństwem,
        co rzecz jasna zależy od całokształtu. Połączona energia tych planet
        daje typ "twardziela", który może przecież być twardzielem o wielkim
        sercu. Szczególnym polem do popisu dla osób posiadających te aspekty
        są sztuki walki i sporty ekstremalne np. Bruce Lee - kwadrat marsa w
        skorpionie do sat., albo koniunkcje w przypadku najwybitniejszych
        alpinistów - Reinhold Messner i Kukuczka.
        • zocha.w Re: Przemoc fizyczna a aspekty 31.10.07, 17:37
          trajan3 napisał:

          > Nie każde połączenie marsa z saturnem związane jest z
          okrucieństwem,
          > co rzecz jasna zależy od całokształtu. Połączona energia tych
          planet
          > daje typ "twardziela", który może przecież być twardzielem o
          wielkim
          > sercu. Szczególnym polem do popisu dla osób posiadających te
          aspekty
          > są sztuki walki i sporty ekstremalne np. Bruce Lee - kwadrat marsa
          w
          > skorpionie do sat., albo koniunkcje w przypadku najwybitniejszych
          > alpinistów - Reinhold Messner i Kukuczka.

          Podpisuję się pod tym, co napisałeś. Mój bliski znajomy, który
          trenuje sztuki walki, ma kwadraturę Mars Saturn - idealnie
          wytrzymuje do ostatniego momentu, a potem szybki cios.
          Dorzucę jeszcze znane nazwiska:
          Wojciech Cejrowski (podróżnik)- kwadratura
          Beata Pawlikowska (podróżniczka) - opozycja
          Niki Lauda - opozycja
          Wanda Rutkiewicz - Mars kwinkunks Saturn, kwinkunks Pluton
          Zbigniew Ziobro - kwadratura
          o. Rydzyk - kwadratura
      • janina62 Re: Przemoc fizyczna a aspekty 31.10.07, 12:45
        ale jaka przemoc:jawna czy ukryta?
        czy chodzi o typy na wskroś agresywne czyli bandytów, zbrodniarzy,
        sadystów czy o tym "cichego obijacza dzieci i żony"który w
        środowisku ma opinię dobrego kolegi i człowieka?
        przemoc fizyczna to zachowania nie powiązane z empatią więc często
        towarzyszą im braki emocjonalne; koniunkcje Księzyca w Koziorożcu z
        Saturnem a to w trygonie do Marsa, dalej Słońce w koniunkcji z
        Merkurym gdzie niczego nie widzi się dalej niż na długośc czubka
        własnego nosa i do tego kwadrat Saturn/Mars; całe pokolenie ludzi z
        Plutonem w Raku ma przemoc fizyczną wpisaną w życiorysy /zarówno tę
        otrzymywaną jak i przekazywaną/a jeśli towarzyszą temy dodatkowo
        połączenia S./M. nie waże czy harminijne czy nie ...potencjalnego
        agresora mamy jak na dłoni; dostrzegam pewien nawrót agresji u
        wszystkich z Plutonem w Skorpionie.../strach się bać
        • am98 Re: Przemoc fizyczna a aspekty 31.10.07, 21:11
          janina62 napisała:

          całe pokolenie ludzi z Plutonem w Raku ma przemoc fizyczną wpisaną w życiorysy
          /zarówno tę otrzymywaną jak i przekazywaną/a jeśli towarzyszą temy dodatkowo
          połączenia S./M. nie waże czy harminijne czy nie ...potencjalnego agresora mamy
          jak na dłoni;

          Koniunkcja Księżyca, Marsa i Neptuna - w sekstylu do Plutona w Raku.
          Co ciekawe, ofiara ww. ma Marsa w kwadracie do Saturna i opozycji do Plutona już
          w Lwie.
        • neptus Re: Przemoc fizyczna a aspekty 31.10.07, 22:47
          janina62 napisała:

          > całe pokolenie ludzi z
          > Plutonem w Raku ma przemoc fizyczną wpisaną w życiorysy
          > dostrzegam pewien nawrót agresji u
          > wszystkich z Plutonem w Skorpionie

          Czy nie zanadto uogólniasz?
      • neptus Re: Przemoc fizyczna a aspekty 31.10.07, 15:22
        arcoiris1 napisała:

        > a mnie sie wydaje ze bicie zony/męża to bardziej Mars/Uran-

        Nie,nie,nie. Uran nie jest skłonny do uzywania przemocy. Chyba, ze
        chodzi o przeszkode na drodze do realizacji celu. Uran to buntownik
        ale na pewno nie damski bokser. Raczej trzaśnie drzwiami i nigdy nie
        wróci.
        • hypokaimenon Re: Przemoc fizyczna a aspekty 31.10.07, 15:33
          Istnieją przeróżne postaci przemocy.
          Jak nazwa wskazuje - chodzi o moc - grę sił - kto silniejszy, kto będzie górą,
          kto zwycięży. Np. różne rodzaje szantażu też są formą przemocy - wyjątkowo
          nikczemną. Nie trzeba od razu bić pałką, by być łajdakiem. Tłamszenie
          psychiczne, wypominanie, fałszywe oskarżenia czasem bardziej bolą, są rozłożone
          w czasie, pełne perfidii i wyrachowania.
          • zeta23 Re: Przemoc fizyczna a aspekty 31.10.07, 19:00
            No ja sie zdziwiłam bardzo gdy ujrzałam aspekt koniunkcji marsa
            wenus i saturna (ścisła!) w wodniku ,u 15 letniego chlopaka ktory
            mowi i zachowuje sie jak 40 latek, ale oprocz tego mocno rozwija sie
            duchowo,(slonce w rybach) medytuje i chyba zostanie jakims guru w
            przyszłosci bo chlopak zadziwia dojrzałoscią emocjonalną na kazdym
            krokusmile))
            Ale tez ten sam aspekt jest u faceta, ktory ma slonce w baranie w 1
            domu a te stellium mars, saturn jest u niego bliznietach w 3 domu
            (tylko wenus w koncowce byka)i jest bardzo pewny siebie ,
            przemądrzały szowinista ,mozna by pomyslec, jak sie go posłucha,
            mysle, ze ma tez tendencje do brutalnosci.
            Wiec ten sam aspekt tylko w innym znaku i domu a jakze ekstremalnie
            odmienni ludziesmile)
            Ja sama mam aspekt saturn opozycja mars i musze powiedziec ze
            jestem świadoma jak szybko wpadam w irytacje ale swietnie umiem nad
            tym zapanowac i ukryc złosc, co nie znaczy, ze mi to nie przeszkadza
            i ze nie czuje sie z tym zlesmile)
        • arcoiris1 Re: Przemoc fizyczna a aspekty 31.10.07, 19:24
          hmmmm, mimo wszystko podtrzymam moją teorię smile widziałam kilka
          koniunkcji Mars/Uran podłaczone nieciekawie z innymi elemnetami
          horoskopu, które były dość gwałtowne. Rekoczyny- to słowo bardzo mi
          pasuje do Urana, bardziej niz do Saturna, on się bedzie znęcał w
          inny sposób, ale jest to moja opinia.

          Ja mam kwinkunks Marsa w Byku (4) do Urana w Wadze (9) i w sumie
          jestem popędliwa i jezeli ktos mnie na maksa wkurzy to najchetniej
          bym mu walnęła z liścia, ale mój Księzyc w Wadze mnie hamuje. A
          Marsa mam w sekstylu z Saturnem, czyli te 3 planety tworza razem
          kwinkunks, sekstyl i kwadrat, nie wiem czy jest na to nazwasmile
          • neptus Re: Przemoc fizyczna a aspekty 31.10.07, 22:50
            No to masz Mars/Saturn z szybkością Urana. smile Ale to nie Uran o tym
            decyduje. On tylko zmienia sposób realizacji.
      • aarvedui Re: Przemoc fizyczna a aspekty 31.10.07, 23:17
        arcoiris1 napisała:

        > a mnie sie wydaje ze bicie zony/męża to bardziej Mars/Uran-


        mozliwe,o ile następuje dla obópólnej satysfakcji tongue_out

        mars-uran to potrzeba podniecenia (np wyscigi), o dziwo tez aspekt
        inzyniersko-wynalazczy,
        dynamicznie - egoistyczne "ja,moje,mnie",które ma podstawę w niechęci do
        wszelakich organiczeń w działaniu.
        bardziej pasuje zachowanie malzenskie typu:
        "kochanie wrócę za kilka dni..albo za kilkanaście,zobaczy sie"
        no chyba ze "kochanie" jest podobnie postrzelone i wrócą razem ;>

        z celową przemocą fizyczną wobec bliskich (planowaną,skalkulowaną,z nutką
        sadyzmu czy cos) - taki aspekt ma wiecej wspolnego w łóżku, z racji tego ze taki
        uran-mars chce ciagle "wiecej,mocniej,szybciej".

        ale to tez zalezy od kontekstu społecznego.dla niektorych szczytem buntu byloby
        np wybranie zawodu innego niz rodzina kazala czy seks oralny, dla innych buntem
        sa zupelnie inne rzeczy - bo i inne są granice dla tego urana do przekroczenia
        (np."zaprojektuje wiekszy,mocniejszy,dluzszy most!")
        • zocha.w Re: Przemoc fizyczna a aspekty 01.11.07, 13:05
          aarvedui napisał:

          > mars-uran to potrzeba podniecenia (np wyscigi), o dziwo tez aspekt
          > inzyniersko-wynalazczy.

          Mogę potwierdzić. Mam zerową koniunkcję Mars Uran w Bliźniętach w 6
          domu - całe życie pracowałam w biurze projektów. Wprawdzie w mojej
          dziedzinie trudno było coś nowego wynaleźć, ale w różnych łączeniach
          tego, co już jest, byłam dobra.
          Aspekt ten ciekawie objawia mi się w dziedzinie zdrowia (bo w 6
          domu) - jeżeli choruję, to intensywnie, ale krótko. Jak np. miałam
          gorączkę i zależało mi na zwolnieniu, to musiałam natychmiast biec
          do lekarza, bo po paru godzinach po gorączce nie było już śladu.
          • neptus Re: Przemoc fizyczna a aspekty 01.11.07, 16:54
            Fajne. L-4 i można szaleć. smile
        • neptus Re: Przemoc fizyczna a aspekty 01.11.07, 16:53
          aarvedui napisał:

          >
          > z celową przemocą fizyczną wobec bliskich
          (planowaną,skalkulowaną,z nutką
          > sadyzmu czy cos) - taki aspekt ma wiecej wspolnego w łóżku, z
          racji tego ze tak
          > i
          > uran-mars chce ciagle "wiecej,mocniej,szybciej".

          To raczej Pluton niz Uran. Co ciekawe, to uraniaści w łóżku są
          zwykle mało ciekawi, bierni, tradycyjni i oczekują zabawiania przez
          partnera/partnerkę. Chyba, że inne planety ich rozkręcą...

          Mars/Uran często gustuje w nietypowości ale raczej bez przemocy.
          • arcoiris1 Re: Przemoc fizyczna a aspekty 01.11.07, 21:42
            Pluton chce bardziej intensywnie, głebiej, niekoniecznie szybciej i
            mocniej, niektorzy plutoniczni z emocji potrafia sie popłakać w
            trakcie (mówię o facecie). Szybciej i mocniej to chyba jednak
            bardziej Mars/Uran? Tak czy siak, chyba najlepsza jest Panna w tym
            temacie, jesli chodzi o męzczyzn, panna osobista, czyli Ksiezyc,
            Mars, Wenus, Słońce, Ascendent. To sa maszyny smilepod tytułem nie
            spoczniemy nim dojdziemy wink
        • arcoiris1 Re: Przemoc fizyczna a aspekty 01.11.07, 21:37
          Mnie Mars/Uran kojarzy się z iskrą w związku, nietypowym łózkiem,
          fajna energią, antynuda, wyścigiem w róznych dziedzinach a jesli
          chodzi o negatywy to laczę ten aspekt z kłotniami ktore się czasem
          kończą w łózku, gwałtowną wymianą zdań, a jesli jest sytuacja
          patologiczna to z rekoczynem, nie przekonujecie mnie. smile
        • am98 Re: Przemoc fizyczna a aspekty 02.11.07, 00:29
          aarvedui napisał:

          uran-mars chce ciagle "wiecej,mocniej,szybciej".

          Więcej? owszem, ale z kim innym, mocniej.. hmm.. to już Pluton, szybciej? tak,
          jak najbardziej Mars/Uran. Jest to aspekt krótkodystansowca, który tak, jak
          szybko potrafi się zapalić, tak szybko kończy, ale uwaga! to jest explozja.
          Flanelowa piżama pod puchową pierzyną, czemu nie?, ale traktowana jako ciekawostka.
          • neptus Re: Przemoc fizyczna a aspekty 02.11.07, 03:30
            Ano właśnie. Mars/Uran to szybki numerek i równie szybko wracamy do
            swoich zajęć. Szkoda czasu!
            • aarvedui Re: Przemoc fizyczna a aspekty 02.11.07, 18:23
              neptus napisała:

              > Ano właśnie. Mars/Uran to szybki numerek i równie szybko wracamy do
              > swoich zajęć. Szkoda czasu!

              a nie zgadzam sie. "szkoda czasu" i szybkie zapalanie sie to archetypowy baran -
              czyli wychodziloby ze kazdy mars jest taki,bo to mars,a tak nie jest.

              szybki numerek moglby byc gdyby byl ciekawy,niosl cos nowego.rownie ciekawy moze
              byc dlugi numerek.
              uran ma to do siebie ze ulatwia i stymuluje przychodzenie na swiat rzeczy
              nowych,ktore gdzies tam sobie dojrzewają. wszakze uranos i gaia (ziemia) byli
              bogami wszelkiej kreacji,a uranos odszedl,kiedy nie byl juz potrzebny ze swoimi
              mocami twórczymi (w czym pomógl mu wydatnie kronos-saturn,mówiac "dosc"
              stwarzaniu nowego i ograniczajac swiat do tego co jest).
              stąd smiem twierdzic,ze aspekty urana moga stymulowac okresy ciagłej twórczosci,
              a kiedy indziej biernej kontestacji, az do czasu kiedy poprzednie dziela
              przestaną sluzyc temu do czego zostaly stworzone i skostnieją. wtedy nastepuje
              kolejne przerwanie tamy i ponowna kreacja.

              z szybkoscia czy powolnoscia numerków nie ma to nic wspolnego,bo nie o to chodzi
              marso-uranikowi. chodzi o "novum",o aktywny udzial w tworzeniu,o wyzwania
              wymagajace aplikowania zmian.

              zmiany partnerow? o ile nie da sie z nimi osiagnac niczego nowego-mozliwe. jesli
              uranik nadaje z kims na podobnej fali i wszelkie zmiany sa podejmowane wspolnie
              i ze zrozumieniem i tolerancja drugiej strony - to po co zmieniac partnera?.
              wszystko jest kwestią uzywania aspektu.

              moge sie mylic czy to w sprawach neptuna czy plutona, ale urana mam obcykanego
              na wszystkie strony i po wielokroc bo aspektuje u mnie prawie wszystko.wlasciwie
              mozecie przyjac ze to uran pisze teraz o sobie wink

              p.s.i ta przemoc fizyczna - fuj! uran to humanista. fizycznosc i przemoc moze go
              ciekawic w formie eksperymentu czy tez novum,ale spontaniczna przemoc czy
              okrucienstwo to tylko mars.

              mars sam w sobie jest surowy i gwałtowny,w koncu to bóg wojny, natomiast samo
              zabarwienie tej przemocy to juz polozenie i aspekty.

              uran-mars to eksperymentowanie i novum zwiazane z fizycznoscia.
              stad mozliwe zaciecie konstruktorskie,mozliwe eksperymentowanie lozkowe,ale
              przemoc dla przemocy odpada.
              nawet zrobilem kiedys maly eksperyment - z osob uprawiajacych 3 rozne sztuki
              walki - 2 typowo ofensywne i jedna typowo defensywna - tylko w grupie
              defensywnej byly marsy w wodniku,i to nieliczne.
              nadzwyczaj reprezentatywne marsy ogniste i ziemskie.
              coprawda badanie niewielkie (75 osob,po 25 z kazdej grupy),ale moze bedzie dla
              mnie przyczynkiem do wiekszych badan (mam nadzieje zebrac ponad 500 danych)
              • misss_w Re: Przemoc fizyczna a aspekty 02.11.07, 19:19
                mam dosyć luźną opozycję mars-saturn, i nie stosuje takiej
                tradycyjnej przemocy (bo jestem w końcu kobietą) to zdarzało mi się
                niszczyc rzeczy a także irytacja bez powodu, a także chowanie urazy
                przez długi czas u mnie często występuje. Kiedyś rozwaliłam telefon
                a innym razem jakieś naczynia.
                Tak samo chodzenie po górach jak i pracowanie do późna w nocy dopóki
                sia nie zmęcze. A nie jestem ani troche wybuchową osobą. Ta złość
                jakby we mnie powoli narasta uncertain

                >Tak czy siak, chyba najlepsza jest Panna w tym
                temacie, jesli chodzi o męzczyzn, panna osobista, czyli Ksiezyc,
                Mars, Wenus, Słońce, Ascendent. To sa maszyny smilepod tytułem nie
                spoczniemy nim dojdziemy wink

                Nie wierze - mężczyźni panny są stanowczo pozbawieni erotycznych
                umiejętności.
                • arcoiris1 Re: Przemoc fizyczna a aspekty 02.11.07, 19:33
                  a probowalaś? smile
                • neptus Re: Przemoc fizyczna a aspekty 02.11.07, 19:55
                  misss_w napisała:

                  > Nie wierze - mężczyźni panny są stanowczo pozbawieni erotycznych
                  > umiejętności.

                  Wypróbuj koniecznie! Sąbardzo akuratni. wink
              • dori7 Mars-Pluton 03.11.07, 00:15
                aarvedui napisał:

                > nawet zrobilem kiedys maly eksperyment - z osob uprawiajacych 3
                > rozne sztuki walki - 2 typowo ofensywne i jedna typowo defensywna - > tylko w
                grupie
                > defensywnej byly marsy w wodniku,i to nieliczne.
                > nadzwyczaj reprezentatywne marsy ogniste i ziemskie.
                > coprawda badanie niewielkie (75 osob,po 25 z kazdej grupy),ale moze
                > bedzie dla
                > mnie przyczynkiem do wiekszych badan (mam nadzieje zebrac ponad 500 > danych)

                Swietny pomysl! Nie omieszkaj podzielic sie wynikami obserwacji smile)


                A przemoc to takze uklady Mars-Pluton, najczesciej jako wybuchy tlumionej
                agresji. W filmie "Chicago" jest scena, w ktorej czekajace w wiezieniu na wyroki
                morderczynie opowiadaja historie swoich zbrodni. Ta jest o pani z Marsoplutonem,
                ktora w koncu nie wytrzymala suspicious

                Now, I'm standing in the kitchen
                carvin' up the chicken for dinner,
                minding my own business,
                and in storms my husband Wilbur,
                in a jealous rage.
                "You been screwin' the milkman,"
                he says. He was crazy
                and he kept screamin',
                "you been screwin the milkman."
                And then he ran into my knife.
                He ran into my knife ten times!

                suspicious
              • am98 Re: Przemoc fizyczna a aspekty 03.11.07, 00:36
                aarvedui napisał:

                a nie zgadzam sie. "szkoda czasu" i szybkie zapalanie sie to archetypowy baran
                czyli wychodziloby ze kazdy mars jest taki,bo to mars,a tak nie jest.
                szybki numerek moglby byc gdyby byl ciekawy,niosl cos nowego.rownie ciekawy moze
                byc dlugi numerek.


                uran ma to do siebie ze ulatwia i stymuluje przychodzenie na swiat rzeczy
                nowych,ktore gdzies tam sobie dojrzewają. wszakze uranos i gaia (ziemia)
                bylibogami wszelkiej kreacji,a uranos odszedl,kiedy nie byl juz potrzebny ze
                swoimi mocami twórczymi (w czym pomógl mu wydatnie kronos-saturn,mówiac "dosc"
                stwarzaniu nowego i ograniczajac swiat do tego co jest).stąd smiem twierdzic,ze
                aspekty urana moga stymulowac okresy ciagłej twórczosci,a kiedy indziej biernej
                kontestacji, az do czasu kiedy poprzednie dziela przestaną sluzyc temu do czego
                zostaly stworzone i skostnieją. wtedy nastepuje kolejne przerwanie tamy i
                ponowna kreacja.z szybkoscia czy powolnoscia numerków nie ma to nic wspolnego,bo
                nie o to chodz
                i marso-uranikowi. chodzi o "novum",o aktywny udzial w tworzeniu,o wyzwania
                wymagajace aplikowania zmian. zmiany partnerow? o ile nie da sie z nimi osiagnac
                niczego nowego-mozliwe. jesli uranik nadaje z kims na podobnej fali i wszelkie
                zmiany sa podejmowane wspolnie
                i ze zrozumieniem i tolerancja drugiej strony - to po co zmieniac partnera?.
                wszystko jest kwestią uzywania aspektu.
                moge sie mylic czy to w sprawach neptuna czy plutona, ale urana mam obcykanego
                na wszystkie strony i po wielokroc bo aspektuje u mnie prawie wszystko.wlasciwie
                mozecie przyjac ze to uran pisze teraz o sobie wink

                A ja się zgadzam, ale tylko połowicznie....
                Oczywiście, że nie każdy Mars jest taki sam i tylko wyobrazić sobie mogę, bo
                tego akurat nie wiem (nie widziałam, albo nie wiedziałam) jak działa taki Mars w
                Byku w aspekcie do Urana na przykład, ale inne MarsoUrany znam, a i owszem.... Z
                natury swojej taki aspekt to jest eksplozja (Mars w Skorpionie, Wodniku,
                Raku),niekontrolowana eksplozja, coś jakby działo się poza Tobą a jednocześnie jakby
                rozsadzało Cię od środka, dlatego właśnie działanie Urana, i słusznie zresztą -
                porównywane jest do gromu z jasnego nieba, wyładowania pioruna. Wskaż mi osobę z
                takim aspektem, która jest spokojna, opanowana. Jest to aspekt wysokiego
                napięcia, pobudzenia nerwowego, tak właśnie w jednym błysku, które musisz
                wyładować tu i teraz, bo inaczej zwariujesz... Tak jak łatwo się zapala (Mars),
                tak szybko kończy (Uran). To jakby były dwie szybkości. Wspominając All2: "Uran
                jest poza czasem". I nawet takiego powolnego Byka szybko rozrusza, czy lękliwego
                Raka.

                Znam osobę z Marsem w Skorpionie w kon. z Uranem, która ma tiki
                nerwowe,przyruchy, chodzi jakoś tak dziwnie, jak dla mnie pokracznie, poci się
                mocno,nosi ze sobą ubranie do pracy na zmianę, inny Mars w Wodniku w trygonie z
                Uranem- extra szybka jazda samochodem na granicy, wypadkowość wielokrotna,
                wybuchy złości.
                Dlatego, sorry, z tym wydłużaniem i w kontekście całego Twojego wpisu to tak
                jakbyś chciał zrobić z tego aspektu jakiegoś mędrca ze Wschodu (przynajmniej ja
                odnoszę takie wrażenie), który siedzi i myśli jakby tu wysiedzieć nowe, złote jajo.
                Nowość, jak najbardziej a i owszem, bo to cecha Urana. Sam w sobie Uran możew
                yzwalać długofalowe działania, ale już nie odpowiada za utrzymanie tego stanu.I
                znowu się odwołam, mam te święte słowa w pamięci i one we mnie pozostaną, za
                All2: "a później przychodzi Saturn i wstawia palmy do gabinetów".
                A z tą jednością, to ja nie wiem....hmmm, nie wykluczam, ale chyba bardziej z
                całym światem, galaktyką, poza nią, wieloosobowo, stadnie, gromadnie [tu już
                chyba ocieram się o Ryby wink], no chyba, że byłby to jakiś kosmita.
                Jeżeli hmmm... "prawdziwość" jako taką moich wynurzeń ma potwierdzać siła i
                posadowienie mojego Urana (nawet w żartach...)to napiszę tylko tyle, że tego nie
                lubię.
    • neptus Re: Przemoc fizyczna a aspekty 03.11.07, 09:48
      Pogodzę Was - uderzyć może każdy Mars, po to on jest. Mars to
      agresja, walka, aktywność. Sposób, w jaki człowiek tą energię
      realizuje, zależy od jego poziomu rozwoju, wpływów środowiskowych
      i "całokształtu" horoskopu. Odpowiedni aspekt może sprzyjać pewnym
      zachowaniom ale ich nie determinuje.

      Mars/Słońce - bije dla chwały,
      Mars/Księżyc - odreagowuje emocje, nieobliczalnie,
      Mars/Merkury - oburącz gęsto i lekko, dla zdrowia,
      Mars/Wenus - dla przyjemności, estetycznie,
      Mars/Jowisz - przesadnie i z rozmachem lub symbolicznie,
      Mars/Saturn - konsekwentnie, metodycznie, rytualnie,
      Mars/Uran - uderza w afekcie,
      Mars/Neptun - po pijanemu, jeśli trafi, z poświęceniem,
      Mars/Pluton - skutecznie.
      • bianka213 Re: Przemoc fizyczna a aspekty 03.11.07, 11:10
        Mam trygon Marsa i Urana i kwadraturę Marsa i Plutona.Muszę szczerze przyznać,że
        moje wybuchy złości są dość niekontrolowane i często coś rozwalalam (jakieś
        sprzęty leżące mi na drodze-najpierw mimo wszystko oceniam ich jakość,żeby mi
        ich za bardzo żal nie było).
        Zauważyłam jeszcze jedno-do wściekłości potrafi mnie doprowadzić czyjeś krzywe
        spojrzenie lub nie taka mina jak trzeba...to już chyba spora przesada,muszę
        zacząć poważnie kontrolować swoje nerwy.
        • neptus Re: Przemoc fizyczna a aspekty 03.11.07, 12:44
          Najlepiej znaleźć Marsowi i Uranowi inne ujście dla energii. Ja bym
          teraz trochę chętnie od Ciebie wzięła. Saturn mi tranzytuje Marsa
          i "muszę"... wink
          • misss_w Re: Przemoc fizyczna a aspekty 03.11.07, 15:12
            >a próbowalaś? smile

            Niestety tak. Mój problem polega na tym ze choć jestem w kwadraturze
            do Panny, to często na nich trafiam. Dla mnie to typ mężczyzny który
            niby ma wszystko, a jednak czegoś mu brak. Może tego instynktu który
            poprowadziłby jego dłonie jak należy, może intuicji.
            Może po prostu facet panna kończy się tam gdzie ja się zaczynam i
            odwrotnie. Wiem że mam w sobie coś co przyciąga ludzi spod tego
            znaku. Ta relacja polega na tym że ja muszę się do nich dostosowywać
            i udaje trochę kogoś innego niż jestem. Dzięki temu facet panna
            wierzy że do siebie pasujemy. To facet despotyczny, ale łatwo go
            oszukać. Na razie jestem zrażona do tego znaku u facetów. Seksowny
            to jest Baran czy Koziorożec, choć nie oceniam ludzi po samym znaku
            to w przypadku faceta Panny ma to zastosowanie.

            >najpierw mimo wszystko oceniam ich jakość,żeby mi
            >ich za bardzo żal nie było

            To oczywiste kiss
            • neptus Re: Przemoc fizyczna a aspekty 04.11.07, 10:01
              Cóż, wszystko jest sprawą gustu. Ja sobie panniastych panów bardzo
              chwalę, natomiast typ Barana jest dla mnie zdecydowanie odpychający.
              Po prostu, moja przewaga powietrza lubi rozsądnych mężczyzn z silnym
              Merkurym, a hałaśliwość i dziecinne reakcje osobników z silnym
              Baranem to jest dla potrójnego Byka wstrętna czerwona płachta i
              unikam tego typu jak ognia. wink
              • hypokaimenon Re: Przemoc fizyczna a aspekty 05.11.07, 02:59
                Gdzieś w jakimś żarcie obrazkowym jeden facet mówi do drugiego - wyraźnie
                młodszego...:"Na zewnątrz musisz wyglądać na rozsądnego kolesia, ale tam
                głęboko, w samej głębi swej natury zachowaj prawdziwego zwierza. One (mówi,
                wskazując na przechodzącą kobietę) to uwielbiają smile
                • neptus Re: Przemoc fizyczna a aspekty 05.11.07, 21:14
                  Na wszystko jest czas i miejsce, czyli mówiąc astrologicznie tranzyt
                  i relokacja. wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka