Dodaj do ulubionych

łaskotki a sex

17.07.02, 09:44
Wiem jak to śmiesznie brzmi, ale to okropny problem. Jak uprawiać seks, jak
kaźdy dotyk nieubranej skóry to koszmar łaskotek. Nie ma mowy o przyjemności
i od dawna to już nie jest zabawne.
Nienawidzę seksu. Z powodu tych łaskotek uprawiamy wyłącznie szybki sex. Mąż
już ma tego dosyć. Co robić????? :((
Obserwuj wątek
    • carol7 Re: łaskotki a sex 17.07.02, 09:50
      Każdy dotyk Cie łaskocze, niezaleznie od intensywnosci? Ja tez mam straszne
      łaskotki, ale w sytuacji itymnej jest to podniecajace i stymulujace, dzięku
      temu mam silne orgazmy. Moze jest jakis rodzaj dotyku (mocniejszy, ugniatajacy
      nie muskający, z uzyciem paznokci), który Cie nie łaskocze tylko podnieca?
    • nikt_inny Re: łaskotki a sex 17.07.02, 17:01
      spróbójcie to robić w lateksowych ubrankach zapięci pod szyję.. no i oczywiscie
      nie zapomiij napisać czy pomogło.. i jakie były wrażenia.. chętnie poczytamy ;))
      • tassman łaskotki 18.07.02, 07:52
        yldiz,

        Z tego co czytam to twój mąż (juz pewnie na granicy szaleństwa z powodu twojego
        smiechu, łaskotek...) powinien wystrugac w lesie niezłego kijora, przyjść z nim
        do domu i tak ci wpierniczyć nim żebyś na całym ciele nie miała czucia. A potem
        kochać sie z Tobą cały dzień i całą noc....
        Myslę że to by mu pomogło.....
        A Ty? jakbyś sie krzywiła albo robiła jakies aluzje to czas wolny od miłości
        spedzałabys zamknieta w ciemnej szafie......

        Duzo humoru
        tassman:)
        • fiuutek Re: łaskotki 18.07.02, 18:47
          moze za malo jeszcze cie wymacal
          jak juz to zrobi, to ci przejdzie
          a poza tym skoro jestes taka wrazliwa to moze lepiej, niz jakbys byla oziebla?
          po
    • bbona Re: łaskotki a sex 19.07.02, 00:45
      Dla mnie łaskotki byly ogromnym problemem, ale nie w miłości:) W ogóle zanim do
      takiej sytuacji doszło i z zupełnie innych przyczyn nauczyłam się nad nimi
      panować. Po prostu musiałam, bo prawie każde dotknięcie nagiej skóry (
      szczególnie takie delikatniejsze)wyzwalało nieopanowane konwulsje:) Mój brat
      wiedział o tym i miał niezły ubaw katując mnie, zwłaszcza gdy niepatrznie
      pozostawiłam w jego zasięgu stopy. To nie była z jego strony czysta złośliwość,
      tylko chęć zabawy, toteż nigdy nie trzymałam urazy ( tym bardziej, że brat jest
      ode mnie o 6 lat młodszy, co w czasach naszego dzieciństwa było różnicą
      kolosalną )- ale było to bardzo uciążliwe. Dlatego postanowiłam to
      przezwyciężyć. Wyczaiłam taki moment, gdy wiedziałam na co się zanosi i
      przygotowałam się na to. Postanowiłam, że wytrzymam bo własciwie wcale mnie to
      tak nie łaskocze, tylko ja, starając się uniknąć katuszy, potęguję odczucia
      żeby się skuteczniej bronić. No i pomogło! I tak to wyćwiczyłam, że ta tortura
      już na mnie nie działa. Czasem odzywa się "echo", właśnie w czasie uprawiania
      miłosci, ale to już zupełnie inna kategoria doznań:)
      Pzdr:)
      • tassman Re: łaskotki a sex 19.07.02, 10:24
        bbona napisała:

        > Dla mnie łaskotki byly ogromnym problemem, ale nie w miłości:) W ogóle zanim
        do
        >
        > takiej sytuacji doszło i z zupełnie innych przyczyn nauczyłam się nad nimi
        > panować. Po prostu musiałam, bo prawie każde dotknięcie nagiej skóry (
        > szczególnie takie delikatniejsze)wyzwalało nieopanowane konwulsje:) Mój brat
        > wiedział o tym i miał niezły ubaw katując mnie, zwłaszcza gdy niepatrznie
        > pozostawiłam w jego zasięgu stopy. To nie była z jego strony czysta
        złośliwość,
        >
        > tylko chęć zabawy, toteż nigdy nie trzymałam urazy ( tym bardziej, że brat
        jest
        >
        > ode mnie o 6 lat młodszy, co w czasach naszego dzieciństwa było różnicą
        > kolosalną )- ale było to bardzo uciążliwe. Dlatego postanowiłam to
        > przezwyciężyć. Wyczaiłam taki moment, gdy wiedziałam na co się zanosi i
        > przygotowałam się na to. Postanowiłam, że wytrzymam bo własciwie wcale mnie
        to
        > tak nie łaskocze, tylko ja, starając się uniknąć katuszy, potęguję odczucia
        > żeby się skuteczniej bronić. No i pomogło! I tak to wyćwiczyłam, że ta
        tortura
        > już na mnie nie działa. Czasem odzywa się "echo", właśnie w czasie uprawiania
        > miłosci, ale to już zupełnie inna kategoria doznań:)

        *********************************
        bbona,

        Jestes dzielna, powinnaś za to dostac medal z kapsla albo kartofla....

        tassman:)
        > Pzdr:)
        • paulia Re: ?askotki a sex 19.07.02, 15:02


          >
          > Jestes dzielna, powinnas´ za to dostac medal z kapsla albo kartofla....
          >
          > tassman:)
          > > Pzdr:)

          Tassman
          You are really cute!! :-))
          Pozdrowienia
          P
        • bbona Re: łaskotki a sex 19.07.02, 22:43
          tassman napisał:

          > bbona,
          >
          > Jestes dzielna, powinnaś za to dostac medal z kapsla albo kartofla....
          >
          > tassman:)
          > > Pzdr:)
          ---Też Cię pozdrawiam:)
          Że jestem dzielna, to wiem:)
          Teraz może inaczej dzielna, ale wtedy było to wielkie zwycięstwo. Bez przesady.
          I nie ma większego znaczenia, że opisana sytuacja miała miejsce dwadziescia
          parę lat temu. Może nawet trzydziesci. Byłam dzielna i już! Nie tylko ta
          błahostka, ale ta i tysiące innych błahostek pozwoliły mi nauczyć się panowania
          nad innymi błahostkami:)
          Pzdr!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka