Dodaj do ulubionych

Jestem oziebla ???

24.08.07, 09:33
Niestety nie posiadam takiego temperamentu jak moj maz, chociaz bym
chciala.
Na poczatku naszego zwiazku bylo wspaniale, jak to w swiezej milosci
bywa, moglam sie kochac z Nim codziennie.
Teraz wystarczy mi raz na 2-3 tygodnie.
Wiem, ze to dla Niego zbyt malo i widze jak cierpi. On chcialby co
najmniej 2-3 razy w tyg.
Bardzo Go kocham i zalezy mi na Nim, jest cudownym mezem i
tatusiem.
Czasami sie zmuszam do milosci, ale to tez nie zawsze wychodzi, bo
jak nie jestem podniecona (brak lubrykacji) to jest to watpliwa
przyjemnosc dla obojga.
Czytalam kilka watkow na tym forum i wiem, ze nie jestem jedyna
(magnolia321, olimpiaxx).
Nie chcialabym aby nasz zwiazek zakonczyl sie rozwodem, tak jak
niektory mezczyzni to tutaj opisuja.
Jak wiec moglabym pomoc naszemu zwiazkowi?
Obserwuj wątek
    • marek_kolomanski Re: Jestem oziebla ??? 24.08.07, 10:05
      Musisz znaleźć przyczynę, co się takiego stało w międzyczasie, że kiedyś
      chciałaś codziennie a teraz raz na 3 tygodnie.
      Może np. partnerowi urósł w międzyczasie "mięsień dyrektorski" itp. i po prostu
      przestał Cię kręcić? Czy inni mężczyźni Cię kręcą?
      Każdy przypadek jest inny. Ogólnie to się nazywa "znudzenie partnerem" Przyczyny
      jak mówiłem są indywidualne, czasem do usunięcia, czasem nie.
      Jeśli nie, to grozi rozpadem związku po jakimś czasie - kiedy twój zrozpaczony
      partner uzna, że się miarka przebrała...
    • lilyrush Re: Jestem oziebla ??? 24.08.07, 10:31
      Najważniejsze jest chyba to, żebys nie robiła czegokowiek dla niego
      tlyko dla siebie-żebys przekonaąl siebie, ze seks jet fajny i go
      lubisz. I TY sa nim tęsknisz. Inaczej dojdzeisz co najwyżesz do
      czestszego spełniania obowiążku małżeńskeigo a przcież nie o to
      choidz, prawda?
      I spokojnie- tka zaraz to on sie rozwidzł nie będzie, zwłaszcza jk
      macie dziecko. Meżczyźni tu opsują, ale raczej nie robia. Grozi Ci
      jednynie opcja kochanki
    • marek_kolomanski Re: Jestem oziebla ??? 24.08.07, 10:43
      Opcja kochanki jest jak najbardziej prawdopodobna. Jeśli tylko trafi mu się taka
      możliwość, to myślę, że się długo zastanawiał nie będzie.
      • zdzichu-nr1 Re: Jestem oziebla ??? 24.08.07, 10:48
        Możesz spróbować robić mu to oralnie, względnie ręką, tak by się jakoś
        rozładował. Zadowolony specjalnie nie będzie, ale jak Cię naprawdę kocha, to
        zrozumie.

        IMHO zastanów się nad sobą, bo oziębłym to się zwykle jest na stałe, a nie tak,
        że byłam gorąca, a teraz nagle jestem oziębła. Tu podskórnie coś się dzieje,
        spróbuj dojść do tego sama, jeśli się nie uda, pozostaje lekarz
        • evame Re: Jestem oziebla ??? 24.08.07, 10:53
          Jak mi sie jakis mezczyzna podoba to oczywiscie, ze mnie pociaga,
          jednak mysle, iz kazdy nastepny, nowy podniecalby mnie tez bardziej
          tylko na poczatku. Moj Maz jest nadal bardzo pociagajacym facetem i
          czasami (widocznie zbyt rzadko) podnieca mnie fakt, w jaki sposob
          dziala na inne kobiety.
          Nieraz nasz seks jest bardzo satysfakcjonujacy rowniez i dla mnie,
          jednak ja nie mam potrzeby przezywac go tak czesto.
          No i opcja kochanki tez mi zbytnio nie odpowiada.
          • evame Re: Jestem oziebla ??? 24.08.07, 11:01
            O opcji „oralnie“ lub „reka“ tez juz rozmawialismy i czasami
            praktykujemy, jednak kilka razy bylo juz tak, iz On byl zly, ze
            akurat tylko tyle mam Jemu do „zaoferowania“
            • zdzichu-nr1 Re: Jestem oziebla ??? 24.08.07, 11:03
              evame napisała:

              > O opcji „oralnie“ lub „reka“ tez juz rozmawialismy i cz
              > asami
              > praktykujemy, jednak kilka razy bylo juz tak, iz On byl zly, ze
              > akurat tylko tyle mam Jemu do „zaoferowania“

              no, to akurat normalne, ale "lepszy rydz niż nic". możesz mu to powiedzieć;-)
              • gomory Re: Jestem oziebla ??? 24.08.07, 11:39
                > no, to akurat normalne, ale "lepszy rydz niż nic". możesz mu to powiedzieć;-)

                Taki "rydz" tylko w okreslonych okolicznosciach kojarzy mi sie przyjemnie. Uprawianie seksu z pania niepodniecona jakos srednio mnie bawi.
          • zdzichu-nr1 Re: Jestem oziebla ??? 24.08.07, 11:07
            evame napisała:

            > Jak mi sie jakis mezczyzna podoba to oczywiscie, ze mnie pociaga,
            > jednak mysle, iz kazdy nastepny, nowy podniecalby mnie tez bardziej
            > tylko na poczatku.

            hmmmm, czy nie przeżywasz seksu zbyt jednostronnie? zodiakalna panna? ;-)

            seks z ukochaną osobą potrafi mienić się tysiącem barw niczym tęcza. nigdy nie
            jest dokładnie tak samo, raz gorzej, raz super, ale zawsze jakoś inaczej. Twój
            problem jest bardzo skomplikowany jeśli piszesz takie rzeczy, niestety ja nie
            podejmuję się rozstrzygnąć o co tu w istocie chodzi. pzdr.
            • lilyrush Re: Jestem oziebla ??? 24.08.07, 11:17
              zdzichu-nr1 napisał:
              > hmmmm, czy nie przeżywasz seksu zbyt jednostronnie? zodiakalna
              panna? ;-)

              Mozesz to roziwnać???? proszę :-) proszę :-) uwielbiam takie
              rewelacje
              bo ze panny sa nudne, schematyczne i prewidywalne w łóżku to juz
              wiem
              • eeela Re: Jestem oziebla ??? 24.08.07, 12:05
                > bo ze panny sa nudne, schematyczne i prewidywalne w łóżku to juz
                > wiem

                Herezja!!!
                :-)
                • lilyrush Re: Jestem oziebla ??? 24.08.07, 12:07
                  eeela napisała:

                  > > bo ze panny sa nudne, schematyczne i prewidywalne w łóżku to juz
                  > > wiem
                  >
                  > Herezja!!!
                  > :-)
                  >
                  >Ela..ty pamietaj, ze nie moze byc za dużó wyjatków potwierdzajacych
                  regułe ;-)
                  • wiktoriada111 Panna w łózku 24.08.07, 13:58
                    Kontynuujmy temat, proszę:)
                    • eeela Re: Panna w łózku 24.08.07, 14:48
                      Panna-Pan - tylko takie mam doswiadczenia.

                      Obaj moi kochankowie, byly i obecny, sa Pannami. Osobowosci
                      calkowicie odmienne, co rzutuje tez na zachowania w lozku, rzecz
                      jasna, ale pewne rzeczy jednak sie pokrywaja.
                      Kochanek-Panna jest niezwykle zafascynowany piersiami. Nie mam
                      porownania z innymi znakami zodiaku, ale moge smialo rzec, ze biust
                      to centrum zainteresowania kochanka-Panny - ze wszystkimi tego
                      zaletami. Kochanek-Panna potrafi cuda wyczyniac, pieszczac kobiece
                      piersi, takie cuda, ze nogi miekna. Mysle, ze kochanek-Panna jest z
                      natury przede wszystkim bardzo wrazliwy i czuly, a mojego pierwszego
                      partnera nature po prostu musialo spaczyc wychowanie, ale i tak
                      przebijalo to spod pancerza egoizmu i egocentryzmu. Kochanek-Panna
                      jest niezwykle wrazliwy na zmienne kobiece nastroje podczas seksu -
                      jakims szostym zmyslem natychmiast odgaduje, w ktorym momencie
                      nalezy byc delikatnym i czulym, w ktorym zas trzeba sie
                      troche 'zezwierzecic'.

                      Kochanek-Panna ma niewyczerpany apetyt na seks i czerpie z niego
                      prawdziwa zyciowa radosc. Entuzjastycznie podchodzi do nowych
                      pomyslow i otwarcie mowi o swoich fantazjach.

                      Moja druga Panna tym przede wszystkim rozni sie od pierwszej, ze na
                      pierwszym planie zawsze stawia moje potrzeby (wszystko jedno, czy
                      jest to potrzeba zazycia orgazmu czy tez blogiego snu ;-) ), nigdy
                      na nic nie naciska, tylko czeka, az sama zdecyduje, i nigdy, nigdy
                      nie czulam sie przez niego potraktowana instrumentalnie (w
                      przeciwienstwie do pierwszej Panny)
                      • zdzichu-nr1 Re: Panna w łózku 24.08.07, 18:12
                        Kochane, nie namówicie mnie na wykład "panna w łóżku" (na inne znaki też), nie
                        mam czasu na taką wiwisekcję. Zresztą jaka jest kobieta-panna w wyrku
                        powszechnie wiadomo i zwykle się sprawdza. pozdrawiam serd.
                • panda_zielona Re: Jestem oziebla ??? 24.08.07, 20:31
                  eeela napisała:

                  > > bo ze panny sa nudne, schematyczne i prewidywalne w łóżku to juz
                  > > wiem
                  >
                  > Herezja!!!
                  > :-)

                  Herezja do kwadratu!!!!!!
                  Dla mnie ten,kto autorytatywnie głosi taki pogląd jest idiotą.
                  • sylwiamich Re: Jestem oziebla ??? 25.08.07, 14:25
                    Jestem zodiakalną panną.Z mojego doświadzenia wynika że nie masz
                    racji, oj nie masz...
                    • lilyrush Re: Jestem oziebla ??? 25.08.07, 21:34
                      sylwiamich napisała:

                      > Jestem zodiakalną panną.Z mojego doświadzenia wynika że nie masz
                      > racji, oj nie masz...

                      Normalne Sylwia jeszcze sie okaże za chwile, że mamy urodziny tego samego dnia....
    • eeela Re: Jestem oziebla ??? 24.08.07, 12:37
      Mozesz sprobowac rozbudzic sie sama. Poogladac erotyke, porno,
      pobawic sie czesciej sama ze soba, po prostu sprobowac sie nakrecic.
      Bo nic nie piszesz o klopotach z osiaganiem satysfakcji, wiec
      zgaduje, ze ich nie ma?
      • woman-in-love Re: Jestem oziebla ??? 24.08.07, 12:45
        a moze to po prostu szerszy brak wyobrażni, pomysłowości, ognia? Obecnośc
        rywalki na horyzoncie wniosłaby wiele inwencji IMO
        • evame Re: Jestem oziebla ??? 24.08.07, 14:01
          Nie zdzichu, nie jestem spod znaku panny,

          i czy nie jest naturalnym lekkie znudzenie partnerem po ponad 15
          letnim zwiazku ( moze znaczenie ma tez fakt, iz moj maz jest moim
          pierwszym partnerem seksualnym )

          Elu nie mam problemow z osiaganiem satysfakcji i chyba masz racje,
          moze powinnam czesciej sie nakrecac (co tez juz probowalam - przez
          filmy czy masturbacje)
          jednak przez fakt iz pracuje na caly etat i mamy dziecko jest to
          czesto awykonalne.
          • ane16 Re: Jestem oziebla ??? 24.08.07, 15:10
            Glosatorr ,gdzie jesteś ?
            Ty to potrafisz doradzić,mam nadzieje ,że tak postępujesz w realu jak piszesz.
            Bardzo lubie czytać twoje pisanie ,
            bo mądrze gadasz facet .
          • zdzichu-nr1 Re: Jestem oziebla ??? 24.08.07, 18:10
            W moim dość długim życiu nudziły mi się seksualnie niektóre Panie już po jednym
            razie;-) kilkanaście lat z przerwami byłem też z jedną Panią która mi się nigdy
            nie znudziła i teraz pewnie też bym ją bzyknął ;-)

            A mówiąc b. poważnie, to, że to Twój pierwszy partner seksualny myślę, że MA
            DUŻE ZNACZENIE. Nie namawiam broń Boże do zdrady, ale może być tak, że tak
            naprawdę jesteście seksualnie niedopasowani tylko Ty o tym nie wiesz. Życzę
            happy endu dla tej trudnej sytuacji.pzdr.
          • matylda_n Re: Jestem oziebla ??? 27.08.07, 11:12
            A dziecko w jaki jest wieku ?
            • evame Re: Jestem oziebla ??? 27.08.07, 12:20
              matylda_n napisała:

              > A dziecko w jaki jest wieku ?

              20 miesiecy
              • matylda_n Re: Jestem oziebla ??? 27.08.07, 15:25
                A czy nie jest przypadkiem tak, że ten znany, przewidywalny i troche juz nudny mąz został wyparty przez dziecko, że całą twoją sfere emocjonalną zdominowało macierzynstwo
                Czy on zawsze miał tak duże potrzeby, których nie mogłas zaspokoić ?
    • gacusia1 Re: Jestem oziebla ??? 24.08.07, 16:31
      Jak masz pomoc zwiazkowi???Jesli nie masz ochoty sie kochac,to zrob
      mezowi przyjemnosc.Na pewno nie bedzie mial nic przeciwko "ustnym"
      pieszczotom kilka razy w tygodniu.Albo chociaz Twoja raczka.No,chyba
      ze dochodzi jeszcze Twoja niechec do robienia "laski",to juz
      wspolczuje mezowi...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka