Gość: kamelia
IP: 212.180.168.*
04.10.11, 23:36
Moje życie ułożyło się tak, że w wieku 30 lat jestem dziewicą. Nie jestem kostropatą maszkarą, której nikt nie chciał... Po prostu nie uznaję seksu na imprezie czy z żonatym. W chwili obecnej w moim życiu pojawił się ktoś, kto jak wszystko na to wskazuje może się stać kim ważnym. Ale boję się że uzna mnie za dziwną/nienormalną dowiadując się ze jestem dziewicą (większość ludzi w tym wieku ma już jakąś przeszłość). Jak sobie z tym poradzić i czy będąc "zieloną" mam szanse na spełnienie oczekiwań partnera? Nie radzę sobie z tym wszytskim