mickey.mouse
26.02.04, 17:16
Podczas rutynowej wizyty u ginekologa, moja dziewczyna poprosila o
skierowanie na badania hormonalne, w zwiazku z obnizonym od jakigos czasu bez
widocznego powodu libido. Pani ginekolog odpowiedziala jej na to, ze
jakoby "w dzisiejszych stresogennych czasach, nikt nie ma ochoty na seks...".
Rozumiem klopoty finansowe sluzby zdrowia, ale czy zbywanie pacjenta w ten
sposob, nie narusza zasad etyki lekarskiej ? Przyznaję, ze taki sposob
potraktowania "mojej kobiety" wyprowadzil mnie z rownowagi.