HISTORIA PEWNEGO JAPOŃCZYKA :-)

19.01.10, 19:31
Ponieważ to będzie druga część mojej historii, chciałam w pierwszym poście bardzo podziękować wszystkim tym, którzy zechcieli zabrać głos w mojej sprawie, a szczególnie Szafirowej Burzy i Harmoniakowi, dzięki którym jeszcze nie umarłam ze strachu przed chorobą smile, mało tego, zaczęłam się z nią oswajać i cholerę poznawać. Mówię, rzecz jasna o Hashimoto. To była część oficjalna smile

Do poprzedniego wątku podaję link, a tu wpiszę swoje dotychczasowe wyniki, najważniejsze rady i wskazówki, które otrzymałam od Was wszystkich.
Pozdrawiam, Maja.

forum.gazeta.pl/forum/w,94641,104666194,104666194,Pomoc_w_odczytaniu_wynikow_.html
    • junkersica Pierwsze wyniki (ok. 17.12.2009) 19.01.10, 19:36
      TSH - 1,97 (w kwietniu było 3,0, we wrześniu 1,79)
      FT3 3,11 (2-4,4)
      FT4 1,09 (0,93-1-7
      Ft4=20,8% a Ft3=46%
      Anty tpo 203,4 (34)
      anty TG - 4,22 (40)
      Wynik USG:
      Wymiary płata prawego: 1,9 x1,8x4,6
      lewego: 1,9 x 1,4 x 4,1

      Tarczyca niepowiększona, dwupłatowa, położona typowo. Echogenność miąższu (chyba)obniżona, niejednorodna. Obecne hypogenne obszary, nieunaczynione, nieregularne - największy w górnym biegunie lewego płata 1,3 x0,7 x 1,0.
      Objętość tarczycy:
      PP: 7.8
      PL: 5.4
      Razem: 13.2 ml
      Norma dla kobiet: 13 - ml

      Wapń całkowity 2,44 mmol/l 2,20 2,65 N
      Ferrytyna Ferrytyna9,60 µg/l 15,00 150,00 L

      Sód 136,5 - dolna granica normy
      B12 211, dolna granica 174

      Candida albicans, średnio liczne, wrażliwe na wszystko.

    • junkersica OBJAWY 19.01.10, 20:01
      -wrażenie puchnięcia nóg
      -drętwienie i mrowienie nóg i rąk, dłoni również
      -wieczne niedospanie,trudności z obudzeniem się, wstaniem.
      -zmiana(jakby łuszczycowa) na łokciu.
      -nerwica, napady lęku
      -kłucie w klatce piersiowej, uczucie duszności
      -permanentne zmęczenie, brak energii
      -skóra bardziej sucha niż kiedyś
      -uczucie osłabienia oraz uczucie zimna (nie przez cały czas)
      -obrzmienie twarzy, głównie powiek (rano)
      -mniejszy apetyt
      -włosy mi trochę wypadały (ale bez tragedii, nie garściami)
      -gorsza koncentracja, czasem mi brakuje słowa, zacinam się, nawet robię czasem błędy, literówki(jestem polonistką, wcześniej tego nie miałam)
      -kluska w gardle (również nie przez cały czas)
      -słabe paznokcie (od zawsze, zresztą obgryzam)
      -czasem świat przed oczami fiksuje, nie mogę też patrzeć np. na szybką akcje w telewizji - kręci mi sie w głowie
      -obniżone libido
    • junkersica DOWIEDZIAŁAM SIĘ, ŻE: 19.01.10, 20:53
      Jeśli chodzi o B12:
      U ludzi niedobór wit. B12, wywołany jej brakiem w pokarmie, zdarza się wyjątkowo i tylko u wegetarianów. W zdecydowanej większości przypadków hipo - lub awitaminoza jest spowodowana brakiem czynnika wewnątrzpochodnego (IF) lub wadliwym wchłanianiem jelitowym.

      Jednym z głównych następstw niedoboru kobalaminy jest upośledzenie syntezy dezoksyrybotydu, a następnie zahamowanie syntezy DNA i podziału komórek. Najbardziej charakterystycznym objawem niedoboru wit. B12 jest występowanie "niedokrwistości złośliwej" (NZ), charakteryzującej się m.in. niedokrwistością makrocytarną, leukopenią, trombopenią, anizocytozą i polichromatofilią krwinek czerwonych. Niekiedy obserwuje się "zasadochłonność" krwinek czerwonych i występowanie we krwi erytroblastów. W szpiku kostnym stwierdza się zahamowanie dojrzewania megaloblastów. Objawy niedoboru wit. B12 u człowieka: niedokrwistość złośliwa; podostre zwyrodnienie rdzenia kręgowego; zapalenie nerwów obwodowych; demienilizacja nerwów obwodowych; parestezja; dodatni odruch Babińskiego; zapalenie języka; zanik brodawek językowych; cytrynowożółte zapalenie skóry; wymioty; nudności; brak łaknienia.
      Żeby sprawdzić, czy masz anemię złośliwą, w której wit. b12 nie wchłania się, trzeba zrobić takie badania:
      1. przeciwciała przeciwko komórkom okładzinowym żołądka
      2. przeciwciała przeciwko czynnikowi wewnętrznemu Castle'a
      (HARMONIAK)
      Jeśli chodzi o Candidę:
      Ja, kilka lat temu bardzo skutecznie leczylam (po antybiotykach)
      swoje dziecko z candidy pod okiem parazytologa z IMMiT w Gdyni.
      Po pierwsze trzeba zagłodzić grzyba dietą niskocukrową i
      niskowęglowodanową ( teraz najlepsza to chyba jest dieta o niskim
      IG, typu MM)
      Po drugie trzeba zrobić antymykogram i sprawdzić jaka chemia wybije
      Twojego grzyba. Bo po okresie zaglodzenia trzeba candidę dobić
      chemią.
      Po trzecie trzeba utrzymywać restrykcyjną dietę jeszcze przez jakiś
      czas, jednocześnie uzupełniając probiotykami florę bakteryjną
      jelit(ja stosowałam proBacti4 i ekojogurty naturalne, ale teraz
      najlepsza jest Optima i Beneflora).
      No i niestety, jak wybijesz niedokladnie, to lubi powracać.
      Candida jest w naszym organizmie zawsze, jest chyba drożdżakiem.
      Jest nieszkodliwa, dopóki nie nastąpi przerost Candidy. W tym
      momencie, candida wrasta w ścianki jelita i staje sie grzybem (tak
      obrazowo to wytlumaczylam, nie zagłębiajac sie w szczegóły!)
      Wrośnietej Candidy nie wypłuczesz wodą.
      Taki zabieg (hydrokolonoterapia), a nawet kilka, byłby natomiast wskazany w trzecim
      etapie leczenia. Mozna wtedy do wody dodać srodki probiotyczne. I to
      będzie miało sens! (SZAFIROWA BURZA)
      "Leczenie candidy to przede wszystkim dieta
      (zero cukru, mąki itp. Jest sporo ziół wspomagających - np orzech włoski. Są w
      zielarniach różne krople albo suplementy (np. Candida Clear firmy Now) ważne
      jest też uzupełnianie flory bakteryjnej, więc możesz spokojnie sobie kupić jakiś
      probiotyk w aptece (lakcid, lakcidofil - mnóstwo jest tego). Nie wiem niestety
      nic na temat aloesu, ale w sumie nie rozumiem czemu przy hashi nie można go
      zażywać? że ma działanie przeczyszczające i może coś wypłukać z organizmu?" STAPELIA
      Że lekarz, do którego chodzę jest OK smile
      forum.gazeta.pl/forum/w,94641,104666194,105288437,Wrazenia_po_wizycie_.html
      I że biopsja nie boli smile!!
      No i najważniejsze! Wiem, że znalazłam na forum wsparcie, za co jeszcze raz wszystkim dziękuję. To nie patos, moje drogie, po prostu uważam, że wszystkie mamy szczęście, że możemy się tu wygadać, trochę "pobać" jeśli jest taka potrzeba i podyskutować, jak już się co nieco wie.
    • junkersica WYNIKI 28.01.2010 28.01.10, 20:39
      Zanim dojdę do przemyśleń, podaję wyniki:
      ferrytyna: -5.18% [wynik 5.9, norma (13 - 150) ]
      TSH: 33.84% [wynik 1.6, norma (0.27 - 4.2) ]
      FT3 3,7 (1,5-4,10)
      FT4 1,28 (eutyreoza 0,3 – 1,7 - w tej normie robiłam wyliczenia, dobrze?
      Hipotyreoza <0,08
      Hipertyreoza > 1,93)
      FT3 84.62% [ wynik 3.7, norma (1.5 - 4.1)] –
      FT4 70% [ wynik 1.28, norma (0.3 - 1.7)]
      INR 0,97 (0,8-1,2)
      FIB-C 2,8 (2,0-4,0)
      Transferyna 3,21 (2,0-3,6)
      Żelazo 56 (50-160)
      TIBC 347 (250-440)
      P/c p-jądrowe ANA całkowite 0,5 (wynik ujemny <1,5, dodatni >=1,5 .Wykrywane przeciwciała: dsDNA, Ro (SS-A), La (SS-B), RNP/Sm, Scl-70, Jo-1, centromery (CENP-B), anty-mitochondrialne.
      Estradiol 91,73 faza folik. 12,5-165 Faza owul. 85,6 – 498 Faza lut. 43,8-211
      FSH 5,32 faza f. 3,5-12,5, faza. owul. 4,7-21,5, lutealna 1,7-7,7
      LH 6,56 folik. 2,4-12,6, owul. 14-95,6, lutealna: 1,0-11,4
      Badania robiłam w 35 dniu cyklu (okres dostałam 36 dnia).
      Biopsja: Rozpoznanie histopatologiczne: wole wieloguzowate tarczycy. Komórek nowotworowych złośliwych nie stwierdza się. Komórki szeregu limfoidalnego.
      USG: Daruje sobie rozszyfrowanie.
      ANCA, komórki okładzinowe i czynnik Castle'a, kwas wanilio-migdałowy oraz jeszcze jeden wynik za 3 tygodnie.
      Hormony mi się nagle same z siebie poprawiły, czy co??
      FT3 3,11 (2-4,4) Ft3=46% (14.12.09)
      FT4 1,09 (0,93-1-7) Ft4=20,8% (14.12.09)
      tsh: 72.50% [wynik 3.01, norma (0.4 - 4) ] (28.04.09)
      tsh: 41.98% [wynik 1.92, norma (0.27 - 4.2) ] (14.12.2009)
      TSH: 33.84% [wynik 1.6, norma (0.27 - 4.2) ] (18.01.2010)

      No i szok. Mój wyniesiony na wyżyny lekarz dziś mi właśnie oświadczył, że mam kontrolować TSH ( tu długi wykład na ten temat) i za pół roku przyjechać z wynikiem. Wyszłam w szoku (i Jurmik z mojego wczorajszego animuszu nici zostały). Nie zezwolił na branie euthyroxu, kazał brać żelazo i B12. Dziękuję, do widzenia.
      Od niego pojechałam prosto do dr Ewy Barg, z synem i tam pokazałam swoje wyniki, ale zanim to zrobiłam, wprost zapytałam, czy ocenia wyniki na podstawie samego TSH. Na szczęście odpowiedziała, że ważne jest dla niej samopoczucie pacjenta i przemiana hormonów. Aleks na razie dostał ćwiartkę 25, ja połówkę. I tak się zastanawiam, co robić, bo te dzisiejsze wyniki (jeśli dobrze założyłam normę ft4) nie są złe, tylko dziwnie się podniosły na poziom 80 % z 40%. Nic nie rozumiem. Może dlatego dr Gawryś nie pozwolił na tabletkę?
      Dowiedziałam się, że wszystkie witaminy z grupy B odpowiadają za zwiększenie się liczby komórek rakowych. I zupełnie zdezorientowana i wściekła zakupiłam Leczenie chorób tarczycy w najbliższym empiku. Od razu trafiłam na fragment, w którym autorki obiecują mi, że będę mądrzejsza od niejednego endokrynologa w temacie chorób tarczycy, na co zareagowałam pełnym triumfu dzikim i złowieszczym śmiechem.
      Proszę o komentarz. Bo już się zastanawiam, czy przypadkiem, oprócz hashimoto nie zżera mnie bliżej nieokreślony, śmiercionośny potwór.

      • ewelina266 Re: WYNIKI 28.01.2010 29.01.10, 08:00
        Na początek to szkoda, że nic nie wyszło z naszego Mini Zlotu smilei
        nie mogłyśmy sie poznać.
        Widzę Majka, że też jesteś rozczarowana dr Gawrysiem. Ja nie wiem
        już co o tym myśleć. Podczas USG stwierdził, że mam cały prawy płat
        tarczycy, do tego większy od lewego-a przecież 4 m-ce temu mi go
        wycięli!!
        Dzisiaj musze koniecznie znaleźć gdzieś gabinet USG.
        • junkersica Re: WYNIKI 28.01.2010 29.01.10, 08:33
          Też żałuję, niestety spóźniliśmy się aż godzinę...
          Z tym Twoim płatem to niezły numer, nawet jak na polskie realia. Może Tobie go wcale nie wycięli? Ciekawe, czy to możliwe, że się np. zagadali i zaszyli Cię bez operacji. Strach się bać. No bo czy płat mógłby tak szybko odrosnąć?
          I rzeczywiście leć do innego gabinetu USG, lepiej, żeby to się okazało fatalną pomyłką. Trzymam kciuki.
      • junkersica Re: WYNIKI 28.01.2010 30.01.10, 11:20
        Dziewczyny, napiszcie coś w wolnej chwili. Nie wiem co myśleć, może lekarz ma rację, że nie powinnam teraz brać tabletki? Wyniki skoczyły mocno w górę, różnica ft3/ft4 zmniejszyła się o połowę. Tsh spadło. Nie rozumiem, dlaczego tak skaczą.
        • harmoniak Re: WYNIKI 28.01.2010 30.01.10, 13:15
          Przeczytałam jeszcze raz Twój cały wątek.

          Myślę, że najwyższy priorytet powinno mieć u Ciebie uzupełnienie niedoborów żelaza i b12. Nie pamiętam, czy dostałaś żelazo w tabletkach i b12 w zastrzykach?

          Tak jak pisała Ci Ola na sąsiednim forum, przy Hashimoto hormony potrafią skakać. Niektórzy wręcz przechodzą z niedoczynności w nadczynność.

          Nie wszyscy tak mają: ja tak nie miałam, zaczęłam się leczyć, kiedy hormonów było już naprawdę mało, a moja tarczyca miała tylko 5 ml. Do tego mam antyTPO ujemne.

          Zrobiłabym tak, jak poradzili Ci inni: poczekałabym 4 tygodnie i zrobiła wyniki. Jeśli chcesz oszczędzić, to samo FT4/3 bez TSH smile

          Co do doktora i jego rady, żeby skontrolować TSH za pół roku. Coś w tym jest: hormony nie są takie złe i substytucja nie jest taka pilna
          • junkersica Re: WYNIKI 28.01.2010 30.01.10, 13:34
            No właśnie. Na forum hashimoto się pomyliłam, żelazo co prawda biorę od ok. 9 dni, ale wyniki miałam robione przedtem. Biorę sorbifer dulures 200 na noc. B12 jeszcze nie zaczęłam, bo przeczytałam, ze może doprowadzić do rozrostu komórek rakowych (w rodzinie mnóstwo raka), ale chyba nie mam wyjścia. Pół roku to ja na pewno nie wytrzymam, w kwietniu będę u endo Aleksa, która leczy też dorosłych i jej się pokażę, a póki co raz w miesiącu będę robić badania.
            Co do objawów, to ich część w ostatnim miesiącu zmniejszyła nasilenie, choć daleka jestem od tego, żeby powiedzieć, że czuję się dobrze. Wczoraj mi serducho pracowało na wysokich obrotach.
            Wiesz Harmoniak, ja się zaczęłam zastanawiać, czy te moje objawy na pewno są od tarczycy? Może to coś poważniejszego? Póki co, czekam na diagnozę (lub wykluczenie) anemii Addisona-B.
            A co do tych, którym w hashi hormony skaczą, to jak oni się leczą?

            W wątku Aleksa napisałam jego wyniki i dodałam córeczki. Przeliczyłam tę jego tarczcę, ma 2 ml. Ciekawa jestem, jak to się ma do jego wagi i wzrostu... Może w jego przypadku nie jest aż tak źle?
            Dzięki za wpis. Czy wiesz może, gdzie się Szafirowa Burza podziała? Pozdrawiam.
            • junkersica Re: WYNIKI 28.01.2010 30.01.10, 13:41
              I jeszcze: Rozpoznanie histopatologiczne: wole wieloguzowate tarczycy. Komórek nowotworowych złośliwych nie stwierdza się. Komórki szeregu limfoidalnego.
              Rozumiem, że jest OK, ale co to znaczy: Komórki szeregu limfoidalnego?
              Czy to nie od nich właśnie najczęściej rozwija się rak?
              No i "wole wieloguzowate", a miałam tylko w 2 miejscach kłucie, czyli (przynajmniej tak myślałam) 2 guzy.
              • harmoniak Re: WYNIKI 28.01.2010 30.01.10, 13:50
                Nie potrafię skomentować tego opisu.

                Tak samo, czy tarczyca 7-latka o objętości 2ml nie jest niepokojąca, bo przecież
                jest niedużego wzrostu/wagi
            • harmoniak Re: WYNIKI 28.01.2010 30.01.10, 13:42
              > Wiesz Harmoniak, ja się zaczęłam zastanawiać, czy te moje objawy na pewno są od
              > tarczycy? Może to coś poważniejszego? Póki co, czekam na diagnozę (lub wyklucz
              > enie) anemii Addisona-B.

              Nie nakręcaj się smile Tak jak pisałam, na pewno dużą rolę w kiepskim samopoczuciu odgrywają niedobory. Aktywnie podchodzisz do swojego zdrowia, robisz badania. Dużo rzeczy się dzieje, więc nie potrzebujesz dodatkowych zmartwień, że masz inne choroby. Niedoczynność tarczycy może sprawiać wrażenie, że złapało się kilka chorób.

              >B12
              > jeszcze nie zaczęłam, bo przeczytałam, ze może doprowadzić do rozrostu komórek
              > rakowych (w rodzinie mnóstwo raka), ale chyba nie mam wyjścia.

              Gdzieś czytałam, że to tylko teoria, ale nie jestem pewna.


              SD 200.. Ile to jest tabletek? Możesz brać nawet 4 dziennie (w dawce podzielonej 2+2).

              > Dzięki za wpis. Czy wiesz może, gdzie się Szafirowa Burza podziała?

              Nie wiem, czy mogę napisać, że Burza nie czuje się najlepiej ostatnio. Z tego miejsca pragnę ja SERDECZNIE POZDROWIĆ big_grin
              • junkersica Re: WYNIKI 28.01.2010 30.01.10, 13:59
                Jedna tabletka to 100. Biorę na noc, bo gdy brałam 2x dziennie, bolał mnie żołądek. Nie wiem, czy mogę władować w siebie 4 jednorazowo.

                Ja również Cię, Burzo, pozdrawiam serdecznie! Wracaj do zdrowia!
                • szafirowa_burza Re: WYNIKI 28.01.2010 30.01.10, 17:02
                  Jestem, jestem, tylko nie mam siły klikać!
                  Dzięki za pozdrowienia - w zasadzie to nie powinnam sie odzywać, bo
                  jestem zaprzeczeniem dochodzenia do euthyreozy(czy jak to sie tam
                  pisze tongue_out )w Hashimoto tongue_out
                  • szafirowa_burza Re: WYNIKI 28.01.2010 30.01.10, 17:06
                    Zwróce Tobie tylko uwagę na to, ze często na forum były przypadki,
                    że z takich wysokich hormonów nagle robiła sie duża niedoczynność!
                    Musisz trzymać ręke na pulsie.
                    Ja na Twoim miejscu wzięłabym niedużą dawkę hormonu, moze tarczyca
                    sie wyciszy, bo o to przecież chodzi w tym leczeniu... ale mogę
                    pisać bzdury, bo w niedoczynności jestem tongue_out więc i tak sama musisz
                    to przemyśleć...
                    pozdrawiam ciepło
                    • junkersica Re: WYNIKI 28.01.2010 30.01.10, 17:11
                      Wyciągnęłyśmy Cię z łóżka smile Dzięki, że zajrzałaś, długo chyba Cię już trzyma to cholerstwo, co? Życzę powrotu do dobrego samopoczucia!
                      Postanowiłam poczekać tydzień, zrobić badania i porównać wyniki. Wtedy wspólnie, bo po konsultacji z Wami, podejmiemy decyzję... smile
                      • junkersica Re: WYNIKI 28.01.2010 01.02.10, 10:16
                        Dziewczyny. Czy ja pisałam, że pierwsze wyniki (grudniowe) robiłam około godz. 15 i nie byłam na czczo? W labie powiedzieli, że to jest OK. Powiedzcie, czy to mogło mieć wpływ na hormony? Jesli tak, to duży? Drugie robiłam po bożemu.
                        • replica1 Re: WYNIKI 28.01.2010 01.02.10, 17:01
                          wszystko jest ok. hormony nie muszą być badane na czczo. grunt, żeby wcześniej
                          nie brać tabletek z hormonem.
      • junkersica Szafirowa Burzo! 08.02.10, 20:12
        Elektrolity (Na, K) Sód 137mmol/l 136 146 N
        Potas 4,71 mmol/l 3,50 5,10 N
        A co myślisz o tym? Ponadto wykonałam pomiar ciśnienia i po zmierzeniu oba wskaźniki wzrosły o 20. Czy ja mogę mieć chore nadnercza? Jeśli tak, to czy da się je wyleczyć?
        • szafirowa_burza Re: Szafirowa Burzo! 08.02.10, 20:26
          Sorry, ze Was przestraszyłam tymi nadnerczami.
          Jak macie wątpliwosci, to zróbcie sobie ACTH i kortyzol o godz.8 i o
          16, albo jeszcze lepiej w Dobowej zbiórce moczu, tak jak napisała
          jurmik.
          Junkersico, ciśnienie zmierz na leżąco (poleż sobie 10 minut przed
          pomiarem), potem gwałtownie wstań i od razu zmierz na stojąco.
          Pierwszy parametr(ten wyższy) powinien być na stojąco co najmniej o
          10 punktów wyższy niż na leżąco.
          • junkersica Re: Szafirowa Burzo! 08.02.10, 20:32
            Tak właśnie zrobiłam i oba podskoczyły o 20 sad
            • szafirowa_burza Re: Szafirowa Burzo! 08.02.10, 20:58
              Czyli, jak wstałaś, to miałaś wyższe cisnienie? To oznacza, że nie
              masz problemu z nadnerczami smile
              • junkersica Re: Szafirowa Burzo! 08.02.10, 21:03
                Byłoby miło... Czekam na wynik kortyzolu, zobaczymy. Póki co dziękuję. Czy jest Ci chociaż odrobinę lepiej?
                • szafirowa_burza Re: Szafirowa Burzo! 08.02.10, 21:14
                  Klikam sobie, to chyba jest odrobinke lepiej. W czwartek robię ft3 i
                  ft4 i może bedę mogła zwiekszyć dawkę, bo coś sie u mnie generalnie
                  posypało...
                  • junkersica Re: Szafirowa Burzo! 08.02.10, 21:42
                    To się doczekamy Twojego wątku smile
                    Póki co, życzę, żeby to świństwo Cię puściło... I też czekam na wiosnę - jak na zbawienie...
        • junkersica PCO??? 10.02.10, 14:30
          Jutro jadę do Wrocławia z dzieciakami (hematolog). Zaczęłam szukać w papierach historii morfologii A. i.... znalazłam swoje badanie z 2003 roku:
          Endometrium jednorodne (6,9 mm) druga faza.
          Jajnik lewy; Kilka pęcherzyków bez dominującego.
          Jajnik prawy
          Kilkanaście pęcherzyków ułożonych ? bez dominującego.
          Obraz jajników odpowiada zespołowi PCO.
          Zdębiałam, słuchajcie. Dobrze pamiętam tą wizytę, facet (endo-gin) był bardzo nieprzyjemny, nie odpowiadał na pytania, jedyne co powiedział, to to, że jest OK. OK! Zaraz poleciałam do innego gin. i... no właśnie. Usg mam robione regularnie, nawet kilka tygodni temu miałam. Jak to możliwe, że tylu lekarzy później nie zobaczyło tego??? Czy to samo ustępuje? Na razie boję się czytać, przede mną nerwówka z Addisonem-B i insulinoopornością. Wiem tylko tyle, że można być niepłodnym - ale mnie to nie dotyczy, urodziłam żyjąc w niewiedzy córeczkę.
          Co to jest to endometrium jednorodne?
          Zwariować można!!!!
          • junkersica Re: PCO??? 10.02.10, 15:26
            Dodam jeszcze, że dzwoniłam do gin., która mi powiedziała, że to nie ma znaczenia, bo dzieci już mam, symptomów androgennych i hirsutyzmu u mnie nie widzi, więc o mi chodzi? Twierdzi, że tego się nie leczy, chyba, że chce się zajść w ciążę. Więc jej powiedziałam, że dzwonię dlatego, że robiła mi tyle razy USG i nic takiego nie stwierdziła, co mnie dziwi (szczególnie, że 2x straciłam ciąże 10 lat temu, a A. ledwo był donoszony - ur. się w 36 tygodniu, maleńki i swoje przeżył). Kobieta jednak nie widzi problemu.
            Czy serio się tego nie leczy u kobiet, które urodziły dzieci?
            • junkersica Re: PCO??? 10.02.10, 21:34
              To znowu ja. Mam jeszcze pytanie, czy przez hashi może się popsuć wzrok?
              • junkersica Wzrok 11.02.10, 22:49
                Przypominam się smile
                Pytam o wzrok, bo wylądowałam u okulisty z zapaleniem spojówek, a wyszłam z receptą na okulary, stwierdzonym zwyrodnieniem i przemieszczeniem plamki żółtej. Już więcej nie idę do żadnego specjalisty, bo od każdego wychodzę z nową chorobą.
                • ja_taka_sobie1 Re: Wzrok 12.02.10, 22:53
                  Witaj Junkersico. W październiku byłam u okulistki i okazało się, że od
                  ostatniej wizyty nastąpiło u mnie pogorszenie wzroku. Zresztą sama zauważyłam,
                  że wszelkie prace kuchenne typu: krojenie, obieranie, siekanie, od pewnego czasu
                  lepiej wykonuje mi się w okularach. Dostałam okulary do stałego noszenia
                  (wcześniej nie nosiłam) oraz okulary do czytania o większej mocy. Pani doktor
                  powiedziała, że przy chorej tarczycy często następuje pogorszenie wzroku. Sama
                  również choruje na hashimoto, więc dobrze zna ten problem.
                  • junkersica Re: Wzrok 12.02.10, 23:01
                    W takim razie do laryngologa już się nie wybiorę... jeszcze wyjdę bardziej głucha niż jestem teraz smile
                    Co do wzroku, to się załamałam. Miałam świetne oko, a teraz... szkoda gadać. Niby niewielka wada i okulistka powiedziała, że bardziej się nie pogłębi (swoją drogą skąd ona to może wiedzieć?) ale nie wyobrażam sobie siebie w okularach.
                    • szafirowa_burza Re: Wzrok 13.02.10, 08:40
                      No niestety, też noszę okulary sad Pogorszenie wzroku i słuchu
                      pojawiło sie u mnie na samym początku choroby i z czasem pogłębia
                      się... W momencie rozpoczęcia leczenia Letroxem zauważyłam wyraźne
                      polepszenie wzroku - pocieszam Cię smile
      • junkersica Anca 12.02.10, 13:52
        Mam wynik!! 0,6 (do 7 ujemny)!!!!!!!!!!!! Aż mi się żyć zachciało! Czyli toczeń wykreślam z listy nocnych koszmarów.
        • harmoniak Re: Anca 13.02.10, 11:13
          smile
      • junkersica APCA 15.02.10, 19:06
        P/c. p. czynnikowi wewnętrznemu Castle'a i p. komórkom okładzinowym żołądka (APCA)
        P/c. p. czynnikowi wewnętrznemu Castle'a ujemny u
        P/c. p. komórkom okładzinowym żołądka (APCA) dodatni
        Dziewczyny co to znaczy? Proszę o szybka odpowiedź...
        • harmoniak Re: APCA 15.02.10, 19:11
          APCA występują podobno przy hashi... Więcej wie Milaemalka.
          • junkersica Przychodzi baba do lekarza... 16.02.10, 22:33
            chora, a wychodzi głupia.

            Wybraliśmy się z mężem do hematologa. Sprawa wielka, bo pani dr ma specjalizację endokrynologiczną, jest również diabetologiem.
            Najpierw przysłuchiwałam się jak interpretuje wyniki Junkersa - i pomyślałam, że chyba zabawimy u niej na dłużej.
            Niestety sprawa się posypała, kiedy dowiedziałam się, że:
            1. Mam brać żelazo, bo od niego mam wszystkie swoje nieszczęścia.
            2. Badać wyłącznie Tsh, reszta do kosza.
            3. Brać jodid 200 (na co ja , że jak to, przecież szkodzi, a ona, ze w Jeleniej Górze co druga osoba choruje na tarczyce z braku jodu - to akurat prawda) więc przy hashi tym bardziej trzeba go suplementować... i teraz najlepsze:
            4. hashimoto to ja już mam za sobą, to przeszłość. Zapalenie już miałam, jestem zdrowa. Tego jeszcze nie grali...

            Co do Apca, twierdzi, ze nie ma się czym przejmować i czego leczyć. Może za 30 lat będę mieć anemię złośliwą. I że moja historia jest niespójna, wobec czego jak już przestane brać żelazo, żadnych innych metod leczenia nie ma mi do zaproponowania.

            To bardzo skrótowo. Siedzieliśmy tam ponad godzinę, Junkersem się strasznie podpaliła, bo to ciekawy przypadek. W związku z tym nie wzięła od nas ani grosza, ale kazała mu koniecznie do siebie wrócić. Jeśli chodzi o mnie, to nie czułam wyrzutów sumienia, mimo, że przesiedziała z nami do 21.

            Szukałam odpowiedzi na pytanie dlaczego właściwie jod nam szkodzi, ale nie znalazłam. Może Wy mi w skrócie wyjaśnicie?
            • junkersica Re: Przychodzi baba do lekarza... 16.02.10, 22:40
              I zapomniałam dodać, że mnie postraszyła stwardnieniem rozsianym.
              No nic, w czwartek gastroskopia, w sobotę gastrolog.
            • harmoniak Re: Przychodzi baba do lekarza... 17.02.10, 10:02
              Ola już Ci odpowiedziała na sąsiednim forum jak to jest z tym jodem.

              Ja uważam, że rybkę możemy sobie zjeść, ale po co faszerować się tabletkami z jodem?

              Poczytaj info z linków w przewodniku:
              docs.google.com/View?id=dfsrkn8m_39d9j9h3dj#4_Najcz_ciej_zadawane_pytania_
              • junkersica Re: Przychodzi baba do lekarza... 17.02.10, 10:33
                Dzięki. A przewodnik - bomba smile
    • ewelina266 Majka!!! 18.02.10, 18:06
      Witaj. Słuchaj, masz może bezpośredni kontakt do dr Gawrysia? Jak byłam na ostatniej wizycie, powiedział zebym za 3 tyg.zrobiła TSH i się z nim skontaktowała, podała wynik i wtedy powie mi kiedy dokładnie przyjechac na pozostałe badania(mam już skierowanie od niego).Dzwoniłam do rejestracji, powiedziała mi żebym napisała maila na rejestracja@e-endokrynolog.pl. Napisałam i dostałam odpowiedź, ze mam zapłacić 50 zł i wtedy dostanę odpowiedź. Czujesz?
      I jeszcze jedno. Widziałam, ze robiłaś badanie ANCA. Dobrze, ze jest ujemne. Moja 3 letnia córeczka (z którą dopiero co wyszłyśmy ze szpitala na Brochowie)miała robione badanie ANA i ANCA. Wyniku ANCA jeszcze nie mam, ale ANA 1 ma dodatni sad
      Napisz mi coś więcej o tych badaniach jeżeli wiesz.
      Ewelina
      • junkersica Re: Majka!!! 18.02.10, 19:02
        www.diag.pl/fileadmin/banery/Ana_123_Lodz__1_.pdf
        pl.wikipedia.org/wiki/Przeciwciała_przeciwjądrowe
        commed.pl/przeciwciala-ana-zle-wyniki-vt33247.html
        Cześć Ewelina.
        Bezpośredniego kontaktu nie mam, ale jak się dodzwonisz do szpitala wojskowego, to Ci podadzą numer do pokoju endokrynologów.
        To, że każą Ci zapłacić 50 zł, to normalne, bo taka e-porada. Możesz tam na spokojnie wpisać wszystkie nurtujące Cie pytania, bez pośpiechu i otrzymasz wyczerpującą odpowiedź. Te badania to przeciwciała przeciwjądrowe, mogą świadczyć o chorobie autoimmunologicznej. Myślę, że najlepiej zrobisz, jak pokażesz je Gawrysiowi - może być też przez neta. Mogę Ci podać na priv numer do dr Barg, endo dziecięcego (bdb) i przez telefon być może udzieli Ci odpowiedzi i umówi na wizytę.
        Rozumiem że się martwisz o córeczkę. Będę trzymać kciuki, mocno zaciśnięte. Przygotuj wyniki badań i zadzwoń. Wysyłam Ci numer.
        • junkersica Re: Majka!!! 18.02.10, 19:26
          Podaję Ci jeszcze jeden link, tylko nie panikuj od nazwy, po prostu tam jest wszystko dosyć dokładnie wyklarowane.
          www.toczen.pl/forum/viewtopic.php?t=957
    • junkersica GASTROSKOPIA 18.02.10, 19:34
      Co za koszmar!!! Poddałam się za Waszą radą temu okrutnemu badaniu... Starałam się być dzielna, mimo to w wyniku napisano: pacjentka trudna we współpracy, a osobiście dowiedziałam się, że od dawna takiego przypadku nie mieli. Hehe, a ja o mało nie udusilam się po prostu, w dodatku nikt z obecnych nie zamierzał mnie ratować smile
      Póki co wiem że nie mam helicobacter. Na resztę trzeba czekać. Lekarz, który robił badanie twierdzi, że to, ze mam przeciwciała przeciw kom. okł. żołądka, nie znaczy od razu, że jestem chora. Pocieszające...
      • szafirowa_burza Re: GASTROSKOPIA 18.02.10, 19:40
        Podziwiam Ciebie,Junkersico! Mnie wszystko co ma w końcówce
        '...skopia', napawa nieziemskim lękiem ... mam nawet specjalne
        konto, na które odkładam kaskę na kapsułkę endoskopową, gdyby w
        przyszłości zaszła konieczność takiego badania... ja gastroskopii
        nie przeżyłabym!
        • junkersica Re: GASTROSKOPIA 18.02.10, 19:55
          Hehe, teraz sobie przypomniałam o tej metodzie... Gdybym tylko pamiętała o tym wcześniej!!!! Następnym razem też się nie dam. Chyba że na śpiocha....

          Dodam jeszcze, że już po rozryczałam się jak dziecko i nie mogłam się uspokoić przez pół godziny. Az mnie panie w poczekalni chciały przytulać a w sklepie kobieta mi chciała za darmo chleb dać smile
          To badanie może posłużyć jako tortura, bez dwóch zdań.


          Czy czujesz się odrobinkę lepiej? Masz już wyniki? Pozdrawiam ciepło.
          • wierka-5 Re: GASTROSKOPIA 18.02.10, 20:24
            Nie zawsze jest tak żle!
          • szafirowa_burza Re: GASTROSKOPIA 18.02.10, 21:26
            Wierka! Ja nie zamierzam sprawdzać tongue_out
            junkersico! Dzieki za troskę! Nie czuje sie jeszcze dobrze ale
            postanowiłam sie przyzwyczaić big_grin
            Wyniki mam niekompletne: tylko morfologia-taka sobie, raczej słaba
            oraz tsh-jak zawsze bardzo niskie!
            Reszta jak wreszcie zdecyduje sie wstać o koszmarnej 7 rano tongue_out tongue_out
    • junkersica WYNIKI 25.02.2010 25.02.10, 09:37
      Mam wyniki. Dla przypomnienia wpisuję poprzednie.

      Grudzień 2009
      Ft3=46% FT3 3,11 (2-4,4)
      Ft4=20,8% FT4 1,09 (0,93-1-7)
      Styczeń 2010

      FT3 84.62% [ wynik 3.7, norma (1.5 - 4.1)] –
      FT4 70% [1,28 (eutyreoza 0,3 – 1,7 - w tej normie robiłam wyliczenia, dobrze?]
      Luty 2010

      FT3 34.17% [ wynik 2.82, norma (2 - 4.4)]
      FT4 23.38% [ wynik 1.11, norma (0.93 - 1.7)]

      Nic nie rozumiem, jak zwykle. Choć zastanawia mnie jedna sprawa. Grudniowe i lutowe wyniki są robione w laboratorium Diagnostyka, nie na czczo, około godziny 12. Styczniowe w Szpitalu Wojskowym we Wrocławiu, na czczo. Czy możliwe jest, że któreś z nich źle robi badania? A może jednak ważny jest zjedzony posiłek? Nie wiem, czy nie powtórzyć badań w jeleniogórskim szpitalu dzisiaj - jeśli będą inne, to zwariuję. Od wczoraj nic się w poziomach hormonów nie powinno zmienić, dobrze mówię? Od kilku dni dłużej śpię, poza tym na razie tragicznego samopoczucie nie mam.
      Później dopiszę hormony płciowe - jeszcze w kompie nie wyświetliły mi się normy. Jeśli macie jakieś sugestie, czekam niecierpliwie.
      Maja.
      • harmoniak Re: WYNIKI 25.02.2010 25.02.10, 09:46
        Przed którymi badaniami jadłaś posiłek?

        Te nowe wyniki zgadzają się z grudniowymi. Jest duża szansa, że różnica między tymi wynikami, a wynikami ze szpitala jest spowodowana po prostu robieniem ich w innym lab. Czytałam właśnie o tym w książce M. Shomon. Parafrazuję: "jeśli wyniki są bez sensu w stosunku do poprzednich, to upewnij się, że zostały zrobione w tym samym lab."

        Jak Ci się chce, to powtórzyłabym badania w szpitalu, ale rano
        • junkersica Re: WYNIKI 25.02.2010 25.02.10, 10:04
          harmoniak napisała:

          > Przed którymi badaniami jadłaś posiłek?
          Przed grudniowymi i lutowymi.
          >

          > Te nowe wyniki zgadzają się z grudniowymi. Jest duża szansa, że różnica między
          > tymi wynikami, a wynikami ze szpitala jest spowodowana po prostu robieniem ich
          > w innym lab. Czytałam właśnie o tym w książce M. Shomon. Parafrazuję: "jeśli wyniki są bez sensu w stosunku do poprzednich, to upewnij się, że zostały zrobione w tym samym lab."

          > Jak Ci się chce, to powtórzyłabym badania w szpitalu, ale rano
          • szafirowa_burza Re: WYNIKI 25.02.2010 25.02.10, 10:23
            junkersica napisała:

            > No właśnie. Ale może jednak zrobię je dzisiaj, o tej porze, co
            wczoraj, będz
            > ie jakieś porównanie...


            Ja jednak radzę Tobie zrobić wyniki rano, bez posiłku i w labie,
            którego będziesz się już trzymała.
            Zrobiłam też ten błąd i wyniki wychodziły mi dziwne. Teraz
            postanowiłam nie zmieniać laboratoriów.
            • junkersica Re: WYNIKI 25.02.2010 25.02.10, 10:45
              szafirowa_burza napisała:

              > Ja jednak radzę Tobie zrobić wyniki rano, bez posiłku i w labie,
              > którego będziesz się już trzymała.
              > Zrobiłam też ten błąd i wyniki wychodziły mi dziwne. Teraz
              > postanowiłam nie zmieniać laboratoriów.
              Tak... Tylko które nie popełniło błędu??


      • szafirowa_burza Re: WYNIKI 25.02.2010 25.02.10, 10:16
        Junkersico! Spójrz na mój post z 18.02, co ja tam napisałam:
        "Reszta (wyników) jak wreszcie zdecyduję się wstać o koszmarnej 7
        rano"
        Nie chciało sie Tobie wstać? Ja mam z porannym wstawaniem
        okrutne problemy big_grin

        Dołożyłaś cegiełkę do Naszych doswiadczeń big_grin
        Juz wiemy, że wyniki, aby były spójne, robimy:
        - na czczo
        - bez tabletki
        - rano
        - w tym samym laboratorium

        Tak jak napisała Harmoniak, powinnaś powtórzyć badania.
        • harmoniak Re: WYNIKI 25.02.2010 25.02.10, 10:21
          Dokładnie. Badania należy robić zawsze w tych samych warunkach
          • harmoniak Re: WYNIKI 25.02.2010 25.02.10, 10:22
            W sumie cały czas masz FT4 < FT3. Pomijając poziomy, wszystkie wyniki są do
            siebie bardzo podobne.
          • junkersica Re: WYNIKI 25.02.2010 25.02.10, 10:54
            Jak robiłam wyniki pierwszy raz, to było przy okazji wizyty dziecka u pediatry. W labie zapytałam, czy można nie być na czczo. Powiedzieli, że spoko.
            We Wrocku byłam na czczo ze względu na inne badania, robili mi je ok. 11
            Wczoraj specjalnie poszłam o tej samej porze co w grudniu do diagnostyki, właśnie dlatego, że porównać wyniki do grudniowych, w tych samych warunkach.

            Może zrobię tak: Jutro, na czczo ( ale nie z samego rana, powiedzmy o 10 pójdę zrobić wyniki w szpitalu i od razu pojadę do diag. i tam znów mi powtórzą. Wtedy jest szansa zobaczyć, jak w dwóch różnych labach, mniej więcej o tej samej godz. wyglądają hormony.
            Potem można mnie uznać za bankruta. Ma to sens?
            • junkersica Hormony płciowe 25.02.2010 25.02.10, 17:58
              FSH 5,95 (3,5-12,5)
              LH 5,74 (2,4-12,6)
              Estradiol 37,28 (12,5-166) 22,74 grudzień
              Progesteron 0,5 (0,2-1,5) 0,5 grudzień
              Pogrubione wyniki są z grudnia 2009, oba robione w fazie pęcherzykowej.

              Następna zagadka. Badania robię, ponieważ od listopada opóźniał mi się okres, o jakieś 6-7 dni, przez dwa kolejne cykle miałam plamienia w połowie cyklu, w tym miesiącu pierwszy raz okres przyszedł jak trzeba, po 30 dniach.
            • harmoniak Re: WYNIKI 25.02.2010 26.02.10, 10:13
              Hej Junkersica.

              Wybacz, że wczoraj Ci nie odpisałam. Nie miałam czasu.

              Jak w końcu zrobiłaś? A może właśnie jesteś w lab? smile
              • junkersica Re: WYNIKI 25.02.2010 26.02.10, 13:03
                Wybaczam smile
                Tak, byłam w laboratorium. O 10 w szpitalu, 10.20 w diagnostyce. Na czczo. Napiszę, jak tylko dostanę wyniki.
                • junkersica 26.02.2010 Wyniki z 2 laboratoriów. 26.02.10, 21:19
                  Dziś, godz. 10.10, szpitalne laboratorium:
                  FT3 59.30% [ wynik 5.64, norma (3.95 - 6.8)] pmol
                  FT4 24.50% [ wynik 14.45, norma (12 - 22)] pmol
                  Różnica: 34,8%

                  Dziś, godz. 10.29, laboratorium Diagnostyka:
                  FT3 53.75% [ wynik 3.29, norma (2 - 4.4)] pg/ml
                  FT4 19.48% [ wynik 1.08, norma (0.93 - 1.7)] ng/dl
                  Różnica 34,27%
                  Wczoraj:
                  FT3 34.17%
                  FT4 23.38%
                  Różnica: 10,79%

                  Czyli porównywalne smile Choć drastycznie różne niż wczorajsze... ) Nie zrozumiem chyba tego, dzień różnicy, hormony rosną...
                  To, że jednostki są inne nie ma znaczenia, prawda?
                  Cóż, przyszła chyba pora na tabletkę...
                  I teraz pytanie, jaka dawka?
                  Wiecie, chyba liczyłam na cud. Wierzyłam, że jeszcze mnie to nie dotyczy...

                  Przy okazji: Mg, Wapń OK, K blisko górnej granicy normy, Na blisko dolnej. Wiecie, co to może oznaczać?
                  • harmoniak Re: 26.02.2010 Wyniki z 2 laboratoriów. 26.02.10, 22:12
                    OK, to w takim razie możesz wyrzucić wyniki grudniowe i lutowe, bo były robione po posiłku. Wniosek z tego taki: hormony tarczycy robimy zawsze na czczo!

                    Drugi wniosek: trzeba się trzymać jednego laba. Tak jest najbezpieczniej.

                    Wyniki z godziny 10.10 były robione w tym samym miejscu co wyniki styczniowe?

                    Wyniki nie są tragiczne. Jak tam Twoje samopoczucie? Czy bierzesz regularnie żelazo? co z zastrzykami z b12?

                    > Wiecie, chyba liczyłam na cud. Wierzyłam, że jeszcze mnie to nie dotyczy...
                    Chyba tylko dieta BG może Cię uratować, bo masz całkiem dużą tarczycę
                    • junkersica Re: 26.02.2010 Wyniki z 2 laboratoriów. 26.02.10, 22:22
                      Nie. Styczniowe we wrocławskim szpitalu, dzisiaj w jeleniogórskim.
                      Samopoczucie w miarę OK, choć znów od kilku dni mam problem ze wstaniem (nie jest bardzo źle na razie) Żelazo co wieczór 200, jestem też po 5 zastrzykach z 1000 B12 smile Ale nie czuje po samopoczuciu, ze jest o niebo lepiej, na co w głębi duszy liczyłam.

                      Ale chyba ta moja niedoczynność się pogłębia powoli. A dieta BG będzie trudna dla takiego zjadacza chleba jak ta smile Musze do niej dojrzeć. Brać euthyrox, czy nie, pani dr? smile
                      Harmoniak, dziekuję Ci za odpowiedź, jak zwykle smile
                      • harmoniak Re: 26.02.2010 Wyniki z 2 laboratoriów. 26.02.10, 22:35
                        No w każdym razie norma dla styczniowego FT4 jest dość szeroka, jak zmieniłam dolną normę z 0,3 na 0,9, która zazwyczaj tyle wynosi, to FT4 = 47,5%. Ale nieważne smile

                        Wiesz, ja bym brała euthyrox. Patrząc na przykład mojej rodziny, wprowadzanie hormonu przy nietragicznych wynikach jest najmniej bolesne, do tego hormony można ustawić szybciej. Mój brat ustawił hormony chyba po 4 miesiącach (miał wyniki FT4 50%, FT3 20% TSH ok 5), a ja po kilkunastu miesiącach leczenia wciąż szukam swojej dawki.


                        Proponuję dla Ciebie takie dawkowanie
                        • junkersica Re: 26.02.2010 Wyniki z 2 laboratoriów. 26.02.10, 22:49
                          Ale się obruszyłaś na tego dr smile heh, oczywiście żartowałam smile
                          Wiem, że wiesz smile
                          Skonsultuję to z endo przez net. Zaoszczędzę sobie drogi do Wrocławia. Co nie oznacza, że nie mogę już zacząć brać tabletek, skoro jest taka potrzeba.
                          Może na wszelki wypadek zacznę od ćwiartki z 25 - mam pecha do tabletek, a jak mnie dopadnie fatalne samopoczucie, to się nie będzie miał kto dziećmi zająć w najbliższych dniach.
                          Jeszcze raz serdeczne dzięki!!!
                          • harmoniak Re: 26.02.2010 Wyniki z 2 laboratoriów. 26.02.10, 22:59
                            "Obruszyłaś" to za dużo, ale trzeba pamiętać, że na forum nie ma lekarzy, żeby
                            sobie ktoś krzywdy nie zrobił.
                            smile

                            Skoro chcesz ćwiartkę, to może zwiększaj o 6,25 co 4-5 dni, aż dojdziesz do 37,5.
                            • junkersica Re: 26.02.2010 Wyniki z 2 laboratoriów. 26.02.10, 23:03
                              OK, tak zrobię.
                              • psychofinka Re: 26.02.2010 Wyniki z 2 laboratoriów. 27.02.10, 15:32
                                Brawo, junkersica smile Męska decyzja smile
                                • junkersica Re: 26.02.2010 Wyniki z 2 laboratoriów. 27.02.10, 15:49
                                  Psychofinko, boję się tej tabletki jak ognia smile. Że przez nią rozboli mnie głowa, że będę mieć złe samoczucie (a od miesiąca czuję się przyzwoicie) i że dopadną mnie wszystkie opisane przez Was przypadłośći. Także dzięki za wsparcie smile
                                  • psychofinka Re: 26.02.2010 Wyniki z 2 laboratoriów. 27.02.10, 16:13
                                    Fakt, głowa mnie bolała na początku. Ale da się przeżyć. Byle nie wskakiwać od
                                    razu na zbyt wysoką dawkę. A z kolei może Ty wcale nic nie odczujesz smile
                                    Po tabletce (chyba po niej!) zmieniły mi się kompletnie smaki, zaczęłam lubić
                                    jakieś rzeczy, a znienawidziłam inne. Ogólnie mam też mniejszy apetyt, co sobie
                                    chwalę akurat.
                                    Cały czas wierzę w sens brania tabletki - nawet jeśli teraz czujesz się ok, to
                                    warto zapobiec nawrotom złego samopoczucia, prawda?
                                    Mnie się chyba ciut poprawiło przez te 1,5 miesiąca leczenia. Na razie tylko
                                    ciut, ale mam nadzieję, że będzie coraz lepiej.
                                    • wierka-5 Re: 26.02.2010 Wyniki z 2 laboratoriów. 27.02.10, 20:46
                                      Gdy pierwszy raz brałam euthyrox nie miałam żadnych nieprzyjemnych objawów. Zaczęłam od razu od 50! i nic mi nie było. (Czego nie polecam, bo nigdy nie wiadomo jak zareagujemy).
                                      Dawka była zbyt mała, a byłam na niej 10 lat i obecnie gdy niedoczynność się rozwinęła czułam się fatalnie nawet po 12,5 więcej.
                                      Myślę,że nic Ci nie będzie dolegać.
                                      • junkersica Re: 26.02.2010 Wyniki z 2 laboratoriów. 27.02.10, 21:27
                                        Dzięki, Wierka. Jutro łykam pierwszą tabletkę.
                                        • psychofinka Re: 26.02.2010 Wyniki z 2 laboratoriów. 27.02.10, 22:34
                                          Na pewno pełnia Ci pomoże big_grin
                                          Powodzenia. Idziemy ku lepszemu smile
                                          • psychofinka Re: 26.02.2010 Wyniki z 2 laboratoriów. 27.02.10, 22:35
                                            Z tą pełnią mam na myśli, że pełnia sprzyja pewnym rzeczom. Na pewno sprzyja też
                                            zaczynaniu brania hormonów smile
                                            • junkersica Re: 26.02.2010 Wyniki z 2 laboratoriów. 27.02.10, 23:27
                                              Hehe, zobaczymy, jak z tą pomocą będzie. Dobrej nocy życzę smile
                                              • szafirowa_burza Re: 26.02.2010 Wyniki z 2 laboratoriów. 28.02.10, 09:51
                                                No i jak samopoczucie po pierwszej tabletce? smile
                                                • junkersica Re: 26.02.2010 Wyniki z 2 laboratoriów. 28.02.10, 10:14
                                                  Wzięłam 12,5, półtora godziny temu. Jestem wściekła jak osa, no ale to chyba nie przez tabletkę. Boli mnie również głowa, juz od wczoraj, więc też raczej nie przez nią. Czy po 4 h będę mogla apap zażyć?
                                                  Hm, a co powinnam czuć? smile To się nastawię odpowiednio. I ciągle targają mną sprzeczne uczucia, związane z moim nie najgorszym TSH 1,6. Tak, wiem, że TSH nie jest ważne w hashi, ale jednak ta nowa tabletka jakoś mi się nie uśmiecha, mam nadzieję, że taki bunt jest normalny smile
                                                  • szafirowa_burza Re: 26.02.2010 Wyniki z 2 laboratoriów. 28.02.10, 10:30
                                                    Ja rozpoczynałam leczenie z tsh 1,7 smile naprawdę warto było, nawet
                                                    nie wiedziałam ile dolegliwości miałam z powodu chorej tarczycy...

                                                    > Hm, a co powinnam czuć? smile
                                                    No jak to co? Rozpoczęty proces zdrowienia big_grin

                                                    Ja , po roku, tak sie przyzwycziłam do porannej tabletki, że teraz
                                                    trudno byłoby mi się odzwyczaić (na szczęście nie bedzie takiej
                                                    potrzeby big_grin )
                                                  • psychofinka Re: 26.02.2010 Wyniki z 2 laboratoriów. 28.02.10, 12:31
                                                    Brawo, junkersico.
                                                    Podenerwowanie to raczej nie od tabletki. Pełnia, no i przedwiośnie, może wiatry
                                                    u Ciebie wieją?
                                                    Apap możesz wziąć już tak po godzinie od tabletki. Wypytałam moją endo o branie
                                                    leków przeciwbólowych, bo męczą mnie bardzo bóle kobiece. Byle nie brać razem
                                                    obu leków.
                                                    Cały czas mam w głowie taki schemat - jeśli naprawdę tabletka pomoże mi się czuć
                                                    lepiej, to pal sześć, będę ją brać do końca życia. Ostatecznie są bardziej
                                                    kłopotliwe sprawy big_grin
                                                    Pozdrawiam Cię smile
                                                  • junkersica Re: 26.02.2010 Wyniki z 2 laboratoriów. 28.02.10, 12:59
                                                    Wieją, wieją. Halny w Jeleniej Górze króluje...
                                                    Jest 13, jeszcze żyję, nic się na razie niepokojącego nie dzieje. Postanowiłam przeżyć smile
                                                    Albo raczej odżyć smile smile

                                                  • psychofinka Re: 26.02.2010 Wyniki z 2 laboratoriów. 02.03.10, 18:43
                                                    I jak tam na hormonach?
                                                  • junkersica Re: 26.02.2010 Wyniki z 2 laboratoriów. 02.03.10, 19:21
                                                    Witaj smile
                                                    Nic się nie dzieje - ani na plus, ani na minus. Traktuję tą tabletkę jako suplement diety, heh, to mi pomaga starać się o sobie myśleć jak o osobie zdrowej smile
                                                    Napisz, jak tam w pracy, żyjesz?
                                                  • psychofinka Re: 26.02.2010 Wyniki z 2 laboratoriów. 02.03.10, 21:16
                                                    Fajnie, że nie masz jakichś przebojów z włączaniem leczenia.
                                                    Ja już też chyba przywykłam, na początku były bóle głowy, teraz, na 50 mcg, nie
                                                    czuję niczego.
                                                    Tylko czekam na wyrównanie hormonów...
                                                    Co u mnie, napiszę w swoim wątku, żeby Ci nie śmiecić smile
    • junkersica Następne choróbsko. 03.03.10, 15:38
      Mam wynik gastroskopii.
      Gastritis chronica pylori medii gradus.
      Czyli zanikowe zapalenie błony śluzowej żołądka.
      Oto cała informacja. Czy w wycinku (trzon żołądka, antrus) zobaczyliby celiakię? Myślałam, że coś więcej napiszą.
      Chce mi się płakać, nie wiem, co dalej robić.

      • junkersica Re: Następne choróbsko. 03.03.10, 15:41
        Czy mogę mieć pewność, że nie mam anemii złośliwej, celiakii, raka i innych chorób??? Czy tylko zbadali pod jednym kątem, wszystko inne mając gdzieś (w końcu zawsze można badanie powtórzyć, prawda?).
        • junkersica Re: Następne choróbsko. 03.03.10, 17:22
          Dodzwoniłam się do lekarza, który mi robił gastroskopię i twierdzi on, ze to nie jest autoimmunologiczne. Bo nie ma w diagnozie wyrazu atrophica. Badanie zrobiłam wyłącznie dzięki Wam, nie miałam kłopotów z żołądkiem.
      • harmoniak Re: Następne choróbsko. 03.03.10, 17:21
        Chyba nie, w celu diagnozy celiakii trzeba pobrać kilka wycinków jelita.

        Niestety nie potrafię dużo powiedzieć na temat zanikowego zapalenia żołądka.
        Może Milaemalka coś więcej Ci powie, bo też to ma. Ba, ja sama mogę to mieć, a
        gastro jeszcze przede mną.

        Przykro mi, że jest Ci smutno. Trzymaj się.
        • junkersica Re: Następne choróbsko. 03.03.10, 17:26
          Harmoniak, a może ja się pomyliłam? Może nie zanikowe? Przeczytaj, proszę mój post powyżej.


          I dzięki za wsparcie.
          • junkersica Re: Następne choróbsko. 03.03.10, 17:29
            forum.echirurgia.pl/temat6925.htm
            Tam przetłumaczyli to w taki sposób:
            1- przewlekłe zapalenie błony śluzowej odźwiernika żołądka stopnia średniego
            • harmoniak Re: Następne choróbsko. 03.03.10, 17:39
              Moja wiedza około-gastro jest prawie zerowa, więc naprawdę nie potrafię tego
              skomentować. Pocieszające jest to, że nie masz choroby auto.

              Idziesz do jakiegoś dr z tym wynikiem?
              • junkersica Re: Następne choróbsko. 03.03.10, 17:55
                Tak, ale nie mam pojęcia, kto to jest.
                Ja też nic nie wiem o tych problemach. Zobaczę na portalach, kogo ludzie polecają w moim mieście.
                • ewelina266 Re: Następne choróbsko. 03.03.10, 19:09
                  Współczuję Ci bardzo i sciskam mocno.
                  Mam do Ciebie jedno pytanie. Czy dr Gawryś robił Ci badania hormonów typu: testosteron, progesteron itp oraz krzywą cukrową? Jeżeli tak, to ile czekałaś na wynik? Jade 11-go do szpitala wojskowego przy okazji wizyty z córką u reumatologa. Będę robiła te badania, ale nie wiem czy mam się zarejestrowac od razu do Gawrysia, bo nie wiem czy będe miała wyniki tego samego dnia.
                  Prosze odpisz jak najszybciej.
                  Pozdrawiam
                  • junkersica Re: Następne choróbsko. 03.03.10, 19:26
                    Z tych, co napisałaś robił tylko progesteron. Wyniki miały być następnego dnia. Może zrób i z wynikami do niego jedź? W moim jeleniogórskim szpitalu miałam wyniki po 3 godzinach - warto zadzwonić i zapytać smile , w innym labie również.Krzywą cukrową masz na pewno w tym samym dniu.
                    Czasem można poprosić laborantki o to, by szybciej zrobiły badanie smile
                    Pozdrawiam i trzymam za Was kciuki!
                    • ewelina266 Re: Następne choróbsko. 03.03.10, 19:32
                      Ja mam skierowanie od niego na badania w wojskowym szpitalu. Tylko, że dziś dzwoniłam do rejestracji. pierwszy wolny termin to 20 kwietnia sad
                      Zastanawiam się czy nie pojechac do tej mojej poprzedniej Endo. Tylko ona taka oporna jest. Każda moja dolegliwość to dla niej powód do "głupiego" uśmiechu. Irytuje mnie. A chciałabym prosic o receptę na Novo. Bo zamieniam się w słonicę ;-(
      • psychofinka Re: Następne choróbsko. 03.03.10, 21:08
        Witaj.
        Niewiele Ci pomogę, niestety, nie mam pojęcia, dlaczego lekarze używają czasem
        wyłącznie łaciny, czy to byłby problem z napisaniem rozpoznania po polsku?...
        Gastroskopię też powinnam zrobić, więc jestem z Tobą myślami.
        Pozdrawiam Cię serdecznie. Nie poddawaj się. Tak to nas zaczęły dopadać różne
        zmory, co zrobić.
        Fajnie, że jest przynajmniej to forum smile
        • junkersica Re: Następne choróbsko. 03.03.10, 21:24
          Tak, tylko nakręciłam maszynę strachu. Dość łatwo było pogodzić się z hashi- i na tym chyba koniec mojego bohaterstwa.
          Teraz boję się, że co jakiś czas będę odkrywać nową chorobę, że cała autoimmunologiczna banda rzuci się na mnie i zje. Histeryczne, co?
          Po prostu ja, jak chyba każdy, chcę żyć normalnie, myśleć o błahych, przyjemnych sprawach i.. kończę, bo mam doła.
          Dzięki serdeczne za wpis. Maja.

      • oktisek Re: Następne choróbsko. 04.03.10, 10:40
        junkersica napisała: >Mam wynik gastroskopii.Gastritis chronica
        pylori medii gradus.Czyli zanikowe zapalenie błony śluzowej żołądka.<
        Słuchaj nie martw się.Niektórzy wolą przerostowe(nadkwaśność),bo
        łatwiej z tego wyjść.Ty masz po prostu niedokwaśność żoładka-kiedyś
        to niedokwasotą nazywali i winko pepsynowe przepisywali.Od razu masz
        wyjaśnioną przyczynę niedoboru żelaza.(lub zazywane zelazo taki
        wpływ na błonęśl. zoładka miało)Jeśli chodzi o plamkę zółtą i
        jej "degenerację"to nie należy wpadać w panikę tylko poczytać o
        AMD,i zażywać np KLARIN AKTIV Z LUTEINĄ 2x1 tabl.ewentualnie zażywać
        luteinę(barwnik nie hormon) regularnie robić sobie test Amslera
        (google twój przyjaciel)na słońcu okulary z filtrem UV nosić.Nie
        palić tytoniu.Pozdrawiamwink.oktisek
        • junkersica Re: Następne choróbsko. 04.03.10, 11:36
          > junkersica napisała: >Mam wynik gastroskopii.Gastritis chronica
          > pylori medii gradus.Czyli zanikowe zapalenie błony śluzowej żołądka.<
          Tu się pomyliłam - nie jest zanikowe, przynajmniej na razie.
          Swoją drogą, wycinka z dwunastnicy partacze mi nie pobrali i wygląda na to, że znów bedę musiała się poddać temu okrutnemu badaniu. Co do aniemii zlośliwe (mój tato ma) to radzą robić gastr. co 3-6 miesięcy (!!) No i raka nie stwierdzili.
          Tylko czym wytłumaczyć moje przeciwciała przeciwko komórkom okładzinowym żołądka? Może ten proces autoimmun. dopiero się u mnie zaczyna?
          > Słuchaj nie martw się.Niektórzy wolą przerostowe(nadkwaśność),bo
          > łatwiej z tego wyjść.Ty masz po prostu niedokwaśność żoładka-kiedyś
          > to niedokwasotą nazywali i winko pepsynowe przepisywali.
          A dobre to winko wink?
          Od razu masz wyjaśnioną przyczynę niedoboru żelaza.
          No właśnie, oktisku, przyjmuje od jakiegoś miesiąca sorbifer dulures, 200 na noc i nie wiem, czy w tym przypadku nie muszę się kłuć :
          Odstawiać sorbifer?(
          Już mam B12 w zastrzykach, czy ta diagnoza daje wskazówkę do tego, by raz w miesiącu setkę witaminy przyjmować?
          Jeśli chodzi o plamkę zółtą i jej "degenerację"to nie należy wpadać w panikę tylko poczytać o AMD,i zażywać np KLARIN AKTIV Z LUTEINĄ 2x1 tabl.ewentualnie zażywać luteinę(barwnik nie hormon) regularnie robić sobie test Amslera.
          Moja mama mi kupiła Optiker Duo - chyba może być. Mama twierdzi, że od kiedy to bierze, nie pogorszył jej się wzrok.
          www.domzdrowia.pl/68592,optiker-duo-30-tabletek.html
          > na słońcu okulary z filtrem UV nosić.
          W poniedziałek kupuję, już mam odłożone smile
          Nie palić tytoniu.
          Tu będzie największy problem...
          Pozdrawiamwink.oktisek
          Również pozdrawiam i dzięki za słowa otuchy. Od wczoraj mnie brzuch boli z nerwów - dostanie człowiek diagnozę i w panikę się wpada a objawy - jak na zawołanie się pojawiają. No i przy zanikowym ma się duże szanse na raka, który jest moją zmorą od lat (mimo to nie rzuciłam palenia)
    • dabell Re: HISTORIA PEWNEGO JAPOŃCZYKA :-) 04.03.10, 09:58
      Witaj Junkersico
      od dwóch dni czytam forum i natknęłam sie na Twoje wątki.
      Nie powiem, żebym się ucieszyła, bo wyniki mam podobne do Twoich
      (spójrz prosze na wątek
      forum.gazeta.pl/forum/w,94641,108186497,108186497,Prosze_o_pom
      oc_w_interpretacji_wynikow.html). Jak spojrzę w poprzednie lata -
      problem zaczął się 1-1,5roku po drugim porodzie (5,5 roku
      temu).teraz to dopiero widzę.
      Idę we wtorek do prof. Bolanowskiego, ale zapisałam się jeszcze na
      20.04 do Gawrysia własnie, chociaz mam zamiar mailowo wczesniej się
      z nim kontaktować.
      Czy mogłabyś mi podpowiedzieć, gdzie szukac wątku Twojego Synka?
      Chciałabym poczytac jak wygląda problem u dzieci (mam 8 latka i 5,5
      latkę).
      • harmoniak Re: HISTORIA PEWNEGO JAPOŃCZYKA :-) 04.03.10, 10:03
        forum.gazeta.pl/forum/w,94641,105636612,105636612,Wyniki_Junkersa_i_Junkersiatka_.html
        • dabell Re: HISTORIA PEWNEGO JAPOŃCZYKA :-) 04.03.10, 10:30
          Dziękuję smile
          • junkersica Re: HISTORIA PEWNEGO JAPOŃCZYKA :-) 05.03.10, 17:32
            Odchudziłam nieco mój wątek - także zapraszam do nowego:
            forum.gazeta.pl/forum/w,94641,108262536,108262536,HISTORIA_PEWNEGO_JAPONCZYKA_.html
            Wszystkie wpisy zachowałam. Pozdrawiam, Maja.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja