Dodaj do ulubionych

Niemozliwa penetracja- stosunek na sucho

08.02.02, 02:21
Panie Andrzeju
Moim problemem jest nie moznosc odbycia stosunku. Jestem z kobieta już około 8
miesiecy i jeszcze nie doszło do zblizenia. Na poczatku wogole myslalem, ze
jestem impotentem, gdyz nie moglem osiagnac pelnego wzwodu. Po przeczytaniu
kilku tematow na tym forum stwierdzilem, ze mam nerwice i to mi pomoglo,
poniewaz teraz juz nie drecze sie tą myśla i wzwod jest pełny. Czesto z moja
dziewczyna kochamy sie "na sucho" w spodniach poprzez udawanie stosunku.
Niestety jesli próbuje penetracji natychmiast czlonek mięknie i niemozliwe jest
odbycie stosunku. Jestesmy juz po 3 próbach i ja juz nie mam ochoty na kolejna
kompromitacje. Czy zastosowanie viagry w moim przypadku jest wskazane czy
raczej jest jakis inny sposób na przelamanie niemoznosci?
Czy stosunki na sucho moga miec jakis wplyw na tą sytuacje? i czy ta
forma "obijania sie o siebie" moze miec szkodliwy wplyw na czlonka? dodam ze po
takim stosunku mam wytrysk i czasmi odczuwam lekki ból członka
Prosze o odpowiedź i z góry dziekuję
Pozdrowienia
jogurt
Obserwuj wątek
    • jogurt1 Re: Niemozliwa penetracja- stosunek na sucho 04.03.02, 00:27
      no i po 4 nieudanej probie powoli zaczynam watpic ze mi sie kiedykolwiek uda, a
      najgorsza jest swiadomosc ze ona moze tez tak myslec
      panie doktorze prosze odpisac
      • pechus Re: Niemozliwa penetracja- stosunek na sucho 05.03.02, 00:54
        jogurt1 napisał(a):

        > no i po 4 nieudanej probie powoli zaczynam watpic ze mi sie kiedykolwiek uda, a
        >
        > najgorsza jest swiadomosc ze ona moze tez tak myslec
        > panie doktorze prosze odpisac

        moze panem doktorem nie jestem ale wiem DOKLADNIE o co Ci chodzi :)
        Mialem ten sam problem co ty i probowalismy z moja dziewczyna chyba z 6 czy 7
        razy zamin sie udalo.
        Coz moge Ci doradzic...jedyne slowo ktore cisnie mi sie na usta to ROZMOWA!!!
        Rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa. Musicie o tym rozmawiac i starac sie to
        przelamac WSPOLNIE. Proponuje otwarte rozmowy o waszym problemie nawet tuz przed
        kolejna proba. I nie idz do lozka z nastawieniem ze po raz kolejny sie nie uda!!!
        Wiem ze po 4 nieudanej probie to juz nic sie nie chce ale nie mozesz sie
        poddawac. Jezeli brakuje Ci wiary to pomysl sobie jak wspaniale bedzie kiedy w
        koncu wam sie uda...mnie to pomaglo :)

        pozdrawiam i zycze powodzenia
        pechus

      • zepsuty_wibrator Re: Niemozliwa penetracja- stosunek na sucho 04.04.02, 22:22
        ja wiem co robic - mnie uzywac...
    • _mp_ Re: Niemozliwa penetracja- stosunek na sucho 04.03.02, 10:08
      Ja tez tak mam :(((
      Z poprzednią dziewczyną było wszystko OK, a z aktualną nici.
      Członek miękki, ja zupełnie bez entuzjazmu. Szkoda mi tylko mojej dziewczyny,
      pewnie jest jej b. przykro, chociaż nic nie mówi.
      Dawniej jak kładłem się z dziewczyną do łóżka to byłem "naelektryzowany" a
      teraz tylko mi się chce spać. Podejżewam że albo nie jesteśmy dobrani do siebie
      albo coś ze mną nie jest tak.

      ps. Też myślę o Viagrze.
      • muniek3 Re: Niemozliwa penetracja- stosunek na sucho 04.03.02, 14:27
        stary - pewnie jest tak
        dziewczyna podoba Ci siem a tu nic?
        ...a czy ona rozkłada nogi i ma mine:"zrob mi dobrze"
        bez własnago zaandazownia?
        cała odpowiedzialnosć na Tobie?
        jeli tak?
        to niech dziewczynak sie troszeczke postara...
        to na pewno pomoze....
        M.
        ps.
        ...i walinij sobie wczesniej lekką banieczke dla checy
        pozdr.
    • doktor.no Re: Niemozliwa penetracja- stosunek na sucho 04.03.02, 14:51
      zalecam jogurcik do pochwy.
      dziala
    • jogurt1 kolejna proba- fetyszyzm? 03.04.02, 23:58
      no i kolejne 2 nieudane
      moze jestem fetyszysta? niewiem co o tym myslec
      wszystko jest ok o ile jestem w spodniach ale jak go wyjme i ma do czegos dojsc
      to klapa,wiotczeje
      robilem rozne badania ekg i krew wszystko ok moze tetno za niskie ok 50
      najgorzej ze musze zalozyc gume, bo moja kobieta niechce brac pigulek, a wtedy
      to zanim siegne po gume juz moge zapomniec o czymkolwiek
      • bbona Re: kolejna proba- fetyszyzm? 04.04.02, 00:29
        jogurt1 napisał(a):

        > najgorzej ze musze zalozyc gume, bo moja kobieta niechce brac pigulek, a wtedy
        > to zanim siegne po gume juz moge zapomniec o czymkolwiek

        ---Nie chce brać pigułek.
        A Ty musisz sięgać po gumę, co wyraźnie Cię rozprasza.

        Dam sobie spokój z dywagacjami na temat korzyści płynacych ze stosowania pigułek
        ( a ona może nie tyle nie chce, co nie może? wcale nie rzadki przypadek) i Twojej
        awersji do gumki ( ale nie mogę sobie darować wypomnienia, że jest to - być może -
        wyraz Twojego wygodnictwa, które wymaga od partnerki zapewnienia komfortu bez
        względu na na jej potrzeby lub możliwosci).
        Skoro już tyle powiedziałam o tym, o czym nie wspomnę, wrócę do początku:
        -fetyszyzm może jeszcze nie, ale jakiś nawyk? Ale chyba za wcześnie na takie sądy
        i osądy; chociaż...jak tak bedzie dłużej, kto wie...?
        -najszybciej lęk przed ciążą, w wypadku Twoim też.
        Ktoś przede mną proponował rozmowę. Owszem, bez tego wiekszość związków się
        rozpada. To jest warunek "sine qua non" każdego udanego związku. W waszym wypadku
        powinna byc to bardzo konkrentna rozmowa. Której nb. nie wyobrażam sobie jako
        konstruktywnej, gdy nie będziecie pewni swoich uczuć. Chyba, że i to trzeba
        będzie sobie wyjaśnić?
        Pzdr!


      • bogdan2002 Re: kolejna proba- fetyszyzm? 05.04.02, 11:34
        jogurt1 napisał(a):

        > no i kolejne 2 nieudane
        > moze jestem fetyszysta? niewiem co o tym myslec
        > wszystko jest ok o ile jestem w spodniach ale jak go wyjme i ma do czegos dojsc
        >
        > to klapa,wiotczeje
        > robilem rozne badania ekg i krew wszystko ok moze tetno za niskie ok 50
        > najgorzej ze musze zalozyc gume, bo moja kobieta niechce brac pigulek, a wtedy
        > to zanim siegne po gume juz moge zapomniec o czymkolwiek

        Tetno 50?przed czy po?
    • smyk1 Re: SPOKO !!!!!!!! 05.04.02, 09:53
      Ludzie !

      Problemy - dopadło Was przesilenie wiosenne.

      smyk
    • dr_sztrosmajer Re: Niemozliwa penetracja- stosunek na sucho 05.04.02, 11:59
      jogurt1 napisał(a):

      > Panie Andrzeju
      > Moim problemem jest nie moznosc odbycia stosunku. Jestem z kobieta już około 8
      > miesiecy i jeszcze nie doszło do zblizenia. Na poczatku wogole myslalem, ze
      > jestem impotentem, gdyz nie moglem osiagnac pelnego wzwodu. Po przeczytaniu
      > kilku tematow na tym forum stwierdzilem, ze mam nerwice i to mi pomoglo,
      > poniewaz teraz juz nie drecze sie tą myśla i wzwod jest pełny. Czesto z moja
      > dziewczyna kochamy sie "na sucho" w spodniach poprzez udawanie stosunku.
      > Niestety jesli próbuje penetracji natychmiast czlonek mięknie i niemozliwe jest
      >
      > odbycie stosunku. Jestesmy juz po 3 próbach i ja juz nie mam ochoty na kolejna
      > kompromitacje. Czy zastosowanie viagry w moim przypadku jest wskazane czy
      > raczej jest jakis inny sposób na przelamanie niemoznosci?
      > Czy stosunki na sucho moga miec jakis wplyw na tą sytuacje? i czy ta
      > forma "obijania sie o siebie" moze miec szkodliwy wplyw na czlonka? dodam ze po
      >
      > takim stosunku mam wytrysk i czasmi odczuwam lekki ból członka
      > Prosze o odpowiedź i z góry dziekuję
      > Pozdrowienia
      > jogurt

      Brawo, taki pomysl jak "pukanko" przez spodnie zasluguje na miano Nagrody Nobla, w koncu dokonaliscie przelomu w zakresie "bezpiecznego seksu". Po pierwsze: 100% skutecznosc antykoncepcyjna, po drugie: niemoznosc zlapania trypra ani innego swinstwa. Wydajcie ksiazke, opiszcie Wasze przezycia. Juz jestescie bogatymi ludzmi. Wasza historia rozejdzie sie jak swieze paczki u Bliklego w tlusty czwartek.
      • 6razia Re: Niemozliwa penetracja- stosunek na sucho 06.04.02, 19:12
        O co Ci chodzi?Nie przypieprzaj się do chłopaka,jakbyś Ty miał problem to nie
        byłoby Ci już miło...Może tego nie wiesz,ale wiele par lubi od czasu do czasu
        kochać się "przez ubranie" i nie jest to nic złego...Pomyśl raczej o sobie.
    • mloteq Re: Niemozliwa penetracja- stosunek na sucho 06.04.02, 19:54
      jogurt1 napisał(a):

      > Panie Andrzeju
      > Moim problemem jest nie moznosc odbycia stosunku. Jestem z kobieta już około 8
      > miesiecy i jeszcze nie doszło do zblizenia. Na poczatku wogole myslalem, ze
      > jestem impotentem, gdyz nie moglem osiagnac pelnego wzwodu. Po przeczytaniu
      > kilku tematow na tym forum stwierdzilem, ze mam nerwice i to mi pomoglo,
      > poniewaz teraz juz nie drecze sie tą myśla i wzwod jest pełny. Czesto z moja
      > dziewczyna kochamy sie "na sucho" w spodniach poprzez udawanie stosunku.
      > Niestety jesli próbuje penetracji natychmiast czlonek mięknie i niemozliwe jest
      >
      > odbycie stosunku. Jestesmy juz po 3 próbach i ja juz nie mam ochoty na kolejna
      > kompromitacje. Czy zastosowanie viagry w moim przypadku jest wskazane czy
      > raczej jest jakis inny sposób na przelamanie niemoznosci?
      > Czy stosunki na sucho moga miec jakis wplyw na tą sytuacje? i czy ta
      > forma "obijania sie o siebie" moze miec szkodliwy wplyw na czlonka? dodam ze po
      >
      > takim stosunku mam wytrysk i czasmi odczuwam lekki ból członka
      > Prosze o odpowiedź i z góry dziekuję
      > Pozdrowienia
      > jogurt


      Sheesh stary sprobuj kupic sobie w sex shopie doczepianego penisa
    • andrzej.depko Re: Niemozliwa penetracja- stosunek na sucho 16.04.02, 22:53
      Wspomożenie erekcji metodą farmakologiczną w postaci viagry lub zastrzyków do
      ciała jamistego jest jedną z metod lecznia zaburzeń nerwicowych. Bardzo szybko
      mozna wyeliminować w ten sposób opisane przez Ciebie dolegliwości.
    • jogurt1 NARESZCIE 01.05.02, 11:01
      w KONCU UDALO SIE PRZELAMAC, kolejna próba byla udana.
      Na początku myslalem, ze wszystko gra: wzwod pelny, ona piekna i rozebrana, a
      wiec do dziela. Siegam po gumke- a tu historia sie powtarza, moj maly
      momentalnie wiotczeje, a na dodatek nie moge- w zdenerwowaniu- otworzyc
      opakowania. Ona mi pomaga, ale na "opada" nie naloze, z ciezkim oddechem klade
      sie obok niej, a ona szepcze- ze spokojnie, ze nie muszę. I to chyba chcialem
      uslyszec, zaczelem ja piescic myslac, ze rzeczywiscie wcale nie musze, ze kiedy
      indziej ,i wtedy moj maly zaczal sie prezyc i rosnac. Moze wzwod nie byl
      idealny, ale starczyl. Pomoglem sobie reka aby penis wszedl gleboko i juz
      moglem sie kochac z moja panią. Mysle ze powoli wracam do zdrowia psychicznego,
      przez ten problem przestalem sypiac. DZIEKUJE WSZYSTKIM ZA RADY I WSPARCIE.
      KOCHAM WAS!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka