Dodaj do ulubionych

Jak zrozumieć faceta

25.01.25, 20:18
Co myślicie o sytuacji kiedy jesteście długo w zwiazku, po zaręczynach ale dalej w zwiazku nic sie nie dzieje nie ma tych kolejnych etapow: wspólne mieszkanie, ślub, dziecko. Teraz faceta siostra wzięła niedawno ślub, to po tym ślubie zapytałam go czemu mu nie weźmiemy? Teraz siostra jest w ciąży a jak mi o tym powiedział ( o ciąży) ja się rozkleiłam i powiedziałam mu czemu u nas wszystko się zatrzymało? On wręcz na mnie ryknął czemu ja się „odpalam” jak jego siostrze coś się udaje? Że jestem zazdrosna. A mi chodzi tylko o to że jest mi przykro że u nas nic się nie zadziało dalej po zaręczynach. Nie chodziło mi o zazdrość, może w jakimś sensie tak ale nie taka zazdrość że im źle życzę, fajnie że im się układa, ale chciałabym żeby u nas też tak było. Kto tu ma rację? Ja mu próbowałam wytłumaczyć jakie mam odczucia to On nie chce rozmawiać ze mną :(
Obserwuj wątek
    • aroden Jak zrozumieć faceta - normalnie 03.02.25, 16:59
      ivo1262 napisała:
      Kto tu ma rację? Ja mu prób
      > owałam wytłumaczyć jakie mam odczucia to On nie chce rozmawiać ze mną :(


      Ty formalnie masz racje - bo chcesz "standardowego" rozwoju relacji damsko-meskiej.

      - Ale Twoijemu partnerowi obecny etap odpowiada.

      i albo dalesz mu nieco czasu (powiedzmy rok) - z nadzieja, ze sam dojrzeje do nastepnego etapu

      albo juz teraz odchodzisz.

      dyskusje i awantury - nic tu nie dadza - a tylko pogarszaja relacje.
      • ivo1262 Re: Jak zrozumieć faceta - normalnie 18.02.25, 06:10
        Ja mieszkam u niego, on jest obrażony że ja od rodziców nic nie dostałam tylko że sobie mieszkam u niego, a jak chciałam odejść to mnie zatrzymuje. Niby chce żebym z nim była ale wypomina. I myśleć że też z tego powodu nasz związek się zatrzymał na etapie zaręczyn. Moim zdaniem powinien już odpuścić swoje żale bo inaczej nic nie ruszy do przodu, a zdrowiej strony nawet jak ruszy zawsze przy najbliższej okazji bedzie mi wypominał wszystko i ja bede czuła się źle w tej relacji. Jeszcze ma w planach przeprowadzkę ze mną ale jak ja mam gdzieś. Zanim pójść jak nie mam tyle kasy żeby mu dorównać i coś z nim stworzyć. On się zapiera że chodzi mu o mnie że mu mnie szkoda że rodzice mnie źle potraktowali, i ok rozumiem jego „troskę” ale czy nie chodzi mu bardziej o siebie że w jakimś sensie on został pokrzywdzony bo dostał mnie bez niczego? Jak to rozumieć?
        • nida21 Re: Jak zrozumieć faceta - normalnie 18.02.25, 07:39
          Czy Ty już raz na forum nie opisywałaś swoich problemów?
          • ivo1262 Re: Jak zrozumieć faceta - normalnie 18.02.25, 13:35
            Nie, widocznie było podobnym wątek.
        • aroden istotnie 18.02.25, 19:25
          ivo1262 napisała:

          On się zapier a że chodzi mu o mnie że mu mnie szkoda że rodzice mnie źle potraktowali, i ok
          > rozumiem jego „troskę” ale czy nie chodzi mu bardziej o siebie że w jakimś sens
          > ie on został pokrzywdzony bo dostał mnie bez niczego? Jak to rozumieć?

          czuje w tym falsz.
          widocznie Twoi rodzice mieli mniej do przekazania Tobie , niz jego rodzice jemu.

          a dalszy ciag jego uwag odbieram jako materializm i egoizm - zahaczajacy o zwykle cwaniactwo.


          • ivo1262 Re: istotnie 19.02.25, 13:26
            No właśnie ostatnie zdanie odbieram podobnie jako materializm i egoizm. Niestety przez to myślenie że rodzice mi nic nie dali, zwiazek się zatrzymał, nie rozwija się. Skupianie się na tych rzeczach sprawiło że nie poszliśmy do przodu, bo ja nie mam mu nic do zaoferowania . Przykre, nie wiem czy to ma sens .
            • nida21 Re: istotnie 19.02.25, 16:11
              Między Wami nie ma miłośći. Ty się do niego od lat przyzwyczaiłaś, a przy tym czujesz się mało wartościowa z tego powodu, że rodzice Ci nic nie dali. Związek Wasz się nie zatrzymał z powodu tego, że nie dostałaś wiana. O tym jak związek ma wyglądać postanowił Twój facet wmawiając Ci zaręczyny żebyś nie marudziła. Po co on ma się z Tobą żenić jak już teraz ma wszystko od Ciebie co jest mu potrzebne. Po co za to płacić jak się ma za darmo. Zacznij się szanować i wymagać od niego i postaw mu ultimatum w sprawie ślubu, jeżeli Ci na tym ślubie zależy.
              • ivo1262 Re: istotnie 19.02.25, 18:00
                A jak to jest że znam też inne pary które są ze soba długo, po latach się zaręczyli, wzięli ślub i czekają na dziecko. Czemu tak jest że jednym się udaje innym nie? Marzyłam o założeniu rodziny, mam już swoje lata i bardzo żałuję że życie mi się tak potoczyło. Teraz już zapóźno na odmianę losu, na pewne rzeczy…
                • ivo1262 Re: istotnie 19.02.25, 18:06
                  A o zaręczynach nigdy mu nie marudziłam, nie wymuszałam tego.
                  • nida21 Re: istotnie 19.02.25, 18:52
                    Jeżeli chodzi o zaręczyny, to wielu facetów używa takiego tricku.
                    - "Czemu tak jest że jednym się udaje innym nie?"
                    Bo obydwojgu zależy na sobie i zdali sobie sprawę, że taki stan zawieszenia nie może trwać wiecznie i należy coś postanowić.
                    To nie jest kwestia "udaje się" tylko wzajemnych relacji, szacunku do siebie wzajemnie, a przede wszystkim wzięcia decyzji życiowych w swoje ręce, bo życie ma się jedno, a płodność się kończy.
                    Ty i Twój facet macie różne spojrzenie na Wasze życie. Nie rozmawiałaś z nim na poważnie, dawałaś się zbyć i uciszyć za każdym razem kiedy próbowałaś rozmawiać albo się buntować. Rolą narzeczonej skutecznie Ciebie zablokował w kwestii Twoich oczekiwań. Nic nie znaczysz zarówno dla niego, jak i dla jego rodziny. Z chwilą np. jego śmierci nie masz nic, żadnych praw do majątku, który sama też tworzysz, ani do mieszkania, z którego zostaniesz wyrzucona.
                    Życie tak się nie potoczyło. Miałaś wpływ na swoje życie i podjęłaś decyzje, jakie podjęłaś.

                    • ivo1262 Re: istotnie 19.02.25, 19:14
                      Niestety muszę się zgodzić z tym co piszesz, robię sobie ostatnio „rachunek sumienia” i popełniłam sama masę błędów w tym związku, życiu. Teraz tylko się zastanawiam czy jeszcze da się coś zrobić, coś zmienić. Na pewne rzeczy jest już za późno. Myślę czasem o dziecku, ale czy to już nie za późno…wpędziłam się w lata. Bardzo dużo gdybam co by było gdyby, a gdyby było dziecko to może lepiej by się wszystko potoczyło itp. itd.
                      • ivo1262 Re: istotnie 19.02.25, 19:20
                        Zbywał mnie za każdym razem jak chciałam prowadzić poważną rozmowę o nas. Zawsze było „nie męcz mnie”, „idę spać” itp. Nie chce też obwiniać siebie bo zwariuję, poprostu nie zauważałam pewnych rzeczy, chyba się łudziłam że coś się zmieni…
                      • nida21 Re: istotnie 19.02.25, 19:24
                        Dziecko nie jest lekarstwem na związek, a wręcz przeciwnie małżeństwa się rozwodzą przez dzieci. Ja myślę, że Twój facet nie chce dziecka i jeżeliby się dowiedział, że jesteś w ciąży byc może kazałby usunąć lub się od niego wyprowadzić. Wtedy musiałabyś sama sobie dawać radę. A jeżeli by tak było to, czy ktoś z rodziny by Ci pomógł? Czy podołałabyś finansowo sama?
                        Powiedz mu, że chciałabyś w tym roku urodzić dziecko. Zobaczysz jaka będzie jego reakcja. Może nawet przestać z Tobą sypiać. Jeżeli zareaguje negatywnie, to zdecydujesz, czy zostaniesz z nim dalej pełna poświęceń, czy go pożegnasz.
                        • ivo1262 Re: istotnie 19.02.25, 19:36
                          Sam jakiś czas temu zaczął temat dziecka, że może powinniśmy mieć, że to może nas scali (oczywiście nie zawsze to tak działa ) ja się bardzo zdziwiłam że On takie rzeczy mówi w ogóle i zareagowałam zdziwieniem i że chyba jesteśmy za starzy już, ale teraz myślę dużo o tym, ale nie wiem jak zacząć ponownie temat że może sporobowa jednak. Boje się że znów powie ze nie chce gadać, ze rzeczywiście nie powinniśmy bo nie mamy warunków , nie stać nas itp.
                          • nida21 Re: istotnie 19.02.25, 19:50
                            Zrób doświadczenie, o którym pisałam wyżej inaczej nie bedziesz na 100 % wiedziała jak jest na prawdę żeby podjąć decyzję. Jeżeli miałoby być dziecko, tzn jeżeli by chciał to najpierw ślub. Temat zacznij wtedy jak on będzie w dobrym humorze i nie wtedy jak będzie zmęczony. Jeżeli Cię zbędzie, może za jakiś czas, kiedyś itp to wiedz, że nic z tego i czeka Cię decyzja.
                            • ivo1262 Re: istotnie 19.02.25, 20:27
                              Masz rację, to jest chyba jedyne rozwiązanie żeby dowiedzieć się na czym stoję. Boję się jego reakcji, ale jak nie spróbuję to się nie dowiem, lepiej tak niż żyć w iluzji i żałować że czegoś nie zrobiłam. W sumie to już chyba niewiele tracę, albo wóz albo przewóz. Dziękuję
                              • nida21 Re: istotnie 19.02.25, 20:33
                                Życzę Ci odwagi i wiele dobrego w życiu. Nie oglądaj się na to co było, myśl i twórz swoją przyszłość, tak żebyś miała na nią wpływ.
                                • erwin444 Re: istotnie 20.02.25, 15:19
                                  Czyli wymuszenie decyzji .
                                  • nida21 Re: istotnie 20.02.25, 20:28
                                    A Ty masz dzieci?
                                    • ivo1262 Re: istotnie 21.02.25, 09:11
                                      Nie, nigdy jakoś nie miałam większego instynktu, może te z z powodów zdrowotnych zostało to u mnie stłumione. Ale gdyby mi się przyprawiło pewnie była bym szczęśliwa choć pełna obaw. Teraz jak zbliżam się do wieku gdzie jest to ostatni dzwonek zaczynam się zastanawiać czy jednak nie powinnam mieć. Jest to u mnie bardzo trudne bo nigdy nie byłam zdecydowana na stro procent a teraz zaczynam dostrzegać że czas mi się kończy i że będę żałować kiedyś że nie mam dziecka.
                                      • ivo1262 Re: istotnie 21.02.25, 09:12
                                        Co jest chyba najgorsze z możliwych opcji, bo łatwiej jest jak się wie że chce się mieć albo że się nie chce.
                                  • ivo1262 Re: istotnie 21.02.25, 09:21
                                    Trochę tak, ale czasem tak trzeba żeby coś ruszyło w jakąś stronę.
                                    • nida21 Re: istotnie 21.02.25, 10:09
                                      Nie przejmuj się Erwinem. Jest mocno sfrustrowanym mężczyzną. Pewnie ma dzieci i płaci alimenty, stąd jego ostra wypowiedź.
                                      • ivo1262 Re: istotnie 21.02.25, 10:48
                                        Nie, nie przejmuje się. Jak widać ma swoje powody :). No ale tak czy siak, przepraszam że tutaj wrzucam swoje wywody, ale trochę mi to pomaga, takie pogadanie z kimś anonimowym dla mnie.
                                        Mam dużo ostatnio przemyśleń, na temat związku swojego i w ogóle życia. No i że nie pokierowałam nim tak jak powinnam, że pewnie rzeczy pozwoliłam aby działy się przypadkowo. Bardzo żałuję pewnych rzeczy, że mogło być tak a jest inaczej. Nie wiem wiem niepotrzebnie się zadręczam może? Czasem sobie tłumaczę że na tamten dany moment zrobiłam wszystko i tak jak czułam że powinnam. Teraz jestem starsza pewnie rzeczy z przeszłości zrobila bym inaczej. Ale czy jest sens się zadręczać? Każdy z nas pewnie z biegiem czasu zrobiłby pewne rzeczy inaczej i czego żałuje lub nie. Ale ja mam wrażenie że trochę straciłam czasu na rozpamiętywanie przeszłości zamiast skupić się na przyszłości. Ehh … trudne to wszystko. Teraz jeszcze to dziecko zaczyna chodzić mi po głowie. I się zastanawiam czy powinnam mieć bo tak wypada, bo wszyscy wokół znajomi mają a ja nie. Czuje się jakaś taka gorsza…
                                        • ivo1262 Re: istotnie 21.02.25, 10:50
                                          No zbadałam siebie ostatnio AMH i się załamałam, bo nie spodziewałam się takiego wyniku, jest dramatycznie niskie, więc może tak powinno być, może nie jest mi dane i nigdy nie było je mieć…
                                          • ivo1262 Re: istotnie 21.02.25, 10:53
                                            W sensie dzieci
                                            • nida21 Re: istotnie 21.02.25, 15:20
                                              Bardzo dobrze, że piszesz o tym co Ciebie boli. Nie każdy ma koło siebie zaufaną osobę, która poświęciłaby swój czas żeby wysłuchać drugą osobę i jej doradzić. I to jest plus internetu.
                                              Pisałaś powyżej, że miałaś w przeszłości kłopoty ze zdrowiem. Czy już się dobrze czujesz i jesteś silna? Nie napisałaś, czy pracujesz i masz swoje pieniądze żebyś się sama utrzymała z dzieckiem. Marzenia marzeniami, a rzeczywistość rzeczywistością.
                                              Co do tego badania to myślę, że byłabyś wspomagana farmakologicznie. Nie wiadomo też, czy Twój facet może mieć dziecko. Jest wiele niewiadomych.
                                              Teraz doczytałam, że nie mieszkacie razem. Musisz sobie odpowiedzieć, czy zależy Ci na nim, czy jako mężczyzna dobrze Ciebie traktuje. Jeżeli tak, to najpierw skromny ślub w USC, w najbliższym terminie.
                                              Nie rozpamiętuj tego co było, bo się osłabiasz energetycznie. Myśl co możesz jeszcze zrobic z korzyścią dla siebie. To co było wczoraj się nie liczy, jest w przeszłośći. Liczy się tu i teraz. Zacznij wymagać od faceta i pokaż mu, że nie jesteż jakmśpiątym kołem u wozu. Odnoszę wrażenie, że on jet wychowany w tradycyjnej rodzinie, gdzie mężczyzna ma najwięcej do powiedzenia.
                                              • erwin444 Re: istotnie 21.02.25, 17:04
                                                Ten kraj schodzi na psy . Wyjedź do arabskich krajów i poznasz miejsce w szeregu.
                                              • ivo1262 Re: istotnie 22.02.25, 11:15
                                                Od dziecka miałam problemy z kręgosłupem które dopiero doprowadziłam po porządku ok 30 roku życia przez to zawsze myślałam że nie będę mogła mieć dzieci, plus inne okoliczności przez które myślę że stłumiłam tą chęć u siebie posiadania potomstwa. Mieszkamy razem, ja pracuję, On też. W razie problemów w tym związku myślę że mam gdzie wracac jest to mój dom rodzinny. Facet jest ogólnie w porządku ale myślę że nie dojrzał do pewnych rzeczy.
                                                No i wczoraj nie wytrzymałam, powiedziałam że wracając do rozmowy sprzed miesiąc myślę że powinniśmy mieć dziecko, że powinniśmy o tym pomyśleć a On na to „nie wiem” wstał i wyszedł, poczułam się dziwnie a z drugiej strony poczułam też ulgę że to z siebie wydusiłam. Dalej nie naciskałam. Nie wiem nie chce być jak desperatka, sama chyba chce aby to się stało lub nie samo jeśli jest nam pisane, ale chociaż żeby się opowiedział czy ma takie same myśli w tej kwestii. Ostatnio przecież sam zaczął o tym mówić. Myślę że się boi, ale ja też, tym bardziej że mówiłam o obawach wtedy kiedy On zaczął rozmowę, a teraz uciekł od tematu… On ma coś takiego że strasznie skupia się na przyszłości i wszystkie Idzi w czarnych scenariuszach, a tak naprawdę nikt nigdy nie wie co go będzie czekać kiedyś tam. I obawia się że nie będzie nas na to dziecko tac itp. Dobrze że świadomie podchodzi ale też w taki sposób nic w. Życiu się nie robi nie podejmie żadnej decyzji gdy się widzi wszystko w czarnych barwach.
                                                • nida21 Re: istotnie 22.02.25, 17:45
                                                  Wyrażnie miga się od dania Tobie pozytywnej odpowiedzi. On też ma swoje lata i przyzwyczaił się do spokoju, a tu płacz dziecka po nocach, pieluchy. Wie, ile Ty masz lat i do tej pory Cię zbywał albo uspokajał. Zdaje sobie sprawę, że od niego odejdziesz, bo to co dla Ciebie ważne on nie chce Ci dać. Odczekaj kilka dni i znowu zapytaj. Będzie się wił i denerwował bo niewygodny dla niego temat wraca. Nie daj się zbyć np. może za pól roku, bo on nie dotrzymuje słowa i nie masz się co łudzić.
                                                  Szkoda dalszego Twojego życia na tkwienie u boku kogoś, kto Ciebie nie szanuje.
                                                  Nie jesteś desperatką, tylko normalnym człowiekiem, które pragnie powołania na świat nowego życia.
                                                  , ale chociaż żeby się opowiedział czy ma takie same myśli w tej kwestii. Ostatnio przecież sam zaczął o tym mówić.- "
                                                  On się już opowiedział - choćby tym "nie wiem" Jakby chciał to by normalnie się z Tobą rozmówił. On dobrze Cię poznał i wie, że jak zacznie temat dziecka to Ty dostajesz maślane oczy i póki co nie będziesz drążyć tematu i ma Cię na jakiś czas z głowy. To manipulant. To nie jest świadome podejście, to kolejny argument na to, że jemu jest tak wygodnie jak jest.Dwie osoby z jednym dzieckiem sobie poradzą.
                                                  Jednej osobie -kobiecie będzie bardzo ciężko, choćby finansowo.
                                                  - ", sama chyba chce aby to się stało lub nie samo jeśli jest nam pisane, "
                                                  Musisz wziąć pod uwagę nie tylko swoje pragnienie posiadania dziecka. ale też jakie życie temu dziecku zgotujesz, czy ojciec stanie na wysokości zadania. Czy w przyszłości przy wielu trudnościach samotnego maierzyństwa nie będziesz żałować swojej decyzji. Dzisiaj wiele kobiet narzeka, że przez dziecko nie mogą nigdzie wyjść, że straciły wolność. Dla mnie to jest absurd, ale o tym się czyta.
                                        • erwin444 Re: istotnie 21.02.25, 17:14
                                          Chcesz dzieci to je zrób . Z tym czy innym partnerem. Gdy jedno chce to się nie uda chyba że w banku nasienia . Więc chcesz zachęcić partnera któremu jest dobrze jak jest . Kobiety mają niedobry zwyczaj realizacji swoich pomysłów najlepiej wykorzystując partnera do tego . Tymczasem kobieta to jak dziecko . Może się burzyć ale tyle co i dziecko ma do powiedzenia.
                                      • erwin444 Re: istotnie 21.02.25, 16:26
                                        A wprost przeciwnie . Ani frustrat ani bezdzietny ani nie płaci alimentów .
                                        • nida21 Re: istotnie 21.02.25, 20:27
                                          Jesteś sfrustrowany, bo nadajesz na kobiety. Jednocześnie obrażasz swoją matkę. siostrę, kuzynki. Bez kobiety nie byłoby Ciebie dzisiaj na świecie.
                                          • erwin444 Re: istotnie 21.02.25, 20:54
                                            Ale argument 😁. Jestem uważnym obserwatorem po prostu. Mam też ugruntowane przekonania. Jeśli uważasz że stosowne są jakieś równouprawnienie i inne feministyczne absurdy to nie mamy o czym dyskutować. Normalna kobieta kocha swojego faceta i na paluszkach biega wokół jak to zakochana kobieta. A feministyczne karykatury są właśnie sfrustrowane .
                                            • nida21 Re: istotnie 21.02.25, 21:14
                                              Piszesz. że normalna kobieta kocha swojego faceta, a co robi normalny facet?
                                              Żona Piłsudskiego była feministką.
                                              • erwin444 Re: istotnie 21.02.25, 22:28
                                                A co robi facet to już nie kobiety sprawa. . Kobiety bo feministki to dotychczas nie dowiedziono by kobietami byly. Kobieta ma dbać o męża i być posłuszna . Tak na świecie jeszcze bywa . A w pl zgorzkniałe karyny się pultają . Wtedy taka nie warto krzywdzić. Wystawić za okno i puścić wolno . Najlepiej z kilku pięter. Po co się wk......
                                                • nida21 Re: istotnie 22.02.25, 01:33
                                                  Żal mi Ciebie, bo jesteś bardzo nieszczęśliwy. Skrzywdziła Cię kiedyś jakaś kobieta i postanowiłeś się odegrać na wszystkich.
                                                  • erwin444 Re: istotnie 22.02.25, 19:13
                                                    Niech złego że chcesz . Ale partner nie musi chcieć . Ma prawo . Wtedy zrób sobie z innym. Albo inaczej . Chcesz by on był ojcem ? Ok ale ponoś wszelkie tego konsekwencje . Ty chcesz ty się martw. Ale nie ty chcesz aby partner chciał tego samego . To wstęp do całego szeregu gorszych zachowań. Standard twoja wersja demo się skończyła . Teraz będzie ta gorsza wersja
                                                  • nida21 Re: istotnie 22.02.25, 19:42
                                                    Wielu mężczyzn obiecuje kobietom dziecko w bliżej nieokreślonej przyszłości, ale robi to tylko po to żeby ją przy sobie zatrzymać, jak najdłużej. Do tego mężczyzna kupuje pierścionek i się oświadcza, a to już jest poważny krok. Taki facet jest przykładem wampira płodności.
                                                    Czy Ty nie chciałbyś widzieć swojego potomka i cieszyć się tym, że dałeś życie?
                                                  • erwin444 Re: istotnie 22.02.25, 20:49
                                                    Ale ja mam 2 szt . Powtarzam że trzeba dwojga chętnych. Jeśli jedno chce a drugie nie to nie da rady . Ew to które chce dostaje co chce i ponosi tego konsekwencje . Osobiście uważam że dzieci powinny należeć do matki i matki to wyłącznie problem . Swoją drogą przy obecnych przepisach nikt normalny nie decyduje się na dzieci. Same problemy. A facet powinien unikać jak ognia. Kto da gwarancję że babie nie odbije i tata będzie bankomatem wyłącznie. Dzieci powinny być utrzymywane przez państwo i przywrócić metody z lat 70 -80 odnośnie wychowania. Więc nie poszło do szkoły tylko na wagary to kabel i łomot legalnie.
                                                  • nida21 Re: istotnie 22.02.25, 21:38
                                                    Widać, że wzorce wychowawcze z Twojego dzieciństwa tkwią w Tobie głęboko. Smutne to, ale kabel w dzieciństwie u niejednego doprowadził do nerwic i chorób psychicznych, a także do wybuchów agresji.
                                                  • erwin444 Re: istotnie 22.02.25, 20:54
                                                    Nic dobrego nie wyszło z poszerzania niezależności kobiet. Uznały że praca czyni je niezależnymi czyli niejako wolnymi . Adolf Hitler uważał podobnie stąd napis w Oświęcimiu ,praca czyni wolnym" . Przecież to feminazizm. A na to jest tylko jedna metoda - brutalna siła. Bo na perswazję są za stare i zbyt cwane. Zresztą i brak sexu takich istot potęguje bałagan pod deklem . Znajdzie ktoś chętnego na np ta Martę Lampert czy jakoś tak ? Nie sądzę.
                                                  • nida21 Re: istotnie 22.02.25, 21:34
                                                    Ta Twoja wypowiedź świadczy o tym, że To Tobie brak sexu powoduje bałagan pod deklem, choć będziesz zaprzeczał teraz i się chwalił.
                                                  • erwin444 Re: istotnie 22.02.25, 20:59
                                                    Nie łącz jednego z drugim. No oświadcza się i co ? Chce kobiety a nie pieluch . Z pieluchami nie bierze zaręczyn więc po co mieszasz. A nawet jak obiecuje to może mu się odwidziec? No może . To może będzie niewolnikiem ? Bo tak obserwuję że większość żeńskiej populacji tego właśnie oczekuje że facet nie będzie wolny . Ma być pod kierownictwem i kontrolą . No chyba ci się sufil zj.....ł na głowę.
                                                  • nida21 Re: istotnie 22.02.25, 21:30
                                                    Może się facetowi odwidzieć, ale powinien mieć odwagę i powiedzieć o tym kobiecie, a nie trzymać ją w niepewności. Z pieluchami nie bierze siię zaręczyn, bo najpierw powinien być ślub.
                                                  • ivo1262 Re: istotnie 23.02.25, 12:52
                                                    Stwierdzam, że faceci to jednak nie dojrzali są bardzo a przynajmniej część z nich, a na pewno ten na którego ja trafiłam. Skoro kobieta tak ograniczają mężczyzn, są tacy uciemiężeni to kto i po co wymyślał związki, po co śluby, po co wspólne dzieci? A jeśli facetom jest tak źle w związkach to po co wchodzą w stałe związki a później marudzą, że tamto muszą, tego nie mogą? Stwierdzam że facetom to najlepiej by było mieć od czasu do czasu kogoś do łóżka a na co dzień to żyć sobie swobodnie, samemu. Serio czasem mówię to mojemu facetowi jak zaczyna marudzić coś że przecież może być sam ja na siłę też z kimś nie chce być, też jakoś sobie poradzę sama, z resztą też już nie jestem nastolatka i przestałam wierzyć w idealną, romantyczną miłość. Mam wrażenie że dzisiejsze pokolenie facetów to trochę nieudacznicy, nie chcą brać odpowiedzialności na nikogo i myślą że trzeba mieć do wszystkiego nienawiedzony ile kasy, ja wiem że to jest ważne ale dzisiejszy swiat to tylko kasa i pokazanie się przed innymi co się ma. Mój facet wczoraj mi powiedział bo jakoś wrócił temat dziecka, że go/nas na niego nie stać. Że są czasy takie E coś to dziecko musi mieć. Mój facet to trochę materialista, ja rozumiem i tu się zgadzam że to duża odpowiedzialność itp. Ale nasi rodzice i rodzice naszych rodziców wychowywali się w nie takich brakach finansowych i sobie jakoś radzili teraz trzeba mieć nie wiadomo co bo inaczej dzieciak będzie w tyle za rówieśnikami. Dla mnie chory świat i chore podejście. No ale nic to, dzieciaka tak czy siak raczej nie będzie.
                                                  • ivo1262 Re: istotnie 23.02.25, 13:11
                                                    No i zaczęliśmy rozmawiać też o naszej przyszłości, że On by chciał za jakiś czas przeprowadzić na wieś, no że niby ze mną. Zaczęłam coś o ślubie mówić że skoro miałoby się coś zmienić, że zaczynami wspólnie coś tworzyć w tym związku (bo teraz mieszkam u niego)to ja też bym chciała tego ślubu skoro jesteśmy zaręczeni i dalej byśmy mieli być ze soba, to też się trochę migał. Mowi że myślami że mi na tym nie zależy, mimo że rozmawialiśmy czasem o tym i mówiłam że bym chciała ale bez żadnego wesela, a najlepiej sami bez przyjęcia małego nawet. No to też jakoś się migał trochę i powiedział że chce w tym roku wziąć ze mną ślub, że właśnie chciał mi to zaproponować… ale jakoś nie przekonuje mnie to. No jednym słowem tak jak Nida21 wcześniej facet mnie zbywa jak i ile się da, a ja zbyt cierpliwa jestem.
                                                  • nida21 Re: istotnie 23.02.25, 13:46
                                                    Cwany jest ten Twój facet. Za długo juz czekasz na ten ślub. Wspólnie to cały czas już coś tworzycie obojętnie pod jakim adresem. -"Mowi że myślami że mi na tym nie zależy"- no normalnie hipokryta. Powiedz mu, że dajesz mu 4 miesiące czasu na wyznaczenie daty ślubu w tych 4 miesiącach, bo nie chcesz czekać do końca roku.
                                                    /do końca roku będzie mnożył trudności i obiecywanki/ Postaw się twardo, bo inaczej nic nie uzyskasz.
                                                  • ivo1262 Re: istotnie 23.02.25, 16:36
                                                    „Wspólnie to cały czas już coś tworzycie obojętnie pod jakim adresem” - nie dla niego. Uważa że tylko tu siedzimy a związek się nie rozwija bo ja nie mam nic (albo może odpowiedniej kwoty tak mi się wydaje) żeby jemu dorównać i żebyśmy mogli coś stworzyć. No nie mam nie wiadomo czego, mam jakieś swoje oszczędności którymi mogłabym wspomóc nasze dalsze życie w innym miejscu, ale obawiam się że i tak będzie niezadowolony bo to on zachowuje się jak malkontent. A co do dzieci to też uważa że jak ma wiązać koniec z końcem mając dziecko to on tak nie chce. On ma takie podejście że według niego tylko ktoś kto ma kasę powinien mieć dziecko, bo wtedy może mu wszytsko zapewnić. A jak się nie ma kasy to w ogóle powinno się chyba położyć w grobie i już czekać na koniec… bo nic Ci się wtedy od życia nie należy. Ja rozumiem że nie poukładało się w życiu tak jak się chciało, ale jak się człowiek nie umie cieszyć z małych zmęczy to i duże go nie uszczęśliwia. Do tematu ślubu wrócę za jakiś czas z nim, bo mnie jakoś ta rozmowa wypompowała totalnie. Czasem tak ciężko się rozmawia że trzeba to rozłożyć tą kilka etapów, wrócić po jakimś czasie do tematu.
                                                  • nida21 Re: istotnie 23.02.25, 16:59
                                                    Nie żyjemy w Afganistanie. Wiedział od zawsze jak stoisz materialnie, a mimo to zatrzymywał Ciebie przy sobie. Ten materialny argument on wie, że nie zbijesz, ale ja bym tym się nie przejmowała. Zatrzymał Cię, bo wie, że drugiej takiej kobiety, jak Ty nie znajdzie. On wie, że jesteś dobra, cierpliwa, opiekuńcza, pracowita no i dajeszmu się wychowywać. Jawisz mi się jako dziewczyna ze smutną twarzą, która w siebie nie wierzy, ani w swoją wartość jako człowieka.
                                                    Rozmowy z nim, a szcególnie jego reakcje nie powinny być dla Ciebie zaskoczeniem, bo już go dostatecznie poznałaś i nie daj się totalnie wypompować, bo on z tego czerpie satysfakcję, kiedy Ciebie obserwuje.
                                                    Musisz mu się zaprezentować z całkiem innej strony. Pójdż do fryzjera, zmień kolor włosów na bardziej twarzowy, do tego nowa szminka, nowy ciuch. Stań się trochę niedostępna, tajemnicza, nie siedż cały czas w domu. I przy tych 4 miesiącach on się zacznie zastanawiać nad tym, czy Ty mu się aby nie wymykasz. Do tej pory uważał, że żaden inny facet się Tobą nie zainteresuje, ale teraz wprost przeciwnie. A kiedy będziesz miała swoje zdanie to on się poczuje dziwnie. Niewykluczone, że ustali datę ślubu bo będzie się obawiał, że zostanie sam, a tego nie chce. Żadna inna kobieta nie przyjdzie do niego, a jak z nim zamieszka, to ją szybko wyrzuci.
                                                    O siebie i o swoje szczęście trzeba się starać i to w każdym związku.
                                                  • ivo1262 Re: istotnie 23.02.25, 18:29
                                                    Tak to prawda, sam mówi że ja taka dobra jestem, że mam taki super charakter itp. Itd. Jestem osobą pracującą zdalnie i to na pewno wpłynęło na mnie w taki sposób że trochę zaniedbalam zakupy dla siebie jeśli chodzi o nowe ciuchy, bo po co skoro siedzę w domu. Wychodzić też mało wychodzę przez to. I tak jestem osobą bardzo małej wiary w siebie, zdaję sobie z tego sprawę, czuje się gorsza od innych i to na pewno ma wpływ też na ten związek niestety.
                                                  • nida21 Re: istotnie 23.02.25, 18:40
                                                    Jeżeli będziesz dalej sobie wmawiała, że jesteś gorsza, to dalej będziesz nieszczęśliwa. Zmień to, to nie jest wcale takie trudne. Widzę, że z domu nie wychodzisz, to zrób sobie wycieczkę do jakiegoś większego miasta i poprzyglądaj się innym kobietom. Część z nich stara się dowartościowywać na różne sposoby.
                                                    Naucz się na pamięć takiego hasła: "Teraz, kurwa ja" i powtarzaj często na głos, a jak on Ci marudzi, to w myślach. Postaraj się zanalizować to hasło i zacznij wymagać.
                                                  • erwin444 Re: istotnie 23.02.25, 20:07
                                                    Aha czyli kolejne gierki i wyprowadzanie dziewczyny na manowce . A on powie np wybieraj albo ja albo dzieci ? Wtedy się okaże jak to partnerka ma go w d. ... Ważniejsza realizacja swoich celów. Przypomina to ,,lepszy kanarek na dachu niż wróbel w garści". Żałosne . I nie wstyd dawać takie rady? Typowy wredny babol. Broń boże ślubu. Kiedyś było jasne Chruszczow rządził światem starosta powiatem chłop stodołą baba dupą gołą
                                                  • erwin444 Re: istotnie 23.02.25, 20:01
                                                    Aha ultimatum 🤣 genialny pomysł ? Ty naprawdę ? Zenua.
                                                  • nida21 Re: istotnie 23.02.25, 13:37
                                                    Większość facetów, ale także część kobiet uważają, że życie ma się jedno i powinni to życie przeżyć tak jak chcą, ciesząc się wolnością, podróżami itp. No ale potem okazuje się, że jednak za bardzo uwierzyli w mityczne raje i w końcu lądują u psychologa, psychiatry. Czas dany nam na życie nie jest nieskończony, nie można go naciągnąć jak gumę, ale powoli przemija i to od nas zależy, jak go w życiu wykorzystamy. Niektórzy ludzie w podeszłym wieku nie są zadowoleni ze swojego życia i żałują, że czegoś nie zrobili.
                                                    Moim zdaniem to nie faceci są nieudacznikami, a tylko kobiety zrobiły się za łatwe i faceci nie muszą się starać. Od zawsze wiadomo, że mężczyzn kręci zdobywanie kobiety, która mu się podoba. Coś, co przychodzi nam trudno jest dla nas najcenniejsze.
                                                    Nie znam Twojego faceta, ale przewidziałam, że nie chce dziecka i wymyśla trudności. Tak, jak pisałam dwie osoby z powodzeniem utrzymają dziecko. Teraz też nie wszyscy mają dużo pieniędzy, a dzieci sobie w życiu radzą. Najważniejsze jest to, żeby z dzieckiem dużo rozmawiać, tłumaczyć mu świat, zachęcać do nauki bo to podstawa lepszego życia w przyszłości.
                                                    Jeżeli nie będzie dziecka, to przynajmniej zadbaj o siebie i postaw ultimatum, nie będzie dziecka chcę jak najszybciej wziąć z Tobą ślub wtedy w razie jego śmierci będziesz dziedziczyła razem z jego siostrą. Jeżeli jest dziecko - siostra nie dziedziczy. Ze statystyk wynika, że mężczyźni żyją krócej.
                                                    Jeżeli będzie się migał od ślubu, to ja bym się zastanowiła, czy chcę dalej żyć z takim człowiekiem, który ma mnie za nic, a właściwie za obcą pomimo wielu lat bycia razem. Znaczyłoby to też, że on chce, aby cały majątek został w rodzinie.
                                                  • ivo1262 Re: istotnie 23.02.25, 16:53
                                                    „Moim zdaniem to nie faceci są nieudacznikami, a tylko kobiety zrobiły się za łatwe…”-możliwe że i tak jest.

                                                    Ale ja nawet nie chce Jego majątku. Mam jakieś zabezpieczenie od rodziców w razie czego. Ja to myślę że On się boi że jak weźmiemy ślub to ja mu ten majątek zabiore. Ja się obawiam że jak zmienimy miejsce zamieszkania włożę swoją część oszczędności do tego jeszcze przed ślubem to tego ślubu się nie doczekam już na pewno nigdy. Tym bardziej że do tej pory udało mu się wymigać to jak pójdę na Jego warunki znów to nadal to się będzie tak ciągnąć bez końca bez deklaracji. Także najpierw ślub później jakaś przeprowadzka na już bardziej wspólne 4 kąty. Jak zapytałam Go czemu tego ślubu nie chce czy to że mną jest coś nie tak że nie chce czy z innych powodów to On a to, że bo tak długo już wytrzymał w swoim byciu singlem, że jest takim fenomenem wśród swoich równolatków 🤦‍♀️.
                                                  • nida21 Re: istotnie 23.02.25, 17:11
                                                    Nie jesteś w stanie zabrać mu majątku po ślubie. To tak nie działa. To jest jego majątek odrębny i nie wchodzi we współność młżeńską. Jeżeli nie pójdzie sam do notariusza i nie przepisze części na Ciebie to nic nie masz. Dopiero spadek i to jeżeli Cię nie wydziedziczy jak Andrzej Łapicki swoją żonę Kamilę. Masz wątpliwości idż do notariusza i popytaj, ale spisz sobie wcześniej pytania na kartce. Porady u notariusza są darmowe.
                                                    Nie przyznawaj się do swoich oszczędności i w żadnym wypadku nie wkładaj w jego majątek po ślubie, bo nie wiadomo, czy z nim długo wytrzymasz. Skończ z tą naiwnością, bo to się może dla Ciebie źle skończyć.
                                                    Nie poniżaj się takimi pytaniami czy coś z Tobą jest nie tak. Dobrze wiesz, że z nim jest coś nie tak. Takie Twoje poniżanie się to plaster na jego duszę,
                                                  • ivo1262 Re: istotnie 23.02.25, 17:32
                                                    Tak tylko że On ma pretensje że jesteśmy razem a związek nie idzie do przodu, bo ja nie mam wkładu (czytaj majątkowego) w ten związek. On się zachowuje tak że jak ma mieszkanie to już nic nie musi robić, że nic nie jest Jego winą bo on udostępnił mi mieszkanie że teraz to ja powinnam cos wnieść od siebie, tak ja to odbieram. A jeśli miałabym włożyć swoje oszczędności we wspólne gniazdo to najpierw chce ślub, żeby to co poślubię stworzymy było nasze wspólne.
                                                  • ivo1262 Re: istotnie 23.02.25, 17:34
                                                    To co jest teraz Jego to mi nic do tego.
                                                  • ivo1262 Re: istotnie 23.02.25, 17:38
                                                    A jeżeli w taki sposób mu się nie podoba że ja będę miała swój wkład ale mniejszy niż On, to zaproponowałam mu intercyzę, ale to tego jakoś się nie odniósł. On w ogóle jest nieszczęśliwy, bo uważa że ma w życiu za mało że nie jest bogaty itp. I ciężkie ie żyje. Z kimś kto ciągle narzeka, nie potrafi się cieszysz z tego co ma. Ja wiem że życie nie jest łatwe i nie zawsze idzie po naszej myśli, ale żeby jakoś chociaż odrobinę lepiej się żyło to pewnie rzeczy trzeba odpuścić i skupić się na tym co mogę, jak nie spać mnie np. na zagraniczne wycieczki to podróżuje po Polsce i to też jest fajne, nie gorsze. Ale jak ktoś jest niezadowolony to tego już chyba nic nie jest w stanie zmienić.
                                                  • ivo1262 Re: istotnie 23.02.25, 17:39
                                                    Przepraszam za masę błędów w tym co pisze, ale robię to szybko żeby mi nie umknęło to co chce tutaj powiedzieć i już tak lecę bez poprawiania.
                                                  • nida21 Re: istotnie 23.02.25, 17:41
                                                    Nie ma sprawy, zaraz odpiszę.
                                                  • nida21 Re: istotnie 23.02.25, 18:01
                                                    - ". No jednym słowem tak jak Nida21 wcześniej facet mnie zbywa jak i ile się da, a ja zbyt cierpliwa jestem."
                                                    Masz chwilami przebłyski rozsądku, ale za chwilę Ci to przechodzi.
                                                    On Cię obarcza za całe zło tego świata, a Ty nadal klęczysz u jego stóp i błagasz.
                                                    On nieszczęśliwy, ale Ty jesteś szczęśliwa - rozumiem, mając u boku bezczelnego cynika.
                                                    - " Ja wiem że życie nie jest łatwe i nie zawsze idzie po naszej myśli, ale żeby jakoś chociaż odrobinę lepiej się żyło to pewnie rzeczy trzeba odpuścić i skupić się na tym co mogę, "
                                                    Odpuścić trochę można wtedy, gdy dostrzegasz coś dobrego dla siebie. W tym przypadku na nic się nie zanosi. Walczy o to, żeby się nie żenić.
                                                    Twoje ustępstwa nic nie dadzą. Odejdż, póki jeszcze masz siłę, bo z czasem będzie tylko gorzej. Może przez lata nikt Ci tego wszystkiego nie wyjaśnił i dlatego tkwiłaś w tym pseudozwiązku jako kochanka, konkubina, służąca. Teraz masz wybór i go dokonaj.
                                                    Przestań tyle rozmyśłać co by było gdyby, bo siądzie Ci psychika i to na Twoje własne życzenie.
                                                    - "To co jest teraz Jego to mi nic do tego." Teraz i po ślubie

                                                    Muszę Cię jeszcze o coś zapytać, tylko chcę szczerej odpowiedzi.
                                                    Czy to Ty:
                                                    Jestem w związku ponad 10 lat. Mieszkam u swojego
                                                    e_lka8502 02.09.24, 07:04
                                                  • ivo1262 Re: istotnie 23.02.25, 18:36
                                                    Tak, przyznaję się to ja, choć wcześniej zaprzeczyłam. Nie mogę odzyskać hasła do tego wątku, a i chyba tam się rozkręciła inna rozmowa więc już nie bardzo chciałam pisać dalej o swojej przygodzie tam. No i zaczęłam tutaj od nowa, bo doszły jeszcze inne wątki. Wiem że to ciągnę tą rozmowę ijak i zwiążę nadal w nieskończoność, ktoś inny pewnie już dawno by zakończył temat i taki związek.
                                                  • nida21 Re: istotnie 23.02.25, 18:55
                                                    Wiedziałam, że to Ty. Wtedy także ja udzielałam Ci rad. Opisujesz tutaj te same sprawy, nie ma nic nowego w Twoim życiu. Upłynęło 6 straconych miesięcy. Inne forumowiczki też udzielały Ci odpowiedzi.
                                                    Ponieważ nie masz hasła, to wkleję ostatnią odpowiedż forumowiczki z tego roku:
                                                    Trochę czasu już minęło, więc zapytam, co się dzieje u autorki? Szczerze mówiąc, mam nadzieję, że zobaczyła, że ten "związek" nie ma przyszłości, bo facet nie rokuje, że kiedykolwiek będzie chciał budować z nią naprawdę bliską relację
                                                    Kibicowało Ci tyle kobiet odnosząc się do Ciebie z życzliwością i okazywało wsparcie. Moje argumenty z tamtego czasu i dzisiaj są takie same.
                                                    Próbujesz zawrócić Wisłe kijem, ale tak się nie da. Zrozum, że Twój los jest w Twoich rękach. Jak ktoś Cię nie chce, to nie ma się co pchać. Jeszcze chyba za mało łez wylałaś i za mało batów dostałaś od życia.
                                                  • ivo1262 Re: istotnie 24.02.25, 13:27
                                                    No więc tak, zgadza się nic szczególnego się nie zmieniło przez te 6 m-cy, ale jakoś tam próbujemy wynegocjować jakieś rozwiązanie. Tylko to ma polegać na tym że On chce się wyprowadzić, ale jeśli tak ma być to ja chce ślubu, a nie że ja znów pójdę na czyjeś i nic się dla mnie nie zmieni. Ślub i budowanie wspólnego gniazda nie na takich zasadach jak teraz że jestem u kogoś. On z jakichś powodów ten ślub omija szerokim łukiem. Co do dziecka mieliśmy kilka takich rozkminić czy powinniśmy je mieć i czy w razie czego nie będziemy żałować jak już będzie na to za późno. Jego ostatnio oświeciło że robimy dziecko, ale jak wróciłam do tematu że spróbujmy to już On że nas na to nie stać. Dlatego napisałam że pojawiły się nowe wątki, bo wcześniej chyba o tym nie pisałam. Ja wiem że łatwo jest powiedzieć zostaw go czytając o czyimś życiu i serio jestem wdzieczna za zainteresowanie swoją sprawą tylko daje sobie jeszcze chwile czasu. Nida napisałaś gdzie s wyżej rozmowie żeby postawić mu ultimatum o myśle że ta opcja jest mi na tą chwilę bliższa mimo że to może być odebrane jako szantaż przez Erwina444, ale to moja sprawa w sumie.
                                                  • nida21 Re: istotnie 24.02.25, 15:12
                                                    Zdanie Erwina nie bierz pod uwagę, bo on żyje nienawiścią do kobiet. On się nie liczy.
                                                    Oczywiście wątku dziecka nie było, ale to nie ma znaczenia , bo Twój facet chce spokój.
                                                    wróciłam do tematu że spróbujmy to już On że nas na to nie stać. Dlatego napisałam że pojawiły się nowe wątki, bo wcześniej chyba o tym nie pisałam.

                                                    Ja wiem że łatwo jest powiedzieć zostaw go czytając o czyimś życiu i serio jestem wdzieczna za zainteresowanie swoją sprawą tylko daje sobie jeszcze chwile czasu.

                                                    To Ty dobrowolnie opisałaś swoje życie na jednym i drugim forum, chcąc kogoś zainteresować swoim losem, a także uzyskać rady - co dalej. Tak się składa, że czyjeś problemy najlepiej widać z boku, a osoba w nich tkwiąca nie może tak spojrzeć. Trochę niesprawiedliwie uważasz, że łatwo jest powiedzieć zostaw go, czytając o cudzym życiu. Prawda nie zawsze jest wygodna a i jest niestety bolesna, jak w Twoim przypadku. Zawsze masz wybór i nikt Ci tego nie zabrania, więc możesz zostać i dalej być przez niego traktowana jako osoba drugiej kategorii.

                                                    Dajesz sobie jeszcze chwilę czasu. Ok. Tylko Twoim problemem jest to, że boisz się wyznaczyć te konkretne ramy czasowe. W tamtym roku tak samo myślałaś, nie wyznaczyłaś terminu, upłynęło 6 miesięcy, a właściwie przeciekło Ci przez palce 6 miesięcy Twojego cennego życia. I teraz następny czas, czyli 6 mies. + X, z tym, że u Ciebie X = nieskończoność.
                                                  • erwin444 Re: istotnie 24.02.25, 16:45
                                                    A ciebie boli że nie według twojej wizjii. Każdemu byś dyrygowała a jedynie możesz dyrygować wypróżnieniem i to nie takie pewne. Z całą pewnością każda kobieta gdyby skopiowała ciebie bardzo szybko dostała by kopa w zad od faceta. Żaden facet nie ulega żadnym naciskom. Facet bo oferma owszem.
                                                  • ivo1262 Re: istotnie 26.02.25, 11:27
                                                    Ja po prostu nie mogę zrozumieć dlaczego ktoś traktuje mnie źle bo rodzice mi nic nie dają tak jak jemu Jego rodzice. I tutaj jest ten punkt zapalny do wszystkich tych dziwnych sytuacji, bo to zaczęło się tak psuć jak nie spełniły się Jego oczekiwania że ja coś dostanę i będzie można coś wspólnie działać. Ja wiem że najlepiej jak w związku jest po równo, ale nie zawsze tak się udaje/nie zawsze tak wychodzi. Chcę żebym się przeniosła z nim w to nowe miejsce ale, boję się że jak pójdę do Niego będzie na każdym kroku wypominane mi ze wszystko dostałam od Niego i Jego rodziców, że jak tylko coś mi się nie będzie podobać to będzie wyrzucane mi że nie mam wdzięczności. To taki typ człowieka że nie umie odpuścić, że jak ktoś mu zajdzie za skórę to tak będzie dokuczał, a ja bym chciała zgody mimo wszystko żeby była w obu rodzinach inaczej nie widzę tego. Dlatego mowa o ślubie o dziecku i żeby zostać tu gdzie jesteśmy i żeby odpuścić te wszystkie żale, bo przez to straciliśmy kupę lat na rozpamiętywaniu tego co źle się wydarzyło.
                                                  • erwin444 Re: istotnie 26.02.25, 13:41
                                                    Nie możesz zmienić jego . Świata też nie . Możesz tylko siebie . Pytanie czy chcesz. Jeśli nie pasuje ci jego pogląd i nie zamierzasz się podporządkować to będzie jak jest. On nie nawykły odpuszczać to będzie dalej co jest. Ewentualnie możesz pożegnać go . Nikt nie zna jego i ciebie jak wy sami. Z tego co napisałaś można przypuszczać że facetowi jest źle bo nie dzieje się według jego życzeń a zarazem obawia się zmiany na gorsze . Chciałby by było łatwiej . Nigdy gorzej . Twoje oczekiwania kolidują. Więc wybór masz . Odejść i ułożyć życie jak chcesz albo zostać i mieć co masz obecnie. Twój wybór . Myślę że dość dobrze rozumiesz faceta swojego.
                                                  • nida21 Re: istotnie 26.02.25, 13:57
                                                    Masz uzasadniony żal, obawy. Masz uzasadnione pragnienia i oczekiwania. To wszystko jest zrozumiałe i nic nie jest wygórowane. Ale to on rządzi i wyznacza standarty i tymi rządami się nie podzieli. A jak wygląda jego stosunek do Twoich Rodzciców ? Czy coś się w tej kwestii poprawiło? Czy nadal weekendy spędzacie osobno?
                                                  • erwin444 Re: istotnie 26.02.25, 14:07
                                                    Nic nie jest wygórowane? Może i nie . Ale ty nie jesteś sędzią by to wyznaczać.
                                                  • ivo1262 Re: istotnie 26.02.25, 15:11
                                                    Stosunek jest taki że z nimi rozmawiam i niby jest wszystko ok, On tylko mi suszy głowę że nie jest u mnie w rodzinie tak jak powinno być ( czyt. Rodzicie mnie nie wspierają według niego, a może według jego strandardow). A weekendy raczej osobno, choć ostatnio przebąkiwal żebym z nim Jechała do niego.
                                                  • erwin444 Re: istotnie 26.02.25, 17:05
                                                    Więc mu wyjaśnij że twoi rodzice są wolnymi ludźmi i nie mają obowiązku sponsorować czy wspierać . Obowiązek utrzymania dzieci nie jest wieczny . Jesteście dorośli już . Jak on z pieluch nie wyszedł to nie twój problem . Zapytaj czy i przewijają go jeszcze. Jest z tobą a nie z twoimi rodzicami (a dokładniej ich pieniędzmi) Macie ile macie i na tym bazujcie. Nie jesteś go pewna stąd pytasz ludzi. Gdy pewności brak broń boże nie wchodz w to głębiej typu dzieci ślub. Bo wydaje się że lubi wygodę lubi darmowe wsparcie . Tymczasem normalny związek opiera się na tym że jedno drugiemu nerkę odda lub wskoczy w ogień. Widziałaś co matki robią dla dzieci ? Wszystko co możliwe. A partner chce mieć ciebie bo ogarniesz np pranie ,gotowanie ,porzadki i pod ręką wszystko gdy mu się zachce w nocy. Teraz chciałby dalej to ciągnąć najlepiej gdyby ktoś ci podarował albo w inny sposób z nieba spadło. Jesteś jaka jesteś ,masz co masz i albo akceptuje albo nie . Niech wybiera . Będzie uciekał że nie teraz itp. Tak to widzę . Gdybyś to ty była najważniejsza to nie miał by żadnych wątpliwości. Starał by się nieba przychylić. Z tego co piszesz to taki chłopczyk w krótkich spodenkach zależny od mamusi która go wspiera . Nic złego ale niech nie oczekuje od ciebie że twoi też będą wspierać bo ty o tym nie decydujesz tylko rodzice twoi według woli albo możliwości. Facet który kocha chce na rękach nosić kobietę a ona powinna być wdzięczna i na miarę swoich sił odwzajemniać to co dostaje . Wszystko inne takie transakcyjne związki ,,a co będę miał z tego " NIE rokują dobrze.
                                                  • erwin444 Re: istotnie 26.02.25, 17:13
                                                    Chcesz dzieci związku licząc się że będzie trudniej. To normalne. On chce ciebie ale nie obowiązków i co gdy zabraknie nam ? A no to że będzie trzeba wziąć się za robotę . I to go przeraża. Ale gdyby tak każdy myślał to świat by dawno wymarł. Więc jak widzisz musisz wybrać albo jego postawić przed wyborem . Tu ta Nina czy Nida też pisała ale tak wrednie i w sposób obrzydliwy że musiałem aż tak ja potraktować . Bo związek to nie walka interesów co chciała ci wpoić.
                                                  • erwin444 Re: istotnie 26.02.25, 14:12
                                                    Znam takiego którego otoczenie nazywa hrabią. Nie bez powodu . Ludzie którzy oczekują darowizny od kogoś to albo żebrak albo pasożyt. Chce mieć lepiej ? To niech zarobi na to . Jest jeszcze inne wyjście . Jednakowy wkład a że nie wystarczy na coś to trudno. Ale tak czy inaczej to tylko ty możesz podjąć decyzję co dalej .
                                                  • erwin444 Re: istotnie 23.02.25, 20:28
                                                    W końcu coś do rzeczy częściowo reszta bzdury.
                                                  • erwin444 Re: istotnie 24.02.25, 17:01
                                                    Jaka zorientowana w sprawach majątkowych 🤣tyle że i na takie są sposoby
                                                  • erwin444 Re: istotnie 23.02.25, 20:09
                                                    Bzdury piramidalne i chory wytwór wyobraźni. Znajdź faceta co czeka np 10 lat byś dała mu szpary 🤣
                                                  • erwin444 Re: istotnie 23.02.25, 19:58
                                                    Skoro kobieta tak ograniczają mężczyzn, są tacy uciemiężeni to kto i po co wymyślał związki,

                                                    No właśnie . Jak prześledzic gatunki to albo samiec zapyla samice i koniec albo tworzą związek ale partnerski a że nie znają metod antykoncepcji to się mnożą. Tego z ludzi się nie usunie. Kto za tym stoi? Religia zazwyczaj która zawsze ma zadanie strzyc baranów ku zyskowi pasterzy....
                                                    Serio czasem mówię to mojemu facetowi jak zaczyna marudzić coś że przecież może być sam ja na siłę też z kimś nie chce być, też jakoś sobie poradzę sama, z resztą też już nie jestem nastolatka i

                                                    Ależ możecie być tyle że bez dzieci .
                                                    Mam wrażenie że dzisiejsze pokolenie facetów to trochę nieudacznicy, nie chcą brać odpowiedzialności na nikogo i

                                                    Ależ przeciwnie . Bierze odpowiedzialność za siebie . Nie za kogoś bo wtedy byłby nieodpowiedzialny .

                                                    A przyczyną jest rozgrywanie przez władze. Kiedyś facet coś robił utrzymywał rodzinę a kobieta zajmowała się domem . Przeszkadzała zależność więc poszły do pracy by być wolne . No to są . Niech dzieci zrobią sobie same .
                                                    Ty możesz zwyczajnie puścić się i zaciążyć z kimś . Wtedy poniesiesz odpowiedzialność za siebie i dziecko . Będziesz mieć co chcesz. Nie odpowiada?
                                                    To czemu wymagasz tego od partnera? By on poniósł odpowiedzialność za twoje fanaberie? Ot cała filozofia kobiet . Teraz dopiero zleci się feminazistek jak much do gówna by mnie zmieszać z błotem

                                                  • nida21 Re: istotnie 23.02.25, 20:16
                                                    Lepiej przenieś się na forum dla inceli.
                                                  • erwin444 Re: istotnie 23.02.25, 20:30
                                                    Dla kogo lepiej?
                                          • erwin444 Re: istotnie 21.02.25, 20:56
                                            youtu.be/y9cixkc3594?feature=shared

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka