moloko27
19.04.08, 19:42
sprawa wyglada tak:mieszkam zagranica,w firmie w ktorej pracuje jest
wymog l(minimum edukacji) ukonczenie szkoly sredniej,jest tam
zatrudniona mloda dziewczyna (jako kierujaca)cos jakby prawa "reka
kierownika"nazywa sie to "cell leader"zaczynala jako zwykly pracownik
(jak ja) a teraz majac lepsze pieniazki pracuje"wyzej",dla mnie jest
to nie sprawiedliwe gdyz ja zeby uwiarygodnic moje swiadectwo ze
szkoly sredniej musialam poszukac tlumacza(pilnowali tego) ktory za
mi przetlumaczyl moje swiadectwo!wiem jak to bylo,dostala sie do
pracy przez tgzw.agencje(w polsce cos jakby (posredniak pracy-urzad
pracy)a tam trzeba pokazac papierki,napewno naklamala ze przyniesie
pozniej,no i sprawa tak sie przeciagnela ze nigdy nie doniosla....bo
nie miala czego!osobiscie czuje sie zle potraktowana,co w tej
sytuacji zrobic?napisac anonim na ta osobe?