16.03.09, 19:42
Czy moj synek jest, albo ma zadatki na mamisynka?
Uwielbia sie ze mna przytulac, jak go glaszcze, caluje; jak mnie
widzi, to chce zebym go brala na rece i przytulala (co czynie bardzo
ochoczo). Czesto tez placze, jak sie np. uderzy, albo poslizgnie,
etc. i wtedy chce, zebym go calowala w miejsce, gdzie go boli, no i
oczywiscie musze go przytulic; Ja pracuje i zajmuje sie nim moja
tesciowa, wiec nie jestesmy caly czas razem, ale kiedy jestem w
poblizum to dla niego istnieje tylko ja. Jesli jest beze mnie, to
nie ma problemu z zostaniem z innymi ludzmi. Ale wiem, ze czesto
pyta: Gdzie jest mama? A jak tylko pojawiam sie na widoku, to zaraz
sie do mnie "przykleja"

Dla mnie nie stanowi to problemu, bo uwielbiam go przytulac, nosic,
calowac. Ale nie chce mu zrobic tym krzywdy i wychowac go na kogos
niezaradnego i placzliwego.

Moja mama byla dosc oziebla, ja nie chce taka byc. Ale moze
powinnam?
Obserwuj wątek
    • na_pustyni Re: mamisynek 16.03.09, 19:46
      Jakby miał 15 lat, to bym się martwiła.
      Moim zdaniem normalne dziecko.
    • semi-dolce Re: mamisynek 16.03.09, 20:48
      A skąd ci w ogóle przyszło do głowy, że powinnaś być oziębła??
      • zuzanna322 Re: mamisynek 16.03.09, 20:55
        Przyszlo mi stad, ze jak obserwuje te bardziej "ozieble" mamy, to
        widze, ze ich dzieci zachowuja sie troche inaczej. Moze ozieble to
        zle slowo, nie wiem czym je zastapic. Np. kuzynka mojego meza, jak
        jej synek sie wywali, czy przewroci, to zbywa to smiechem. Moze tez
        tak na niego nie chucha i dmucha jak ja. Nie wiem. Moze to tylko
        kwestia charakteru dziecka, ze moj jest taki troche bardziej
        uczuciowy. Mam tez kolezanke, ktora wczesnie oddala swojego synka do
        zlobka, zeby, jak to sama wyrazila: "nie zrobic z niego mamisynka,
        tylko oswoic z innymi". Jej syn rowniez wydaje sie byc bardziej
        samodzielny i odwazny, niz moj.
        • monika.k81 Re: mamisynek 16.03.09, 21:29
          Ja tez mam maminsynka smile Moj synek zachowuje sie dokładnie jak Twój. Ma 2 latka
          i od tygodnia poszedl do żłobka. Ciężko idzie oswajanie bo teskni za mamą ale
          ponoc to normalne. Nie uważam żebyśmy robiły naszym synkom krzywdę, wręcz
          przeciwnie - kocham go najbardziej na świecie i to jeden z tysiąca sposobów na
          okazanie miłości.
        • semi-dolce Re: mamisynek 16.03.09, 21:59
          No dziecko powinno się dla jego prawidłowego rozwoju społecznego posłać gdzieś
          do innych dzieci, ale nie do żłobka, tylko do przedszkola, tak w wieku 3-4 lat,
          kiedy ono do tego dorośnie.

          Nie robienie tragedii z wywalenia się akurat uważam za słuszne, bo jesli nic sie
          nie stało to nie ma się nad czym rozczulać. Ale w ogóle dziecko przytulać
          należy, okazywac mu uczucia, głaskac, pieścic, tulić - spontanicznie i jak
          najczęściej. Bez względu na płeć dziecka.

          Chciałabyś żeby twój syn był bardziej samodzielny i odważny?
    • ap3333 Re: mamisynek 17.03.09, 09:06
      Jak si wywróci, to sprawdzić, czy to coś poważnego, jeśli nie, to podmuchać i
      nie robić sprawy. Ale nigdy nie można się śmiać z płaczącego dziecka! I uważam,
      że jeśli tylko dziecko chce, to przytulać jak najwięcej. Potem jako dorosły nie
      będzie się bało kontaktu fizycznego, dotyku, wyrażania emocji, okazywania uczuć,
      będzie bardziej empatyczne. Niezaradne i płaczliwe dziecko wyrasta zwykle wtedy,
      kiedy się mu usuwa sprzed nosa wszystkie przeszkody i robi wszystko za nie, a
      nie z tego powodu, że się je przytula, gdy tego potrzebuje. A tych, którzy
      opowiadają brednie o hodowaniu prawdziwych "twardzieli" zimnym chowem poślij na
      drzewo. Chcesz mieć w przyszłości syna, który nie będzie potrafił okazywać uczuć
      swojej partnerce albo swoim własnym dzieciom?
      • aneta_d_83 Re: mamisynek 17.03.09, 09:29
        Mój synus ma 13 miesięcy i od jego urodzenia ja się zajmuję jego wychowaniem i zamiast pójść do pracy zostałam z nim w domku. Też jest maminsynkiem. Ale wolę mieć może nie rozpieszczone, ale dziecko, które wie,że jest kochane niż właśnie "twardziela", którego nikt nie przytula.
        Uważam, że małemu dziecku potrzeba miłości, przytulania, pieszczenia. Nie należy robić tragedii z niewielkiego upadku,bo to przesada...
        Jeśli synuś sam chce się przytulać to chyba znaczy że sam tego potrzebuje więc tul go i kochaj...
    • daga_j Re: mamisynek 17.03.09, 14:10
      Nie ograniczaj czułości synkowi, jak będzie miał tego dużo to sam w pewnym
      momencie będzie się "odganiał" od maminych czułości, spokojnie macie jeszcze
      parę lat bliskości. Ja tulę dużo oboje moich dzieci, córkę i synka, nie
      rozgraniczam ilości buziaków w zależności od płci smile
      • meg.123 Re: mamisynek 18.03.09, 12:49
        Według moich obserwacji to właśnie chłopcy bardziej się lubią tulić,
        całować itp niż dziewczynki. Ja też mam synka 16m-cy i jest podobnie
        z jednym wyjątkiem gdy upadnie bądź jakaś inna krzywda to z
        uśmiechem na twarzy krzyczę baaach....bądź tym podobne hasła i
        zazwyczaj to nas chroni przed płaczem(przeważnie też się śmieje) no
        chyba, że uderzy się mocno i od razu mocno płaczę to tulę, całuję,
        dmuchamsmile
        • zuzanna322 Re: mamisynek 20.03.09, 17:42
          dziekuje wszystkim mamom za odpowiedzi
    • kra123snal Re: mamisynek 20.03.09, 18:06
      Rozumiem, że niektórym się wydaje, ze jak chłopiec od niemowlęctwa
      nie zachowuje się jak zgorzkniały starzec, czy macho, to jest coś z
      nim nie tak? Następny etap, to "chłopaki nie płaczą". Mam nadzieję,
      że oszczędzisz synkowi tego typu wychowania i nawet gdy będzie miał
      15 lat i będzie chciał Cię usciskać tak, zeby nikt nie widział smile,
      to go nie wyśmiejesz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka