Dodaj do ulubionych

Teraz ja:)

23.12.07, 22:07
Witamsmile
Oto link do moich "danych":

www.astrologyweekly.com/chart.php?y=1985&m=4&d=27&h=18&min=45&lat=52.47&long=21.08&zone=20

I pytania:
Czy po tym horoskopie mozna stwierdzić, ze jestem "trudną" osobą
(trudną w relacjach miedzyludzkich).Bardziej szczegółowo-chodzi o
tzw.blokade utrudniajaca wchodzenie w zwiazki.
Jakie mam predyspozycje zawodowe?

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kita32 Re: Teraz ja:) 24.12.07, 15:34
      Pytasz, czy Twój horoskop jest horoskopem osoby dziwnej. Raczej nie, chociaż
      możesz ewentualnie mieć "odloty" z powodu trygonu Słońca do Neptuna (4^), ale
      dzieje się to w znakach ziemskich, więc raczej nie powinnaś być odbierana jako
      "inna". Masz Słońce w ziemskim Byku. Byk bardzo "unormalnia" nawet osoby z
      dominującym Uranem. Ale Uran nie jest Twoją dominantą.

      > Czy po tym horoskopie mozna stwierdzić, ze jestem "trudną" osobą
      > (trudną w relacjach miedzyludzkich).Bardziej szczegółowo-chodzi o
      > tzw.blokade utrudniajaca wchodzenie w zwiazki.

      .... Księżyc w trygonie do Saturna. To jest pewna blokada. Ale masz Słońce w 7-m
      domu w zakresie descendentu. Ascendent w Wadze (chyba, ze nie tak godzina
      urodzenia) bardzo ułatwia nawiązywanie znajomości. Księżyc na MC we Lwie -
      Księżyc we Lwie powoduje, że przyciągasz ludzi, którzy szukają pomocy, jakiejś
      opieki lub rady. Jeżeli tego jeszcze nie zauważyłaś, to dlatego, że jesteś
      bardzo młoda.
      Natomiast na descendencie masz Lilith. Może Lilith działa jakoś złoczynnie? Nie
      wiem.
      W 7-m domu masz również Płn Węzeł Księżycowy. Może on oznacza, ze masz się
      nauczyć nawiązywać kontakty z ludźmi??? Nie mam pojęcia, a też mam Węzeł w 7-m
      domu i aspekt Księżyca z Saturnem. W młodości miałam w pewnym sensie blokadę na
      związki i znajomości, ale to minęło.

      pozdrawiam świątecznie wink
      • miragia Re: Teraz ja:) 25.12.07, 13:57


        więc raczej nie powinnaś być odbierana jako
        > "inna".

        A jestem...Ze wzg.na sposób ubierania, powalającą, niespotykaną
        (tzn.ja sie przynajmniej z taka nie spotkałam) szczerość(kilka osób
        powiedziało mi, ze boi sie tej szczerosci) i pewną
        niekonwencjonalność w zachowaniu.


        >Ascendent w Wadze bardzo ułatwia nawiązywanie znajomości.

        Nawiazywanie owszem ale utrzymanie znajomości(nie wszystkich rzecz
        jasna) to juz cięzki orzech do zgryzienia


        Co do wagi na ascendencie, juz kiedys pisałam na zupełnie innym
        forum,ze absolutnie nie widze u siebie cech tego znaku! Za to wręcz
        idealnie pasuje do mnie asc. w skorpionie






        • dagmara888 Re: Teraz ja:) 26.12.07, 10:29
          Wcale nie musi byc tak ze masz w znaku Skorpiona Ascendent -
          wystarczy, ze w 1 domu jest Pluton - wladca Skorpiona. Jednak Pluton
          to planeta transformacji wiec cale zycie nie bedziesz taka - a jak
          bedziesz chciala zostac taka jaka chcesz siebie widziec to Pluton Ci
          da w tranzytach wielka nauczke zyciowa. Wykorzystaj te swoje planety
          do tego aby sie zmieniac, a nie po to aby byc wielce szczerym (ja
          wole jak moi przyjaciele pewne komentarze zostawiaja dla siebie) czy
          wymuszac zachowania i miec zawsze racje bo zapewne dobrze Ci w zyciu
          z tym nie bedzie. A Pluton to wielka sila ale jak sie ja dobrze
          wykorzysta. Sprobuj cos znalezc w internecie na temat Plutona na
          Ascendencie...
          • miragia Re: Teraz ja:) 26.12.07, 19:11
            > to planeta transformacji wiec cale zycie nie bedziesz taka

            Mam nadzieje...

            > zostac taka jaka chcesz siebie widziec

            ????? Własnie nie chce! Jakis czas temu poznałam osobę o bardzo
            silnej konstrukcji psychicznej(to po prostu czuć), która w pewien
            sposób jest uległa wobec mnie a przy tym wspaniałomyslna i
            wyrozumiała. Mimo, że powinnam czuc się "górą" bo to mi sie ulega,
            paradoksalnie zdałam sobie sprawę ze swojej słabości.

            Nie jest to(i nie bedzie, z różnych względów) mój
            przyjaciel/znajomy. Mam za to wrażenie, ze ta osoba pojawiła sie w
            moim życiu nieprzypadkowo, własnie po to bym coś zrozumiała. Ma w
            sobie pewien magnetyzm, charyzmę...

            A co do szczerosci- nie robie tego świadomie, zeby zranic (kojarzy
            mi sie, ze tak robia skorpiony solarne- przynajmniej te które znam)

            A ja nie jestem specjalnie złosliwa, czy małostkowa.
            Po prostu "co w głowie, to na języku", działam impulsywnie,
            niedyplomatycznie- jak dziecko, jak solarne barany.
            Nawet kiedy milcze, staram sie hamować, te emocje widać- mocno
            gestykuluje, mam ekspresyjna twarz. Ciezko zmienić wszystko na razuncertain

            Jak dziecko zachowuje sie też w innych sytuacjach- nie krępuje sie
            podskakiwać na ulicy, bez wstydu zdejmuje buty i właże w ciepłe,
            choć brudne kałuże tuż obok "eleganckich", zaszokowanych gości
            najlepszego hotelu w Nicei itp, itd. O taką niekonwencjonalnosć mi
            min. chodziło. Nie moge tego zmienić...i nie chce...-uważam , ze to
            fajnesmile

            Załuje, ze mam niewiele z wagi (mimo, ze u wag tez widze mnóstwo
            wad)-bo u koleżanki wagi podziwiam umiejętnosć kulturalnej dyskusji,
            zdolnosci oratorskie, naturalną serdeczność, dązenie do zgody w
            towarzystwie.

            Zaraz poszukam czegoś o plutonie.
            Pozdr
            • kita32 Re: Teraz ja:) 27.12.07, 13:18
              > Po prostu "co w głowie, to na języku", działam impulsywnie,
              > niedyplomatycznie- jak dziecko, jak solarne barany.

              ....... Masz silny żywioł ognia. Jowisz w IC (może być blizej IC, jeżeli
              urodziłaś się trochę później), Księżyc na MC we Lwie. Masz silne poczucie
              bezpieczeństwa. Jesteś jaka jesteś - bez chowania się za jakieś maski. Masz
              potrzebę bycia sobą, bez patrzenia na konwenanse - to silny Jowisz w Wodniku i
              znak Lwa. Jesteś impulsywna - to silny Księżyc (w MC) w ognistym Lwie. Również
              Merkury w Baranie powoduje, ze od razu mówisz to co myślisz, jak solarne Barany.
              Często znak Merkurego jest tak wyraźny jak znak Słońca.
              Jeżeli ascendent masz w Wadze, to władczyni ascendentu też jest w Baranie. Przy
              silnym znaku Lwa (Księżyc) i silnej ognistej planecie Jowisz - masz dużo cech
              "ognistych". Ekspresja pasuje również do Wagi.
              Również jesteś osobą o silnej konstrukcji psychicznej. Z tym, że kwadratura
              Słońca z Księżycem może wskazywać na jakiś wewnętrzny konflikt, lub raczej brak
              spokoju pozwalającego być zadowoloną z siebie. To motor napędzający do jakiś zmian.
    • dagmara888 Re: Teraz ja:) 24.12.07, 22:42
      Hmmm.... trudna w relacjach? raczej sama o sobie tak myslisz, a jak
      myslisz to powinnas popracowac nad pewnymi swoimi wadami.
      Nie wiem jak bardzo uogolniasz te "relacje miedzyludzkie" - o kogo
      Ci wlasciwie chodzi???
      Jezeli o zwiazki z mezczyznami to mi sie od razu rzucila w oczy
      kwadratura Neptun - Wenus - czyli mozesz idealizowac partnerow a po
      jakims (krotszym i dluzszym czasie) przejzec na oczy i mowic " o
      jejku on nie jest takim idealem jak wczesniej myslalam".
      Opozycja Slonce - Pluton tez jest tutaj wskazowka, ze mozesz czasami
      za bardzo "wymuszac" pewne odpowiadajace tylko Tobie zachowania na
      innych ludzich. Kwadratura tego Plutona do Ksiecyca takze mowi o
      tym, ze czasami mozesz nie brac pod uwage uczuc innych ludzi, albo
      brac do siebie za bardzo uwagi na temat swojej osoby innych i
      przezywac to uczuciowo. To moglo sie wziasc z domu rodzinnego. Nie
      jestes odmiencem bo nie masz silnego Urana ale jestes silna
      osobowoscia - i czasami powinnas uwazac aby ta sile okielznac i
      uczyc sie ja okielznac. Jestes mloda wiec masz na to duzo, duzo
      czasu....
      • miragia Re: Teraz ja:) 25.12.07, 14:05


        >czyli mozesz idealizowac partnerow a po
        > jakims (krotszym i dluzszym czasie) przejzec na oczy i mowic " o
        > jejku on nie jest takim idealem jak wczesniej myslalam".

        Własnie o to mi chodziłouncertain


        >mozesz czasami
        > za bardzo "wymuszac" pewne odpowiadajace tylko Tobie zachowania na
        > innych ludzich. Kwadratura tego Plutona do Ksiecyca takze mowi o
        > tym, ze czasami mozesz nie brac pod uwage uczuc innych ludzi, albo
        > brac do siebie za bardzo uwagi na temat swojej osoby innych i
        > przezywac to uczuciowo. To moglo sie wziasc z domu rodzinnego.

        To tez bardzo pasuje.Wymuszam zachowania, gdzieś kiedys to
        przeczytałam i mozna mnie opisac takim oto stwierdzeniem:" kazdy ma
        prawo do mojego zdania"big_grin
        Komentarze na mój temat rzeczywiscie przeżywam, choć krótko.

        Dziękuje wszystkim za odp.
        A co z predyspozycjami zawodowymi?Zadnych?smile
        • kita32 Re: Teraz ja:) 26.12.07, 15:52
          > A co z predyspozycjami zawodowymi?Zadnych?smile

          Nie napisalas nic o swoich zainteresowaniach i zdolnościach. Nie ma sie do czego ustosunkowac. A robić pełną analizę? To niezły kawał roboty...
          • miragia Re: Teraz ja:) 26.12.07, 19:31
            Ok, rozumiem

            Choć osoba o nicku "przedwschodem" również nic o zainteresowaniach i
            zdolnosciach nie pisała a mimo to ktoś jej odpowiedział na
            identyczne pytanie...
            Po prostu sądziłam, ze predyspozycje w pewien sposób "widać" w
            horoskopie.
            Myśle, ze nadaje sie do "szefowania", kierowania ludzmi (własna
            firma?), umiem i lubie dosć dobrze i ciekawie pisać, interesuje sie
            fotografią (ale biernie), modą, lubie podróże, kocham dzieci
            (baaardzo, chciałbym juz swoje)
            Wg. horosków byki mają smykałę do ekonomii, bankowosci itp. ale na
            razie nie zauważyłam u siebie.



            • kita32 Re: Teraz ja:) 27.12.07, 13:55
              > Myśle, ze nadaje sie do "szefowania", kierowania ludzmi (własna
              > firma?)

              ....Masz obsadzone MC, co przydaje się w samodzielnym "szefowaniu".

              Moje skojarzenia: prowadzenie małego butiku, kilka osób pod sobą,
              gdzie panowałaby serdeczna, "domowa" atmosfera. Nie pasuje mi do Ciebie bycie
              szefem "ważnym", oficjalnym czy nadętym.
              Nadajesz się do podejmowania szybkich decyzji i kierowania się impulsem.

              Twoim podstawowym żywiołem jest żywioł ognia. Pasuje do Ciebie działanie, a nie
              siedzenie za biurkiem.

              Mogłabyś nauczać. (Księżyc we Lwie i silny Jowisz). Jako nauczyciel byłabyś
              lubiana, bo masz dużo ciepła i jesteś wrażliwa (Księżyc we Lwie na MC).

              Możesz być pisarzem (Merkury w koniunkcji z Wenus, Księżyc z MC w trygonie z
              Wenus (artyzm, wyczucie piękna) oraz z Saturnem (obowiązkowość, ale i wewnętrzny
              krytycyzm, co czasami przeszkadza).

              Możesz być również kierowcą - nawet ciężarówki wink Jedną z Twoich dominant jest
              Mars we władzy Merkurego (sekstyl pół stopnia z Księżycem, w Bliźniętach). Ale
              swojego silnego Marsa możesz odczuwać bardziej poprzez żywe i intensywne emocje.

              Powinnaś robić coś takiego, żebyś działała i podejmowała decyzje.
              Również pisanie typu literatury akcji.

              Ale to tylko moje skojarzenia na podstawie horoskopu. Jakoś pominęłam znak Byka,
              ale bardziej mi się kojarzy z potrzebą założenia szczęśliwej stabilnej rodziny i
              z mieszkaniem w domku z ogródkiem, niż z zawodem.
              • miragia Re: Teraz ja:) 27.12.07, 22:05
                > Moje skojarzenia: prowadzenie małego butiku, kilka osób pod sobą,
                > gdzie panowałaby serdeczna, "domowa" atmosfera. Nie pasuje mi do
                Ciebie bycie
                > szefem "ważnym", oficjalnym czy nadętym.

                Myślałam o wydawnictwie, butik też by mi odpowiadał.
                Niestety własnie bywam "nadęta"("co to nie ja"big_grin)ale zwykle w
                sytuacjach kiedy ktoś wyraźnie chce mną rządzić, zdominować, obraża
                mnie (w moim pojęciu)
                Cześciej bywam jednak miła(mam nadzieje) i rzeczywiscie sądze, że
                gdybym została szefem, sama świadomość "władzy" zaspokoiłaby moje
                potrzeby dominacji a w zw. z tym byłabym serdeczna i sympatyczna.

                > Mogłabyś nauczać

                Owszem. Jakiś czas temu odkryłam, że lubie uczyć. Ale tylko dzieci.
                Zarobki jednak małe, wiec o karierze nauczycielki nie ma mowysmile

                > Możesz być pisarzem

                Chciałabym bardzo. Ale literatura akcji odpada. Bywam refleksyjna,
                melancholijna (moze to byk tak działa), lubie w
                literaturze "bajanie" o życiu, o kondycji ludzkiej, o szczęściu itp.
                Uwielbiam oglądać albumy( fotografie ludzi, miast, natury). Raczej
                kierowałabym sie ku fotografii i dopisywaniu do nich krótkich tekstów
                (coś jak krótki felieton bo poezja odpada)
                Chciałabym prace stabilną, pewną ale jednocześnie swobodną
                (nienormowany czas pracy), bo jestem typowym wolnym strzelcem, nie
                umiem sie podporządkowywać. Praca zespołowa odpada raczej, chyba, ze
                bede na pozycji szefa.

                >cryingobowiązkowość, ale i wewnętrzn
                > y
                > krytycyzm, co czasami przeszkadza).

                Tak.Dodam, ze mimo obowiazkowości i odpowiedzialnosci, jestem
                chaotyczna, niezorganizowana, wszystkie zadania wykonuje z "nozem na
                gardle"

                Generalnie idealnie trafione z tym konfliktem wewnętrznym( o czym
                pisałaś wyzej). Składam sie z samych sprzecznosci. Łatwo nie jest...
                • kita32 dzięki 28.12.07, 12:17
                  Dzięki, Miriago, że odpisałaś pisząc o sobie wink

                  > Ale literatura akcji odpada. Bywam refleksyjna,
                  > melancholijna (moze to byk tak działa), lubie w
                  > literaturze "bajanie" o życiu, o kondycji ludzkiej, o szczęściu itp.
                  > Uwielbiam oglądać albumy( fotografie ludzi, miast, natury).

                  ......... Zdawałam sobie sprawę, że nie wczułam się w znak Byka - ważny w Twoim horoskopie wink No i teraz w Twojej odpowiedzi zobaczyłam wpływ znaku Byka wink
                  • miragia Re: 28.12.07, 13:40
                    Bo uwielbiam mówić/pisać o sobiesmile

                    To było fajne doświadczenie, zaiteresowałam sie astrologią- dużo sie
                    sprawdzasmile

                    Dziękuje
                    Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka