Dodaj do ulubionych

Utrata wolności

22.12.08, 17:20
Witajcie,
dawno mnie nie było. Męczę się z pewną sprawą, która spędza mi sen
od kilku tygodni. Potrzebuję podpowiedzi. Analizuję horoskop pewnego
faceta, który trafił do więzienia. Nie chodzi tu o jakiegoś bandytę
czy recydywistę, chociaż sprawa jest skomplikowana. Poznałam tego
człowieka po pełni na moim urodzinowym słońcu i ascendencie 18
lipca. Wjechał mi tam księżycem. Facet niezwykły, subtelny,
inteligentny, wykształcony, romantyk, uwielbiający wędrówki po
górach. Wyczuwało się, że dźwiga na sobie jakiś problem… ciężar. Nie
opowiadał o tym i nie chciał, żeby ludzie opowiadali mu o swoich
nieszczęściach. Nie będę kłamać, że byłam pod jego urokiem, a on pod
moim.
Nasze wzajemne aspekty były interesujące:
Jego księżyc na moim Słońcu, ascendencie i Merkurym w końcówce raka,
Ścisła opozycja Marsów – jego w rybach, mój w pannie
Sekstyl Wenus – jego w byku, moja w raku
Jego Słońce w pierwszych stopniach barana w trygonie do mojego
Merkurego na granicy raka i lwa
Nie powiedział mi o wiszącym nad nim wyrokiem. Chociaż przygotowywał
mnie do poznania prawdy. Zostawiał mi ślady, wskazówki, rebusy,
kalambury. Ostatnia wiadomość była dziwna, choć nie pozbawiona
sensu. Dała mi do myślenia… aż doprowadziła mnie do prawdy. Dotarłam
nawet do uzasadnienia wyroku sądu. Odkrycie tego wywołało we mnie
potężny wstrząs, a stało się to dokładnie, gdy Pluton wszedł do
koziorożca. Nie spodziewałam się takiej prawdy.
Jak wspomniałam wcześniej - nie jest to bandyta. Przez kilka lat był
szefem „firmy”, która obejmowała duży obszar i wielu ludzi. Były tam
też duże obroty finansowe. W końcówce lat 90 firma z nim na czele
ogłosiła przetarg na wykonanie jakiś poważnych zadań, chodziło o
wiele milionów złotych. Coś poszło źle, że wkroczyła prokuratura.
Uznano go winnym milionowych strat dla firmy, przekroczenia
kompetencji i zły nadzór. Wyrok opiewa na 2, 5 roku więzienia bez
możliwości zawieszenia, do zapłaty kilkaset tysięcy złotych i zakaz
pełnienia funkcji kierowniczych związanych z odpowiedzialnością
finansową na pięć lat. Sąd nie wziął pod uwagę, że tak naprawdę
faktury nie zostały zapłacone, więc firma nie poniosła straty, a
majątek firmy zwiększył się kilkakrotnie pod jego rządami.
Mimo potężnego szoku, nie odwróciłam się do niego plecami. Piszę do
niego wspierające i podtrzymujące go na duchu listy. Jest załamany,
traci w wiarę w sens życia. Twierdzi, że jest niewinny. Potrzebuje
mojej obecności, świadomości, że o nim myślę. Wciąż się zastanawiam,
czy nie popełniam błędu? Może wierzę we własną prawdę? Może on
wcale nie jest ofiarą czyjeś złej woli? A tak naprawdę ma „brudne”
ręce?
Dodam, że padło u niego praktycznie wszystko: stracił pozycję,
prestiż, władzę, pracę i rodzinę.
Odpowiedzi szukam w jego natalnym horoskopie.
Więzienie kojarzy mi się z domem 12 i 8.
U niego w 12 tylko Uran, a w 8 słońce (patron domu 12), Merkury
(patron domu 10), Jowisz (patron domu 4), który jest w kwadracie z
księżycem (11 dom).
Ascendent w pannie w koniunkcji z Plutonem.
Wenus w byku (dom 9 – ma w sobie mieszankę krwi polskiej-czeskiej i
węgierskiej) w ścisłej opozycji do Neptuna i trygonie do Plutona,
nie jest typem babiarza, w stosunku do kobiet jest nieśmiały.
Nawiązanie ze mną kontaktu zajęło mu dwa tygodnie. Peszył się na mój
widok, czerwienił, rwał mu się głos. A może to była gra? Sama nie
wiem?
Słońce w pierwszych stopniach barana – pluton tranzytem robi mu
ścisłą kwadraturę,
Mars w rybach (dom 7), kręci się w jego pobliżu uran tranzytowy,
Saturn w 6 domu,
Lilith na wierzchołku domu 4.
Dom 2 wypada mu w wadze.
Rzuca mi się w oczy opozycja Wenus - Neptun. Tylko jak ją rozumieć,
jest oszukiwany, czy sam oszukuje?
Podobne potencjały występują u mnie, bo ja mam ścisły trygon Wenus-
Neptun i sekstyl Wenus-Pluton,
Wenus(rak) 12 dom, więc podwójnie naznaczona Neptunem, ponadto mój
Neptun jest w koniunkcji z Lilith, a nie mam ciągot w kierunku
oszukiwania, okłamywania, nie imają się mnie złodzieje… nigdy nie
byłam okradziona. Kanalizuje się to w bogatej wyobraźni, silnej
intuicji i tworzeniu artystycznym. Nie miałam konfliktu z prawem
mimo 12 domowej Wenus i Saturna w 8 domu (patrona 7 domu), nie lubię
pracy w miejscach zamkniętych, lubię zmiany, ale może to zawdzięczam
bliźniaczemu księżycowi. Moje MC jest w rybach i tu też Neptun mi
nie bruździ.
Czy może mi ktoś powiedzieć, czy coś jeszcze można wyczytać z jego
danych? Co mogłam przeoczyć?
A może padłam ofiarą manipulacji?
Mam teraz podwójną kwadraturę Urana i Saturna do księżyca w
bliźniętach. Saturn kołuje w pobliżu mojego Marsa w pannie, Neptun
siedzi na natalnym Saturnie, a Jowisz wszedł mi na desendent robiąc
mi opozycję do natalnego słońca i trygon do Marsa.
Sytuacja mnie trochę przerasta. Nigdy nie mierzyłam się z czymś tak
trudnym. Nie wiem, co mam zrobić, uciekać od niego czy jednak
zostać? Rozumiem, że może człowiekowi powinąć się noga, raz jest
się na wozie, raz pod wozem, ale nie umiałabym zaakceptować kogoś,
kto rzeczywiście ma sporo na sumieniu i oszukuje mnie.


Obserwuj wątek
    • johnnyhatesjazz Re: Utrata wolności 22.12.08, 20:27
      A masz w swoim horoskopie układ Mekury/Neptun lub Neptun-Ascendent?
      • sarna34 Re: Utrata wolności 22.12.08, 21:59
        W natalnym Neptun nie robi mi aspektów do Merkurego i ascendentu,
        choć MC w rybach jest w ścisłym trygonie do ascendentu i słońca.
        Wydaje mi się, że mój Neptun pracuje na moją korzyść. Nie mam i
        nigdy nie miałam nałogów. Mogę funkcjonować i tworzyć bez alkoholu i
        innych używek, nie cierpię na depresję, choć chandry zdarzają mi
        się, złodzieje omijają mnie, nigdy mnie nie okradziono, choć
        próbowano, zawsze chwytałam ich "za rękę". Dlatego nie chce mi się
        wierzyć, że ów pan, który trafił do paki, jest kimś złym, chociaż
        nie mogę dać za to obciąć sobie głowy. Tak naprawdę już niczego nie
        jestem pewna.
        • potrek Re: Utrata wolności 22.12.08, 23:50
          Dlatego nie chce mi się
          > wierzyć, że ów pan, który trafił do paki, jest kimś złym, chociaż
          > nie mogę dać za to obciąć sobie głowy. Tak naprawdę już niczego nie
          > jestem pewna.

          Sarna daj sobie spokuj. On tobą manipuluje I dom Pluton i oszukuje Wenus opozycja Neptun.
          Oj naiwna, naiwna smile Mars w rybach w VII domu to tym bardziej potwierdza
          Taki horoskop jak on ma może mieć też osoba uczciwa, ale w kryminale siedzą sami niewinni. Przynajmniej tak o sobie mówią.
          Wesołych Świąt.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka