queenmaya napisała w innym wątku:
> wg. Dony Cunningham nasi rodzice wymagają, żebyśmy zachowywali się
> tak, jak nakazuje nasz ascendent.
Bardzo ciekawe spostrzezenie. I rzeczywiście, tak jest.
Spotkałam sie z inna tezą, ze w dziecinstwie bardziej pokazujemy
ascendent niz Słonce. Dona wyjasnia, że to zwykle rodzice (i
nauczyciele) tępią nasze Słonca, a każą pokazywać ascendent.
U mnie sprawdza się idealnie. Wprawdzie jako dziecko byłam totalnie
flegmatycznym Byczkiem ale to doprowadzało wiekszość "autorytetów"
do furii. Wyraźnie preferowano mój ascendent w Bliźniętach z Uranem.
Ceniona była moja łatwość przyswajania wiedzy, bystrość w
kojarzeniu, błyskotliwość wypowiedzi, oryginalność,
niestandardowość, co ciekawe, nawet, jeśli celne riposty były
niezbyt grzeczne. Upór i stateczna flegmatyczność Byka była tym, co
starano się wszelkimi sposobami przełamywać i zwalczać - ku rozpaczy
rodziców i wychowawców mało skutecznie, bo mam Słońce w kwadr. z
Plutonem.