Dodaj do ulubionych

Zazdroosc czy satysfakcja

22.03.11, 10:05
Ludzie sa rozni.
Jedni powazni, zamknieci w sobie i utrzynujacy dystans do otoczenia a inni otwarci, usmiechnieci, latwo nawiazujacy kontakty w kazdej sytuacji.
Kiedy kobieta potrafi byc wlasnie taka otwarta i usmiechnieta a przy tym jest w miare atrakcyjna przyciaga zwykle mezczyzn jak lep muchy.
Mam pytanie.
Czy jezeli Wasza kobieta wzbudza zainteresowanie nawet obcych mezczyzn i to w kazdej sytuacji i ma wyjatkowa latwosc w nnawiazywaniu kontaktow to jest dla Was powod do dumy i zadowolenia czy raczej wzbudza zazdrosc i wollelibyscie by jej to tak latwo nie przychodzilo ?
Obserwuj wątek
    • urko70 Re: Zazdroosc czy satysfakcja 22.03.11, 10:22
      Ja też mam pytanie: jakie to ma dla Ciebie znaczenie?
      • pis_da_deby Re: Zazdroosc czy satysfakcja 22.03.11, 10:29
        urko70 napisał:

        > Ja też mam pytanie: jakie to ma dla Ciebie znaczenie?

        Bo mam pod tym wzgledem mieszane uczucia.
        Z jednej strony cieszy mnie, ze moja kobieta ma powodzenie a z drugiej denerwuje, ze wciaz pojawiaja sie jacys adoratorzy.
        • urko70 Re: Zazdroosc czy satysfakcja 22.03.11, 10:35
          pis_da_deby napisał:

          > urko70 napisał:
          >
          > > Ja też mam pytanie: jakie to ma dla Ciebie znaczenie?
          >
          > Bo mam pod tym wzgledem mieszane uczucia.
          > Z jednej strony cieszy mnie, ze moja kobieta ma powodzenie a z drugiej denerwuj
          > e, ze wciaz pojawiaja sie jacys adoratorzy.

          Ale co mają odczucia innych do Twoich odczuć? Jak Ci zetka userów napisze, że ich to podnieca to przestaniesz miec problem?
          • pis_da_deby Re: Zazdroosc czy satysfakcja 22.03.11, 10:45
            urko70 napisał:

            > pis_da_deby napisał:
            >
            > > urko70 napisał:
            > >
            > > > Ja też mam pytanie: jakie to ma dla Ciebie znaczenie?
            > >
            > > Bo mam pod tym wzgledem mieszane uczucia.
            > > Z jednej strony cieszy mnie, ze moja kobieta ma powodzenie a z drugiej de
            > nerwuj
            > > e, ze wciaz pojawiaja sie jacys adoratorzy.
            >
            > Ale co mają odczucia innych do Twoich odczuć?

            Ciekawy jestem jak do tego podchodza inni bo moze powinienem je zweryfikowac.
            • urko70 Re: Zazdroosc czy satysfakcja 22.03.11, 12:20
              pis_da_deby napisał:

              > Ciekawy jestem jak do tego podchodza inni bo moze powinienem je zweryfikowac.

              Jak Ci setka osób powie że to fajne, że możesz byc dumny to nagle zaczniesz być dumny?
              • pis_da_deby Re: Zazdroosc czy satysfakcja 22.03.11, 12:45
                urko70 napisał:

                > pis_da_deby napisał:
                >
                > > Ciekawy jestem jak do tego podchodza inni bo moze powinienem je zweryfiko
                > wac.
                >
                > Jak Ci setka osób powie że to fajne, że możesz byc dumny to nagle zaczniesz być
                > dumny?

                Kto wie ?

                Moze sie zaczne nad tym zastanawiac.
                • urko70 Re: Zazdroosc czy satysfakcja 22.03.11, 13:21
                  pis_da_deby napisał:

                  > urko70 napisał:
                  >
                  > > pis_da_deby napisał:
                  > >
                  > > > Ciekawy jestem jak do tego podchodza inni bo moze powinienem je zwe
                  > ryfiko
                  > > wac.
                  > >
                  > > Jak Ci setka osób powie że to fajne, że możesz byc dumny to nagle zacznie
                  > sz być
                  > > dumny?
                  >
                  > Kto wie ?

                  Nie znasz siebie?

                  > Moze sie zaczne nad tym zastanawiac.

                  Może już warto?

                  Na moje to nie jesteś pewny siebie, nie jesteś pewny dziewczyny z którą jesteś i stąd biorą się te niepokoje. Możę sam spróbuj byc bardziej otwarty, uśmiechnięty?
                  • pis_da_deby Re: Zazdroosc czy satysfakcja 22.03.11, 13:52
                    urko70 napisał:


                    > Na moje to nie jesteś pewny siebie, nie jesteś pewny dziewczyny z którą jesteś
                    > i stąd biorą się te niepokoje.

                    Po dwudziestu latach razem przezytych wiemy oboje co mamy ale nic nie jest takie dobre zeby nie moglo byc lepsze.


                    Możę sam spróbuj byc bardziej otwarty, uśmiechni
                    > ęty?
                    • urko70 Re: Zazdroosc czy satysfakcja 23.03.11, 09:32
                      pis_da_deby napisał:

                      > urko70 napisał:
                      >
                      >
                      > > Na moje to nie jesteś pewny siebie, nie jesteś pewny dziewczyny z którą j
                      > esteś
                      > > i stąd biorą się te niepokoje.
                      >
                      > Po dwudziestu latach razem przezytych wiemy oboje co mamy ale nic nie jest taki
                      > e dobre zeby nie moglo byc lepsze.

                      To co napisałeś nie podważa tego co ja napisałem.
                      BTW po tylu latach niedotarliście się...?
                      • pis_da_deby Re: Zazdroosc czy satysfakcja 23.03.11, 11:24
                        urko70 napisał:

                        > pis_da_deby napisał:
                        >
                        > > urko70 napisał:
                        > >
                        > >
                        > > > Na moje to nie jesteś pewny siebie, nie jesteś pewny dziewczyny z k
                        > tórą j
                        > > esteś
                        > > > i stąd biorą się te niepokoje.
                        > >
                        > > Po dwudziestu latach razem przezytych wiemy oboje co mamy ale nic nie jes
                        > t taki
                        > > e dobre zeby nie moglo byc lepsze.
                        >
                        > To co napisałeś nie podważa tego co ja napisałem.

                        To nie jest niepokoj ale cos co mnie czasami drazni.


                        > BTW po tylu latach niedotarliście się...?

                        Chyba calkiem dobrze ale zawsze jest cos co moznaby zmienic lub poprawic.
                        Ten proces nigdy sie nie konczy.

                        • urko70 Re: Zazdroosc czy satysfakcja 23.03.11, 11:45
                          pis_da_deby napisał:

                          > > To co napisałeś nie podważa tego co ja napisałem.
                          >
                          > To nie jest niepokoj ale cos co mnie czasami drazni.

                          Zazdrość nie jest związana z niepokojem zazdrosnego?
                          A napisz pls słowami co Ci przeszkadza to, że ona jest tak otwarta na ludzi i tak łatwo nawiązuje kontakty?
                          • pis_da_deby Re: Zazdroosc czy satysfakcja 23.03.11, 12:00
                            urko70 napisał:

                            > Zazdrość nie jest związana z niepokojem zazdrosnego?
                            > A napisz pls słowami co Ci przeszkadza to, że ona jest tak otwarta na ludzi i t
                            > ak łatwo nawiązuje kontakty?

                            Nie mysle, ze jest to zazdrosc. Mam do niej na tyle zaufania, ze zazdrosny nie jestem.
                            Drazni mnie to jednak bo nie wiem co sobie mysla i na co licza Panowie, z ktorymi nawiazuje tak latwo kontakty.
                            Pol biedy kiedy jestesmy razem ale ona czesto bywa sluzbowo na wyjazdach i w takiej sytuacji jej otwartosc i latwosc nawiazywania kontaktow moze spowodowac, ze zostanie to zle zrozumiane i narazi ja na awnse, ktorych wcale nie chce.
                            Sprawi jej klopoty, ktorych w swojej naiwnosci nie bierze pod uwage.
                            • pis_da_deby Re: Zazdroosc czy satysfakcja 23.03.11, 12:08
                              pis_da_deby napisał:

                              > Sprawi jej klopoty, ktorych w swojej naiwnosci nie bierze pod uwage.

                              Popatrz na to z drugiej strony.
                              Jestes gdzies na delegacji i wdaje sie z Toba w rozmowe obca, atrakcyjna, usmiechnieta kobieta.
                              Czy nie przechodzi Ci wtedy do glowy, ze wypada ja moze zaprosic na kawe i zobaczyc jak sie ta znajomosc rozwinie ? Moze ona wcale o tym nie mysli ale sprobowac mozna a moze nawet wypada. Czy myslisz w takiej sytuacji, ze interesuja ja Twoje zapatrywania na pogode na najblizsze dni, czy sytuacje polityczna w kraju ?
                              • urko70 Re: Zazdroosc czy satysfakcja 23.03.11, 12:44
                                pis_da_deby napisał:

                                > pis_da_deby napisał:
                                >
                                > > Sprawi jej klopoty, ktorych w swojej naiwnosci nie bierze pod uwage.
                                >
                                > Popatrz na to z drugiej strony.
                                > Jestes gdzies na delegacji i wdaje sie z Toba w rozmowe obca, atrakcyjna, usmie
                                > chnieta kobieta.
                                > Czy nie przechodzi Ci wtedy do glowy, ze wypada ja moze zaprosic na kawe i zoba
                                > czyc jak sie ta znajomosc rozwinie ? Moze ona wcale o tym nie mysli ale sprobow
                                > ac mozna a moze nawet wypada. Czy myslisz w takiej sytuacji, ze interesuja ja T
                                > woje zapatrywania na pogode na najblizsze dni, czy sytuacje polityczna w kraju
                                > ?

                                Ale w czym widzisz problem bo mi umyka?
                                No poszli na ta kawę, no pogadali sobie i w czym problem?

                                BTW przerabiałem osobiście różne wersje tego typu sytuacji.
                                • pis_da_deby Re: Zazdroosc czy satysfakcja 23.03.11, 13:00
                                  urko70 napisał:

                                  > Ale w czym widzisz problem bo mi umyka?
                                  > No poszli na ta kawę, no pogadali sobie i w czym problem?

                                  W pojsciu na kawe problemu nie ma ale moze sie on pojawic kiedy obie strony roznie odczytaja swoje intencje. Mozna sie narazic na nieprzyjemna.
                                  >
                                  > BTW przerabiałem osobiście różne wersje tego typu sytuacji.

                                  Ja rowwniez ale pewnie przerabialismy je roznie.
                                  • urko70 Re: Zazdroosc czy satysfakcja 23.03.11, 14:09
                                    pis_da_deby napisał:

                                    > urko70 napisał:
                                    >
                                    > > Ale w czym widzisz problem bo mi umyka?
                                    > > No poszli na ta kawę, no pogadali sobie i w czym problem?
                                    >
                                    > W pojsciu na kawe problemu nie ma ale moze sie on pojawic kiedy obie strony roz
                                    > nie odczytaja swoje intencje. Mozna sie narazic na nieprzyjemna.

                                    Jesli dobrze rozumiem, to teraz nie chodzi Ci o Twoją zazdrość czy satysfakcję, a o to żeby Twoja partnerka nie była narażona na gwałt. Tak?
                            • urko70 Re: Zazdroosc czy satysfakcja 23.03.11, 12:40
                              pis_da_deby napisał:

                              > urko70 napisał:
                              >
                              > > Zazdrość nie jest związana z niepokojem zazdrosnego?
                              > > A napisz pls słowami co Ci przeszkadza to, że ona jest tak otwarta na lud
                              > zi i t
                              > > ak łatwo nawiązuje kontakty?
                              >
                              > Nie mysle, ze jest to zazdrosc.
                              > Mam do niej na tyle zaufania, ze zazdrosny nie
                              > jestem.

                              To czemu napisałeś w temacie o zazdrości? Aby teraz nie zmieniasz zdania?

                              > Drazni mnie to jednak bo nie wiem co sobie mysla i na co licza Panowie, z ktory
                              > mi nawiazuje tak latwo kontakty.

                              Jakie ma znaczenie to co sobie pomysli jakiś facet?

                              > Pol biedy kiedy jestesmy razem ale ona czesto bywa sluzbowo na wyjazdach i w ta
                              > kiej sytuacji jej otwartosc i latwosc nawiazywania kontaktow moze spowodowac, z
                              > e zostanie to zle zrozumiane i narazi ja na awnse, ktorych wcale nie chce.
                              > Sprawi jej klopoty, ktorych w swojej naiwnosci nie bierze pod uwage.

                              Naprawdę mówimy o kobiecie ok 40letniej?
                              • pis_da_deby Re: Zazdroosc czy satysfakcja 23.03.11, 13:03
                                urko70 napisał:


                                > To czemu napisałeś w temacie o zazdrości? Aby teraz nie zmieniasz zdania?

                                Nie zmieniam. Nie pisalem o sobie lecz zwracalem sie do forumowiczow.

                                >
                                > Jakie ma znaczenie to co sobie pomysli jakiś facet?

                                Ma znaczenie o tyle, ze postepuje zwykle zgodnie ze swoim rozumieniem sytuacji a to moze doprowadzic do niezrecznych sytuacji.
                                • urko70 Re: Zazdroosc czy satysfakcja 23.03.11, 14:09
                                  pis_da_deby napisał:

                                  > > Jakie ma znaczenie to co sobie pomysli jakiś facet?
                                  >
                                  > Ma znaczenie o tyle, ze postepuje zwykle zgodnie ze swoim rozumieniem sytuacji
                                  > a to moze doprowadzic do niezrecznych sytuacji.

                                  Nadal nie rozumiem. Napisz jakoś tak WPROST o co Ci chodzi.
                                  Co ma twoje postepowania do tego co sobie pomyśli jakieś jegomość?
                                  • pis_da_deby Re: Zazdroosc czy satysfakcja 23.03.11, 14:28
                                    urko70 napisał:

                                    > Nadal nie rozumiem. Napisz jakoś tak WPROST o co Ci chodzi.
                                    > Co ma twoje postepowania do tego co sobie pomyśli jakieś jegomość?

                                    Dajmy temu spokoj. Widze, ze nie bardzo chcesz to zrozumiec.
                                    Dalsze walkowanie tego tematu nie ma juz sensu.
                                    Pozdrawiam
                                    • urko70 Re: Zazdroosc czy satysfakcja 23.03.11, 14:40
                                      pis_da_deby napisał:

                                      > urko70 napisał:
                                      >
                                      > > Nadal nie rozumiem. Napisz jakoś tak WPROST o co Ci chodzi.
                                      > > Co ma twoje postepowania do tego co sobie pomyśli jakieś jegomość?
                                      >
                                      > Dajmy temu spokoj. Widze, ze nie bardzo chcesz to zrozumiec.
                                      > Dalsze walkowanie tego tematu nie ma juz sensu.

                                      Gdybym nie chciał to bym nie dopytywał, nie prosił o wyjaśnienie.

                                      Aby nie jest tak, że ona umie powiedzieć o co jej chodzi, czego chce, a Ty nie, ją rozumieją Ty jesteś niezrozumiany?
                                      • pis_da_deby Re: Zazdroosc czy satysfakcja 23.03.11, 14:56
                                        urko70 napisał:


                                        > Gdybym nie chciał to bym nie dopytywał, nie prosił o wyjaśnienie.
                                        >
                                        No to w takim razie kawa na lawe.
                                        Taka kawa z inicjatywy kobiety to moze byc tylko kawa. Dla mezczyzny to znak, ze sie nim interesuje.
                                        Zdarzylo sie juz kiedys, ze po takiej kawie czy kieliszku wina probowano ja zaciagnac do hotelowego pokoju. Potraktowano jak dziwke.
                                        Czy nie lepiej takich sytuacji unikac ?

                                        Te same sytuacje kobiety i wiekszosc mezczyzn odczytuja roznie i w tym caly klopot.
                                        • urko70 Re: Zazdroosc czy satysfakcja 23.03.11, 15:09
                                          pis_da_deby napisał:

                                          > > Gdybym nie chciał to bym nie dopytywał, nie prosił o wyjaśnienie.
                                          > >
                                          > No to w takim razie kawa na lawe.
                                          > Taka kawa z inicjatywy kobiety to moze byc tylko kawa. Dla mezczyzny to znak, z
                                          > e sie nim interesuje.
                                          > Zdarzylo sie juz kiedys, ze po takiej kawie czy kieliszku wina probowano ja zac
                                          > iagnac do hotelowego pokoju. Potraktowano jak dziwke.
                                          > Czy nie lepiej takich sytuacji unikac ?

                                          To zależy, zalezy ona tego che czy nie. Jesli nie chce to chyba umie wyciągać wnioski z doświadczeń.

                                          Tylko jak to sie ma do tego co w temacie....
                                          • pis_da_deby Re: Zazdroosc czy satysfakcja 23.03.11, 15:15
                                            urko70 napisał:

                                            > Tylko jak to sie ma do tego co w temacie....

                                            Od glownego tematu odeszlismy dosc daleko ale wynika to z przebiegu rozmowy i braku zainteresowania tematem forumowiczow.
                                            To tyle.
    • ewa.zeromska Re: Zazdroosc czy satysfakcja 22.03.11, 10:42
      A cóż to za pytanie? Sam napisałeś, że ludzie są różni.
      Na ogół mężczyźni dumni są z tego, że ich kobieta jest wspaniała, a to, że wybrała właśnie tego, a nie innego, jest oczywistą nobilitacją, potwierdzającą jego siłę męskości.
      Zazdrośnik, czyli niepewny siebie facet, będzie chował ten skarb, tylko dla siebie, bacząc, żeby nikt go nie ukradł.
      Inny, będzie się obnosił z dziewczyną jak z trofeum.
      Jeszcze inny będzie ją po prostu kochał i cieszył się, że cudowna kobieta pokochała właśnie jego.
      Zresztą, to banał, ale uroda, to nie wszystko. Opatruje się tak samo, jak wszystko inne i wtedy istotne jest to, co zostaje.
      • pis_da_deby Re: Zazdroosc czy satysfakcja 22.03.11, 10:57
        ewa.zeromska napisała:

        > Na ogół mężczyźni dumni są z tego, że ich kobieta jest wspaniała, a to, że wyb
        > rała właśnie tego, a nie innego, jest oczywistą nobilitacją, potwierdzającą jeg
        > o siłę męskości.
        > Zazdrośnik, czyli niepewny siebie facet, będzie chował ten skarb, tylko dla sie
        > bie, bacząc, żeby nikt go nie ukradł.

        Nie mam siebie za zadrosnika i faktycznie jestem dumny ze swojej kobiety.
        Cieszy mnie to, ze wzbudza zainteresowanie ale czasem mnie denerwuje, ze czy to w kolejce do wyciagu narciarskiego czy w kazdej innej sytuacji gdzie znajdujemy sie w grupie ludzi natychmiast wchodzi w konwersycje z kazdym kto stoi w poblizu, bo niby po co ?


        • ewa.zeromska Re: Zazdroosc czy satysfakcja 22.03.11, 11:05
          Bo taka jest. Szczera, otwarta, przyjazna. To chyba dobre cechy, nie sądzisz?
          A ty jesteś zazdrośnikiem, inaczej w ogóle by ci to nie przeszkadzało. Boisz się, że może ktoś ją zauroczy rozmową, zły jesteś, że nie poświęca całej swojej uwagi tobie, że dostrzega inny świat, poza tobą i że ten świat wydaje się jej ciekawy.
          Jeśli to nie jest zazdrośnictwo, a przynajmniej zaborczość - to co to jest?
          Chciałbyś, żeby widziała, tylko ciebie, rozmawiała tylko z tobą, żeby jej uwaga ani na chwilę nie została od ciebie odwrócona.
          Naprawdę sądzisz, że jesteś tak szalenie interesujący, że potrafisz otwartej kobiecie wypełnić świat?
          Pomyśl, zanim zaczniesz się wściekać i złościć!


          • pis_da_deby Re: Zazdroosc czy satysfakcja 22.03.11, 11:38
            ewa.zeromska napisała:

            > Bo taka jest. Szczera, otwarta, przyjazna. To chyba dobre cechy, nie sądzisz?

            Tez tak uwazam.

            > A ty jesteś zazdrośnikiem, inaczej w ogóle by ci to nie przeszkadzało.
            Boisz si ę, że może ktoś ją zauroczy rozmową,

            Moze i tak ale czy uwazasz, ze powinno sie obojetnym w sytuaji gdy ktos prubuje Twojego partnera "zauroczyc" ?
            Czy to nie swiadczyloby, ze jest Ci on obojetny ?

            zły jesteś, że nie poświęca całej swojej uwagi tobie, że dostrzega inny świat, poza tobą i że ten świat wydaje się jej ci ekawy.

            Zly nigdy nie bylem i nie wymagam, by zaimowano sie wylacznie mna ale czy uwazasz, ze gdyby Twoj partnet flirtowal w Twojej obecnosci z przyppadkowo napotkanymi ludzmi bylyby to dla Ciebie sytuacja komfortowa ?

            > Jeśli to nie jest zazdrośnictwo, a przynajmniej zaborczość - to co to jest?
            > Chciałbyś, żeby widziała, tylko ciebie, rozmawiała tylko z tobą, żeby jej uwaga
            > ani na chwilę nie została od ciebie odwrócona.
            > Naprawdę sądzisz, że jesteś tak szalenie interesujący, że potrafisz otwartej ko
            > biecie wypełnić świat?


            Czy sa tacy ludzie w ogole, ktorzy potrafia partnerowi wyppelnic caly swiat i to na zawsze ?
            Chyba nie i za takiego sie nie uwazam.
            Czy radzisz wiec by dawac partnerom tyle swobody w nawiazywaniu nowych kontaktow ile chca ? Czy dajesz ja tez swojemu partnerowi ?

            > Pomyśl, zanim zaczniesz się wściekać i złościć!

            Daleki jestem od zloszczenia sie
    • ewa.zeromska Re: Zazdroosc czy satysfakcja 22.03.11, 11:46
      Co innego rozmawiać, co innego flirtować. To inna kategoria.
      Pytasz ile swobody dawać partnerowi?
      To źle postawione pytanie.
      Nikt nie daje ci prawa do ograniczania czyjejkolwiek swobody. Wyjątek stanowi małe dziecko, które ze zrozumiałych względów należy chronić.
      Człowiek dorosły sam wyznacza sobie granice.
      Czy naprawdę sądzisz, że jesteś w stanie zabronić swojej dziewczynie rozmawiać, kontaktować się z ludźmi?
      Czy jesteś w stanie zmienić jej osobowość?
      Nie, nie jesteś, nawet jeśli wydaje ci się, że masz na to wpływ. Nawet wtedy, gdy się jakoś podporządkuje, to i tak na krótko.
      Jeśli będzie z tobą szczęśliwa, to z tobą będzie, jeśli poczuje się osaczona jakkolwiek, to pewnie odejdzie.
      Po prostu, bierz ją taką, jaka jest. Przecież właśnie w takiej osobie się zakochałeś. Czyż nie?
      • pis_da_deby Re: Zazdroosc czy satysfakcja 22.03.11, 12:10
        ewa.zeromska napisała:

        > Co innego rozmawiać, co innego flirtować. To inna kategoria.

        Nie koniecznie. Wszystko zalezy od tego jak i o czym sie rozmawia.

        > Pytasz ile swobody dawać partnerowi?
        > To źle postawione pytanie.
        > Nikt nie daje ci prawa do ograniczania czyjejkolwiek swobody.

        To kwestia umowy miedzy partnerami. We wszystkim obowiazuja jakies granice.
        Kiedy sie zyje razem trzeba uwzgledniac rowniez oodczucia i oczekiwiania partnera.
        Kiedy sie tego nie robi to nie ma szans na dlugotrwaly, szczesliwy zwiazek.
        Wspolne zycie to sztuka znajdowania kompromisow.

        > Człowiek dorosły sam wyznacza sobie granice.

        Moze to robic kiedy nie musi sie z niczym innym liczyc

        > Czy naprawdę sądzisz, że jesteś w stanie zabronić swojej dziewczynie rozmawiać,
        > kontaktować się z ludźmi?
        > Czy jesteś w stanie zmienić jej osobowość?

        Osobowosci zmieniac nie zamierzam a co do rozmow z ludzmi to nie bez znaczenia jest jakie to sa rozmowy i w jakich okolicznosciach.
        Zabronic ich nie mozna ale mozna z pewnoscia powiedziec co mi sie podoba a co mniej.
        Te sama regule trzeba stosoowac do siebie.
        Czy nie zadarzaly sie juz awantury tylko dlatego, ze mezczyzna ogladal sie za kobietami ?
        Czy nalezy wyjsc z zalozenia, ze taka ma osobowsc i nie nalezy jej zmieniac ?

        • Gość: eloach Re: Zazdroosc czy satysfakcja IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 22.03.11, 14:13
          > Osobowosci zmieniac nie zamierzam a co do rozmow z ludzmi to nie bez znaczenia
          > jest jakie to sa rozmowy i w jakich okolicznosciach.
          > Zabronic ich nie mozna ale mozna z pewnoscia powiedziec co mi sie podoba a co
          > mniej.
          > Te sama regule trzeba stosoowac do siebie.
          > Czy nie zadarzaly sie juz awantury tylko dlatego, ze mezczyzna ogladal sie za
          > kobietami ?
          > Czy nalezy wyjsc z zalozenia, ze taka ma osobowsc i nie nalezy jej zmieniac ?

          Dobrze zadane pytania.
          Pozwolić na wszystko (rozmowy czy flirt) i nie odzywać się, bo się kogoś nie zmieni, nie załatwia sprawy, bo przecież trzeba się szanować i są granice przyzwoitości.

          Co można zrobić w takiej sytuacji, to tylko chyba jasno określić swoje oczekiwania i decyzję pozostawić partnerce, czy będzie chciała coś z tym zrobić (nie wchodzić w osobiste lub podkręcające tematy).
    • bombalska Re: Zazdroosc czy satysfakcja 24.03.11, 11:24
      A ufasz jej?
      • pis_da_deby Re: Zazdroosc czy satysfakcja 24.03.11, 12:14
        bombalska napisała:

        > A ufasz jej?

        Tak jak sobie :-))
    • Gość: wacek Re: Zazdroosc czy satysfakcja IP: *.aster.pl 07.04.11, 15:23
      Raczej satysfakcję. Jeśli jesteś jej pewien, nie powinieneś się niczego obawiać
    • Gość: kalafior Re: Zazdroosc czy satysfakcja IP: *.aster.pl 07.04.11, 22:00
      satysfakcja! kobieta, która podoba się innym mężczyznom, jest właśnie z tobą!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka