gosiak_k 14.06.04, 12:57 Czy jadąc jako aupair do Stanów muszę mieć wizę? Jak wyglądają formalności związane ze zdobyciem jej? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mijaczek Re: USA i wiza 14.06.04, 15:01 Fitam, Sorki, ale nie mogę się oprzeć pokusie sarkazmu...jak sobie wyobrażasz wyjazd do Hameryki bez wizy? :o) No dobra, a teraz na poważnie. Oczywiście, że potrzebujesz wizę. Polecałabym skorzystanie z jednej z wielu agencji au-pair (daj znać jeśli potrzebujesz info), która pomoże ci w uzyskaniu wizy J-1. Najłatwiej będzie mi pomóc tobie, jeśli podasz jakieś informacje na temat twojego wyjazdu. Czy masz już coś zaplanowane? Kiedy chcesz jechać? Ile masz lat? Na jak długo chcesz jechać? Czy lubisz dzieci? Czy masz jakieś doświadczenie w opiece nad nimi? Napisz odpowiedzi i będziemy pomagać :o) Pozdrafiam, Mia Odpowiedz Link
mary_an Re: USA i wiza 14.06.04, 16:35 Ostatnio sie chyba zmienily przepisy, ale jeszcze niedawno nie byla konieczna wiza J-ilestam, mozna bylo jechac (legalnie) na zwyklej turystycznej, wtedy mozna max. na 6 miesiecy. Odpowiedz Link
mijaczek Re: USA i wiza 14.06.04, 19:59 Nie zmienia to faktu, że wiza potrzebna :o) tak naprawdę nie ważne na jakiej wizie jedziesz jeśli jest to legalne, prawda? Pozdrafiam Mia Odpowiedz Link
gosiak_k Re: USA i wiza 14.06.04, 21:58 Ok źle się wyraziłam, to oczywiste że trzeba wize ale bardziej chodziło mi właśnie o jej rodzaj i czy są większe szanse na zdobycie jej gdy jedziesz jako aupair. Jeśli chodzi już o sam wyjazd to interesowałyby mnie tylko dwa miesiące - wakacje i nie przez biuro, bo jest już na to za późno, a raczej do rodzinki znalezionej przez neta. Ile może potrwać załatwianie wizy? Bo nie wiem czy wyrobiłabym się z tym wszystkim na czas? Pozdrawiam Odpowiedz Link
mijaczek Re: USA i wiza 14.06.04, 22:24 dwa miesiące w stanach? szczerze powiedziawszy wątpie. Nikomu się to nie opłaci! Ani tobie ani rodzinie! Pomyśl tylko. Są dwa warianty. Pierwszy z nich zakłada, że to rodzina opłaca twój przyjazd do Stanów. Jak znam Amerykanów to po prostym przekalkulowaniu nikt nie weżmie operki na dwa miesiące i zapłaci za jej dwa bilety ok.$800 (circa) Drugi wariant zakłada, że sama płacisz za bilet i lecisz na dwa miesiące. Powiedzmy, że trafiasz na baaaaardzo hojną (chojną?) rodzinę i udaje ci się zarobić $1500 przez te dwa miechy. Prawie połowę tego musisz wydać na bilet. Licz, licz, licz. OK... no ale można powiedzieć, że nie kasa cię interesuje i chcesz pojechać do stanów, żeby pozwiedzać, dzieckami się pozajmować, podrasować sfój inglisz. No OK. Mamy połowę czerwca. Nie chcesz agencji? OK... musisz znaleźć sobie rodzinkę on-line. Powiedzmy, że jednak uda ci się znaleźć rodzinę na dwa miesiące (np. niania ma wakacje, a rodzinka potzrebuję kogoś do "zatkania" dziury), jesteś niestety spóźniona o kilka miesięcy jeśli chodzi o formalności. Zanim się dogadasz z rodziną, zanim porozumiecie się w kwestii formalnej, zanim oni załatwią Tobie wizę (nie pamiętam jaki symbol ma taka wiza, ale jest pewien rodzaj wizy pozwalającej ci pracowac tylko "around the house"), zanim to przyjdzie do Polski, zanim ty pojdziesz do konsula, zanim bilet, sruty pierduty - będzie wrzesień. Sorki, ale troszku za późno się chyba za to zabrałaś. A myślałaś o innym kraju? Może coś w Europie. Tu też są anglickojęzyczne kraje - Holandia, Szwecja, Anglia (zdaje się, że to powinno być na pierwszym miejscu :o) )... No i co ty na to? POzdrafiam, Mia Odpowiedz Link
mary_an Re: USA i wiza 15.06.04, 13:17 No do mnie napisal wlasnie gosc, co szuka au-pair dla synka na wakacje, na 2 miesiace, proponuje partycypacje w kosztach. Szczerze mowiac, to nie moglam sie zdecydowac czy pojechac, bo mnie jednak stany ciagna, ale poniewaz studiuje filologie francuska postanowilam jednak sie na rodzine francuskojezyczna zdecydowac. Teraz sa bardzo tanie loty do USA mozliwe (przez tanie linie, chyba przez Dublin), czyli w sumie przy stawkach w USA w 2 czy 3 tygodnie by sie koszt przelotu zwrocil. Jeszcze niedawno (powtarzam, nie wiem, czy ciagle tak jest, ostatnio zaostrzaja wszystkie przepisy) trzeba bylo po prostu dostac list - zaproszenie od rodziny, tam musialo byc napisane, ze rodzina sponsoruje przelot i pobyt w zamian za opieke nad dzieckiem (moze tez dawac kieszonkowe, ale nie na zasadach regularnosci, bo wtedy jest to juz pensja i nielegalna praac). Mysle, ze trzebaby sie bylo dowiedziec w ambasadzie, czy takie cos jest ciagle dopuszczalne. I nie nazywa to sie wtedy au-pair, tylko sponsoring - rodzina cie sponsoruje, ty jej za to troche pomagasz. Odpowiedz Link