esemesowka
12.05.04, 13:26
Byłam z przyjacielem po raz pierwszy. Nic nie planowaliśmy i tak jakoś
wyszło, że doszło miedzy nami do - sama nie wiem jak to najlepiej nazwać, bo
nie do zbliżenia. Polegało to na uprawianiu tzw. pettingu z jego i z mojej
strony. Tak byłam zszokowana, że się na to wszystko odważyłam, że nie
zapytałam, i narazie nie mogę go zapytać, dlaczego nie doszło między nami do
pełnego zbliżenia? Czy On mógłby się obawiać o swoje serce - przeszedł w
zeszłym roku operacje wszczepienia bypassów. Dodam, że miał z naszego
spotkania tzw. satysfakcję (po prostu orgazm). UF!!! Jakoś nie chciało mi to
spłynąć na stronę.