evame
24.08.07, 09:33
Niestety nie posiadam takiego temperamentu jak moj maz, chociaz bym
chciala.
Na poczatku naszego zwiazku bylo wspaniale, jak to w swiezej milosci
bywa, moglam sie kochac z Nim codziennie.
Teraz wystarczy mi raz na 2-3 tygodnie.
Wiem, ze to dla Niego zbyt malo i widze jak cierpi. On chcialby co
najmniej 2-3 razy w tyg.
Bardzo Go kocham i zalezy mi na Nim, jest cudownym mezem i
tatusiem.
Czasami sie zmuszam do milosci, ale to tez nie zawsze wychodzi, bo
jak nie jestem podniecona (brak lubrykacji) to jest to watpliwa
przyjemnosc dla obojga.
Czytalam kilka watkow na tym forum i wiem, ze nie jestem jedyna
(magnolia321, olimpiaxx).
Nie chcialabym aby nasz zwiazek zakonczyl sie rozwodem, tak jak
niektory mezczyzni to tutaj opisuja.
Jak wiec moglabym pomoc naszemu zwiazkowi?