Dodaj do ulubionych

Oziebla ???

23.07.02, 16:25
Witam! Przeczytalam kilka postow i odpowiedzi na nie i widze, ze moj moze co
niektorych Forumowiczow rozbawic, jednak licze na to, ze odpisza tez ludzie,
ktorzy moj problem potraktuja powaznie a nie jak "prowokacje". Chcialabym
wiedziec jak definiowana jest ozieblosc seksualna. Moj maz twierdzi, ze
jestem oziebla i z tego powodu czestotliwosc naszego wspolzycia raptownie
spada. Jestesmy 7 lat po slubie i nie moge powiedziec, by osiaganie orgazymu
przychodzilo mi latwo. Milosc francuska nigdy nie zawodzi, byl tez taki czas
kiedy pozycja na jezdzca dawala mi pelne zadowolenie, ale zaszlam w ciaze i
wspolzycie musialo zostac "zawieszone" ze wzgledu na jej utrzymanie. Teraz,
po porodzie moglabym zaczynac "probowanie" od nowa (chcialabym wrocic do "na
jezdzca"), ale slyszac komentarze meza wszystkiego mi sie odechciewa. Czy na
prawde jestem oziebla ?
Obserwuj wątek
    • aniats Re: Oziebla ??? 23.07.02, 16:47
      Ciezka sprawa. Jezeli masz ochote na seks i odczuwasz jego potrzebe (a tak jest
      skoro o tym piszesz) to znaczy ze nie jestes oziembla.
      Jezeli twoj maz rzuca jakies nie przyjemne komentarze (zakladam, ze sa nie
      przyjemne) na temat twojego popedu, to mysle ze normalne jest ze cie to
      zniecheca.
      Co do orgazmu, to wiemy ze w naszym przypadku nie jest to takie proste. Od 9
      lat jestesmy razem, mamy dwoje dzieci (jedno bardzo malutkie). Po porodzie
      nastapil okres pologu, zaczelismy reguralne wspolzycie calkiem nie dawno. Nie
      byly to super przyjemne stosunki na poczatku (raczej bolesne). Ale nie dawno
      wszystko wrocilo do normy.
      Czasem mam wrazenie ze to mojemu mezowi bardziej zalezy na moim orgazmie niz mi
      (nie z powodow ambicjonalnych). I to chyba o to chodzi, facet ma orgazm
      zagwarantowany i tak naprawde od jego staran zalezy jak nam bedzie. Ostatnio
      mniewam dwa orgazmy za kazdym razem jak sie kochamy, tak sie chlopak stara
      (absolutnie super fantastyczne).

      Z tego co mowisz to raczej on jest problemem a nie ty. Byc moze ma on jakies
      ukryte pragnienia, ktorych nie chce (albo wstydzi sie wyznac) czasmi to ich
      blokuje i przezucaja wine. Wiem bo mam w tym male doswiadczenia. Moja rada:
      Zapytaj go czego oczekuje, patrz mu gleboko w oczy zeby ci jakiegos kitu nie
      wcisnal albo zwiodl. Jezeli powie prawde to, w zaleznosci od tego o co mu
      naprawde chodzi (niektore rzeczy sa nie do przyjecia) powinno byc ok.

      Powodzenia
      Ania
      • boroweczka1 Re: Oziebla ??? 23.07.02, 17:05
        Dziekuje za odpowiedz ! Chyba cos jest w tym o czym piszesz, czyli o jego
        pragnieniach, ale kiedys zrobil cos, co mnie bardzo zrazilo do niego (sorry,
        ale nie chce o tym pisac) i to chyba to stanowi problem, a technika swoja
        droga. Pozdrawiam !
        • aniats Re: Oziebla ??? 23.07.02, 17:14
          boroweczka1 napisał(a):

          > Dziekuje za odpowiedz ! Chyba cos jest w tym o czym piszesz, czyli o jego
          > pragnieniach, ale kiedys zrobil cos, co mnie bardzo zrazilo do niego (sorry,
          > ale nie chce o tym pisac) i to chyba to stanowi problem, a technika swoja
          > droga. Pozdrawiam !

          Przepraszam, ze wtrace jeszcze jedno zdanie. Jezeli cos cie do niego zrazilo, a
          ty chcesz nadal z nim byc, to musisz mu wybaczyc. Inaczej nie da rady.

          Pozdrawiam
          Ania
          • boroweczka1 Re: Oziebla ??? 23.07.02, 17:21
            Problem w tym, ze coraz czesciej nachodza mnie mysli o rozstaniu, a "tego" nie
            jestem w stanie wybaczyc, wiec pewnie "nie da rady". Pozdrawiam.
            • aniats Re: Oziebla ??? 23.07.02, 17:25
              To bardzo przykre. Moge sie jedynie domyslac, ze chodzi o cos najgorszego na
              swiecie.
              Szkoda. To w takim razie zapomnij o swojej oziemblosci, bo nie jestes oziembla.
              Poprostu faceta nie kochasz, bo nie masz za co. A wrecz przeciwnie, masz powody
              by go nie kochac.
              Przykro mi z powodu dzieciaczka.

              Pozdrawiam,
              Ania
            • aniats Re: Oziebla ??? 23.07.02, 17:28
              Poslalam ci maila na twoja skrzynke w gazecie.

              Ania
              • boroweczka1 Re: Oziebla ??? 23.07.02, 17:52
                Dziekuje ! Juz odpisalam !
                • aniats Re: Oziebla ??? 23.07.02, 18:15
                  Ja tez.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka