mandolia 12.11.03, 12:51 Czy ktoś z was ma jakieś ciekawe spostrzeżenia na temat Plutona traznzytujacego VI dom? Ta wielkopomna dla mnie chwila właśnie nadejszła... Będę wdzięczna za każdą odpowiedź. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anahella Re: Pluton w VI domu... 12.11.03, 17:38 Nie mam horoskopu tej osoby - plutonicznie szlag mi trafil kiedys baze danych)) Przy nieharmonijnym aspekcie Plutona z VI domu do... no wlasnie albo MC albo wladcy MC, wlasciciel horoskopu zrobil zadyme w swojej firmie i odszedl z polowa pracownikow i klientow na swoje. Oczywiscie nie samym Plutonem facet to zrobil. Byly i inne aspekty. W sprawe byl tez wyraznie zaangazowany dom VIII ale jak.... no trudno mi powiedziec bo nie pamietam. Ja nigdy nie doczekam wejscia Plutona do VI domu - no chyba ze dobry Bog przewiduje dla mnie 100 lat zycia Ale nawet jezeli, to wtedy pewnie bede robic pod siebie a pokarm przyjmowac w formie papek lub dozylnie, wiec jakby niewielka roznica Odpowiedz Link
szemajmi Re: Pluton w VI domu... 12.11.03, 18:52 Nie wiem jak szybko porusza sie pluton, ale ja rowniez mam go w VI domu. Ciekawa jestem, ile stopni pokonuje w przeciagu miesiaca. By utworzyl koniunkcje z moim neptunem brakuje 21 stopni. Kiedy to nastapi? I jeszcze jedno: kiedy obecny saturn przestaje retrogradowac? mam go caly czas przy ascendencie i czuje sie z tym nieszczegolnie. Odpowiedz Link
mandolia Re: Pluton w VI domu... 12.11.03, 19:43 Saturn przestaje retrogradowac 7 marca 2004r. Całe "kółko" obiega Pluton w przeciągu 128 lat, rocznie posuwa się więc o około 3 stopnie. Pluton "za chwilę" wejdzie mi do VI domu, ale już odczuwam tego skutki. Dodatkowo zbliża mi się kwadratura Jowisza do urodzeniowego Saturna, Mars do MC a Neptun do opozycji z urodzeniowym Merkurym. Sama już nie wiem jak się na to przygotować... Odpowiedz Link
mii.krogulska Re: Pluton w VI domu... 12.11.03, 20:58 Witam serdecznie, pełny cykl obiegu Plutona wokół Słońca to 248 lat, a nie 128 lat. Średni dzienny przebieg tej planety to około 15 sekund. pozdrawiam, Mii Krogulska Odpowiedz Link
mandolia Re: Pluton w VI domu... 12.11.03, 22:13 Pejks...faktycznie)) Pochłonięta jeszcze rozmyślaniem wykonałam sobie tylko wiadomy dziwaczny skrót myślowy i wyszła głupota))) Mogę opisać swoją trasę myślenia, ale wypadlibyście na zakręcie;-D Pluton - 248 lat! Według Weresa i Prinke - 245,33, co nie zmienia faktu, że i tak długo pzdr Odpowiedz Link
mii.krogulska Re: Pluton w VI domu... 12.11.03, 22:30 Witam ponownie, według samego Prinke 248 zwrotnikowych, według większości Encyklopedii też 248, ale czasem są podawane inne, zbliżone wartości. Orbita Plutona jest o tyle dziwna, że silnie nachyla się w kierunku ekliptyki i przecina orbitę Neptuna. Obliczenia dotyczące tej orbity wciąż trwają i rózne efemerydy różnie mogą podawać jej przebieg, na co trzeba uważać. Także program Mandala liczy Plutona troche inaczej niż np. Urania czy Astrolog, co pewnie wiele osób zauważyło. Pozdrawiam serdecznie, Mii Odpowiedz Link
wasza_bogini Re: Pluton w VI domu... 12.11.03, 21:07 a kiedy mi wejdzie na slonce, jesli ja mam 23 sag, a pluton jes teraz 19 sag i co bedzie sie dzialo? Odpowiedz Link
mii.krogulska Re: Pluton w VI domu... 12.11.03, 22:21 Witam serdecznie, Pluton porusza się powoli, ale nieuchronnie i nie ma się co bać, bo choć ten tranzyt opisywany jest jako mocne przeżycie, to można się do niego wcześniej przygotować. Szczególnie znając astrologię. Pluton w 23 stopniu Strzelca znajdzie się w styczniu 2005, maju i czerwecu 2005, listopadzie 2005. Bez analizy horoskopu nie da się powiedzieć co konkretnie będzie się działo, ale można przewidzieć kierunek i klimat tych wydarzeń. Radzę przeanalizować znaczenie domu, w jakim znajduje się Pluton w Pani urodzeniowym horoskopie. Te dziedziny życia okażą się ważne i będą podlegały zmianom. Jednak choć zapewne one, to nie tylko one. Radzę sprawdzić sobie wszystkie tranzyty Plutona "do tyłu", także rozpatrzeć pod tym kątem horoskop progresywny. Zapewne znajdzie Pani lata, w których działanie tej planety było w jakiś sposób silne. Szczególnie warto przemyśleć te lata, w których Pluton oddziaływał na Słońce jakimkolwiek głównym aspektem (razem z kwinkunksem i półsekstylem). Co się udało, co nie, czego Pani chciała i jak się Pani subiektywnie czuła? W roku tranzytu Plutona do Słońca wydarzenia te w jakiejś formie powrócą i będą wymagały rewizji Pani podejścia. Dlatego jest to rok samodzielności, odwagi, porywania się na ważne życiowe porządki. Można wtedy wiele zmienić, ale trzeba mieć dobry plan i nie dać się własnym obawom i negatywnym emocjom. Radzę też rozpatrzeć znak i domifikację władcy domu, w którym mieści się Pluton, a także pozycję i aspekty władcy dwadasamsy, w jakiej się znajduje w radiksie oraz w horoskopie progresywnym na czas tranzytu Plutona po Słońcu. Najważniejsze jest to, że znając astrologię WIE Pani kiedy tranzyt Plutona się skończy, a to daje zdrowy dystans do wydarzeń i własnego samopoczucia. Pozdrawiam serdecznie, Mii Odpowiedz Link
all2 Re:..a w piątym? 12.11.03, 22:22 mandolia napisała: > Czy ktoś z was ma jakieś ciekawe spostrzeżenia na temat Plutona > traznzytujacego VI dom? Ta wielkopomna dla mnie chwila właśnie nadejszła... > Będę wdzięczna za każdą odpowiedź. Mandolio, a czy mogłabyś tak pokrótce i w trzech słowach opowiedzieć, czego Pluton dokonał u Ciebie w d.5? )) Odpowiedz Link
mandolia Re:..a w piątym? 13.11.03, 18:10 Przede wszystkim wejście Plutona do V domu zbiegło się z ukończeniem przeze mnie 7 klasy podstawówki i "wyruszeniem do ludzi". Właśnie w 7 i 8 klasie miałam kumpelkę, z którą wchodziłyśmy w dojrzewanie Zakochiwałyśmy się w chłopakach, chodziłyśmy na dyskoteki - wszystko oczywiście w dozwolonych granicach. Fajne były te początki... Wtedy też miałam pierwszego chłopaka, a właściwie 3 Zakochiwali się we mnie wtedy chłopcy od razu)) Niestety - Pluton siedział mi na wierzchołku V również kiedy poszłam do LO, a tam już nie było różowo. Ale to może wina Saturna, kóry bite 4 lata biegał po moim VI domu...praca i prawie 0 przyjemności czy rozrywki, tak się ułożyło Ale zakochiwałam się i wtedy mimo wszystko... Nie powiem, że przeszłam przez to bezboleśnie, choć nie sądzę, by winien był Pluton - raczej inne planety. Odbieram jego działanie jako pozytywne, ponieważ właśnie wtedy otworzyłam się na uczucia. Odpowiedz Link
wasza_bogini a w 11? 13.11.03, 18:43 ja teraz mam w jedenastym, moze dlatego siedze tu na tym forum Odpowiedz Link
anahella Re: a w 11? 13.11.03, 21:14 wasza_bogini napisała: > ja teraz mam w jedenastym, moze dlatego siedze tu na tym forum Wolalabym byc przez Ciebie i innych postrzegana merkuriuszowo a nie plutonicznie Odpowiedz Link
all2 Re: Pluton w VI domu... 12.11.03, 22:28 Co do szóstego - znajomy przypadek, w którym Plu wychodzi właśnie na desc - podczas pobytu w d 6 dał totalne zaabsorbowanie pracą, które w dodatku nie przekładało się w żaden sposób na gratyfikacje finansowe, a tylko z rzadka na satysfakcję. Taka czarna dziura pracowa To jedna z możliwości. Inną jest totalne zaabsorbowanie własnym zdrowiem. Możliwe jeszcze inne, w zależności od horoskopu. Uwaga, takie totalizmy są ucieczkowe, Pluton się przy nich rozładowuje a główne problemy pozostają niezałatwione. Odpowiedz Link
all2 Re: Pluton w VI domu... 12.11.03, 22:41 Małe uzupełnienie z powodu sklerozy W przypadku, o którym wspominałam wyżej, Pluton tranzytujący d 6 bardzo długo starał się osobę wykopać z owej bardzo absorbującej i jeszcze bardziej kiepsko płatnej pracy kusząc rozmaitymi perspektywami działania na własną rękę. Ale obawy przeważyły, właścicielka zaparła się i trzymała etatu rękami i nogami tak długo jak tylko mogła - po czym, na krótko przed dojściem Plu do desc, okazało się że już dłużej nie może. Pluton i tak zrobił swoje, ona zaś z paroletnim opóźnieniem przekonała się, że radzi sobie dobrze, finansowo ma lepiej niż przedtem i w ogóle nie było się po co tak zapierać... to ogólny morał na tranzyty Plutona, nie zapierać się bo on wie co robi lepiej od razu przygotować się na zmiany w newralgicznych punktach. Odpowiedz Link
anahella U mnie siedzi w trzecim 13.11.03, 03:20 I czesto bywam na pogrzebach kolegow Do polowy Koziorozca, gdzie mam IC jeszcze daleko, wiec przez ten czas spokojnie sobie pomieszkam Odpowiedz Link
dori7 U mnie w koncowce 10 14.11.03, 13:10 I powoli zbilza sie do koniukcji z moim Neptunem na granicy 10/11 domu, trygonu z natalnym sloncem i sekstylem z samym soba. Im blizej, tym lepiej, caly czas gwaltowne i czasem bolesne zmiany, ale wszystko idzie ku lepszemu. Lubie Plutona - najfajniejszy mialam w zyciu okres, kiedy Pluton siedzial na MC, a Uran Na Asc. w Wodniku, co to sie wtedy dzialo, eeeeech )))))) Odpowiedz Link
mandolia Pluton w VI domu 14.11.03, 23:15 Dziękuję za wskazówki - juz chyba wiem, na czym stoję)) Odpowiedz Link
renatkazosia Re: Pluton w VI domu 15.10.21, 15:52 A ci się działo ? Jakbyś mogła przybliżyć . ? Odpowiedz Link