Dodaj do ulubionych

Magazyn Science-Fiction

IP: *.icpnet.pl 19.01.04, 18:20
Co myślicie o najlepszym, moim zdaniem, magzynie fantastycznym?
Obserwuj wątek
    • Gość: Andre Re: Magazyn Science-Fiction IP: *.wsp.czest.pl 20.01.04, 09:16
      Najlepszym??????????To żart jakiś,mam nadzieję.
      • Gość: taki jeden Re: Magazyn Science-Fiction IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.04, 14:46
        No faktycznie, zdanie Uthera zakrawa na żart czy inną prowokację... Co w nim
        jest najlepszego, a raczej tylko naj, to najwyższa liczba literówek, błędów
        gramatycznych i te pe na stronę tekstu. Czysta, niezamierzona rozrywka. Humor
        zeszytów szkolnych...
        • Gość: Xavier Re: Magazyn Science-Fiction IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 19:53
          Moim skromnym zdaniem gazeta jest calkiem ok...
          Tyle ze dzis w autobusie zgubilem styczniowy numer... Ehhhh...
          Wyloze kase jeszcze raz...
          Pozdro.
          X.
          • katheryne Re: Magazyn Science-Fiction 21.01.04, 00:40
            IMO SF jest najlepsze sposrod tych, ktore sie ukazuja.
            Fakt, pismo ma spore niedorobki, ale mierzmy proporcje w ocenach, sa teksty
            slabsze ale i bardzo dobre.
            Szmit, ktorego tak za cos nienawidzicie (to do; Andre i takiego jednego), od
            poczatku mowil, ze nie robi pisma dla krytykow, tylko mlodych, niewyrobionych
            czytelnikow, wiec te zlosliwosci raczej sa nie na miejscu. Pismo mialo miec z
            zalozenia poziom pulpowy, a jak widac siegnelo nawet wyzej. BTW, to wlasnie
            tam mozna znalezc Zajdle z ostatnich lat, prawda? A tych, za byle gowno, w
            fandomie nie przyznaja.
            Pozdrowienia
            Kasia K.
            • Gość: Andre Re: Magazyn Science-Fiction IP: *.wsp.czest.pl 21.01.04, 08:38
              Bez przesady z tą nienawiścią.Po prostu uważam że to nie jest dobra robota,to
              co robi Szmidt.Za dużo debiutów,które jeszcze na druk nie zasługują,to obniża
              poziom całego rynku sf.Trzymam kciuki za nich,bo im wiecej dobrej prozy tym
              lepiej ale na razie IMO "Science-Fiction"powinien być kwartalnikiem.Wtedy może
              byłby znośny.
    • Gość: Alamar Re: Magazyn Science-Fiction IP: 217.11.142.* 21.01.04, 12:20
      SF nie jest wcale takie złe. Owszem, są teksty które wołają o pomstę do bogów
      SF&F. Po prostu słabe. Ale zawsze jest coś ponad średnią. Numer styczniowy ma
      jeden tekst bardzo dobry (Pilipiuk i mam nadzieję że będzie z tego jakaś
      powieść !!!) oraz dwa dobre - Orbitowski i Podrzucki. Jeżeli ten trend się
      utrzyma - więcej niezłych znanych już autorów i dobre debiuty to SF ma szansę
      zacząć gonić NF. Choć tam też są zmiany i raczej w dobrym kierunku.
      Robert Szmidt, jeżeli tylko poprawi dobór tekstów, a także korektę i redakcję
      tychże to może jeszcze zwiększyć sprzedaż. Mam nadzieję że poprawią się
      felietony. Mnie, ale ja jestem stary (38) brakuje np. czegoś takiego co było na
      początku - Babskiego gadania. Miłe, zabawne i pouczające. Żałuję Dukaja i jego
      Alternatywnej Biblioteki. Zobaczymy co będzie z recenzjami filmowymi JD.
      Natomiast Andrzej Ziemiański pisze felietony nudne. Tematy fajne, ale
      wykonanie, kudy mu do babskiego, alternatynej biblioteki, Ziemkiewicza czy
      Pacyńskiego.
      W każdym razie życzę SF powodzenia bo to jedyna alternatywa dla NF.

      • Gość: Andre Re: Magazyn Science-Fiction IP: *.wsp.czest.pl 21.01.04, 12:57
        No właśnie.W styczniowym n-rze 3 fajne teksty,w grudniowym ze dwa.Czy nie
        lepiej wydawać dwumiesięcznik z 5-oma dobrymi kawałkami,niż co
        miesiąc "dopychać" każdy numer takimi Pawlakami,czy Kołodziejczakami(ten
        kawałek ze styczniowego SF to chyba z głębi szuflady wyjęty),nie mówiąc już o
        wynalazkach typu Błądek (podobno już powiesc na koncie,fiu,fiu).Cykl
        dwumiesieczny wybrał "Ubik"(a propose czytuje to ktoś,uważam że niezły)i chyba
        dobrze zrobił.Ksiegarni Alternatywnej Dukaja żal jak diabli.To było najlepsze
        w tym magazynie.Ale kciuki trza trzymać w imię dobrej konkurencji dla NF.
      • Gość: taki jeden Re: Magazyn Science-Fiction IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.04, 14:15
        Matko Boska... czytam i własnym oczom nie wierzę: "dobry tekst" Podrzuckiego? To
        coś sprawiło, że "Uśpionego archiwum" sobie nie kupię, ani w prezencie nie
        poproszę - tak jak po Pawlakowym cyklu fantasy nie wezmę do ręku "Innych
        okrętów", a po Cham (rozmyślnie) dirholmach - zbiorku Świdziniewskiego. Szkoda
        oczu. Nie, nie jestem krytykiem, ale uważam, ze zasmarowywanie papieru bredniami
        (wspomniana już Błądek, Ela Graf i inne pomioty piekieł) to nawet z punktu
        widzenia wycinki sosen na celulozę po prostu zbrodnia...
        Poważnie - SF powinna wylądować na Internecie, wyłącznie, bo 85% tekstów tam
        zamieszczanych nie przeszłoby Kresowego sita (Szmidt pakuje je tam chyba tylko
        po to, żeby jego własne wyglądały lepiej...). Osobiście już postanowiłem, że
        będę kupował tylko te numery SF, w których są opowiadania Orbitowskiego. I
        cześć. Bez żalu. Debiutu w SF bym do CV w życiu nie wpisał :)
        • Gość: Andre Re: Magazyn Science-Fiction IP: *.wsp.czest.pl 21.01.04, 14:48
          Oj,błąd,błąd."Uśpione archiwum"nijak ma sie do opowiadanka z "SF".Trzeba
          kupić.Podrzucki pewnie "na fali"powieści przekopuje dyskietki ze starszymi
          tekstami.I sprzedaje je.Rzeczywiscie,jest to raczej "surowawe"ale i tak kudy
          tam do niego tym Błądkom,Mrozkom,Grafom,Świdziniewskim itd.
          • egaheer82 Re: Magazyn Science-Fiction 21.01.04, 19:12
            Ja tam lubie SF... Fakt, ze poziom wiekszosci opowiadan nie jest rewelacyjny,
            ale perelki tez sie zdarzaja. W NF niestety od baaardzo dawna nie bylo
            opowiadania, ktore skloniloby mnie do odrobiny refleksji - czytam i zapominam.
            W SF bywaja utwory jak spod piora 6-klasisty, ale sa tez absolutnie swietne
            teksty, np. 'Toy' Ziemianskiego. Ja tego typu gazety kupuje wlasciwie
            wylacznie dla literatury. W NF jest jej coraz mniej i coraz dziwniejsza.
            Jka widze tekst w NF, to mysle sobie: 'jesli cos kiedys napisze, nie odwaze im
            sie tego wyslac', prestiz prestizem, ale nic z tego nie wyjdzie - bo oni
            ostatnio drukuja wylacznie rzeczy maksymalnie przekombinowane. Poziom
            niektorych utworow w SF bardzo mnie podnosi na duchu:) Aha, i na pewno sa
            lepsi od 'Clck: fantasy', czy jak to sie teraz nazywa. W kwestii opowiadan,
            oczywiscie. 'Swiat jest pelen chetnych suk' do dzis nie daje o sobie
            zapomniec...
            Sorry za chaos i brak polskich liter, ale spiesze sie straszliwie:)
            Pozdrawiam
            Egaheer
            • Gość: taki jeden Re: Magazyn Science-Fiction IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.04, 14:47
              "Toy" była rewelacją? Sorki, nie zauważyłem :) Jak dla mnie to literatura z
              TOI-TOI'a rodem, raczej... Dla porównania proponuję np. "Takla Makan" Bruce'a
              Sterlinga (żeby nie płakali ci, co tylko po polsku - było w "Fenixie"). A co w
              SF skłania do refleksji? Uznański? Ja na tekstach tego gościa ćwiczę kontrolę
              nad perystaltyką (czyt. siłą woli powstrzymuję się od wymiotów).

              Co do słania tekstów gdziekolwiek, proszę tylko pamiętać o Czwartym Przykazaniu
              Nivena - "Nie wstydź się niczego, co ci opublikowano" - tj. "Nie dawaj do druku
              rzeczy, których mógłbyś się wstydzić." Tak, jak "Nafciarzy" powinien wstydzić
              się Podrzucki, który naprawdę umie pisać duuuużo lepiej, jeśli opowiadanie ze
              specjalnego wydania NF (zdaje się, że ze świata "Uśpionego archiwum" przecież)
              może służyć za dowód.
              • wpodrzucki Re: Magazyn Science-Fiction 22.01.04, 15:35
                Do "taki jeden": Proszę się tak strasznie nie oburzać :))))))) Wie Pan, ja
                jestem naukowcem i prowadzę różnego rodzaju eksperymenty, nie tylko w
                laboratorium! :)))))))))) Nie będę zdradzać szczegółów eksperymentu, ani tego,
                co miał na celu, ale ten z "Nafciarzami" uważam za udany! :)))))))
                Zapraszam na www.podrzucki.republika.pl

                Serdecznie pozdrawiam

                Wawrzyniec Podrzucki
                • Gość: taki jeden Panu Podrzuckiemu IP: *.karwiny.net / 80.51.240.* 22.01.04, 19:43
                  Szacuneczek - ale mimo wszystko chciałbym zaprotestować przeciwko prowadzeniu
                  eksperymentów na mnie. Za moje pieniądze, co więcej! Gdzie pański Kodeks Etyki?

                  :G

                  PZDR

                  tj
                  • wpodrzucki Re: Panu Podrzuckiemu 22.01.04, 20:41
                    Hmm, niestety nie mogę opowiedzieć jak to z "Nafciarzami" było. Chciałbym
                    jednak zauważyć, że każde pismo dostaje całą masę tekstów i to redakcja
                    decyduje o tym, za co zapłaci czytelnik. Autor, taki jak ja, nie ma na to
                    żadnego wpływu. :) Proszę napisać jakiś tekst i wysłać do jakiegoś pisma. Sam
                    się Pan przekona. :)

                    Z poważaniem

                    Wawrzyniec Podrzucki
                    • Gość: taki jeden Panu Podrzuckiemu raz jeszcze IP: *.karwiny.net / 80.51.240.* 22.01.04, 21:17
                      No dobra, teraz zabawię się w rekonstrukcję eksperymentu (taki reverse
                      engineering :). Zakładam hipotezę - "Nafciarze" mieli przetestować, jak szybko
                      i beztrosko napisany tekst da się wydrukować u Szmidta? Jeśli tak, to pełen
                      sukces. Warunki brzegowe są już znane. Teraz tylko przybrać pseudonim, tłuc
                      sześć szortów dziennie i liczyć złotówki :)

                      Jeszcze dwie uwagi. 1. Pieniądze, które autorom wypłaca SF, pochodzą jednak w
                      większości z kieszeni czytelników, bo ok. połowy reklam to autoreklamy :) Więc
                      eksperymentował pan na moim portfelu, czy pan w to wierzy, czy nie (w sprawach
                      wyznaniowych się nie wypowiadam).
                      2. Skąd założenie, że nic nie wysyłam do redakcji, i że niczego mi nie drukują?
                      (Mylne skądinąd)

                      Szacuneczek anyhow

                      tj
                      • wpodrzucki Re: Panu Podrzuckiemu raz jeszcze 22.01.04, 22:31
                        No nie, eksperyment miał bardziej ogólne założenia :)
                        Co do eksperymentowania na Pańskim portfelu, to jednak w tym przypadku się nie
                        zgodzę. Ja jestem początkującym pisarzem i nie mam żadnej siły przebicia. Takie
                        pretensje mógłby Pan mieć do autorów, których się publikuje na ślepo. Skoro Pan
                        publikuje, to wie Pan o tym doskonale.

                        > 2. Skąd założenie, że nic nie wysyłam do redakcji, i że niczego mi nie
                        drukują?
                        >
                        > (Mylne skądinąd)

                        A można prosić o nazwisko? Chętnie poczytam pańskie teksty. Zresztą zawsze
                        lubię wiedzieć z kim rozmawiam.

                        Z poważaniem

                        Wawrzyniec Podrzucki
                        • katheryne Re: Panu Podrzuckiemu raz jeszcze 22.01.04, 23:29
                          > > 2. Skąd założenie, że nic nie wysyłam do redakcji, i że niczego mi nie
                          > drukują?
                          > >
                          > > (Mylne skądinąd)
                          >
                          > A można prosić o nazwisko? Chętnie poczytam pańskie teksty. Zresztą zawsze
                          > lubię wiedzieć z kim rozmawiam.
                          >
                          Nie warto, obszczymury sie nie ujawniają:-)
                          Taką diagnoze wystawiłam temu jednemu juz dawno i to na tym forum. Po
                          ostatnich postach (a odpowiedzi na twój w szczególności) widać wyraźnie, że
                          odgrywa się na Szmicie za odrzucenie jakiegoś tekstu. Jego, geniusza,
                          odrzucili a takie gówna drukują. Trzeba ich zabic, zniszczyć! I słusznie,
                          popieram w całej rozciągłości! Ale warto to robić pod własnym nazwiskiem, jak
                          choćby Lewandowski, Konrad T. Można? Można. Tylko do tego trzeba mieć odwagę
                          cywilną.
                          A tobie Wawrzyńcu gratuluję, korzystając z okoliczności (dziwnych, bo dziwnych)
                          udanego debiutu powieściowego i udanego opowiadania, miało bawić i bawiło - bo
                          w fantastyce to chyba był jednak kawałek ciągu dalszego powieści. Nie przejmuj
                          się takimi farfoclami, co wszystko lepiej wiedzą i tylko zapominają, że ten
                          świat nie został stworzony jako mało istotny dodatek do ich gównianego życia.
                          Ja czytam SF-a bo lubię rozrywkę na normalnym poziomie i nie czuje potrzeby
                          porównywania każdego opowiadania do najlepszych osiągnięć Tolkiena. I jak
                          widać z tego forum, nie tylko ja. I bardzo mi przykro, że to koliduje z
                          pogladami kolegi, ale wulgarnością i chamstwem (cham-dirholmy jako pierwszy z
                          brzegu przykład żałosnego naskakiwania na tych, którym sie udało)raczej do
                          nich mnie nie przekona.
                          Katarzyna Kasiewicz vel Kasiewska, dla przyjaciół.
                          PS. Już Tym i Kobuszewski z Gołasem uczyli jak postepować z chamstwem.
                          Wężykiem i godnościom osobistom!

                          • wpodrzucki Re: Panu Podrzuckiemu raz jeszcze 23.01.04, 00:15
                            Dzięki Kasiu za miłe słowa. Każda okazja do miłego spotkania jest dobra :) Nie
                            bądź taka okrutna dla "tj" :) W końcu to forum publiczne i każdy może pisać co
                            chce. Ale może się jednak przedstawi? Poczekajmy trochę!

                            Zgadza się, w NF to był fragment "Kosmicznych ziaren" - drugiej części
                            Yggdrasill, tylko redakcja jakoś chyba zapomniała o tym napisać... Co
                            do "Nafciarzy" to zdecydowanie miał to być tekst przede wszystkim zabawny, ale
                            dla mnie osobiście nie jest to tekst "fantastyczny". Jeden pseudo-smok
                            fantastyki nie czyni :))) Tak przynajmniej do tej pory sądziłem :) Granice tego
                            gatunku są dla mnie ciągle zagadką. :)

                            Cała historia nafciarzy nie jest z nieba wzięta, bo takie próby odwiertów
                            robiono dwa lata temu we wsi, w której od niedawna mieszkam i gdyby górale
                            mieli choćby cień podejrzenia, że rzeczywiście nafciarze znajdą ropę, to pewnie
                            by coś wymyślili żeby się ich pozbyć. To całkiem sprytni ludzie :))))
                            Niewykluczone, że bym ich wspomógł "technicznie" bo widok z okna na zrujnowane
                            okolice, i hałas w nocy, to nic przyjemnego. :))))) Taka modyfikacja
                            genetyczna, (przerobić np. jaszczurkę na smoka) to byłoby coś, prawda?
                            Oczywiście żartuję, proszę żeby nikt nie brał tego poważnie! :)

                            Serdecznie pozdrawiam

                            Wawrzyniec
                            • Gość: taki jeden Maski z twarzy IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.04, 09:14
                              Hejże ho! Różnie bywało, ale "obszczymur" i "farfocel" to pewne nova (no chyba
                              tak) wśród określeń, jakimi mnie obrzucano. Pani Katarzynie dziękuję za swoistą
                              przyjemność obcowania z kimś, kto wie o mnie więcej, niż ja sam (np.
                              dowiedziałem się, że można być przez Szmidta odrzuconym, nie posyłając mu
                              ŻADNEGO tekstu - hejże ho raz jeszcze, doprawdy). Swoją drogą to ciekawe, że od
                              razu zakłada Pani, iż piszę sobie do szuflady, a potem katuję redaktorów tymi
                              nędznymi płodami. Jestem na tyle samokrytyczny, że z próbami prozatorskimi
                              skończyłem w liceum. To, co mi drukują, to tłumaczenia. Drobiazgi takie:
                              Stephenson, Shepard, złożony do druku Broderick, z krótszych np. George R. R.
                              Martin... I nie tylko na zamówienia - zdarzało się, że sam nakłaniałem
                              redaktorów do publikacji tego czy innego tekstu. Zatem raz jeszcze dziękuję za
                              ciepłe słowa i wężykiem odmeldowuję się -

                              Tomasz S. Gałązka, AKA tj
                              • Gość: taki jeden I małe PS IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.04, 09:34
                                Ach, byłbym zapomniał... Naprawdę nie standard Tolkiena jest dla mnie probierzem
                                literatury. Chyba, że chodzi o kilometrówki fantasy. Po "Science Fiction"
                                sięgnąłem także w poszukiwaniu literatury, tu mnie coś z Panią Katarzyną łączy,
                                ale problem polega na tym, że, cholera, rzadko udaje mi się tam rzeczoną
                                literaturę znaleźć. Stąd decyzja o zaprzestaniu kupowania SF z wyjątkiem
                                numerów, w któych są opowiadania Orbitowskiego. Choćby dlatego, że on ma
                                włączoną opcję podświetlania ortów, kiedy pisze :) - naprawdę nie bawi was
                                poziom korekty u Szmidta?
                                TSG/tj
                                • Gość: Andre Re: I małe PS IP: *.wsp.czest.pl 23.01.04, 09:43
                                  Literówki zdarzają się wszędzie.Szmidt z pewnością (wierzę w to)poprawi ten
                                  feler.Proponuję dać spokój osobistym wycieczkom,szarżom wymierzonym w
                                  konkretnego forumowicza itd.Mam nadzieję,że wszystkim nam chodzi o to,by
                                  sięgać po pisma z polską sf bez obaw,ze w środku będzie coś
                                  niestrawnego.Dlatego trzeba prowadzic coś na kształt konstruktywnej dysputy,w
                                  nadziei,że i redaktorzy pism będą ją czytać,a może i włączać się w nią (vide
                                  p.W.Podrzucki)?Obyśmy w lutym otrzymali kapitalny numer NF i nie gorszy SF.A w
                                  marcu dobrego "Ubika".Trzymajmy kciuki,módlmy się o to,czy jak kto woli.Pzdr.
                                  • Gość: taki jeden Oliwa na wody IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.04, 14:09
                                    Zgoda, zgoda, jasne, że zgoda, nie po to tu wchodziłem, żeby wojny wszczynać!
                                    Jeśli kogokolwiek uraziłem (poza ReJSem, niestety, Andre - na redukcję
                                    literówek, ilości błędów rzeczowych itp. w SF czekam już w końcu lata całe, i
                                    jakoś nic nie wskazuje na zmiany), to przepraszam. Stopy mam duże, łatwo nimi
                                    czyjeś ego urazić. Tyle tylko, że oczekuję szacunku dla prawa do wyrażania
                                    własnych opinii także ze strony innych osób... A tak, Katheryne duchowi memu
                                    dała w pysk i poszła.
                                    Jasne, chciałbym zobaczyć w lutym (czy kiedykolwiek) świetny numer SF - z
                                    Grzegorzem Januszem, Orbitowskim, Zientalakiem, Nowosadem... wszystkimi w pełnej
                                    formie, żądnymi dostarczania czytelnikom materii do czytania właśnie, a nie
                                    papki bez inwencji i smaku, za to upstrzonej "potykaczami". Za takie coś gotów
                                    byłbym niejeden kielich wznieść i drzeć twarz w zachwycie do ochrypnięcia.
                                    Poczekamy.

                                    Pozdrowienia

                                    Tomasz S. Gałązka/tj
                                    • katheryne Re: Oliwa na wody 23.01.04, 16:27
                                      Gość portalu: taki jeden napisał(a):

                                      > Zgoda, zgoda, jasne, że zgoda, nie po to tu wchodziłem, żeby wojny wszczynać!
                                      > Jeśli kogokolwiek uraziłem (poza ReJSem, niestety, Andre - na redukcję
                                      > literówek, ilości błędów rzeczowych itp. w SF czekam już w końcu lata całe, i
                                      > jakoś nic nie wskazuje na zmiany), to przepraszam. Stopy mam duże, łatwo nimi
                                      > czyjeś ego urazić. Tyle tylko, że oczekuję szacunku dla prawa do wyrażania
                                      > własnych opinii także ze strony innych osób... A tak, Katheryne duchowi memu
                                      > dała w pysk i poszła.

                                      Nie tak do końca. Moja praca polega głównie na wybywaniu od komputera:-)Ale
                                      jestm. I cieszę się, że jednak zdecydowałeś się wystapić pod swoim sztandarem.
                                      Bez urazy, za farfocla i to drugie, ale sam wiesz jak to jest na usenecie.
                                      wystarczy spojrzć na jakikolwiek topic i wpisy pod nim. Teraz wiem kim jesteś,
                                      a taki jeden mógł być chłopczykiem 14 letnim albo starą panną, dlatego
                                      potrzebna była prowokacja kobiecą ręką.

                                      > Jasne, chciałbym zobaczyć w lutym (czy kiedykolwiek) świetny numer SF - z
                                      > Grzegorzem Januszem, Orbitowskim, Zientalakiem, Nowosadem... wszystkimi w
                                      pełne
                                      > j
                                      > formie, żądnymi dostarczania czytelnikom materii do czytania właśnie, a nie
                                      > papki bez inwencji i smaku, za to upstrzonej "potykaczami". Za takie coś
                                      gotów
                                      > byłbym niejeden kielich wznieść i drzeć twarz w zachwycie do ochrypnięcia.
                                      > Poczekamy.

                                      Nowosada to już raczej nie zobaczymy... Ten rok marnie się zaczął. Terakowska,
                                      Niemen, Nowosad. Ech...

                                      > Tomasz S. Gałązka/tj

                                      Kasia Kasiewska
                                      • ignatz Re: Oliwa na wody 23.01.04, 17:19
                                        katheryne napisała:

                                        > potrzebna była prowokacja kobiecą ręką.

                                        Dobre! Tak na marginesie - tą kobiecą ręką w chwilach wolnych od pracy łamiesz
                                        dyszle dla zabawy?
    • Gość: Adam Re: Magazyn Science-Fiction IP: 193.59.173.* 22.01.04, 14:54
      A co mam myśleć? Wydrukowali mnie, więc myślę, ze są najlepsi ;)
      • Gość: Uther Re: Magazyn Science-Fiction IP: *.icpnet.pl 22.01.04, 15:11
        Jaki tytuł miał Twój tekst? O czym był?
        • ignatz Re: Magazyn Science-Fiction 22.01.04, 16:54
          Hyhy, jak to jaki miał tytuł? "Ident"! (żartowałem, prosze nie bić! ;-) )
          • Gość: Adam Re: Magazyn Science-Fiction IP: 193.59.172.* 22.01.04, 17:35
            "Sauron forever"
            • Gość: Uther Re: Magazyn Science-Fiction IP: *.icpnet.pl 22.01.04, 19:47
              Tytuł znajomy, musze to jeszcze raz przeczytac
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka