21.11.05, 12:40
WITAM WSZYSTKICH
MAM 24 LATA, OD 2 LAT CIERPIE NA ŁOJOTOKOWE ZAPALENIE SKÓRY.CHETNIE WYMIENIE
SIE DOŚWIATCZENIAMI Z OSOBAMI CIERPIĄCYMI NA TEN SAM PROBLEM.
JAKIE SĄ WASZE OBJAWY, JAK DŁUGO SIE LECZYCIE,CZYM ?
CZY WIDZCIE DLA SIEBIE SZANSE NA CAŁKOWITE UWOLNIENIE SIE OD ŁZS ?
A MOŻE KTOŚ Z WAS ZNALAZŁ JUZ ZŁOTY ŚRODEK I MA ŚWIĘTY SPOKÓJ.
KTOŚ POKONAŁ CHOROBE ?
POZDRAWIAM
Obserwuj wątek
    • mama5611 Re: O MNIE 02.12.05, 18:51
      witaj mamten problem od dawna tylko ze na poczatku dotyczyl skory glowy a teraz
      juz twarzy tez...przepisali mi pimafucort w roznych postaciach szampon
      przeciwgrzybiczy i przeciwbaktrryjny...a jak Ty sie leczysz...u mnie non stop
      zmiany sie odnawiaja dobija mnie to
      • kuradomowa0 Re: O MNIE 04.12.05, 21:10
        WITAJ U MNIE ZACZEŁO SIE OD BRWI. POSZŁO DALEJ NA POWIEKI I NA PRAWY
        POLICZEK.KOSZMAR TYLKO MAKIJAŻ MNIE RATUJE, POD WARUNKIEM ŻE SIE NIE ŁUSZCZY,
        BO WTEDY ODPADA I MAKE UP I SKÓRA.
        LATEM JEST TROCHE PORAWY SŁONKO ROBI SWOJE ALE TERAZ TO ZNÓW WRÓCIŁO WRAZ Z
        ZIMĄ.LECZE SIE STANDARDOWO NA ZMIANE METRONIDAZOL I ROZEX WIT PP.
        RAZ LEPIEJ RAZ GORZEJ.
        • kuradomowa0 Re: CHYBA BEZ SZANS 15.12.05, 19:14
          WITAM
          CZYTAJĄC WASZE LISTY ZACZYNAM SIE ZASTANAWIAĆ CZY TO WOGÓLE JEST
          WYLECZALNE.PODOBNO NIE. DLACZEGO UMIEJSCAWIA SIE TO NA TWARZY ? WOLAŁABYM MIEĆ
          CAŁY TYŁEK CZERWONY I ŁUSZCZĄCY SIE,ALE NIE TWARZ. RANO W ŁAZIENCE CZUJE SIE
          JAK W TEATRZE,KOREKTORY PODKŁAD PUDER MAŚCI, KOSZMAR.
          CZY KTOŚ Z WAS UŻYWAŁ MOŻE KREMU Sensibio D.S., Biodermy JAKIE WRAŻENIA PO
          NIM ??
          POZDRAWIAM
          • kasia_jjj Re: O MNIE 29.12.05, 22:46
            Hejka Motylkowa :) ja nie używałam samoopalacza, ale używałam mnóstwo różnych
            fluidów wiadomo żeby to jakoś zakryć. Ale różne były skutki. Czasem nic się nie
            działo, a czasem było fatalnie. Piekło, swędziało i co najgorsze czerwieniło
            sie. Teraz znalazłam taki fajny korektor, po którym nic mi się nie dzieje:). A
            co do solarium to ostatnio byłam u lekarki i zaproponowała mi żebym zaczęła
            chodzić ale nie na długi czas, bo dzięki promieniom słonecznym wytwarza się
            witaminka E :) nie wiem co zrobię bo jakoś nie jestem do tego przekonana. Może
            kiedyś się zdecyduję :) pozdraiwam wszsytkich!! :*
            • kuradomowa0 Re: O MNIE 01.01.06, 10:37
              bo dzięki promieniom słonecznym wytwarza się
              > witaminka E
              MAŁE SPROSTOWANIE [KASIA_JJJ]SŁOŃCE POBUDZA WYTWARZANIE WIT. D ,A NIE E :)
              WITAMINA E JEST ROZPUSZCZALNA W TŁUSZCZACH I PRZYJMUJEMY JĄ Z POKARMEM.
              ALE FAKTYCZNIE WIT D POMAGA NASZEJ SKÓRZE, DZIEKI TEMU LATEM WYGLĄDAMY ŁADNIE.
              POZDRAWIAM
    • shadow1988 Re: O MNIE 10.12.05, 00:29
      mam 17 lat od 2 lat choruje na ŁZS. raz jest lepiej raz gorzej. Nie chce
      zapeszać ale, teraz jest świetnie, sa male nawroty ale zaraz je likwiduje
      lekiem o nazwie ELOCOM w postaci płynnej. Metronidazol mi nie pomagal, jak
      wiele leków. Dopiero ELOCOM zlikwidował. Nadal musze bardzo uwazac na skore,
      ciagle stosowac lek,ale jest moge tak życ, bo jest to duzo piekniejsze zycie
      bez ciaglej walki.
    • kasia_jjj Łojotokowe zapalenie skóry 12.12.05, 20:17
      Hejka!!Ja mam prawie 18 lat i łojotokowe zapalenie skóry mam już od dobrych
      kilku lat.Bywałam już u kilku dermatologów. jeden mi powiedział że to choroba
      genetyczna i nie da isę jej wyleczyć, a drugi taki porządny bo dr nauk spec.
      dermatologii powiedział ze się da. dawał mi jakieś tam maści robine z cyniekiem
      po których było źle ale miałam też Laticort, Lorinden, witaminy B compositum i
      jeszcze wogóle z grupy B. Ale to tylko pomagało na chwile. Do tej pory to mam
      koło nosa tak jak isę nos łączy z twarzą wygląda to fatalnie jak nie posmaruję
      jakąś maścią, mam takie mocno zaczerwienione z krosteczkami i piecze jak
      niewiem co ;( sam nie wiem co można z tym zrobić. czytałam w necie że dobrą
      maścią jest PITYVAL firmy La Roche POsay, ale jeszcze go nie próbowałam i nie
      wiem boję się bo to droga maść i nie wiem jak zareaguje moja skóra na to.
      Napiszcie co możan z tym zrobić bo to fatalnie wygląda. POzdraiwam cieplutko :)
    • motylkowa78 Re: O MNIE 15.12.05, 00:36
      witaj Kuro,ja mam 28 i od 15 roku zycia choruje na ŁZS i szczerze mówiąc mam
      juz dość.Teraz w zime jest najgorzej,bo bardziej sie uaktywnia.Stosowałam chyba
      wszystko i pomagało na trochę ale każdy z lekarzy do których chodziłam mówił to
      samo,że ŁZS jest nie wyleczalne do końca,że zawsze powraca.Nie polecam
      stosowania steroidów;ELOCOM,PIMAFUCORT,LOCOID itp.,owszem działaja
      natychmiastowo i dają ukojnie piekącej skórze ale wracają ze zdwojona siłą(wiem
      z autopsii).Teraz lekarka przepisała mi drogi krem Elidol,ale wyczytałam,że
      powoduje raka,więc zrezygnuję.Narazie stosuję DERMOCLAR do oczyszczania i
      HUMECTAN.Co nieco wiem i stosowałam już różne środki,więc w miare możliwości
      odpowiem na pytania.Pozdrawiam
    • magulka2 wyleczyłam się całkowicie!!! 21.12.05, 16:59
      witam wszystkich,
      otóż chorowałam na łzs ok. 2 lata i do jakich lekarzy ja nie chodziłam i jakich
      leków nie brałam! Miałam łzs na twarzy a w szczególności wokół nosa i na
      brodzie. Brałam różne leki i maści, też te ze sterydami (po tych to się jeszcze
      pogarszało), acha i dowiedziałam się od lekarzy, że tego nie da się wyleczyć,
      można tylko załagodzić... Jednak okazało się inaczej! Trafiłam do lekarki,
      która kazała mi smarować się kremem Bioderma Sensibio DS (dostępnym w aptekach
      bez żadnej recepty), poza tym, i to najważniejsze, znajoma poleciła mi udać się
      do pewnej starej chinki, która leczyła m.in. akupunkturą, poza tym była też
      lekarzem. Chinka zaleciła mi 3 porcje zabiegów akupunktury po 10 dni z
      przerwami pomiędzy. Powiedziała mi, że potem trzeba będzie jakiś czas odczekać
      i zejdzie. Poza tym unikanie picia gazowanych napojów, jedzenia ostrego,
      kwaśnego, sera żółtego, czekolady i orzechów. Acha, powiedziała, że nie wolno
      mi dotykać rękami do twarzy (oczywiście poza myciem, kremowaniem itd.), no i
      raczej na jakiś czas powstrzymać się od robienia makijażu. Zrobiłam tylko dwie
      porcje, ale i tak pomogło, bo faktycznie po ok. 2 miesiącach zaczęło znikać i
      zniknęło całkowicie. Teraz nie ma śladu, a minęło już chyba 4 - 5 lat.
      Niestety, niedawno dowiedziałam się, że Pani Chinka umarła:((( Wiem, że jest
      jeszcze jedna taka kobieta w W-wie i ma podobne rezultaty. Jak znajdę do niej
      kontakt, to podam. Acha cały czas, z ok 1-2 miesięcznymi przerwami, smaruję się
      tym kremem przy nosie. Jest ok!!!
      • kuradomowa0 Re: wyleczyłam się całkowicie!!! 23.12.05, 18:40
        WRESZCIE JAKIS POZYTYW W TYM CAŁYM ZMAGANIU ZE SKÓRA. JA ZAINWESTOWAŁAM W
        BIODERME Sensibio DS OD TYGODNIA SMARUJE TWARZ I JUZ SIE NIE DRAPIE MNIEJ
        SWĘDZI, ALE TEN KREM MOJA SKÓRE WYSUSZA I NADAL SIE ŁUSZCZE, CO OKROPNIE
        WYGLĄDA. U MNIE MAKIJAŻ JEST NIEZASTĄPIONY, WYJĄTEK TO LATO, WTEDY NIE WIDAC
        TYCH SZPECĄCYCH CZERWONYCH PLACKÓW. A CZY KTOŚ Z WAS STOSOWAŁ HOMEOPATIE ??
      • motylkowa78 Re: wyleczyłam się całkowicie!!! 23.12.05, 23:39
        Gratulacje Magulka.Chociaz jednej osobie udało sie pokonac tą wstrętną
        chorobę.Ja narazie stosuję dwa razy dzienie humektan i wieczorkiem
        Pityval.Narazie mam spokój a moja buźka juz sie ani nie łuszczy ani nie
        piecze.Choć powiem szczerze,że po dwóch pierwszych stosowaniach Pityvalu
        myslałam,że odstawie go,gdyż efekt był odwrotny ale przetrzymałam to i teraz
        jest ok.Powiedzcie mi czy chodzicie może na solarium,bo tez słyszałam od nie
        jednego lekarza,że w okresie zimy,gdzie nie ma naturalnego słońca można tam sie
        troszkę podleczyć.Ja jakos mam obawy co do sztucznego "słońca".Co Wy o tym
        myślicie i czy próbowaliście?
        • kuradomowa0 Re: wyleczyłam się całkowicie!!! 24.12.05, 15:27
          HMM :) JESTEM KOSMETYCZKA Z ZAWODU I DO SOLARIUM MAM STEPTYCZNE PODEJŚCIE. SAMA
          NIE KORZYSTAM. SA DWIE STRONY MEDALU SŁOŃCE TAK, SOLARIUM DAJE TAKA MOŻLIWOŚĆ
          ALE TO SZTUCZNE SŁOŃCE .KTÓRE DODATKOWO WYSUSZA WIEC UWAŻAŁABYM.DAWKA PROMIENI
          UVA W WIELU LAMPACH WYKOŻYSTYWANYCH W SOLARIUM JEST 2 KROTNIE WYŻSZ NIZ
          ZAWARTOŚĆ TYCH SAMYCH PROMIENI W ŚWIETLE SŁONECZNYM.
          PRZY NASZEJ DOLEGLIWOŚCI ZREZYGNOWAŁABYM Z SOLARIUM.
          • motylkowa78 Re: wyleczyłam się całkowicie!!! 24.12.05, 23:10
            Dziekuje Ci Kuro za odpowiedź.Też uważam,że solarium może zaszkodzić i dlatego
            nie chodzę,chociaż ostatnio rozmawiałam z chłopakiem,który pracuje ze mna i
            okazało sie,że tez ma to samo co my ale On znowuż bywa w solarium zwłaszcza w
            zimie i jemu to pomaga.A ja mimo wszystko mam obawy i rezygnuje z tych wizyt,bo
            nie wiadomo jakby moja skóra zareagowała na te promiemie a poza tym dziwnie bym
            sie czuła opalona w zimie:-).Pozdrawiam wszystkich z ŁZS i zycze zdrowych
            wesołych,spokojnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia
            • kasia_jjj Re: wyleczyłam się całkowicie!!! 26.12.05, 09:34
              Wiecie co, ja też postanowiłam kupić Pitywal i jest strasznie. Skóra mi się
              okropnie łuszczy, a ja jeszcze wogóle mam bardzo wrażliwą i suchą. Mam nadzieję
              że tak jak u Ciebie Motylkowa zmieni się to działanie. Bo w tej chwili jestem w
              rozpaczy;(. A co do solarium to nie podoba mi się korzystanie z tego. Bałabym
              się o skóre, sztuczne słońce jest dużo bardzej szkodliwe na skóre bo ma większą
              moc i może powodować zmiany w skórze a dodatkowo skóra szybciej się skóra
              starzeje. Wystarczy spojrzeć na osoby stale chodzące na solarium jaką mają
              skórę: zmarszczona i prawie brązowa a przecież wcale nie jest ten kolor ładny.
              Zdecydowanie wolę słoneczko prawdziwe połączone z jakimś wysiłkiem fizycznym.
              Człowiek wtedy lepiej się czuje i fizycznie i psychicznie :) Ale nie mam nic do
              osób które raz na jakiś czas chodza, choć często zwracam uwag moim znajomym że
              to kancerogenne :) pozdrowionka
      • magulka2 Re: wyleczyłam się całkowicie!!! 27.12.05, 12:01
        Witam,
        jeśli chodzi o solarium, ja nigdy nie byłam i raczej nigdy nie będę, natomiast
        co do słońca, Chinka (ale nie tylko ona)odradzała mi wystawiania buzi i wogóle
        zalecano mi unikać gorąca (w tym mycia rąk i twarzy zbyt ciepłą wodą, do czego
        byłam przyzwyczajona). W tym roku Bioderma miała super bloker: Photoderm Max
        SPF 100. On jest genialny, bo przy okazji ma w sobie pigment i twarz wygląda na
        opaloną, a poza tym nie trzeba już używać podkaładu i skóra może oddychać.
        Być może jutro zdobędę kontakt do tej kobiety od akupunktury, więc jak ktoś
        będzie chciał spróbować, to ona jest naprawdę polecana.
        • motylkowa78 Re: wyleczyłam się całkowicie!!! 27.12.05, 13:34
          Witam.U mnie znów pojawiło sie pieczenie z łuszczeniem ale to wynik tego,że
          zbyt pofolgowałam z ostrymi potrawami i czekoladą.Jak to sie mówi:"CIERP CIAŁO
          JAKŻEŚ CHCIAŁO".Co do naturalnego słońca,to powiem,że na mnie działa jak
          eliksir.W lecie,gdy tylko cos mi sie pojawia na twarzy odrazu wystawiam buźkę
          na nie i momentalnie czuje poprawę.Twarz jest delikatna jak pupcia
          niemowlęcia,bez żadnych zaczerwienień i łusek.Dla mnie słoneczko naprawdę
          działa kojąco i leczniczo.Pozdrawiam
    • tz79 Re: O MNIE 01.01.06, 20:00
      Syn ma 7lat i ma ŁZS. W okolicach uszu i na głowie wypadają mu włosy. Czy będą odrastać?
      Ktoś nam też doradził żeby używać leki na bazie aloevera. Czy ktoś z was już takich używał? Jaka były reakcja?
      • motylkowa78 Re: O MNIE 02.01.06, 11:32
        Witaj tz79.Mnie żaden lekarz nie zaproponował leków na bazie aloevera,nie znam
        efektu ich działania.Odwiedź może innego specjaliste i może on Ci coś
        doradzi.Ja obleciałam chyba z 10 dermatologów zanim ostatni mi doradził te
        kremy,których teraz używam.A włoski mu odrosną,bo ja tez przy najgorszej fezie
        tej choroby ogladam swoje na grzebieniu ale one odrastają,także tym sie nie
        martw.Ale radzę odwiedzic nie jednego lekarza.I napewno nie faszeruj synka
        sterydami,bo one choc szybko działaja to mają skutki uboczne,coś wiem na ten
        temat.Pozdrawiam i nie martw się.
        • monsol Re: O MNIE 02.02.06, 20:03
          Witam! Cieszy mnie fakt, ze jednak ktos sie pozbyl z twarzy tego paskudztwa. Ja
          mam juz ladnych 5 lat, wiec... mam juz dosc. Zainwestowalam ze mozna tak to
          nazwac ostatnio w krem Vichy Normaderm, szczerze mowiac nie jest to specyfik na
          ta akurat przypadlosc, ale ze mialam dodatkowo problemy z tradzikiem - polecam!
          Jesli chodzi o pielegnacje, mam pytanko jakich kremow pielegnacyjnych uzywacie,
          czy sa to kremy do cery suchej, mieszanej, a moze wrazliwej, bo z tym mam
          problem. Jeszcze jedno pytanko: wczoraj przez przypadek znalazlam w necie
          miksture - podobno rewelacyjna - nie wiem, jeszcze nie wyprobowalam, mianowicie
          nafta kosmetyczna 40ml zmieszana z olejkiem pichtiolowym 10ml. Czy ktos z Was o
          tym slyszal, warto wyprobowac?
      • pablit Re: O MNIE 06.01.06, 14:20
        Witam ma identyczny problem jak Pani syn to jest ciagly koszmar!! Moze Pani juz
        wie jak to wyleczyc a przynajmniej jak zeby wlosy odrosly?? Bylem u dermatologa
        i powiedziano mi ,ze wlosy sie odbuduja chyba.... Bardzo prosze o szybka
        odpowiedz bo dla mnie jest to bardzo wazne z gory dziekuje. Pozdrawiam
    • skubaniutka Re: O MNIE 10.01.06, 02:55
      hej :)
      ja walczę z ŁZS od...16 lat :)
      byłam leczona mecortolonem (ale wtedy wszystkie choroby skóry tak się leczyło)
      następnie przez wiele lat nie zajmowałam się tym - podkład, od czasu do czasu
      mecortolon, no i słońce pomagało
      niestety, 4 lata temu wróciło w strasznej postaci - aż wstydsziłam się chodzić
      na zajęcia...i wtedy spotkałam p. dr dermatolog, która zapowiedziała, że
      sterydy już nie dla mnie
      dostałam ketokonazol doustnie (ale śmierdziałam po nim strasznie)
      na twarz maść robioną i clotrimazol
      zaczęło schodzić, po 4 tygodniach było b. małe,
      po 2 miesiącach nic nie było widać!
      na skórę głowy stosuję selsun żółty 2 albo 1 w tyg
      między tym tylko i wyłącznie pregaine
      a na twarz na przemian metronidazol i nizoral krem
      pomaga !
      oczywiście, kiedy się "zapomnę" odnawia się - ale pod kontrolą
      twarzy nie myjęwodą, tylko physiogelem
      mnie pomogło, mam nadzieję, że wam się też uda :)
      choć teraz jestem znów na etapie walki...
      niestety, podobno choroba rzeczywiście nie jest wyleczalna :(
    • merricat Re: O MNIE 10.01.06, 09:05
      Witam wszystkich
      cierpię na ŁZS od kilkunastu lat, głównym problemem jest skóra głowy. Nie mogę
      umyć głowy "normalnym" szamponem, bo już po jednym umyciu objawy się nasilają.
      Mozecie mi poradzić jakich maści czy leków używacie na skórę głowy?
      Wypróbowałam już chyba wszystkie szampony i leki z apteki, co jakiś czas biorę
      cynk i wit. B compleks. Od roku zaczęły się problemy ze skórą twarzy, a moja
      dermatolog powiedziała, że w tym wieku to normalne, i powinnam się cieszyć, że
      dopiero teraz. Podobno to bardzo łatwo pzrechodzi w trądzik różowaty.
      Co mam robić, żeby opóxnić rozwój "tego" na twarzy? Od kilku m-cy smaruję twarz
      maścią robiona w aptece, nie używam żadnych toników, zmywam _ physiogelem.
      Pozdrawiam

        • kuradomowa0 Re: O MNIE 14.01.06, 17:00
          WITAJ.
          U MNIE WYGLADAŁO TAK : NA BRWIACH POJAWIŁY SIE CZERWONE "PLACKI" O NIERÓWNEJ
          LINI, TOWAŻYSZYŁO TEMY ŁUSZCZENIE (ŁUSKI TŁUSTAWE) BRWI ZACZEŁY WYPADAĆ, A
          WSZYSTKO OKROPNIE SWĘDZIŁO.
          NASTEPNIE PRZENIOSŁO SIE NA POWIEKI, MIMO CIENIUTKIEJ SKÓRY NA POWIEKACH, SKÓRA
          ODCHODZIŁA PŁATAMI I WSZYSTKO BYŁO MOCNO ZACZERWIENIONE I OCZYWIŚCIE CIĄGŁE
          SWEDZENIE. RANEM POWIEKI OPUCHNIETE.
          3 ETAP TO POLICZEK PRZY OKU MOCNO ZACZERWIENIONY ŁUSZCZĄCY SIE I CIĄGŁE
          SWEDZENIE, SZCZEGÓLNIE W NOCY BEZWIEDNIE WSZYSTKO ROZDRAPUJE A RANEK W LUSTRZE
          SZOK :(
          OBECNIE PRZENIOSŁO SIE WSZYSTKO NA DRUGI POLICZK I POWOLI SIE ROZPRZESTRZENIA
          RÓWNIEŻ NA BRWI, ALE JUŻ BEZ WYPADANIA WŁOSKÓW.
          OBECNIE SMARUJE CHORE MIEJSCA SENSIBIDO D.S. KREM I ZACZYNA SIE POPRAWA.
          TO TAK ODE MNIE NIE FACHOWY OPIS OBJAWÓW.
          OBJAWY TO RZECZ INDYWIDUALNA, DLATEGO U RÓŻNYCH OSÓB MOŻE TO RÓŻNIE WYGLĄDAĆ,
          LECZ PODSTAWOWE CECHY TO ŁUSZCZENIE SWĘDZENIE PIECZENIE I ZACZERWIENIENIE.
          • werka5555 Re: O MNIE 29.03.06, 11:30
            Witam wszystkich! Szczerze mowiac to choroba ta zaczea sie u mnie ok. 1,5 roku
            temu tzn. czerwoneuszczace sie plamki w okolicach brwi i z lewej strony nosa.
            Nie bylo to zdiagnozowane przez dermatologa, bo na poczatku tlumaczylam sobie
            to uczuleniem od okularow, pozniej po rozmowach z kolezankami stwierdzilam ze
            to przesuszona skora, i tak jak one nakladalam na noc w okolicy nosa duza ilosc
            kremu Nivea. Pomagalo, bo nie bylo tak zaczerwienione.I trwalo to tak 1,5 roku,
            raz gorzej, a raz nie bylo sladu. Dopiero tydzien temu LZS zaatakowalo mnie z
            ogromna sila!!! Pojawily sie znowu czerwone,suche plamki, ale nie tylko
            pomiedzy brwiami i kolo nosa, tylko ze wieksze, ale tez na brodzie i drugim
            policzku oraz w okolicach...nastepnego dnia doznalam szoku...skora byla
            niesamowicie zaczrwieniona w tych miejscach,luszczyla sie, a po umyciu twarzy
            bylo jeszcze gorzej. Pomyslalam ze to uczulenie na cos. Poszlam wiec do
            apteki,kupilam sobie wapno, proszki odczulajace i masc nawilzajaco, kojaca
            Cutibaza. Z kazdym dniem bylo lepiej. Ten krem naprawde mi pomogl.W tej chwili
            moje plamki nie sa takie zaczerwienione, skora po tym kremie nie luszczy sie,
            jest lekko zarozowiona. Ale i tak zaczelam szukac informacji na temat chorob
            skory....moje objawy pasowaly do LZS.Wracam dzis od dermatologa, stwierdzil
            LZS...Zapisal mi Cutivate ktora mam stosowac przez 3 dni a potem jako
            uzupelnienie kuracji Metronidozol i witamine PP....ale mam pewne watpliwosci co
            do zaczecia kuracji Cutivate, bo duzo sie naczytalm zlych opinii o masciach
            sterydowych, w tym tej. Pytalam sie lekarza czy jest to bezpieczne, powiedzial
            ze 3 dni to nic sie nie stanie, ale czytajac wasze opinie boje sie....bo
            podobno jak raz sie zacznie to juz koniec. Poradzcie mi co robic, moze isc do
            innego dermatologa??? Czy ten krem Bioderma Sensibo DS jest taki skuteczny???
            Dolaczam do Was i do walki z ta okropna choroba!!!
        • motylkowa78 Re: O MNIE 15.01.06, 20:51
          U mnie objawy były podobne do objawów Kurydomowej.Z czasem jeszcze przeszło za
          uszy i miedzy piersiami zaczęły sie pojawiać pojedyńcze plamki,na szyi tez
          zauwazyłam.Ale tak jak mi tłumaczyła kiedyś na samym poczatku p. dermatolog,że
          wszystko zaczyna sie od głowy i zchodzi w dół.I nim sie zorientujesz czego nie
          możesz jeść lub stosowac,to bedziesz jak ten (przepraszam za sformuowanie)
          królik doswiadczalny.Pozdrawiam i życzę duuuuuużo cierpliwości.
          • qasieq Re: O MNIE 21.01.06, 20:16
            czesc
            mam ŁZS od kilku lat na głowie; a odkad pamietam za uszami i w pepku; bylam u
            roznych dermatologow-ale ktore z nas nie bylo:/ dopiero 2 lata temu trafilam na
            swietna pania dr- niestety po 2 latach mam nasilenie na glowie, a pani doktor
            pracuje 400 km stad:/ wkurza mnie wypadanie wlosow;niemoznosc noszenia czarnych
            rzeczy, swedzenie,skorupa na glowie- cholery mozna dostac:/ wiem, wiem...twarz
            na razie mi oszczedzilo- troche brwi cierpia- ale mimo to...uzywalam
            pimafucortu-niszczy skore, robi sie coraz ciensza; nizoral-kpina; szampon
            oceanica byl ok ale po dluzszym uzywaniu przestal dzialac; to samo z Farmona;
            hcialabym uzywac pianek, odzywek i innych...wkurza mnie, ze nie da sie tego
            wyleczyc! nie mialam do tej pory z kim o tym pogadac-dobrze, ze zaczeliscie te
            dyskusje w necie. Zima to koszmar, w lecie lepiej- slyszalam ze warto brac wit
            H- moze ktos juz probowal? a Salicylol? Pozdrawiam w niedoli- buzka
            • tz79 Nasza walka 25.01.06, 19:32
              Smarowałem synowi głowę hydrokortyzonem przez około trzy tygodnie. Efekt: - przestało się łuszczyć. Cały czas bierze witaminę H-biotyna, ograniczyliśmy mu nabiał, kakao, czekoladę i zastąpiliśmy to produktami sojowymi. Ogólnie poprawa jest widoczna, niestety skóra w miejscach chorobowych jest zaczerwieniona i podrażniona. Włosy też nie odrastają. Czy wiecie jak długo można bezpiecznie stowować tą maść(hydrokortyzon)? I co zrobić żeby pomóc skórze w odbudowie i leczeniu. A może pomorzecie znależć nam dobrego dermatologa w okolicach woj.opolskiego lub katowickiego?
              Pozdrawiam...
              • viryddi Re: O MNIE 28.01.06, 23:05
                Witam wszystkich serdecznie i pragnę się podzielić własnymi doświadczeniami w
                walce z tym paskudnym choróbskiem. Otóż nęka mnie ono już paręnaście lat. Na
                początku były sterydy, potem inne równie nieskuteczne wynalazki, potem nizoral
                w maści (pomagał na jakiś czas). Kolejni dermatolodzy przedstawiali swoje
                koncepcje, efekt zawsze ten sam - jeśli coś pomagało, to na krótko.
                Postanowiłam wziąć sprawę w swoje ręce. Zaczęłam studiować literaturę na ten
                temat i to głównie pod kątem leczenia naturalnego. Zrozumiałam, że proponowane
                mi dotychczas leki, działające objawowo, tylko wpychają chorobę do wewnątrz,
                nie dając w zasadzie szans na całkowite wyleczenie. Przekonałam się również jak
                ważna jest w tego typu problemach odpowiednia dieta. Efektem tych poszukiwań i
                związanych z tym wielu eksperymentów jest opanowanie ŁZS w sposób naprawdę
                zadowalający. Owszem, zdarzają się jeszcze nawroty, ale o wiele delikatniejsze
                niż kiedyś i w tej chwili bez użycia jakiejkolwiek chemii potrafię im zaradzić.
                Obecnie stosuję spreparowane przez siebie maści i toniki i uważam na to, co
                jem :-))Jeśli ktoś byłby zainteresowany szczegółami, chętnie się nimi podzielę
                drogą mailową (viryddi@gazeta.pl)Jednego jestem pewna, można to świństwo
                ujarzmić, a że wielu lekarzy jest innego zdania...no cóż, ich problem :-)
                Pozdrawiam, Beata
                • pablit Re: O MNIE 31.01.06, 08:34
                  Witam wszystkich mam LzS juz od 2 lat i ciagle to lecze .Wlosy mi wypadaja a na
                  twarzy w okolicach nosa i rrwi skora sie luszczy.dermatolog kazal mi uzywac
                  masci ,,elcom" oraz plynu ktory byl robiony na zamowienie , myje wlosy
                  szamponem selsun blue przez jakis czas bralem tez tabletki. czy znacie jakies
                  lepsze leki ? jak to mozna szybko wyleczyc?? I czy jest nadzieja ze cebulki mi
                  sie odbuduja a wlosy odrosna? Prosze o odpowiedz i z gory dziekuje.
            • zuzianieduza Re: O MNIE 25.05.06, 20:18
              hey! ja mam LZS na glowie, czole i ostatnio na plecach miedzy łopatkami:( bylo
              juz dobrze ale znowu wróciło:( no i cały czas strasznie wypadaja włosy-boje sie
              ze bede łysa, a mialam kiedyś takie piękne i długie włoski. uzwalam szamponu
              SELSUM BLUE- dobry byl, ale jak sie skonczyl poszlam do mojej dermatolog i
              zapisala mi STIEPROX-dopiero zaczelam uzywac wiec jeszcze nie wiem jakie
              efekty. no i biore jeszcze tabletki-antybiotyk na krosty i plamy UNIDOX
              SOLUTAB, a na głowe mleczko LORIDEN. na wypadanie wlosow bralam ALPICORT-ale mi
              nie pomógł:( kiedys używałam Salicylol ale nie polecam, nie jest dobry, a włosy
              robia sie strasznie tłuste, trudno je rozczesać i jeszcze śmierdzą! pozdrawiam
    • tynina czesc 01.02.06, 18:52
      czesc jestem Justyna...szukalam informacji na temat tej choroby ŁZS i...jakos
      trafilam na ciebie wiec zalozylam sobie login i pisze...choruje gdzies od 5
      miesiecy tyle ze choroba zaatakowala mi oczy wiec leczylam sie u okulistow
      przez ten dlugi czas...teraz wiem ze bez sensu i tyle bardzo duzo pieniedzy
      wyrzucilam w bloto..na szczescie dotarlam do dermatologa ktory mi uswiadomil na
      co jestem chora! niestety nie moge powiedziec czy leki mi pomagaja czy nie bo
      leczenie zaczelam kilka dni temu! w kazdym razie czytajac komentarze widze ze
      ta choroba ciagnie sie latami.to straszne a ja myslalam ze leki kuracja pomoze
      i pozbede sie jej juz na zawsze!!zalamalam sie troche.naprawde juz nie mam
      sily...narazie mam jakas specjalna masc robiona w aptece i proszki kremy...poza
      tym niedlugo bede brala lek PROTOPIC...ty juz chorujesz od 2 lat..jak sobie z
      tym radzisz?caly czas jestes na lekach?mozna to wyleczyc na zawsze?prosze
      odpisz...pozdrawiam cie i czekam na odpowiedz
      • kuradomowa0 Re: czesc 02.02.06, 20:53
        HEJ
        TAK 2 LATA I CZASEM MAM NAPRAWDE DOŚĆ, SZCZEGÓLNIE ZIMA, BO OBJAWY SIE NASILAJA
        A LATEM JEST O WIELE LEPIEJ.NIE ZNAM TEGO LEKU CO ZACZNIESZ BRAĆ JA TERAZ
        UŻYWAM KREMU BIODERMA SENSIBIO D.S. JEST NAPRAWDE ŚWIETNY KOSZTUJE OK 45 ZŁ I
        DOSTĘPNY W APTECE. MOJA CERA ZMIENIŁA SIE Z NORMALNEJ W BARDZO SUCHĄ, I Z TYM
        TERAZ WALCZE BARDZO CIĘŻKO TO WYCHODZI, RANO UŻYWAM 3 RÓŻNYCH KREMÓW Z TEGO
        PIERWSZY TO WSPOMNIANY WCZEŚNIEJ BIODERMY. A NA NOC TEŻ BIODERMA + NAWILŻANIE I
        OLIWKA W ŻELU ALE I TAK BUDZE SIE SUCHA JAK PAPIER.
        ŻYCZE POWODZENIA I NAPISZ COŚ WIECEJ O LEKACH JAKIE WYNIKI PO ZASTOSOWANIU.I
        BARDZO WAŻNE NIE STOSUJ STERYDÓW W MAŚCI ANI POD ŻADNĄ INNĄ POSTACIĄ POPRAWA
        NASTĘPUJE PRAWIE NATYCHMIAST ALE POWIKŁANIA SĄ PRAWIE NIE DO OPANOWANIA.
        CZYTAŁAM PRACE NA TEMAT ŁZS PEWNEGO DOKTORA Z KATEDRY I KLINIKI DERMATOLOGI A.M
        WE WROCŁAWIU I ON NAPISAŁ COŚ TAKIEGO ŻE NIE WIADOMO DO KOŃCA JAKA JEST
        PRZYCZYNA I JAK TO WYLECZYĆ NA ZAWSZE. WIEC ...
        POZDRAWIAM
        • viryddi Re: czesc 02.02.06, 22:39
          Kurodomowa,piszesz:
          >MOJA CERA ZMIENIŁA SIE Z NORMALNEJ W BARDZO SUCHĄ,
          Tak sama z siebie to się raczej zmienić nie mogła. Sądzę, że w używanych przez
          ciebie kremach muszą być jakieś mocno wysuszające składniki, np olej mineralny
          >RANO UŻYWAM 3 RÓŻNYCH KREMÓW
          A musi ich być aż tyle? Przy podrażnionej skórze im mniej składników na nią
          nakładanych tym lepiej
          > OLIWKA W ŻELU
          Proponuję, żebyś zamieniła oliwkę na olej ze słodkich migdałów (np
          Pollenyaromy),lepiej nawilża i łagodzi podrażnienia. Stosuje się go, jak
          zresztą wszystkie oleje, na wilgotną skórę.
          Pozdr
          • tynina Re: czesc 03.02.06, 11:26
            piszecie ze nawet jak wstajecie to wasza skora jest sucha chociaz ja nawilzacie
            przed spaniem...dziwne bo te leki tzn kremy i masci tak mi nawilzaja ta skore ze
            jak wstaje rano to ona dalej jest nawilzona...i czuje te kremy na sobie...takze
            odkad uzywam kremow jest super. nie moge na nic narzekac zniklo mi wszystko w
            ciagu trzech dni (bez sterydow) i mam nadzieje ze nie wroci...jeszcze mam kilka
            pytan: od czego to sie robi? przeciez ja zawsze mialam sucha skore i co roku
            jest zima a nigdy tego nie mialam...dopiero teraz...a i jeszcze czy sa jakies
            zastrzezenia np czy mozna miec kontakt ze zwierzetemi albo kapac sie w stawach
            czy jeziorach (ktore niekoniecznie sa czyste)...??moze te pytania sa glupie ale
            ja nie mam zielonego pojecia w takich sprawach a poniewaz wyjezdzam za kilka
            miesiecy to wolalabym wiedziec wczesniej bo wrazie bede musiala
            zrezygnowac...prosze o odpowiedz i do uslyszenia pozdrawiam
    • marionagio Re: O MNIE 06.02.06, 15:49
      Cześć!
      Nie wiem czy to coś pomoże, ale podleczyłam mojego (z łojotokowym zapaleniem
      skóry) psa bardzo skutecznie - odrosła mu piękna, gęsta sierść i prawie
      zupełnie zniknął łupież. Dawałam mu MSM (biosiarka), firmy Olimp, około 30 zł za
      120 kapsułek + Omega-3 firmy Naturelle. Sama też brałam MSM. Nie mam
      łojotokowego zapalenia skóry, ale MSM działa ogólnie b. dobrze (między innymi
      usuwa toksyny i wybitnie dobrze działa na skórę i włosy). Bierze się jej mniej
      więcej 2X po 4 tabletki (rano pół godziny przed śniadaniem i wczesnym
      popołudniem - jeśli weźniesz zbyt późno, nie będziesz mogła spać). Stan skóry
      jest najczęściej powiązany z pracą wątroby i nerek - powinnaś więc chyba
      oczyścić sobie te narządy.
      Pozdrawiam i życzę dobrych rezultatów.
    • jotpiet33 Re: O MNIE 22.02.06, 12:31
      Jestem tutaj "świeżynką", lekarz zdiagnozował u mnie ŁZS 2 miesiące temu. Od
      razu z zapaleniem okołoustnym. Stosowałam tydzień Pimafucort, bo okazało się,
      że na Metronidazol jestem uczulona. Wszystko było ok, do 6 dnia po odstawieniu,
      potem znowu wróciło. Czytam o Biodermie - czy stosujecie ją razem z jakimiś
      lekami doustnymi?
      • monika_bem Re: O MNIE 18.03.06, 11:12
        Witam
        kilka słów o mnie ,borykam sie z ŁZS od 7 lat!!!!Głównie nawroty w okolicach
        nosa ,skroni,linia czołowa pod włosami Wszystkie leki o których piszecie w
        mniejszym lub większym stopniu działają ale należy pamiętać o tym że leki te
        dzielą się na dwie grupy: sterydowe (np.Lokoid Lipokream,Laticort)i przeciw
        grzybiczne np (Daktarin ,Pirolam).I tu zaczyna się problem ŁZS o ile mi wiadomo
        to choroba którą można jedynie zaleczyć a stosowanie sterydów w stanach
        zapalnych w dłuższym okresie czasu zaczyna uodparniać skórę i działa znacznie
        wolniej,coraz trudniej pozbyć się czerwonych plam ,leki przeciwgrzybiczne to
        jedynie profilaktyka .Pojawił sie nowy lek na rynku który można stosować bez
        konsekwencji jakie mogą wystąpic po sterydach,jednak jest drogi ok 100 zł za
        maść ELIDEL.No ale wyboru nie mam może ktoś z was już go stosował ? Podobno
        rewelacja ,no zobaczymy !!!
        • motylkowa78 Re: O MNIE 18.03.06, 11:38
          ja równiez dostałam Elidel ale nie pozostałam bierna i zanim go wykupiłam(bo
          faktycznie jest drogi) i zaczełam poszukiwania czegos na temat tego
          preparatu.Zdania były podzielone.Jednemu pomogó a drugiemu zaszkodziło.Jedno
          jest pewne,że wynalazłam kilka opinii ludzi,którzy równiez szukali czegos na
          temat Elidelu i wynaleźli opinie Amerykańskich badaczy i okazało sie,iż ten
          specyfik ma skłonności rakotwórcze.I to własnie skłoniło mnie,by nie
          wykupywać,a poza tym tez nie miałam pewności,że wydam sporo pieniedzy na cos
          co "może" mi pomoże.Obecnie stosuję Pimafucort,Humektan i doraźnie niestety
          Elocom.Pozdrawiam
    • at1011 Re: O MNIE 04.03.06, 22:16
      witam wszystkich!
      widzę, ze jest nas troche... może w przyszłości jakąś partię założymy... ;)
      a tak poważnie to chciałbym polecić pewien kosmetyk (lek). nie zauważyłem go w
      żadnym poście, a mnie osobiście bardzo pomógł! to emulsja SEBODERM. taki włoski
      wynalazek. jeśli komuś pomoże, to będę rad.
      pozdrawiam
    • baybe3 Re: O MNIE 24.03.06, 07:45
      Witam wszystkich! Dziewczyny czy ja mam ŁZS? Juz podaje kótki opis. Cera
      mieszana, przesuszona, rozszerzone pory w okolicach noska. Na suchych
      policzckach często pojawiają sie wypryski - czerwone bezropne krostki, które
      długo sie leczą..właściwie mam je ciągle, jak już coś zniknie pojawiają się
      nowe. Dziwne bo własnie skóra na policzckach jest najbardziej wrażliwa i sucha.
      Mam tez takie podskórne czerwone maleńkie kropeczki (może to pekniete naczynka,
      nie wiem). CZasem te krosteczki tworza takie małe skupiska - placki, skóra w
      tych miejscach jest nieco inna, taka jakas dziwna, szorstka, cos podobnego do
      liszaja... Najgorsze - co jakiś czas (w róznych odstępach) skóra zaczyna mi sie
      łuszczyć. Dotyczy to szczególnie wlasnie pechowych policzków. Łuski sa suche
      białe, czasem łuszczą sie jakieś własnie małe placki (przeważnie w tych
      miejscach liszajkowatych), czasem łuszczy sie i czoło i nosek i broda..czyli
      cała buzia. Nie mam łojotoku, nie mam łupiezu, głowa jest ok. Jak byłam u
      dermatologa w innej sprawie (wtedy moja buzia była ładna) i wspomniałam o
      problemie łuszczenia ten stwierdził, że to ŁZS...ale czy każde łuszczenie skóry
      oznacza tę własnie chorobę? Jak odróznic wielkie przesuszenie/odwodnienie cery
      od choroby? Pomóżcie.
        • pablit Re: O MNIE 14.04.06, 12:35
          Witam.Bylem wczoraj u dermatologa (2 raz) i stwierdzila duzą poprawe. (mam łzs
          glowy. Włosy mi juz nie wypadaja w takich ilosciach jak wczesniej . lekarz mi
          przepisal :Zincas , clotrimazolum i loxon 5% . Co myslicie o tej kuracji? Czy
          ktos juz stosowal z was loxon? bo rozne sa o nim zdania... Prosze odpowiedzcie!!
    • thmc17 Re: O MNIE 18.04.06, 00:00
      witam , mam prawie 18 lat i od okolo 3 miesiecy ŁZS
      nawracało juz 5 razy ( trwało tydzień , 10 dni przerwy i znowu )
      byłem u dermatologa mam przepisane :
      -Loratadyna (tabletki) , Clotrimazolum (krem), Pimafucort(krem) Pityval i Physiogel

      było dobrze 12 dni ale znowu wróciło , więc będe mieć raczej kuracje sterydową
      mam nadzieje że to pomoże
      mam to coś na policzkach, teraz na brwiach i czasem na nosie
      piecze , szczypie ,pali ;d póki co leki aż tak dobrze nie działają ale mam
      nadzieje na poprawe .. pozdrawiam
      • asia.1976 Re: 18.04.06, 12:12
        ja także mam łzs (leczę się juz z 10 lat, z przerwami oczywiście).
        Stosowałm juz wszystkie możliwe maści i kremy, ale zauważyłam, że chorobowo
        zmieniona skóra uodparnia się na stosowanie jednego preparatu, więc co jakiś
        czas zmieniam specyfik.
        Leczę się w szpitalu dermatologicznym i moja dermatolog zaleciła mi opalanie i
        wizyty w solarium z umiarem oczywiście. Stosuje sie do jej zaleceń i widzę
        efekty.
        • pablit Re: 18.04.06, 17:32
          Ale ty masz chyba łzs na twarzy? ja tez stosowalem sporo masci i kremow itd
          efekty byly ale male. Troche boje sie stosowac loxon5% no ale jezeli lekarz tak
          kazal... To da sie wyleczyc w ogole?? (Mam ŁZS na skorze glowy)
    • jotpiet33 Re: O MNIE 21.04.06, 12:17
      moja dermatolożka po bezskutecznej kuracji antybiotykami i exoderilem
      przepisała mi elidel. podziałał (łzs na czole i skroniach), podobno jednak po
      pewnym czasie będę miała nawrót. pytanie: po jakim czasie?
      • pablit Re: O MNIE 21.04.06, 18:27
        Nie wiem co to za lek... A jakie on ma dzialanie ? nie pociesze cie tym
        niestety ale mi kazdy dermatolog tak mowi (bylem u 3)
        • bobslej33 Re: O MNIE 27.04.06, 12:50
          elidel to maść-krem, moja dermatolożka mówi, że niesterydowy. stosowałam ją dwa
          razy dziennie, zeszło po prawie dwóch tygodniach, kosztuje ok 100 zł, sporo,
          ale pomógł i jestem z niego zadowolona
          • motylkowa78 Re: O MNIE 29.04.06, 22:10
            Mnie tez dermatolog przepisała elidel i uprzedziła,ze jest drogi i faktycznie
            niesterydowy.Przed wykupieniem postanowiłam troche poszperac w necie na temat
            tej maści i to co sie dowiedziałam włosy staneły mi dęba.Amerykańscy naukowcy
            prowadzili badania i wykryli,że powoduje on raka,więc zaniechałam kuracji tym
            lekiem.
            • jotpiet33 Re: O MNIE 04.05.06, 11:25
              naukowcy naukowcom nierówni; decyzja i tak zawsze należy do pacjenta. osobiście
              sobie chwalę, zwłaszcza że nic innego nie pomagało.
    • asteraki Re: O MNIE 26.05.06, 16:14
      Witam!
      ja wczoraj bylam u dematologa i pow mi ze mam ŁZS. przypisal mijakas masc ktora
      mi zrobili w aptece za 5 zl. pow tylko tyle ze to mzoe wracac. nic mi nie
      wytlumaczyl co to za choroba itp. dopiero z internetu dowiedzialam sie co to
      jest. tylko sie dizwie bo ja taka wysypke mam juz dizsiaj piaty dizen. tzn na
      brodzie za uszami i na policzkach mam male krostki. nie sa ani czerwone ani
      swedzace ( swedza dopiero dzosiaj od kiedy zalozylam masc)tym bardzije sie nei
      luszcze. wiec moze mam zla diagnoze?a moze tak to sie poprostu zaczyna?
    • asteraki Re: O MNIE 26.05.06, 21:43
      chcialabym sie jeszcze zapytac co to jest ten physiogel? do czego sluzy gdzie
      mozna kupic za ile itp. i czy ktos zna dobrego dermatologa w trojmiescie?
      pozdrawiam
      • monika_z1 Re: MOŻE ZIOŁA i NATURALNE LEKI WAM POMOGĄ 05.06.06, 10:56
        Witam wszystkich! Ja choruje od 14 lat NA ŁZS i musze napisać, że z tą chorobą
        trzeba się nauczyć żyć. Przede wszystkim nie ma gotowego lekarstwa na tę
        chorobę, które przepisze Wam dermatolog. Ja odwiedziłam już chyba wszystkich
        lekarzy dermatologów w Krakowie. W zeszłym roku na wiosnę miałam jednak tak
        starszny nawrót choroby, że nawet maści strydowe już mi nie pomagały.
        Przyjaciółka poleciła mi "ZIELARZA", Pana Artura Mnicha, (przyjmuje na ul.
        Kieleckiej w Krakowie, w Centrum Medycyny Naturalnej), wyleczył ją z AZS. Mnich
        przepisał mi mieszanki ziół, które nosiłam przez 2 miesiące w termosie i
        popijałam w trakcie pracy. Pomogło, ale skóra nie była jeszcze doskonała.
        Udałam się więc do sklepu zielarskiego i wszystkim mogę polecić POMADĘ OJCA
        GRZEGORZA tzw. mydło ziołowe, którym myje sobie twarz jak tylko cos zaczyna
        mnie swędzieć i widzę jakieś zaczerwienie. TO jest naprawdę rewelacja -
        proponuję wyrzucić te maści sterydowe, które robią więcej złego, niż dobrego. A
        co do smarowania twarzy to ten zielarz polecił mi stosowanie maści nagietkowej
        na noc i to też polecam. Od roku w przypadku swędzenia twarzy, czy pojawienia
        się plamek myję sobie wieczorem twarz Pomadą Ojca Grzegorza, a następnie
        smaruję maścią nagietkową. Rano budzę się z gładką skórą twarzy. Myslę, że
        ważne jest również odżywianie. Ja musiałam zrezygnowac z nabiału, ale trudno,
        cos za coś.
        Pozdrawiam serdecznie
        Monika
      • zuzianieduza Re: O MNIE 07.06.06, 18:15
        hey! physiogel to srodek do mycia twarzy, stosuje sie go bez uzycia wody, czyli
        na sucho.jest bardzo fajny, wygladza skore i nawilza. polecam. mozna go dostac
        w aptece, kosztuje ok.30zł. proponuje kontakt z innym dermatologiem, moze
        jakims bardziej doswiadczonym, bo diagnoza nie musi byc wlasciwa. chociaz nie
        wiadomo do konca. u mnie zaczelo sie od wlosow-i niestety nadal tam jest, ale
        teraz takze na plecach i to w postaci mozna powiedziec wlasnie krost:(
        • asteraki Re: O MNIE 15.06.06, 23:13
          co znaczy od wlosow?ja teraz wszystko co mi sie dzieje ze skora odrazu odbieram
          jako ŁZS ;( ostatnio dostalam ostrego lupiezu i odrazu myslalam ze to nastepny
          etap tej choroby. masc przypisana przez tego lekarza pomola rewelacyjnie (mial
          ok 60 wiec hcyba mozna go uznac za doswiadczonego acz kolwiek nie mowei ze
          dobrego) tylko ze za uszami zostala mi tak jakby zaczerwieniona skora. teraz
          kazdy pryszcz traktuje tak samo czyli ze strachem ze to ŁZS.... ;(
          • zuzianieduza Re: O MNIE 24.06.06, 19:07
            od włosów tzn od pospolitego "łupieżu", który się nim nie okazał, uzywalam
            róznych szamponów i mikstur, ale nic nie pomogło, aż poszłam do dermatologa-
            zaqpisała jakies leki i pomoglo ale na krotko, "łupież" wrócił ale ze zdwojona
            siła. męczylam sie jeszcze kilka ładnych miesiecy, az zmienilam dermatologa,
            ktora powiedziala ze to jest łzs i wytłumaczyła jak to leczyć i w czym rzecz. a
            chodzi o to zeby nie tylko zlikwidowac objawy ale jak najdluzej utrzymac dobry
            stan skóry.i zapisała mi leki do wcierania ktore zlikwidowały "łupież", i
            kazała myć włosy szamponami o kwasnym pH czyli 5,5, bo trzeba zobojetnic skóre
            głowy, no i czasem uzywac szampony leczniczego-wtedy uzywałam Selsunblue-dobry
            ale gdy sie skonczył to z zalecenia zmienilam na Stieprox tej firmy co
            physiogel, i tez jest swietny. teraz juz nie mam(jak kiedys) odpadajacych
            płatow skory we włosach:)ale od poczatku choroby wypadaja mi włosy, i niestety
            nadal je trace, to chyba moj najwiekszy problem, bo mialam kiedys takie ładne,
            grube, geste i długie, a teraz ściełam i mam krótkie piórka:(((
            • motylkowa78 Re: O MNIE 06.07.06, 19:24
              No,nareszcie mamy słoneczko.Nie wiem jak Wy ale ja bardzo się z tego powodu
              cieszę.Nareszcie mam spokój z cerą i tymi złuszczającymi sie czerwonymi
              plamami.Wystarczy,że na krótko wystawie buźkę na słońce i po kłopocie.Jak ja to
              lubię.Pozdrawiam Wszystkich i życze udanych wakacji dla tych co sie uczą oraz
              udanego urlopu,dla tych,którzy pracują(tak jak ja),pieknej pogody oraz dużo
              słoneczka.
    • zacatecas Re: O MNIE 13.07.06, 03:32
      czesc,
      jak czytam o poradach niektorych polskich dermatologow, to bardzo sie wkurzam,
      bo samo przez to przeszlam i wiem, jakie bzdury czasami plota. Od paru lat mam
      LZS, ale dopiero od 2 lat nie mam problemu z zalozeniem czarnej bluzki :)))
      (lupiez...itp)
      Zaczelo sie od zwyklego lupìezu, potem tlusty, zolty i masowe wypadanie wlosow.
      Strupy na glowie, wlosy sklejone u nasady. Luszczenie sie skory przy brwiach,
      na powiekach, w okolicach nosa.
      Kolejne szanowne panie dermatolog polecaly: kolejny szampon przeciwlupiezowy
      (ja mialam juz 20 roznych), nie denerwowanie sie, dietki i herbatki...
      Przy takim zawansie choroby to te wszystkie dietki i witaminki mialam w
      glebokim powazaniu :/

      I w koncu, natrafilam na super pania doktor, ktora zalecila:
      Przez 3 tygodnie, wieczorem, wcierac w glowe plyn Betnovate firmy GSK
      W tym samym czasie, rano, myc glowe szamponem Stiprox 1,5% firmy Steifel
      Na problemy twarzowe nic lepszego niz Nutracort z hydrocortisina 1% firmy
      Galderma.
      Problemy zaczely znikac od reki. Teraz myje glowe(obowiazkowo codzienne mycie)
      zwyklym neutralnym szamponem i raz na tydzien tym Stiproxem. Jak mi cos rano
      wyskoczy kolo brwi itd, traktujego to Galderma i po bolu. Niestety wlosy moje
      dlugie i piekne scielam na krotsze, aby skora glowy lepiej oddychala. Co do
      innych zalecen to pamietam jeszcze: korzystac z promieni slonecznych, nie uzywa
      suszarki, jak uzywamy zele i inne rzeczy na wlosy to nie zostawiac tego na noc.
      W zimie uzywac "oddychajacej" czapki. Lojotok wzrasta ze stresem, zima, ze zlym
      (tlustym) odzywianiem, przed menstruacja (dlatego pomagaja hormony). Wiecej
      grzechow nie pamietam.
      Pozdrawiam serdecznie
      Marzena

      • ania.bu Re: O MNIE 29.07.06, 01:14
        Przeczytałam wszystkie Wasze wypowidzi na temat ŁZS.Ja przez wszystko, o czym
        piszecie przeszłam. Jestem weteranką w tej walce. Zmagam się z tym ponad
        dwadzieścia lat. Wszystko, co zalecali dermatolodzy pomagało na bardzo krótko.
        Miałam skorupę na głowie, czerwone plamy w brwiach i koło nosa.Nie mogłam
        chodzić do fryzjera, używać kosmetyków, nie będę wymieniać, bo sami wiecie. A
        najgorzej było jak dopadała mnie jakaś choroba, bo wszystko bardzo się
        zaogniało.Do mycia głowy stosowałam przeróżne szampony, ale pomagały na krótko,
        albo wcale. Wlaściwie przez przypadek konsultantka z Avonu poleciła mi szampon
        przeciwłupeżowy. Okazał się rewelacyjny. Zniknęła skorpa, mam czystą skórę i nic
        mi się z głowy nie siepie. Kupiłam mojej córce, również w Avonie, emylsję do
        twarzy dla cery tłustej z serii CLEARSKIN (dla młodzieży)i próbnie posmarowałam
        sobie okolice nosa i brwi i zadziałało.Używam tegook trzech lat. Zdarzają się
        nawroty, ale bardzo łagodne. Panuję nad tym! Używam też piankę do mycia twarzy i
        tonik do cery mieszanej.Kiedyś nosiłam takie fryzury, żeby zasłaniały mi jak
        najwięcej twarzy ( długie grzywki i włosy zaczesane na policzki). A teraz nie
        noszę grzywki i śmiało odsłaniam całą twarz.
    • artmann ŁZS a zakażenia ogranizmu 17.07.06, 14:12
      Witam !
      Na temat ŁZS zostało powiedziane tutaj wiele, jedna osoba zwróciła uwagę na to
      że przyczyna tej choroby wynika z zakażania organizmu wewnątrz, ta teoria
      pojawia się czasami w różnych wątkach, dlatego proszę osoby piszącze aby
      ponownie napisały czy nie mają schorzeń które można by kwalifikować jako
      zakażenia wewnętrzne organizmu.
      Chodzi tutaj o : choroby przewodu pokarmowego (pasożyty, grzyby, inne),
      zatwardzenia, grzybice, próchnicę zębów, stosowanie kuracji antybiotykowych.
      Czy ktoś z Was robił badania kału na pasożyty, grzyby.
      Jeżeli ktoś z Was miał lub ma z powyższym problemy to potwierdzało by to teorię
      o przyczynach w chorobach wewnętrznych, dlatego proszę o opinię.
      • strasnazaba6 Re: ŁZS a zakażenia ogranizmu 04.08.06, 16:08
        cZEŚĆ.oD PONAD ROKU BORYKAM SIĘ Z TĄ CHOROBĄ.jESTEM ZAŁAMANA.cO JAKIŚ CZAS
        DERMATOLOG DAJE MI DO ŁYKANIA TABLETKI GRZYBOBÓJCZE fLUCONAZOLE,WTEDY ZARAZA
        PRZYCICHA,ALE NA KRÓTKO.sTOSUJĘ TEŻ MAŚĆ eLIDEL,ALE TRZEBA ROBIĆ W SMAROWANIU
        NIĄ CO NAJMN.1O-DNIOWE PRZERWY.kILKA DNI TEMU TRAFIŁAM DO ZIELARZY-OJCÓW
        bONIFRATRÓW,ZIÓŁKA DO PICIA NA PRÓBĘ I OKŁADY ZAOWOCOWAŁY ZAOSTRZENIEM STANU.tO
        POTWORNE NIE MÓC Z POWODU OKROPNEGO STANU SKÓRY(WYKWITY MAM NA CAŁEJ TWARZY)
        OMIJAĆ WŁASNE LUSTRO,A W MIEJSCACH PUBLICZNYCH,CHOĆBY W SKLEPIE,WYKONYWAĆ
        UMIEJĘTNE OBROTY TWARZĄ DO ŚCIANY.cHOROBA SPRAWIA,ŻE UNIKAM LUDZI,WSTYDZĘ SIĘ
        SPOTKAĆ KOGOŚ ZNAJOMEGO,OGRANICZAM WYCHODZENIE Z DOMU.cO DO POCHODZENIA CHOROBY-
        TYLE SPRZECZNYCH OPINII ROBI KOMPLETNĄ WODĘ Z MÓZGU,TO WSZYSTKO BŁĄDZENIE W
        CIEMNOŚCIACH,CZYTAJĄC wASZE WPISY OKAZUJE SIĘ,ŻE ILE LUDZI,TYLE MOŻLIWYCH
        KURACJI.cIESZĘ SIĘ JEDNAK,ŻE W OGÓLE ISTNIEJE TAKIE FORUM.cZY MA KTOŚ JAKIŚ
        KONTAKT DO OSOBY PISZĄCEJ JAKO magulka2,WYLECZONEJ PRZEZ cHINKĘ I KTÓRA PONOĆ
        MIAŁA DAĆ NAMIAR NA JAKĄŚ INNĄ OSOBĘ LECZĄCĄ AKUPUNKTURĄ,DZIAŁAJĄCĄ w wARSZAWIE?
        gORĄCO POZDRAWIAM WSZYSTKICH WALCZĄCYCH Z łZS,MOŻE KTOŚ JEST MI W STANIE COŚ
        PORADZIĆ?wSZYSCY LEKARZE POWTARZAJĄ MI JEDNO-TEN GRZYB NORMALNIE ŻYJE W KAŻDYM
        CZŁOWIEKU,OBJAWIA SIĘ W MOMENCIE OBNIŻONEJ ODPORNOŚCI ORGANIZMU.
        • spike32 Re: ŁZS a zakażenia ogranizmu 21.08.06, 21:01
          ja tez choruje na to mi pomagal krem OCTOPIROXniestety drogi no i rok mialem
          spokoju teraz przestal dzialac chyba sie skora przyzwyczaila co do kremu pitival
          to tylko u mnie bylo gorzej jakos nie dzialal na mnie Teraz dostalem od lekarza
          tabletki o nazwie ORUNGAL ale czy cos to da ponoc one bardziej na grzybice jak
          wszedzie czytam ale sprobuje zobaczymy
    • betar1 Re: O MNIE 23.08.06, 15:36
      Walcze z tym bardzo długo,ale jakoś nigdy nie pomyślałem,że to nieuleczalne.Mam
      zmiany we włosach na głowie,brwiach,dokoła nosa ,na policzku,podbrudku i klatce
      piersiowej.Na dłuższą metę nie pomogły:Pimafucort,Hydrokortyzon,Pevizone
      itp,praktycznie bezskuteczny okazał się Nizoral,a Sebiprox jeszcze pogorszył
      sprawę.Także Clotrimazol nie działa.
      Natomiast bardzo dobrze radzę sobie z naszą dolegliwością przy pomocy chińskiej
      maści o nazwie PIYAN PING, teraz smaruję raz dziennie ,na początku ok 5
      razy.Skóra jest gładka i bez przebarwień.Niestety jak ją odstawiłem to po 4
      dniach poczułem powracające swędzenie.Smaruję dalej bo raz dziennie nie jest
      upierdliwe.Co prawda producent zaleca 5-8 razy dziennie przez miesiąc albo
      dłużej,ale jakoś zapominam.Maść poleciła mi aptekarka,zwolenniczka medycyny
      naturalnej.Płaciłem za nią 18 zł.Teraz planuję wesprzeć maść od srodka przy
      pomocy preparatu o nazwie "liść oliwny",zobaczymy.
      Jeśli chodzi o skórę głowy to niespodziewanie najlepsze efekty przyniosło
      używanie najnowszego "Head & shoulders" z cynkiem,niesamowite.Myję dwukrotnie z
      tym,że drugie mycie pozostawiam bez spłukiwania przez ok.5 min,szczypie w oczy
      jak cholera,ale działa.
      Pozdrawiam wszystkich cierpiących i wkurzonych.
    • alapochopien Re: O MNIE 01.09.06, 09:27
      Witam
      Dermatolog stwierdził u mnie łojotokowe zapalenie sóry pół roku temu. Przepisał
      mi maści typu Pimafucort i Nizoral. Są skutecznie, ale problem powraca po paru
      tygodniach. Może jest coś sukteczniejszego?
      Pozdrawiam
      • motylkowa78 Re: O MNIE 13.09.06, 20:52
        Jak dotąd nie znalazłam skutecznego środka,który mógłby definitywnie
        zlikwidowac tą chorobę.Każdy z nas,którzy uskarżaja sie na ta dolegliwośc
        cierpią znaleźli lub wciąz szukaja odpowiedniego środka,który mógłby choc na
        jakis dłuższy czas zniwelowac ŁZS.Ja na głowę stosuję szampon Kerium z La Roche
        (jest drogi ale bardzo wydajny-jedna buteleczka wystarcza na 3-4 miesiace,a
        głowę myję co drugi dzień).Twarz myję żelem Lysanel a potem nakładam krem
        Pityval(równiez z La Roche).Od czasu do czasu jeszcze cos mi wyskoczy ale to
        sporadycznie.Ale podkreslam,to co mnie pomaga,to nie oznacza,że kazdemu
        musi.Pozdrawiam Wszystkich
    • tomas1919 witam Ciebie 22.09.06, 19:32
      ja mam 18 lat i zmagam sie z ta choroba 3 lata.znam pare sposobow na to ale
      chwilowych.napisz mi numer gg bo teraz sie spiesze.odezwij sie ziomus dousłyszenia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka