Dodaj do ulubionych

Nieudana zdrada!

IP: *.orion.pl 19.11.01, 10:59
Muszę się przyznać, że należę do facetów, którzy myślą o seksie przez 90% czasu.
Jakiś czas temu miałem mały skok w bok z młodszą koleżanką (dodam, że mam żonę:)
Przy próbie uprawiania seksu miałem kłopot z wzwodem:). Wytłumaczyłem sobie, że
to nerwy i ta nowa sytuacja... Próbowałem kilka razy i.. wyszło, ale nie
najlepiej.
Jak zbity pies wróciłem do żony - pogodziliśmy się i... kłopoty ze wzwodem.
Podczas onanizowania się nie mam większych kłopotów, ale zauważyłem też spadek
zainteresowania płcią przeciwną (o facetach nie ma mowy:).

Co mam zrobić? Skłaniam się do rozstania z żoną i poukładania życia od nowa.
Obserwuj wątek
    • Gość: Agnes Re: Nieudana zdrada! IP: *.u.mcnet.pl 19.11.01, 12:00
      > Jak zbity pies wróciłem do żony - pogodziliśmy się i... kłopoty ze wzwodem.
      >
      > Co mam zrobić? Skłaniam się do rozstania z żoną i poukładania życia od nowa.

      A co zona Ci zawinila?
      Sadzisz, ze to przez nia masz klopoty ze wzwodem? Nie sadze.
      Az cisnie sie na usta - ze to kara za zdrade :)))))
      To wszystko siedzi w glowie. Zamiast do prawnika, idz lepiej do psychoterapeuty.
      • Gość: skuter Re: Nieudana zdrada! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.11.01, 12:12
        Proste jak drut !
        Żona nie była dostatecznie atrakcyjna i nie starała się.

        Jestem teraz z atrakcyjna dziewczyną, chętną do wszystkiego i od paru lat ani
        mnie kusi na bok. Ale ona wie, że chłop wypieszczony jest we wszystkim
        skuteczniejszy także w zarabianiu pieniędzy, ale i w pieszczotach itp. No
        trzeba sie wysilać.

        Złotko, problem zawsze jest po środku. W każdej zdradzie 50 % ( i ani 1 %
        mniej !) winy jest żony czy jak ją zwał.
        • Gość: Agnes Re: Nieudana zdrada! IP: *.u.mcnet.pl 19.11.01, 14:41
          > Proste jak drut !
          > Żona nie była dostatecznie atrakcyjna i nie starała się.

          Hehehehehehehe, chyba umre ze smiechu.
          Wiesz ile ja widzialam atrakcyjnych kobiet, ktore sie staraly, a byly zdradzane
          przez mezow. Chyba nie tutaj jest problem.

          > Złotko, problem zawsze jest po środku. W każdej zdradzie 50 % ( i ani 1 %
          > mniej !) winy jest żony czy jak ją zwał.

          Tylko, ze zdrada jest swiadaoma i albo w to wchodzisz albo nie. No, nie mow, ze
          zona Cie wepchnela na sile do cudzego lozka.

          • Gość: skuter Re: Nieudana zdrada! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.11.01, 16:43
            Gość portalu: Agnes napisał(a):

            > Wiesz ile ja widziałam atrakcyjnych kobiet, które się starały,

            dostatecznie - tego słowa tu brakuje !!!

            i to w zasadzie wyjaśnia temat.

            > Tylko, że zdrada jest świadaoma

            absolutnie i jest w sumie zwykłą kalkulacją.

    • Gość: skuter Re: Nieudana zdrada! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.11.01, 12:03
      Drogi Toni,

      Wyczuwam, że już masz parę latek. Też to miałem. Nie przejmuj się.
      Dzisiaj rozwiązanie jest proste - to Viagra. Jak mały zdrowy (w nocy się
      budzi), to jest ok. Pamiętaj 1/2 tabletki no i powodzenia.
      Lub naucz się ćwiczeń stawiania małego leżąc na boku i ściskając cyklicznie (co
      10 - 15 sek) uda bez żadnego onanizawania się, ale i bez rozpraszania. Początki
      ćwiczeń trudne (miesiące), ale potem efekt doskonały i skuteczny, gwarantuję.

      Ponadto jest taka stronka bigpenis i tam opisane ćwiczenie ściskania prostaty,
      też polecam - no i nie garb się i pruj!

      Kiedyś nie było internetu i człek sam musiał wszystkiego dochodzić, a ile
      stracił przez to. Wielki żal.
      • Gość: TONI Re: Nieudana zdrada! IP: *.orion.pl 19.11.01, 12:48
        Mam 30 lat!!!
        • Gość: skuter Re: Nieudana zdrada! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.11.01, 13:03
          No tak.

          Stary nie jesteś, ale też tak za 15 lat zobaczysz, że to wszystko nie takie
          ważne.
    • Gość: ika Re: Nieudana zdrada! IP: 212.160.156.* 19.11.01, 14:49
      A gdzie tu wina żony? Twoje klpoty ze wzwodem moga wynikac z TWOICH problemow z
      krazeniem, TWOICH stresow, nerwicy, TWOJEJ zlej diety (zbyt ciezkostrawnej!),
      naduzycia alkoholu przez CIEBIE... a dopiero gdy jestes pewnie, ze z twojej
      strony wszystko w 100% jest ok, to moze być jej wina. Ktos pisal o karze za
      zdrade. Hmmm, to nie tak ,ale na byc moze nie mozesz pogodzic sie z wewnetrznym
      poczuciem winy i wlasna psychika plata Ci figle odmawiajac postawienia w stan
      gotowosci organu...
      Odpocznij od seksu, pobadź troche z zoną, zbliz sie do niej (na razie
      psychicznie), a za jakis czas - wszystko bedzie OK. Zostawienie żony w momencie
      pojawienia sie pierwszych problemów - to ucieczka od problemow. A jak raz
      zaczniej uciekac to juz zawsze bedziesz.
      Pozdr.
      • Gość: lodzia Re: Nieudana zdrada! IP: *.chello.pl 20.11.01, 10:10


        " Muszę się przyznać, że należę do facetów, którzy myślą o seksie przez
        90% czasu.
        Jakiś czas temu miałem mały skok w bok z młodszą koleżanką (dodam, że
        mam żonę:)
        Przy próbie uprawiania seksu miałem kłopot z wzwodem:). Wytłumaczyłem
        sobie, że
        to nerwy i ta nowa sytuacja... Próbowałem kilka razy i.. wyszło, ale nie
        najlepiej.
        Jak zbity pies wróciłem do żony - pogodziliśmy się i... kłopoty ze
        wzwodem.
        Podczas onanizowania się nie mam większych kłopotów, ale zauważyłem też
        spadek
        zainteresowania płcią przeciwną (o facetach nie ma mowy:).

        Co mam zrobić? Skłaniam się do rozstania z żoną i poukładania życia od
        nowa."

        Pierwszy raz (z kochanką) to mógl być stres ,bo nowa sytuacja chciałes
        się wykazac ,za bardzo się przejałeś .
        A potem ?Pamiętajac o poprzedniej porażce ,lękając sie czy aby wszystko z
        Tobą ok , Twój stres się pogłębił .Skoro sam na sam dajesz sobie radę
        z postawieniem do boju swojego rycerza ,myślę ,ze w towarzystwie kobiet
        hamuje cię lęk żeby znowu "wacek się nie zbuntował .
        Piszesz ,ze przy onaniźmie nie masz problemów ,ale nie podniecają Cię już
        kobiety tak jak dawniej...
        O czym zatem myślisz -fantazjujesz przy biciu konia? O facetach?a moze o
        obfitych plonach ziemniaków tego roku?
        Jeśli myslisz o rozstaniu z żoną podejrzewam ,że powodem nie jest tylko
        Twoja niedyspozycja -a na decyzję którą rozważasz skumulowało się
        conajmniej kilka czynników .To bardzo poważna decyzja która będzie miała
        wpływ na Twoje życie nie tyko seksualne.(masz dzieci?)
        Życzę Ci abyś zdystansował sie do całej sytuacji i zbyt pochopnie nie
        podejmowal drastycznych kroków.No i oczywiscie powrotu do gotowości bojowej:)

        Lodzia

        • Gość: monikaM Re: Do Lodzi IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.11.01, 11:05
          Chciałam Cię pochwalić za pozytywną zmianę, i ........też tak myślę
          • Gość: lodzia Re: Do Lodzi IP: *.chello.pl 20.11.01, 11:21
            Gość portalu: monikaM napisał(a):

            > Chciałam Cię pochwalić za pozytywną zmianę, i ........też tak myślę

            dzięki ,aż się zarumieniłam:)

    • andrzej.depko Re: Nieudana zdrada! 14.12.01, 01:18
      Twoje kłopoty ze wzwodem są bez wątpienia natury psychogennej. Nie zawsze
      ciągłe myślenie o seksie wpływa pozytywnie na jakość kontaktu seksualnego. Zbyt
      łatwo można się wpędzić w nerwicę seksualną. O psychogennym pochodzeniu Twoich
      problemów świadczą prawidłowe wzwody podczas masturbacji. Nie wiem czy problemy
      ze wzwodem są wystarczającym powodem do rozmyślania o rozwodzie. To chyba zbyt
      pochopna decyzja. Chyba że podłożem rozwodu są zupełnie inne problemy.
      • dummy Re: Nieudana zdrada! 14.12.01, 09:38
        Toni, nie rozumiem takich ludzi ja ty. Wacus ci nie staje i od razu chcesz
        rozwodu ? Przeciez sie juz przekonales, ze nie tylko przy zonie ci nie staje,
        ale i przy innych kobietach. Nie zwalaj winy na zone ! Nie wiem, jaka ona jest
        w lozku, ale na pewno nie jest to jej wina.

        Idz do seksuologa i ratuj malzenstwo, kurde 30-letni chlop i taki
        nieodpowiedzialny.
    • hans_kloss Nieudana zdrada! 14.12.01, 09:55
      Witam,

      Musze cie zmarwic, twoje problemy maja swoje zrodlo w podswiadomosci.
      Prawdopodobnie podswiadomie wiesz, ze zdrada jest czyms zlym, ze nie powinno
      sie lamac danej przysiegi i za taki postepek czeka surowa kara. Zrodel twoich
      obecnych klopotow moze byc zreszta znacznie wiecej. Moze to byla ta ostatnia
      kropla, ktora przepelnila czare.

      Rozwiazanie nie jest proste. Owszem wizyta u seksuologa pozwoli zalatac dziure,
      a V pozwoli na dorazna pomoc. Ale tobie, moim zdaniem, potrzebna jest raczej
      psychoanaliza. Aby wyciagnac wszystkie twoje podswiadome leki i nauczyc sie z
      nimi zyc i z nimi radzic.

      Moim zdaniem opuszczenie zony nie nalezy do najmadrzejszych rozwiazan. Pamietaj
      jest to zyczliwa ci osoba, ktora pomimo tego co zrobiles stara ci sie pomoc.
      Jesli twoje leki sa podswiadome, jej zmiana na inna kobiete nie wniesie nic, a
      moze nawet poglebic zaburzenia.

      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka