Dodaj do ulubionych

Seks grupowy - dewiacja?

22.07.04, 18:35
Pytam Pana doktora, czy ludzie, którzy upodobali sobie taką formę seksu w
literaturze fachowej określani są mianem dewiantów? I co z ich psychiką, że
nie mają żadnych zahamowań brać udział w orgiach, wymieniać się swymi
partnerami itp. Czy to są normalni ludzie?
Obserwuj wątek
    • ambx Seks grupowy ? 23.07.04, 15:58
      Pysiu! Pan doktor ma urlop, więc forum jest teraz eksperckie - samoobsługowe.
      Jeśli 75 to twój rok urodzenia, to jesteś już dużą dziewczynką, na tyle dorosłą
      by sobie poczytać np. "Prywatne Życie Catherine M". Autorka, Catherine Millet
      to obecnie wybitny francuski literaturoznawca i krytyk literacki. W latach 60 -
      tych, (przed AIDS), mając dwadzieścia pare lat, była bywalczynią paryskich sex
      party i udostępniała się wszystkim chętnym panom którzy grzecznie stali w
      kolejce do włożenia. Twierdziła, że była wtedy zbyt nieśmiała by komuś
      zaproponować seks, a tak mała go do syta - bez krępujących rozmów wstępnych...
      Naprawdę, ciekawa lektura, nie tylko o zbiorowych kopulacjach. Sama zdecyduj,
      czy to zboczenie. Może napiszesz, czemu cię to frapuje? Biologicznie takie
      zachowania kobiet to prowokowanie "wojny plemników", by ojcem dziecka został
      producent najdzielniejszej spermy. To usankcjonowane biologicznie zachowanie.
      Dlatego wsbudza żądze...
      • pysia_75 Re: do ambx-a 28.07.04, 13:59
        Zgadza się, 75 w moim nicku to mój rok urodzenia.
        Poczytam z chęcią tą książkę, nie wiem tylko czy łatwo ją dostanę w księgarni
        czy to raczej starsza pozycja i mam szukać w bibliotekach? Będę wdzięczna jak
        mi poradzisz gdzie ją znaleźć. A czytałeś może "Teleny" Oscara Wilda? To dość
        cieniutka książeczka, więc można ją przeczytać w półtorej godziny, jest tak
        przesycona erotyzmem, że chcica na seks podczas jej czytania murowana. ja
        czytałam ją jakieś 10 lat temu ale jak sobie przypomnę co w niej Wilde
        opisywał, to normalnie...mokro mi sie robi. Polecam goraco! jeżeli nie masz
        uprzedzeń do homoseksualnej natury Wilda, bo głównie o igraszkach z mężczyznami
        pisze, ale w jaki sposób!
        A co do seksu grupowego, to oglądałam parę filmów z takich swingers-pary i
        oczywiście działa to na mnie, widok tylu kopulujacych par, jednak pozostawiam
        to jedynie w sferze fantazji, ponieważ wyznaję ZDROWE zasady, jeśli jestem w
        związku, małżeństwo to dla mnie ostoja i świętość nie do ruszenia. Po za tym
        zdrada to najgorsze świństwo jakie się może w związku wydarzyć, ale jak widać
        niektórzy mają tą granicę o wiele bardziej oddaloną i posuwają do woli ile
        wlezie za obopólną zgodą (mam tu na mysli swingersów).
        A jakie ty masz zdanie w tej sprawie?
    • nauma Re: Seks grupowy - dewiacja? 23.07.04, 16:06
      Odpowie Ci, że nie jest dewiacją.
      • ambx Catherine M. Chyba do kupienia 28.07.04, 15:30
        Pysiu!
        Wydawnictwo Albatros - A. Kuryłowicz, wydana w 2002 r. Była w księgarni
        internetowej www.merlin.pl. Pedalstwa nie trawię, ale o tercetach, kwartetach i
        innych figlach wspaniale pisali Henry Miller i jego kobieta Anais Nin. Jeśli
        chodzi o święty sakrament małżeństwa, to brawo! Takie klasyczne podejście jak
        twoje już nie za długo będzie w mniejszości. Na razie tylko 25% polskich żon
        przyznało się do zdrady małżeńskiej w ankiecie z tego numeru "Newsweeka". A co
        do urozmaiceń - to oglądając z mężusiem na dobranoc sceny zbiorowe z pornolka -
        spróbój delikatnie wysondować jego opinię na temat... podobnych zabaw w "realu".
        Dla wielu par takie WSPÓLNE przygody są elementem stymulującym wzajemną
        namiętność i pożądanie.
        • pysia_75 Re: Catherine M. Chyba do kupienia 28.07.04, 15:46
          Dzięki wielkie, kupię ją sobie napewno!
          A co do tej ankiety, to mam tego Newsweeka i czytałam, wcale mnie to nie
          zszokowało, ale to już temat na inną dyskusję, powiem tylko, że gdyby były
          agencje dla kobiet...to by się dopiero działo, kobiety mają taka chuć jak
          meżczyźni, tylko społeczeństwo przyzwala się facetom bzykać i nie nazywa ich
          dziwkami, bo ogólnie przyjęte jest, że facet MUSI...hehe, ten cały SHOW
          EROTYCZNY jest właśnie z myślą o nich.
          A z mężusiem nie lubię oglądać pornoli, bo zazdrosna jestem jak mu staje na
          widok innych kobiet, weźmy takie silikonowe seks-maszyny, jak ja w porównaniu z
          nimi wyglądam?! nie mam szans, a wiec lepiej żeby nie patrzył i nie porównywał
          i żeby mu ślinka nie ciekła, bo wtedy bardzo źle sie czuję, nie mówiąc już o
          utracie poczucia atrakcyjności...
          Tak więc, twoja propozycja odpada.
          • dadaczka hmm, to skoro jestes zazdrosna o te silikonowe 28.07.04, 19:40
            to o realne chyba byś też była, prawda?

            co zdaje się może stanowić pewien (dość istotny) problem przy swingu ;-)
            • pysia_75 Re: hmm, to skoro jestes zazdrosna o te silikonow 29.07.04, 11:46
              a czy ja powiedziałam że chcę swingu spróbować??? gdybym była wolna i swawolna
              to pewnie bym się skusiła...chociaż tego się już teraz nie dowiem.

              pozdr.
              • ambx Nigdy nie mów nigdy! 31.07.04, 15:04
                Pusiu!
                W 2015 będziesz miała 40 - chę! Nawet nie wyobrażasz sobie co
                wyczyniają "Ryczące czterdziestki"! Nigdy nie mów nigdy, bo głowa siwieje a
                d... szaleje! Wszystko przed tobą!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka