Gość: Toni
IP: *.orion.pl
19.11.01, 10:59
Muszę się przyznać, że należę do facetów, którzy myślą o seksie przez 90% czasu.
Jakiś czas temu miałem mały skok w bok z młodszą koleżanką (dodam, że mam żonę:)
Przy próbie uprawiania seksu miałem kłopot z wzwodem:). Wytłumaczyłem sobie, że
to nerwy i ta nowa sytuacja... Próbowałem kilka razy i.. wyszło, ale nie
najlepiej.
Jak zbity pies wróciłem do żony - pogodziliśmy się i... kłopoty ze wzwodem.
Podczas onanizowania się nie mam większych kłopotów, ale zauważyłem też spadek
zainteresowania płcią przeciwną (o facetach nie ma mowy:).
Co mam zrobić? Skłaniam się do rozstania z żoną i poukładania życia od nowa.