junkersica
19.01.10, 19:31
Ponieważ to będzie druga część mojej historii, chciałam w pierwszym poście bardzo podziękować wszystkim tym, którzy zechcieli zabrać głos w mojej sprawie, a szczególnie Szafirowej Burzy i Harmoniakowi, dzięki którym jeszcze nie umarłam ze strachu przed chorobą

, mało tego, zaczęłam się z nią oswajać i cholerę poznawać. Mówię, rzecz jasna o Hashimoto. To była część oficjalna
Do poprzedniego wątku podaję link, a tu wpiszę swoje dotychczasowe wyniki, najważniejsze rady i wskazówki, które otrzymałam od Was wszystkich.
Pozdrawiam, Maja.
forum.gazeta.pl/forum/w,94641,104666194,104666194,Pomoc_w_odczytaniu_wynikow_.html