Dodaj do ulubionych

zarobki w Anglii

04.09.06, 12:58
Czy mogłybyście mi powiedzieć, jakie jest orientacyjne wynagrodzenie za pracę
w charakterze au pair w Anglii, np w Londynie? Kompletnie nie znam się na
stawkach i nie wiem, czego się spodziewać, żeby mnie nie oszukano. Laura
Obserwuj wątek
    • disarrays Re: zarobki w Anglii 04.09.06, 17:08
      Poszukaj na forum, gdzieś już się tem temat przewinął. Ja pracując 30h tygodniowo mam ok 65Ł na tydzień (2 małych dzieci, z czego zajmuję się głównie jednym+ lekkie prace domowe - ale na prawdę lekkie typu - wstawienie naczyń do zmywarki :) Co prawda to nie Londyn, ale małe miasteczko. Są dziewczyny, które zarabiają 19-100Ł a nawet więcej,a le ja nie lubię się przeforsowywać :P
      • pola1007 Re: zarobki w Anglii 04.09.06, 21:57
        nie pracuje w uk,ale trafila mi sie jedna oferta i rodzinka podawala ze placa
        100p. na tydzien plus dodatkowa kasa za babysittingi. nic wiecej nei
        wiem.pozdrooo
    • redrose1984 Re: zarobki w Anglii 05.09.06, 15:12
      Ja jestem w Szkocji i mam 75 funtow na tydzien + opalcona podroz + oplacony kurs
      + swoj wlasny samochod + komp w pokoju, dvd, telewizor + wlasna lazienke + super
      rodzinke. Mam te "luksusy" ale niestety nie ma nic za darmo: pracuje czesto od 7
      do 17: robie sniadania, obiady dla dzieci, pranie, prasowanie, odkurzanie... Ale
      nie zaluje...
      • mujer1323 Re: zarobki w Anglii 06.09.06, 01:13
        a ja nie jestem w angli i z tego co mi wiadomo minimum to 55funtow ale wydaje
        mi sie ze tyle pracy za 75funtow to przesada
        ja mieszkam u anglikow ale w belgi i dostaje tyle samo w euro 120tyg+kurs w
        najlepszej szkole prawie 300euro mies+40euro bilet mies+15euro mies za
        komorke+oplacona podroz
        tez mam pokoj z internetem tv dvd i lazienke
        i to wszystko za 25h tyg czyli polowe tego co redrose

        • redrose1984 Re: zarobki w Anglii 06.09.06, 19:15
          I wszytsko jasne... Nie masz samochodu :P:P:P
          A tak powaznie to tez coraz czesciej mysle o tym ze duzo pracuje... Z drugiej
          strony nie chcialbym zmienaic rodzinki bo jest super... Jestem tu bardzo
          szanowana i nie jestem traktowana jak sluzaca... Na czele z tym ze hostka robi
          specjalnie dla mnie zakupy w polskim sklepie - nie moglam zniesc tutejszej
          kawy, a o chlebie juz nie wspomne:) no i wieoczorkami pijemy sobie wspolnie
          winko :) Czy wy byscie cos zrobily na moim miejscu?
          • pola1007 Re: zarobki w Anglii 06.09.06, 21:33
            nie dziwie ci sie, ze masz opory przed zglaszaniem ewentualnych uwag skoro sa
            dla ciebie mili,serdeczni itd. jednak jesli naprawde uwazasz ze pracujesz zbyt
            duzo w stosunku do wynagrodzenia...chyba powinnas dokladnie to przemyslec!!
            Wydaje mi sie ze fajnych rodzin jest naprawde sporo!
            • redrose1984 Re: zarobki w Anglii 06.09.06, 22:26
              Tak sobie siedzialam i myslalam nad tym wszytskim a tu wpada moja hostka i pyta
              czym mam ochote chodzic na aerobik (wspomnialam tam keidys ze w POlsce 3 razy w
              tygodniu chodzilam na aerobik) i ze jesli tak to w piatek jej siostra mnie
              zabierze do jakiegos centrum sportowego... Nie sadza aby gdziekolwiek mi sie
              jednak lepsza rodzinka trafila... Juz sam fakt ze mam co jakis czas na obiad
              pierogi o czyms swiadczy... Widocznie chca wunagrodzin moja prace innymi
              rzeczami... "Od teraz to rowniez Twoj dom, bierz sobie co jest Ci potrzebne,
              jesli Twoi znajomi z Polski beda chcieli Cie odwiedzic - nie ma sprawy, dlatego
              masz pietrowe lozko w pokoju" to uslyszlam pierwszego dnia... Naprawde nie sadze
              abym lepiej trafila...:)
          • mujer1323 Re: zarobki w Anglii 06.09.06, 22:34
            nie mam samochodu bo nie mam prawa jazdy-jakbym miala przypuszczam zeby mi dali
            ale nie bardzo wiem po co bo nawet moja hostka do pracy jezdzi metrem bo
            samochodem jest 2 razy dluzej

            ja bym zmienila-moja kazda rodzina kupowala mi jedzenie ktore lubie-obecna tez
            mi mowi zebym wpisywala na liste zakupow co chce tez pijemy wieczorem wino-na
            moje powitanie byl szampan-
            (nie wspomne ze mialam z nimi jechac na wakacje na bahamy -a to dopiero wydatek-
            ale mialam problemy z wiza w kazdym razie byli gotowi zaplacic za wize,bilety
            i hotel o kieszonkowe sie nawet nie pytalam)

            wierze ci ze sa mili ale fakt faktem pracujesz ok10godz dziennie w tym
            sprzatasz-za takie pieniadze kazdy bylby dla ciebie mily
            wiesz to twoja sprawa jak chcesz tyle pracowac
            mi sie wydaje ze jest duzo takich milych rodzin u ktorych moglabys pracowac za
            tyle samo mniej godzin-trzeba tylko dobrze poszukac
            co ci szkodzi poszukac-moze znajdziesz a jak nie to przeciez nikt cie stamtad
            nie wygania
            • mujer1323 Re: do redrose 06.09.06, 22:48
              wiesz co ja tez w wakacje pracowalam rok temu ok 9h dziennie i wydawalo mi sie
              ze jest super bo rodzina byla mila dzieci fajne,tyle ze ja tam nie sprzatalam
              ale te 9h dziennie teraz uwazam ze to przesada-wtedy sie zgodzilam bo wczesniej
              mialam koszmarna rodzine i ta mi sie wydawala szczytem szczescia ale powiem ci
              ze nastepne kolejne byly coraz lepsze-tzn warunki za kazdym razem pracuje mniej
              a dostaje wiecej-
              z tamta rodzinka mam dobry kontakt w ogole bardzo ich lubie ale jakbys mnie
              teraz zapytala to bym powiedziala ze to jest wykorzystywanie bo w koncu
              pracowalam 45h tyg czyli co najmniej 15h wiecej niz powinnam
              i dzisiaj od razu bym poprosila o podwojne kieszonkowe
              • redrose1984 Re: do redrose 06.09.06, 23:21
                Kurcze sama nie wiem co o tym myslec... Mozliwe ze masz racje... U mnie to
                wyglada tak ze pracuje w sumie 4 pelne dni plus w sobote do 9 do 14. Dwa i pol
                dnia mam wolne... Sprzatanie, prasowanie itp zajmuje mi jakos 2 godziny
                dziennie, reszta czasu to glownei siedzenei z najmlodszym keidy przyjprowadze go
                z przedszkola a potem siedzenie z pozostala dwojka jak przyjda ze szkoly... A
                rodziny nie zmienie na 100% bo po prostu czuje sie tutaj jak w domu i traktuje
                to troche jak roczna zabawe... Po prostu Ty chyba troche inaczej na to patrzysz
                i innych rzeczy wymagasz skoro juz po raz ktorys jestes au-pair. Dla mnie to
                bedzie pierwszy raz i ostatni bo potem wracam na studia. Zazdroszcze Ci tego ze
                pracujesz tylko 25 godzin i masz podobna stawke jak ja- nie ukrywam tego, ale
                ja w sumie nie przyjechalam tu zarobic a jedynie nauczyc sie jezyka :) dziekuje
                bardza za rady :) Pozdrawiam:)
                • mujer1323 Re: do redrose 07.09.06, 00:07
                  a ty myslisz ze ja tu przyjechalam zarobic?
                  ja tez jestem tu przede wszystkim po to zeby sie nauczyc jezyka dlatego wlasnie
                  wybralam ta rodzine bo jako jedyna zgodzila sie oplacic kurs ktory ja wybiore-
                  czyli dosyc drogi
                  konkretnie jestem tu zeby sie uczyc francuskiego ale rodzine mam angielska z
                  czego na poczatku tak sie nie cieszylam ale teraz tak bo mam szanse poprawic
                  moj angielski czyli 2 jezyki w rok(nie wiem ile mi z tego wyjdzie ale mam
                  ambitne plany)jeszcze sie zastanawiam nad kursem niderlandzkiego bo w koncu mam
                  duzo czasu wiec powinnam go dobrze wykorzystac-
                  na kasie mi zalezy rzeczywiscie ale nawet jesli oszczedze nie bedzie to majatek
                  w euro a ja raczej na zlotowki nie przeliczam bo nie planuje mieszkac w polsce

                  rzeczywiscie jest to moj 5 raz -i wyjezdzam z roznych powodow
                  jezyk,przygoda,kasa..ale przede wszystkim staram sie dobrze bawic dopoki
                  jeszcze moge sobie na to pozwolic i nie musze zarabiac na rodzine-bo tez jestem
                  studentka i tez wracam na studia

                  i wlasnie dlatego potrzebuje duzo wolnego czasu zeby mi starczylo na nauke i
                  imprezy -tym bardziej jakbym miala jechac tylko raz to bym sie starala znalezc
                  idealna rodzine zebym nie musiala za duzo pracowac

                  ja zaprowadzam dzieci do szkoly rano +sniadanie itp czyli od 7 30-9 potem
                  odbieram je przed 4 i jestem z nimi do 6 30
                  w srody odbieram je o 12
                  tyle mam jeszcze pranie dzieciom robic
                  tez pozdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka